Dodaj do ulubionych

pytanie do ematek dentystek

10.09.12, 11:22
czy wklad korzeniowo-koronowy jest niezbedny w przypadku zebow przeleczonych kanalowo ? czytam,z e jest wazny gdy korona jest zniczona ale co to znaczy ? czy jesli wypelnienie bylo dosc rozlegle ale sciany byly ok to znaczy, ze wklad byl uzyty niepotrzerbnie ?
Obserwuj wątek
    • japanunieprzerywalempanieposle Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 21:31
      zlitujcie sie tongue_out bardzo mi zalezy na odpowiedzi
    • mruwa9 Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 21:39
      Wklad nigdy nie wzmacnia struktury zeba, wprost przeciwnie: oslabia. Dlatego najlepszy wklad...to zaden wklad. Jesli tylko sie da, lepiej go unikac. Ale czasem sie nie da i wklad jest jedyna szansa na odbudowe zeba. Nie da sie tu, na forum, ocenic zasadnosci wykonania wkladu w twoim przypadku.

      japanunieprzerywalempanieposle napisała:

      > czy wklad korzeniowo-koronowy jest niezbedny w przypadku zebow przeleczonych ka
      > nalowo ? czytam,z e jest wazny gdy korona jest zniczona ale co to znaczy ? czy
      > jesli wypelnienie bylo dosc rozlegle ale sciany byly ok to znaczy, ze wklad byl
      > uzyty niepotrzerbnie ?
      • annajustyna Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 21:42
        Chodzi o te sztyfty w kanly? To chyba powinno sie je zawsze dawac? Mojej Mamie wszytskie zeby bez tych sztyftow wczesniej czy pozniej sie lamaly i bylo po ptokach. A Ty, Mruwa, chyba piszesz o sytucji po zapaleniu miazgi, jesli zab nie obumarl?
        • mruwa9 Re: pytanie do ematek dentystek 11.09.12, 00:17
          zdecydowanie nie powinno sie ich stosowac rutynowo, a juz te metalowe srubki gotowe z pudelka w ogole powinny byc zakazane, bo to zbrodnia na zebach.
          Poza tym mieszasz rozne sytuacje , za dlugo by opowiadac, a ja chce juz isc spac.
          Wszelkie wklady , sztyfty i cwieki, fabryczne i indywidualne, oslabiaja strukture zeba Zawsze. daja retencje dla odbudowy, ktora czasem nie ma sie na czym innym trzymac, wiec czasem taki wklad jest nieunikniony. Zeby do zacementowac, trzeba najpierw przeleczyc zab kanalowo.Obowiazkowo.A wskazania do leczenia kanalowego to jeszcze inna bajka.
    • aandzia43 Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 21:57
      Na zdrowy chłopski rozum: jak zostały ściany zęba a środka nie ma, to jak wyobrażasz sobie szlifowanie zęba pod koronę (zakładam, że po wkładzie k-k ma być robiona protetyka), czyli, z grubsza, w stożek ścięty? Dziurę zeszlifujesz w stożek i wsadzisz na to koronę protetyczną?
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 22:01
        eee nie bedzie koron. byl zab przeleczony kanalowo z wypelnieniem dosc duzym ale sciany ok. pojawila sie prochnica i trzeba bylo rozwiercic zeba. po wstawnieniu wkladu itp widze, ze sciany byly cale czyli w jakim celu ten wklad ? duzo sie zarabia na wkladach ... ?
        • aandzia43 Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 22:24
          To na pewno wkład koronowo-korzeniowy? Nie ćwiek (sztyft) dokanałowy plus wypełnienie kompozytem? Miałaś wyciski (wkładanie łyżek z masą wyciskową do buzi) lub modelowanie wkładu a potem cementowanie wkładu na następnej wizycie? Czy pełno w zębie zrobiło ci się na jednej wizycie?
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 23:04
            na jednej wizycie. sztyft tytanowy
            • japanunieprzerywalempanieposle Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 23:11
              to chyba to samo np na stronie jednej z dentystek 'rekonstrukcja zęba na ćwieku (wkładzie koronowo-korzeniowym)'
              • annajustyna Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 23:17
                Ja masz scianki, to i tak nie powinnas miec robionego wypelnienia, chocby i z pelnej ceramiki, a inlay (taka jakby minikoronka, do ktorej tez sa konieczne odlewy). Do wypowiedzi powyzej: tak, mozliwe jest koronowanie bez sztyftu i bez czyszczenia korzeni. Jest to jednak trudniejsze i mozliwe tylko, gdy zab jest zywy.
              • aandzia43 Re: pytanie do ematek dentystek 10.09.12, 23:33
                Ćwiek i wkład koronowo-korzeniowy to dwie różne sprawy. Ćwiek wyciąga się gotowy z pudełka (różne wielkości i rodzaje) i cementuje w zębie, a potem robi się wypełnienie z kompozytu, czyli swojską plombę. I to wszystko na jednej wizycie przy pomocy materiałów dostępnych w każdym sklepie z zaopatrzeniem stomatologicznym. Wkład koronowo-korzeniowy natomiast, robi technik na podstawie wycisku (lub modelu z akrylowej substancji), który pobiera lekarz na jednej wizycie. Na następnej wizycie gotowy, będący odwzorowaniem warunków wewnątrz zęba, wkład (z metalu lub innych materiałów) jest cementowany w zębie pacjenta. Wkład k-k jest robiony dla konkretnego pacjenta. Potem, już z wkładem k-k w zębie, pobiera się następne wyciski, tym razem na koronę (akrylową, porcelanową na metalu lub całoceramiczną). Wyciski bierze technik, na ich podstawie robi koronę i na ostatniej wizycie lekarz cementuje koronę. I mamy śliczny, nowy, mocny ząbek.
                Ty najprawdopodobniej masz zrobione wypełnienie wzmocnione ćwiekiem dokanałowym (sztyftem). Ale kto wie, może jest jakaś inna, alternatywna nomenklatura. I wcale sobie nie żartuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka