Dodaj do ulubionych

no i sie boje

27.07.12, 19:43
Moze jestem niedojrzala, zakompleksiona, nieprofesjonalna i co tam jeszcze. Ale wkrotce robie szkolenie dla kilkunastu osob no i dzis dostalam liste - okazalo sie ze same kobiety!

No i zauwazylam ze jak czytalam jedno imie po drugim ogarnial mnie coraz wiekszy strach, ze spedze dzien pod okiem wrogich, uber-krytycznych babek analizujacych kazde potkniecie. A takie na pewno popelnie bo nie jestem nieomylna przeciez. Na codzien pracuje w dobrym zespole gdzie mozna miec i lepszy i gorszy dzien, a tu: jeden strzal, od ktorego na dodatek zalezy moja dalsza wspolpraca w ta firma.

Od rana stres. No wiec nie da sie ukryc. Boje sie kobiet.
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: no i sie boje 27.07.12, 19:49
      Szkolenie w jakim temacie?
      • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 19:54
        hehe smile wlasnie sie zlapalam na tym ze nie chce ujawniac na forum ematka w jakim temacie bo zaraz zostane objechana

        ale tak ogolnie, teoria i praktyka czegos z nauk spolecznych. tak ze niewiele konkretow, a wazna bedzie integracja grupy i wspolpraca: 80% bedzie zalezalo od wpolpracy uczestnikow ze mna. Strach blady.
        • gku25 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:27
          Heh, szkoda że nie napiszesz, akurat jestem od nauk społecznychtongue_out
          • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:52
            strzelaj pierwsza (na priva) smile
            • gku25 Re: no i sie boje 27.07.12, 22:26
              Gazetowy masz aktywny?
              • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 22:48
                tak, rzadko wchodze, ale jesli bedzie po co to wejde smile
                • gku25 Re: no i sie boje 27.07.12, 23:02
                  I jest gołąb w skrzyncewink
                  • k1k2 Re: no i sie boje 28.07.12, 02:09
                    odpowiedz tez wink
    • lolinka2 Re: no i sie boje 27.07.12, 19:51
      nie daj im porządzić po prostu smile i będzie cool.
      • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 19:57
        boszsz, ja nie z tych co rzadza w grupie. ale sie spreze i moze bedzie ok.

        juz kiedys taki wlasnie feedback mialam po zajeciach trwajacych 3m-ce: ze wszystko fajnie, ciekawe i w ogole, ale nie zachowuje sie autorytarnie/brak pewnosci siebie.

        zjedza mnie. zjedza jak nic 8|
    • sadosia75 Re: no i sie boje 27.07.12, 19:58
      Daj spokój ! przecież te baby nie zjedzą cię żywcem wink dasz radę, nie zawalisz niczego koncertowo. kobitki pewnie też z lekka w stresie, że jakieś szkolenie i na pewno będą je z tego oceniać itp itd.
      Najczęściej jest tak, że jak strach ma wielkie oczy to nie ma się czego później bać wink i oby u Ciebie tak właśnie było wink
      • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:01
        >kobitki pewnie też z lekka w stresie, że jakieś szkolenie
        a wiesz, o tym nie pomyslalam. pomoglo smile
        • sadosia75 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:04
          No i widzisz ! Ty się boisz ich a one boją się Ciebie wink prawo natury szkoleniowej wink
          a jak będą Cię chciały zjeść to powiedz im, że jesteś łykowata bo cały weekend w stresie byłaś i straciłaś walory smakowe wink
    • rosapulchra-0 Re: no i sie boje 27.07.12, 19:59
      A to nie możesz się po prostu przygotować?
      • lolinka2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:12
        a co ma piernik....?
        • rosapulchra-0 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:23
          Oj ma. Im człowiek lepiej przygotowany, tym lepiej sobie radzi ze stresem.
          Też prowadziłam szkolenia. I doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że im więcej miałam do powiedzenia na temat, tym mniejsze stresy miałam.
          • lolinka2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:50
            wiesz, ja zazwyczaj mam dużo do powiedzenia merytorycznie na temat, bo zwyczajnie nie podejmuję zawodowo tematów, na których się nie znam dobrze.
            I zupełnie nie zmienia to faktu, że za każdym razem zaliczam autentyczną panikę, czarnowidztwo i silne objawy somatyczne (zwł, ze strony przewodu pokarmowego)
            • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:55
              hmm. jak tak sie zastanowilam to chyba znalazlam sposob.

              temat "przylega" do czegos na czym sie znam bardzo dobrze i te elementy ktore integruja obie dziedziny znam super. wiec moge ewentualna dyskusje skierowac na te tory, tj. powiedziec ze skoro maja mnie jako prowadzacego to prosze bardzo, moga dlubac do woli pytaniami w tym zakresie.

              no i zaplanuje ajac im duzo czasu praktyka, jak beda mialy zadania to nie bedzie kiedy mnie kamieniowac wink
            • rosapulchra-0 Re: no i sie boje 27.07.12, 21:00
              To się trema nazywa i ja to rozumiem. Ale nadal uważam, że im lepsze przygotowanie do spotkania, tym mniejszy stres.
    • vesper_lynd_1 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:02

      Nie martw się- to nawet lepiej.
      Wyobraź sobie, że na 20 bab trafia się 1-2 samców. Dopiero by sie wymądrzały i starały zrobić na nim dobre wrażeniewinkp
      • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:04
        no faktycznie wink
    • inguszetia_2006 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:07
      Witam,
      Nie bój nic. Kobiety są fajne. Ale spodziewaj się ognia pytań, bo są dociekliwe. Jak masz coś w prezentacji, na czym znasz się średnio, to szybko przerzuć i zagadaj czymś innym.
      Będzie dobrze, tylko się nie spinaj. Byłam na takich szkoleniach(przymusowych, z mojej superzajefajnej korpo), że wychodziłam w trakcie. Po prostu nie zgadzałam się z niektórymi punktami, uważałam,że są przedstawione nieobiektywnie i szkodliwie, ale inni mieli naukę, to im nie chciałam przeszkadzać. Jak będziesz mówić o czymś, na czym się dobrze znasz, to nie ma zmiłuj, zostaniesz królową tego balu. Jak nie, to zaproponuj, że temat zgłębisz i napiszesz e'mail z odpowiedzią na konkretne pytania.
      Niech moc będzie z tobą, zaczaruj towarzystwo;-D
      Pzdr.
      Ing
      • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:12
        Na tym temacie znam sie srednio, niestety, ale tez nie ma kogos dostepnego kto zna sie lepiej. Moze zreszta powinnam to powiedziec na poczatku? Ze byl wybor miedzy "szkolenia nie bedzie" albo "nie-ekspert sie podzieli doswiadczeniami i wiedza"? Na 1 dzien to na pewno mi materialu starczy, i na tydzien by starczylo, tylko nieczuje sie pewnie jesli beda doglebne pytania, bo nie bede znala odpowiedzi po prostu.
        • inguszetia_2006 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:24
          Witam,
          No to skoro znasz się średnio, to się z tym nie ujawniaj, bo grupa cię zmiażdży, dla zabawy. Jak nie umiesz odpowiedzieć na pytanie, mówisz: "nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo coś tam i coś tam, ale przegadam sprawę z kolegami/koleżankami i prześlę zainteresowanym e'maila z odpowiedzią". I zrób to koniecznie, bo ludzie czekają na takie e'maile, zwłaszcza w sprawach precedensowych.
          Pzdr.
          Ing
          • kajmanik Re: no i sie boje 27.07.12, 20:37
            nooo...jeśli jesteś słaba to cię zjedzą. byłam swojego czasu uczestniczką szkolenia gdzie - jak się okazało - wykładowczyni była teoretykiem a słuchaczki praktykami od lat. doprowadziły kobietę do płaczu....
            • k1k2 Re: no i sie boje 27.07.12, 20:48
              to widac slusznie sie boje .....

              szkoda by bylo jesli mnei zywcem zjedza bo to nie jest tak ze nie mam nic do przekazania. ot, podstawy. wiekszosc uczestnikow bedzie zielona w temaci, mam nadzieje.
              • kajmanik Re: no i sie boje 27.07.12, 20:50
                jak grupa jest zielona to spokowink
                • abucha Re: no i sie boje 27.07.12, 21:11
                  Nie wiem jak u Ciebie wyglądają szkolenia, ale daj na początku, na rundę dla integracji polecenie "trzy pozytywne sytuacje, które przydarzyły Ci się w ubiegłym miesiącu, tygodniu". U mnie pada blady strach na uczestniczki, bo okazuje się to piekielnie trudne i wtedy już na poczatku mam lekką przewagę nad resztą, bo pokazuje jak mozna postrzegaś świat. "Udała mi się zupa" "przeczytałam świetną książke" "spotkałąm przyjaciółkę po 5 latach" "Miałam pękny sen"... Warto przygotować sobie odpowiedź na zjadliwe pytania typu: "a czemu ma to służyć?" A służyć ma zapoznaniu, integracji, prełamaniu lodów... Na większoći szkoleń to potrzebne, no chyba, ze ma być to szkolenie typu wykłąd, to nie wiem co robić...zanudzić a na wszystkie pytania na które ewentualnie nie znałąbyś odpowiedzi odpowiadać jak moja szefowa: "Bardzo ciekawe pytanie, wrócimy do tego później" A później wszyscy są zmęczeni, chcą kończyć i nikt już nie wraca do pytania... Będzie dobrze! Pomyśl, ze one też smarkają, robią kupę i się pocą a nawet dłubią w nosie smile
          • policjawkrainieczarow Re: no i sie boje 27.07.12, 21:06
            to chyba lepiej sie na tego maila umowic, argumentując brakiem czasu czy zbyt obszernym - jak na te jedne zajecia - zagadnieniem, zamiast sie do niewiedzy przyznawac.
            Albo podejsc kursantki o dinnej strony i na poczatku powiedziec, ze material duzy, czasu malo, wiec dzis ty bedziesz nawijac, ale na koniec chetnie zbierzesz pytania od grupy do przygotowania nastepnych zajec, zeby sie zorientowac, co jest dla nich wazne i czego nei wiedza. Jak ktoras wyskoczy z pytaniem w srodku zajec, to jej powiedziec, o, ok, to jest jedna z tyhc rzeczy, ktore mozemy wlaczyc do nastepnego spotkania.
    • k1k2 bardzo wszystkim dziekuje za wsparcie, pomaga :-) 27.07.12, 20:59
      moze obejdzie sie bez paniki i w konsekwencji pustki w glowie.
      ide na to szkolenie z dobra wola podzielenia sie czyms co dosc dobrze (choc nie super) umiem, wiec nie chcialabym byc rozerwana na strzepy wink
      dzieki Waszym komentarzom jawi mi sie strategia.
      • esr-esr Re: bardzo wszystkim dziekuje za wsparcie, pomaga 27.07.12, 22:13
        ja to robię tak:
        1. pytania zbieramy i odpowiadamy na koniec szkolenia (niektóre specjalnie zapominam - zarówno trudne, jak i głupie, czy nieinteresujące resztę grupy)
        2. jak nie znam odpowiedzi to mówię, że nie wiem, zorientuję się w temacie/zapytam eksperta i odpowiem na maila/telefonicznie (lepiej odpowiedzieć później niż się skompromitować totalna niewiedzą) - to odnosi się do bardzo merytorycznych pytań
        3. jak jest pytanie na które nie znam odpowiedzi stosuję czasem hasło: bardzo dobre pytanie, kto z państwa zna odpowiedź? i liczę na to, że ktoś inny odpowie albo dowiaduję się, że grupa jest tak zielona w temacie że mogę mówić cokolwiek
        4. na samym początku lokalizuję osobę lubiącą się wymądrzać i uważnie śledzę, zapobiegając cięższym sytuacjom (np. ogłaszając przerwę, przerwa wybija z rytmu zadawania pytań - po przerwie możesz od razu przejść do następnego tematu/zagadnienia)
        5. jeśli zdarzy się tak, że ktoś specjalnie (często dla poklasku grupy) zada pytanie dobijające mnie w danej chwili odczekuję do momentu, gdy znam temat dobrze lub widzę jej ewidentną niewiedzę i dobijam daną osobę kontrpytaniem (wtedy na ogół bastuje z pytaniami, żeby nie skompromitować się swoją niewiedzą)
        6. bardzo ciężkim osobnikom (trującym dupę o każdą pierdołę) mówię że muszę się dostosować do całej grupy, zmieścić w czasie, omówić materiał wymagany i że porozmawiamy szczegółowo jeśli zostanie nam czas (i bardzo pilnuję żeby nie został)
        7. na niektóre grupy pomaga zakumplowanie się, gadasz wtedy o pierdołach a nie o temacie, który jest w danym momencie dla Ciebie problematyczny

        dla pocieszenia dodam, że kobietki często mają tyle na głowie że szkolenie chcą jedynie odpękać i nie rzucają się z pytaniami. o wiele gorsi są faceci, szczególnie z bardzo średnim dorobkiem zawodowym, no ale ja na ogół pracuję z branżami ścisłymi gdzie w ogóle kobiety zajmują na ogół niższe stanowiska, a dobrzy fachowcy nie pozwolą sobie podskoczyć. jeśli to szkolenie dla szeroko pojętej administracji to możesz być pewna, że 99% przyjechało z łapanki.
        aha, jeśli to grupa pracująca razem to dosyć szybko namierzysz, kto tam rządzi i wtedy masz tylko jedną/dwie osoby do pilnowania. gorsze są grupy składane, ale wtedy też część ludzi jest onieśmielona i w ogóle się nie odzywa.

        w ogóle będzie git, nie ma co się przejmować. skoncentruj się na tym co przyjemnego będziesz robić po szkoleniu i sobie to wizualizuj w ciężkich chwilach - np jeszcze tylko 5 godzin do pysznego obiadu. poza tym w takie upały laski będą przeżywac co robiły w weekend, a nie szkolenie.
        • k1k2 bossskie rady 27.07.12, 22:49
          bardzo, bardzo dziekuje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka