Dodaj do ulubionych

mam doła!

19.06.04, 11:40
No właśnie znowu mnie dopadło. Wczoraj płakałam cały wieczór. Nie mam komu
się wyżalić. Jestem mamą 9,5-miesięcznej dziewczynki. Nie wyobrażam sobie
życia bez niej. Ale od tych prawie 10 miesięcy w zasadzie nic nie robię tylko
zajmuję się dzieckiem i domem. Mąż długo pracuje. Moja mama mieszka w innym
mieście, a teściowa nie garnie się do pomocy. Nie mam czasu na książkę, kino
czy chwilę samotności. Wiem, ze nikt nie da mi gotowego przepisu na życie,
ale proszę choć o dobre słowo.
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: mam doła! 19.06.04, 11:43
      zozula nie jestes sama....ja co kilka dni dostaje dola tez z tego
      powodu :samotnosc, maz dlugo pracuje i kochany 7 tyg synek...to dla niego sie
      usmiecham, do niego mowie dla niego spiewam...mimo,iz czasami nie mam sily to
      nie moge sie gniewac na niego ze placze ze marudzi itp bo go kocham i tak
      bardzo pragnelam tego dziecka

      wszystkie zale i pretensje przenosze na mzea i jemu sie obrywa
    • martelia1 Re: mam doła! 19.06.04, 13:37
      Witaj Zozula.
      To prawda, nie jestes sama. Mnie dopada co tydzien lub nawet dwa razy w tygodniu. Maz pracuje calymi dniami, zazwyczaj do domu wraca 18, 19, a wolnych chwilach pracuje w domu, zeby dorobic na zycie. Mam dwoje dzieci: chlopczyk 2 latka i 3 mies, dziewczynka 11 mies. Tak jak u Ciebie moja mama mieszka w innym miescie, a tesciowa mieszka po drugiej stronie ulicy i u nas bywa tylko na urodzinach dzieci. Nie mam nikogo do pomocy, nie mam sie komu wyzalic i zeby nie to forum to chyba bym zwariowala. Czasu dla siebie mam zero, raz lub 2 razy w tygodniu znajuje czasem chwilki dla siebie, kiedy dzieci juz spia a ja jeszcze mam na cos sile. Chetnie bym sobie wynajela nianke, ale mnie nie stac, nie mamy nawet z kim zostawic dzieci, zeby gdzies wyjsc razem z mezem. Smutne to wszystko jakos, ale ja pocieszam sie tym ze tak zawsze nie bedzie, ze dzieci podrosna, ja zajme sie czyms co lubie, byc moze znajde jakas prace, bede wiecej wypoczywac. Teraz dzieci mnie tak bardzo potrzebuja ze nie daja mi chwili wytchnienia, jestem obolala, zmeczona i niedosypiam. Sa malutkie i wiem, ze musze im dac duzo milosci i cierpliwosci, ze inwestuje swoj czas, swoje zycie w moje dzieci, zeby w przyszlosci mogly powiedziec ze jest im dobrze, ze sa kochane, ze lubia swoj dom, gdzie czuja sie bezpiecznie.
      A ty sie trzymaj, takie jest wlasnie macierzynstwo, im dziecko bedzie wieksze tym lzej Ci bedzie, chociaz mowi sie ze male dziecko maly klopot, duze duzy klopot.
      Zycze Ci duzo cierpliwosci, wytrwalosci
      Marta
    • zozula Re: mam doła! 19.06.04, 15:19
      Dzięki dziewczyny. Mam nadzieję że będzie lepiej. To dobrze że są na tym
      świecie jeszcze dobrzy ludzie, którzy chcą pomóc.
      Wam też życzę wszystkiego najlepszego. Kochane te nasze dzieciaki.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: mam doła! 19.06.04, 15:31
      Doskonale Cię rozumiem. Dlatego u mnie 2 razy już była mama i teściowa, teraz
      jesteśmy w Kołobrzegu - wypoczywam, a babcie zajmują się Olą. Mój mąż też mi
      pomaga a pracuje bardzo dużo. Trzeba o siebie dbać, a zwłaszcza o swoje
      samopoczucie. Może do Ciebie przyjedzie Twoja mama, może teściowa jednak
      zaopiekuje się Twoją córcią od czasu do czasu?
      pozdrawiam
    • justysia25 Re: mam doła! 20.06.04, 00:05
      Jestem kolejną którą doły też dopadają. Niby nie mam tak źle bo mama mi czasem
      pomaga, ale ogólnie siedzę całymi dniami sama z dziećmi w domu. Zresztą taka
      pogoda ze gdzie tu z dziećmi iść. Mąż cały dzień do 19 w pracy, jak przyjdzie
      to nie zawsze chce mu się ze mną rozmawiać, nie rozumie że ja nie mam z kim
      gadać siedząc w domu i chcę tej rozmowy a on zwyczajnie jest zmęczony i akurat
      nie ma na to ochotysad buu
      Moja córcia ma 3,5 roku od września idzie do przedszkola ale jak to będzie to
      się dopiero okaże, bo gdy będzie często chorować - niestety pożegna się z
      przedszkolem, no i nie wiadomo czy sama będzie chciała tam chodzić. Myślę sobie
      że jakby "wypaliło" z tym przedszkolem to będę mieć jakąś chwilę dla siebie.
      Ale z drugiej strony co to za "chwila" jak w domu drugie dziecko (synek ma 16m-
      cy) czyli nadal będę siedzieć w domu.
      ale wiecie co?? Nasze dzieci kiedyś wreszcie urosną, pójda do przedszkola czy
      szkoły i wtedy będzie dla nas czassmile) na pewno będę te same obowiązki ale
      będzie wreszcie czas na książkę, kino, fryzjera itp. Nie trzeba będzie siedzieć
      i pilnować dzieci nie mogąc nigdzie bez nich się ruszyć.
      Bądźcie cierpliwe, jeszcze troszkęsmile) Potem będzie nam brakowac takich
      kruszynek smile)
      Pozdrawiam
      Justyna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka