Wątek załozony celem wyżalenia się i znalezienia rozwiązania

Mam probelm z fachowcami - róznej maści. A ianowicie taki, że umawiają się i nagminnie nie przychodzą, przekładają spotkania (przed lub po terminie). I to kurcze wszyscy. jedyny wyjątek - kiedy jest poważna robota i droga do wykonania. Przy drobiazgach - doprosic się nie mozna. Obecnie czekam na:
1. przegląd pieca gazowego - jestem zbywana od miesiąca
2. przeróbke kuchni - zbywanie od 3 tygodni
3. przegląd gazowy - 1m-c
4. posadzenie dużego drzewa - 2 m-ce
5. reklamacja pomnika na cmentarzu - 2 m-ce.
itd.
jest to wkurzające - bo biegnę z pracy, czekam i ... nic. Lub biorę urlop i...jak wyżej.
macie sposób na fachowców?