po wysluchaniu opini karnisty z Polski,ktory kiedys tam wizytowal szwedzki zaklad karny o zaostrzonym rygorze, postanowilam sobie znalezc kilka roznic pomiedzy mna a wiezniami
- ja place rachunki, takze za net- oni nie
- gotuje dla calej rodziny , przy czym kazdy chce jesc co innego- oni maja menu i podane pod pysk tudziez obiad "na zamowienie", ktory szybciutko robi im kucharz
- ja wiekszosc wakacji pracuje- oni spedzaja czas na baltyckich plazach, lowiac ryby i opalajac sie na braz
dziekuje qrwa za uwage