Skończyłam studia i zastanawiam sie nad emigracją. Jest tylko problem bo nie znam języka obcego. To znaczy znam jezyk angielski na poziomie podstawowym i francuski również na takim poziomie. Zrozumiem co kto mówi tak piate przez dziesiate i sama tez coś powiem ale nigdy nie miałam zdolności jezykowych. Nie mam pojecia jak sprobować wyjechać z taka znajomością języków. Mój polski dyplom jest uznawany w krajach unii europejskiej. Przeglądam forum dotyczace mojego zawodu i sporo osob wyemigrowało ale trzeba znac jezyk. Nie wiem co w tej sytuacji zrobić? Jechac "na zmywak" i popracowac na miejscu i nauczyc sie jezyka w ten sposob? Bo w Polsce nie jestem w stanie nauczyc sie jezyka nie mam i zdolnosci i nie ma zbyt dobrych szkol jezykowych. Chodzilam do kilku i ciagle szkolili gramatykę, a malo nastawiali sie na konwersację. Poza tym i dalej w las tym ciezej mi bedzie wyjechac. Teraz nic mnie nie wiaze ani kredyt na dom ani dzieci ani rodzina. Wczoraj jechałam w przedziale z dziewczyną w moim wieku która pracowała rok na umowe smieciową w Polsce, miała dość. Na studiach juz dwa razy była w Portugalii jako kelnerka w restauracji, porozumiewała sie po angielsku i nauczyła sie całkiem sporo po portugalsku. Wczoraj jechała na samolot załatwiała sobie pracę na 2 miesiace ale z zamiarem przedłuzenie umowy i chce juz zostac na stałe w Lizbonie. Szczesliwa, zadowolona, mowi zebym sie nie bała bo to najgorsze ale smialo podbijala swiat, jeszcze z uznawanym dyplomem. Mowiła, ze portugalczycy lubia polakow, ze dobrze sie tam czuje. I zaczelam odczuwac pozytywna zazdrosc

. Tez chce sprobowac. Tylko bez znajomosc jezykow?