07.09.12, 19:50
Kochane ematki może wesprzecie dobrym słowem.smile
Może zacznę od początku mam 24l.
pochodzę z patologicznej rodziny(ojciec alkoholik)mama starała się ale nie bardzo jej to wychodziło ale wyszliśmy na normalnych ludzi.po jak miałam 14 lat rodzice się rozwiedli mama mi się zwierzała ze wszystkiego mimo,że miałam jeszcze 2 braci i 3 siostry (31,30,29,27,ja24,21)
mama teraz pracuje jako sprzątaczka ma 650zł mieszka z bratem tym 27l on również pracuje on płaci mieszkanie mama gaz i prad około 150mies.
brat 31 trochę (nienormalny)mieszka z dziewczyna siostra30 mieszka z mężem i córka mąż hazardzista siotr.29nie utrzymuje z nikim kontaktów,siostr21 mieszka z dzieckiem i chłopakiem 20km od mamy.ja mieszkam od mamy jakis kilometr mam męża kochanego syna 3,5 roku cudnegosmile finansowo jest dobrze mamy swoje mieszkanie mąż pracuje po 17 godzin mał go widujemy.
otóż problem jest taki,że ja jakoś czuję się odpowiedzialna za mamę nie umiem się od niej uwolnić przychodzi do mnie co kilka dni pożyczać kasy różnie od 10 do 100zł w miesiącu uzbiera się około 300zł niby nie dużo ale jednak doddaje mi różnie po 50zł daje jej jedzenie zapraszam na obiady i ciągle wysłuchuję o jej problemach i o problemach siostry 31 która też chodzi do mnie po kase mieszka obok w bloku.
Nikt z rodzeństwa nie pomaga mamie tylko ja jest mi ciężko bo mąż o niczym nie wie nie chce się z nim kłócić nawet jak mam ost,.20zł to jej dam potem mi brakuje.
ja nie mam z kim pogadać o swoim życiu.
oni myślą że jak mamy więcej kasy to już jest wszytsko dobrze.
sytuacja teraz stoi tak mąż zmienił pracę pracuje w czechach zarabia jakieś 3 tys wiecej niż w polsce razem około 6 tyś z tego 2ida na raty i opłaty tyś odkłądamy reszta do życia syn od czerwca choruję ciągle na leki w miesiąc idzie nam 500zł lekarze nie wiedzą co mu jest jest 2 dni zdrowy a pootem zaś oskrzela i sytuacja z dziś byłam u lekarza z małym bo zaś gorączka katar kaszel i zaś zmiany na oskrzelach leki za 230zł ja miałam w portfelu 200 chciałam od mamy 100 do jutro bo jest po wypłacie i mówi mi że nie ma bo zostało jej 200zł a ja chciałam do jutro jutro mam wypłate no załamka totalna ja jej ostatni gorsz dam a on ma w dupie wsszytko nikt nie zapyta co u mnie jak mój syn i wogóle ale jak chodzi o kase to wiedza gdzie.crying
mam doła jak nic pomóżcie dobrym słowem
Obserwuj wątek
    • mamusia881 Re: samotna;( 07.09.12, 19:51
      przepraszam za taki chaos ale mam mętlik w głowie
    • echtom Re: samotna;( 07.09.12, 22:59
      A jak by zareagował mąż, gdybyś mu powiedziała?
      • jola-kotka Re: samotna;( 08.09.12, 00:09
        Po pierwsze co do tego ma twoj maz,chyba nie pyta sie na co wydalas ,kazde 100zl.
        Po drugie masz nauczke,matka ma cie gdzies,zna cie wtedy jak potrzebuje kasy,a sama nie pomoze nawet na leki dla wnuka.
        Nie musisz sie za nia czuc odpowiedzialna do momentu az nie bedzie sie jej dziala realna krzywda.
        A te 300zl miesiecznie,ktore oddajesz matce przeznacz na zabawki dla syna.
        • mamusia881 Re: samotna;( 08.09.12, 08:41
          mąż pewnie był by zły bo sam ciężko pracuję żeby nam zapewnić normalne życie.
          nie mówię o jakiejś jednorazowej pożyczce od czasu do czasu.
          nie rozlicza mnie właśnie w ogóle ale on wie ile zarabia i na co mniej więcej wydajemy.
          chciałam pierwszy raz od niej pożyczyć i to na jeden dzień.crying
          smutne że wszyscy wiedzą gdzie mieszkam jak mają problem,a że ja muszę z kimś pogadać to nikogo nie interesuję.przerasta mnie choroba mojego syna a nikt nie zappyta jak on się czuję.
          a co najlepsze mama wieczorem mi napisała sms-a czy będę jej mogła w niedzielę pożyczyć kasy bo już nie macrying
          i jak ja mma odmówić nie umiemcrying
          • kunda77 Re: samotna;( 08.09.12, 08:49
            normalnie napisz ze nie masz bo wydałaś na leki dla dziecka i niech pożyczy od kogoś innego

            a tak zapytam matka ci oddaje te pieniądze po wypłacie czy nie
            • mamusia881 Re: samotna;( 08.09.12, 09:08
              oddaje różnie raz oddaje mi 10zł raz 50 ale nigdy całej sumy.
              no kurka nie wiem chciała bym się jakoś uwolnić ale nie umiem.jak mieszkaliśmy z mężem jeszcze u teściów jakieś 25km od mamy widywałyśmy się raz w tyg i było dobrze a odkąd mieszkamy blisko siebie to potrafi dziennie przyjść.już myślałam,żeby się wyprowadzić gdzieś ale mąż nie chcecrying
              • jola-kotka Re: samotna;( 08.09.12, 09:47
                Ty nie masz się wyprowadzać tylko powiedzieć mamusi,że masz chore dziecko,że masz swój dom i nie stać cię na te pożyczki,bo efekt później jest taki,że brakuje ci na leki a tobie jakoś dziwnie nikt nie chce pomoc wtedy.
                Nie będziesz jej więcej pożyczać a jak jej brakuje niech weźmie sobie dodatkowe sprzątania.
                Masz teraz doskonałą okazję żeby to załatwić po tym jak nie pozyczyla ci kasy druga taka może się nie trafić.
              • antyideal Re: samotna;( 08.09.12, 09:48
                Terapia dla DDA by Ci sie przydala,
                przyjelas role opiekuna swojej matki,
                a ona to wykorzystuje.
                A maz czemu nie chce sie przeprowadzic ?
                • eliszka25 Re: samotna;( 08.09.12, 10:57
                  jola dobrze ci pisze. wspolczuje ci bardzo, bo choroba dziecka, zwlaszcza, jak nie wiadomo co jest, moze wykonczyc najsilniejszego. nie masz wsparcia w rodzinie, co cie jeszcze bardziej dobija. najlepszym sposobem byloby wlasnie dac jasno do zrozumienia, albo po prostu wywalic kawe na lawe, ze nie bedziesz pozyczac, bo masz chore dziecko i jak pozyczysz, to nie starcza ci na leki. sory, ale ja na twoim miejscu nie ryzykowalabym, ze mi na leki dla dziecka nie starczy.

                  jakas terapia, to tez dobry pomysl, bo musisz nauczyc sie odmawiac. twoja mama jest dorosla i ty NIE MUSISZ czuc sie za nia odpowiedzialna. ona moze sobie doskolane poradzic sama. ty masz swoja rodzine i to za ta rodzine i za swojego chorego synka jestes odpowiedzialna i na nim sie skup.
                  • mamusia881 Re: samotna;( 08.09.12, 11:15
                    macie rację teraz jest idealny czas żeby to z siebie wywalić.pewnie się obrazi a szkoda mi syna bo jest mimo wszystko z nią związany a jak miniemy się w sklepie czy na ulicy on będzie chciał iść do niej a znając moją mamę to się wtedy odwróci.
                    mąż nie chcę się wyprowadzić dlatego,że ja go namawiałam na mieszkanie właśnie te,bo wcześniej mieszkaliśmy z teściami w domu.a terapią też dobry pomysł ja mamie jako dziecko obiecałam,że jak będę dorosła to jej będę pomagała.W dzieciństwie to ja byłam najgorszą córka ojca on mnie wyzywał mieszał mnie z błotem a mama no cóż żyła z nim tyle lat bo niby go kochała.brakowało nam na wszystko wtedy sobie obiecałam,że moje dziecko będzie miało wszystko i też tak jest ma miłość obojga rodziców szczęśliwe dzieciństwo mimo chorób zabawki jakie chce.ktoś napisał że nie umie odmawiać i ma rację.ech ciężko będzie ale muszę spróbować,a nie wiecie gdzie mam szukać takiej terapi??
                    mieszkam w Rybniku woj.śląskie
                    i dziękuję za wpsarcie
                    • antyideal Re: samotna;( 08.09.12, 11:33
                      Znalazlam adres osrodka, ktory oferuje terapie indywidualną
                      i grupową dla m.in.DDA, to instytucja panstwowa, wydaje mi sie,
                      wiec pomoc jest bezpłatna.
                      Skontaktuj sie z nimi,ewentualnie popros, zeby
                      skierowano Cie w odpowiednie miejsce,
                      powodzenia smile
                      oikip.rybnik.pl/index.php?id=23

                      • mamusia881 Re: samotna;( 08.09.12, 12:14
                        antyideal dziękuje bardzo smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka