ga-ti
01.08.12, 11:13
Grypa jelitowa, wirus jakiś, jak by go nie nazwać nas dopadł.
W piątek zajechaliśmy do rodzinki,która była w trakcie chorowania. W niedzielę wieczorem dopadło córkę, wymiotowała 6 godzin. Dziś w nocy (z wtorku na środę) mąż, leży teraz i nie może się ruszyć, bo bolą go wszystkie stawy. Ja i syn czekamy...
Powiedzcie, czy mamy szansę rozchorować się przed sobotą?
Głupie pytanie, ale w sobotę mamy rodzinną uroczystość wyjazdową. Bardzo zależy nam aby tam pojechać, a jednocześnie nie chcemy się rozchorować w trakcie i pozarażać innych.
Zła jestem! Czekam na to dziadostwo i nic! A może my jakoś uodpornieni jesteśmy?
Doradźcie, pocieszcie, cokolwiek!