chipsi
25.08.12, 14:30
Ktoś mi to może wyjaśnić? Poczytałam wątek na wielodzietni org (zalinkowany gdzieś tutaj) i jestem w ciężkim szoku. Mogę zrozumieć że KK zabrania stosowania pigułek jakoby miały działanie aborcyjne (ale nie o tym chcę dyskutować). Prezerwatyw też nie można bo wtedy "akt płciowy jest zamknięty na życie". I tu zaczyna się problem, bo jakby nie było stosowanie NPR, zalecanego przez KK, także ma w założeniu nie doprowadzić do zapłodnienia. To nie jest "zamykanie na życie"?