Ktoś anonimowo napisał, że pewnie mój partner kocha się ze mną z litości, bo jestem obrzydliwą, wypatroszoną kurą.
Anonimowo, hehe. W oczy by nie powiedział, bo nie byłoby go stać na odwagę. Normalnie jak jematce

A swoją drogą - temat nie tylko ważny i poważny, ale jak zwykle przy takich okazjach, całkowicie pomijany.