Dodaj do ulubionych

Temat słoneczny - Filtry ochronne

28.04.12, 11:08
Tak mnie pogoda i osobiste przekonania natchnęły. Wierzycie? Stosujecie? Uważacie?
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 11:12
      Tylko na plaży.
    • drinkit Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 11:27
      Tak, zawsze krem na dzień mam z filtrem, cały rok. Ale nie 30 czy 50, tylko 20. Na wakacjach w ciepłych krajach ładuje wysokie filtry.
    • anika772 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 11:35
      Wierzę, stosuję, uważam, smaruję Iwostinem.
      • wilowka Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 11:58
        Ja tez używałam od paru lat, do twarzy gdzieś tak od kwietnia do sierpnia właśnie Iwostinu 15 SPF ale wiem, że wśród znajomych byłam w znacznej mniejszości. A teraz pogadałam z dermatologami i kupiłam 50+
        --
        • wilowka Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 12:01
          No i Iwostin mi już nie odpowiada, w 2-3 kilka ostatnich opakowaniach krem śmierdział plastikiem i miał nieprzyjemną konsystencję uncertain
    • vivi.bon Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 12:07
      Stosuję Avene lub SVR, 50-tki. Nie mam jakiejś bardzo jasnej karnacji, ale z wiekiem zauważam postępującą skłonność do przebarwień, więc od kiedy skończyłam 30, smaruję się zapamiętale, żeby nie przeobrazić się w indycze jajo.
    • przeciwcialo Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 13:44
      Nie ma co wierzyc tylko trzeba stosować.
      Mam wypróbowane działające filtry.
      Do twarzy LRP fluid 50 a do ciała Rossmanowskie. Uzywam tylko wtedy jak sie wakacjuje, w mieście nie smaruje sie poza twarza.
      • marzeka1 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 13:47
        Stosuję, latem z wyższym filtrem, poza - min. 15.
      • wilowka Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 15:41
        To tak jak ja smile Też LRP 50+ koloryzujący Anthelios i jakiś rossmann 10-6 na ciało w weekendy, bo w słońce raczej w pomieszczeniu jestem, chyba że nie jestem to i w tygodniu się namaszczam.
    • borys314 Re: 28.04.12, 14:00
      Ja jestem leniwy i nie stosuję. Ale mój syn ma bardzo jasną karnację i opala się na czerwono, więc musi. Filtr co najmniej 30.
    • havana28 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 14:26
      Na codzien nie stosuje, bo i tak w czasie najwiekszego nasłonecznienia siedze w biurze. Kupuj e tylko na wyjazdy w ciepłe kraje
      • alfa36 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 22:52
        Stosowałam tylko na plaży. teaz jednak okazalo się, że syn jest uczulony na slonce, więc kupilam la roche pospay (czy jakos tak). Na mlodego działa, a ja zaczełam się smarowac razem z nim. Chętnie poczytam czym Wy sie smarujecie, sama trochę poczytalam i niestety mam mętlik w glowie. Chyba najlepsza bylaby mustella, bo ma filtry mneralne i nie ma parabenow, ale jest to okrutnie drogi krem.
        • przeciwcialo Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 10:41
          Ja stosuje do twarzy La Roche Posay a do ciała filtry z Rossmana.
          Ten z LRP działa skutecznie czego dowodem była opalenizna w psaki mojego męża bo nierówno go posmarowałam. Tam gdzie nie było kremu opaliło go na buraczka.
    • princy-mincy Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 28.04.12, 23:08
      tak, musze
      mam bardzo jasna cere i bez kremu z filtrem 15 min na sloncu to max czas, ktory nie spowoduje u mnie poparzen
      jesli mam wyjsc w sloneczny dzien, to krem 50 na twarz, 30 na cialo (jesli odsloniete), kapelusz z rondem i okulary- po ciazy zaczely mi sie robic przebarwienia na twarzy od slonca uncertain
      i nie smaruje sie kremem do opalania ale kremem przeciwslonecznym
    • jowita771 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 06:16
      Stosuję, dzieci też smaruję. Starsza ma ciemna karnację, więc chyba lepiej znosi słońce, ale i tak smaruję. Mam nadzieję, że moje dzieci nie zostaną solarkami w przyszłości. Słabo mi się robi na myśl, jak sobie można zaszkodzić w ten sposób. Pomijam juz wygląd, bo ładne to nie jest.
    • franczii Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 06:50
      Uwazam bo mam jasna cere i mieszkam we Wloszech. Normalne kremy lub fluidy ktore stosuje na dzien maja filtr 15 i to wystarcza na caly rok do maja czerwca. Potem stosuje wyzsza ochrone: na codzien filtr 30 na twarz i na odkryte czesci ciala.
      Smaruje sie kremami dzieciowymi i tego samego uzywam kiedy jestem na plazy. Mimo ochrony sie bardzo ladnie opalam od razu na brazowo i rowniotko zwlaszcza nad morzem. Jedyny mankament to ze ta opalenizna schodzi rownie szybko jak przyszla. Moge siedziec nad morzem i 2 miesiace i miec piekny koloryt a pare dni po powrocie do domu nie ma po nim sladu. Tylko twarz zostaje musnieta na troche dluzej.
    • asocial Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 19:10
      Codziennie 50tka na twarz, na cialo nakladam 30tkekiedy ide na plaze, albo mam odsloniete ramiona podczas spacerow.
      Mimo takich filtrow i tak sie opalam, ale zawsze na jasny braz, nigdy na czerwono. I mam zdecydowanie mniej zmarszczek niz moja kumpela, z ktora co tydzien chodze na plaze.
    • inguszetia_2006 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 20:11
      Witam,
      Stosuję, najczęściej 30-tki. Dzisiaj też się posmarowałam. Cały dzień spędziłam na rowerze i efekt jest taki, że wyglądam jak miś panda, bo jeździłam w okularach przeciwsłonecznych;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • black-cat Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 20:47
      No właśnie, jak. Ja stosuję rano pod makijaż. I tu niespodzianka, ponieważ podkład nałożony na krem z filtrem destabilizuje ów filtr i ochrona żadna. Co więcej, żeby filtry chroniły, co godzinę, dwie na twarz należy pakować 1 łyżeczkę kremu. W przypadku osób chodzących do pracy to raczej nierealne. Jak wybieram się na plażę (co nieczęsto mi się zdarza, bo źle na nadmiar słońca reaguję) nakładam krem z filtrem, nie maluję się, więc po jakimś czasie mogę kremu dołożyć. Do tego parasolka, okulary i udaje mi się przeżyć.
      Czy przestrzegacie zasad używania filtrów? Czy po każdej kąpieli w jeziorze, morzu, basenie nakładacie na siebie porcję kremu (pamiętając o odpowiedniej ilości, czyli owa łyżeczka na twarz itd)? Czy będąc w pracy nakładacie filtry co kilka godzin (szyby przed słońcem przecież nie chronią)? Czy nakładacie na filtry makijaż (podkłady niemineralne i pudry destabilizują filtry)? Znam panie, które pakują na siebie filtry co dwie godziny a zamiast pudru używają skrobi ziemniaczanej. Przebarwienia i tak mają.
      Tak więc każdego ranka nakładam filtr, destabilizuję go podkładem, ale co tam, filtr jest. Po czym wychodzę do pracy wściekła, że ulegam filtrowej fobii i świadoma jednocześnie, że robię to, by uspokoić wyrzuty sumienia.
      • asocial Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:01
        Dobre podklady rowniez posiadaja filtry.
        • black-cat Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:33
          No, posiadają. Zwykle piętnastki. Ale podkładu nie nakładamy w ilości łyżeczka co dwie godziny.
          • franczii Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 07:58
            To chyba jakis zart. Naprawde wierzysz w potrzebe nakladania co 2 godziny? Ja nawet na plazy tyle na sloncu nie siedze.
      • inguszetia_2006 Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:10
        Witam,
        Jak pracujesz na budowie, to filtr jest niezbędny, ale jak siedzisz w biurze to też?
        Ja nie używam kremów z filtrem na co dzień, tylko podczas weekendów i na wakacjach. No bo tak: z rana wsiadam do samochodu, podwożę się do pracy, wchodzę i najgorsze godziny prażenia spędzam w zacienionym, klimatyzowanym wnętrzu. Potem wracam do domu i rzucam się na leżak w cieniu;-D To po co ten filtr?
        Pzdr.
        Inguszetia
        • asocial Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:21
          Gdzies czytalam fajny artykul o badaniach dermatologicznych- badano np. nauczycielke, ktora przez 20 lat uczyla w tej samej sali, stojac na lewo od okna, efektem byly zmiany glownie po jednej stronie twarzy, itp.

          Mieszkam w tzw. "cieplych krajach" wiec w moim przypadku brak filtra grozi oparzeniem. Swoja droga, IMHO ciezko w dzisiejszych czasach kupic podklad bez filtrow, mam znajoma, ktora nawet nie wiedziala ze ich uzywa, dopoki nie zwrocilam jej uwagi na napis na kremach i podkladzie.
        • black-cat Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:36
          Są podobno badania, które jasno udowadniają, że tak. Pracując w zacienionym biurze, w klimatyzowanym pomieszczeniu, latem, średnio co dwie godziny trzeba nakładać na twarz łyżeczkę kremu ze stabilną formą filtrów (cokolwiek to znaczy).
          • asocial Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:39
            Ja tam lyzka nic nie nakladam, bede sie starzec z godnoscia; )
            Stosowalam juz podklady z filtrami 20, 25 a nawet 30. Nigdy nie widzialam ponizej 18tki, chociaz pewnie istnieja.
          • przeciwcialo Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:56
            Moja mama w zyciu żadnego filtra nie nałozyła. Smarowała sie kremem Nivea, całe popołudnia od wiosny do jesieni spedzała na działce plewiąc, kopiąc, przewracając itp. Ma 70 lat i zmarszczki tyle co pogłębione mimiczne.
            Ja on liceum smaruję się kremami z filtrami i w ciąży oczywiście plamy jak ta lala mi wyszły. Mama więcej ciąż przeszła niz ja i ani pół plamy.
            pani dermatolog która mnie z tych plam leczyła jest zdania że filtry tez trzeba stosować z głowa a nie walic w skóre ile sie da. Skóra ma sama sie bronoc przed słońcem, taka jest jej rola. My możemy jedynie chronić sie przed oparzeniami bo to one sa najgroxniejsze i w tym filtry nam pomagają.
            • kropkacom Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 13:45
              Nie znam żadnej siedemdziesiątki z tylko pogłębionymi zmarszczkami mimicznymi. Znaczy nie będące celebrytami, ale one raczej kremów używały. No chyba, ze mama jest otyła.
              • franczii Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 14:25
                Moja babcia miala tylko takie poglebione zmarszczki mimiczne. Policzki miala gladziutkie, miala troche zmarszczek kolo oczu ale nawet nie tak duzo. Glowna zmarszczka byla kolo nosa, ust. Babcia nie chuda ale nawet nadwagi nie miala. Moja mama ma skore po babci i podobnie, ma gladka twarz. mama jest gruba ale nawet kiedy chudnie to jej te zmarszczki nie wychodza. Ja mam nadzieje , ze wzielam po nich.
              • przeciwcialo Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 20:27
                Mojej mamie daleko do nadwagi o otyłości nie mówiąc.
                No po prostu tak ma i licze że choc połowe po niej dostane wink
      • przeciwcialo Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:42
        Stosuję tak jak doradziła dermatolog po wywabieniu mi pociązowych plam. Z umiarem i rozsądkiem. Skówra nie lubi nadmiaru chemii. Smaruję sie rano. Jesli popołudnie mam spedzic w słońcu nakładam znowu po umyciu twarzy. Na plazy dosmarowuję sie co jakis czas.
        Plamy nie wróciły więc wcale te łyżeczki kremów nie sa potrzebne.
        Co wiecej taka wiecznie obsmarowana skóra raz wystawiona wariuje bo jest bezbronna.
      • vivi.bon Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 29.04.12, 21:49
        Rano krem głównie na dekolt, kark i ramiona, podkład mam z wysokim filtrem. Jeżeli akurat ja odbieram dziecko, to przed wyjściem nakładam krem ponownie i wsio. Nawet na długim spacerze mnie nie łapie, rzadko bywam opalona od samego kręcenia się po mieście.
      • franczii Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 08:02
        Czy po każdej kąpieli w jeziorze, mo
        > rzu, basenie nakładacie na siebie porcję kremu (pamiętając o odpowiedniej ilośc
        > i, czyli owa łyżeczka na twarz itd)?

        Po kapieli owszem bo bysmy sie poparzyli.

        Czy będąc w pracy nakładacie filtry co kil
        > ka godzin (szyby przed słońcem przecież nie chronią)?

        Ale w jakim sloncu za ta szyba jestes?
        Poranne lub poznopopoludniowe tez szkodzi?
        Bo w poludniowym nawet za szyba chyba nikt nie da rady pracowac. A skoro ma zacienione pomieszczenie to po licho filtr?
        • black-cat Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 09:56
          Dzięki Ci dobra kobieto za głos rozsądku. Od dzisiaj nie będę miała wyrzutów sumienia nie wsmarowując sobie w twarz co dwie godziny łyżki kremu.
        • aniorek Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 02.05.12, 11:47
          franczii napisała:

          > Ale w jakim sloncu za ta szyba jestes?
          > Poranne lub poznopopoludniowe tez szkodzi?

          "Kazde" slonce szkodzi. poczytaj sobie o filtrach UVA i przez co sa one w stanie przeniknac. A to wlasnie UVA sa odpowiedzialne za fotostarzenie.

          Z rozbawieniem obserwuje na forum osoby opowiadajace brednie jakby to byla prawda absolutna. big_grin
          • franczii Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 03.05.12, 07:00
            Jak tak chcesz na to patrzec to wszystko szkodzi. Samo zycie szkodzi i z kazdy dzien przybliza nas do starosci i smierci. Trzeba by sie zamknac w jaskini zeby nie byc narazonym na zadne slonce.
      • hellulah Re: Filtry ochronne - a jak je stosujecie 30.04.12, 11:49
        Może się mylę, ale z tego co wiem, filtry jakich używam nie ulegają destabilizacji pod wpływem makijażu.

        Jak napisałam niżej, na co dzień stosuję wysoki filtr, na to podkład z filtrem, owszem mając na uwadze, że z upływem czasu się zdestabilizuje. Latem owszem - jeśli jestem w plenerze, dodaję kremu z filtrem co dwie godziny. Tak, na plaży/w plenerze używam po pasku filtru na każdą sekcję ciała, jak nakazano.

        Moja cera źle reaguje na słońce i naprawdę nie wnikam, dlaczego i jak, ale odkąd stosuję regularnie filtry stan cery jest lepszy.
    • marghe_72 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 20:54
      mam uczulenie, bez wysokich filtrów nie wychodzę na słońce.
    • szyszunia11 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 21:33
      Wierzyć, to wierzę w Boga. Co do filtrów, to ja mam wiedzęsmile Oczywiście, że stosuję, codziennie, cały rok. Zazwyczaj coś koło 15, 20 (pilnuję, żeby była to tez ochrona przeciwko UVA). dzisiaj kupiłam 50+ na większe nasłonecznienie, wycieczki, długie łażenie po mieście itp. Na ciało mało co stosuje, bo mało co odkrywamwink
    • prophetess.pl Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 21:40
      Nie ulegam panice filtrowej, zresztą wg FDA filtry nie powinny być jedynym sposobem ochrony. Cień, odzież ochronna, kontrola czasu na słońcu + unikanie długiego pozostawania na słońcu w godzinach 10-16 - to jest pierwsza linia ochrony przed poparzeniami słonecznymi i tym samym profilaktyki nowotworowej. Smarowanie się filtrami o każdej porze dnia i nocy może wręcz doprowadzić do niedoboru witaminy D. Witamina A i jeszcze kilka innych składników użytych w kremach też mogą działać niezbyt fajnie,więc dobierając krem trzeba mieć to na uwadze.
    • alba27 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 29.04.12, 22:12
      Na codzień nie stosuję, do 15 jestem w biurze ( tyłem do okna), na spacery wychodzimy ok 17, słońca wtedy już nie ma tak dużo, natomiast jeżeli planuję dłużej porobić coś w ogródku to używam 15-20, aha twarzy nie opalam nigdy.
    • ja.dorcia a u mnie... 30.04.12, 11:16
      Nie, nie stosuję filtrów. Niezależnie od pory roku, stopnia nasłonecznienia i szerokości geograficznej. Tak, wiem co mówią koncerny farmaceutyczne, dermatologom nie do końca ufam, bo jakoś nie do końca jestem przekonana co do ich obiektywności, jeżeli na karteczce z reklamą kremu firmy X dostaję rozpiskę, że mam się smarować kremem firmy X i że nie ma wogóle lepszych/tańszych zamienników.
      A co do mnie - mam taką skórę, że nawet w Egipcie w sierpniu nie potrzebowałam filtrów - dopiero po 3 dniu (basen, leżak, basen) zrobiłam się lekko brązowa. Żadnej schodzącej skóry, poparzeń, piegów, czerwonej skóry... Na codzień mam bardzo jasną karnację, ale nie pamiętam, żebym była kiedyś poparzona... I zastanawiam się nie raz, czy właśnie zwiększona wrażliwość na słońce to nie jest efekt stosowania filtrów?

      Ech, mam nadzieje, że moje dzieci też będą takim mutantem jak ja wink
      • hellulah Re: a u mnie... 30.04.12, 11:51
        > I zastanawiam się nie raz, czy właśnie zwiększona wrażliwość na słońce to nie jest efekt
        > stosowania filtrów?

        Tak, zapewne moje poparzone, czerwone jak rak łydki i ramiona (ach ten bąble oklepywane Panthenolem...) w nadbałtyckim kurorcie za ciężkiej komuny to był efekt niecnych knowań zachodnich koncernów farmaceutycznych smile
        • ja.dorcia Re: a u mnie... 30.04.12, 13:23
          Może byłaś przypadkiem ekstremalnym? Ale tak czy siak, jak pamiętam, nikt na podwórku jakoś nie wklepywał w siebie kremów do opalania i nikt też nie leżał wieczorem w kefirze tudzież z pantenolem... Teraz dzieci znajomych przed wyjściem nawet na 15 minut na podwórko są obsmarowywane od stóp do głów, bo inaczej poparzenie gwarantowane.
          • hellulah Re: a u mnie... 30.04.12, 13:32
            Sorry, w takim razie większość plaży to były przypadki ekstremalne. Dookoła mnóstwo poparzeń słonecznych, różnego stopnia.

            Mam średnią/jasną karnację, typową dla środkowej Europy. Dziękuję nawet za lekki rumień - rumień jest tym, co widzisz, nie widzisz zniszczeń w głębszych warstwach skóry.
          • franczii Re: a u mnie... 30.04.12, 14:20
            Raczejj nie byla przypadkiem ekstremalnym. Ja tez to pamietam. Przez cala moja nastoletnosc przypadajaca na lata 9o bolalam nad tym, ze nie moge miec ladnej rownej brazowej opalenizny. Pierwsze slonce zawsze mnie i nie tylko mnie na czerwono lapalo, czasem kiedy sie nie okrylam w pore ubraniem to przypiekalo i bolalo potem jak cholera. Tak miala tez moja mam i wiekszosc kolezanek z podobna do mojej karnacja. Dopiero dzieki kremom ochronnym zaczelo mnie lapac od razu na brazowo i rowniotko. Tylko ze ja tych kremow z filtrem uzywam rozsadnie i nie smaruje sie caly dzien bo nie chce byc blada latem, lubie byc lekko opalona, wygladam wtedy zdrowiej. Dzieci tez lekko opalam.
            • asocial Re: a u mnie... 30.04.12, 15:31
              tya, moje oparzenia (rumien+ schodzaca skora) w mlodosci byla efektem spisku koncernow farmaceutycznych, zwlaszcza w latach 80tych nad polskim morzem.

              Swoja droga, juz kiedys nasluchalam sie historii o babciach czy prababciach uzywajacych tylkko kremu nivea. Fajnie, ze takie przypadki istnieja, nie sa co prawda norma na polskich ulicach (gdzie przecietna +60tka wyglada jak babulenka), ale na pewno sie zdarzaja..Tak czy inaczej, mam gdzies czyjes babcie i w tej kwestii wole decydowac sama za siebie, nie chce miec raka skory, nie chce wygladac jak przypalony tost, tylko miec moja fajna zdrowa brzoskwiniowa opalenizne- a taka jest mozliwa w moim przypadku tylko przy stosowaniu filtrow.
          • mgla_jedwabna Re: a u mnie... 04.05.12, 03:52
            PRL, a nawet pierwsza połowa lat 90-tych to były takie czasy, kiedy na poparzenia słoneczne mówiono "nic nie szkodzi, za parę dni zrobi się z tego ładny brąz". Więc pewnie jeśli ktoś takie miał, to nie zapamiętałaś tego jako faktu godnego uwagi.

            Ja mam b. jasną cerę i od dziecka instynktownie chowałam się przed słońcem. Oczywiście wyganiano mnie z domu w godzinach 11-16 z komentarzem "idź na słoneczko, bo to zdrowo, ty taka blada!". Na szczęście potrafiłam się postawić, wiedzy na tematy dermatologiczne nie miałam, ale zdarzały mi się poparzenia, a przebywanie na słońcu męczyło.

            W czasach, gdy wiedza o filtrach się upowszechniła, a ja byłam jeszcze skazana na utrzymanie przez matkę, do powyższych doszły awantury "a po co ci jakieś fanaberie z filtrami, zresztą kupiłam jakieś tanie badziewie w sklepie osiedlowym (filtr 8!), to ci powinno wystarczyć". Za to teraz, gdy od lat utrzymuję się sama (i sama kupuję kremy z filtrem), mamusia udaje sama przed sobą oraz przede mną, że ZAWSZE się o mnie troszczyła, powtarza "tylko pamiętaj, nasmaruj się czymś z wysokim filtrem, ty nigdy nie mogłaś się opalać" itd.

            A ja w lustrze widzę osobę młodszą o parę lat ode mnie smile Za to na ulicy mijam zjarane, zadawałoby się, trzydziestolatki, komentujące np. złośliwych nauczycieli i perspektywę matury.
    • hellulah Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 30.04.12, 11:41
      To nie jest kwestia wiary, ale czyta żywa empiria smile - mniej przebarwień, mniej wykwitów typu trądzikowego, mniej płytkich zmarszczek, ładny równy koloryt.

      Przez cały rok na twarz używam kremów SPF 12 i podkładu z SPF 20, zimą, jeśli wychodzę, dodatkowo SPF 50+ (moje hity - Avene mineralny dla cery wrażliwej oraz chemiczny dla cery mieszanej i normalnej).

      Latem codziennie Avene chemicznego, a na wyjścia w plener - mineralnego (jest nie do przebicia, nie zatyka choć gęsty jak cholera, nie spływaja, chroni). Na ciało od paru lat coś z gamy Lirene, 50 albo 30 np. Lirene Kids 50. Jako balsam na ramiona i dekolt po prostu codziennie rano, na wyjścia w plener dodatkowo w dłoni (no, w torebce), żeby się dopaćkać co dwie godzinki w strategicznych obszarach.

      Jak się człowiek nie dopaćka, "wysoki faktor" i tak robi się niski, stąd lepiej stosować tej jak najwyższe (w sensie rano pod makijaż w codzienny dzień).

      Taki mój ulubiony zestaw:

      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRbOWmxXsE6yeAJ-riRExVajLysftWfcz7NkZJHV-uW4LxMA2h8

      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTQ6OoygE2L9dK0Nunc1Viz9NkqLW53uy6xJISKvqFcarsD1fZm

      albo

      https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTm9Ip2hV9n29eV0TzYtq4H-O9fFZGY9MG1IGaQfXttSBwHlWxm
      • pamplemousse1 Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 03.05.12, 21:31
        to chyba żart...
    • mary_lu Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 01.05.12, 21:13
      Muszę używać filtrów, bo mam uczulenie na słońce i jeszcze plam dostaję, coś mi się po ciąży pozmieniało, bo kiedyś opalałam się całe lato, zawsze bez problemów.

      Teraz twarz, dekolt, ramiona i dłonie muszę smarować 50-tką, na resztę 30-tka. Zwykle wystarcza mi jedno smarowanie na dzień, rzadko dosmarowuję się drugi raz, a dużo spaceruję z dzieckiem, siedzę na plaży itd. Używam dość tanich kosmetyków - DAX, Rossmann, Ziaja itp. Całe lato jestem teraz blada, plamy ani uczulenie się już nie pojawiają.
    • adwarp Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 02.05.12, 13:15
      na plaży tak, w mieście, kiedy nie wystawiam się na słońce, nie

      w ogóle to mam mieszany stosunek do filtrów i nie wiem co gorsze słońce, czy chemia zawarta w tychże kremachsad
      jedno i drugie jeszcze naukowo nie potwierdzonesad
    • lady-z-gaga Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 02.05.12, 22:27
      Dla mnie to tylko marketingowa histeria.
      Używam wysokich filtrow w ciepłych krajach, w Polsce tylko wtedy, kiedy muszę być długo na słońcu i boję się poparzenia. Albo kiedy nie chcę byc zbyt mocno opalona.
      Tak popularne obecnie smarowanie się 50tką przez cały rok ma na celu ochronę nie przed słońcem, ale przed fotostarzeniem, a więc przed promieniowaniem UVA.
      Promieniowanie UVA:
      Jego natężenie jest takie samo przez cały dzień, od wschodu do zachodu słońca., niezależnie od pogody oraz pory roku czyli zimą jest równie intensywne jak latem.
      Stanowi 95 % całego promieniowania UV docierającego do Ziemi.
      Nie zatrzymują go ani chmury, szyby okienne czy samochodowe czyli nawet siedząc w samochodzie lub w nasłonecznionym pokoju, bądź w pochmurny dzień latem czy zimą jesteśmy poddani działaniu takiej samej dawki promieni UVA.
      Nie wywołuje rumienia. Efekty jego niekorzystnego działania są zauważalne po latach, gdyż jego dawki kumulują się dając o sobie znać w przyszłości np. w postaci zniszczonej, pokrytej licznymi zmarszczkami skóry lub zmianami nowotworowymi.

      To dlatego klientela aptek wciera w siebie tony 50-tek ( które kosztują bardzo słono) przez okrągły rok, zimą i latem, w pochmurne i słoneczne dni, w biurze i w domu. Żeby nie miec zmarszczek i - podobno - uchronic się przed rakiem skóry.
      Ciekawe, jakim cudem smarowanie twarzy ma chronic przed rakiem, skoro szkodliwe promieniowanie działa na resztę naszego ciała?
      A co z fotostarzeniem? Przeciez nikt nie nakłada wysokich filtrow pod ubraniem, na całe ciało? wink i co zrobicie w wieku 40 lat, mając pomarszczone ciało nie pasujące do świetnie zakonserwowanej, 20letniej twarzy? big_grinDD
      • hellulah Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 02.05.12, 22:39
        Dziżas, te nowotwory przed którymi mają chronić filtry - to nowotwory skóry, w miejscach narażonych na ekspozycję słoneczną.

        Ja powtórzę, chwyt nie chwyt, odkąd stosuję, nie mam poparzeń, nie mam wykwitów ropnych (tak - pod wpływem słońca miewałam), mam równy, ładny według mnie koloryt skóry (stopniowo: ciepła bardzo jasna brzoskwinia - do brzoskwini).

        Co do zmarszczek, nie wiem, czy bez filtrów miałaby więcej/głębsze, bo nie mam porównania. "Siada" mi owal twarzy (zmiany na poziomie mięśni), zmarszczek mam niewiele (okolice oczu), czy dzięki filtrom - a nie wiem.

        Wcieram różne filtry, właśnie w zależności od okoliczności (inne na niepogodę w mieście, inne na plażę). 50-tka zresztą szybko spada do niższej wartości (już o tym pisałam). Moje ulubione (do twarzy) kupiłam ostatnio po 55 zł za tubkę, czy to jest "słono"? (dwie wystarczą mi na całe lato).

        Wyglądam według mnie na swój (w miarę zadbany) wiek, nie, nie pytają mnie o dowód przy zakupie alkoholi (oko ludzkie - mózg w sensie - wychwytuje oznakę świadczącą o "najstarszym" wieku i już za młodszą danej osoby nie weźmie - u mnie pewne markery wieku są i cóż). Nie nie mam zresztą ani pomarszczonego ciała, ani takiegoż w komplecie z twarzą 20-latki tongue_out

    • feniks_z_popiolu Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 03.05.12, 07:20
      Większość kremów ma teraz wmontowane filtry ochronne więc stosujemy je nawet się nad tym nie zastanawiając. Specjalne kremy p/słoneczne stosuję jak jestem na wakacjach, wycieczkach itp.
      W pracy (w pomieszczeniu), w mieście natomiast nie. No chyba, że jest to włóczęga po mieście.
      Z tą łyżeczką kremu to chyba jakiś żart. Albo marketing podprogowysmile
    • edelstein Re: Temat słoneczny - Filtry ochronne 03.05.12, 17:50
      Nie,chyba,ze nieswiadomie,bo swiadomie to tylko pzyspieszajace opalanie,na solarium chodze regularnie.Zmarszczek nie mam,plam tez nie.Moja ciotka prawie od 80lat opala sie na oliwke i spedza caly sezon na sloncu,a arszczek u niej mniej niz u tych po botoksie.Wyglad corki mlynarza pasuje tylko niewielu osobom i takie trupy lazace w lato zwyczajnie paskudnie wygladaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka