lafiorka2
27.06.12, 11:09
Syn(5 latek) dostał się do przedszkola od wrzesnia.Obecnie chodzi do przedszkola niepublicznego.Są tam dzieci w wieku od 3 lat do 5.
Jako,że godziny pracy w przedszkolu "zwykłym" nie bardzo mi pasują postanowiłam,że młody jeszcze przyszły rok szkolny pójdzie do przedszkola do którego teraz chodzi.
Skończy go jako 6 latek w przyszłym roku szkolnym.W grupie jest ok 20 tka dzieci i ok 5/6 w wieku mojego syna.
Reszta różnie....3 i 4 latki(obecnie)
Mam pytanie,czy przebywanie z dziećmi praktycznie z każdego wieku(3,4,5) lat w takim przedszkolu bardzo źle wpłynie na mojego syna?
Pytam,bo pani już któryś raz radzi mi go tam nie zostawiać...bo własnie o wiek jej chodzi,żeby przypadkiem się nie cofał z zachowaniem.Umie pisać literki,zna cyferki,w ogóle duzo wie.Ale czy to oznacza,że nie powinien tam już chodzić?
Pani to z tych starszych już...widzę czasami że najchętniej wolała by,żeby dzieci cichutko rysowały przy stołach,bądź bawiły się równie cicho.Czasami mnie ona wkurza,bo wiecznie słysze,jak to wymaga od mojego syna(miesiącami jest najstarszy),żeby własnie pokazywał to,że jest najstarszy,że jego winą jest,że dzieci papugują jego zachowanie.np kiedy on ma ochote połozyć się na podłodze inne dzieci też załapuja ten pomysł.A ona np wolała by,żeby dzieci porysowały trochę.I ciągle mi nawija,że "A...powinien dawać przykład młodszym dzieciom".
więc jak?zaszkodzę młodemu zostawiając go w tym przedszkolu?