Dodaj do ulubionych

brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju

07.08.12, 18:04
Jak rozwiązujecie problem wspólnego pokoju u nastolatków?
Moja koleżanka,ma córe i syna (12 i 14) we wspólnym pokoju i zaczynają się problemy.
2 lata temu mieli okazję zmienić mieszkanie na większe i wtedy stwierdzili,że nie jest to konieczne.A teraz jest gorąco,bo siedzą na kupie,siostra chce zaprosić koleżankę,brat podsłuchuje i dokucza,potem odwrotnie smile
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 07.08.12, 18:14
      ematki nie mają takich problemów
      ematki mają mieszkania pow 100m2 albo domy
      gdzie mają salon, gabinet, sypialnie dla siebie, sypialnie dla goscie+ po pokoju dla kazdego dziecka
      inaczej ematka sie nie rozmnoży powyżej 1 dziecka, nie ma bata bo to patologia nie miec sypialni albo osobnych pokojów dla dzieci
      • paartycja Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 07.08.12, 18:26
        to ja nie jestem typowa ematka big_grin
        mam 2-pokojowe mieszkanie
        w jednym pokoju mieszka 15-letni syn i 5-letnia córka-jakoś musimy sobie wszyscy radzić bo na większe mieszkanie nas nie stać
        ja mieszkałam na identycznym metrażu jako dziecko-w jednym pokoju ze starszą o 4 lata siostrą i młodszym o 5 lat bratem
        bywało gorąco ale teraz wspominam z rozrzewnieniem big_grin
        • 18_lipcowa1 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 07.08.12, 18:38
          no to sie dowiesz zaraz
          ze jestes patologia i fundujesz dzieciom traumy
          bo bez pokoju na łeb nie wolno sie rozmnażać
          • paartycja Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 07.08.12, 18:42
            ee już od dawna to wiem..jakoś muszę z tym żyć tongue_out
        • nowi-jka Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 13:42
          j amieszkałam z 3 siostrami w jednym pokoju
          tez to wspominam z rozrzewnieniem aczkolwiek wtedy mi było bardziej rozdzierająco niz rozrzewniająco i nie zafundowałabym tego swoim dzieciom
    • varna771 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 07.08.12, 18:50
      patalogią nie nazwałabym tej sytuacji .... ale dla nastolatki może być krepujace współdzielenie z bratem pokoju.
      • ewma lipcowa 07.08.12, 19:39
        lipcowa,niesamowicie cieszy mnie twoja przemiana i notoryczna zmiana punktu widzenia zależna od punktu twojego siedzenia smile

        Najpierw dzieci były fe,potem gdy zaszłaś już były fajne,teraz gdy robisz sobie drugie,to nagle 2 dzieci jest super.
        A tak z ciekawości jakie ty masz mieszkanie?
        • kamelia04.08.2007 Re: lipcowa 09.08.12, 14:03
          ewma napisała:

          > lipcowa,niesamowicie cieszy mnie twoja przemiana i notoryczna zmiana punktu wid
          > zenia zależna od punktu twojego siedzenia smile


          toż to cud prosze pani, takie nawrócenia.... big_grin
      • mgla_jedwabna Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 08.08.12, 16:20
        A dla nastolatka już nie?
    • inguszetia_2006 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 07.08.12, 20:00
      Witam,
      Mieszkałam w pokoju z bratem aż do momentu, w którym wrzuciłam mu żelaźniaka do sedesu(i spuściłam wodę, rzecz jasna!) w ramach zemsty za coś tam;-P
      Wtedy rodzice postanowili nas rozdzielić i oddali mi swoją sypialnię.
      Po oddaniu sypialni spłodzili najmłodszą pociechę na kanapie w dużym pokoju, więc na dobre wyszło wszystkim;-D Nie wyobrażam sobie mieszkać na stałe z bratem w pokoju, mimo że jesteśmy bardzo zżyci. Miałam swój pokój, a koleżanki i koledzy, którzy nie mieli, po prostu przychodzili do mnie i tak żeśmy sobie siedzieli, bo u nich nie można było, tzn. można było, ale było niezręcznie. Mój kolega miał siostrę młodszą o jakieś 10 lat, więc nie było mowy o tym, by siedzieć u niego, kiedy mała szła spać. Moja przyjaciółka dzieliła pokój z bratem, więc też nie bardzo. Jakoś żeśmy sobie radzili, moi rodzice nie krzywili się, że ktoś siedzi, mogłam zapraszać gości, było tylko jedno przykazanie, żeby nie wyżerali całej lodówki, bo ojciec wracał późno z pracy, zmęczony, cały dzień w terenie(wtedy pracował jako geodeta i dużo jeździł) i głodny. I pierogów mieli nie ruszać, bo kiedyś zjedliśmy radośnie wszystkie pierogi na święta i dostałam z...bkę od mamy, że jestem egoistką i nie pomyślałam o rodzinie. No, jak jadłam, to faktycznie nie myślałam;-P
      Pzdr.
      Ing
    • ankh_morkpork No cóż... 07.08.12, 20:40
      > 2 lata temu mieli okazję zmienić mieszkanie na większe i wtedy stwierdzili,że
      > nie jest to konieczne

      Jeżeli mieli możliwości finansowe i mimo to nie skorzystali z tej okazji, to chyba ich bozia opuściła, że im tak wyobraźni zabrakło...

      > ma córe i syna (12 i 14) we wspólnym pokoju i zaczynają się problemy.

      Z czasem może być gorzej. Choćby za 4 lata: 16-latka i 18-latek w jednym pokoju - zwłaszcza gdy np. chłopak będzie przejawiał stereotypowe podejście do porządku - rodzice zbiorą, co zasiali wink Dwóm dziewczynom / dwóm chłopakom byłoby nieco łatwiej. Chociaż problem przyjmowania własnych gości bez nadstawionego ciekawskiego ucha i tak by pozostał.

      Rodzice niech pozwolą przyjmować koleżanki / kolegów w "salonie", ograniczając czas trwania wizyty w przypadku, gdy zajęcie "salonu" zmusza resztę rodziny do siedzenia w kuchni.
      • eliszka25 Re: No cóż... 07.08.12, 22:02
        moja kolezanka mieszkala w jednym pokoju z mlodszym o 2 lata bratem. mieszkali tak wlasciwie do doroslosci. wiekszych konfliktow nie bylo, byli bardzo zzyci ze soba. problemow nie mieli tez dlatego, ze w sumie mieli wsponych znajomych (niewielka roznica wieku temu sprzyja). stosowali tez po czesci taktyke opisana powyzej, czyli przesiadywanie u kolegow/kolezanek.

        dla mnie osobiscie nie bylaby to komfortowa sytuacja, choc poki mieszkalam u rodzicow, dzielilam pokoj z siostra. jednak dwie dziewczyny, to zupelnie cos innego. moi chlopcy tez maja wspolny pokoj, ale to jednak dwoch chlopakow. teraz starszy idzie do szkoly i jesli sie okaze, ze mlodszy za bardzo przeszkadza, to zrezygnujemy z biura, zeby kazdy z chlopakow mial swoj pokoj.
      • jolunia01 Re: No cóż... 08.08.12, 19:05
        ankh_morkpork napisała:

        > Jeżeli mieli możliwości finansowe i mimo to nie skorzystali z tej okazji, to ch
        > yba ich bozia opuściła, że im tak wyobraźni zabrakło...

        Dlaczego? Wydaje mi się, że właśnie wyobraźnia zadziałała - popatrz co napisałaś niżej"

        > > ma córe i syna (12 i 14) we wspólnym pokoju i zaczynają się problemy.
        >
        > Z czasem może być gorzej. Choćby za 4 lata: 16-latka i 18-latek w jednym pokoju

        No, a za 10 lat zostaliby sami w 4 pokojach i musieliby je utrzymywać. Znam wieksze problemy niż dwójka dzieci w jednym pokoju.
        • leon992 Re: No cóż... 09.08.12, 07:07
          jolunia01 napisała:
          >No, a za 10 lat zostaliby sami w 4 pokojach i musieliby je utrzymywać. Znam wie
          > ksze problemy niż dwójka dzieci w jednym pokoju.

          Gdyby każdy rodzic myślał tym tokiem,to wszyscy mieszkaliby w 2 pokojach z gromadką dzieci ,bo przecież i tak się kiedyś te dzieciaki wyprowadzą.
          20 lat będą się gnieździli na 40 m2,ponieważ kiedyś tam zostaną we dwójke????
          Super pomysł!
          • jolunia01 Re: No cóż... 09.08.12, 10:03
            leon992 napisała:

            > Gdyby każdy rodzic myślał tym tokiem,to wszyscy mieszkaliby w 2 pokojach z grom
            > adką dzieci ,bo przecież i tak się kiedyś te dzieciaki wyprowadzą.
            > 20 lat będą się gnieździli na 40 m2,ponieważ kiedyś tam zostaną we dwójke????
            > Super pomysł!

            Skoro do tej pory "się gnieździli" to spokojnie wytrzymają jeszcze trochę. Problemem wydaje mi sie raczej to, o czym nie było napisane w pierwszym poście, czyli chamstwo. Jednak dfobre wychowanie raczej nie zalezy od metrazu.
        • kamelia04.08.2007 Re: No cóż... 09.08.12, 14:16
          jolunia01 napisała:


          > No, a za 10 lat zostaliby sami w 4 pokojach i musieliby je utrzymywać. Znam wie
          > ksze problemy niż dwójka dzieci w jednym pokoju.


          nie wiem czy wiesz, ale czasy sie zmieniły i czlowiek nie jest przywiązany do smierci do tego samego mieszkania.

          Jak lubie sa bedzietni, to maja mniejsze mieszkanie, jak im sie rodza dzieci, to wyprowadzaja sie do wiekszego, a jak dzieci wyfruną z gniazda, to znowu przeprowadzka do mniejszego. Ot, cala filozofia praktykowana w Europie, poza Polska oczywiscie.
    • mabingo Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 08.08.12, 08:40
      znam jedno rodzeństwo nastolatki (brat starszy od siostry o rok) mieszkają razem od zawsze, sa bardzo zżyci ze sobą, wszędzie chodzą razem, mają wspólnych znajomych, siostra jest wręcz uzależniona od brata, nie potrafi być samodzielna, ubiera się, czesze, jada to co jemu się podoba. sytuacja aż wręcz nienormalna.
      • dagmara2101 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 08.08.12, 09:01
        NO ale co my mamy poradzic? Mieli mozliwosc, nie skorzystali, ich wybór. Moze jest mozliwosc, aby ten pokój jakos podzielic, np poprzez półkę z ksiązkami?
    • kocianna Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 08.08.12, 09:07
      Ja dzieliłam pokój z bratem i siostrą (wiem, wiem, inne czasy), potem z bratem wynajmowałam pokój na studiach. Obok mnie w kawalerce mieszka rodzina z nastolatkiem - jak chłopak przyprowadza gości, to siedzi z nimi w kuchni. Inna rodzina zrobiła młodszemu synowi kącik w kuchni - biurko, szafa z zabawkami i książkami - w pokoju siostry miał tylko łóżko i ubrania.

      Warunki są, jakie są, i nic się na to nie poradzi. Dzieci przeżyją.
      • to_ja_tola Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 08.08.12, 16:25
        Zastanawia mnie fakt opisywania koleżanki na forum.Ma jak ma....nic ci do tego.Taka z ciebie koleżanka?
        Nie twoje dzieci tak mają i zajmi się swoimi.
        • kitka05 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 08.08.12, 19:50
          to_ja_tola napisała:
          >Zastanawia mnie fakt opisywania koleżanki na forum.

          Bo to może o jej dzieci chodzi, tylko się wstydzi, bo zaraz ja od patologii co niektórzy wyzwą.

          A do autorki wątku. Nie umrą z tego powodu. Może będą czuć pewien dyskomfort, ale to nie pierwsze i nie ostatnie rodzeństwo mieszkające razem w jednym pokoju. Może dałoby się trochę oddzielić ich kąciki np. parawanem, szafką?
          • leon992 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 07:01
            > to_ja_tola napisała:
            > >Zastanawia mnie fakt opisywania koleżanki na forum.

            Jakie to opisywanie,czy podałam konkretnie o kogo chodzi?
            Zwróciła się do mnie z pytaniem abym doradziła ,co zrobić,więc pytam was,jak to rozwiązujecie i tyle.
            Bawią mnie te teksty,"jakim prawem opisujesz nie twoje sprawy"
            Tak jakby, to było istotne, czyje one są,skoro anonimowo o nich wspominamy.

            A do autorki wątku. Nie umrą z tego powodu. Może będą czuć pewien dyskomfort, a
            > le to nie pierwsze i nie ostatnie rodzeństwo mieszkające razem w jednym pokoju.
            > Może dałoby się trochę oddzielić ich kąciki np. parawanem, szafką?

            Jasne ,że nie umrą,tylko pozabijają.Wyzywanie brata od śmierdzieli jest najłagodniejszym hasłem smile
            Co do oddzielania,też jej to doradziłam,ale odpada,ponieważ pokój wąski a długi,a okno na końcu.
            • paartycja Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 07:09
              i naprawdę sądzisz,że jak ich odizoluje w osobnych pokojach to wszelkie konflikty znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?
              o święta naiwności tongue_out
              • noname2002 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 10:33
                Miedzy mną a bratem(młodszym o 8lat) wszelkie konflikty ustały jak nas rozdzielono do dwóch pokoi.
            • kitka05 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 09:16
              leon992 napisała:
              > Jasne ,że nie umrą,tylko pozabijają.Wyzywanie brata od śmierdzieli jest najłago
              > dniejszym hasłem smile

              To już chyba problem wychowawczy się kłania.
              Może niech rodzice ustalą zasady, kiedy do dzieci mogą przychodzić znajomi, a wtedy to drugie dziecko idzie do pokoju rodziców czy do kuchni, bądź dostaje kasę na loda, kino czy basen i zwalnia pokój.
    • lola211 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 08:51
      Beznadziejna sytuacja.
      Im beda starsi tym bedzie gorzej.Zero intymnosci.
      • ledzeppelin3 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 09:19
        No widzisz. Ma gorzej, bo ma dwoje dzieci. Gdyby miała jedno, nie byłoby problemu tongue_out
        • ledzeppelin3 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 09:20
          1.Zmienić mieszkanie na większe od zaraz.
          2.Jeśli się nie da, jedno z dzieci poddać eutanazji, ozywiście w sposób jak najbardziej humanitarny.
          3.Na przyszłość nie dopuścić do wpadki!
        • lola211 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 11:24
          Nie ona ma gorzej,tylko dzieci maja gorzej.
          A mogli z tego co czytam zapewnic im lepsze warunki niz gniezdzenie sie w wieku dojrzewania na kupie.
    • kamelia04.08.2007 Re: brat i siostra (nastolatki) w jednym pokoju 09.08.12, 14:06
      najbardziej sensowne jest poszukiwanie takiego mieszkania, by każde z dzieci miało swój pokój. Pokoje moga byc klitkowate, ale chodzi o to, by każde miało własną przestrzeń.

      Przynajmniej ja bym tak robiła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka