Wczoraj odebrałam przesyłkę, którą wyjątkowo zamówiłam za pobraniem (kiedyś musi być ten pierwszy raz

). Kwota do zapłaty 147,90zł. Stwierdziłam, że nie będę się bawić z drobnymi, miałam w planach dać 150zł. Przyjechał kurier, wniósł paczkę (malutki leciutki kartonik ważący nie więcej niż 0,3 kg) i oznajmił "pobranie 150zł". Oczywiście dałam mu te 150 tak jak planowałam, ale potem zaczęłam się zastanawiać, jak to jest, że kurier sam sobie doliczył napiwek? Na kartoniku była nalepka z kwotą147,90 on w swoich papierach też musi mieć tę kwotę, więc sam sobie zaokrąglił w górę. Zwróciłybyście uwagę kurierowi? Nie chodzi mi o kwotę bo i tak sama chciałam mu dać te 150 tylko o fakt, że sam zaokrąglił w górę kwotę pobrania. Nie powiedział np. "nie mam drobniaków" czy coś w ten deseń. Czy dla samej zasady byście zareagowały?
Wczoraj zamówiłam kolejną przesyłkę również pobraniową w tej samej firmie i przywiezie ten sam kurier. Kwota pobrania identyczna. Zastanawiam się co zrobić, gdy kurier znów powie "pobranie 150zł". Może przygotować odliczoną kwotę i mu wręczyć w garść i czekać na reakcję jak sobie przeliczy i zobaczy, że jest tyle ile na kwitku a nie tyle ile on powiedział? A może na hasło "150zł" oznajmić, że to pomyłka, bo na taką kwotę niczego nie zamawiałam? Czy dać te 150 z jakimś komentarzem? Czy przemilczeć? (zaznaczam, że nie chodzi o te parę groszy tylko o zasadę. Z drugiej strony ciekawe czy jakby pobranie było 151zł i dałabym 150 mówiąc, że jesteśmy kwita to kurier by się upomniał?)
Co byście zrobiły w takiej sytuacji?