Dodaj do ulubionych

Szukam niani, przez intetnet

07.08.12, 10:02
Witam,

za 3 miesiące wracam do pracy, szukam niani, opiekunki dla dziecka. Czy szukanie niani, przez internet jest bezpieczne. Słyszy się tyle różnych historii. Jakie są Wasze doświadczenia. Dawać ogłoszenia w dziale, dam pracę, czy szukać w portalach. Jakie Panie się odzywają?

Mama Krzysia
Obserwuj wątek
    • sarenka46 Re: Szukam niani, przez intetnet 07.08.12, 10:50
      a jak nie maja wyboru to co zrobia?
      sama jestem niania od 7lat i jakos dziecka do tej pory zadnego nie udusilam, nie dalam w pupe..
      sa NIANIE i nianie, niestety..z mojej strony radze dac wieksza stawke i miec pewnosc, ze nie "ucieknie"po miesiacu bo inna rodzina proponuje wieksza stawke, spisac umowe miedzy soba a nawet legalnie zarejestrowac nianie- bierzesz z neta gotową umowę uaktywniającą plus dokumenty potrzebne do ZUSU. Wypelniacie dokumenty i wio do Zusu. Ja jako niania sama wtedy opłacam s podatek na specjalnym druku od kwoty brutto jadostaję od rodziców np 1500 na rękę podatek który odprowadzam co miesiąc wynosi 216 zł.
      co jeszcze..ustal co moze niania, co dziecku wolno, sasiadka niech poluka czasem jak niania zachowuje sie na spacerze w stosunku do dziecka.
      niania nie jest taka strasznawink
      • sarenka46 Re: Szukam niani, przez intetnet 07.08.12, 10:54
        p.s najpierw radze poszukać w okolicy niani-dac ogloszenie np na slupie
        lub zalozyc konto np na niani.plsmile
    • princy-mincy Re: Szukam niani, przez intetnet 07.08.12, 10:55
      nasza znajoma rozwiesila ogloszenia w pobliskich piekarniach i warzywniakach, szukala jakies starszej pani z okolicy
      w ten sposob znalazla pania, ktora opiekowala sie dwojka jej dzieci na przestrzeni 4 lat (dzieci z roznica wieku 2 lat)
    • b.bujak Re: Szukam niani, przez intetnet 07.08.12, 11:26
      ja najpierw pytalam znajomych, sąsiadki, fryzjerkę, panią w warzywniaku osiedlowym...
      potem znalazłam nianie przez portal niania.pl; mieszkała na moim osiedlu, więc zrobiłam mały wywiad środowiskowy wśród w/w smile okazało się, ze ludzie ją kojarzą pozytywnie i tak jest z nami juz od jesieni; sama jestem średnio zadowolona z jej pracy, ale dzieci ją lubią a to uważam za najważniejszy aspekt
    • ania357 jak juz znajdziesz, sprawdz, co porabia 07.08.12, 11:48
      Jak juz znajdziesz, koniecznie sprawdz , co porabia pod wasza nieobecnosc.

      Tez niedawno szukalam. W ciagu kilku dni dostalam kilkadziesiat zgloszen - wlasciwie pelny przekroj: licealistki, studentki, emerytki, kobiety w srednim wieku. Wydawaloby sie, ze jest z czego wybierac, ale mam wrazenie, ze osoby szukajace pracy odpowiadaja na wszystkie ogloszenia nawet specjanie ich nie analizujac i po odrzuceniu osob za mlodych/za starych/za daleko mieszkajacych/palacych/nie spelniajacych wymagan podanych w ogloszeniu zostalo tylko kilka, z ktorymi umowilam sie na spotkanie.

      Po spotkaniach wyeliminowalismy te, z ktorymi nie moglismy zlapac kontaktu ( i te, ktore nie potrafily zlapac kontaktu z dzieckiem, bo niektore kompletnie nie zwrocily na syna uwagi, nawet nie zapytaly jak ma na imie). Zostaly trzy panie, ktore wydawaly sie byc w porzadku. Ostatecznie po sprawdzeniu referencji i rozwazeniu wszystkich za i przeciw zdecydowalismy sie na jedna z nich.

      Po kilku miesiacach powtorzylismy cala procedure, bo wybrana opiekunke zwolnilismy za:


      - niemycie rak po wyjsciu z toalety

      - pozostawianie dziecka bez nadzoru (nieprzypietego) w krzeselku do karmienia

      - telewizor chodzacy non stop

      - calodzienne pogaduchy przez telefon (w stanach wiekszego wzburzenia emocjonalnego rzucala k....i co drugie slowo)

      - brak pomyslow na jakakolwiek zabawe z dzieckiem, gdy ja zaczepial, w odpowiedzi slyszal: "wiem, ze sie nudzisz, ale co ja ci na to poradze"

      - zmuszanie do jedzenia (mimo tego, ze stanowczo tego zabronilismy na samym poczatku wspolpracy)

      - niereagowanie na placz dziecka (po obudzeniu z dwugodzinnej drzemki syn mogl sobie poplakiwac nawet kwadrans, a ta pinda w tym czasie jadla obiad albo rozmawiala przez telefon)

      - ciagle powtarzanie dziecku (albo swoim rozmowcom przez tel w obecnosci dziecka), ze jest niegrzeczne, niezdarne, galowate

      - zabieranie syna do kolezanek i sklepow (miala wyraznie powiedziane, ze opieka nad dzieckiem tylko u nas w domu lub na spacerze)

      - i jeszcze kilka spraw nizszego kalibru (np. pozwalanie dziecku na spanie do poludnia mimo naszych prosb, zeby byl budzony o ustalonej przez nas godzinie)

      O dziwo syn zostawal z nia bez problemow, reagowal na nia dobrze; jedynie w pewnym momencie stwierdzilismy, ze zrobil sie jakis taki wycofany i po naszym powrocie z pracy w ogole nie dazyl do kontaktu, tylko byl calkowicie samowystarczalny i bawil sie sam).


      Goraco zachecam do sprawdzania, co sie dzieje w domu pod nieobecnosc rodzicow. Zostawiamy dziecko z obca przypadkowa osoba i nie zmienia tego zadne referencje (w naszym przypadku okazaly sie lewe - pogadalam sobie po prostu przez tel z jej znajoma) ani staranne castingi.

      • sarenka46 Re: jak juz znajdziesz, sprawdz, co porabia 07.08.12, 14:24
        niech odrazu da kamery, mikrofony wynajmie detektywa
        litosci! ja bym z taka matka nie wytrzymala..co lata i wypytuje pol osiedla o mojej osobie.
        po2 niania MUSI sie zgodzic by w domu byla np kamera inaczej moze pozwac taka rodzinewinkale jak kto woli
    • gazeta_mi_placi Re: Szukam niani, przez intetnet 07.08.12, 11:50
      Ja w sumie bym się mogła zająć dzieckiem, takim już odpieluchowanym.
      Żadna filozofia, powoli zaczynam myśleć nad tym. Byle trafić na normalną rodzinę.
      • seniorita_24 Re: Szukam niani, przez intetnet 08.08.12, 10:48
        Nie wierzę smile A jak mimo odpieluchowania dziecko wyprodukuje coś poza nocnikiem?
        • keszurka Re: Szukam niani, przez intetnet 08.08.12, 13:56
          Ja przez Internet bym chyba nie zaryzykowała. Obydwie nianie, które u mnie pracowały były z polecenia. Pierwsza została dyscyplinarnie zwolniona, a druga, niestety, po dłuższej współpracy zmieniła życiowe plany i musiałyśmy się pożegnać, a szkoda. Na osiedlu, na którym wtedy mieszkałam, mialam znajomą, która opiekowała się tam dzieckiem i spotykała czasem "naszą" nianię. Czasem przekazywała mi, że to czy tamto, ale wtedy tylko uspokajałam się, że udalo mi się trafić na bardzo rozsądną nianię. Nigdy nie monitorowałam, podsłuchiwałam, bawiłam się w podchody w związku z nianią. Mój syn bardzo był z nią związany i chyba nikt go tyle nie nauczył co ta dziewczyna. Studiowała przedszkolną i wczesnoszkolną. Miała świetne podejście, choć była straaaaaaasznąąąąąą gadułąbig_grin.
          Może popytaj wśród znajomych, jeśli jesteś chrześcijanką to we wspólnocie, do której należysz, takie "sprawdzone" osoby łatwiej mi obdarzyć zaufaniem.
    • joanna_poz Re: Szukam niani, przez intetnet 08.08.12, 14:00
      mieliśmy nianię z ogłoszenia w internecie - byłą jedyną jaką mielismy, była z nami 3,5 roku.
    • ewcia1980 Re: Szukam niani, przez intetnet 08.08.12, 14:15
      Ja dałam ogłoszenie w gazecie lokalnej.
      Zadzwoniło chyba ze 100 osób z czego połowie to nie powierzyłabym psa do opieki sad
      W większości to "galeria dziwadeł" niestety bo każdemu się wydaje, że co to za filozofia zająć się dzieckiem.

      Jedna taka młoda wymyśliła sobie, że będzie sie opiekować moim synem razem ze swoją mamą (jakkolwiek miałoby to wyglądać)
      Inna chciała brać mojego syna do siebie bo ona musi opiekować się chorym mężem.
      Jeszcze inna podała godziny w jakich ONA MOŻE zajmować się dzieckiem uncertain


      Moim zdaniem najlepiej szukać kogoś z polecenia.

      Ja znalazłam naszą nianię w .... dziwny sposób.
      Byłam u lekarza z dziećmi wkurzona, że dopiero jedno poszło do przedszkola, drugie do żłobka ja 2 tygodnie popracowałam i już muszę iść na L-4.
      Raczej nie jestem osobą, która zagaduje kogoś obcego ale wtedy w poczekalni była kobietka z dziećmi w podobnym wieku do moich i zaczęłyśmy rozmawiać.
      I pytam kobiety " A może pani zna kogos godnego zaufania do opieki nad dzieckiem"
      Kobieta dała mi namiary na dziewczynę, która miała sie opiekować jej dzieckiem.
      Dzwonie do dziewczyny .... ale ona juz od miesiąca zajmowała się jakimś dzieckiem.
      No to i jej spytałam.
      dziewczyna podesalła mi numer do znajomejm która opiekowała sie przez 3 lata chłopcem i właśnie skończyła pracę u tamtej rodziny.
      Nastepnego dnia przyszła do mnie i okazało się, że to mama mojej nowej uczennicy.
      Zrobiła na mnie dobre wrażenie więc zdecydowałam sie od razu.
      I przychodziła do nas 3 lata smile
    • lady-z-gaga Re: Szukam niani, przez intetnet 08.08.12, 14:42
      Kuzynka miała juz dwie nianie, obie z agencji, z obu była bardzo zadowolona.
      Nie wyobrażam sobie brac kogoś, kto nie ma żadnych referencji i wiesz o nim tylko tyle, ile Ci powie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka