kropkacom
02.09.12, 16:37
Czy macie obsesję na punkcie dyscypliny u swoich pociech? Albo raczej czy w naszym kręgu kulturowym jest taka obsesja? I na co to się przekłada w dorosłym życiu? Czy tacy Norwegowie są mniej zdyscyplinowanymi dorosłymi i gorzej sobie radzą w porównaniu z utemperowanymi Polakami? Zapraszam do dyskusji.
"W Norwegii dzieciom się po prostu na więcej pozwala. Widać to na każdym kroku, nawet na lotniskach: polskie maluchy siedzą z reguły blisko matek, a norweskie biegają wkoło. Dzieci się także słucha, zgodnie z zasadą, że dziecko ma prawo do własnego zdania. Z dziećmi trzeba więc w Norwegii rozmawiać i nie można ich zdania ignorować."
Więcej... wyborcza.pl/1,76842,12401911,Jak_sie_robi_dzieci_w_Norwegii.html?as=2&startsz=x#ixzz25K5qQv00