Dodaj do ulubionych

fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rodzice

18.06.12, 15:05
Od tego roku mamy w klasie dwóch chłopców ( bracia, ale nie blizniacy, urodzeni rok po roku, poszli do szkoły jako 6 i 7 latek), których rodzice przez cały rok nie wpłacili na fundusz ani złotówki. Nie przychodza na zebrania, nie zgłasają, czy maja trudną sytuacje, przez cały rok nie zapłacili nawet jednaj złotówki, skarbnik klasowy próbował z nimi rozmawiac, ze moze przynajmniej częsciowo dokładaliby sie do funduszu ( np płacąc ustaloną stawke na jedno - za dwójkę) - bez szans. Rodzice stwrierdzili, ze płacic nie bedą, chłopcy nie musza isc do kina/dostawac upominku. W ostatnim tygodniu szkoły nasza klasa ma planowaną całodzienna wycieczkę ( koszt za os to 48 zł), chłopcy juz zgłosili ( jeden prawie płakał), ze nie jada, bo rodzice nie mają za co zapłacic. ZAproponowalismy, zeby zapłacicli chociaz za 1 jedno dziecko, za drugie dołozymy z funduszu klasowego, oni, ze nie i ze chłopcy jechac nie musza. Kurcze, no szkoda dzieci, ale nie bardzo mozemy finansowac wycieczke im obojgu... CHłopcy do tej pory byli juz na 2 wycieczkach finansowanych ze srodków klasowych dostali prezenty gwiazdkowe, na koniec roku tez ksiązki dostana, no ale...? Koniec końców dwie mamy zaofiarowały sie, ze zapłacą za chłopców po 30 zł, reszta pojdzie z funduszu, no ale to dopiero druga klasa, przed nami jeszcze 4 lata, jesli ich teraz przyzyczaimy, ze wszystko dostaja, to raczej potem nie beda skłonni do zmiany tej sytuacji...Do tego zgłosiła sie jedna mama, z pretensjami ( i w sumie ją rozumiem), ze ona tez ma bardzo ciężko ( sama z 2 dzieci) i moze jej tez ktos zapłaci za wycieczke córki, bo dla niej to tez bardzo duza kwota...
Dzieciaków szkoda, ale zaczynam sie zastanawiac, co zrobic z tym problemem w przyszłym roku - kazdy płaci za siebie a jak nie, to nie jedzie/nie dostaje? Jasne, fundusz klasowy nie
jest obowiązkowy, ale co dziecko winne, ze rocdzice nie płacą - ma nie dostac prezentu na MIkołajki, gdy inne dostaja?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:10
      Nie zmusisz rodziców do płacenia na nieobowiązkowy jakby nie było fundusz klasowy.
      Jak Ci (co zrozumiałe) taką solą w oku te wycieczki i prezenty następny razem ponownie zapytaj rodziców czy jednak nie zapłacą choćby np. za jedno dziecko informując że w przeciwnym razie chłopcy nie pojadą na wycieczkę/nie dostaną prezentu i słowa dotrzymaj.
      • iin-ess Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 17:58
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nie zmusisz rodziców do płacenia na nieobowiązkowy jakby nie było fundusz klaso
        > wy.
        > Jak Ci (co zrozumiałe) taką solą w oku te wycieczki i prezenty następny razem p
        > onownie zapytaj rodziców czy jednak nie zapłacą choćby np. za jedno dziecko inf
        > ormując że w przeciwnym razie chłopcy nie pojadą na wycieczkę/nie dostaną preze
        > ntu i słowa dotrzymaj.

        myslisz że jak juz dostali za darmo to za rok zapłacą? Poza tym napisała wyraźnie, że rodzice powiedzieli, ze ni zaplacą a dzici na wycieczki nie musza jechać i prezntów nie musza dostawać/
    • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:13
      A ja przestałam żałować takich dzieci.
      I złamanego grosza już nie dołożę.
      • aqua48 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:18
        Mnie żal takich dzieci, ale rodzice powinni zadawać sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania. Gdyby dzieci raz, drugi z tym płaczem wróciły do domu, to może rodzice by się zreflektowali zamiast bezczelnie żerować na innych licząc na ich czułe serca.
        • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:20
          Ale przyszedłby z karczemną awanturą.Tak ja mamuśka w klasie syna.
        • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:25
          aqua48 napisała:

          > Mnie żal takich dzieci, ale rodzice powinni zadawać sobie sprawę z konsekwencji
          > swojego postępowania. Gdyby dzieci raz, drugi z tym płaczem wróciły do domu, t
          > o może rodzice by się zreflektowali zamiast bezczelnie żerować na innych licząc
          > na ich czułe serca.

          A co jesli ci rodzice faktycznie nie maja?
          Szczesliwie jestem emigrantka, ktora nie musi placic na zaden fundusz, place za to podatki i to wystarczy, szkola oplaca wycieczki wszystkim dzieciom, a rodzice proszeni sa o dobrowalna wplate od £ 5-8 w zaleznosci od wycieczki i kazdego na to stac nawet tego na zasilkach. Moj syn 2 lipca jedzie na calodzienna wycieczke i zaplacilam dzis rano £6, jest to ich druga wycieczka.
          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:27
            Rodzice którzy nie mają,mają pokrywane koszta z rady rodziców.
            Ale ci którzy nie mają,nie robią awantur.
          • mgla_jedwabna Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:46
            To mozna np. zaoferowac pomoc przy organizacji tejze wycieczki albo innych szkolnych eventow albo zwrocic sie o pomoc do odpowiednich instytucji, w tejze samej szkole. Kwoty typu kilkadziesiat zlotych nie powinny byc trudne do wysuplania nawet w biednej szkole.

            Poza tym ludzie, ktorych nie stac, ale maja poczucie przyzwoitosci, przynajmniej od czasu do czasu wysuplaja te pare zlotych albo np. zapytaja, czy moga zaplacic po pierwszym. A nie z gory stwierdzaja, ze ich dzieci maja byc poza nawiasem wydarzen klasowych.

            • mania12x Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.07.12, 19:22
              popieram w całości.Do dziś zostało mi w sercu ciemne miejsce jak mama nie dała kasy na wyjazd klasowy(raczej było krucho finansowo)i udawałam że nie chciałam jechać...
          • mania12x Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.07.12, 19:19
            a ja mieszkam w Polsce i mało mnie obchodzi co na emigracji poczynają emigrantki.Żyjemy tu i teraz i własnie takie mamy problemy.Jestem skarbnikiem klasowym i dokładnie tak jest jak pisza inne mamy uczniów.Rodzice którzy nie płacą składek wyrosli w przeświadczeniu że wszystko nadal się należy i państwo musi dać.wyrosli wsród swoich rodziców którym też chyba ciągle ktoś dawał a to deputaty a to przydziały albo bony...i wiem bo widzę że na fajki piwo tipsy i farbę do włosów mają więcej niż ja
    • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:14
      No nie wiem co tu zrobic, moze jakos pozbyc sie ich z klasy?
      • amonette Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:20
        Świetny pomysł, brawo.
        • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:27
          amonette napisała:

          > Świetny pomysł, brawo.

          Dawaj swoj.
          • amonette Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:30
            Dałam poniżej, nic odkrywczego, ale działa.
      • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:17
        najma, pomysł co najmniej żenujący

        nic nie robić
        nie płacą, nie mają, proste
        i nie ma się co tutaj emocjonować
        • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:15
          Yenna, proste to jest w teorii. Mieliśmy to w zeszłym roku na zakończenie przedszkola - aktywne mamy organizujące powiedziały, żeby pominąć dzieci przy upominkach i poczęstunku. Teoretycznie uczciwe, ale uruchom wyobraźnię. Zobacz, jak twoje dziecko wcina lody i przegląda książeczkę, a dziecko, które zawiniło tylko tym, że rodzice nie chcą zapłacić (panie organizatorki przekonywały, że mają, tylko nie chcą), jest obok, bo przyszło na to zakończenie, ale nie ma tych lodów i tej książki. Jeżeli w tych warunkach jesteś w stanie się cieszyć radością swojego dziecka, to dorosłaś do realizacji swojej teorii. Jeżeli nie, nie udawaj twardziela.
          • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:58
            asia_i_p napisała:

            > Yenna, proste to jest w teorii. Mieliśmy to w zeszłym roku na zakończenie przed
            > szkola - aktywne mamy organizujące powiedziały, żeby pominąć dzieci przy upomin
            > kach i poczęstunku. Teoretycznie uczciwe, ale uruchom wyobraźnię. Zobacz, jak t
            > woje dziecko wcina lody i przegląda książeczkę, a dziecko, które zawiniło tylko
            > tym, że rodzice nie chcą zapłacić (panie organizatorki przekonywały, że mają,
            > tylko nie chcą), jest obok, bo przyszło na to zakończenie, ale nie ma tych lodó
            > w i tej książki. Jeżeli w tych warunkach jesteś w stanie się cieszyć radością s
            > wojego dziecka, to dorosłaś do realizacji swojej teorii. Jeżeli nie, nie udawaj
            > twardziela.

            No tak skoro lody sa nagroda uncertain a szkola skoro nie ma zadnych srodkow na nagrody w postaci ksiazek to moze powinna zrwzygnowac z nagradzania kogokolwiek, podobnie jak z.upominkami pod choinke czy innych okazji. Wyciaganie na ten cel kasy od rodzicow jest nie fair tak jak i gdybanie kto ma a kto nie, kto chce dac a kto nie.
            • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:05
              Lody nie są nagrodą. Lody i książeczki były tym, co rodzice zaplanowali na zakończenie roku dla dzieci, sami, przedszkole miało dać dyplomy.
              • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:14
                i dyplomy tez by wystarczyly
                na lody dziecko moze tez isc indywidualnie po szkole

                niestety - są dzieci, ktore zyja w biedzie

                w klasie mojego starszego jest dziecko romskie
                bida az piszczy (bo z biednych romów)
                no i niestety - masz do wyboru
                albo ruszasz srodki z RR albo po prostu nie ruszasz i dziecko nie jedzie
                ew. planujesz takie wyjscia, zeby RR byla w stanie dzieciom wykluczonym z racji ubostwa pokryc koszty wycieczki - czyli niezbyt kosztowne

                pomijam fakt, ze kosztowne wyjscia/wyjazdy/wycieczki ze szkoly sa nieetyczne
              • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:14
                asia_i_p napisała:

                > Lody nie są nagrodą. Lody i książeczki były tym, co rodzice zaplanowali na zako
                > ńczenie roku dla dzieci, sami, przedszkole miało dać dyplomy.

                Lody i ksiazeczki powinny byc finansowane przez przedszkle w takim.razie, a nie wyciagana kasa od rodzicow i krzywe patrzenie, bo ktos nie dal. Nie dal to nie, jego sprawa. Jesli rodzic chce wynagrodzic swojemu dziecku dobre wyniki w szkole itp. to zrobi to po swojemu. Takie trojki klasowe i fundusze sa nie potrzebne, bo nie kazdy ma srodki czy ochote na finansowanie czwgos o wymysli trojka. Wielu rodzicow daje choc czuje sie przymuszana, inni nie daja to robi sie z nich zebrakow na sile. U mnie nie na czegos takiego, wycieczki, nagrody sa finansowane przez szkoke, a dokad na wycieczke ustala nauczyciel, przedstawia plan i daje do zatwierdzenia dyrektorowi.
                • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:26
                  Najma, ale ty ciągle rozważasz system idealny, obracasz się wśród abstrakcji. Ja nie miałam wpływu - poza pojedynczym głosem - na to, co będzie organizowane. Plus na etapie organizacji zgadzali się wszyscy, tylko potem okazało się, że rodzice tych dzieci nie płacą.
                  Rozważanie, jak powinno być, nic mi nie dawało. To były konkretne dzieci. I konkretna godzina, jaką ja miałam spędzić, patrząc jak one patrzą na te lody.
                  • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:34
                    asiu, a ja sobie myślę, że to obdarowywanie dzieci w imieniu przedszkola, i to prezentami zakupionymi z kasy rodzicow, jakieś takie niefajne jest
                    bo ja jako rodzic te kase muszę wysupłać
                    ktoś kupi książeczkę
                    i jest naprawdę duża szansa, że taką albo podobną mamy w biblioteczce

                    zwykle zresztą na te nagrody idzie jakiś chłam i nagrody są nietrafione
                    nie dobra, sprawdzona literatura dla dzieci
                    tylko jakieś książki, które normalnie bardzo źle się sprzedają, stąd ich atrakcyjne ceny

                    a sprzedają się źle, bo dzieci ich nie chcą czytać, bo nie jest to dobra, broniąca się literatura, a wydawnictwa popularnonaukowe, jedne z wielu, które i tak na półce u dziecka leżą

                    fajniejszym prezentem jest pamiątkowy dyplom z np laurką zrobioną przez panie i np spisanym miniwywiadem z dzieckiem (kim chciałbyś być, gdy dorośniesz i te de) - który po wielu latach miałby dla dziecka większą wartość pamiątkową niż nietrafiona książeczka
                  • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 22:06
                    Nie ma w tym nic idealnego ani abstrakcyjnego, w przedszkolach i szkokach nie powinno by zadnych trojek/komitetow czy jak to sie zwie. Samorzady finansujace placowki powinny brac pod uwage zakup drobnych upominkow z roznych okazji czy zorganizowanie jednej wycieczki i wyznaczyc granice dyrektorom i przeznaczyc na to fundusze tak aby zadne dziecko nie bylo pominiete z powodow finansowych. Niestety zrzuca sie to na rodzicow, jak wiele innych spraw i to sie nazywa darmowa edukacja. A wplyw mozna na to miec jesli sie sprzeciwi takim praktykom.
                    • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:54
                      Nie ma darmowej edukacji.Ona jest oplacana z naszych podatkow.
                      • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:34
                        lola211 napisała:

                        > Nie ma darmowej edukacji.Ona jest oplacana z naszych podatkow.

                        I to wystarczy. Dodatkowe wyciaganie pieniedzy jest nie fair.
                        • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:40
                          też tak uważam

                          bo takie dopłaty ze strony rodziców tylko pogłębiają wykluczenie społeczne bardzo ubogich dzieciaków
          • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:11
            nie mialam takiej sytuacji
            w przedszkolu moich dzieci to nie rodzice skladali sie na ksiazeczki, ale przedszkole
            i to nie rodzice robili "zastaw sie a postaw sie" ale przedszkole

            przedszkole bylo prywatne

            przy okazji nagrod - jest fundusz na rade rodzicow w sytuacjach nagrod na koniec roku szkolnego
            impry nie trzeba robic, bo to smiesznawe nawet

            świadectwo w łąpę, drobny, pamiątkowy prezent i czesc

            a tak w ogole - za moich czasow nagrody dostawali najlepsi
            i byla to tez jakas tam motywacja do osiagania dobrych ocen

            ale ja generalnie nie jestem zwolennikiem edukacji wczesnoszkolnej w takim ksztalcie, bo po prostu oglupia dziecko i w 4 klasie calkiem dlugo jest skołowane...
            jestem zwolennikiem ocen i pewnej zdrowej konkurencji
            • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:23
              Organizacja tego przez przedszkole jest dobra, ale państwowego nie stać. Ja wolałabym nic nie organizować niż wykluczać kogoś z organizacji.
              Nagrody za naukę to trochę co innego, bo tam dwoje dostaje, a osiemnaścioro nie - ci, co nie dostają, są przynajmniej w jakiejś masie. Bardzo trudno się pogodzić z sytuacją odwrotną, kiedy to niedostający są w mniejszości, a muszą być świadkami.

              Mówię ci, że w teorii ja się z tymi mamami organizatorkami mogłam zgodzić. Ich argumenty, że ci rodzice nigdy nie będą płacić, że trzeba im pokazać, były rozsądne. Ale w praktyce to były pięcio-sześcio-maksymalnie siedmiolatki, które miały jako jedyne wykluczone z imprezy. To trochę jak z moją dentofobią - teoretycznie to ja wiem, praktycznie bardzo ciężko mi się przekonać i wejść do gabinetu. Tutaj nie byłam aż tak przekonana, jak przy dentyście, że powinnam postąpić wbrew rozsądkowi, bo były jednak też niektóre argumenty rozsądkowe za tym, żeby tych dzieci nie wykluczać - ale to, co naprawdę przeważyło, to pewność, że patrząc na kilkulatki pozbawione tego, co ma reszta grupy, nie będę w stanie cieszyć się przyjemnością mojego dziecka. Nie jestem szczególnie wrażliwa, nie jestem typowym społecznikiem (wtedy bym przynajmniej mogła mieć moralną pewność i dumnie powiewać flagą), po prostu każda nieczułość ma swoje granice i moja miała właśnie w tym miejscu. Mnie było łyso wobec tych organizatorek - choć przestało być łyso, kiedy wyczułam, że one nie podchodzą do tego tak zupełnie jak do bolesnej operacji, którą wzdragają się wykonać, tylko z odcieniem satysfakcji.
              • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:36
                ech, i dodam, że masowo kupowane nagrody z kasy rodzicow dla dzieci szkolnych też do mnie nie przemawiają...
                swiadectwo -> uscisk dloni -> kwiatek dla pani -> nagrody dla najlepszych i czesc

                chcesz dzieciaku nagrode? - sie postaraj i sie w czymś wykaż
              • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:38
                acha, teraz do konca 3 klasy wszyscy dostaja, bo sie rodzice składają na nagrody tongue_out
                takie cyrki są
                dla mnie - bez sensu, ale konfliktowac sie z resztą rodzicow nie będę o pierdołę dla zasady

                ksiazka wędruje na półkę, bo zwykle niestety nie jest interesująca
                i zwykle jest do "promocja" wydawnicza wink bo dziełko się marnie sprzedaje
          • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:17
            Może jestem twardzielem, może mam podły charakter, ale mnie by to nie ruszyło. Trudno. Może ruszyłoby rodziców i następnym razem zapłaciliby symboliczną składkę.
            Dlaczego
            a/ inni- być może mniej zamożni- mają płacić za tę rodzinę?
            b/ dlaczego inni mają nie dostać prezentu czy nie mieć przyjemności - w imie źle pojętej solidarności?
            Trudno- jak się nie płaci to się nie ma/nie jedzie/nie dostaje/nie je.
            • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:31
              Ja twojej postawy w żaden sposób nie oceniam. Po prostu trzeba przyjmować konsekwencje swoich poglądów - ty je byłabyś w stanie ponieść (albo tak myślisz wink ). Ja zwyczajnie wiedziałam, że nie jestem w stanie, że w tym wypadku muszę dostosować poglądy do swojej wytrzymałości psychicznej.
              Świat musi się składać z różnych ludzi, różnie reagujących, każdy ma swoją rolę. Ktoś da tym rodzicom po głowie, nauczy ich, że trzeba płacić za przyjemności. Ktoś inny osłoni na ten raz dzieci przed konsekwencjami działań ich rodziców. Niech ten, kto ma przekonanie do dawania nauczki, daje nauczki, ten, kto ma przekonanie do osłaniania, osłania, nie ma co działać ostro wbrew temu, co się czuje.
              • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:43
                Zgadzam się, róznimy się odpornością psychiczną, reakcjami. Ja jestem uczulona na takich ludzi jak rodzice tych chłopców, reaguję wręcz alergicznie na cwaniactwo. Wiem, że to może nieładnie, ale dałabym ludziom tak postępującym nauczkę nawet kosztem dzieci. Może gdyby matka albo ojciec mieli problem w domu z płaczem, histerią, żalem, rozżaleniem dzieci zastanowiliby się czy warto nie płacić składki dla zasady, czy warto pasożytować na innych- być może biedniejszych.
                • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:50
                  To ty w sumie jesteś optymistyczniejsza co do natury ludzkiej niż ja. wink
                  Ja miałam wrażenie, że skoro olali do tego momentu, to by smarkaczowi w tyłek dali i kazali siedzieć cicho.
                  • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:53
                    Tego wykluczyć się nie da.
                    Ale po stokroć bardziej żal by mi było ludzi źle sytuowanych, którzy wyskrobią pieniądze na klasową składkę - być może kosztem czegoś ważnego i współsponsorują lody/książeczki, cokolwiek tych dzieci.
                    • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:56
                      I ten żal też rozumiem.
                    • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 23:44
                      nie wiem, ja zawsze wyskrobuję
                      ale skladki, szczegolnie w klasach 1-3 (w starszych chyba jest jednak normalniej) to takie... z tyłka są...
                      trochę to dziala na zasadzie bawienia sie w większe przedszkole wink przez rodzicow, rzecz jasna
                • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:53
                  aniu, jednak to jest SZKOLA PUBLICZNA
                  i uwazam za niemoralne wyskakiwanie rodzicow z prezentami w postaci nagrod

                  nagrody powinny dostawac dzieci, ktore sie dobrze uczą albo maja jakies wybitne osiagniecia w jakiejs dziedzinie
                  a nie, ze rodzice sie zrzucaja dla dzieci na ksiazeczke, zeby dzieci mialy...

                  te ksiazeczki czesto sa beznadziejne
                  (mi szkoda miejsca w domu na taki chłam, moze dlatego, ze ksiazek mam w tysiacach - a wiec jest problem ograniczonego miejsca na ksiazki - i staram sie kupowac naprawde wartosciowe pozycje; wiec takie wydawnictwo to tak naprawde nic fajnego, bo dziecko i tak po to nie siegnie... - jak doswadczenie wskazuje)
                  • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 21:58
                    W domu moich dziadków jest cała kolekcja średnio wartościowych książek, które dostała moja mama w szkole za coś tam. Konkurs, konkursik, zakończenie roku szkolnego, diabli wiedzą co jeszcze. W książce są dedykacje, podpisy nauczycieli czy innych osób- część z nich już nie żyje. To dla mamy pamiątka z lat szkolnych. Cenna pamiątka, doceniana po latach.
                    Pytanie czy szkoła publiczna jest w 100% bezpłatna, czy rodzice w jakiś minimalny sposób nie powinni współuczestnuiczyć w kosztach takich jak wycieczka itd?
                    • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 23:43
                      konkurs konkursik to jednak troszkę coś innego niż książka kupiona za zrzutkę rodzicow

                      to jest NAGRODA, która dziecko otrzymalo za ciezką pracę
                      wlasnie w postaci konkursow czy konkursikow
                      a nie za samo siedzenie łaskawe w ławce

                      niestety - im mam starsze dzieci tym bardziej widze, ze nagrody dla wszystkich dzialaja DEMOTYWUJACO
                      (na zasadzie: czy sie robi, czy sie lezy, to nagroda sie nalezy)
                  • wjw2 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:08
                    > nagrody powinny dostawac dzieci, ktore sie dobrze uczą albo maja jakies wybitne
                    > osiagniecia w jakiejs dziedzinie

                    bingo, tak było "za moich czasów", nadmienię tylko, że za to płaciła szkoła
                    • e_r_i_n Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:01
                      wjw2 napisała:

                      > bingo, tak było "za moich czasów", nadmienię tylko, że za to płaciła szkoła

                      Raczej rodzice w postaci składek na radę rodziców.
                      • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:19
                        No cos ty, Erin
                        Szkola wydrukowala pieniadze i oplacila.
                      • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:39
                        erin, ale teraz tez rodzice płacą na radę rodziców
                        przyznam, że ni cholery nigdy nie wiedziałam, na co idą te pieniądze (poza tym, że idą np na zakup ksiązek do biblioteki uncertain a to już moim zdaniem zadanie państwa jest i gminy, żeby bibliotekę wyposażyć uncertain a nie rodziców )
                      • wjw2 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 17:11
                        W szkole podstawowej funkcjonował Komitet Rodzicielski, składka roczna.
                        Oprócz tego na każdą wycieczkę, choćby jednodniową, na każde wyjście kino, teatr etc, każdy dzień nauczyciela, imieniny pani, przeprosiny pani i pierdylion innych okazji, składaliśmy się EXTRA, dodatkowo.
                        Do dziś nie wiem co było finansowane ze składek na komitet, może rzeczywiscie nagrody na konie roku dla najlepszych?

                        W szkole średniej natomiast, skłądki na komitet rodzicielski nie było, a nagrody dla najlepszych były, czary jakieś......
                    • chomiczkami Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:20
                      Tak było i za moich czasów, i za czasów...

                      Ale! Ja studiuję smile byliśmy na konferencji i miałam taką prezentację-wystąpienie, za którą nie dostałam nagrody (bo dostali inni - pewnie lepsi). Nagrodą były książki naukowe na poważny temat, po polsku, ładne, cena: 32 zł. Bardzo zazdrościłam. Kilka dni później na zajęcia wchodzi jedna z pań doktor i mówi, że nasza jednostka chce uhonorować też tych, co nagrody nie dostali, ale wysiłek, trud, itd. I tym sposobem stałam się właścicielką nowej powieści w języku obcym wink. Motywujące. Ale fakt, na moją nagrodę nie zrzucała się moja rodzina, tylko uczelnia musiała oddać coś od siebie.
            • jowita771 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.06.12, 11:19
              Ja bym rozróżniła - jeśli ktoś nie płaci, bo nie ma, to bym była za zafundowaniem dziecku. Jeśli zaś rodzice nie płacą "bo nie", to by nie dostało. Dla dziecka, którego rodziców nie stać, to jest jedna z wielu sytuacji, kiedy może być wykluczone, jestem za tym, żeby tych sytuacji było jak najmniej, tu można tego dziecku oszczędzić niewielkim kosztem.
        • najma78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:53
          yenna_m napisała:

          > najma, pomysł co najmniej żenujący

          Sarkazm yenna, sarkazm. Przeciez to oczywiste, ze nic z tym nie da sie zrobic.
          • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:55
            a to sorry
            nie wyczulam
    • girl.anachronism Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:22
      może rodzice się po prostu wstydzą powiedzieć, że ich nie stać na te wycieczki? jak ktoś nie ma to nie zapłaci tych 50 zł nawet za jedno dziecko.
      szkoda dzieci, ale fakt, że nie można wiecznie za nich płacić.
      a nie można by było po prostu organizować tańszych wycieczek? szczerze mówiąc nie pamiętam, żeby w podstawówce za moje wycieczki płaciło się więcej niż 15-20 zł od osoby za 1 dzień - 50 zł to całkiem sporo kasy za kilkugodzinny wyjazd. prezenty mikołajkowe też nie muszą kosztować fortuny, wystarczy ustalić przedział cenowy 5-10 zł i od raz byłoby lżej niektórym mniej zamożnym rodzicom.
      wiem, że dla tych bardziej zamożnych to byłoby pewnie bidowanie, ale klasa to społeczność i trzeba się dostosować, a nie wykluczać kogoś ze względu na mniej zasobny portfel rodziców.


      --
      - Kochanie, chciałbym Ci coś powiedzieć.
      - Wiem, wiem, ja Ciebie też.
      - Z kim?!
      • amonette Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:29
        Sprawa wymaga rozwagi i delikatności, zależy od konkretnej grupy. Najgorszy przypadek to chyba bezczelni i roszczeniowi rodzice, którzy mają oczekiwania i nic poza tym. Ustawiając ich do pionu karze się dziecko, które i tak ma pod górkę. Ja bym była jednak za funduszem solidarnościowym - w ramach rozsądku i możliwości.
      • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:31
        No wycieczka to autokar,posiłek i przewodnik.Za 20zł nie da rady.Chyba,że po mieście z kanapką.Jak pani będzie robić za przewodnika.
        • girl.anachronism Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:50
          dla grup szkolnych te ceny są groszowe, naprawdę - zwłaszcza dla dzieci 8-letnich. a transport można zrobić tańszym zbierając na jedną wycieczkę dwie klasy z tej samej szkoły, żeby zapełnić autokar i żeby koszta rozłożyły się na większej ilości osób.
          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:53
            Wynajem autokary to minimum 600zł.I nie ma zniżek bo jada 9latkowie na przewodnika.
            A na marginesie od dawien dawna nie wszystkie dzieci brały udział w wycieczkach.Z różnych powodów.
            • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:41
              ano dokładnie
              wynajmującego autokar nie interesuje, ile dzieci w nim jedzie - czy wszystkie miejsca będą zajęte, czy pojedzie jedno dziecko

              jest stawka za czas/kilometrówkę i trzeba płacić
              i cześć
      • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:23
        Z tymi tańszymi wycieczkami może być trudno. Zależy, gdzie mieszkają - we Wrocławiu można dzieciom zrobić frajdę lekcją muzealną czy teatralną albo jakimś fajnym muzeum za grosze - z Trzebnicy trzeba tam dojechać i koszt wycieczki od razu mocno rośnie.
      • jolunia01 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 22:41
        girl.anachronism napisała:

        > może rodzice się po prostu wstydzą powiedzieć, że ich nie stać na te wycieczki?
        > jak ktoś nie ma to nie zapłaci tych 50 zł nawet za jedno dziecko.

        No, jak to. Jakiś czas temu tu na forum zostałam zjechana, jak napisałam, że 70 zł za jednodniową wycieczkę na odległość 100 km to zbyt wiele. Wtedy się dowiedziałam, że jestem wyrodna suką, bo żałuje dziecku.

        > a nie można by było po prostu organizować tańszych wycieczek?

        Jak wyżej. Ematki zarabiają kokosy i rzucają forsą na prawo i na lewo, a jak któraś - tak ja np. ja - jest w gorszej sytuacji, to tylko źle o niej świadczy.

        > szczerze mówiąc nie pamiętam, żeby w podstawówce za moje wycieczki płaciło się więcej
        > niż 15-20 zł od osoby za 1 dzień - 50 zł to całkiem sporo kasy za kilkugodzinny wyjazd.

        Ta za 70 zł była najtańsza ze wszystkich przez 12 lat edukacji mojej córki. Z reguły nie dawałam na takie wyjazdy, bo to zmarnowanie kasy na bzdety. Córka jeździła tylko na kilkudniowe z jakimś konkretnym programem zwiedzania.
    • d.o.s.i.a Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:33
      Uwazam, ze skandalem jest organizowanie imprez i wycieczek bez upewnienia sie, ze wszyscy rodzice wyrazaja na to zgode, ze wszystkich na to stac i pieniadze znajda sie dla WSZYSTKICH dzieci. Uwazam, ze skandalem jest stygmatyzowanie Bogu ducha winnych chlopcow bo doroslym ludziom nie przyszlo do glowy, ze moze wypadaloby ta sytuacje rozwiazac nie wlaczajac w to tych chlopcow. Wstyd!
      • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:36
        Ale rodzic niepłacący często wyraża zgodę.A ze potem uważa,że inni powinni zapłacić.To dopiero wstyd.
        • iin-ess Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:04
          gryzelda71 napisała:

          > Ale rodzic niepłacący często wyraża zgodę.A ze potem uważa,że inni powinni zapł
          > acić.To dopiero wstyd.

          Dokładnie u nas jest tak samo, albo jeszcze lepiej. Jak kogos zapytać skoro taka mamusia czy tatuś przez 2 lata nie pofatygowali się na żadne zebranie?
      • iin-ess Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:03
        d.o.s.i.a napisała:

        > Uwazam, ze skandalem jest organizowanie imprez i wycieczek bez upewnienia sie,
        > ze wszyscy rodzice wyrazaja na to zgode, ze wszystkich na to stac i pieniadze z
        > najda sie dla WSZYSTKICH dzieci. Uwazam, ze skandalem jest stygmatyzowanie Bogu
        > ducha winnych chlopcow bo doroslym ludziom nie przyszlo do glowy, ze moze wypa
        > daloby ta sytuacje rozwiazac nie wlaczajac w to tych chlopcow. Wstyd!

        Ale chrzanisz. Cala klasa ma nie jechac bo rodziców jednego dziecka nie stać, albo nie che dać do woli przechlac czy przepalić? Zastanów się co piszesz. jakby tak sie podchodzilo to w nigdy zadna klasa by nigdzie nie pojechała. I odnosząc się do wypowiedzi wyżej. 45 zl na calodniową wycieczkę szkolna to dużo? Puknijcie się w głowę. chyba nie macie pojęcia ile kosztuje sam autokar.
        • wjw2 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:14
          Tak, cała klasa ma nie jechać.
          Jak rodzicó stać, to niech sami zorganizują dzieciom wycieczkę do Disneylandu np.
          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:19

            A jak tego dziecka nie będzie stać na podręczniki to tez cała klasa może nie mieć?wink
      • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:19
        dosia, ja wiem, że skandalem
        ale są dzieci, które nawet na bilet autobusowy nie dostaną i w dniu wycieczki matka nie puści chłopca na wycieczke i już (żeby uniknąć dawania mu 3 zetów na bilety)
      • sabciasal Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.06.12, 09:32
        czyli klasa nigdy nie pojechałby na wycieczkę. W tym wypadku z tymi rodzicami nie ma kontaktu, przeczytałaś? nie odzywają sie, nie przychodzą.
        ja uważam, że płacić za te dzieci trzeba, ale dyskretnie. Ale rozumiem też, że innych ciska, bo zachowanie rodziców tych chłopców jest impertynenckie. Sądzę, że nie ma nic wspólnego z bieda, a raczej z przekonaniem, że dziecko jak ma ciepło i coś do zjedzenia to wystarczy. Bzdety typu książki, wycieczki, nie mówiąc już o prezentach, są niepotrzebne. Szkoda chłopców.
    • alba27 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:33
      Trzeba wybadać sytuację. W klasie mojej córki też były takie dwie siostry których rodzice do niczego sie nie dokładali, pomijam wycieczki ale nawet jak trzebabyło do teatrzyku dołożyć 5zł to był problem. Początkowo szkoda nam było dzieci i sie składaliśmy ale potem inne dzieci zaczeły opowiadać że te dwie siostry codziennie w sklepiku kupuja dużo słodyczy i wtedy dokładac się przestalismy. Jeżeli jest to rzeczywiście uboga rodzina to można pomóc ale jeżeli cwana to olać.
    • e_r_i_n Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:43
      Orientowaliście się, czy ze środków Rady Rodziców nie można dostać dofinansowania do wyjazdów/wyjść?
      • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:21
        tez bym uderzyla do rady rodzicow
        i ew. zapytala o jakies stypendium socjalne dla dzieci (albo jakas inną pomoc finansową, bo wiem, że czasami takie rzeczy się organizuje)
    • kikimora78 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:49
      Wydaje mi się, że prezenty gwiazdkowe i na zakonczenie roku mozna pokryc z funduszu klasowego, ale na wycieczki tych chlopcow bym sie nie skladala, kurcze bez przesady. Byla kiedys taka przyspiewka:

      Pieniadze kto ma, ten jedzie do Wieliczki, a kto pieniedzy nie ma, ten palcem do solniczki.

      No niestety...
    • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:50
      Absolutnie nie płacić, nie fundować, nie dawać prezentów, nie sponsorować. Rodzice tych chłopców nie wykazują żadnej chęci współpracy. Jestem przekonana, że są z gatunku roszczeniowych chamów. Tacy też są. Trudno, niech dzieci popłaczą, od tego się nie umiera. Będzie im przykro- może to spowoduje, że rodzice będą się poczuwali do współuczestniczenia w wydatkach. A jeśli nie to chłopcy pojadą na wycieczkę za kilka lat. I nauczą się, że nie ma nic za darmo.
      Jak uczy mnie szkolne doświadczenie rodzice, których nie stać zapłacą- choćby mieli sami nie dojeść dla dzieci będzie. Natomiast gatunek roszczeniowych chamów nie zrobi tego dla zasady. Jeśli chcecie nie sponsorować stale czegoś trzeba być konsekwentynm do bólu. Nie dawać i zacisnąć zęby, żeby dzieci nie wiem jak płakały.
      • gaskama Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:58
        Brzmi brutalnie i nie wiem, czy ja dałabym radę. Jestem typem społecznika. Ale wydaje mi się, że masz rację. I to chyba w 100%.
        • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 16:01
          Ja wiem, że to brzmi brutalnie, ale zapewniam, że rodzice w trudnej sytuacji zapłaciliby choćby za 1 dziecko, wspomnieli cichutko do ucha skarbnikowi coś o ratach, widać by było jak ubrane są dzieci, jakie przynoszą kanapki itd. To się rzuca w oczy. Cwaniactwu - s - t- o- p !
    • attiya Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:50
      jeśli chłopcy byli już z raz czy dwa na wycieczce a fundusze pokrywali inni rodzice, takze ci biedni, to odpuście sobie, bo faktycznie niektórzy rodzice mogą ledwo wiązać koniec z końcem i mimo to płacić a ci olewają sprawę a ich dzieci mimo to korzystają z darmowych rozrywek.
    • gaskama Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:51
      Hm, trochę tak, jak z naszymi podatkami. Jeśli idą na opiekę chorego dziecka, na zasiłek dla kobiety, która siedzi w domu, bo ma niepełnosprawne dziecko to jest ok. i chętnie oddam na to część mojej kasy. Ale krew zalewa mnie na myśl, ile z podatków idzie na nierobów, oszustów porejestrowanych w urzędach i pracujących na czarno.
      Jeśli rodzice ubodzy (może chorzy, niepełnosprawni) to szkoda dzieci. Wtedy warto się chyba złozyć. Ale jest też taka możliwość, że rodzice to lenie, nieroby i wyczuli, że pieniądze na ich dzieci się jakoś znajdą. Pewnie nie da się ustalić "tak na oko", która z sytuacji bardziej prawdopodobna?
      • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 15:58
        Moim zdaniem da się. Wystarczy jedna rozmowa i widać z kim ma się do czynienia.
    • paartycja Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 16:00
      u mojego syna w klasie (w podstawówce) była dziewczynka,mająca starszą siostrę dwie klasy wyżej.
      obie korzystały ze wszystkiego co się dało-wyjazdy klasowe,wyjścia na basen,imprezy klasowe z prezentami.
      ich matka (ojciec się wogóle nie wtrącał) powiedziała,że ona płacić nie będzie-bo nie. nie ma ochoty.
      przy takim postawieniu sprawy skończył się sponsoring dla obu dziewczyn,w każdej sytuacji.
      najciekawsze jest to,że była w klasie dziewczynka z bardzo ubogiej rodziny-jej rodzice płacili za wszystko,często na raty,po kawałku żeby dziecko korzystało.
    • olena.s Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 16:07
      Ja bym zrobiła tak: po pierwsze, sprawdziła, czy ludzie nie maja forsy, czy cyckają.
      Po drugie postarałabym się ograniczyć koszty ponoszone na klasę. Skromniej bym ją prowadziła pod względem finansowym.
      Po trzecie, jeżeli nie mają, ubodzy są, to bym dokładała póki da radę.
      Po czwarte, jeżeli jak wyżej, to bym sprawdziła, czy jest jakieś dofinansowanie? Gmina? Kosciół?
      Po piąte, jeżeli cyckający, to bym jednak faktycznie rozważyła zostawianie chłopców.
      U nas jak dziecko nie doniesie zgody, forsy to nie jedzie - są w końcu dzieci, których rodzice nie życzą sobie udziału w jakichś rozrywkach.
    • lechasia Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 17:31
      Może przyjmować od rodziców na piśmie deklarację uczestnictwa dziecka np w wycieczce i deklarację wpłaty - w klasie u mojego syna ten system się sprawdza.
      • iin-ess Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:18
        U nas takich osób jest prawie pół klasy. Od tego roku kto nie zapłaci nie jedzie. Prezentów żadnych nie robimy. Książki na koniec roku dostają dzieci które zdają z wyróżnieniem i jest to finansowane z RR. Żal serce ściska, ale co zrobić. Nie mogą jedni ciągle sponsorować cwaniaków. tym bardziej, ze to nie są duze koszty. Skladamy się co miesiąc po 10 zl- wlasnie zeby nie odczuc tego. Z tego było wyjście do kina i do teatru, a rezta na wycieczkę szkolną- na ta nie starczyło i trzeba bylo doplacic po 35zl. To nie sa jakies astronomiczne sumy w skali roku. I w skali miesiąca. 10 zl w tej chwili kosztuje paczka papierosów.
        Co do konkretnego przypadku. to ja w tej sytuacji zrezygnowałabym z tych prezentów z klasowych pieniędzy. A co do wycieczek i wyjść j/w.
        • katus118 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 18:23
          Niech nie jadą. No sorry, może dzieciaków szkoda, bo nie ich wina, że rodzice są jacy są, ale z jakiej racji finansować im wycieszki i wszelkiej maści wyjścia.
    • volta2 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 19:53
      u nas wycieczki są bezpłatne, trzeba tylko wyjąć kasę na lunch.
      ale zawsze jest jedna i ta sama adnotacja na piśmie

      "jeśli dziecko/rodzic nie wyraża ochoty na udział w wycieczce - prosimy o nieprzysyłanie w tym dniu do szkoły"
      i jeszcze się nie zdarzyło chyba by jakieś dziecko nie przyszło z powodu wycieczki.

      w polskiej szkole na ogół ci co nie jadą mogą przyjść, a jeszcze dyrekcja jest obciążona szukaniem dla nich zastępstwa/opieki. (bo przecież szkoła ma zapewnić opiekę skoro jest obowiązek szkolny)
      i to motywuje właśnie do niepłacenia również, jakby mamunia została z gagatkiem dzień i drugi, z nudzącym się gagatkiem w domu, albo nie miała go z kim zostawić, to i kaskę by znalazła na wycieczkę.

      często jest też tak (tu już w starszych klasach), że gagatek bierze 50 zeta na wycieczkę, nie wpłaca, idzie na wagary i ma za co się bawić. zawsze to atrakcyjniej niż siedzieć i balladynę oglądać, co to jej się nie rozumie.
    • kol.3 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:11
      Jak jak byłam w trójce klasowej, odmawiali płacenia na tego typu imprezy rodzice z całkiem dobrze sytuowanych domów, np. nie zgadzali się na wzajemnie wręczane sobie przez dzieci prezenty gwiazdkowe Najlepiej w ogóle zero składek na cokolwiek. Jeśli przyjęliście zasadę, że ci co nie płacą nie jeżdżą na wycieczki, nie dostają prezentów - to trzeba się tego trzymać, bo czasem nie płacą ci co mają nie najgorzej, a płacą ci biedni.
      W swoim czasie naszarpałam się w sprawie tych składek i trochę się napatrzyłam.
    • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:11
      Ciężka sprawa.
      Bo ja rozumiem, że ludzie się wkurzają, ale też rozumiem te mamy, które za te dzieci chcą płacić, bo bardzo ciężko się cieszyć radością swojego dziecka, kiedy inne małe dziecko ma się obejść smakiem. No ryczeć się chce na samą myśl i nie bardzo tu pomaga patrzenie na wychowawcze aspekty problemu.
      Trzeba by usiąść z rodzicami z całej klasy i szczerze pogadać. Spróbować uświadomić, że durni rodzice to taka sama klęska żywiołowa jak powódź czy pożar, a ofiarom klęsk żywiołowych się pomaga. Jeżeli ci ludzie rzeczywiście nie mogą płacić i tylko tak głupio to rozgrywają, to w sumie klasa mogłaby to pokrywać - ten koszt rozłożony na wszystkie osoby nie jest taki wysoki. Może też udałoby się uzyskać dofinansowanie ze szkoły. Jeżeli mogą płacić, to już sama nie wiem - ale ciągle mam wrażenie, że odcinanie chłopaków od każdej rozrywki klasowej to zły pomysł.
      • margotka28 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:22
        "Trzeba by usiąść z rodzicami z całej klasy i szczerze pogadać. Spróbować uświadomić, że durni rodzice to taka sama klęska żywiołowa jak powódź czy pożar, a ofiarom klęsk żywiołowych się pomaga."

        zgadzam się

        "Jeżeli ci ludzie rzeczywiście nie mogą płacić i tylko tak głupio to rozgrywają, to w sumie klasa mogłaby to pokrywać - ten koszt rozłożony na wszystkie osoby nie jest taki wysoki."

        dla jednego nei jest wysoki, dla drugiego jest. Dla przykładu - kupuje się dzieciom na mikołaja, na zająca, dzień dziecka, dziewczyn, na koniec roku, dzień chłopaka chłopaka upominki. I zakładając, że w klasie 3-6 osób nie płaci - to już nie jest mała kwota.

        "Może też udałoby się uzyskać dofinansowanie ze szkoły. Jeżeli mogą płacić, to już sama nie wiem - ale ciągle mam wrażenie, że odcinanie chłopaków od każdej rozrywki klasowej to zły pomysł. "

        No oczywiście - ty jako nauczycielka chyba najlepiej wiesz, że kasa z rady rodziców nie jest wielka i nie ma możliwości, aby z każdej klasy finansować dzieci, których rodziców nie stac lub nie mają ochoty płacić. Sorry ale bzdury piszesz.
    • margotka28 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:14
      w każdej klasie są dzieci, których rodziców nie stać na opłacenie wycieczki. I te dzieci zwyczajnie na nią nie jadą. A propos czyjegoś postu - że za 20 zł można gdzieś pojechać. Nie wiem gdzie, bo pierwsza i jedyna wycieczka w klasie moich dzieci była do Warszawy. Koszt 250 zł od łepka na dwa dni. Do tego bilet wstępu do kina (dla chętnych) i kilka posiłków, bo w cenie była tylko obiadokolacja oraz śniadanie na drugi dzień.
      Głupi wyjazd do kina to koszt rzędu 25 zł, więc dyskusja bez sensu.
      Co do tych dzieci, których rodzice nie płacą: znamy ich sytuację, niektórzy mają kuratora, każdą z rodzin opiekuje się pedagog szkolny. I jeśli ktoś nie płaci skłądki dobrowolnej w kwocie ustalonej przez rodziców na pierwszym zebraniiu to trudno. Ma wszystko to, co mają inne dzieci opłacone z tych składek. Zwyczajem jest, że na koniec roku dzieci dostają książki. I dostaje je kazdy. Jeśli w budżecie mamy mało kasy, to kupujemy tańsze książki lub negocjujemy u wydawcy cenę. Da się uwierzcie mi. Żadne dziecko w klasie moich dzieci nie będzie poszkodowane z powodu tego, że rodziców nie stać lub z powodu tego, że rodzice wolą kasę przechlać. Ale wycieczki to co innego - nikt nie będzie ich sponsorował za kogoś.
      • margotka28 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:16
        ai dodam oczywiście, że rodzice mający problem z płaceniem składek nigdy nie pojawiają się na żadnym z zebrań.
      • asia_i_p Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:32
        Dłuższe wycieczki jasne, że trudno znaleźć dofinansowanie. Ale wycieczki w ogóle są o tyle mniejszym problemem, że prawie zawsze część dzieci jedzie, część nie. Bardziej mi chodzi o imprezy klasowe i nagrody/ pamiątki na koniec roku, czyli sytuacje, kiedy te dzieci muszą być i miałyby nie brać udziału - i tu może trzeba by było jednak trzymać się zasady, żeby robić mniej, skromniej, rzadziej, ale dla wszystkich.
        Kiedy w szkole mojego dziecka był Dzień Dziecka, nikt nie pytał, kto się składał na kiełbaski i kto piekł ciasta - i te osoby, których rodzice nawalili, prześlizgnęły się w tłumie. Niesprawiedliwe, wiem, ale to są małe dzieci. One po dziesięć i sto razy jeszcze za tych rodziców dostaną po głowie, więc tam, gdzie się da, trzeba im odpuścić.
    • kol.3 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 20:22
      Gdy byłam w trójce klasowej, odmawiali płacenia na tego typu imprezy rodzice z całkiem dobrze sytuowanych domów, np. nie zgadzali się na wzajemnie wręczane sobie przez dzieci prezenty gwiazdkowe. Najlepiej w ogóle zero składek na cokolwiek. Jeśli przyjęliście zasadę, że ci co nie płacą nie jeżdżą na wycieczki, nie dostają prezentów - to trzeba się tego trzymać, bo czasem nie płacą ci co mają nie najgorzej, a płacą biedni. Poza tym ci co płacą będą się buntować.
      W swoim czasie naszarpałam się w sprawie tych składek i trochę się napatrzyłam.
    • mama303 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 22:09
      U nas nie ma żadnych funduszy klasowych. Na bieżąco ustalamy wydatki na wycieczki /jeśli kogos nie stać to nie wpłaca i dziecko nie jedzie/ a prezentów nie robimy. Nikt nie jest stawiany w kłopotliwej sytuacji, że go nie stać.

      Kilka dni temu akurat rozmawiałam z kolega z pracy, który ma trzech synów w wieku szkolnym i narzekał że nie znosi chodzic na zebrania bo tylko ciagle jakies nowe wydatki rodzice wymyslają a jego zwyczajnie nie stac i czuje się bardzo głupio robiąc jakies karkołomne uniki.
    • daisy Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 23:41
      Cóż, mnie się wydaje, że w publicznej szkole takie prywatne przedsięwzięcia finansowe (czyli np. rodzice składający się w klasie na wycieczkę uczniów tej klasy) powinny się odbywać wyłącznie po sprowadzeniu finansów do najmniejszego wspólnego mianownika - czyli tylko wtedy, jeśli wszyscy chcą zapłacić, albo reszta gotowa jest beż żadnych problemów pokryć koszty za niepłacących. Wydaje mi się nieetyczne wymaganie od ludzi, żeby wpłacali pieniądze na rozrywki dla dzieci, jeśli nie chcą tego robić - i nikomu nic do tego, jakie mają powody. Oczekiwanie, że ludzie będą się tłumaczyć z dochodów, zaglądanie im w kieszeń i żądanie oświadczeń o ubóstwie - no beznadzieja. Szantażowanie ich płaczem i nieszczęściem ich dzieci - świństwo. Trudno, jeżeli chcemy rozrywek w szkole, to albo uda nam się przekonać wszystkich rodziców, albo płacimy za wszystkie dzieci, albo rezygnujemy i sami organizujemy własnym dzieciom przyjemności.
      Nie sądzicie, że wymaganie od kogoś, żeby wyskakiwał z kasy, bo moje dziecko chciałoby pojechać na wycieczkę z kolegami, jest niehalo? Prędzej to można by nazwać cwaniactwem, a nie odmowę brania udziału w wymyślanych przez trójkę klasową zbiórkach pieniędzy, na które ktoś ma święte prawo nie mieć ochoty.
      • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 18.06.12, 23:47
        ano dokladnie
        jesli ktos chce, żeby inni równali do jego dochodow (ew. chce miec dzieci o rownym poziomie majatkowym)- szkoly publiczne czekaja wink
        szkola publiczna to szkola rejonowa - roznie moze byc, rozni ludzie mieszkaja
        obowiazek szkolny dotyczy wszystkich (cale szczescie)

        nie tylko dzieci ludzi nieuzaleznionych, dobrze usytuowanych i na eksponowanych stanowiskach
        • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 00:44
          > ano dokladnie
          > jesli ktos chce, żeby inni równali do jego dochodow (ew. chce miec dzieci o row
          > nym poziomie majatkowym)- szkoly PRYWATNE czekaja wink
      • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 00:41
        A pomysleliscie,ze stawiacie tych ludzi w niezrecznej sytuacji.Nie maja kasy,sa zbyt dumni,by powiedziec i zapowiedzieli wyraznie,ze ich dzieci nie maja brac udzialu/dostawac.Wy ich na sile uszczesliwiliscie i gdyby odmowili to byliby chamscy,bo wszystko zaplacone,jakby sie ucieszyli to chamy ciagnace kase.Na serio tak ciezko zakapowac,ze szkola to nie miejsce na pokazowki typu:mnie stac na to by dzieci pojechaly do Krakowa to was tez ma byc stac.Osobiscie jestem przeciwna wszelkim skladkom,datkom i pierdylionowi okazji gdzie musza byc prezenty,nagrody itd. Szkola i przedszkole jest od nauki przede wszystkim i jesli tejze szkoly nie stac by w ramach zajec oplacic wycieczki do pcimia to ich nie robi.I nikt nie jest pokrzywdzony,bo rodzice co maja pojada do Krakowa we wlasnym zakresie,przynajmniej ci co nie maja nie beda wysuplywac ostatnich groszy lub narazac dzieci na wyobcowanie.
        • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:51
          Szkola i przedszkole jest od nauki przede wszystkim i jesli tejze sz
          > koly nie stac by w ramach zajec oplacic wycieczki do pcimia to ich nie robi.

          Ale jak moze byc szkole stac na opłacenie wycieczki? Przeciez szkola nie ma z budzetu srodkow na taki cel.
          Rodzic ma obowiazek łozyc na dziecko.A zatem na miec kase na jego wyzywienie, ubranie, zapewnienie dachu nad glowa oraz na rozrywki.
          Tak sie sklada, ze mnostwo tych co ich niby nie stac, stac na comiesieczne wywalenie kasy na fajki.
          • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:06
            Skoro nie stac,to nie ma wycieczek i tyle.Rodzic nie dojna krowa,miec nie musi na wymysly paru mamus lepiej stojacych finansowo.W przedszkolu mojego dziecka nie ma zadnych skladek,atrakcje sa organizowane z pieniedzy ze sprzedanych ciastek,ktore dzieci upiekly w ramach zajec,z aukcji obrazow itd.Stoisko z ciastkami,pisankami i innymi zawsze rozstawiane jest w pobliskim sklepie tak by kazdy mogl cos kupic i wspomoc przedszkole.Dzieki temu nie ma zadnych podzialow,sa wycieczki,festyny,prezenty.
            Wystarczy pojac,ze nie kazdy spi na kasie.
            • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:37
              Co za roznica,czy wycieczke opłace gotówka, czy pojdzie mi z podatku? Bo gdyby stosowac twoje rozwiazanie, nalezaloby przeznaczyc z budzetu panstwa(czyli podatkow placonych przez lud pracujacy) odpowiednio wyska pule na ten cel.Czyli bylabym zmuszona do finansowania posrednio wycieczek wszystkim.To zdecydowanie taniej mnie wyniesie bezposrednio zaplacic.
              Wycieczka raz do roku to naprawde nie jest jakis wielki wydatek.Wystarczy co miesiac odlozyc 20 zl(2 paczki fajek).
              • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:58
                Czy ty czytasz co ja pisze?pieniadze na rozrywki nie sa z podatkow,tylko ze sprzedazy roznych rzeczy,akcji i aukcji.I swietnie to funkcjonuje.Bez skladek xxx.Wycieczka raz do roku,za moich czasow wycieczek bylo mnostwo.Co ty masz z tymi fajkami?nie wszyscy pala to raz,a dwa dla ciebie 20zl to nic,dla innego duzo.
                • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:01
                  skąd się biorą te różne rzeczy na aukcjach?Kto kupuje te rzeczy?Już nie ma wówczas problemu,ze są dzieci które nie mają na los?
                  • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:09
                    Wylacznie prace dzieci robione w przedszkolu,ciastka,figurki itd.wszystko jest sprzedawane i licytowane poza przedszkolem.Dzieci wiedza,ze ich rzeczy sa wystawiane do kupna na stoisku lub w sklepach,przychodniach,kazdy zainteresowany moze wesprzec dzieciaki z przedszkola.Z sprzedazy ciastek byl miesiac temu festyn z prezentem dla kazdego dziecka.
                    • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:13
                      I ze sprzedaży tych dzieł cała grupo pojechała na wycieczkę.Nabywcami byli zgadnijmy kto....rodzice?ciotki?dziadkowie?Czym to się różni od składki na wycieczkę?A,już wiem,nie mam durnostojki w chałupie.Daj spokój.
                      • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:23
                        Tak,byli na wycieczce.A rzeczy kupowali klienci sklepu,a nie dziadkowie czy babcie.Wkurza cie,ze mozna znalezc inne rozwiazania i czepiasz sie takich rzeczy jak to,ze ktos sobie postawi w domu dzielo jakiegos dziecka z przedszkola.Jednym slowem poczulas,ze szkola cie robi w konia.Tja jak ktos lubi byc oslem i wypruwac sobie zyly,bo ciagle cos to jego problem.
                        • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:27
                          Pewnie ci sami rodzice,co nie chcą zapłacić za wycieczką własnego dziecka zakupią te durnostojki i ciasteczka co nie?
                          Zejdź gwiazdeczko na ziemię.
                        • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 17:21
                          Pomysł ze sprzedażą może nie jest zły, ale chyba jednak kupującymi są głównie rodzice, ciotki i dziadkowie. Jakoś mi się nie do końca chce wierzyć, że "dzieła" cudzych przedszkolaków zdobią domy obcych ludzi. Chociaż być może się mylę......... Sama pewnie bym kupiła, bo uważam, że jest to bardziej wychowawcze niż dawanie ( dziecko włożyło jednak jakąś pracę w wykonanie figurki czy rysunku), ale w domu bym tego nie postawiła - z wyjątkiem pracy mojego dziecka, do której mam stosunek emocjonalny.
                          I jeszcze jedno czy wszystkie mamy pieką ciasta czy tylko wybrane.
                          • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 17:27
                            u nas w PL nie ma takich tradycji, ale w USA to dobroczynnosc zalatwia sie czesto kiermaszem domowych wypiekow, autorstwa mam
                            i kazda mama chce wypasc jak najlepiej

                            kwestia pewnie mentalnosci...
                          • olena.s Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 17:55
                            U nas woluntariat załatwia się na ogół tak, że przychodzi info, co, kiedy i po co jest potrzebne. Wraz z danymi koordynatora/ki. Chętni uzgadniają z nią szczegóły, bo nie byłoby sensu, żeby wszyscy zrobili to samo, żeby było za dużo etc.
                            Jezeli chętnych jest za mało, po jakimś czasie leci o tym informacja. I się zapełnia, dosyć szybko - jak sie wpisywałam na listę do obsługi największego szkolnego wydarzenia (a zrobiłam to następnego dnia po dostaniu info) to już 5/6 slotów było zajetych.
                • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:08
                  W naszej szkole tez były organizowane aukcje i szly na fundusz pomocy biedniejszym uczniom.
                  Nie wiem ile by trzeba tych ciastek napiec, by oplacic 2 dniowa wycieczke 30 uczniow- koszt 300 zł od osoby.Moze w przedszkolu czy pierwszych klasach to sie sprawdza, w gimnazjum dzieci maja sie uczyc, a nie ciastka piec.
                  • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:16
                    Skoro maja sie uczyc to niech na d...w szkole siedza,a nie jezdza na wycieczki np.do kina.Umiejetnosc upieczenia ciastek sie przydaje w zyciu,za moich czasow bylo gotowanie i szycie i majsterkowanie.To bylo cos.Teraz wiekszosc dzieciakow potrafi wode zagotowac i kanapke zrobic,nic ponad to.Nie ma skladek,nie ma problemow z nieplacacymi.Jak komus bedzie za malo wyjazdow z puli przedszkola,szkoly to niech jedzie we wlasnym zakresie.
                    • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:23
                      Szkola to nie tylko nauka.
                      Zreszta- wycieczki maja wartosc dydaktyczna.Dzieci zwiedzaja historyczne miejsca, zabytki.Plus integruja sie, co ma wymiar spoleczny.
                      Wyjscie do muzeum czy teatru pelni rowniez rolę wychowawczo-edukacyjna.
                      Ale oczywiscie zawsze mozesz swoje dzieci zamiast tego zagonic do kuchni i w tym czasie uczyc korzystania z miksera.Beda co prawda ignorantami,ktore Wawel widzialy co najwyzej w tv ,za to fantastycznie opanuja sztuke ucierania jaj z cukrem.
              • jolunia01 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:21
                lola211 napisała:

                > Wycieczka raz do roku to naprawde nie jest jakis wielki wydatek.Wystarczy co mi
                > esiac odlozyc 20 zl(2 paczki fajek).

                Ty to masz jakąś obsesję na punkcie "fajek". A jak ktoś nie pali (i nie pije, dodam dla ścisłości) i nie może odłożyć, bo nie ma z czego, to co? Ma dziecko zabić, czy sam popełnic samobójstwo?
                • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:26
                  Tak,mam obsesje, bo znam mnostwo palaczy, ktorych "nie stac".
                  A jak ktos nie pije, nie pali i nie zarabia to mu moge szczerze powspolczuc co najwyzej.
                  Jego biedajednak nie powinna uderzac we mnie czy w moje dziecko.
                • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:47
                  Nie, nie musi posuwać się do zbrodni albo samobójstwa. Wystarczy, że albo zabierze się do pracy i zarobi albo weźmie udział w życiu szkoły w inny sposób: opieka na wycieczce, uszycie firanek, sprzątnięcie klasy albo szkoły, umycie okien- sposobów jest mnóstwo.
          • yenna_m Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:46
            lolu, po to jest wlasnie rada rodziców
            i dlatego imho, szczegolnie teraz, gdy mlodzi ludzie mający dzieci są nadmiernie obciązeni wydatkami, chocby na splacenie kredytu, troche niemoralne wydaja mi sie drogie wycieczki

            mozna w obrębie okolicy tez zobaczyc swietne rzeczy, za naprawde niewielkie pieniadze

            nie wiem tez, czy nie ma zupelnie zadnych mozliwosci, zeby zalatwic dzieciakowi jakies dofinansowanie skądś, stypendium, zapomoge na ten konkretny cel czy tez poszukac sponsora

            mysle, ze gdyby komus sie zachcialo, moznabyloby cos zalatwic
            ino fakt - wymaga to sporego czasu pracy, pokombinowania, czasami pochodzenia i popytania...
          • mania12x Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.07.12, 19:40
            Mój własny brat w ramach terapii antynikotynowej wrzucał codzień odp. kwotę jaką by wydał na papierosy i przez miesiąc do schowka nie zagladał. Przeraził się ile kasy puszczał z dymem,tak mimochodem..przy okazji ...po prostu.Nikt mi nie powie, że wydatki te nie sa ważnym składnikiem budżetu domowego o którym w zasadzie nie myślimy a potem brakuje na to i owo czyli piątaka miesięcznie na składkę klasową własnie.
    • wjw2 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:01
      Uważam, że w takiej sytuacji to "wszyscy albo nikt".
      Jeżeli w klasie jest rodzic, którego nie stać na finansowanie wymysłów RR, to wyjścia są dwa:
      - nie organizujemy nic
      - RR pokrywa koszty dziecka, któego nie stać, ale musi to być uzgodnione z WSZYSTKIMI rodzicami, żeby nie było wyliczania "mówią, że ich nie stać", ale inni rodizce wiedzą lepiej, że stać i "dlaczego RR ma za nich płacić" itp.

      Rodzice mogą we własny m zakresie zorganizować własnemu dziecku dowolne atrakcje wycieczke, wyjście do kina etc.
      • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:15
        Absolutnie sie nie zgadzam.Odbierac wiekszosci atrakcje, bo jednego czy dwojki nie stac.Na fundowanie innym wycieczek mojej zgody nie ma.Mam na utrzymaniu wlasne potomstwo i nie zamierzam z wlasnych pieniedzy dokladac sie do utrzymania potomstwa innych.Mnie nikt nie pyta, czy mnie stac czy nie.Moja w tym glowa, by pieniadze znalezc.
        • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:14
          To poslij do spolecznej,tam kazdego stac i nie bedziesz miec dylematow.Jesli z wlasnej woli posylasz do publicznej to pogodz sie z tym,ze tam chodza dzieci ludzi o roznym statusie majatkowym.
          Swietnie,ze ty sobie odmowisz czegos tam jakby co,by dziecko pojechalo,ale nie wymagaj,by biedniejsi odmowili sobie jedzenia czy butow na zime,bo to jedyna opcja by dziecko pojechalo.
          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:44
            Oj już nie wymyślaj bzdur.
            Za chwile będziesz postulować,żeby drugie śniadania były jednakowe,bo biedna dzieci stać tylko na czipsy to i każde powinno je jeść.
            Na marginesie,w moim mieście nie ma aż tylu szkół społecznych i prywatnych.
            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:52
              Hah wukarza co nie,ze nikt nie docenia twojego poswiecenia w dyskryminowaniu innych rodzicowtongue_out
              • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:57
                W jaki sposób dyskryminuje INNYCH rodziców?Ich problem na co wola kasę wydać.Bo ze ja maja to fakt.Nie ma w klasie dzieci biednych,nie dożywionych sierotek.
                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:02
                  Jestes zwyczajnie glupia skoro dla ciebie bieda=niedozywienie .Jakbys tak ruszyla glowka to moze bys doszla do tego genialnego odkrycia,ze sa rodzice,ktorym starcza praktycznie tylko na to,by dzieci nie byly niedozywione i mialy ciuchy bez dziur i lat.Ty najlepiej wiesz kto i ile ma w portfelu.To chyba hobby narodowe Polakow,zagladac drugiemu do kieszeni,przeliczac i wyliczac,zalosne.
                  • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:11
                    No wlasnie ty nic nie robic tylko komus wyliczasz.
                    Strach poslac dziecko na wakacje, zaraz sie okaze, ze to dyskryminacja reszty, ktorej nie stac na jakikolwiek wypoczynek.
                    • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:25
                      Piszesz o sobie?a posylaj na wakacje gdzie chcesz,tak dlugo jak wymagania ograniczysz do siebie samej.
                      • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:31
                        NIE MA OBOWIĄZKU bycia na szkolnej wycieczce.Dziecko zostaje w szkole,ma normalne lekcje z inna klasa lub jest w swietlicy.Czego nadal nie rozumiesz?
                        • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:38
                          Nie ma obowiazku robienia wycieczek.Dzielenie dzieciakow ze wzgledu na status majatkowy ich rodzicow nie rozni sie niczym od dzielenia na ludzi i podludzi.
                          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:49
                            Wycieczka to przyjemność.Jak uważasz ze twoje dziecko ma mieć tylko obowiązki twój wybór.Krzywda mu w szkole się nie stanie jak moje będzie zwiedzać Książ.
                            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:53
                              Zalosna jestes.
                              • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:54
                                Ty bardziej.
                                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:56
                                  Buhahahahawink dowcip roku.
                                  • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:00
                                    To nie dowcip.
                      • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:32
                        Wycieczki nie sa obowiazkowe, zatem rodzice maja pelna swobode co do decyzji.I poki tak jest, musza pogodzic sie z faktem, ze w szkole sa one organizowane i jesli chce sie skorzystac, to sie płaci.I zadne szczekanie na forum tego nie zmieni.
                        • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:41
                          W polskim przedszkolu i polskiej szkole dodaj.Jak najbardziej sie godze,ze wycieczki nie sa obowiazkowe i byc ich nie musitongue_out
                          • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:48
                            Wiekszosc rodzicow jak najbardziej postuluje ich organizowanie.
                            W naszej szkole dyrekcja ciagle robi problem w wyjazdami, wyjsciami, bo" trzeba realizowac zalozenia programowe".Rodzice podniesli larum i zazadali zgody na organizacje wyjazdu.
                            Bo doskonale wiedza, jakie korzysci dzieci z tego wynosza.To nie szkola narzuca, tylko rodzice chca.
                            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:55
                              Chodzilam do sxkoly i czesc wyjsc to byly zupelne niewypaly,strata kasy i czasu.Dyrekcja ma racje,program powinien byc zrealizowany,a rodzice niech sie wycieczkuja z pociechami w weekendy.
                              • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:59
                                Moja córa jest zadowolona i do dzis wspomina szkolne wycieczki.
                                Wyjazd z rodzicami jest innym wyjazdem.
                                Dla dzieci wielka atrakcja jest np spanie w 1 pokoju z rowiesnikami.Nocne rozmowy, wspolne ognisko.I brak czujnego oka rodzica.To nie jest to samo.
                                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:07
                                  A ja nie wspominam,wolno?wolno
                        • jolunia01 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:51
                          lola211 napisała:

                          > Wycieczki nie sa obowiazkowe, zatem rodzice maja pelna swobode co do decyzji

                          Owszem, nie są, i daltego NORMALNI rodzice i NORMALNI nauczyciele nie dyskryminuja tych, których nie stać. I nie zaburzają toku nauczania rozpieprzając klasę, na "lkepszych wycieczkowiczów" i "gorszych świetlicowiczów".

                          > I poki tak jest, musza pogodzic sie z faktem, ze w szkole sa one organizowane i j
                          > esli chce sie skorzystac, to sie płaci.

                          Problem polega na tym, że nie muszą się z tym godzić, wbrew temu, co ty i jeszcze kilka nawiedzonych chamek uważa. Skoro nie może jechać cała klasa, to w dniach przeznaczonych na naukę nie powinien jechać nikt. To proste. Ci majętniejsi mogą wysłać dzieci na wycieczki weekendowe. Wtedy nie byłoby problemu z tym, że ktoś nie jedzie.

                          > I zadne szczekanie na forum tego nie zmieni.

                          No właśnie. to przestań szczekać.
                          • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 12:07
                            Kolejna forumowa prostaczka.
                            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:02
                              Argumenty sie skonczyly no nie?tongue_out kierowniczka przedszkola mojego syna,jakby poczytala twoje wywody to by sie za glowe zlapala jak mozna byc tak zapatrzonym w siebie i dyskryminowac innych biedniejszych.
                          • riki_i Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 12:51
                            Obawiam się, że sunąc moim nowym mercedesem przez miasto upokarzam i dyskryminuję tych, którzy idą pieszo lub tłoczą się w komunikacji miejskiej. Z tego co napisała jolunia01 jestem chamem, bo faktem swego istnienia wbijam w deprechę "tych których nie stać". Powinien być jakiś pięćsethektarowy klub bogacza ogrodzony wielkim murem, gdzie po cichutku i bez pokazywania się na widok publiczny posiadacze lepszych aut niż 15-letnie cinquecento mogliby sobie pojeździć w kółeczku. To by było dobre i sprawiedliwe, no nie?

                            Demokracja to ustrój gdzie rządzi większość. Większość rodziców w klasie ustala co ma być w kwestii wycieczki i za ile. Przyzwoicie jest ustalić jakąś składkową DOPŁATĘ do kosztów wycieczki dla osób w trudnej sytuacji finansowej, ale absolutnie nie powinno się zgadzać na FUNDOWANIE JEJ KOMUŚ W CAŁOŚCI. Zawsze można się dogadać, o ile ktoś chce rozmawiać. Jeśli są rodzice tłuki, którzy po prostu mają w analu wycieczki , albo rodzice roszczeniowi, którzy uważają , że szkoła jest w 100% za darmo, albo rodzice żerujący finansowo na reszcie rodziców, no to wpierw trzeba spróbować mediacji, ale jeśli gów.no z tego wyjdzie, no to niestety... Dzieci trudnych rodziców idą do świetlicy, reszta jedzie. Nie można w imię poprawności politycznej i nadmiernej empatii ciągnąć większości dzieci w dół.
                            Żal mi tych dzieci i żal zwłaszcza tego, że mogą poczuć się skopane, ale bolesny real wszak i tak je dosięgnie - czerwonego dywanu nikt nikomu w życiu nie rozkłada, chyba, że mówimy o kocie Karla Lagerfelda. Z tym, że ten kot jest tylko jeden, a populacja kotów to miliony.
                            • madziulec Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 13:01
                              Tylko wiesz, ja chrzanie. Przychodze na zebranie i slysze: jest wycieczka do Sandomierza. Koszt 100 zl.
                              Czerwiec (wydatki wakacyjne na maksa, o czym pisalam).
                              I co? Wiekszosc klasy jedzie.
                              Jasne, dzieciak moze nie jechac, tylko wytlumacz dziecku 7-letniemu, ze nie jedzie. Chcialabym, by pojechalo, ale dla mnie to kwestia ok. tygodnia zarcia na 2 osoby. Fajnie no nie?
                              • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:07
                                Lola napisala,ze powinnas nie palic i zbierac przez caly rok kase,wtedy bys miala.A jak nie masz,no sorryuncertain tutaj wszyscy sie staraja,by takie sytuacje nie mialy miejsca,bo w przedszkolach i szkolach,pieniadze nie powinny byc na pierwszym miejscu.
                            • olena.s Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 14:07
                              Masz pełne prawo sunąć nie tylko mercedesem ale i rollsem. I cieszyć się, że na skutek własnej ciężkiej pracy, szczęścia lub kombinacji jednego i drugiego stać cię na wiele.
                              Ale....
                              Są takie miejsca, gdzie twoja forsa nie powinna mieć znaczenia. Jak sąd. Jak przedszkole. Jak szkoła.
                              • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 18:18
                                W zasadzie masz rację, ale......gdy ktos jest zamożny i stać go na bardzo dobrego adwokata to ma szansę na mniejszy wyrok za to samo przewinienie. Po prostu obrońca wyciągnie to co jest okolicznością łagodzącą.
                                Jeśli ktoś ma kasę to leczy zęby lepszymi materiałami i w nowcześniejszy sposób.
                                I tak samo w szkołach czy przedszkolach - pieniądze to droga do lepszej edukacji.
                              • riki_i Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 19:47
                                olena.s napisała:

                                > Są takie miejsca, gdzie twoja forsa nie powinna mieć znaczenia. Jak sąd. Jak pr
                                > zedszkole. Jak szkoła.

                                Doskonale przecież wiesz, że forsa ma znaczenie i w sądzie, i w przedszkolu i w szkole.
                                • olena.s Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 23:18
                                  Człowiek głupi jest, i za złotem oczy mu same lecą. Więc wiem, forsa miewa znaczenie i w przedszkolu i w sądzie. Ale wiem też, że nie powinna! Dlatego generalnie podobają mi się mundurki szkolne, zresztą.
                                  Człowiek, który uwierzy, że gorszy i ma mniejsze prawa od innych, przyniesie mniej korzyści społeczeństwu, niż człowiek, którego przekonano, że liczy się tak samo, jak ci z zamożniejszych rodzin. Że tak samo liczy się jego godność i jego uczucia, że też ma szansę. Głęboko w to wierzę.
                                  • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.06.12, 08:01
                                    Mundurek może być z lepszego albo gorszego materiału a pod mundurkiem bluzka lepsza albo gorsza. Można mieć też plecak za tysiąc złotych albo znaleziony na śmietniku ( piszę oczywiście o skrajnościach), można jeść wykwintną kanapkę albo sam chleb......róznice zawsze będą. Rodzice bardzo zamożni mogą do szkoły podwozić dziecko najnowszym modelem najdroższego samochodu z boną i ochroniarzem, a ci z drugiej strony moga iść na piechotę bo zabraknie im na bilet. Czy w związku z tym wszyscy mają równac w dół i chodzić piechotą? Czy umundurować jak przed laty w Chinach?
                                    To oczywiście skrajności, ale róznice- nawet te drastyczne, były, są i będą. Wśród dzieci, młodych ludzi, dorosłych i sędziwych.
                            • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 18:08
                              100% racjasmile
                          • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 15:45
                            Obraziłaś Lolę. Można się z nią zgadzać albo nie- w tym przypadku ja się zgadzam, ale obrażać Ci nie wolno bo nazywając ją nawiedzoną chamką zniżasz się do poziomu rynsztoka. A szczeka pies.
                            Jeśli chcesz, żeby tacy chłopcy za pół roku doszli do wniosku, że skoro brakuje im komórki to niech Twoje dziecko się z nimi podzieli- czyli odda im swoja, dobrowolnie lub na skutek bardziej czy mniej delikatnej perswazji to Twój interes.
                            Normalni rodzice i normalni nauczyciele wiedzą, że proces edukacji odbywa się nie tylko w szkolnej ławce, ale i na wycieczce a za to czasem trzeba zapłacić. Nie jesteśmy wszyscy równi - wiedzą to twórcy ustroju, który się nie sprawdził.
                            Tak więc jeśli kogoś nie stać to z przykrością, ale zostaje w świetlicy.
                            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 16:56
                              Bardzo wybiorczo czytasz,te ktore nie zgadzaja sie z lola sa prostaczkami itd. faktycznie lola prezentuje pozion rynsztoka jesli jej sie argumenty koncza,nie pierwszy raz z resztatongue_out
                              • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 17:52
                                Nie, Lola nie jest prostaczką, nikogo nie obraża. Sama nie zawsze się z nią zgadzam- choćby w sąsiednim wątku reprezentujemy skrajnie rózne poglądy. A czytam chyba nie wybiórczo, choć nie wszystkie wypowiedzi.
                  • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:16
                    Sama zaglądasz.A dodatkowo upierasz się,że portfele świeca pustkami.
                    I nie musisz się tak napinać.Nie zmuszę cię do składki na wycieczkę hehehe
                    • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:28
                      Nie upieram sie w przeciwienstwie do twojego naiwnego przekonania,ze wszyscy maja biore pod uwage,ze moga nie miec,czego ty do siebie nie dopuszczasz.Szkoda mi juz klawiatury,daj sie dalej doic,a innych zostaw w spokoju.
                      • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:34
                        Alez jest cały pakiet pomocy dla rodziców którzy nie mają.
                        • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:45
                          Na serio?to skad problem,ze czesc nie jedzie?
                          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:50
                            Erin napisala skąd.Z olewactwa własnych dzieci.
                            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:57
                              Taaa to niech sxkola sie tym zajmie.
                              • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:01
                                Bo rodzicom się nie chce?Nie bądź śmieszna.Szkoła jest OD NAUKI.
                                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:08
                                  Zdecyduj sie wreszcie od nauki czy od rozrywki?
                                  • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:23
                                    Nie no ty krzyczysz,że TYLKO NAUKA W SZKOLE.Skąd więc pomysł,że ma biegać pedagog za rodzicami.I podsuwac propozycje wycieczek heheh
                      • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:35
                        >daj sie dalej doic

                        Trudno dac sie doic placac za wycieczke wlasnego dziecka.To dojenie, o ktorym piszesz, dotyczy sytuacji sponsorowania przez rodziców wyjazdow dzieciakow niezaradnych rodzicow.Ja absolutnie sie na to nie zgadzam i nie place za innych.
                        • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:44
                          Doja cie,foja,mozna zorganizowac tak by nikt nie byl pokrzywdzony.Szczerze,nie chce mi sie juz z toba gadac.Zyjesz w swoim lolusiowatym swiecie i nic do ciebie nie do ciera.
                          • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:51
                            Gadasz jak mamuski, ktore oplaty za RR takze uwazaja za dojenie.Nie zaplaca, bo sie czuja oburzone, wszak szkola ma byc calkowicie za darmo.Zwyczajne kutwy.
                • madziulec Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:03
                  A ja szczerze mowiac mam dosc ciaglego dofinansowywania szkoly.
                  Cholera.
                  Przyniesc pieniadze bo papier i kredki w swietlicy kosztuja (to neich powiedza, ze swietlica kosztuje), przynies papier toaletowy i chusteczki do nosa (ten papier toaletowy mnie rozwalil), zaplac na rade rodzicow i rade szkoly (inne skladki), wplac na klasowe.

                  No i teraz od maja praktycznie co 2 tygodnie wyjscia. W czerwcu juz myslalam, ze nie wyrobie, na wyjsci azaplacilam juz ok. 100. Przyznam, ze nie s..m kasa, bo po prostu jej chwilowo nie mam, dodatkowo mamy spore wydatki wakacyjne (dziekco bedzie cale wakacje spedzac poza domem) i wpienia mnie, ze teraz sie szkola obudzila, by byly wyjscia.
                  Szlag mnie trafia.

                  Tak to funkcjonuje.
                  Aha. Jak byla wigilia - kazano kazdemu cos przyniesc. Przynieslismy, oczywiscie. Niezjedzone wypieprzono do kosza na oczach dzieci.

                  Dziekuje. Wiecej nie bede sie wyrywac z robieniem czegokolwiek.
          • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:45
            Poslalam do publicznej i wali mnie prawde mówiac problem rodziców, których nie stac.Niech dziecko zatem nie jedzie jak nie potrafia zarobic na jego utrzymanie.
            Moje bylo na kazdej wycieczce organizowanej czy to w podstawowce czy w gimnazjum, jak wiekszosc klasy.czyli wiekszosc nie ma z tym problemu.A ze tobie sie nie podoba- twój problem, twoje moze granic miasta nie opuszczac jak dla mnie.

            • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:50
              A mnie wala takie rozczeniowe paniusie,na szczescie tu takim uciera sie nosa.
              • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 09:59
                Serio,w twoim lepszym kraju nie wydaje się na rozrywki dzieci?
                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:04
                  Zacznij czytac ze zrozumieniem,a potem wroc.
              • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:04
                He he, nie przypisuj sobie i temu forum szczegolnych zasług.
                Piszesz coraz wieksze bzdury. Roszczeniowi to sa ci, ktorzy chca posylac dzieci na wycieczki za free, a nie rodzice, ktorzy uczciwie za to płaca.
                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:34
                  Buhhhahhhhaaaaaaahahaha tak ci zlosc oczy zalewa,ze piszesz bzdety.Jakie forum?jakie zaslugi?litosci.
                  Gdzie ty masz tych roszczeniowych w tym watku,rodzice powiedzieli wyraznie,ze nie chca by ich dzieci uczestniczyly,a jedna z druga wyciagnely kase,by aureolka jasniej swiecila i medal dostac,a potem pieprza o roszczeniowej postawie.Ci ludzie nie zmuszali nikogo do siegniecia po kase,nie robili scen ze lzami itd.Rodzice reszty dali,to byla ich wola,teraz niech nie wyrzyguja,albo na drugi raz powstrzymaja sie z zapefami charytatywnymi.Jessu jak ja sie ciesze,ze tu takich problemow nie ma.
                  • lola211 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:54
                    Pisalas co o ucieraniu nosa- nie ponialas widze mojej odpowiedzi..
                    > Gdzie ty masz tych roszczeniowych w tym watku
                    To ty cos pisalas o mojej roszczeniowej postawie, co jest zarzutem calkowicie od czapy.
                    Ja naprawde nie napawam sie dumą, ze mnie stac.I nie oplacam wycieczki dziecka z intencja- patrzcie, mam kase,podziwiajcie.Nawet nie sadzilam, ze tak mozna, dzieki za oswiecenie.
                    • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:19
                      Ponialam,ze czytac ze zrozumieniem nie potrafisz.Nie chce mi sie kopiowac tuch pelnych wyzszosci zdan o tym,ze ty masz,a inni niech,no wlasnie,przestana palic,to beda mieli,tak jakby wszyscy palili.Na tym zakoncze,bo tu nie ma o czym dyskutowac.Powodzenia w zadzieraniu nosa.
              • e_r_i_n Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:09
                Jakie roszczeniowe? Gdzie tu roszczeniowość?
                • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:35
                  Jesli wymagasz od kogos,by zaplacil za cos za co nie chce zaplacic to to jest roszczeniowosc.
                  • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:43
                    Roszczeniowi sa rodzice niepłacący i wymagający od płacącej reszty fundowania.Tak to roszczeniowość.W drugą stronę nie występuje.Nie da się zmusić rodzica do opłacenia wycieczki.
                    • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:47
                      Owszem da sie zmusic i wysyepuje mechanizm zastaw sie,a pistaw sie.Nadal nie widze gdzie tu roszczeniowosc rodzicow opusanych przez autorke.Oni nie chcieli placenia za ich dzieci.
                      • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:54
                        Nie mój,ani moich dzieci problem,że pan z pana nie umie wydukać,ze nie zgadzają się.Jak siedzą cicho znaczy zgadzają się
                        To niesamowite,że obecnie rodzice tacy wyszczekani,jak choćby ty,a na zebraniu trusie potakującesmileZgadzasz sie płać.Nie zgadzasz się powiedz.
                        • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:02
                          Caly czas rozchodzi sie o to,ze tamci rodzice sie nie zgadzali.Mieli transparent wywiesic.Taaa wszyscy trusie,bo takie jak ty i lola zadzgalyby za inne zdanie.Na szczescie ja sue taki ratlerkow nie boje i jest git,bo nie ma problemu wycieczek i oplat.
                          • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:28
                            Cały czas chodzi o to,że rodzice powiedzieli,że ich dzieci nie jadą,a panie z trójki klasowej chcą dzieci wysłać na wycieczkę,tylko jakoś zafundować niekoniecznie chcą.Przeczytaj ze 3 razy jak raz to za mało a potem pisz te swoje mądrości.
                      • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.06.12, 08:03
                        No to ok. Nie chcieli płacenia, niech dzieci nie jadą i koniec. I niech nikt szat nie rwie, że "dzieciaczkom może być smutno". Trudno, czasem jest, takie życie. I dorosłych i małych.
                  • e_r_i_n Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 10:53
                    Widzę, że na emigracji nie tylko pozbyłaś się wiedzy o historii Polski, ale także rozumienia znaczenia polskich słów.
                    • edelstein Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 11:05
                      Alez jak,przeciez poruszam sie wg tego samego schematu co wytongue_out jeszcze raz laska,ci rodzice wyraznie powiedzieli,ze nie chca by ich dzieci jezdzily,dostawaly prezenty.Gdzie tu roszczeniowosc?
            • naomi19 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 20.06.12, 10:13
              wali mnie prawde mówiac problem rodziców, których nie stac.Niech dziecko zatem nie jedzie jak nie potrafia zarobic na jego utrzymanie.
              Ja pierdzielę, ależ trzeba być złym człowiekiem, żeby takie coś napisać. Aż się przykro robi czytając to...
      • gryzelda71 Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 08:21
        I tak całe szkolne życie.0 wyjść,wycieczek,dyskotek.
        Szkoła to nauka.Nic więcej.
      • ania_dentystka Re: fundusze klasowe i wycieczki a niepłacący rod 19.06.12, 14:39
        Jeśli miałoby być tak jak piszesz klasa mojego syna nie pojechałaby na żadną wycieczkę, nie poszła do kina, teatru, na wystawę- nigdzie! A to dlatego, że czasem są składki na dodatkowe imprezy- szkoła jest za biedna, żeby to finansować. Rada Rodziców ma także ograniczone fundusze ( m.in. dlatego, żeby zapłacić mogli także ci gorzej sytuowani) i są one przeznaczone na konkretne cele. Nie ma punktu pomoc niepłacącym. I jeśli miałaby być zgoda wszystkich płacących rodziców ja pierwsza bym jej nie dała. Bo nie chcę, żeby z moich pieniędzy sponsorować tych, którym nie chce się płacić. Mam takie prawo czy nie?
    • mruwa9 sprawa jest prosta 19.06.12, 08:30
      jesli ten fundusz jest dobrowolny, to nie ma mozliwosci ani prawa, zeby jakkolwiek wymusic na rodzicach wplaty. To kwestia decyzji rodzicow. Maja do tego prawo, a konsekwencje? Dzieci nie musza uczestniczyc w imprezach placonych z tej puli. Trudno, zostana w szkole , np. z rownolegla klasa.
      Wycieczki nie sa obowiazkowe.
    • elemelska fundusze klasowe 19.06.12, 08:44
      Nikt NIE MUSI niczego wpłacać na żadne nieobowiązkowe fundusze.
      • freakwave Re: fundusze klasowe 19.06.12, 09:24
        oczywiscie i nikt NIE MUSI jezdzic za kase z tych funduszy na drogie wycieczki prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka