taki oto problem mam:)

27.06.12, 11:09
Syn(5 latek) dostał się do przedszkola od wrzesnia.Obecnie chodzi do przedszkola niepublicznego.Są tam dzieci w wieku od 3 lat do 5.

Jako,że godziny pracy w przedszkolu "zwykłym" nie bardzo mi pasują postanowiłam,że młody jeszcze przyszły rok szkolny pójdzie do przedszkola do którego teraz chodzi.
Skończy go jako 6 latek w przyszłym roku szkolnym.W grupie jest ok 20 tka dzieci i ok 5/6 w wieku mojego syna.
Reszta różnie....3 i 4 latki(obecnie)
Mam pytanie,czy przebywanie z dziećmi praktycznie z każdego wieku(3,4,5) lat w takim przedszkolu bardzo źle wpłynie na mojego syna?
Pytam,bo pani już któryś raz radzi mi go tam nie zostawiać...bo własnie o wiek jej chodzi,żeby przypadkiem się nie cofał z zachowaniem.Umie pisać literki,zna cyferki,w ogóle duzo wie.Ale czy to oznacza,że nie powinien tam już chodzić?
Pani to z tych starszych już...widzę czasami że najchętniej wolała by,żeby dzieci cichutko rysowały przy stołach,bądź bawiły się równie cicho.Czasami mnie ona wkurza,bo wiecznie słysze,jak to wymaga od mojego syna(miesiącami jest najstarszy),żeby własnie pokazywał to,że jest najstarszy,że jego winą jest,że dzieci papugują jego zachowanie.np kiedy on ma ochote połozyć się na podłodze inne dzieci też załapuja ten pomysł.A ona np wolała by,żeby dzieci porysowały trochę.I ciągle mi nawija,że "A...powinien dawać przykład młodszym dzieciom".

więc jak?zaszkodzę młodemu zostawiając go w tym przedszkolu?
    • natalinek.j Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 11:14
      W grupie rówieśników miałby większe szanse na rozwój zarówno intelektualny, jak i społeczny, emocjonalny. Wiadomo starsi zawsze mają jakąś przewagę w grupie, może się zdziwić gdy trafi do grupy rówieśników i już nie będzie miał tej przewagi - będziesz go musiała obserwować jak sobie z tym radzi.
    • marychna31 Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 11:14
      Niedawno czytałam artykuł (niestety nie mogę go teraz znaleźć), ze najkorzystniejsze dla rozwoju i nauki dziecka jest środowisko złożone z dzieci w różnym wieku. Takie środowisko najbardziej sprzyja zrównoważonemu rozwojowi inleketulano-społeczno-emocjonalnemu. Najmniej korzystny układ jest wtedy, gdy w grupie są dzieci w dokładnie takim samym wieku.
      • natalinek.j Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 11:16
        No tak sprzyja, ale chyba tym po środku, czyli jak są dzieci starsze i młodsze od niego.
        • marychna31 Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 11:21
          To był poważny artykuł, w oparciu o wieloletnie badania wyników szkolnych na dużej grupie dzieci i udowadniał, że sprzyja rozwojowi wszystkich dzieci. Najgorzej w testach wypadały dzieci uczące się w grupie rówieśników.
          • natalinek.j Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 14:02
            To pokaż ten artykuł i zobacz też kto jest sponsorem takich badań.
            Rzeczywistość jest często inna.
            Córka chodzi w tej chwili do I klasy i wiem jak ważne jest dobre przygotowanie do szkoły. W grupie gdzie tylko kilka osób jest w tym wieku dzieci nie mają szans na dobre przygotowanie do szkoły, no chyba, że mama w domu zrobi to co powinny zrobić Panie w przedszkolu. Przecież Pani się nie roztroi, żeby dziećmi w każdym wieku zając się na ich poziomie. Mówię o nauce, nie o zabawie, bo tę można zorganizować wspólnie.
      • farabella Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 19:04
        U mnie w przedszkolu jest tak, że dzieci są, owszem podzielone na grupy pod względem wiekowym i w tych grupach mają swoje zajęcia edukacyjne. Natomiast czas rekreacji i zabawy spędzają we wspólnej sali dzieci wszystkich grup. Dodatkowo dzieci starsze, mają niejako "pod opieką" maluchy i są za nie (każdy za swoje) trochę odpowiedzialne. Np. czy mają się z kim bawić, czy im nie smutno, gdyby coś było nie tak a pani akurat nie widzi, to starszak dba by panią zawołać itp. Oczywiście nie jest to żaden rygor, raczej zwyczaj.
        Jeśli chodzi o moje dziecko (jedynaczka), świetnie to na nią wpływa emocjonalnie i społecznie.
        A intelektualnie rozwija się z dziećmi na swoim poziomie wiekowym .
    • mysia125 aaaaaaaaaaa...!!!!!!!! 27.06.12, 12:00
      ..... przepraszam, musialam wink

      Autorko droga, przeczytaj moj wpis w watku o mobbingu w piaskownicy wink

      Jednowiekowe grupy przedszkolne to nasza narodowa specyfika, ale gwarantuje ci, ze za miedza dzialaja od lat przedszkola jedynie z grupami mieszanymi wiekowo - i dzieciaki sie swietnie rozwijaja spolecznie. Jakie cofniecie z mlodszymi?! W tym wieku nawet rownolatki sa tak szalenie roznorodne, ze nie ma szans na taki sam poziom. Malo tego, dzis Jas jest lepszy z matematyki (bo zna cyferki), a jutro wszystkie dzieciaki beda znac cyferki, a Krzys to nawet bedzie sie znac na pieniadzach. A Miecio to dodawac ni hu-hu, ale zna sie na zegarze. A Jadzia jezdzi do przedzskola autobusem i sie nauczy czytac na nazwach przystankow....

      Okej, badania naukowe mozna sobie przerzucac z prawej na lewa, pozwol, ze ci opisze, jak wyglada to z mojego doswiadczenia (drugie dziecko, inne przedszkole).

      -Grupy sa mieszane, od ca. 2,5 do 6,5 lat. Roznie wypada z liczebnoscia, co roku inaczej rzecz jasna, ale dyrekcja stara sie tak dobierac, zeby nagle nie okazalo sie, ze w przedzskolu sa same tylko maluchy lub same tylko szkolniaki.

      -Nie ma zbyt wielu zajec "na gwizdek". Przy jedzeniu jest sporo rytualow (piosenka przed, dzieci rozdaja innym jedzenie, zbieraja swoje talerze, czasem jest tak, ze po sniadaniu/podwieczorku kazde myje swoj kubek i talerz). Mlodsze ucza sie samodzielnego jedzenia od starszych, ale jesli potrzebuja pomocy, to pani jest latwiej ogarnac kilkoro, niz cala grupe.

      -Zdarzaja sie dzieci nie potrafiace korzystac z toalety, latwiej i sprawniej idzie porzucenie pampkow w grupie mieszanej, gdzie nie ma wytykania palcami, bo Kubus jeszcze ma pieluche, a reszta juz nie. I latwiej jest oporzadzic ew.kilkoro mlodszych niz cala grupe.

      -Podczas zajec tematycznych (zajecia w kolku, gdzie sie omawia jakis temat) bazuje sie na wiedzy z zycia. ("Dzieci, a kto wie....?"). Naturalnym jest, ze 5-latek wie wiecej niz 3-latek. Wtedy maly sie czegos nowego dowiaduje, a starsze moga pociagnac dalej z pania temat. Jesli maly nie nadazy, to i tak cos wylapie dla siebie.

      - Jesli sa stricte zajecia dla starszych (przygotowanie do szkoly, "prawo jazdy pieszego",jakies czytanki, etc), to sie zbiera z pozostalych grup dzieci idace do szkoly i robi zajecia w podgrupach.

      - Pewne zajecia sa cyklicznie powtarzane np. co dwa lata (wizyta pani z poradni stomatologicznej lub innych podobnych- pogadanki o zdrowiu, zywieniu, higienie,profilaktyce). Kazde dziecko zaliczy to dwa razy - jako knypek, ktory malo kuma, ale sie dowie po raz pierwszy na zasadzie wielkiego wow! i stary kon, ktory na temacie zjadl juz zeby, ale poglebi go sobie i dowie czegos wiecej.

      -Nie ma obowiazowego lezakowania. Sa miejsca do odpoczywania, jesli ktores padnie po drodze, to sie je przeklada gdzie trzeba. Cazsem gdy sa dzieci ponizej 3.roku zycia, sa oddzielne sale do odpoczynku i jesli rodzice chca, to sie takie dzieciaki z calego przedzskola razem kladzie.

      -Zabawki sa dostosowane do wieku calego przekroju przedszkolnego, a ze sa bardziej w kierunku montesorianskim niz barbie, to sie mozna bawic na rozne sposoby w roznym wieku

      -zazwyczaj sporo czasu sie spedza na dworze, wiec socjalne kompetencje sie cwiczy roznorako. Latwiej tez wyjsc na dwor w grupie mieszanej, bo przynajmniej czesc dzieciakow sama sie ubierze (tutaj zwyczajowo w porach roku "brudnych" dzieciaki na dwor zakladaja spodnie gumowe na szelkach i kalosze).

      - nie ma siedzenia calej grupy przy stolikach i karnie pod dyktando robienia cwiczen z wyprawki przedszkolaka. Dzieciaki im starsze, tym wiecej maja cwiczen na koordynacje reki i oka, ale to nie jest program nauczania, nikt nie uczy literek - dopoki dzieci same nie wykaza zainteresowania. O dziwo, kazdy 5-6 latek umie sie podpisac na swoim rysunku-uczy sie od swoich starszych kolegow wink

      - Przedszkolaki bardzo czesto sa jedynakami - taka grupa przedszkolna to jedyna okazja cwiczenia sie w zyciu w grupie dzieciecej nierowiesniczej. Na segregacje wiekowa przyjdzie czas w szkole. Teraz pooddychaj duchem Korczaka smile


      Tak wiec autorko, nie boj sie, przedzskole nie zrobi krzywdy twojemu dziecku wink jesli bym wiedziala, ze panie pracuja w grupach mieszanych od jakiegos juz czasu, ze wiedza, z czym to sie je i ze nie bedzie tak, ze twoj syn jest jedynym szesciolatkiem - to zdecydowanie takie przedszkole bym wybrala. I mowie ci to z perspektywy Polki, ktora w przedszkolu w Pl pracowala i wlosy rwala, slyszac, ze w De tylko mieszane grupy sawink nie znam tu ani jednej matki znajacej inne systemy przedszkolne, ktora by narzekala na wiek dzieci w grupach. Serio.
      • mysia125 i jeszcze.... 27.06.12, 12:04
        ...bo zupelnie zapomnialam dopisac:

        Starsze dzieciaki sie robia bardzo opiekuncze w takich grupach. W dzieciach tkwi naturalna potrzeba niesienia pomocy - czy to bedzie zawiazanie sznurowki czy podanie lyzki czy cokolwiek innego. W przedszkolu typu polskiego dyzurni sa od pomagania calej grupie ew pani. W grupach mieszanych dzieci ucza sie dodatkowo pomagac sobie nawzajem - tak, jak w licznej rodzinie.

        I to jest bardzo bardzo wazny plus takich przedszkoli. Szczegolnie dla mam chlopcow, w ktorych sie tepi zazwyczaj bycie miekkim wink
        • edelstein podpisuje sie 27.06.12, 12:26
          Mysia mnie ubieglawink Grupy mieszane sa super.Jak slucham wywodu o cofaniu sie,to slabo mi.Co,nagle 6latek zacznie chodzic w pieluchach.Syn od momentu pojscia do przedszkola zdobyl rozlegla wiedze ,ktora w Pl przekazanoby mu jakby mial z 5lat.Swietnie porozumiewa sie ze starszymi i mlodszymi od siebie.Jestem bardzo zadowolona z systemu mieszanego,tym bardziej,ze slucham od ludzi w Pl jak to ich pociechy z konca roku maja tyly.
          Dla mnie jest tez wazne,ze moj jedynak dzieki temu systemowi egoizm schowal do kieszeni i ewntualny problem rodzenstwa zostal niejako rozwiazany,bo wie,ze sa mlodsi,trzeba im pomagac,wymagaja uwahi itd.
          Na miejscu autorki nie zmienilabym przedszkola na te gdzie sa grupy wiekowe.
      • natalinek.j Re: aaaaaaaaaaa...!!!!!!!! 27.06.12, 13:56
        mysia125 napisała:

        > - Jesli sa stricte zajecia dla starszych (przygotowanie do szkoly, "prawo jazdy
        > pieszego",jakies czytanki, etc), to sie zbiera z pozostalych grup dzieci idace
        > do szkoly i robi zajecia w podgrupach.

        hmm.... no to chyba nie jest sytuacja opisywana przez autorkę, bo w tamtej grupie jest kilka osób w tym wieku i raczej nie będą miały oddzielnych zajęć. Natomiast nikt nie prowadzi zajęć przygotowujących do szkoły dla dzieci w wieku np. 3 lata.


        Cazsem gdy sa dzieci ponizej 3.
        > roku zycia, sa oddzielne sale do odpoczynku i jesli rodzice chca, to sie takie
        > dzieciaki z calego przedzskola razem kladzie.
        >

        To chyba też mało realne w polskiej rzeczywistości.

        > Latwiej tez wyjsc na dwor w grupie mieszanej, bo przynajmniej cze
        > sc dzieciakow sama sie ubierze (tutaj zwyczajowo w porach roku "brudnych" dziec
        > iaki na dwor zakladaja spodnie gumowe na szelkach i kalosze).

        Te co się już ubrały w ramach swojego rozwoju są zmuszane do pomocy młodszym?
        Czy może stoją i się nudzą? Różnice w czasie ubierania wśród rówieśników już są dość długie i ciężko okiełznać te szybsze.

        > - nie ma siedzenia calej grupy przy stolikach i karnie pod dyktando robienia cw
        > iczen z wyprawki przedszkolaka. Dzieciaki im starsze, tym wiecej maja cwiczen n
        > a koordynacje reki i oka, ale to nie jest program nauczania, nikt nie uczy lite
        > rek - dopoki dzieci same nie wykaza zainteresowania.

        Do każdego dziecka podchodzą indywidualnie? Ile pań jest na taką grupę? Ciężko sobie wyobrazić to co opisałaś...

        O dziwo, kazdy 5-6 latek u
        > mie sie podpisac na swoim rysunku-uczy sie od swoich starszych kolegow wink

        Widzisz to może zrobić już sprytny 2latek, ale czy to oznacza, że umie pisać? Nie. A może oznacza, że jest przygotowany do pisania? też nie.

        > - Przedszkolaki bardzo czesto sa jedynakami - taka grupa przedszkolna to jedyna
        > okazja cwiczenia sie w zyciu w grupie dzieciecej nierowiesniczej.

        W naszej grupie w przedszkolu tylko 5 dzieci była jedynakami, więc nie ma z tym problemu... na prawdę.

        Na segregacj
        > e wiekowa przyjdzie czas w szkole.

        Może być już jednak za późno, jeżeli pójdzie do grupy która była przygotowywana do szkoły, a on w tym czasie uczył się współżycia z nie równieśnikami, pomagania młodszym itp. - może mieć problemy, a dorównanie do poziomu tamtych może go kosztować wiele wysiłku i czasu. Po co dodatkowa trauma w tym i tak ciężkim momencie?
        Uważam, że grupa 5/6ciolatków przygotowywana do szkoły będzie lepiej do niej przygotowywana niż ta z mieszanego przedszkola, gdzie zajęć stricte przygotowujących było mniej o ile w ogóle były. W Polsce raczej rzadkością są (jeśli w ogóle takie istnieją) przedszkola, w których grupa jest mieszana a dzieci w wieku 5/6 lat mają oddzielne zajęcia przygotowujące do szkoły, a w tym samym czasie np. 4 latki - zajęcia z rysowania kształtów itd. Zresztą to by nie miało sensu, bo de facto podział na wiek i tak byłby zachowany.

        Nie mówię, że takie przedszkola mają same minusy, ale pisząc z perspektywy mamy I klasisty, wiem jak bardzo ważne jest dobre przygotowanie do szkoły i moim zdaniem w grupie mieszanej wiekowo na takie przygotowanie nie można liczyć, przynajmniej nie w Polsce.
        • edelstein Re: aaaaaaaaaaa...!!!!!!!! 27.06.12, 14:13
          natalinek.j napisała:


          > hmm.... no to chyba nie jest sytuacja opisywana przez autorkę, bo w tamtej grup
          > ie jest kilka osób w tym wieku i raczej nie będą miały oddzielnych zajęć. Natom
          > iast nikt nie prowadzi zajęć przygotowujących do szkoły dla dzieci w wieku np.
          > 3 lata.

          U mnie w przedszkolu zajecia sa prowadzone dla 6dzieci idacych do szkoly

          >
          >
          > Cazsem gdy sa dzieci ponizej 3.
          > > roku zycia, sa oddzielne sale do odpoczynku i jesli rodzice chca, to sie
          > takie
          > > dzieciaki z calego przedzskola razem kladzie.
          > >
          >
          > To chyba też mało realne w polskiej rzeczywistości.
          > Te co się już ubrały w ramach swojego rozwoju są zmuszane do pomocy młodszym?
          > Czy może stoją i się nudzą? Różnice w czasie ubierania wśród rówieśników już są
          > dość długie i ciężko okiełznać te szybsze.

          Dzieci starsze pomagaja mlodszym,najmlodszym pomagaja panie
          >
          >
          > Do każdego dziecka podchodzą indywidualnie? Ile pań jest na taką grupę? Ciężko
          > sobie wyobrazić to co opisałaś...

          Sa dwie panie na 23dzieci,co roku. pare z nich idzie do szkoly i nic im sie nie dzieje
          >
          > O dziwo, kazdy 5-6 latek u
          > > mie sie podpisac na swoim rysunku-uczy sie od swoich starszych koleg
          > Może być już jednak za późno, jeżeli pójdzie do grupy która była przygotowywana
          > do szkoły, a on w tym czasie uczył się współżycia z nie równieśnikami, pomagan
          > ia młodszym itp. - może mieć problemy, a dorównanie do poziomu tamtych może go
          > kosztować wiele wysiłku i czasu. Po co dodatkowa trauma w tym i tak ciężkim mom
          > encie?
          > Uważam, że grupa 5/6ciolatków przygotowywana do szkoły będzie lepiej do niej pr
          > zygotowywana niż ta z mieszanego przedszkola, gdzie zajęć stricte przygotowując
          > ych było mniej o ile w ogóle były. W Polsce raczej rzadkością są (jeśli w ogóle
          > takie istnieją) przedszkola, w których grupa jest mieszana a dzieci w wieku 5/
          > 6 lat mają oddzielne zajęcia przygotowujące do szkoły, a w tym samym czasie np.
          > 4 latki - zajęcia z rysowania kształtów itd. Zresztą to by nie miało sensu, bo
          > de facto podział na wiek i tak byłby zachowany.
          >
          > Nie mówię, że takie przedszkola mają same minusy, ale pisząc z perspektywy mamy
          > I klasisty, wiem jak bardzo ważne jest dobre przygotowanie do szkoły i moim zd
          > aniem w grupie mieszanej wiekowo na takie przygotowanie nie można liczyć, przyn
          > ajmniej nie w Polsce.

          W Polsce jest podzial na grupy,bo nic innego nie znaja,w Polsce dzieci starsze dominuja na placach zabaw vide sasiedni watek.W calym de sa grupy mieszane i dzieci o dziwo ida do szkoly,dostaja sie na studia i nie sa w niczym opoznione.Za to z pewnoscia sa rozwiniete bardziej od dzieci polskich jesli chodzi o sytuacje pro spoleczne.
          Jesli o mnie chodzi to nie chcialabym,by moje dziecko chodzilo do przedszkola z grupami wiekowymi.Widze tylko plusy grup mieszanych,z reszta udowodniono naukowo,ze dzieci w takich grupach rozwijaja sie lepiej.Od ca.2roku zycia podpatruja starszych kolegow wiec jakby moglo byc inaczej.
          • natalinek.j Re: aaaaaaaaaaa...!!!!!!!! 27.06.12, 21:29
            edelstein napisała:


            > U mnie w przedszkolu zajecia sa prowadzone dla 6dzieci idacych do szkoly

            No właśnie u Ciebie.... u autorki wątku jest zupełnie inna sytuacja.


            > Dzieci starsze pomagaja mlodszym,najmlodszym pomagaja panie
            > >

            Cóż... przykry obowiązek, a przecież to panie przedszkolanki powinny się tym zająć.
            Zdecydowanie lepiej gdy starsza grupa ubiera się swoim tempem i już bawi się na placu, podczas gdy panie ubierają małe dzieciaczki.


            > Sa dwie panie na 23dzieci,co roku. pare z nich idzie do szkoly i nic im sie nie
            > dzieje

            Dwie panie na 23 osoby i dla grup wiekowych są oddzielne zajęcia? To nierealne.
            Nie chodzi o to by dzieciom nic się nie działo, tylko by były dobrze przygotowane do szkoły, by dorównały tym dzieciom które na co dzień mają mnóstwo zajęć przygotowujących do I klasy. Program nauczania 5-latków różni się od programu/ wytycznych dotyczących 4-latków i 3 latków - to proste. Zatem proste jest też, że dzieci wrzucone do jednego wora owszem będą się może potrafiły ze sobą bawić, ale czy nauczą się składni? poznają litery? czy wyćwiczą odpowiednio rękę, by bez problemu pisać w I klasie?

            > W Polsce jest podzial na grupy,bo nic innego nie znaja,

            bo nic innego nie pasuje do naszych realiów, zrozumcie to wreszcie, że trzeba byłoby zmienić cały kraj, całe systemy od środka, a dopiero później dostosowywać do tego konkrety. Program nauczania jest taki jaki jest i w żaden sposób nie pasują tu stosowane w DE czy jakimś innym kraju zwyczaje i przepisy. To inny kraj.


            w Polsce dzieci starsze
            > dominuja na placach zabaw vide sasiedni watek.

            Nie zauważyłam, a mam w okolicy 4 place zabaw. Na każdym są miejsca dla różnych grup wiekowych i tak jak w przedszkolu, tak i tutaj świetnie się to sprawdza. Duże dzieciaki nie wchodzą w paradę maluchom, bo nie ma tam dla nich nic interesującego. Miejsca dla starszych są niedostępne (zbyt trudne do zdobycia) dla maluchów.

            Sąsiedni wątek to jakiś przypadek i ewidentny problem mamy, bo wydaje się, że nie radzi sobie w dyskusji z dzieciakami (nie czytałam całego wątku tylko kilka pierwszych wypowiedzi).


            W calym de sa grupy mieszane i dz
            > ieci o dziwo ida do szkoly,dostaja sie na studia i nie sa w niczym opoznione.

            Tak ale jak już wspomniałam, to inny kraj inne zasady obowiązują, inny program nauczania itd.


            Za
            > to z pewnoscia sa rozwiniete bardziej od dzieci polskich jesli chodzi o sytuac
            > je pro spoleczne.

            Tak, wiem. W DE to w ogóle wszystko jest najpiękniejsze najcudowniejsze i sami najmądrzejsi ludzie tam mieszkają.


            > Jesli o mnie chodzi to nie chcialabym,by moje dziecko chodzilo do przedszkola z
            > grupami wiekowymi.Widze tylko plusy grup mieszanych,z reszta udowodniono nauko
            > wo,ze dzieci w takich grupach rozwijaja sie lepiej.Od ca.2roku zycia podpatruja
            > starszych kolegow wiec jakby moglo byc inaczej.
            >
            >
            Oczywiście masz prawo decydować o swoich dzieciach i wypowiadać się o swoich warunkach, ale nie porównuj sytuacji w Polsce do innego kraju bo to nie ma ze sobą nic wspólnego i zupełnie inaczej wygląda takie przedszkole u Was, a inaczej u nas.

            Ja natomiast nie wyobrażam sobie, by moje dziecko było w grupie mieszanej i najpierw chociażby nie wiem jak się starało to i tak nigdy nie mogłoby być najlepsze, bo zawsze będą starsi i lepsi. Super motywacja nie ma co... A później zamiast się rozwijać dalej to miałoby podcięte skrzydła, bo trzeba się zająć młodszymi i nie można robić nic co przygotowuje do szkoły. Dla mnie to zupełne nieporozumienie. Dlatego ja zostanę w swojej zapyziałej, zacofanej Polsce, bo dobrze mi tak jak jest i odpowiadają mi warunki w jakich żyję razem z moją rodziną.
            • lafiorka2 Re: aaaaaaaaaaa...!!!!!!!! 27.06.12, 21:54
              w jego przedszkolu tak normalnie to góra 12tka dzieci chodzi i dwie panie sąsmile

              Poza tym mają naukę może nie pisania literek,choć on już sam umie napisać ,ale np wysują szlaczki itp itd.
    • czarnaalineczka Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 13:00
      > Mam pytanie,czy przebywanie z dziećmi praktycznie z każdego wieku(3,4,5) lat w
      > takim przedszkolu bardzo źle wpłynie na mojego syna?

      obce flory bakteryjne i w dodatku w roznym wieku tongue_out
      • buba13 Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 14:08
        Mój synek był w takiej sytuacji (oprócz niego była w grupie jedna dziewczynka w jego wieku - reszta młodsza). intelektualnie było ok (to było przedszkole Montessori - i b. indywidualne podejscie) ale pod innymi względami - nie do końca. Syn po prostu potrzebował zabawy z rówieśnikami (a nie tylko z dziećmi młodszymi, które nie dorównywały mu rozwojem fizycznym bądź społecznym, w stosunku do których należy mieć zrozumienie, rozwagę itd itp). Syn poszedł do przedszkola w wieku 2 lat i 8 miesięcy, zawsze był w grupie mieszanej i dopóki nie był najstarszy było świetnie. Ostatni rok - z perspektywy czasu - nie fundowałabym mu tego.
        • verdana Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 14:20
          To zalezy - jesligrupa jest mieszana i jest kilkoro dzieci w wieku Twojego syna, a reszta młodsza - to jest jak najbardziej OK. Natomiast, jesli sytuacja wygląda tyak, ze Twój syn bedzie wyłącznie z dziećmi mlodszymi, to odradzam zdecydowanie. W tym wieku rok różnicy to przepaść, dziecko musi mieć kogoś na swoim poziomie do pogadania, inaczej albo zacznie funkcjonować jak dziecko młodsze, albo bedzie się koszmarnie nudził. Zajecia będą dostosowane do potrzeb młodszych dzieci, zadania za łatwe, bajki zbyt proste.
          Podejrzewam, zę skoro wychowawczynie w przedszkolu odradzają zostawienie, to wiedzą, co mówią. To nie chodzi o funkcjonowanie w grupie mieszanej wiekowo, tylko o dziecko, które musi dostosować sie do zajeć dla młodszych. Nie polecam.
    • mia_siochi Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 14:38
      W wielu krajach funkcjonują grupy mieszane wiekowo, podział na grupy to polska specyfika.
    • esr-esr Re: taki oto problem mam:) 27.06.12, 14:52
      u mnie (tzn u mojej córy) też była pani, która wolała by dzieci porysowały trochę, w ogóle najlepiej by było gdyby non stop rysowały przy stolikach. i to najlepiej wydrukowane kolorowanki. i też złe zachowanie dzieci to była wina innych dzieci, a nie tego że nuda, nuda, nuda. na szczęście już jej nie ma.
      skoro w grupie są dzieci w wieku Twojego syna to ja bym zapytała mamy czy zostawią dzieciaki w grupie, czy zabierają. ja jestem za grupami mieszanymi i integracją, bo dzięki temu dziecko uczy się że różne dzieci maja różne potrzeby i umiejętności. dla mnie to jest bardzo ważna, zanikająca już, wiedza (teraz albo jesteś "naj" albo nie istniejesz). część rzeczy potrzebnych do szkoły możesz ćwiczyć w domu, ale nie wiem czy jest taka potrzeba. w końcu szkoła ma uczyć, jaki jest sens wysyłania do szkoły dziecka, które pierwszą klasę już przerobiło?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja