"jelitówka"

01.08.12, 11:13
Grypa jelitowa, wirus jakiś, jak by go nie nazwać nas dopadł.
W piątek zajechaliśmy do rodzinki,która była w trakcie chorowania. W niedzielę wieczorem dopadło córkę, wymiotowała 6 godzin. Dziś w nocy (z wtorku na środę) mąż, leży teraz i nie może się ruszyć, bo bolą go wszystkie stawy. Ja i syn czekamy...
Powiedzcie, czy mamy szansę rozchorować się przed sobotą?
Głupie pytanie, ale w sobotę mamy rodzinną uroczystość wyjazdową. Bardzo zależy nam aby tam pojechać, a jednocześnie nie chcemy się rozchorować w trakcie i pozarażać innych.
Zła jestem! Czekam na to dziadostwo i nic! A może my jakoś uodpornieni jesteśmy?
Doradźcie, pocieszcie, cokolwiek!
    • anyx27 Re: "jelitówka" 01.08.12, 11:39
      A musisz zachorować? Tak ci na tym zależy? Możesz nie zachorować wcale, ale jak już to do soboty cię zetnie. Łykaj probiotyki, smectę. Zapobiegaj, albo przynajmniej zmniejsz skutki, a nie czekaj z utęsknieniem na chorobę.
    • a.m.a Re: "jelitówka" 01.08.12, 11:44
      Na twoim miejscu dowiedzialabym sie, czy przypadkiem nie zarazacie jeszcze po chorobie. Ja kiedys slyszlalam, ze ponoc 5 dni po jeszcze mozna kogos zarazic, ale lepiej sie upewnij, bo moze to plotka. Jelitowka to syf, nie chcialabym sprzedac jej rodzinie.
      Pozdrawiam
      • platki_sniadaniowe Re: "jelitówka" 01.08.12, 11:48
        [b]z tym jest róznie, czasem chorujemy wszyscy, czasem tylko dzieci,ale zdarzyało sie ze, ktos zachorował dopiero po tygodniu.

        możesz nie zachorowac wcale
    • mea8 Re: "jelitówka" 01.08.12, 12:07
      Nie musisz zachorować. jestem świeżo po jelitówce, na szczęście szlo tylko dołem. Nikt w domu jak na razie nie podłapał. Mam nadzieję, że tak pozostanie. W zeszłe wakacje chorowali tylko synowie, jeden po drugim. Ale znalazłam mały pozytyw wstrętnego choróbskatongue_out W końcu zaczęłam chudnąćtongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja