Dodaj do ulubionych

Odpowiesdzialność za dziecko

10.08.12, 12:45
Za dziecko odpowiadają rodzice. No i szkoła/ przedszkole/ wychowawcy np. kolonijni.

A co z innymi (dorosłymi) krewnymi którzy podejmują się opieki nad dzieckiem? I jeśli okaże się, że są osobami nieodpowiedzialnymi i doprowadzili swoim zaniedbaniem do krzywdy dziecka lub dopuszczali do sytuacji niebezpiecznej np. jazda bez fotelika czy rodzice mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności z powierzenie dziecka w osobie niegodnej zaufania?
Obserwuj wątek
    • beti222 Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 12:51
      Myślę, że za dzieci odpowiedzialna jest osoba, która aktualnie się nim zajmuje. Jeśli dziecko jest u dziadków albo u sąsiadów i tam dochodzi do zdarzenia, to oni są odpowiedzialni. Z drugiej strony rodzice nie powinni zostawiać dzieci pod opieką osób, które mogą dopuścić się zaniedbania.
      • chipsi Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 12:58
        Też tak uważam. Jeśli rodzić zostawia dziecko pod opieką osoby zdrowej i pełnoletniej to odpowiada ta osoba. Jednak gdy rodzic zostawia dziecko np. pod opieką osoby chorej psychicznie to odpowiada właśnie rodzić.
        np: www.wprost.pl/ar/337868/Chora-psychicznie-babcia-trzymala-wnuczke-w-torbie/
        • z_lasu Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 19:09
          To jak oni długo sprzedawali tę wanienkę, że dziecko zdążyło się wycieńczyć i odwodnić?!?!? Tu chyba nie w chorobie babci był problem...
      • to_ja_tola Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 20:49
        beti222 napisała:

        Z drugiej strony rodzice nie powinni zostawiać dzieci po
        > d opieką osób, które mogą dopuścić się zaniedbania.

        A skąd mozna wiedzieć czy coś się nie stanie.Róznie to w zyciu bywa.
    • czarnaalineczka Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 13:10
      planujesz sie pozbyc siostrzenca ?tongue_out
      • edelstein Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 13:18
        Hahaha dobrebig_grin
        • czarnaalineczka Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 13:20
          ale to nie zart
          ja serio pytam
      • atowlasnieja Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 13:33
        nie, zastanawiam się na ile bym poszła siedzieć gdybym zostawiła dziecko teściowej... mojej córce by groziła tam śmierć z zagłaskania, zasłodzenie, z powodu jazdy w nieprzypiętym foteliku a po co dziecko ma się w pasach pocić?. Nie mogę im narzucać by w ogóle nie jeździli a nie jestem w stanie wtłuc do głowy, że pasy są konieczne. Argumenty, że niebezpiecznie "obraża dziadka" (sam pomysł, że on miałby źle prowadzić jest "po prostu chamski", a kodeks drogowy i mandaty mają w nosie bo mieszkają na takim..., że żaden policjant tego nie zauważy.
        • czarnaalineczka Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 13:46
          z zaglaskania sie nie umiera
          a jesli malej cos sie stanie bo jechala bez fotelika to odpowie kierowca
          • atowlasnieja Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 14:07
            dobra, to jest jedynie kwestia narażenia zdrowia bo babcia zacznie mi dziecko napychać pysznościami pełnymi alergenów bo jej się serce łamie że ja dziecku lodów nie daję bo są na mleku.


            Podsumowując sama widzę, że dziadkowie nie są godni zaufania.
    • sabciasal Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 13:45
      106 kodeksu wykroczeń
      210 par. 1 kodeksu karnego
      160 kk

      natomiast jeśli chodzi o odpowiedzialność za czyny dziecka to:
      k.c. 427. Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
      • atowlasnieja Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 14:04
        Czytam te paragrafy i na moje oko laika wychodzi, że to jednak ja będę miała zatargi z prawem jeśli osoba której powierzę dziecko okaże się nieodpowiedzialna bo to ja narażam dziecko na kontakt z nią.

        Czy się mylę i mam prawo domniemywać, że dorosły jest godny zaufania?
        • chipsi Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 14:08
          Przepraszam, może się mylę ale wychodzi na to że bardziej przejmujesz się tym czy pójdziesz siedzieć niż tym że teściu zabije ci dziecko uncertain
          • zuzann-a Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 14:52
            chipsi napisała:

            > Przepraszam, może się mylę ale wychodzi na to że bardziej przejmujesz się tym c
            > zy pójdziesz siedzieć niż tym że teściu zabije ci dziecko uncertain

            Znając jej wcześniejsze posty wcale mnie to nie dziwisad
        • dzoaann Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 16:01
          gdybym miala jakiekolwiek watpliwosci co do tego, czy moje dzieci sa bezpieczne z dziadkam,i to bym dziecka im nie zostawiala po prostu, a nie zastanawiala sie w kto wrazie wypadku bedzie za niego odpowiedzialny....
          • atowlasnieja Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 16:28
            Teoretyzuję. Wiem, że to bardzo niepoprawne politycznie stwierdzić, że dziecku się może cokolwiek stać, nie raz mnie siostra objechała, że histeryzuję jak kazałam usiąść jej dzieciakom zanim wzięłam do ręki nóż czy czajnik.

            A ty myślisz, że jak powierzasz dzieci tylko ludziom godnym zaufania to im się nic nie stanie? Owszem, moi teściowie niezbyt się nadają na powierzenie im dziecka ale jestem po prostu chorobliwie ciekawska gdy osoby które na oko nadają się dadzą plamę.

            gdy sama idę z dzieckiem to na chodnik może wpaść samochód i nas potrącić.
            No i mam taki czarny humor że lubię się dowiadywać o taki przykrych sprawach.
            • dzoaann Re: Odpowiesdzialność za dziecko 10.08.12, 20:46
              wiesz, co... ja tez mam w glowie czesto, a wlasciwie wciaz, gdzies w tle, ze cos sie moze stac, staram sie przewidywac wypadki na ile moge. Ale to tylko wypadki. W zyciu nie przyszloby mi do glowy rozpatrywac, kto bedzie prawnie odpowiedzialny za wypadek, ktory przydazy sie mojemu dziecku. Staram sie by bylo pod odpowiedzialna opieka, ale wiem, ze wszystko sie zdarzyc moze... odpowiedzialnas karna mam w nosie, dramat to bylaby krzywda mojego dziecka, a nie czy ja za to bekne, czy babcia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka