Dodaj do ulubionych

koszty leczenia dziecka w Polsce

31.08.12, 11:51
Moje dziecko jest alergikiem, co kilka tygodni zostawiam w aptece 50 - 150 zł na leki antyhistaminowe. Do tego dochodzą częste infekcje na tle alergicznym, zapalenie oskrzeli itd, kolejne 100 zł - antybiotyki, syropy, osłona. W sumie przez kilka lat to sumy idące w tysiące złotych.

Gdy mieszkaliśmy w innym kraju, nie wiedziałam nawet ile kosztują lekarstwa, bo wszystkie koszty pokrywało ubezpieczenie zdrowotne, leki dla dziecka były BEZPŁATNE, tak samo jak rozszerzone szczepienia na pneumokoki i meningokoki, rotawirusy a także HPV i WZW A (standardowo bezpłatne, moje dziecko się nie zalapało z powodu wieku). W Polsce aby zaszczepić się na te choroby trzeba przygotować się na baaaardzo wysokie koszty.

A i jeszcze taka ciekawostka, oczywiście za wizytę do alergologa trzeba było zapłacić prywatnie, bo normalnie trzeba czekać co najmniej 3 miesiące, natomiast na wizytę do endokrynologa jestem zapisana za............ pół roku. Na USG tarczycy czeka się 9 miesięcy, prywatnie zrobiłam w tym samym gabinecie dosłownie z dnia na dzień. I tak, z jednej strony płacę co miesiąc ubezpieczenie zdrowotne w ZUS, a z drugiej płacę za leczenie prywatnie, bo inaczej można prędzej zdechnąć niż się wyleczyć.

I jak tu nie współczuć polskim matkom.
Obserwuj wątek
    • irima2 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 11:55
      Dla pełnego obrazu dopisz jeszcze tylko ile kosztowało to zagraniczne ubezpieczenie zdrowotne.
      • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:03
        Mnie nic, to koszt pracodawcy. Poza tym nawet gdy dziecko nie ma ubezpieczenia, bo na przykład rodzice nie pracują, to i tak koszty leczenia i leki są za darmo.
        • nowel1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:09
          "Mnie nic, to koszt pracodawcy".
          Ale ILE?
          W Polsce całkowite nakłady finansowe przeznaczane na system ochrony zdrowia to zaledwie 6,2 proc. produktu krajowego brutto, co stawia nas za takimi krajami jak Bułgaria (7,7 proc. PKB) czy Węgry (7,8 proc. PKB). W krajach "starej" UE nakłady te przekraczają 8 proc. PKB, a dużo częściej oscylują w granicach 9- 10 proc. Najwyższy w całej Europie wskaźnik poziomu budżetowych nakładów na ochronę zdrowia ma miejsce w Szwajcarii i wynosi 11,4 proc., następne w kolejności są Francja (11,2 proc. PKB) i Niemcy (10,7 proc. PKB).

          A sprawdź jeszcze ów PKB i policz wartości bezwzględne smile
          • shige Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:10
            nowel1 napisała:

            > "Mnie nic, to koszt pracodawcy".
            > Ale ILE?
            > W Polsce całkowite nakłady finansowe przeznaczane na system ochrony zdrowia to
            > zaledwie 6,2 proc. produktu krajowego brutto, co stawia nas za takimi krajami j
            > ak Bułgaria (7,7 proc. PKB) czy Węgry (7,8 proc. PKB). W krajach "starej" UE na
            > kłady te przekraczają 8 proc. PKB, a dużo częściej oscylują w granicach 9- 10 p
            > roc. Najwyższy w całej Europie wskaźnik poziomu budżetowych nakładów na ochronę
            > zdrowia ma miejsce w Szwajcarii i wynosi 11,4 proc., następne w kolejności są
            > Francja (11,2 proc. PKB) i Niemcy (10,7 proc. PKB).
            >
            > A sprawdź jeszcze ów PKB i policz wartości bezwzględne smile


            Otóż to!Niewiele osób bierze to w ogóle pod uwagę.W naszym kraju sa bardzo niskie nakłady na służbę zdrowia ale i tak za taką kwotę dostajemy niemało!Nie jest oczywiście idealnie.
            W Niemczech dodatkowo płaci się za wizytę 10 euro, więc pacjent dwa razy się zastanowi zanim z katarem pójdzie do lekarza.W wielu krajach istnieje system informacji medycznej który praktycznie eliminuje kolejki.W Polsce takiego systemu nie ma wiec pacjenci zapisują się na wizyty w kilku przychodniach ale nie raczą ich odwołać!
            W krajach europejskich większość spraw załatwiają lekarze tzw. pierwszego kontaktu którzy maja się znać praktycznie na wszystkim , a w praktyce nie znają się na niczym.
            W wielu krajach nie ma możliwości zrobienia badań prywatnie wiec nawet jeśli pacjent czuje że mu lekarz nie pomógł, że powinien mieć zrobione dodatkowe badania nie może ich na własną rękę wykonać.
            • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:20
              shige napisał:


              > Otóż to!Niewiele osób bierze to w ogóle pod uwagę.W naszym kraju sa bardzo nisk
              > ie nakłady na służbę zdrowia ale i tak za taką kwotę dostajemy niemało!

              A dlaczego są takie niskie nakłady na służbę zdrowia?

              Bo w innych dziedzinach są wysokie nakłady. Trzeba przecież sfinansować wynagrodzenia prezesów spółek państwowych, wynagrodzenia samorządowców, i ich rodzin pozatrudnianych na państwowych stanowiskach, trzeba dopłacić z budżetu za leczenie rolników którzy praktycznie nic nie wkładają do wspólnej kasy, trzeba zapłacić całej przerośniętej armii urzędników, sfinansować mundurowe emerytury dla 35 latków itd, itp.

              • shige Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:31
                Nie mamy silny opór związkowców, którzy jak ognia boją się podwyższania jakichkolwiek składek!Ostatnio podwyżkę składek mieliśmy w 2002 roku z 6 do 9 %...
                Poza tym nie wystarczy tez podnieść składki bez zracjonalizowania systemu a nad tym powoli się pracuje. Tylko jak wprowadza się jasne zasady to środowisko lekarskie się buntuje.I bądź tu człowieku mądry.

                Nie słyszała Pani że reformę emerytalną mamy już za sobą, Krus idzie na tapetę na początku roku,a przerost w administracji nie jest wcale mniejszy niż w krajach wysoko rozwiniętych!
                • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:40
                  > Nie słyszała Pani że reformę emerytalną mamy już za sobą, Krus idzie na tapetę
                  > na początku roku,a przerost w administracji nie jest wcale mniejszy niż w kraja
                  > ch wysoko rozwiniętych!

                  krus idzie na tapetę, i będą zmiany kosmetyczne. Jeśli inne kraje mogą sobie pozwolić na nadmiar urzędników to OK, może ich stać. Ale jeśli mamy mieć administrację na poziomie najbogatszych krajów w Europie, a wydatki na służbę zdrowia niższe niż w Rumunii, to coś jest nie tak. Należałoby zmienić proporcje.
            • franczii Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:32
              W wielu krajach istnieje system info
              > rmacji medycznej który praktycznie eliminuje kolejki.W Polsce takiego systemu n
              > ie ma wiec pacjenci zapisują się na wizyty w kilku przychodniach ale nie raczą
              > ich odwołać!

              To fakt jak sie nie odwola zamowionej wizyty u specjalisty lub badania to trzeba potem za nia zaplacic nawet jesli wizyta przyslugiwala bezplatnie (np. dzieci, kobiety w ciazy)
            • caroninka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:48
              Nie wprowadzaj w blad, w Niemczech placi sie co dekade 10€, od doroslej osoby, u lekarza ogolnego, ktory to jesli istnieje potrzeba, wypisuje skierowanie, do kazdego innego lekarza. Jedynym wyjatkiem jest dentysta, gdzie tez co dekade, te 10€ sie placi. Kolejki sa, do neurologa czy gastrologa, trzeba czasem poczekac dobry miesiac, lub dwa. W naglych przypadkach do kilku dni, termin umawia wtedy lekarz ogolny. Nie ma miesiecy czekania, bo nie ma kretynskich przyjec prywatnych. W Polsce panuje nadal metoda na wysmarowanie lapki, wizyta prywatna nie jest niczym innym. Gdyby ludzie nie chodzili prywatnie, nie stwarzali by mozliwosci robienia kosmicznych kolejek.
              • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:59
                Gdyby ludzie nie chodzili prywatnie, nie stwarz
                > ali by mozliwosci robienia kosmicznych kolejek.


                Niech sobie "prywatnie" firma, spółka, kupi budynek, wyposaży, zatrudni personel i wtedy mogą sobie zarabiać. Ale jak w jednym budynku, idę zapisać się na USG i słyszę, że bezpłatnie czekam 9 mcy, a prywatnie to już jutro, no to szlag może trafić. Bo to jest jeden gabinet, ten sam sprzęt USG, ten sam lekarz, to jak nie ma być kolejek jak on najpierw tych "prywatnych" obsługuje, a potem tych" państwowych"?

                • nenia1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:08
                  Ale to właśnie jak najbardziej może być prywatna przychodnia, która przyjmuje również
                  w ramach podpisanych umów z NFZ.
            • sokhna Re: shige 31.08.12, 19:35
              W Niemczech nie placi sie za wizyte 10 eur tylko raz na kwartal i to zazwyczaj u lekarza domowego (albo po prostu tego do ktorego idzie sie najpierw), wszyscy inni ze ksierowaniami sa za darmo. Do tego za te 10 eur mozesz isc dowolna liczbe razy w ciagu kwartalu, nawet codziennie...
              Aha prawdopodobnie niedlugo nawet te 10 eur bedzie zniesione.
              Leki, szczepienia dla dzieci sa za darmo.

              Moje prywatne ubezp. kosztowalo niewiele ponad 100 eur miesiecznie (teraz jestem w trakcie zmiany). Zdarzal sie rok, ze nie korzystalam z pomocy lekarsiej w ogole (moze jakas kontrola ginekologiczna), ale zdarzyl sie rok gdzie bylam w ciazy i rodzilam (caly koszt ok 5 tys Eur), zrobilam sobie calkowicie zeby - koszt ponad 2 tys. eur. Ubezpieczalnia pokryla wszystko co do grosza i nikt sie o nic nie pytal.
        • sundry Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:10
          Ależ nie ma darmowych obiadów, ktoś za nie płacismile
          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:13
            Naprawdę? Nie żartuj! A już pakowałam walizki i szykowałam paszport....
            • sundry Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:14
              Granice otwarte, zawsze można jechaćsmile
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:15
                Ale jak nie dają faktycznie za darmo to nie jadę tongue_out
          • lily-evans01 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:58
            Ale i tak raz płacimy za te obiady - w postaci przymusowego haraczu zus i podatku dochodowego. Drugi raz - kiedy potrzebujemy specjalistycznej opieki medycznej.
            Wolałabym zapłacić za jeden, nawet sporo, byle syty... wink.
        • mama_gromadki Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:38
          Dokładnie. Sama jestem za granicą od kilku miesięcy i jak mała zachorowała to byłam zaskoczona w aptece gdy otrzymałam leki z recepty bezpłatnie. To samo z dentystą, strasza córka w ciągu dwóch tygodni miała wyleczone zęby włącznie z rekonstrukcją jedynki którą ułamała na dwa dni przed wyjazdem z PL. To zajęło akurat dentyście 15min i ząb jak nowy a w PL żądali od nas kwoty 200zł i rekonstrukcja miała być robiona przez dwie wizyty. Wszystkie wizyty u lekarza z dziećmi są za darmo, szybko i w miłej atmosferze a dorośli płacą za specjalistę 10euro na kwartał i reszta też za darmo, to samo dotyczy leczenia zębów. Ortodonta np w PL to nie lada luksus a tu gdzie jestem aparat na zęby jest w 90% refundowany.
      • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:12
        irima2 napisała:

        > Dla pełnego obrazu dopisz jeszcze tylko ile kosztowało to zagraniczne ubezpiecz
        > enie zdrowotne.

        Lubię to!
      • mayaalex Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:28
        Placilam przez jakis czas ubezpieczenie jako samozatrudniona w Belgii - koszt to 600 euro kwartalnie czyli 200 euro miesiecznie. 200 euro to okolo 800 pln czyli mniej niz skladki ZUS placone przez mojego tate w Polsce. Ubezpieczenie obejmowalo koszty leczenia, ubezpieczenie rentowe z calkiem niezlymi warunkami i emerytalne (baaaardzo podstawowe ale nikt mi nie wmowi zw w PL emerytura tylko z Zus bedzie taka superwspaniala).
        Zazwyczaj placi sie 15 procent rachunkow za wizyty i leki, w przypadku powazniejszych chorob nic bo refundiwana jest calosc. Szczepienia refundowane, zzo na zyczenie w cenie porodu.
        Przykre jesli porowna sie polskie zarobki i poziom swiadczen.
        • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:32
          Zgadza się, ja obecnie płacę 980 pln składek. Do tego jestem zmuszona czasami płacić za prywatne wizyty, i prawie zawsze płacę za USG, bo inaczej czekałabym kilka miesięcy w kolejce.
          • nenia1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:56
            W tym ubezpieczeniu mieszczą się opłaty na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe, F. Pracy, a wreszcie i zdrowotne.
            Na ubezpieczenie zdrowotne z kwoty o której piszesz idzie 254,- zł miesięcznie.
            Ale, jeżeli twoja działalność przynosi ci dochód ( a nie wątpię, że tak jest) to 219,- zł. składki zdrowotnej odliczasz od podatku. Zakładając pesymistycznie, że twoja działalność dochodu nie generuje, płaconą składkę możesz odliczyć w rozliczeniu rocznym od podatku męża, czy to z jego działalności, czy z pracy na etacie. Faktycznie więc wydajesz na ubezpieczenie zdrowotne 30,- zł na miesiąc, czyli za 360,- zł rocznie jesteś ubezpieczona ty i twoje dziecko. Gdyby twój mąż nie pracował, to również jego możesz ubezpieczyć w tej kwocie.
            To śmiesznie małe pieniądze, i nie sądzę, że to ty dokładasz do leczenia, raczej budżet dokłada do ciebie.
            • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:20
              Nenia, ale ona podobno ma ów biznes za granicą, nie wiem, może tu w Polsce ma kolejny?
              Na moje oko nieszkodliwa mitomanka w typie Grudniowej i jej syna narkomana wink
              • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:35
                Gazeta, dziękuję za podbijanie wątku. Dzielny z ciebie szeregowiec.

                > Nenia, ale ona podobno ma ów biznes za granicą, nie wiem, może tu w Polsce ma k
                > olejny?

                Naprawdę? Niczego takiego nigdy nie pisałam, przekręcasz fakty.

                Wątek jest o służbie zdrowia, i jeśli nawet moja cała biografia byłaby zmyślona na użytek emamy, to nie zmieni faktu, że w Polsce słono się płaci za leki dla dzieci, i czeka się w kolejkach. A w ogóle cała służba zdrowia w Polsce, infrastruktura dla niepełnosprawnych, pomoc psychologiczna (ha, ha) dla chorych - sucks!
                • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:40
                  Kłamczuszek z Ciebie wink
                • nenia1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:59
                  barbibarbi napisała:

                  > A w ogóle cała służba zdrowia w Polsce, infras
                  > truktura dla niepełnosprawnych, pomoc psychologiczna (ha, ha) dla chorych - su
                  > cks!

                  Bzdury opowiadasz jak nie wiem, ja w marcu po biopsji dowiedziałam się, że mam raka i w ciągu dwóch tygodni od zgłoszenia się do kliniki (namiary otrzymałam od dziewczyn tu na forum) zostałam gruntownie przebadana i podano mi pierwszą chemię. Po każdej chemii (w sumie 6) kolejne gruntowne, często bardzo kosztowne badania, nie piszę o pełnej morfologii, ale badania PET, TK, biopsja gruboigłowa, biopsja węzła, UKG, EKG, wielokrotne USG i ABVS.
                  Do tego konsultacje z lekarzami różnych specjalności, psychoonkolog, o dodatkowych usg jamy brzusznej, rentgenie płuc nie wspominając. Wszystkie badania, wszystkie leki - za darmo, nie zapłaciłam ani złotówki. Obecnie jestem już po usunięciu guza, mam ZA DARMO rehabilitację ruchową, i kolejne skierowanie na kolejną rehabilitację ZA DARMO która będzie trwała 5 tygodni po 5 godzin dziennie. Do tego otrzymałam dofinansowanie w kwocie 250,- zł na perukę.
                  Nawet nie chcę wiedzieć ile to wszystko kosztowało, a płacę składki tak ja ty, więc jak widzisz wszystko w cenie 360,- zł. na rok.
                  Więc nie piernicz, że cała służba zdrowia w Polsce jest do d..., bo takich jak ja jest tysiące, ba, o wiele gorsze przypadki widziałam, są leczeni przez wspaniałych lekarzy, bez znajomości, bez łapówek, chirurdzy rekonstruują im piersi, nosy, części twarzy i to wszystko ZA DARMO.
                  • prochottka1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 20:49
                    W Niemczech dodatkowo płaci się za wizytę 10 euro, więc pacjent dwa razy się zastanowi zanim z katarem pójdzie do lekarza.

                    bzdura totalna !!!
                    owszem paci sie 10 € ale za kwartal - 3 miesiace -
                    najczesciej u lekarza rodzinnego a on wystawia skierowanie ( wazne 3 mc) do innych lekrzy
                    za kolejne wizyty sie nie placi
                    wiec roczny koszt to 40 €

                    dla poröwnania za 10 € mozna kupic w piekarni 3 chleby
                    --
                    "Kobieta to jest człowiek miły w dotyku. A człowiek miły w dotyku to więcej niż człowiek". Jerzy Pilch
                    • prochottka1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 20:54
                      Nie wprowadzaj w blad, w Niemczech placi sie co dekade 10€, od doroslej osoby, u lekarza ogolnego, ktory to jesli istnieje potrzeba, wypisuje skierowanie, do kazdego innego lekarza. Jedynym wyjatkiem jest dentysta, gdzie tez co dekade, te 10€ sie placi.

                      z tym dentysta to nie do konca tak
                      jesli w danym kwartale nie idziesz nie placisz nic
                      jesli ide na kontrole i nie mam nic robione to tez nie place
                      • caroninka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:11
                        Przeciez to chyba logiczne, ze skoro nie ide w danym kwartale , to za niego nie place smile
                  • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 20:54
                    Obawiam się, że nikt tutaj nie przekona frakcji tutejszych emigrantek.
                    • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:30
                      Brawo gazeta, podbijaj wątek dalej. Brawo żołnierzu!
                  • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:11
                    No widzisz, co człowiek to inna historia. Mnie kazano przynosić leki osłonowe, dla dziecka w szpitalu, bo szpital nie ma.
                    Moja mama z podejrzeniem nowotworu została owszem, bardzo szybko operowana w Klinice, ale badania jakie wcześniej musiała wykonać, niektóre musiały być prywatnie. I to wprost zasugerowała lekarka, która dała skierowanie na operację, aby pójść na specjalistyczne badanie do prof XYZ, bo on jest też operatorem na oddziale. Troszkę kosztowało, nie powiem. A leki za darmo? To dziwne, bo moja mama wszystkie leki podczas diagnozowania, leczenia i rekonwalescencji musiała sobie kupić sama. Poza tymi kilkoma dniami kiedy była w szpitalu, nawet wtedy polecono jej żeby wzięła ze sobą stałe leki które przyjmuje. Uratowali jej życie, to fakt, jednak sprawne działania zaczęły się dopiero na poziomie szpitala klinicznego (żeby tam się dostać trzeba było się nieźle nagimnastykować), wcześniej była w dwóch miejskich szpitalach i została spławiona, a poziom opieki tam, to szkoda gadać nawet. Powiem tylko, że w każdym szpitalu robili jej badanie grupy krwi, mimo że wiedzieli, że wcześniej były już robione, czyż to nie marnotrawstwo, podobno to bardzo drogie badanie.

                    Z moich obserwacji wynika, że prawdziwie profesjonalne podejście spotyka się w poważnych przypadkach, zagrożonych śmiercią, na poziomie Kliniki. A jak chorujesz sobie przewlekle np na stawy, to możesz chodzić od lekarza do lekarza, i czekać w tych kolejkach, i czekać na te badania miesiącami.
          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:18
            Jakim cudem skoro macie swój cudowny (nie wnikam już jaka branża) dobrze płatny biznes za granicą? Przenieśliście go jednak do Polski?
        • lusitania2 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:43
          mayaalex napisała:

          > (baaaardzo podstawowe ale nikt mi nie wmowi zw w PL emerytura tylko z
          > Zus bedzie taka superwspaniala).

          nie wiem, jakim lemingiem i matematycznym osłem trzeba być, by móc się łudzić, że za circa 1000 zł ("podstawowa" składka na ubezpieczenia społeczne dla prowadzących działalność w Polsce) można cokolwiek superwspaniałego dostać.
          Zapewne porównywalnie dużo do potencjalnych belgijskich świadczeń emerytalnych, bo matematyka jest jednak wszędzie taka sama.
          • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:51
            nie wiem, jakim lemingiem i matematycznym osłem trzeba być, by móc się łudzić, > że za circa 1000 zł ("podstawowa" składka na ubezpieczenia społeczne dla prowad
            > zących działalność w Polsce) można cokolwiek superwspaniałego dostać.

            Ktoś się łudzi? Bo nie zauważyłam.
            Życie w Polsce nie pozostawia złudzeń: Płać tysiaka i spadaj na butelki.
    • nowel1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:05
      Jakie leki p/histaminowe kosztują Cię 150 zł/mies?
      Antybiotyki w dobrze prowadzonej astmie są rzadko potrzebne.
      Po co Ci wizyta u alergologa częściej niż co 3 miesiące?
      Gdzie na świecie nie masz kolejek do specjalistów?
      I oczywiście: ile kosztuje ubezpieczenie zdrowotne tam, gdzie mieszkałaś?
      • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:21
        A gdzie ja napisałam, że na miesiąc?

        www.doz.pl/apteka/p6134-Aerius_tabletki_powlekane_5_mg_30_szt
        do tego spray do nosa, do tego krople do oczu, do tego smarowidło na swędzenia, nie chce mi się szukać linków, ale to są różne preparaty, niektóre wcale nie działają i trzeba kupować nowe. Antybiotyki są w przypadku np zapalenia oskrzeli.
        • sundry Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:28
          Testy alergiczne robiłaś dziecku?
        • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:38
          Córka na szczecie już wyrosła z alergii, ale kiedy miała 2-3 lata , pół rok to niekończące się zapalenia oskrzeli na tle alergicznym, leki antyhistaminowe i sterydy. I w przeciwieństwie do ciebie nie zostawiałam takich kwot w aptekach.
          sterydy ( ventolin, flexodite ) były refundowane i ich cena nie przekraczała 10 zł, elcom również na receptę i również nie jakoś zabójczo drogi a, tubka starczała nam na rok, na AZS dostawała maść robioną koszt 5 zł.
          Na zapalenie oskrzeli wynikające z alergii nigdy nie dostała antybiotyku. Najdroższa w całym jej leczeniu była szczepionka broncho vacxom.
          Młoda chodziła w Poznaniu do pulmonologa , czas oczekiwania na wizytę wtedy był około miesiąca w przypadku wystąpienia objawów dostawałyśmy sie poza kolejnością, w przypadku trwania leczenia wizyta zgodnie z ustaleniami z lekarzem.
          Może skoro chodzisz do lekarza prywatnie dostajesz leki bez refundacji, albo lekarz specjalnie przepisuje ci leki drogie za przepisanie których ma płacone od firm farmaceutycznych.
          • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:42
            czas oczekiwania na wizytę wtedy był
            > około miesiąca

            I to był maksymalny czas oczekiwania , w okresie typowo alergicznym .
          • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:58
            > Na zapalenie oskrzeli wynikające z alergii nigdy nie dostała antybiotyku. Najdr
            > oższa w całym jej leczeniu była szczepionka broncho vacxom.

            Właśnie tą szczepionkę mam zapisaną teraz do wykupienia. A na zapalenie oskrzeli gdy nie dostała antybiotyku i wylądowała w szpitalu po kilku tygodniach z zapaleniem płuc.
            • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:44
              A na zapalenie oskrzel
              > i gdy nie dostała antybiotyku i wylądowała w szpitalu po kilku tygodniach z zap

              Widać córka jest źle prowadzona, czyli wywalasz sporo na prywatne wizyty u kiepskiego alergologa.
              • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:04
                tak, ty wiesz lepiej. Oczywiście.
                Wszystkie zapalenia płuc wynikają ze złego prowadzenia. Oczywiście.
                Wszyscy chorzy na zap. płuc, którzy w tej chwili leżą w szpitalach, byli źle prowadzeni. Rzecz jasna.
                Ty wiesz lepiej ile mnie kosztuje leczenie, ty wiesz lepiej jakie jest moje dziecko i jak go prowadzą lekarze. Nadprzyrodzone umiejętności to są wprost, niezłą kasę na takim diagnozowaniu przez internet możesz zarobić, tylko trzeba znaleźć najpierw naiwnych, którzy ci uwierzą.
                • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:43
                  > Wszystkie zapalenia płuc wynikają ze złego prowadzenia. Oczywiście.

                  Jeżeli są wynikiem zapalenia oskrzeli powstałego na tle alergicznym, to owszem.Antybiotyki działają na zapalenie oskrzeli wywołane bakteriami , a nie alergenami. Jeżeli zapalenie oskrzeli alergiczne przeszło w bakteryjne to znaczy że było źle prowadzone.
                  Jak sama napisałaś lekarz przepisuje ci lekarstwa które nie zawsze się sprawdzają, czyli daje je na pałę. Zdecydowanie nie płaciłabym za wizyty gdy dziecko leczone jest na pałę.

                  "> Ty wiesz lepiej ile mnie kosztuje leczenie, ty wiesz lepiej jakie jest moje dzi
                  > ecko i jak go prowadzą lekarze."

                  Wziewy dla osób przewlekle chorych kosztują tyle samo niezależnie od lekarza i miejscowości, albo więc dostajesz receptę z odpłatnością 100% albo nie dostajesz wziewów .

                  "tylko trzeba znale
                  > źć najpierw naiwnych, którzy ci uwierzą.'

                  Naiwna to jesteś ty, buląc lekarzowi za leczenie na pałę.
              • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:28
                makurokurosek napisała:

                > A na zapalenie oskrzel
                > > i gdy nie dostała antybiotyku i wylądowała w szpitalu po kilku tygodniach
                > z zap
                >
                > Widać córka jest źle prowadzona, czyli wywalasz sporo na prywatne wizyty u kiep
                > skiego alergologa.


                A to by się A. Fleming zdziwił, że wystarczy "dobre prowadzenie" i nie trzeba antybiotyku. Nie fatygował by się wynajdywaniem penicyliny.
                • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:47
                  Antybiotyki nie działają na alergeny tylko na bakterie, zapalenie oskrzeli spowodowane alergią nie ma nic wspólnego z zapaleniem bakteryjnym.
                  • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:02
                    a gdzie ja napisałam czy to było bakteryjne, czy nie bakteryjne?

                    "Właśnie tą szczepionkę mam zapisaną teraz do wykupienia. A na zapalenie oskrzeli gdy nie dostała antybiotyku i wylądowała w szpitalu po kilku tygodniach z zapaleniem płuc."

                    Więcej sobie dodajesz niż ja napisałam, skończ już. Historia z alergią jest stosunkowo niedawna, wcześniej nie było objawów alergii tylko wieczne infekcje. Piszesz mi tu o wziewach, a skąd ty wiesz czy w ogóle moje dziecko ma wziewy? Jedno wiem, na preparaty wspomagające, leki, syropy, sole do inhalacji, wydałam bardzo dużo. A jak jeszcze znajdziesz leki antyhistaminowe, które na wszystkich działają tak samo, i na każdego alergika działają niezawodnie, to powinnaś jakąś nagrodę dostać. Bo wystarczy wejść na jakiekolwiek forum, żeby się dowiedzieć że na jednego działa to, na innego coś zupełnie innego, jeden jest zaspany a kogoś innego mogą pobudzać. A dodatkowo, lek który działał przez kilka lat, nagle okazuje się że już nie działa i znowu trzeba próbować coś nowego. No ale ty wiesz lepiej.
                    • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:18
                      Kochana, bardzo powoli dziś myślę, ale nagle coś mnie tknęło i widzi misie, że nam tu coś ściemniasz.
                      Moje wątpliwości (ponumerowałam je aby było prościej).

                      1. Podobno macie z mężem świetnie prosperującą firmę (branży i rodzaju działalności dziwnym trafem nie chcesz za skarby ujawnić, ale ja to rozumiem, konkurencja nie śpi wink ), dlaczego z tak świetnie prosperującego biznesu nie stać Was na opłacenie teściom profesjonalne opieki? Cena w Polsce za dobrą opiekunkę to 2000zł (czasami i mniej), dużo opiekunek posiada samochód zatem kwestia dojazdów do specjalistów odpada.

                      2.Skoro przyjechałaś do Polski aby pomagać (podobno) rodzicom i teściom to co z Twoją (Waszą) firmą w międzyczasie i Twoim mężem oraz tamtejszym Waszym życiem? Jak długo planujesz tu pobyt bo choroby osób starszych ciągną się latami. Planujesz na całe lata tu zostać?

                      3. Dziecko. Twoje dziecko nie jest jeszcze objęte obowiązkiem szkolnym i przedszkolnym? Skoro jest mniejsze od szkolniaka to chyba masz duży problem z ogarnięciem zarówno małego dziecka, jak i schorowanych teściów i matkę. Oczywiście czasem tak trzeba, ale głównie wtedy gdy rodzina nie ma żadnego innego wyjścia (np. brak pieniędzy na opiekunkę, ale podobno to Was znaczy brak kasy nie dotyczy bo świetnie zarabiacie na tajemniczej firmie sprzedającej tajemnicze produkty).

                      4. Jak ogarniasz zarówno małe dziecko (bo chyba jednak nie jest jeszcze w wieku szkolnym, inaczej musiałoby podjąć naukę u siebie na miejscu), jak i schorowanych teściów i matkę?
                      Ktoś Ci pomaga? Ciekawa jestem jak to wygląda od strony organizacyjnej np. Ty musisz pomóc z daną sprawą teściom, a dziecko wtedy co? Z kim przebywa?

                      5. Kiedy planujesz powrót za granicę? Raczej zdajesz sobie sprawę, że teściowie/matka młodsi i w lepszej kondycji nie będą czy zatem rozważasz wieloletni pobyt w Polsce (o ile faktycznie przyświeca Ci jedynie idea pomocy rodzinie)?

                      Coś mi się tu nie zgadza, czy inne forumowiczki też to widzą czy może zaczynam cierpieć na schizofrenię?
                      Świetnie radząca sobie finansowo rodzina i zamiast opłacić profesjonalną pomoc wysyła się matkę z dzieckiem wiele kilometrów dalej do pomocy starszym ludziom, takie zachowania są normalne, ale w przypadku gdy się ma nóż na gardle czyli brak realnej możliwości zatrudnienia kogoś do pomocy.
                      • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:29
                        A G. cię to obchodzi trollu.
                        Do roboty! Przez takich jak ty leniów, nasz kraj nigdy nie wyjdzie na prostą. Pijawka, która nic nie wnosi do społeczeństwa nie ma prawa głosu.
                        Kto cię finansuje?
                        Kto cię utrzymuje?
                        Kto płaci za papu?
                        Czyżby społeczeństwo się składało na twoją żenującą egzystencję?
                        • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:54
                          Najpierw Ty odpowiedz, zresztą inteligentniejsze forumowiczki i tak się domyślają, że coś jest nie tak. Niby taki bogaty biznes za ichnią granicą prowadzicie, ale na opiekunkę dla starej matki już nie ma i trzeba z małym dzieckiem pod pachą się opiekować trojgiem starych osób. Oj ściemniasz i to bardzo, nieładnie, fe....
                          • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:03
                            Zarobisz, gazeta, to będziesz sobie zatrudniać opiekunki do matki staruszki.
                            Ja tam wolę robić to osobiście, i to jest kwestia wyboru i człowieczeństwa a nie kasy.

                            To jak tam z tym pasożytnictwem? Z emerytury matki staruszki żyjesz gazeta? Oj nieładnie, oj fe. To już żadnej roboty nie ma w tym Krakowie, tylko okradanie matki zostaje?
                            • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:09
                              A gdzie wtedy jest Twoje dziecko? Zapomniałaś już o nim? Czy pomagasz trójce osób starszych z małym dzieckiem przy boku? Jak to wtedy wygląda? Zostawiasz na ten czas dziecko z opiekunką czy jak? Ile lat ma dziecko?
                              Chyba to dość trudne organizacyjnie jeśli faktycznie Ty jedna bez niczyjej pomocy pomagasz, małe dziecko, trójka schorowanych starszych osób mieszkających zapewne w dwóch różnych domach...
                              Oj ściemniasz nam tu coś panienko...
                              Kolejna Jjodowa tylko w wersji emigranckiej?
                              • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:19
                                Gazeta, wstań, idź do lustra, popatrz. Kim jesteś?
                                Trollem.
                                Chyba nie myślisz, że ja się trollowi spowiadać będę.


                                • nenia1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:24
                                  Może i jest trollem, ale w tym wątku wyraża się 10 razy bardziej kulturalnie od ciebie.

                                  A jak na razie to faktycznie, nic konkretnego nie piszesz, jedynie bijesz pianę
                                  jak to w Polsce źle, a gdzie indziej wszystko za darmo.
                                  • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:28
                                    Pokaż mi, do kogo poza gazetą odnoszę się niekulturalnie.
                                    Do gazety swojego nastawienia nie zmienię i ja wiem dlaczego.
                                    • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:35

                                      "a gdzie ja napisałam czy to było bakteryjne, czy nie bakteryjne? "

                                      Poniżej twoja wypowiedz z pierwszego postu.

                                      "Moje dziecko jest alergikiem, co kilka tygodni zostawiam w aptece 50 - 150 zł na leki antyhistaminowe. Do tego dochodzą częste infekcje na tle alergicznym, zapalenie oskrzeli itd, kolejne 100 zł - antybiotyki, syropy, osłona. W sumie przez kilka lat to sumy idące w tysiące złotych. '

                                      Alergia nie ma nic wspólnego z bakteriami, zapalenia oskrzeli na tle alergicznym nie leczy się antybiotykami. Po co tyle bulisz na alergologa i leki na alergie skoro córka nie ma zapaleń oskrzeli na tle alergicznym ale bakteryjnym, zamiast do alergologa więc powinna trafić pod opiekę pulmonologa.

                                      "Piszesz mi tu o wziewach, a skąd ty wiesz czy w ogóle moje dziecko ma wziewy?"

                                      Jeżeli jest alergikiem i ma zapalenia na tle alergicznym to owszem ma wziewy które rozszerzają oskrzela , działają przeciwzapalnie . Jeżeli alergikiem nie jest to i lekarz wziewów nie przepisuje bo i po co.

                                      " Jedno wiem, na preparaty wspomagające, leki, syropy, sole do inhalacji, wydałam bardzo dużo. "

                                      Nie twierdzę, że nie ale na pewno nie na leki dla alergików/astmatyków. Astma jest chorobą przewlekła i leki są refundowane, w efekcie tanie.

                                      " A jak jeszcze znajdziesz leki antyhistaminowe, które na wszystkich działają tak samo, i na każdego alergika działają niezawodnie, to powinnaś jakąś nagrodę dostać."

                                      Jak widać w ogóle nie masz pojęcia o alergii. Każdy lek antyhistaminowy ma takie samo zadanie blokowanie wytwarzania się histaminy, tak więc niezależnie który zastosujesz będzie działał tak samo, kwestia dawkowania i skutków ubocznych ( senności, bezsenności, rozdrażnienia). Nie ma więc opcji, że dany lek antyhistaminowy nie działa w ogóle.

                                      " Bo wystarczy wejść na jakiekolwiek forum, żeby się dowiedzieć że na jednego działa to, na innego coś zupełnie innego, jeden jest zaspany a kogoś innego mogą pobudzać."

                                      Co nie znaczy, że lek nie wykazuje działania antyhistaminowego, to o czym piszesz to skutki uboczne.

                                      "A dodatkowo, lek który działał przez kilka lat, nagle okazuje się że już nie działa i znowu trzeba próbować coś nowego. No ale ty wiesz lepiej.'

                                      Chcesz powiedzieć, że nagle histamina uodporniła się na dany lek. Histamina to nie bakteria czy wirus aby się uodparniała, to amina - związek chemiczny a nie biologiczny. Lek blokujący wytwarzanie histaminy, będzie ją blokował niezależnie ile lat go będziesz stosowała.

                                      Nie dziwie się, że tyle wydajesz na leczenie skoro albo chodzisz do nie tego specjalisty którego powinnaś, pomijając już jego umiejętności, albo lekarz źle prowadzi córkę.
                                      • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:49
                                        tak, oczywiście, wiesz lepiej. Ty swoje, a życie swoje.
                                        Nigdzie nie napisałam, że zap. oskrzeli było alergiczne. Alergia objawiła się w pełni kilka miesięcy temu, a w szpitalu dziecko było trzy lata temu (lekarka powiedziała, że nie damy antybiotyku i zobaczymy jak się rozwinie, no i zobaczyliśmy - szpital). Leki antyhistaminowe są różne, są to różne substancje, różnej generacji. Nawet lekarka powiedziała, że trzeba popróbować, bo różne są skutki uboczne i najlepszym sposobem jest właśnie przetestowanie. No, ale ty wiesz lepiej.

                                        Mam koleżankę z astmą i z AZS, i ona twierdzi że to zadziwiająca choroba, zależna od stanu psychicznego, jak się zdenerwuje to ją wysypuje. Przez wiele lat brała jeden lek, teraz twierdzi że na nią nie działa, a z kolei zaczął pomagać jej lek który wcześniej ją usypiał, a teraz przestał. Dziwne? No przedziwne. No ale ty pewnie masz na to swoje wytłumaczenie, bo wiesz lepiej.
                                        • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 22:47
                                          > Nigdzie nie napisałam, że zap. oskrzeli było alergiczne.

                                          Może w ogóle zastanów się o czym piszesz , bo w początkowym poście napisałaś jasno

                                          "Moje dziecko jest alergikiem, co kilka tygodni zostawiam w aptece 50 - 150 zł na leki antyhistaminowe. Do tego dochodzą częste infekcje na tle alergicznym, zapalenie oskrzeli itd, kolejne 100 zł "

                                          "Alergia objawiła się w
                                          > pełni kilka miesięcy temu, a w szpitalu dziecko było trzy lata temu"

                                          Z innych wypowiedzi wynika, że wróciłaś do Polski z powodu choroby rodziców, to trzy lata temu byłaś w Polsce czy zagranicą. Zastanów się w końcu na jaką służbę zdrowia psioczysz , polską czy zagraniczną jeżeli na polską top mów o usługach które maja miejsce tu a nei trzy lata temu bóg wie gdzie.

                                          ". Leki antyhistaminowe są różne, są to różne substancje, różnej
                                          > generacji. Nawet lekarka powiedziała, że trzeba popróbować, bo różne są skutki
                                          > uboczne i najlepszym sposobem jest właśnie przetestowanie. "

                                          Co nie oznacza, że dany lek jest nieskuteczny i trzeba go wyrzucić, nie ma więc opcji o której piszesz.

                                          "> Mam koleżankę z astmą i z AZS, i ona twierdzi że to zadziwiająca choroba, zależ
                                          > na od stanu psychicznego, jak się zdenerwuje to ją wysypuje. Przez wiele lat br
                                          > ała jeden lek, teraz twierdzi że na nią nie działa, a z kolei zaczął pomagać je
                                          > j lek który wcześniej ją usypiał, a teraz przestał. Dziwne? No przedziwne. No a
                                          > le ty pewnie masz na to swoje wytłumaczenie, bo wiesz lepiej."

                                          Przepraszam cię bardzo ale co do odczynu alergicznego ma usypiające działanie leku, to o czym piszesz to skutki uboczne i twoja koleżanka zmieniła lek nie ze względu na jego brak działania antyhistaminowego ale jego skutki uboczne . To tak jakbyś napisała te pigułki antykoncepcyjne nie działają bo kreci mi się po nich w głowi. Mylisz skutki uboczne z głównym działaniem leku.
                                          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 22:59
                                            >Przepraszam cię bardzo ale co do odczynu alergicznego ma usypiające działanie leku, to o czym piszesz to skutki uboczne i twoja koleżanka zmieniła lek nie ze względu na jego brak działania antyhistaminowego ale jego skutki uboczne . To tak jakbyś napisała te pigułki antykoncepcyjne nie działają bo kreci mi się po nich w głowi. Mylisz skutki uboczne z głównym działaniem leku.

                                            Jej się wszystko myli, pomieszanie z poplątaniem big_grin
                                        • dorek3 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 00:21
                                          A slyszałaś o generykach? Zamiast wywalac kasę na Aerius kup generyczną desloratadynę i od razu będzie taniej. Ja tez testowała różne antyhistaminy na synu i nie gorzej od Aoeriusa (desloratadyna) działa jego starsza wersja loratadyna. Tania jak barszcz.
                                          • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 09:04
                                            Loratadyna to claritin, to też mam.
                                            A jak testowałaś różne leki, to po jakim czasie mogłabyś ocenić efekty? Po kilku dniach, czy po kilku godzinach?
                                            W przypadku mojego męża, który miał kilka razy epizody alergiczne (zatkany nos, swędzące oczy) efekty widać było prawie natychmiast, wziął tabletkę zyrtecu i od razu było lepiej. W przypadku mojego dziecka nie widzę jakichś specjalnych efektów znoszących objawy alergii.
                        • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:00
                          > Czyżby społeczeństwo się składało na twoją żenującą egzystencję?


                          I kto to pisze?
                          Dopiero co pochwaliłaś się pasozytowaniem na jakims innym państwie i społeczenstwie big_grin bo przecież nie płaciłaś tam wystarczająco długo podatków, aby przyczynic się do ogólnego dobrobytu? a leczenie i lekarstwa za darmochę się brało? pewnie jeszcze zasiłek do kompletu big_grin



                          • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:08
                            Takie zasady przysługują każdemu w tym kraju, to żadne naciąganie systemu tylko codzienność. Ktoś sobie wyliczył, że korzystniejsza jest prewencja, szczepienia, dbałość o zdrowie dzieci, żeby potem nie ponosić niepotrzebnych wydatków w ich dorosłym życiu. Jakoś innym krajom to się opłaca, szkoda, że w Polsce zdrowe myślenie, jest nie do pomyślenia.
                    • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:23
                      > Historia z alergią jest stosunkowo niedawna.

                      Niech zgadnę. Zaczęła się ona od pobytu w Polsce.
                • guderianka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 18:01
                  kwestia odporności organizmu i ścisłej kontroli-córka w wieku 6 lat zachorowala na zapalenie oskrzeli z gorączką ponad 39 st. Lekarka wyprowadziła ją z choroby BEZ ANTYBIOTYKU
        • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:51
          >niektóre wcale nie działają i trzeba kupować nowe.

          Kup w angielskiej aptece - zadziałają wtedy.
    • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:09
      > Gdy mieszkaliśmy w innym kraju, nie wiedziałam nawet ile kosztują lekarstwa, bo
      > wszystkie koszty pokrywało ubezpieczenie zdrowotne, leki dla dziecka były BEZP
      > ŁATNE, tak samo jak rozszerzone szczepienia na pneumokoki i meningokoki, rotawi
      > rusy a także HPV i WZW A (standardowo bezpłatne, moje dziecko się nie zalapało
      > z powodu wieku)

      Gdy byłas w innym kraju, koszty leczenia Twojego dziecka pokrywali podatnicy z tego kraju.
      Pewnie był to bogatszy kraj, niz Polska, i bogatsi podatnicy.
      • carmita80 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:12
        Barbibarbi- zgadzam sie z toba smile nie dosc, ze placisz na nfz to jeszcze za leki dla dzieci i prywatne leczenie, no ale stystem to wymusza i bizness sie kreci. Ale nie o tym chcialam. Mam pytanie w jakim kraju bylas i co sklonilo cie do powrotu? Myslisz aby wyjechac?
        • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:14
          Nie poradziła sobie na tamtejszym rynku pracy.
          • carmita80 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:17
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Nie poradziła sobie na tamtejszym rynku pracy.

            Gazeta, tobie dziekuje, naprawde nie musisz az takz ciezko pracowac na forum.
            Poza tym gdyby sobie nie poradzila, zawsze mogla dostac zasilki tak jak 99% z nas.
        • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:18
          carmita80 napisała:

          > Barbibarbi- zgadzam sie z toba smile nie dosc, ze placisz na nfz to jeszcze za lek
          > i dla dzieci i prywatne leczenie, no ale stystem to wymusza i bizness sie kreci

          Następna analfabetka ekonomiczna?
          Zapytaj koleżankę, ile płaci miesięcznie składki zdrowotnej w Polsce.
          I policz sobie, ile lekarstw i prywatnych wizyt można za to kupic.
          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:24
            To jedna z tutejszych emigrantek podgatunek plujki.
          • klubgogo Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:29
            Za moją składkę mogłabym 2 razy na miesiąc iśc prywatnie do lekarza, a tyle nie chodzę.
            • carmita80 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:34
              klubgogo napisała:

              > Za moją składkę mogłabym 2 razy na miesiąc iśc prywatnie do lekarza, a tyle nie
              > chodzę.

              No co ty? Analafabetka ekonomiczna jestes, twierdzi ta co jej system mozg wypral. Za ta skladke moglabys pojsc ale musisz ja placic a w zamian masz nic albo prawie nic.
              • klubgogo Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:39
                Gdyby pracodawca nie płacił składki, a ja te 6,2% przeznaczałabym na leczenie. Ok? Tak pracodawca płaci i ja w zamian mam oczywiście nic. Bilans 4-latka dla dziecka co najwyżej, ale to raz na 2 lata.
            • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:49
              klubgogo napisała:

              > Za moją składkę mogłabym 2 razy na miesiąc iśc prywatnie do lekarza, a tyle nie
              > chodzę.

              Za to inni chodzą za swoją i Twoją składkę, i za moją też. Bo są choroby, ktore kosztują parę tysięcy miesięcznie, licząc po cenach komercyjnych te wszystkie badania, wizyty i leki refundowane. Niestety, nie ma nic za darmo.
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:54
                Nawet za ichnią granicom???
              • lily-evans01 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:16
                Ale jest też taka idea jak prywatne ubezpieczenia medyczne - które musiałyby być obowiązkowe, a ich ceny na pewno byłyby zróżnicowane. Ludzie z małymi dziećmi czy starsi nie poprzestawaliby na pewno na tych najtańszych. Niby to wszyscy korzystamy... A ciągle zbiera się na leczenie nowotworu czy neurologiczne za granicą, bo nasza medycyna rozkłada ręce! Zresztą nie tylko za granicą leczenie jest kosztowne - u nas jego koszty bezczelnie przerzuca się na pacjenta. Znajomej w Polsce córka zachorowała na chorobę Leśniewskiego-Crohna, leki co miesiąc to był koszt ok. 5 tys. zł, które matka musiała znaleźć. I zamiast opiekować się ciężko chorą córką, tyrała w 3 miejscach, żeby co miesiąc tę piątkę wyciągnąć.
                I co mi z takiej składki? Za którą i tak nikogo porządnie się nie wyleczy? Moje dziecko, alergiczne, średnio 2 razy w m-cu ma jakąś infekcję. Wizyta lekarza to 100 zł, pójście do przychodni oznacza zapisanie na termin za 3 dni, potem przepychanie się z tłumem "ciężko chorych" (choć wszyscy mają swoje godziny wizyty). Za tę składkę mam 2 wizyty lekarskie i antybiotyki.
                Dlaczego nie mogę sama zbierać na swoje leczenie, na swoją emeryturę? Dlaczego nie może tego nikt z nas? Chyba wszędzie ten nadmiernie rozrośnięty system państwowej opieki wysysa kasę z budżetu, zwłaszcza w biedniejszych krajach. A dodając do tego korupcję w branży...
                • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:41
                  > Ale jest też taka idea jak prywatne ubezpieczenia medyczne - które musiałyby b
                  > yć obowiązkowe, a ich ceny na pewno byłyby zróżnicowane.

                  No własnie...idea

                  Ludzie z małymi dziećm
                  > i czy starsi nie poprzestawaliby na pewno na tych najtańszych.

                  Przeciwnie - ludzie, ktorzy najwiecej korzystaja z opieki medycznej to ci, ktorych nie stać byłoby za płacenie najwyższych składek
                  Dlatego idea pozostanie ideą.

                  A ciągle zbiera się na leczenie nowotworu czy neurologiczne za gr
                  > anicą, bo nasza medycyna rozkłada ręce!

                  Miło słyszeć, że jednak za granica nie wszystko jest za darmo

                  Moje
                  > dziecko, alergiczne, średnio 2 razy w m-cu ma jakąś infekcję. Wizyta lekarza t
                  > o 100 zł, pójście do przychodni oznacza zapisanie na termin za 3 dni, potem prz
                  > epychanie się z tłumem "ciężko chorych" (choć wszyscy mają swoje godziny wizyty
                  > ). Za tę składkę mam 2 wizyty lekarskie i antybiotyki.

                  Współczuję. Zauważ jednak, że dziecko nie płaci składki. Ani Ty nie płacisz podwójnie. A to znaczy, że za jedną składkę masz leczenie 2ch osob (chyba, że masz wiecej dzieci? smile ).
                  Jakos nie chce mi się wierzyć, żebyś dopłacała do tego interesu.

                  > Dlaczego nie mogę sama zbierać na swoje leczenie, na swoją emeryturę? Dlaczego
                  > nie może tego nikt z nas?

                  Bardzo bym tego chciała. Płacę składki i podatki juz bardzo długo, jako osoba pracujaca na własny rachunek. W szpitalu byłam raz - rodzić, do lekarzy chodzę prywatnie, jesli już muszę.
                  Dzięki tysiącom takich jak ja, na ktorych państwowa służba zdrowia w ogóle nie wydaje pieniędzy, mozna robić przeszczepy, ratowac kilogramowe płody, albo finansowac drogie kuracje np antynowotworowe. Bo pieniędzy jest tyle, ile jest i system opieki zdrowotnej istnieje dzięki tym, którzy z niego nie korzystają smile))
                • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:54
                  > Dlaczego nie mogę sama zbierać na swoje leczenie, na swoją emeryturę? Dlaczego
                  > nie może tego nikt z nas?

                  Możesz oczywiście, tylko obecne na rynku polskim prywatne ubezpieczenia oferują ci o wiele mniej niż NFZ, więc prócz krótszego czasu oczekiwania nie otrzymujesz kompletnie nic. Najdroższe ubezpieczenie prywatne oferuje np 10 zabiegów rehabilitacyjnych na rok, w przypadku konieczności rehabilitacji po wylewie jest to zdecydowanie za mało.
                  Składki które płacimy na ubezpieczenie zdrowotne tak naprawdę nie pokrywają nawet kosztów jakie ponosilibyśmy w przypadku prywatnego prowadzenia ciąży, samo oznaczenie grupy krwi to 38 zł, a gdzie tu pozostałe badania.
                  Tak wiec psioczymy, psioczymy bo zwyczajnie wile osób nie zdaje sobie sprawy ile kosztowałoby go prywatne leczenie, jak również tego że w przypadku uwolnienia rynku medycznego ceny wszystkich ubezpieczeń i usług poszłyby w górę.
                  • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:06
                    W dodatku, po początkowej ogromnej róznicy jakości usług, w tej chwili posiadacze zakontraktowanych przez firmy ubezpieczen prywatnych psioczą na nie jeszcze mocniej, niz na panstwową słuzbę zdrowia. Prywatne lecznice objęły opieką ogromna ilość firm, a w ślad za tym nie poszła rozbudowa infrastruktury i zwiększenie etatów. Efekt jest taki, ze z prywatnym ubezpieczeniam czeka się na wizytę u specjalisty często tyle samo, albo dłużej, niz w NFZecie
                    • shige Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:37
                      lady-z-gaga napisała:

                      > W dodatku, po początkowej ogromnej róznicy jakości usług, w tej chwili posiadac
                      > ze zakontraktowanych przez firmy ubezpieczen prywatnych psioczą na nie jeszcze
                      > mocniej, niz na panstwową słuzbę zdrowia. Prywatne lecznice objęły opieką ogrom
                      > na ilość firm, a w ślad za tym nie poszła rozbudowa infrastruktury i zwiększeni
                      > e etatów. Efekt jest taki, ze z prywatnym ubezpieczeniam czeka się na wizytę u
                      > specjalisty często tyle samo, albo dłużej, niz w NFZecie

                      Pacjenci boleśnie się przekonali, że prywatne kliniki nie robią tego charytatywniesmile Klinika ma na pacjencie zarobić , publiczne szpitale do interesu dokładają bądź się zadłużają.
                  • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:08
                    makurokurosek napisała:

                    > > Dlaczego nie mogę sama zbierać na swoje leczenie, na swoją emeryturę? Dla
                    > czego
                    > > nie może tego nikt z nas?
                    >


                    > Możesz oczywiście,

                    Nie, nie możesz. Dopóki jesteś zatrudniona, lub prowadzisz działalność to masz przymus prawny płacić. Jak nie zapłacisz, to ZUS przyśle komornika. A jak masz dwa lub trzy etaty, płacisz podwójnie i potrójnie - a leczysz się tylko raz.
            • shige Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:21
              klubgogo napisała:

              > Za moją składkę mogłabym 2 razy na miesiąc iśc prywatnie do lekarza, a tyle nie
              > chodzę.

              W takim razie w najlepszym wypadku jest to jakieś 4400 rocznie? tak?
              Nie pokrywa to nawet kosztów porodu, a po trzech latach nazbierałaby Pani na jeden dzień pobytu na OIOMIe.Rocznie zbiera Pani na jedną dawkę średniej chemii!
              • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:35
                w żadnym cywilizowanym kraju służba zdrowia nie jest wyłącznie prywatna, służba zdrowia i komercyjne zyski wykluczają się. Ochrona zdrowia jest zawsze dotowana z budżetu, pytanie tylko jak hojnie.
                • shige Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:52
                  barbibarbi napisała:

                  > w żadnym cywilizowanym kraju służba zdrowia nie jest wyłącznie prywatna, służba
                  > zdrowia i komercyjne zyski wykluczają się.

                  Nie wykluczają się. Nie wszystkie szpitale w Polsce są zadłużone, są szpitale które na siebie zarabiają!
                  Kwestia dobrego zarządzania szpitalem a takich osób w Polsce brakuje...
                  Emiraty arabskie o ile się nie mylę mają całkowicie prywatną służbę zdrowia?
          • carmita80 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:32
            lady-z-gaga napisała:

            > Następna analfabetka ekonomiczna?
            > Zapytaj koleżankę, ile płaci miesięcznie składki zdrowotnej w Polsce.
            > I policz sobie, ile lekarstw i prywatnych wizyt można za to kupic.

            Ile.placi? zawsze za malo musi wszak starczyc na rozne inne wazne wydatki, a ze kosztem zdrowia dzieci to nic, co nie? Rodzice wysuplaja ze swoich nedznych wyplat na te prywatne wizyty, dodatkowe szczepienia, leki, wypraki szkolne itd. Kto by tam sie trudzil reformowaniem, , dzieki ktorym mogloby sie cos zmienic na lepsze. W koncu to wina komuny, Jalty i kosmitow.
            • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:42
              Kto by tam sie trudzil reformowaniem, , dzieki ktorym mogloby sie cos zm
              > ienic na lepsze.

              Ty mogłabys się potrudzić, na pewno potrafisz rozmnazac pieniądze.
              Zanim zreformujesz panstwo, zacznij od własnego portfela - życzę Ci, abys miała tyle, żeby biedniejszym kolezankom przekazy wysyłać. Taka reformatorka, jak Ty, na pewno potrafi.

              >W koncu to wina komuny, Jalty i kosmitow.

              Absolutnie, to musi być wina Tuska big_grin
              Pojedzie taka jedna z drugą ze swoim kurzym móżdżkiem do jakiegoś bogatego kraju, nigdy nie zrujnowanego wojną ani komuną, korzysta z dorobku kilku pokoleń i wypracowanego dziesiątkami lat dobrobytu i co z tego wszystkiego rozumie? że w Polsce ktos ją okradał, bo nie rozdawali za darmo mieszkań, zasiłkow i lekarstw.
              • lauren6 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:53
                > Absolutnie, to musi być wina Tuska big_grin
                > Pojedzie taka jedna z drugą ze swoim kurzym móżdżkiem do jakiegoś bogatego kraj
                > u, nigdy nie zrujnowanego wojną ani komuną,

                Ciekawe przez ile jeszcze dziesięcioleci lemingi będą tłumaczyły nieudolne rządy swojego guru wojną i komuną.
                • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:59
                  A przypomnij mi, czym tłumaczył Kaczor?wink czy może za jego rządów leczyłaś się całkiem za darmo, w luksusowych warunkach, a aptece do każdego opakowania lekarstw (darmowych, rzecz jasna) wciskali jeszcze stowkę na drobne wydatki?
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:56
                >Pojedzie taka jedna z drugą ze swoim kurzym móżdżkiem do jakiegoś bogatego kraju, nigdy nie zrujnowanego wojną ani komuną, korzysta z dorobku kilku pokoleń i wypracowanego dziesiątkami lat dobrobytu i co z tego wszystkiego rozumie? że w Polsce ktos ją okradał, bo nie rozdawali za darmo mieszkań, zasiłkow i lekarstw.

                Lubię to!
          • princess_yo_yo Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 01.09.12, 12:23
            to nie jest tylko kwestia braku srodkow ale ich fatalne zagospodarowanie + braki organizacyjne:
            bieganie do lekarza z byle powodu - przeziebienie itd
            nadprzepisywanie lekow - tam gdzie leki sa darmowe jest reglamentacja i regulowany rynek
            nadwypisywanie zwolnien - to w koniunkcji z bieganiem do lekarza z byle powodu
            hospitalizacja z byle powodow i za dluga + brak procedur - moj ojciec spedzil w szpitalu ponad tydzien z powodu woreczka zolciowego bo: lapraroskopia jest nie tak wydajna jak klasyczne ciecie (???), przed operacja trzeba przez dwa dni robic 'badania' (????) podczas gdy zaden lekarzy czy pielegniarek nie pomyslal ze nalezaloby wykonac bardzo wazne 30sekundowe 'badanie' pt sprawdzenie czy pacjent jest w stanie odpowiednio szeroko otworzyc paszcze zeby sie go dalo zaintubowac (buahahaha) i tak dalej
            nadwypisywanie wizyt u specjalistow + mozliwosc zapisywnia do kilkudziesieciu specjalistow zeby odbyc jedna wizyte, fragmentacja leczenia, brak organizacji w przychodniach (kolejki) i tak dalej. to wszystko kosztuje pieniadze ktorych brakuje tak czy inaczej.
        • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:52
          musiałam wrócić, bo nagle rozchorowali się i teściowie i moja mama. Oczywiście w Polsce bez pomocy rodziny starsze osoby są skazane na zdychanie, zarówno ekonomiczne jak i organizacyjne, bo nie ma ani godnej opieki zdrowotnej, ani organizacji wsparcia, ani infrastruktury dla niepełnosprawnych (wnosiliśmy na badanie teściową na wózku po schodach przychodni, ja z mężem i pan portier za małą odplatnością do kieszeni!). Teściowa nie ma jeszcze 67 lat, gdy ja będę w jej wieku będę musiała jeszcze pracować, czego sobie nie wyobrażam, po sześćdziesiątce zdrowie bardzo się sypie.


          W każdej chwili możemy wrócić, ale to wymaga przeorganizowania w rodzinie. Siostry męża mojego nie stać na to, aby zajmować się rodzicami, ona biedna, nie miala szansy na wyjazd (nie chciala) i teraz obłożona kredytami i dzieciakami, bez kasy, nawet na benzynę do samochodu sępi, żeby podwieźć matkę do lekarza za własne pieniądze - zapomnij, ciągle u nas w kieszeni siedzi (pożycz dwa tysiące, pożycz trzy). A my oczywiście mamy, bo my emigranci, to musimy mieć. Każdy tylko patrzy, aż wyciągniemy z kieszeni, bo my nie mamy ani kredytów, ani niewolniczej pracy za grosze. A wszystko co mamy zawdzięczamy nie Polsce, a obcemu krajowi. A broń bosze coś ponarzekać na Polskę, oczy ci wydrapią, przecież tu tak fajnie. Tylko dlaczego wlasnej chorej matce nie stać pomóc, skoro tu tak fajnie.
          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:02
            Dziwne, tak dobrze sobie (podobno wink ) radzicie sobie za granicą, a nie stać Was aby zatrudnić do rodziców profesjonalną opiekę (dochodząca lub na stałe w zależności od sytuacji).
            Sprawdzona legalna opiekunka z profesjonalnej agencji opiekunek to miesięczny koszt maksymalnie 2000 zł (czyli około 50 euro), niechby nawet były trzy - osobna dla teścia, osobna dla teściowej, osobna dla mamy. To razem góra 150 euro, tak cienko tam przędziecie za ową granicą, że nie stać Was na profesjonalne opiekunki do rodziców za 150 euro miesięcznie?
            No to faktycznie, jak Was nie stać trzeba było aby jedno z Was do Polski wróciło smile
            Co stoi na przeszkodzie (może o czymś nie wiemy), że nie możecie opłacać (jak pewna osoba z mojej rodziny, płacąca za opiekunkę nawet mniej niż w/w kwoty) rodzicom płatnej opiekunki?
            Tak, wiem. Opiekunki w Polsce to same harpie i złodziejki a polskie agencje opiekunek to oszuści big_grin
            • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:07
              Puknij się w łeb gazeta, twoje zaślepienie, nienawiść do ludzi, znieczulica i brak taktu, przekraczają granice człowieczeństwa. Mamy w rodzinie 3 chore osoby, i nie tylko lekarz i lekarstwa są potrzebne, ale samochód aby dowieźć osobę na wózku, siła aby ją przenieść, i taka osoba potrzebuje bliskich. Trzeba by było zatrudnić trzy opiekunki i zostawić chorych staruszków pod opieką obcych osób. Życzę ci gazeta, aby na starość obok ciebie były nie dzieci, ale wynajęte przez nich opiekunki.
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:25
                Mamy osobę w rodzinie (z innego miasta) do której przychodzi taka (nawet tańsza bo nie z agencji opiekunek ) opiekunka, osoba owa jest zachwycona opiekunką i od dwóch lat ciągle ją zachwala, spotykają się czasem też po pracy prywatnie bo bardzo się polubiły, opiekunka posiada samochód (tak, tak, w Polsce opiekunka posiada samochód, naprawdę!) i w razie potrzeby zawozi gdzie trzeba, czy przychodnia, czy odwiedziny u kogoś mieszkającego dalej.
                A odwiedzać i tak ją odwiedzamy jak i wcześniej. Przecież zatrudnienie opiekunki nie wyklucza dotychczasowych Waszych wizyt, prawda?
                A widząc ile jadu w Tobie (a wiem, że taka opieka to nie przelewki, naprawdę, zwłaszcza codzienna, piątek świątek) myślę, że lepiej i dla Ciebie i dla owych rodziców czy też teściów abyś zatrudniła profesjonalną pomoc, oczywiście taką którą też zaakceptują teściowie.
                Interes tak świetnie Wam idzie, że możecie odżałować te 2000 zł, prawda? A może jest inaczej?
                • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:31
                  I ty płacisz za tą opiekunkę?
                  A z czego, jeśli łaska? Skoro dla ciebie praca za 1600 to szczyt marzeń.
                  Do roboty gazeciarzu! Zapracuj na dobrobyt tego kraju nierobie, leniu patentowany.
                  • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:28
                    Nie ja, ale ktoś inny z rodziny, pracujący w Polsce. Skoro jego stać pracując w Polsce na opłacenie opiekunki (dobrej opiekunki) dla starszej osoby to chyba tym bardziej stać zagranicznych rekinów biznesu jak Wy smile
            • kura28 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:12
              Taa, 2000 zł = 50 euro, policz jeszcze raz wink
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:19
                Nieco się pomyliłam, ale nawet dodając owo zero to dla świetnie radzącej sobie zawodowo emigrantki jak sama pisała prowadzącej nieźle sprzedające się tajemnicze produkty (nie chciała ujawnić jakie) to taka kwota to pikuś, nieprawdaż?
                • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:26
                  Gazeta - analfabeta. Nawet się rymuje. Gazeta 2 tysi na oczy nie widziała, a tym bardziej euro, to i przeliczyć nie potrafi.

                  > ze produkty (nie chciała ujawnić jakie) to taka kwota to pikuś, nieprawdaż?

                  A ty co ujawnisz ze swojej żałosnej egzystencji trolla gazetowego?
                  Mnie interesuje tylko jedno: jak wielkim trzeba być idiotą, aby całe życie, od lat poświęcać na klepanie na forach? Wielkim idiotą, bardzo wielkim idiotą, czy nieskończonym kretynem?
                  I jeszcze jedno: masz w ogóle czas, aby się umyć? Czy capisz na odległość?
                • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 13:49
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Nieco się pomyliłam,

                  "nieco"
                  Dobre.
                  Z najprostszymi rachunkami nie dajesz rady, nie dziwota że pracy nie masz. Nawet w warzywniaku trzeba wiedzieć ile policzyć za 75 dkg marchewki. Nawet na zmywak się nie nadajesz, nic dziwnego że koczujesz przy internecie za darmochę.
                  • carmita80 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:08
                    barbibarbi teraz rozumiem czemu tam mieszkasz. Nie jest latwo z opieka nad starszymi, schorowanymi ludzmi, wiec podziwiam to co robisz. smile
                    Nie trac czasu na gazeciarza, on tylko na to czeka aby wypisywac bzdury.
                    • rosapulchra-0 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:40
                      Zgadzam się Carmitą. Gazeciarz to dno den, najgorsza swołocz na tm forum. Olej, szkoda zdrowia i urody.
                      Ja również Cie podziwiam za poświęcenie się dla rodziny. Nie wiem, cz mnie by było na coś takiego stać.
                      • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:28
                        Nie było wyjścia, teściowa zachorowała, teść się załamał psychicznie, mama moja przed operacją. Nie było możliwości przyjechać na pół roku i się z tym uporać, bo to są sprawy przewlekłe. Teraz to już tylko teściowa wymaga doglądania, podwiezienia na badania, a teść się wziął w garść, ale to tylko dlatego że jesteśmy blisko i w każdej chwili może na nas liczyć.

                        Myślę, że każdy tak by się zachował, nie wyobrażam sobie aby moje dziecko uczyło się wzorców, że jak trzeba pomóc rodzicom, to wystarczy zapłacić opiekunce i spać spokojnie.
                        • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 22:30
                          A to ciekawe, bo jednak akurat płatna opiekunka lub płatny dom opieki dla schorowanych rodziców to właśnie częściej wzorzec Twojej ukochanej zagranicy smile Tam normalne jest (wynika to oczywiście także z zamożności tych krajów), że schorowane starsze osoby są pod opieką profesjonalnych opiekunów bądź nowoczesnych domów opieki i rzadko się spotyka sytuacje gdy dorosłe dziecko (dzieci) zajmuje się osobiście schorowanym starszym rodzicem bez pomocy z zewnątrz.
    • sundry Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:10
      Tak z innej beczki, myślałaś o odczulaniu dziecka?
      • carmita80 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:15
        sundry napisała:

        > Tak z innej beczki, myślałaś o odczulaniu dziecka?

        Odczulanie zdaje sie nie zawsze jest skuteczne, nie w kazdym.wypadku mozna je zastoswac i zdaje sie u dzieci aie tego nie robi.
        • kk345 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:19
          > Odczulanie zdaje sie nie zawsze jest skuteczne

          zagraniczne odczulanie NA PEWNO jest skuteczne smile
          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:25
            Głupia jesteś, zagranicą nie ma czegoś takiego jak odczulanie bowiem zagranicą głupia nie ma w ogóle alergii. Innych chorób też nie.
            • barbibarbi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:32
              jak ktoś tu jest głupi, to tylko ty. Bo jak można nazwać nieudacznika bez roboty, bez perspektyw, bez prawa do renty. I tak cię urządził własny kraj, a ty siedzisz całymi dniami na forum, za friko, i lansujesz propagandę, jak to fajnie się w Polsce żyje.
        • lacitadelle Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:24
          Można robić od 5 roku życia i biorąc pod uwagę koszt leków oraz wpływ ich ciągłego podawania na organizm dziecka, to chyba warto spróbować? Znam parę osób (w tym siebie), które stosowały odczulanie i każdemu pomogło w jakimś stopniu pozwalającym co najmniej na ograniczenie podawanych leków.
          • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:41
            W przypadku bardzo dużego odczynu , odczuleniu poddaje się nawet młodsze dzieci .
        • sundry Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:25
          U dzieci się robi, jak najbardziej.
    • nowi-jka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:42
      a ja sie nie doczepie bo cie rozumiem
      tez mam chorowite dziecko, astmatyk i jeszcze problem ze słuchem ze wzrokiem a teraz wada postawy
      Jak chce leczyć a nie zaleczać albo oczekiwać w kolejce to niestety musze płacic a specjalista dobry to jzu 100 nie bierze tylko przynajmniej 180
      Dobry lekarz co jednakowo traktuje tych priv i na nfz to skarb aczkolwiek mam z takim doczynienia. Z neurologiem - cudowna osoba i bardzo nastawiona na dzieci
      • nowi-jka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 12:58
        ja mam leki na R czyli na Ryczałt i gdybye nie to czyli pomoc państwa to bym ich nie wykupiła bo kosztuja 120zł za 20ampułek. W tym przypadku czuje pomoc Państwa zdecydowanie.np za sól do inhalacji płace 5x tyle co za lek do tejże
        Ale ogólenie ze słuzba zdowia jest chora to kazdy wie
    • olena.s Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:12
      Dobrych parę lat temu patrzyłam na dynamikę kosztów leczenia w kraju z najlepszą - chyba medycyną i jednocześnie dużą swobodą ekonomiczną.
      Wynikało z tego, że w przeciągu kilkunastu - dwudziestu lat koszt wzrósł mniej więcej 10 krotnie. W liczbach bezwzględnych, po odliczeniu inflacji.
      Życie ludzkie uległo znaczącemu przedłużeniu.
      Jednoczesnie osobom które narzekają, że płacą składki a nie mają z tego nic uprzejmie przypominam, że mniej więcej 70% wydatków medycznych ponoszonych jest w ostatnich dwóch latach życia pacjenta. A z tych 70 procent spory kęs - w ostatnich dwóch tygodniach.
      Medycyna jest wściekle droga, badania kosztują potwornie, taka prawda. I mi też nie podobają sie koszty, ani też to, że ktoś na medycynie zarabia - jestem liberałem, ale mi sie to nie podoba etycznie i już.
      Niemniej alternatywę mieliśmy za PRL - leki kosztowały mało, ale do dyspozycji, nawet przed finalną zapaścią systemu były tylko stare preparaty, bo nikogo nie było stac na kupno czegoś nowego, objętego ochroną patentową.
      • lily-evans01 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:20
        Dzisiaj za to jest odwrotnie, lobby farmaceutyczne wypuszcza co chwilę na rynek niby to nowe super preparaty, podobne do siebie w składzie i zastosowaniu. Reklama jest nachalna. A Polska dostaje kary i upomnienia za produkcję leków odtwórczych, które są o wiele tańsze i często są jedyną szansą dla osób starszych lub przewlekle chorych, żeby całej miesięcznej wypłaty nie zostawić w aptece...
        • olena.s Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:23
          Mimo to ludzie żyją sporo dłużej niż w PRL, nawet późnym. I nie wszystkie nowe leki to kit.
          Tak czy śmak nie widzę rozwiązania zarazem praktycznego i etycznego. No nie widzę. Wiem za to, że ekonomii się nie oszuka: albo skądś bierze się forsę na inwestycje, badania, próby, albo płaci się mniej, ale najlepszy aparat to RTG, a lek - penicylina.
          • lily-evans01 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 14:36
            To odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego tyle tej kasy, która mogłaby pójść na nasze leczenie i ogólne podniesienie poziomu życia, idzie do kieszeni darmozjadów i złodziei? Dzięki moim składkom panienki w zusie sobie biegają na fitnes, mnie na to nie stać. Dzięki moim składkom w moim mieście zus ma 2 wypasione biurowce. Dzięki moim podatkom posłowie sobie przyznają podwyżki, a kandydaci w kampanii prezydenckiej dostają po 15 baniek wsparcia, żeby potem ośmieszać się w telewizji... Żal.pl
            • lady-z-gaga Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:00
              Masz racje, ale to nie jest odpowiedź na pytanie: dlaczego w bogatszych krajach leczenie dzieci jest finansowane w 100%, a u nas nie smile
              Złe rozdysponowanie środków to fakt. Nie tylko w służbie zdrowia, ale w sporcie, inwestycjach, szkolnictwie itd. Nie ma się jednak co łudzić - zmiana systemu nie sprawi, że dorównamy bogatym krajom zachodu. Możliwa jest jedynie niewielka poprawa, ale nawet o niewielką poprawę warto walczyć.
              • lauren6 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:40
                lady-z-gaga napisała:

                > Masz racje, ale to nie jest odpowiedź na pytanie: dlaczego w bogatszych krajach
                > leczenie dzieci jest finansowane w 100%, a u nas nie smile

                To jest częściowa odpowiedź. Pieniądze uciekają przez złą (drogą) organizację oraz korupcję, nepotyzm, czyli wszystko to co najpopularniejsze i najsmaczniejsze w naszej polityce. Olbrzymia grupa ludzi nie płaci w ogóle składek na ubezpieczenie zdrowotne (osoby uprzywilejowane, rolnicy, osoby na umowach śmieciowych itd), więc co się dziwić, że pieniędzy jest mało.

                Co tu mówić, leczenie dzieci to priorytet, bo znacznie tańsze jest zapobieganie komplikacjom w młodym wieku, niż potem leczenie i rehabilitacja zaniedbań. Tymczasem u nas w kraju nawet taka podstawa jak USG stawów biodrowych w 6 tygodniu życia to luksus dla bogatych, z państwowej przychodni nie sposób się dostać. Ile potem kosztuje leczenie i rehabilitacja dorosłych osób z dysplazją, a przecież można było tego uniknąć.
                • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:25
                  Ale za to mamy przesiewowe darmowe badania słuchu u noworodków.
                  • lauren6 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 12:38
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Ale za to mamy przesiewowe darmowe badania słuchu u noworodków.

                    Tak, dzięki milion razy wyklętemu WOŚP, nie naszemu państwu.
                    • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 12:55
                      Większość ludzi popiera WOŚP, stąd między innymi takie wysokie wyniki corocznych zbiórek Kochana.
                      A co za różnica czy państwo czy WOŚP dla rodziców malucha któremu za darmo przebadano ów słuch i dzięki temu nieraz ów słuch ocalona bo wada została wykryta wcześniej?
                      Jak jest taka świetna inicjatywa jak WOŚP to jak widać też można szukać dziury w całym prawda?
                      Dla emigrantek ktoś coś robi - źle, bo powinno państwo. Nie robi - też źle bo za ichnią granicą tak dużo społecznych inicjatyw, skoro siedzicie w tych Waszych rajach to może przestańcie się udzielać na polskich forum. Nic tu po Was oprócz głupich i nikomu nie potrzebnych przepychanek.
                      • olena.s Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 18:42
                        Ekhem, w przepychankach to zasadniczo specjalizujesz się ty. Nie wiem, na kogo byś ujadał, jakby emigrantki porzuciły forum? Na Żydów i cyklistów?
        • dorek3 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 00:29
          Jakież to Posla dostaje kary za produkcję lekó odtwórczych? Coś ci się pomyliło.
          Polska jest jendym z największych europejskich rynków leków generycznych. Wiele generyków u nas było dostępnych wcześniej niż reszcie Europy bo nie obowiazywała ochrona patentowa. Teraz obowiązują już te same zasady. Jak zbliża się dzień wygaśnięcia ochrony to w blokach startowych jest conajmniej kilka firm. Obecny kształ ustawy refundacyjnej powoduje że jak firma chce mieć sprzedaż to musi dać najniższą cenę do refundacji/ Na tym niestety zyskuje NFZ a nie pacjent ale to już inna para kaloszy.
    • asia.asz Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:15
      cos mi sie kojarzy ze w usa kiedys mieszkalas, o tym kraju piszesz?
      bo jesli tak to ja mam inne doswiadczenia
      ale juz nie bede pisac bo sie zdenerwuje jak znowu pomysle ile wydajemy co miesiac, ile pracodawca doplaca a jeszcze my doplacamy za wszystkowink
      • nanuk24 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:24
        hehe, mialam to samo pisac. Ostatnio, ubezpieczenie nawet nie pokrylo mi szczepien.
    • sabciasal napisz wreszcie jaki to kraj 31.08.12, 15:31
      napisz, jaki to kraj z tak cudownym ubezpieczeniem. Może jeszcze publicznym/powszechnym?
      nie mogę sobie przypomnieć, w którym to wszystko, dla wszystkich i od ręki jest w ramach ubezpieczenia, do którego ubezpieczony nie dokłada ani grosza/pensa/centa....
      • gazeta_mi_placi Re: napisz wreszcie jaki to kraj 31.08.12, 16:20
        Podpowiem Ci. Pierwsza litera A i kończy się też na A.
        • noname2002 Re: napisz wreszcie jaki to kraj 31.08.12, 18:19
          Arkadia?smile
          • barbibarbi Re: napisz wreszcie jaki to kraj 31.08.12, 18:27
            gazeta jak zwykle wie lepiej, oj gdzie mnie nie było, prawdziwy globtroter ze mnie:

            ALBANIA
            ALGIERIA
            ANDORA
            ANGOLA
            ANTIGUA I BARBUDA
            ARABIA SAUDYJSKA
            ARGENTYNA
            ARMENIA
            AUSTRALIA
            AUSTRIA
            ALBANIA
            ALGIERIA
            ANGOLIA


          • gazeta_mi_placi Re: napisz wreszcie jaki to kraj 31.08.12, 19:31
            Zgadłaś big_grin
    • ladymakhbet Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:43
      Ja za ubezpieczenie dziecka place 150 fr miesiecznie. Ubezpieczyciel zwraca mi koszty leczenia dziecka u jakiegokolwiek specjalisty, lekow, pobytu w szpitalu itp.
      • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:20
        Także w razie czego (odpukać) długotrwałego leczenia onkologicznego?
        • ladymakhbet Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:28
          Tak. Takze koszt leczenia za granica - gdyby byla taka koniecznosc. Musze jednak zaznaczyc, ze ja WYBRALAM takie ubezpieczenie. Zazwyczaj rodziny placa za ubezpieczenie dzieci ok 80 fr miesiecznie od lebka. Aha i za dentyste i ortodonte trzeba bulic z wlasnej kieszeni.
          • lusitania2 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:35
            ladymakhbet napisał(a):

            > Zazwyczaj rodziny placa za ube
            > zpieczenie dzieci ok 80 fr miesiecznie od lebka. Aha i za dentyste i ortodonte
            > trzeba bulic z wlasnej kieszeni.

            a w Polsce za ubezpieczenie dziecka nic się nie płaci od łebka. Ani za nieubezpieczonego z własnego tytułu (np. stosunku pracy) współmałżonka. Dentysta i ortodonta też w ramach ubezpieczenia zdrowotnego przysługują w pewnym zakresie.
            • nenia1 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:18
              lusitania2 napisał:


              > a w Polsce za ubezpieczenie dziecka nic się nie płaci od łebka. Ani za nieubezp
              > ieczonego z własnego tytułu (np. stosunku pracy) współmałżonka.

              Ba, w Polsce cała rodzina może nie płacić żadnych składek, a mimo to mieć prawo do świadczeń zdrowotnych. Wystarczy jak np. pan mąż zarejestruje się jako bezrobotny, i będzie mógł do ubezpieczenia zgłosić zarówno niepracującą żon, jak i wszystkie swoje dzieci aż do 26 życia (o ile się uczą).
            • przeciwcialo Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 01.09.12, 11:38
              Ba... w ramach jednej składki może leczyc się cała rodzina czyli np. mąż płaci składke aniepracująca żona i dzieci mają ubezpieczenia. Za dzieci nieubezpieczonych rodziców płaci chyba państwo składkę zdrowotną.
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 01.09.12, 15:07
                Dokładnie tak jest, dodatkowo nawet byle menel nigdy nie pracujący może mieć ubezpieczenie, wystarczy że zarejestruje się w urzędzie pracy, nie będzie miał oczywiście prawa do zasiłku, ale ubezpieczenie jak najbardziej.
          • makurokurosek Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 22:59
            Czyli płacisz miesięcznie 525 zł od osoby, niezależnie czy z opieki zdrowotnej korzystasz czy nie. Jak to się ma do 30 zł które płaci się na składkę zdrowotną w Polsce.
    • kamelia04.08.2007 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 15:58
      generalnie jest dupa, bo o wszysko się trzeba uzerać.

      Ja moze nie o leczeniu dziecka, ale moi rodzice maja ogromne problemy ze zdrowiem, ojciec to wręcz siedzi na bombie.

      Co miesiac ida astromoniczne kwoty na lekarzy, lekarstwa, badania - oczywiscie prywatnie. W czerwcu załapcił 2000 zł na róznych lekarzy. Ojciec pracuje na etacie, wiec jest ubezpieczony, a mimo to nie ma co liczyc na to, co mu sie nalezy (bo w końcu płaci składki). Koszty konsultacji sa wyższe niz u mnie.

      Kurcze, z jednej strony, dobrze, ze miał z czego zapłacic, a z drugiej jest wkurzajace, bo NFZ kase ma, tyle że sluzba zdrowia jest zdemoralizowana, ze nie wiadomo ile by tam pieniedzy weszlo, to jest to czarna dziura, która wszystko pochlonie.
    • guderianka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:21
      gdyby u nas było takie ubezpieczenia jak gdzie indziej-, nie pokryłoby kosztów leczenia moich dzieciaków - kilku operacji, płytek wstawionych w ciało (tytan), rehabilitacji, narkoz, znieczuleń, wizyt u lekarzy. Np. w wyniku nieszczęśliwych przypadków Młodsza zaliczyła poradnię tylko od czerwca do przedwczoraj - jakieś hmmmm 10 razy. W tym do kilku wizyt konieczne było zaopatrzenie medyczne (oparzenie 4-5%powierzchni ciała, gips +szyna na stopę i łydkę)
      • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 16:23
        Ojej, a co się stało?
        • guderianka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 17:59
          gazeta, chyba zacznę Cię lubić, zawsze czytasz i odpowiadasz na moje posty tongue_out

          1.poparzyła sie herbatą w czerwcu (przechodząc strąciła tacę na której stała herbata)
          2. spadla z dachu ślizgawki na placu zabaw
          • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 19:32
            Myślałam, że coś poważniejszego, te 5% poparzenia ciała brzmiało poważnie.
            • guderianka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:13
              mogło być gorzej,..ale mogło być też lepiej...wiesz, to subietywne-mała sie wycierpiała, rana sie paprała, całuy czerwiec i lipiec z głowy, w sierpniu kąpiele w morzu i jeziorze-w spódnicy itp
              • gazeta_mi_placi Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 22:30
                Było ją zawieźć zagranicę, rana by się nie paprała i w dodatku leki miałabyś za darmo smile
                • guderianka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 01.09.12, 08:45
                  Kurde, widzisz, nie pomyślałam ale nastepnym razem (tfu tfu) wink
    • dele-tka Dziecko chore przewlekle-550-600zł miesięcznie 31.08.12, 19:33
      Choroba Crohna
      W okresie zaostrzenia- czyli ostatni ostatni rok niemal bez przerwy - miesięcznie ok 550 -600 zł
      Probiotyki nierefundowane -150 zł miesiecznie za sam enterol, dodatkowo dicoflor ok.50zł
      Płyn odzywczy -180 zł
      Inne leki nierefundowane (np. czopki 2x dziennie) - 120 zł.
      Plus stały zestaw leków refundowanych przeciwzapalnych, immunosupresyjnych,sterydów-50zł
    • kol.3 Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 31.08.12, 21:19
      Fakty są takie że przypadku przewlekłej choroby jak alergia lub nagłej sytuacji zdrowotnej sięgamy do portfela, bo na NFZ nie ma co liczyć. Nóż się w kieszeni otwiera. Od lat alergolog, dentysta, ginekolog, dermatolog - prywatnie, nagłe zachorowania - prywatnie.
    • sabciasal bujdy prawisz jednak 31.08.12, 22:34
      Nadal nie ujawniłaś gdzie to eldorado ubezpieczeniowo-zdrowotne. Na literę A.
      Plączesz się poza tym w zeznaniach dotyczących leczenia w Polsce/.

      W mojej opinii wymyśliłaś sobie zarówno cuda za granicą, jak i te straszliwe koszty w Polsce. Jedyne co się trzyma kupy to te 240 zeta miesięcznie na ubezpieczenie. A to już kochana grosze są w stosunku do innych zachodnich krajów przy nieograniczonym zakresie leczenia najdroższych chorób.
      Tylko po co to? Statystykę sobie robisz lepszą, czy lubisz po prostu ponarzekać? A może lubisz, gdy cię gazeta rozpracowuje he he?
      • barbibarbi Re: bujdy prawisz jednak 01.09.12, 10:21
        tia, wymyśliłam wszystko.
        Służba zdrowia w Polsce jest super, tylko czemu tylu jest błagających o pomoc dla chorych dzieci? Nikt im nie pomógł?
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,138581217,138581217,Blganie_o_diagnoze_poszukujemy_lekarza_lub_info_.html
        • makurokurosek Re: bujdy prawisz jednak 01.09.12, 11:51
          Służba zdrowia w Polsce nie jest super, ale bujdą jest koszt leczenia alergii jaki podałaś jak i wiele innych rzeczy które napisałaś. Bujdą jest, że w innych krajach masz darmową opiekę, wystarczy porównać wysokość składek jakie się płaci i koszyk świadczeń jaki się otrzymuje. Nasze składki na opiekę zdrowotną to raptem 30 zł miesięcznie i maksymalnie 60 zł na rodzinę. Tak niskie składki ponoszą za sobą konsekwencje jakimi są np kolejki do specjalistów oraz to że tylko część leków podlega refundacji. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest zwyczajnie podniesienie składki zdrowotnej.
          O tym jak idealna potrafi być służba zdrowia najlepiej można zobaczyć w filmie "sicko".
          • gazeta_mi_placi Re: bujdy prawisz jednak 01.09.12, 15:06
            O czym jest ten film?
            • makurokurosek Re: bujdy prawisz jednak 01.09.12, 23:50
              O służbie zdrowia w USA.

              www.filmweb.pl/film/Chorowa%C4%87+w+USA-2007-217841
              • gazeta_mi_placi Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 12:58
                Opis nie wygląda tak optymistycznie jak przedstawiają zagraniczną służbę zdrowia tutejsze emigrantki, no, ale nie oglądałam, więc być może to tylko pozory wink
          • rosapulchra-0 Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 11:30
            Bujdą jest to co piszesz.
            Mieszkam w UK. A ponieważ jestem osobą przewlekle chorą, to za leki i leczenie płacę NIC. ZERO.
            • makurokurosek Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 12:31
              Rozumiem, że za ubezpieczenia również nie płacisz.
              Nic- oznacza jednoznacznie , nie ponoszę żadnych opłat na służbę zdrowia w tym opłat na ubezpieczenie. W Polsce opłata na ubezpieczenie zdrowotne na cała rodzinę to max 60 zł/ miesięcznie rozumiem, że w UK wynosi 0.
              • gazeta_mi_placi Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 12:56
                Nie płaci bo do niedawna nie pracowała, płacił bodajże mąż.
              • carmita80 Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 15:22
                makurokurosek napisała:

                > Rozumiem, że za ubezpieczenia również nie płacisz.
                > Nic- oznacza jednoznacznie , nie ponoszę żadnych opłat na służbę zdrowia w tym
                > opłat na ubezpieczenie. W Polsce opłata na ubezpieczenie zdrowotne na cała rod
                > zinę to max 60 zł/ miesięcznie rozumiem, że w UK wynosi 0.

                Opieka zdrowotna w uk to nhs, jest finansowana z budzetu panstwa czyli podatkow, rosa ppracujac i placac podatki (choc pracuje na pol etatu wiec jakis tam minimalny placi) czy nie pracujac wciaz ma prawo do darmowych lekow i leczenia przy czym nie musi sie rejestrowac wbzadnyn urzedzie pracy czy gdzie tam ani jej maz nie zglasza jej do ubezpieczenia w swojeknpracy itp. Przebywa legalnie w uk i ma prawo do darmowego leczenia a za leki placi sie okreslone stawki czyli za lek na recepte ok. £7 obojetnie jaki z tym ze dzieci nie placa, osoby majace pension credit, benefity, z okreslonymi schorzeniami, przewlekle chorzy.
                • gazeta_mi_placi Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 15:26
                  Za te leki ktoś płaci.
                  • carmita80 Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 15:31
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Za te leki ktoś płaci.

                    Tak, wiadomo, ze placi budzet panstwa czyli podatnicy. Taki jest system i dziala. W pl nfz tez jest finasowany z.pracujacych.czyli placacych podatki/skladki jak zwal tak zwal a do tego i tak ludzie musza placic z walsnej kieszeni czyli placa podwojnie.
                    • gazeta_mi_placi Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 16:31
                      A czemu to Cię interesuje? Planujesz powrót do Polski?
                • carmita80 Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 15:28
                  W pl trzeba udowodnic, ze sie jest ubezpieczonyn inaczej zapomnij o darmowej pomocy medycznej, chyba ze nagla. Dzieci i kobiety w ciazy maja darmowa przynajmniej w teorii a w praktyce nie wiem, moze i tak. Za leki placa wszyscy takze dzieci.
                  • princess_yo_yo Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 15:41
                    ale za to w pl jest wysokie chorobowe, macierzynskie, dlugie zwolnienia lekarskie z byle powodu za ktore trzeba placic, niekonczace sie wizyty u lekarzy ogolnych i specjalistwo z powodow tego niewymagajacych itd

                    to jest po prostu kwestia priorytetow.

                    ja akurat wole nhs, ale dziwia mnie ludzie ktorym sie wydaje ze mozna miec polaczenie korzysci obu systemow (polskieg i angielskiego) i ze gdziekolwiek na to wystarczy pieniedzy, no moze w krajach o duzych zasobach naturalnych i socjalistycznym ustroju starcza na wiecej.
                  • gazeta_mi_placi Re: bujdy prawisz jednak 02.09.12, 16:31
                    A co za problem udowodnić? Za dzieci płacą dorośli, nie znam żadnego dziecka które samo zarabia na własne leki. Może w Kambodży...
            • troll_only Re: rosa 02.09.12, 14:57
              zerowy to jest nie tylko koszt Twojego leczenia ale głównie jego poziom jezeli przewlekłe i skomplikowane choroby leczy lekarz pierwszego kontaktu



              rosapulchra-0 napisała:

              > Bujdą jest to co piszesz.
              > Mieszkam w UK. A ponieważ jestem osobą przewlekle chorą, to za leki i leczenie
              > płacę NIC. ZERO.
              >
    • hamerykanka Re: koszty leczenia dziecka w Polsce 02.09.12, 16:32
      My placimy miesiecznie 200$ ubezpieczenia za cala rodzine. Ubezpieczenie pokrywa wiekszosc wydatkow ale nie wszystko. Za wizyty u lekarzy placimy 20$; niedawno wyladowalam na ostrym dyzurze-za CAT scan przyszedl rachunek 150$. Za czekajaca mnie laparoskopie zaplacimy 300-500 ze swojej kieszeni.
      Na wizyty u lekarza specjalisty tez sie czeka-w naglym pzypadku 'zaledwie' tydzien, normalnie i pare tygodni; do rodzinnego mozna zapisac sie bez problemu.
      Leki na alergie mojego meza (zatrzyki, ktore sam sobie robi) sa w 90% pokryte przez ubezpieczenie; moje i dziecka sa platne w 100%. Za dziecka szczepionki placilismy kilkadziesiat dolarow.
      Przy tym wszystkim mezowi zabieraja 2% pensji na Medicare czyli oplaca tych nieubezpieczonych..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka