marcelina4 Re: troje dzieci i pies... 19.09.12, 19:45 chciałaś być dobrą mamą i pieska wzięłaś, ale jak go teraz oddasz będziesz złą mamą, bo co takim postępowaniem przekażesz dzieciom? czego je nauczysz? dokładnie taki sam błąd popełniła moja znajoma, wzięła pieska, bo córka prosiła, błagała i obiecywała, że pieskiem będzie się zajmowała i wszystko było dobrze przez dwa miesiące. Pieska wzięli latem, więc ładna pogoda, spacery były miłe i przyjemne, ale jak przyszła jesienna plucha, to okazało się, że córce nie che się rano wstać i psa wyprowadzić, bo zimno, bo pada i wieje. Koleżanka twardo egzekwowała obowiązki psie, z tego powodu dochodziło do ciągłych utarczek z córką, z czasem pies stał się dla dziecka ciężarem i przykrym obowiązkiem, migała się od psa jak mogła, niestety pies został oddany, a może to i dobrze, bo trafił w dobre ręce,ale cała sytuacja była przykra i niepotrzebna. powinnaś porozmawiać z rodziną, postawić sprawę jasno, psa chcieli, to teraz muszą przyjąć na siebie obowiązki związane z psem, jeżeli nic z tego nie wyjdzie szukacie innego domu dla psa i kropka. Proste i uczciwe postawienie sprawy, innego wyjścia nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: troje dzieci i pies... 19.09.12, 20:24 nie rozumiem dlaczego traktujecie psa koleżanki naszej jak królika eksperymentalnego. Niezależnie od działań zycie napisze i tak swoj scenariusz i w sumie obowiązek spadnie na nią.... I co??? pokocha psa , czy moze poczucie obowiazku...jak cotygodniowe wycieranie kurzy.... Mam dwa psy i meża który zapierał się że z psem będzie wychodził rano....bo zaczyna prace o 10...ja o 7.30 i dojeżdżam dwoma autobusami... ale zal mi tych moich zwierzy gdy dostawały 5 minut na siku bo facet za póxno wstał....i wstaje o 5.30 by byc w lesie minimum 20 minut rano ( teraz już z latarką ) Nie jest to dla mnie cieżarem bo lubię te poranne spacery choć bóg mi świadkiem że czasem zwlec sie nie moge...Kocham moje zwierza i wzięłam je dla siebie. Rozumiem autorke...dlatego daj spokój z rozmowami, bo dobrze bedzie miesiąc , a potem wszystko wróci do normy...oddaj Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 OJP co za cyrk 19.09.12, 20:40 OJP co za cyrk tu niektóre panie prezentują... Okazuje się, że męża można zmienić jeśli jego wady zaczynają przewyższać zalety; można zmienić dzieciom kraj zamieszkania pozbawiając kolegów i znanego środowiska; można się pozbyć z życia toksycznych rodziców/teściów/szwagrów/pociotków; można zmienić dzieciom szkołę z uznanych przez rodziców za istotne powodów itd. i dzieci to zniosą, nie będą mieć dożywotniej traumy i będzie psiejsko-czarodziejsko, ale qrwa kobieta, która nie wyrabia i ma dosyć nie może oddać po kilku tygodniach młodego psa... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 20:46 po haśle,że trzeba wziąć urlop,opłacić opiekunkę,zmienić mieszkanie ze względu na chorego psa, a chorego rodzica umieścić w domu opieki nic mnie juz nie zdziwi w tym remacie. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 20:55 dobrze piszecie...podpisuje sie rencami i nogami.... "Dobroczynność jest prawdziwą maskaradą interesowności przebranej za altruizm." Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 21:01 Jasne, i wywalać pół pensji na psiego behawiorystę + treningi przez ładnych parę miesięcy i oczywiście ogarnąć to powinna matka niemowlaka w cudownie przyjaznym sezonie jesienno-zimowym. I przemeblować mieszkanie tak, żeby psu stworzyć przyjazna przestrzeń. Qrde zwierzę w domu nie jest za karę dla ludzi, ma sprawiać przyjemność i cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 21:08 No zwierze to członek rodziny.Niektóre forumki uważają,że nawet ważniejszy niż ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 21:11 Tris, to że męża można wymienić to ja rozumiem, bo człowiek podstępnym stworzeniem jest i swoje przywary umie ładnie ukryć. Nie rozumiem natomiast, jak dorosła kobieta może być pozbawiona wyobraźni, skoro jest wkurzona na sierść psa (trzeba było sobie łysego kupić) albo na obowiązki z nim związane. I tacy ludzie powalają mnie na łopatki bezmyślnością, bo w przypadku autorki może nie skończy się na wyrzuceniu psa z jadącego samochodu, ale w wielu przypadkach właśnie tak kończy się chwilowa zachcianka. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 21:16 wiadomosci.wp.pl/gid,14170009,kat,1342,title,Pies-to-nie-zabawka,galeria.html Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 21:18 Teraz przeszkadza jej bardziej, zwłaszcza, że to nie mąż ma realną perspektywę odkurzania 2x dziennie. Jej jedyna winą jest to, że chciała być fajna i uległa prośbom. Pewnie tez biedaczka wierzyła, że dzieci niezbędnie muszą mieć zwierzątko i że zrobi im to świetnie na psyche. Pomyliła się. Trudno. Nie ma powodu dla którego za swoją pomyłkę i złą ocenę sytuacji miałaby płacić następnych kilkanaście lat. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 22:01 Tylko, ze to ona jest pierdołą, która nie umie egzekwować obowiązków. To, że jest w domu z dzieckiem, nie oznacza przeistoczenia się w robota wielofunkcyjnego. A poza tym, odkurzanie 2xrazy dziennie, to już pod nerwicę podpada. A jak chciała być fajną mamą, to mogła dzieci na lody zabrać a nie im fundować pieska. Też mi dziecko truje ostatnio na temat chomika, najwidoczniej jestem wstrętną matką, bo kazałam wybić sobie to stworzenie z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 23:48 triss_merigold6 napisała: > Teraz przeszkadza jej bardziej, zwłaszcza, że to nie mąż ma realną pers > pektywę odkurzania 2x dziennie. > Jej jedyna winą jest to, że chciała być fajna i uległa prośbom. Pewnie tez bied > aczka wierzyła, że dzieci niezbędnie muszą mieć zwierzątko i że zrobi im to świ > etnie na psyche. Pomyliła się. Trudno. Nie ma powodu dla którego za swoją pomył > kę i złą ocenę sytuacji miałaby płacić następnych kilkanaście lat. Jest powod dala psu dom dzieciom przyjaciela,za tak powazne decyzje trzeba placic nawet kilkanascie lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 23:43 > po haśle,że trzeba wziąć urlop,opłacić opiekunkę,zmienić mieszkanie ze względu > na chorego psa, Wspomnienie tamtego wątku nieodmiennie bawi mnie do łez. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: OJP co za cyrk 19.09.12, 22:05 serio tris dorośnij ! zdejmij papmersa z głowy oddychaj świeżym dorosłym powietrzem i przyswajaj sobie następujące treści : babe w psa wpędził mąż i dzieciaki ! a te dzieciaki i mąż to nie są jakieś królewiątka i król na tronie żeby nie mógł babie pomóc ! ona chce psa wywalić bo jej przeszkadza OPIEKA nad psem ! i zamiast psa wywalać trzeba zacząć WYMAGAĆ od pana króla pomocy w domu ! skoro się wzieło po prośbie pana króla żywe stworzenie do domu to niech się pan król nim zajmie ! no bo na bank obiecywał, że zajmować się będzie. i jeśli nie widzisz absolutnie niczego złego w tym, że pan mąz szanowny król zlał babę ciepłym moczem ( to tak żebyś poczuła się pewniej bo ostatnio to ty tylko o fekaliach ) no to sory gregory ale coś tobą nie tak... no poza tym, że znów starasz się wypłynąc na wierzch foruma ( bo cię dawno zlali ) a że teraz nie masz czym błyskać bo się stałaś stołówką dla dzieciaka to co możesz dać w zamian? no to się puszysz w tematach potocznie forumowo zwanych "popularnych" a wiadomo, że jak się powie " o ty ! dla ciebie pies wazniejszy niż dziecko" dodasz do tego słynne traumy no to niemazmiłuj sukces na forum gwarantowany ! nisko żeś upadła... no ale przynajmniej z Rosy zlazłaś i szukasz sobie nowego targetu forumowego... Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: troje dzieci i pies... 19.09.12, 20:51 ohaw napisała: może ktoś zechce spojrzeć na moją sytuację z boku bo ja nie wiem co zrobić: Witam, No, spojrzałam. I chyba musisz tego psa pokochać, innej opcji nie ma. Jesteś, jak rozumiem, przegłosowana. Mąż i dzieci nie pozwolą ci oddać/sprzedać psa, bo go kochają, tak? Bałagan i kłaki nie przeszkadzają dzieciom i mężom(zazwyczaj), więc twoje argumenty będą dla nich irracjonalne. Męczy cię psisko, to pogoń do roboty rodzinkę. Zacznij od jutra. Dzisiaj przemyśl, co kto ma robić i czy potrzebują jakiejś dodatkowej zachęty, bata, czy dobrego słowa;-P Na każdego działa coś innego. Ty znasz ich lepiej. Dasz sobie radę, jesteś matką trójki dzieci. I przywódczynią stada, "królową od miski", czy co tam innego - dla psa. Powodzenia. Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: troje dzieci i pies... 19.09.12, 20:58 przestań wyprowadzać psa...niech kupy walają sie po mieszkaniu, nie sprzątaj pogryzionych rzeczy niech zobaczą straty, siki można przeskoczyć....kochaj...a sami go wywala ..jesli do tego czasu nie zwariujesz.... powodzenia (tylko gdzie w tym wszystkim jest ten pies ) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: troje dzieci i pies... 19.09.12, 21:04 I w tym wszystkim raczkujące niemowlę. Cudnie. Rozumiem nawet, że tym, którzy niedawno z czworaków wyszli niewiele przeszkadza, jak dziadowie żyli w jednej izbie z ósemką drobiazgu, kurami i kozą to sierść i fekalia to drobiazg. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: troje dzieci i pies... 20.09.12, 11:56 nie oddawaj psa, tylko zagon dzieci do pracy nad nim i do opieki. To jest nie tylko frajda ale i nauka na cale zycie- ze jak sie kogos kocha to trzeba sie tez nim zajmowac, opiekowac i sie jest za ta osobe (czy zwierzaka) odpowiedzialnym. Milosc to nie tylko frajda i przyjemnosci ale i obowiazki. Wlasnie dlatego wielu psychologow poleca wychowywac dziecko w domu ze zwierzeciem- bo tego one wlasnie ucza. Pod warunkiem ze sie zwierzaka traktuje jak jednego z domownikow a nie zabawke ktora mozna wywalic jak sie znudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: troje dzieci i pies... 20.09.12, 11:59 aha, pies gryzie i niszczy bo sie nudzi- kupcie mu gumowe zabawki do gryzienia, i najlepiej niech dzieciaki z nim duzo po dworze biegaja. A co do siersci- to nie ma na to rady, trzeba dokladnie czesac (oczywiscie specjalna szczotka) - i to tez jest przyjemne, na spacerze mozna to robic. A psa nauczyc zeby spal w swoim poslaniu- wtedy nie bedzie tej siersci zostawial na meblach (lozka, kanapy, itd). Odpowiedz Link Zgłoś