2-aleksandra1981
07.08.12, 15:35
Dałam im po klapsie i porozstawiałam w kątach ( 6 i 3 l ) . Ciągle się biją, tłuką, kłucą. Czasami ładnie się bawią, ale to chwilowe. Marzę aby dotrwać do września. Mi brzuch rośnie i nerwy mam napięte, poszłam aż do kuchni się popłakać. Jak sobie radzicie z konfliktem w rodzeństwie ? Starsza chce aby młody bawił się w to co ona proponuje ( różne ) a on stoi w poprzek i że nie. Jedno drugie popchnie bo coś nie tak zrobi i awantura gotowa, są nawet pogryzieni w siniakach. Na dworzu potrafią ładnie się bawić wspólnie w domu szał. no i na wszelkich wyjściach są grzeczni i posłuszni. W domu staram się być konsekwentła , tłumaczę , mąż też, ale przy nim to samo.