Dodaj do ulubionych

Ciemna strona piękna

14.06.12, 10:38
Problem wielu ematek, a szczególnie lipcowej wink
www.styl.pl/magazyn/w-swiecie-kobiet/news-ciemna-strona-piekna,nId,612269
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:48
      A ja rozumiem kobiety które nie chciały się z nią przyjaźnić, ona pisze, że żadna z kobiet nie prosiła ją o zostanie druhną, no cóż. Każda kobieta chce być w tym dniu najpiękniejsza, najważniejsza, a wybitna piękność zawsze będzie odwracać uwagę.
      Każdy lubi mieć dobre samopoczucie, więc po co ma przebywać w towarzystwie osoby która podkopuje jego dobre samopoczucie.
      Zresztą zauważyłam prawidłowość, że pasztetki na ogół przyjaźnią się i trzymają z innymi pasztetkami, a wyjątkowo ładne z równie atrakcyjnymi, moim zdaniem to najlepszy układ.
      • jagienka75 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:51
        Z tą tylko różnicą, że tej pani do piękności daleko, nie mówiąc już o wybitnej pięknoścismile
        Kobieta, jakich wiele.
        • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:24
          Teraz mimo, że jest w starszym wieku nie wygląda źle, a skąd wiesz jak wyglądała np. 15 lat temu?
          • jagienka75 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:44
            Sęk w tym , że teraz może wyglądać lepiej, niż 15 lat temu.
      • lid_ek Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:51
        Ja zauważyłam jednak inna prawidłowość. Ślicznotki zwykle przyjaźnią się z pasztetami, by sobie samopoczucie poprawić ;D Taki pasztet nie stanowi wtedy żadnej konkurencji
    • 18_lipcowa1 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:50
      lid_ek napisała:

      > Problem wielu ematek, a szczególnie lipcowej wink
      > www.styl.pl/magazyn/w-swiecie-kobiet/news-ciemna-strona-piekna,nId,612269



      Nie ukrywam, że mam ten'' problem''. Na szczęscie nie potrzebuję miec przyjaciółki w kazdej kobiecie którą spotkam wiec spływa to po mnie.
      • shellerka lol 14.06.12, 11:02
        big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: lol 14.06.12, 11:25
          Shellerka odpiszesz mi na priv?
          • shellerka już:) 14.06.12, 11:40

      • shellerka masz inny problem 14.06.12, 11:04
        Nie jesteś lubiana, nie przez swoją urodę i roztyte ramiona, ale za niesympatyczny wyraz twarzy i chamstwo wychodzące z całej Ciebie przy każdej możliwej wypowiedzi.

        to jest Twój problem.
        • 18_lipcowa1 Re: masz inny problem 14.06.12, 11:16
          Mam przyjaciółki rownie ladne co ja, cała reszta mnie nie lubi bo jestem za ładna dla nich.
          Przywykłam.
          • gryzelda71 Re: masz inny problem 14.06.12, 11:22
            Ale ty najładniejsza co nie hahahah
            Az se posikałam.
            • 18_lipcowa1 Re: masz inny problem 14.06.12, 11:23

              są rownie ladne i bez komleksów
              inne nie sa w stanie sie ze mną przyjaznic
              przywykłam


              gryzelda71 napisała:

              > Ale ty najładniejsza co nie hahahah
              > Az se posikałam.
              • gryzelda71 Re: masz inny problem 14.06.12, 11:25
                Ale nie spotykacie się w przestrzeni publicznej?
                • 18_lipcowa1 Re: masz inny problem 14.06.12, 11:30
                  a czemu nie?

                  gryzelda71 napisała:

                  > Ale nie spotykacie się w przestrzeni publicznej?
                  • gryzelda71 Re: masz inny problem 14.06.12, 11:33
                    No bo media nic nie donoszą,że zlot piękności na placu zabawbig_grin
                    Chyba,ze wszystkie poznałyscie się u dietetyczki,to trochę tłumaczyłoby cisze medialnąsmile
                • lineczkaa Re: masz inny problem 14.06.12, 11:31
                  Nie mogą, ponieważ piękny obraz internetowy grozi zawałem serca z przerażenia na widok realny.
          • lineczkaa Re: masz inny problem 14.06.12, 11:24
            18_lipcowa1 napisała:

            > Mam przyjaciółki rownie ladne co ja, cała reszta mnie nie lubi bo jestem za ład
            > na dla nich.
            > Przywykłam.
            >

            Nie wierzyłam, że kobieta w twoim wieku jest jeszcze w stanie walić tekstem dwunastolatki... wciąż jednak tli się nadzieja, że to podpucha.
          • gazeta_mi_placi Re: masz inny problem 14.06.12, 11:29
            Ale kiedy Ty się z nimi spotykasz? Przecież świątek/piątek bywasz na forum, osoba towarzyska nie ma czasu na produkcję tylu postów.
    • lelija05 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:52
      Ona nie jest piękna, ale musi mieć cholernie mocne feromony big_grin
    • kropkaa Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:53
      Pani to pikuś, pan mąż jaki przystojniacha!
      • jagienka75 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 10:55
        kropkaa napisała:

        > Pani to pikuś, pan mąż jaki przystojniacha!


        Pani jest przeciętnej urody, jej maż niczego sobie.
    • pieskuba Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:14
      O tej pani mówimy?

      www.telegraph.co.uk/culture/tvandradio/9240477/Samantha-Brick-Mary-Beard-is-too-ugly-for-television.html#
      Yyyyy, spodziewałam się kogoś naprawdę pięknego....
    • gryzelda71 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:19
      Niefajne i niesympatyczne osoby nigdy nie mogły się pochwalić dużą grupą znajomych.Uroda lub jej brak nie ma tu nic do rzeczy.Ale fajnie,że pani znalazła wytłumaczenie dodatkowo poprawiające samopoczucie.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:26
        Nie zgadzam się, równie niefajny z charakteru pasztet będzie miał zawsze mniej znajomych niż piękność, bo piękność często przyciąga ludzi (choćby i facetów), a pasztet nie.
        • gryzelda71 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:31
          Ale po co szumnie znajomymi nazywać np faceta co chciałby cię przelecieć?Albo zwrócił na twoją urodę uwagę/
          • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:14
            Ale niekoniecznie tylko to, patrz na post Mary_lu, dzięki pięknej koleżance miała darmowe wejściówki do wszystkich klubów.
            • gryzelda71 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 13:15
              No ale chyba ja tak po prostu lubiły,czyż nie?
              • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 19:17
                Nie wiem, głównie wspomina o tych darmowych wejściówkach i darmowych drinkach które miała dzięki niej.
                • mary_lu Re: Ciemna strona piękna 15.06.12, 14:38
                  Bo na wejściówki i drinki miała wpływ jej uroda. Na lubienie się raczej nie - pierwszego dnia szkoły umówiłyśmy się do kawiarni z dziewczynami, które przypadkiem usiadły razem przy jednym dużym stole w jednej z klas i aż do matury stanowiłyśmy "paczkę". I kilkanaście lat po maturze dalej tak jest.
    • 3.14-roman Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:27
      Wysoka samoocena to w sumie dobra rzecz.

      Poniżej wyjaśnienie - pasujące nie tylko do bohaterki wątku. Cóż, Florence Foster Jenkins też miała podobnie, ale w jej przypadku to było dość urocze.

      pl.wikipedia.org/wiki/Narcystyczne_zaburzenie_osobowo%C5%9Bci
      • 3.14-roman Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:30
        Względnie pani po prostu próbuje za wszelką cenę podbić sobie popularność i rozpoznawalność metodą: "na Dodę" i cieszy ją, że inni ją atakują. No cóż, każdy sposób jest dobry, ale chamówę na temat profesor Beard mogła sobie darować (widzę, że technika na Sarę May, czyli obrazić publicznie kilka osób też była w użyciu).
      • kajmanik Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:33
        z jednej strony to smieszne, z drugiej - az żenujące ale miałam kiedyś dobrą(?) kolezankę która zawsze obiecywała ze będę jej świadkową na slubie. kiedy ów ślub stał się realny usłyszałam ze nie poprosi mnie na świadkową bo jestem ładniejsza od niej i to będzie zle wygładało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zaproszenie na ślub i wesele dostałam ale nie poszłam zeby nie ,,psuć" jej uroczystości. od tamtego czasu nie mamy ze sobą kontaktu.
    • w-za-duzym-swiecie Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:32
      Ciekawy paradoks głowy w matrixiesmile Pani z premedytacją prowokuje reakcje, które może zinterpretować jako dowód na to, że jej problemem jest uroda. Gotowa zorganizować sobie niechęć milionów kobiety, byle nie musieć zobaczyć, gdzie leży rzeczy sedno.
      Często się z tym niestety zderzam- nie z paniami tak zachwyconymi sobą, ale z mechanizmem.
      • tezee Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:41
        Problem w tym że ta kobieta nie jest piękna więc albo jest jakiś dysonans między tym co myśli o swoim wyglądzie a tym jak wygląda naprawdę. Być może jest coś w tym że w ocenie urody kobiet z UK bierze się inne kryteria bo tam ogół jest nieładny , brytyjki są wyjątkowo brzydkie więc na tym tle może lokalnie jej twarz faktycznie uchodzi za piękną ? Nie wiem ale obiektywnie naparwdę nie ma sie czym zachwycać niestety...
        • tezee Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:55
          Według mnie kobieta ma jakieś zaburzenia , no bo za cholerę nie jest pięknością za jaką się uwaza , zadbana ok mogę tak o niej pomyśleć gdy patrzę na zdjęcie ale piękna absolutnie nie.
          • w-za-duzym-swiecie Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:26
            Właśnie o to chodzi- nie będąc nieskończenie piękną, twierdzi, że jej problemem jest zniewalające piękno, które budzi złość pań- i właśnie tymi swoimi wypowiedziami budzi złość pań. Ale tego uznać nie chce i stwierdza, że złość pań wzbudziła jej uroda, a nie urody nieuprawnione przechwalanie. Co znowu wzbudza złość pańwink I ona ma jeszcze większą pewność, że to chodzi o jej niesłychane walorysmile Co już jest tańcem na pograniczach głupoty.
            Możliwe, że wywoływanie takiej złości kobiet jest jej potrzebne do życia jak tlen- może właśnie dzięki temu może wierzyć w swoje niesłychane piękno.
            Bo opowieści o panach padających na kolana... Każda z nas ma kilka miłych historii o męskim zainteresowaniu w zanadrzu. A mózg łaknący zachwytu przerabia to, co zdarza się innym, mnoży, nadmuchuje... Nie wierzyłabym w te jej opowieści. Są ludzie, którzy swoje interpretacje lansują jako fakty.
            Swoją drogą sukces ma- sprowokowała sporą część świata do zajmowania się niąwink Nie o to chodziło?smile
            • marychna31 Bardzo trafna wypowiedź;) nt 14.06.12, 12:30

              • zona_mi Re: Bardzo trafna wypowiedź;) 14.06.12, 15:42
                Mądra, trafna i budząca nieodparte, wręcz natrętne skojarzenie z naszą forumową Dodą.
                Wypisz wymaluj - ona czyli wink
            • agaja5b Trochę off top ale niezupełnie 14.06.12, 12:35
              A tak mi sie przypomniało, jak kiedyś na jakiejś potańcówce moja znajoma, przez większość znajomych uważana za niezbyt urodziwą, weszła do łazienki spojrzała w lustro i ono pękłosmile Długo potem krążyła ta historia po ludziach. Dziewczyna na szczęście poczucie humoru miała, sama się z tego smiała, chociaż w środku pewnie przeżyła niemiłe uczucia, fajna z niej była towarzyszka zabaw dziecięcychsmile
      • mysia-mysia Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 13:16
        w-za-duzym-swiecie napisała:

        > Ciekawy paradoks głowy w matrixiesmile Pani z premedytacją prowokuje reakcje, któ
        > re może zinterpretować jako dowód na to, że jej problemem jest uroda. Gotowa zo
        > rganizować sobie niechęć milionów kobiety, byle nie musieć zobaczyć, gdzie leży
        > rzeczy sedno.
        > Często się z tym niestety zderzam- nie z paniami tak zachwyconymi sobą, ale z m
        > echanizmem.


        O właśnie, właśnie smile uwielbiam ten mechanizm: nie lubią mnie bo są zazdrośni big_grin
    • princy-mincy Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 11:54
      uroda nie powala, ze zdjecia nie widac, by robila tak duze wrazenie na mezczyznach

      ale uroda to nie wszystko
      w mojej poprzedniej firmie byla dziewczyna- dla wielu kobiet wygladala jak szara myszka, naprawde przecietna uroda, a faceci za nia szaleli, uwazali, ze jest seksowna, piekna, zmyslowa
      musiala (nieswiadomie of kors) wydzielac silne feromony, ze tak za nia szaleli smile

      ps- dziewczyna bardzo sympatyczna, lubilam ja i niczego nie zazdroscilam smile
      • hexella Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:01
        nie od dziś wiadomo, że przeświadczenie o własnej atrakcyjności to klucz do sukcesu. Znam laski obiektywnie dość przeciętne, jednakże skupiające uwagę panów poprzez fakt pewności siebie. Zazdroszczę troszeczkęsmile
    • mary_lu Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:01
      Mam jedną koleżankę tak piękną, że w liceum zawsze byłysmy wpuszczane do każdego klubu, nawet z najwiekszą selekcją, nie mając dowodów osobistych jeszcze i to najczęściej bez opłaty (dla niewtajemniczonych - oznacza to, że nie było bramkarza, który by nie ocenił jej urody jako 12 na 10 punktów możliwych wink). Nie wiem, skąd te lęki przed pięknymi koleżankami, nigdy czegoś takiego nie spotkałam (poza opowieściami rzekomych ofiar) dla nas jej uroda była ogromnym bonusem, dzięki niej od razu byłyśmy oceniane jako "fajne laski" i prowadziłyśmy życie towarzyskie, o jakim marzy większość nastolatek mających pstro w głowach.

      Może ze dwa razy spotkała ją nieprzyjemna sytuacja, bo jakaś durna baba nie mogła znieść jej urody, ale nie było to nic, co by miało większy wpływ na jej życie.

      Pani z artykułu jest całkiem atrakcyjna, ale bez przesady, piękność to nie jest.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:19
        Może jeszcze nigdy pięknotka męża Ci nie uwiodła big_grin
        • mary_lu Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:39
          No jeszcze nie, do tej pory macki wystawiały jakieś zupełnie nieatrakcyjne panie.

          Ale sama kilka razy byłam posądzana przez jakieś patologiczne zazdrośnice o zakusy na ich facetów, zawsze z powodu rzekomego epatowania seksapilem/urodą, więc już od dawna nie wiążę żadnych opowieści o czyjejś urodzie i jej wpływie, ze stanem faktycznym. Wszystko siedzi tylko w głowach, a te najbardziej pokręcone produkują najfantastyczniejsze teorie.
    • kiniox Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:07
      Kobiecie trudno jest ocecnić drugą kobiete pod kontem jej atrakcyjności dla mężczyzn, bo kobiety patrzą "estetycznie", a mężczyźni "erotycznie". Estetycznie pani ma krzywą twarz, a widoczny brak symetrii jest uznawany za defekt urody, a nie jej potwierdzenie. Oczywiście to teoria, a w życiu znamy wiele wyjątków od tej zasady (częściej jednak wśród mężczyzn). Prawdopodobnie pani ma jednak w sobie to coś, co powoduje, że mężczyźni zwracają na nią uwagę. Mam znajomą, która ma w sobie coś takiego.
      Natomiast ogólnie myślę, że dobrze jest, jeśli ktoś ma wysokie mniemanie o sobie. Kompleksy są zmorą ludzkości i przyczyną wielu ludzkich dramatów. Mam jednak podejrzenie, że pani tak naprawdę wysokiego mniemania o sobie nie ma, albo też ma, ale przypisuje swojej urodzie więcej znaczenia, niż powinna. W końcu to tylko uroda, jeden z wielu elementów składających się na człowieka i nawet nie najważniejszy. Jeśli ktoś się czuje dobrze w swojej skórze, to bez względu na realne rysy twarzy/figurę itp. jest postrzegany jako atrakcyjny. Takie osoby są też zwykle po prostu sympatyczne, właśnie dlatego, że czują się ze sobą dobrze. Mogą wywoływać nieufność w pierwszej chwili, jeśli są naprawdę piękne, ale wystarczy spędzić z nimi trochę czasu, żeby je polubić. Moim zdaniem brak przyjaciół nigdy nie będzie wynikał z nadmiernej urody, tylko z różnorakich braków charakterologicznych. I jeszcze warto pamiętać, że ludzie, którzy ciągną do pięknych to nie jest to samo, co przyjaciele.
    • to_ja_tola [...] 14.06.12, 12:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • brak.polskich.liter Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:45
      lid_ek napisała:

      > Problem wielu ematek

      Ale co? Narcystyczne zaburzenia osobowosci, czy kompletna nieznajomosc psychologii spolecznej*?

      *paniom twierdzacym, ze nie sa lubiane z powodu swojej wybitnej urody goraco radzilabym poczytac sobie o efekcie aureoli, potem pomyslec, potem jeszcze raz pomyslec, a dopiero potem mowic.
    • bea.bea Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:55
      Kobieta , kobiecie wilkiem....
      Mnie lipcowa nie przeszkadza, nie przeszkadzają mi piękne kobiety, ani dziwolągi....podziwiam zawsze...za urodę, za odwagę, nawet za głupotę...jestem sama z tych niewidzialnych..i szczerze zazdroszczę tym widzialnym smile
      Dlatego lipcowa bądź jaka jesteś... smile
    • an_ni Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 12:56
      ale ta pani jest brzydka! dziesiatki ladniejszych znam, sa normalne, nie narcystyczne i maja przyjaciolki
    • hawa.etc Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 13:02
      Dziwna sprawa, chyba prowokacja? Faktycznie jest ładna, jak na standardy brytyjskich kobiet, które do szczególnie atrakcyjnych nie należą, ale bez przesady. Wygląda staro myślałam, że jest koło 50. W życiu nie wygląda mi na 41 lat. Poza tym kobieta jest... banalna. To nie jest ten typ, który zwraca na siebie uwagę na ulicy. Po prostu barbie w normie reklamowo-telewizyjno-plastikowej.
      Nie sądzę, żeby mogła być tak ślepa, myślę, że to jakaś długoterminowa akcja.
    • mysia-mysia Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 13:06
      1. ona wcale nie jest piękna, podejrzewam, że to raczej chodzi o coś w zachowaniu, kobieta nosi wysoko głowę, potrząsa włosami i wszystkim wydaje się że piękna; na zdjęciu tego jednak już nie widać

      2. jestem przekonana że to nie uroda powoduje, że kobiety jej nie lubią, a wywyższanie się typu "jaka to ja jestem piękna"
      pisałam parę dni temu w wątku na inny temat, jak to moja piękna koleżanka podsumowała zaczepiającego ją chłopaka, gdy akurat szłyśmy razem: ciekawe dlaczego do ciebie nic nie powiedział; to właśnie takie teksty denerwują, a nie uroda sama w sobie
    • sanciasancia Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 13:12
      Mam wrażenie, że problemem nie jest uroda tej pani, tylko to, że jest strasznie antypatyczna.
    • iceland.3 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 13:37
      Ja się czuję OK. we własnej skórze. Oczywiście co sie komu podoba. Lubie kobiety pieknę, nie raz się za jakąś obejrzę z mężem. Koleżanki mam i ładne i mniej atrakcyjne (oczywiście w mojej ocenie, subiektywnej ocenie). Wiele razy zauwazyłam, ze urada nie ma nic wspolnego z samooceną. Spotkałam i piękne nieśmiałe myszki, krytykujace siebie nas kazdym kroku i pewne siebie i swojej wartości nieatrakcyjne dziewczeta maszerujące z bardzo przystojnym chłopakiem. Trzeba pracować nad samooceną bo ona jest ważniejsza od wyglądu!smile
      • kocio_007 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 15:01
        Pani z tych "pięknych inaczej", przekonana o swojej boskości - podobnie jak wspominana w innym wątku ally (przeciętniara jakich mało) a święcie przekonana że jest boska. No i lipcowa. To musi byc jakaś jednostka chorobowa, rodzaj urojeń bo nie wierzę, że dorosła normalna osoba nie jest w stanie realnie ocenic poziomu swojej urody na tle innych (+-). A pani ma dostęp do mediów, chyba zresztą była dziennikarką, więc spotykała ludzi z show bus. i celebrytów, którzy zazwyczaj sa urodziwi. Więc pole do obiektywnej oceny jest?
        Mam w pobliżu podobny przypadek - tyle że w mikroskali - moja znajoma ma przepaskudny nos, haczykowaty jak u baby jagi. To nie tylko moja ocena, nos bardzo rzuca się w oczy. A ona od czasu do czasu wprost mówi, że jej nos jest piękny i wspaniały... Na całkiem poważnie. Ciekawa jestem kiedy to sklasyfikują odpowiednio.
        • antyideal Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 15:13
          No ale komu to przeszkadza ?
          Niech tam sobie będą przekonane o swojej boskosci.
        • tezee Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 15:33
          ally nie jest pięknością jeśli ją postawić pośród np showbizesowych gwiazdek których atutem jest wyjątkowa uroda i ponadprzeciętny wygląd i wiele dzięki temu robi tak naparwdę karierę ( Herbusie itd Natomiast Ally na tle zwykłych normalnych kobiet takich z naszego otoczenia wypada jednak bardzo dobrze według mnie gdyby ja postawić posrod przeciętnych polek będzie bardzo ładna.
          Moim zdaniem ważny jest punkt odniesienia , nie wykluczam że poniewaz w UK są specyficzne i wyjątkowo brzydkie kobiety ta o której mowa w artykule w swoim środowisku wypada dobrze, jesli jednak spojrzymy na całą populację ,odbiór jej wyglądu jest juz inny.
    • sadosia75 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 15:37
      aj tam aj tam.
      zazdrośnice jesteście wszystkie !
      pani jest piękna, pani o tym wie i już. tak samo z lipcową. tez jest piękna i lipcowa o tym wie.
      nikt inny nie musi podzielać ich opinii ( i zazwyczaj nie podziela ) ale one już wiedzą to co wiedzieć chcą i tyle w temacie.
      a wy zazdrościcie ! urody i w ogóle.
      • tezee Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 15:47
        No ale obiektywnie Lipcowa jest bardzo ładna jak na zwykłą polkę , nie celebrytkę. To samo myślę o Ally ,
        przeciętne kobiety wsrod tych zwykłych nie celebrytek wygladają tak :

        www.youtube.com/watch?v=-YoqD6chI7I&feature=plcp

        www.youtube.com/watch?v=1LepTi-chJ4&feature=plcp
        Dlatego Lipcowa , Ally są bardzo ładne

        no ale gdyby punktem odniesienia była Marina czy Rosatka to wiadomo....
        • sadosia75 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 15:54
          Wiesz co jak się ma już trochę więcej lat niż 20 i o życiu wie się odrobinę więcej niż to, że mamusia i tatuś to chodzące bankomaty to człowiek patrzy tez trochę inaczej na ludzi.
          niech no lipcowa będzie najpiękniejsza ( a proszę bardzo ! ) ale jak otworzy ziapę no to nie ma zmiłuj... nie pomaga nawet najwyższej klasy uroda wśród celebrytek i niecelebrytek.
          I jak człowieka jako tako "znasz" to widzisz nie tylko jego urodę ale też i jego charakter,który często gęsto przebija przez fizyczność. i wtedy z ładnej dziewczyny robi się po prostu wredna maszkara.
          to samo jest z ally. ją akurat znam osobiście i o tym stworzeniu nie jestem w stanie powiedzieć nic co by było pozytywne. z wielkim żalem to stwierdzam bo znam też jej rodziców i po prostu nie rozumiem jakim cudem mają takie dziecko.
          • tezee Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 16:04
            A to prawda że często dobieramy ludzi w taki właśnie sposób, jak ktoś miły sympatyczny to od razu jakos cieplej o nim myślimy wady umniejszamy jak ktos antypatyczny nastawiamy sie na nie i przejaskrawiamy w drugą stronę.

            ja uważam że Ally się wyróżnia wyglądem na plus na tle przeciętnych polek.Poza tym nie ma takiego przaśnego gustu jak wiekszosc, oczywiscie nie komentuje jej poglądów podejścia do życia bo to nie moja bajka i jakaś porażka ale wizualnie jest fajna i na pewno nie jest przeciętna.

          • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 19:18
            Może adoptowana?
          • seniorita_24 Re: Ciemna strona piękna 15.06.12, 14:27
            Jak Doda zupełnie. Ładna buzia tylko lepiej żeby się nie odzywała.
            • gazeta_mi_placi Re: Ciemna strona piękna 15.06.12, 15:59
              Twoja buzia dużo ładniejsza smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 16:32
      To nie uroda tej pani samanty wnerwia, a jej megalomania i durne zarozumialstwo. Ona mysli, że kobiety jej nie lubia, bo jest taka piekna, a to jest ta jej pyszałkowatośc i ten kontrast miedzy ym ,co ona o sobie mysli, a rzeczywistym wyglądem (takim sobie, nie pieknośc, ale i nie brzydactwo)


      Nie wiem, ktora ematka ma ten problem, na szczescie to nie mój. Wole o sobie napisac, ze jestem srednioatrakyjna, wtedy te piekne nie sa złe o konkurencję, a inne sobie odreagowuja nazywając mnie pasztetem. Jaka jest prawada, to ja wiem, bo mam lustro.
      Uważam tez, że byloby ponizej mojej godnosci, udowadnianie jedej z druga, że na prawde jestem piekna i atrakcyjna, i wklejanie jej swojego zdjecia na dowód, że taka własnie jestem.

      Uroda, to rzecz przemijajaca. Ważna tylko na poczatku, bo potem liczy sie chrakter i osobowośc.
      • saszanasza Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 17:39
        Miałam kiedyś koleżankę bardzo ładną... kumplowałyśmy się sezonowo (miałyśmy obok siebie domki rekreacyjne, natomiast mieszkałyśmy w innych miastach) razem chodziłyśmy na imprezy...tyle że ona zawsze naganiała facetów, namawiała na driny, podwózkę, wycieczki łódką a wszystkie z tego korzystałyśmy (łącznie było nas 4)big_grin
        Nigdy nie byłam z tego powodu zazdrosna, ot fajna dziewczyna która "potrafi" wykorzystać swoją urodę. Ja bardzo miła wspominam ten okres beztroski totalnejsmile
        Aktualnie koleżanka mieszka w UK, myślę że nadal wzbudza zainteresowanie płcią przeciwną, choć obiektywnie według mnie na urodzie/figurze jednak straciła (przesadzała w solarium i teraz to widać).
        Poza tym ja mam w sumie stosunkowo niski poziom samooceny jeśli chodzi o urodę własną, więc aby się nie dołować to musiałabym zrezygnować z koleżanek, bo mam wrażenie że wszystkie są ładniejsze ode mniebig_grin
    • edelstein Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 18:19
      Wydaje mi sie,ze kobieta z artykulu myli wlasne piekno z wlasnym seksapilem,bo jak to mowila MM“Na seksapil sklada sie w polowie to co kobieta ma,a w polowie to co mysla,ze ma.“Ja nie jestem piekna,ale zdaje sobie sprawe,ze jestem seksowna i faktem niezaprzeczalnym jest,ze kobiety to zlosci.Szczegolnie jesli obiekt pozadania facetow bardzo odbiega od idealu piekna kobiet to obserwujacych.Doswiadczylam tego mnostwo razy.Z reszta widac swietnie to w watkach lipcowej,te ktore ja widzialy zieja ogniem,no bo lipiec przecietna dziewucha,a uwaza sie za piekna i faceci za nia lataja,nie do strawienia dla wiekszosci.Ja lipcowej wierze,ze powodzenie ma,uroda rzecz dyskusyjna.Przecietne,albo piekne tylko bez grama seksapilu powinny sie z tym pogodzic,albo zabic,bo co by nie gadaly rzeczywistosci nie zmienia.
      • mary_lu Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 18:58
        Albo i nie ma w tym krzty prawdy. Mamy taką znajomą, wiekowo w połowie drogi pomiędzy moimi rodzicami i mna, mamy z nią trochę powiazań towarzyskich i firmowych, to od lat nam się plącze po życiorysie. Pani jest brzydka jak noc, ma jedynie mocne włosy, ale w burym kolorze, matowe i koszmarnie ostrzyżone, ale potrafi bardzo długo opowiadać, jakie wrażenie zrobiła na kimś - przepięknie ubrana, seksownie się ruszająca i potrząsająca tymi lokami. Jest przekonana o swoim seksapilu i wiecznie opowiada o swoich wymyślonych podbojach (zawsze szlachetnie zatrzymuje się o krok przed rozbiciem małżeństwa). Po kazdym spotkaniu z moim ojcem pyta mnie, jak moja mama znosi wizyty swojego męża u młodej, atrakcyjnej, wolnej kobiety (moja mama wygląda jak klon Agnieszki Kotulanki, a tamta jak pięćdziesięcioletnia Stanisława Celińska)

        Pani ma ksywę "piękna i niebezpieczna". Jest przekonana, że wszyscy faceci na nią lecą, a kobiety jej nienawidzą. Ostatnio mi powiedziała, że wie, dlaczego nie bywam u niej z moim mężem, ale rozumie to i nie ma pretensji big_grin
        • edelstein Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 19:18
          Takie jak ta pani latwo zdemaskowac.Ja tam sie podbojami chwalic nie muszewinkwystarczy reakcja niektorych znajomych kobiet gdy sie zblizam, bezcenna.Co prawda od kiedy mam faceta wolno mi i mezom tych pan rozmawiacwinkale ogolnie to raczej tylko krytyki wysluchuje,smieszy mnie,ze obce baby zadaja sobie trud komentowania kazdego mojego kroku w klubie.A niech gadajawink dlatego wiem,ze cos jest na rzeczy z ta zawiscia.
    • franczii Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 18:26
      Kobieta mi sie nie podoba. Nie sadze zeby byla ladna a co dopiero piekna. ale skoro sama sie za piekna uwaza to chyba dobrze?
      Ja lubie piekne kobiety. Jak mam jakas piekna kolezanke to tak jakby troche jej blasku tez na mnie splywalotongue_out
    • yenna_m Re: Ciemna strona piękna 14.06.12, 18:29
      z tą tylko różnicą, że jest tyle ideałów i wzorów piękna, i tyle gustów ludzkich oraz oczekiwań z tym związanych, że to, co jednemu zdaje się zjawiskowe, dla kogoś innego może wydać się zaledwie przeciętne

      dlatego dziwię się, że pani Ewart popełniła taki artykuł big_grin big_grin big_grin
      • hellulah Re: Ciemna strona piękna 15.06.12, 00:04
        Zmęczyłam wątek post po poście i dopiero na tym etapie trafiłam na sensowny post smile ufff... No, w sumie znamienne.

        Dodam tylko, że ludzie są tak zaprogramowani, by za piękne (=pozytywne, pożądane) uważać zdrowe/młode+przeciętne. Zdrowe/młode jest symetryczne (fajnie karmili oraz geny przekazali silne) oraz dzieciopodobne (duzie oczki, buzia w dziubek, rumiane polisie). Przeciętne jest podobne do nas samych i do naszych krewniaków. Ma nasz kolor skóry i nasze proporcje.

        Było wyżej o tych wzorcach, których się napatrzeć można w tivi i mediach - masz wzorce, napatrz się, masz strychulec i pod niego oceniaj innych. O, było i o nosie, a nosy to wyjątkowo etnicznie warunkowane detale urody. Jak się nie wygląda jak 99% małpiszonów z danego stada, to uuu, niedobrze, pewnie jest się małpą obcą, pewnie żarcie się chce podebrać, no takiej małpie trzeba przylać, a nie ją podziwiać, wiadomo (nie od dziś nos taki albo inny wyznacza to, czyś swojak, czy obcy).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka