Dodaj do ulubionych

zabobony dotyczące dzieci

21.09.12, 12:17
wierzycie?przykład kokardka CZERWONA często z medalikiem w wózku..ma chronić przed urokami rzucanymi przez ludzi.Ja tego nie miałam.Moja mama o to ze mną walczyła nie dałam sięsmilei nic..nikt na małą uroku nie rzuciłsmileznowu moja teściowa pochodząca z Sosnowca o żadnych kokardkach na urok nie słyszała..dodam że pochodzę z zachodniej Polski.Spotkałyście się z czymś takim?
Obserwuj wątek
    • bez_gwarancji Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 12:21
      Kraków - raczej czysto pod względem zabobonów, nikt mojemu niczego nie próbował wiązać ani wkładać. A chyba bym ugryzła za jakąkolwiek próbęwink
      • kobitkafeministka Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 12:29
        ja nie wiem czy to tylko tu tak wygląda chociaż coraz rzedziej to widuję..Strach w oczach mojej matki ,,a co zrobisz jak Ci ją ktoś zauroczy?,,cokolwiek to znaczy bo pozniej trzeba ten urok zdjąć.Matko!!





        j
    • mw144 Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 13:25
      Kokardki to niektórzy nawet na kwiatkach wiążąwink
      A co do zabobonów dotyczących dzieci najbardziej mi się podoba ten, że z małym dzieckiem do dnia chrztu nie można wychodzić na dwór, bo go diabeł opęta. No i niemowlakowi nie można pokazywać lustra, bo może zobaczeć szatana.
      • premeda Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 13:51
        JA wiem, że wszyscy się śmieją ale moja mama ma taką znajomą ona sama z daleka krzyczy, że obejrzy nowego habazia tylko wtedy gdy coś czerwonego będzie miał wink Mama nawet ją przetestowała i faktycznie kwiatek zdechł. A tak normalnie to fajna sympatyczna kobita.
    • thegimel Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 13:27
      Mnie do czerwonej kokardki namawiała gorąco sąsiadka "bo ludzie mają różne spojrzenia".
      Najbardziej mnie rozwala przypinanie w ten sposób medalika właśnie. Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.
      • kobitkafeministka Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 13:38
        thegimel napisała:

        > Mnie do czerwonej kokardki namawiała gorąco sąsiadka "bo ludzie mają różne spoj
        > rzenia".
        > Najbardziej mnie rozwala przypinanie w ten sposób medalika właśnie. Panu Bogu ś
        > wieczkę i diabłu ogarek.


        spojrzenia ludzi no właśnie.A co do chrztu i nie wychodzenia na dwór to moja by nie mogła przez 3 lata swojego życia wyjść bo nie chrzczona i nie bedzie chyba że sama zechce.To następny punkt zapalny.Ludzie nie rozumieją-''a jak umrze?nie pojdzie do nieba''słyszę.tragedia
    • beataj1 Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 13:50
      O właśnie na innym forum chwaliłam się moją kokardką smile Oczywiście kokardka założona dla jaj.
      wygląda tak:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/if/gh/pjx5/kiaJ0Wm4VzMvscbRaB.jpg
      Ja kokardki nie mam ale dziecko chronione globalnie. Mam przy wózku laleczkę voodoo (chroni od zombie), oko proroka (chroni od promocji muzułmanów) , przypinkę z Kemitem (chroni przed - nie wiem przed czym ale na pewno przed czymś chroni), przypinkę z napisem "vitejte" bo kocham cześków.
      Nikt i nic mi nie zagrozi...
      • totorotot Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 16:23
        Kermit chroni żeby sie zaby w brzuchu nie zalegly jak dziecko sie napije kranowki i zeby nie wyroslo mu drzewo jak polknie pestke

        w starszym wieku chroni tez na podobnej zasadzie przed ciaza
        • jowita771 Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 09:19
          > w starszym wieku chroni tez na podobnej zasadzie przed ciaza

          Jak córki wejdą w wiek dojrzewania, to zakupię dwóch Kermitów i za próg bez takiego nie wypuszczę.
    • anorektycznazdzira Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 19:31
      Ja sama jestem czarownicą, to kokardka niepotrzebna... suspicious
    • anika772 Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 19:46
      Poradę odnośnie czerwonej kokardki dostałam kiedyś od znajomej katechetki. Zdziwiłam się, nie powiem. Ona potem stwierdziła że skoro wózek czerwony, to kokardki nie trzebasmile
    • zuwka Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 22:14
      ja po długim dość i wyczerpującym lezeniu w szpitalu po porodzie, zastałam na kołysce czerwoną kokardę zawiązaną przez jedną z cioć. Od razu "komisyjnie" odwiązałam ją, i uprzejmie oświadczyłam, że ja się w takie bzdury nie bawię.
      Ciocia dziecka przed porodem rozmawiała ze mną nie raz na ten temat, i znała moje zdanie. Mimo wszystko postawiła na swoim. Zatem nie była zaskoczona moją reakcją.
      Poza tym nie chcieli chyba mnie drażnić po ciężkim okresie szpitalnym smile
      od tej pory nikt mi już nie próbował wciskać zabobonów. Akcja skuteczna zatem
    • bea.bea Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 22:28
      nie wierzę w zaboony i nie polecam opiywania ich tutaj, bo wiele pań straci wiaręsmile
    • best_bej Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 22:36
      przed chrztem nie wolno: obcinać dziecku włosów i jeździć z nim w żadną podróżsmile
      nam ludzi którzy naprawdę w to wierząsmile
      • sokhna Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 23:22
        Biorac pod uwage fakt, ze dziecka nigdy nie ochrzcze to ladnie zarosnie za pare lat big_grin
    • mama_gromadki Re: zabobony dotyczące dzieci 21.09.12, 23:55
      Wszystkie te wymienione zabobony znam i nie robiły na mnie wrażenia, ale padłam gdy po urodzeniu czwartej pociechy mając 40tkę na karku "napadła na mnie sąsiadka z krzykiem" co ja to wyrabiam, że dziecko (wtedy jeszcze niemowę) spać w nocy przeze mnie nie będzie bo ja prania nie schowałam do domu przed ZACHODEM SŁOŃCA smile))) Tego nie znałam. Baba przyleciała do mnie z takim krzykiem do domu smile
      • czarnaalineczka Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 00:01
        oł jeeeee big_grin
      • mamameg Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 08:34
        co ja to wyrabiam, że dziecko (wtedy jeszcze niemowę) spać w n
        > ocy przeze mnie nie będzie bo ja prania nie schowałam do domu przed ZACHODEM SŁ
        > OŃCA smile)))

        A ja myślałam, że to przez karmienie piersią się skubany tak często budził a to pranie trzeba było chowaćsmile)))
    • varna771 Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 00:05
      mieszkam w Wielkopolsce i owszem widuje w wózkach medaliki z czerwonymi kokardkamismile
    • yenna_m Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 00:11
      uwielbiam takie zabobony smile
      i kokardkę miałam, i na wszelki wypadek uroki odczyniałam tongue_out
      zaszkodzić nie zaszkodziło, kto wie - może pomogło? wink
      tegoniewienikt wink
    • twoj_aniol_stroz Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 00:13
      Zabobony mocno żywe u mojej teściowej:
      czerwona kokardka jak najbardziej
      nie wolno pokazywać dziecku jego odbicia w lustrze, bo będzie miało ciężką mowę (cokolwiek to znaczy)
      Sąsiadka natomiast podchodząc do dziecka w wózku zawsze mówiła: tfu tfu tfu ale brzydal - i to ponoć był komplement big_grin
      • nangaparbat3 Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 09:47
        Mialam waziutka czerwoną wstążeczkę, zawiazana z boku wózka, weselej było (powiedziala mi siostra, osoba skrajnie racjonalna, niewierząca i bardzo wykształcona - swojej corce też wiazala). Od razu znalazlam odpowiednią - i gotowe.
        Troche sie dziwię że namawianie do wiazania wstążeczki budzi w niektorych z Was tak silny opór i nawet gniew - zawiazana półżartem leciutko poprawia nastrój, samo popatrzenie na cos czerwonego ozywia (moze sobie zawiaże na torebce, kto wie, szara zima idzie....)
        Zdarzyla nam się też taka przygoda - w parku (corka miała jakiś miesiąc, gora dwa) spotkalam starą Cygankę, taką co wróży, a mnie znała od dziecka. Podeszlam się przywitać, zawsze byla bardzo miła, tym razem zajrzała do wózka i zaczela wrzeszczeć: Oj, jaka brzydka, oja jakie paskudne dziecko, tfu tfu tfu, co za paskudna dziewczynka!
        Oniemialam, szczęściem siotra szepnela mi do ucha, ze to tak żeby nie zauroczyc. Acha.
        Ktoś wyzej dworowal sobie z przesądu, ze jak dziecko pestkę połknie, to drzewo wyrośnie. No nie wyrośnie. ale moja mama, pediatra, widziała chlopczyka, ktoremu w nosie zaczęla rosnąć fasola - zielony ped z listkami.
        • elske Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 10:23
          Kiedyś przyszedł do mojej siostry kolega z pytaniem, jak odczynia się uroki nad dzieckiem . Siostra zaczęła się śmiać i mówi : przecież ty nie wierzysz w takie rzeczy. No nie wierzył , ale dziecko cały czas niespokojne, płacze, lekarz nie potrafi pomóc , a on i zona sa juz zmęczenie nieprzespanymi nocami . Wymyślili więc , że może ktoś im dziecko zauroczył , to na wszelki wypadek uroki odprawią . Zaszkodzić, nie zaszkodzi, a może pomocne będzie ( w myśl powiedzenia : tonący brzytwy się chwyta). Siostra poszła na konsultacje do mamy (mama zna sporo wierzeń ludowych , taka trochę czarownica która umarli odwiedzają , za to do babci przychodzili wszyscy na wsi w Andrzejki, zeby babcia wosk odczytała). Mama dała wskazówki co i jak, siostra przekazała dalej. Kolega z żona uroki nad dzieckiem odczynił, dziecko sie uspokoiło. Kolega z żona w zabobony nie wierzą , ale te odczynianie uroków ze śmiechem wspominają.
          Taka historyjka odnosnie odczyniania uroków i zabobonów. Ja w zabobony nie wierzę , za to wierze w moje przeczucia . A mąż twierdzi , że mój humr ma odzwierciedlenie w pogodzie i jesli chce w weekend na ryby iść i mieć ładną pogode, najpierw musi sie postarać, żeby żona dobry humor miała big_grin. A kiedy pogoda sie psuje , dzwoni do mnie i pyta dlaczego się denerwuję tongue_out.
          • anyx27 Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 10:48
            Czerwona kokardka.. Zawsze się z tego śmiałam, na co słyszałam, że jak urodzę dziecko, to też zawiążę. Nie zawiązałam - nie widzę potrzeby. Od teściowej usłyszałam tez, że jak dziecko leży, to nie można siedzieć z tyłu jego głowy tak, żeby patrzyło "do góry nogami", bo mu się oczy wywrócą (???) big_grin Oczywiście też zakaz noszenia łancuszków w ciąży.
        • atowlasnieja Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 16:24
          mnie irytowało namawianie na kokardę z medalikiem bo autorem tych tekstów była moja teściowa która strasznie się piekli za nieobecność na niedzielnej mszy. Tak wielka pani katoliczka a odczynia gusła (z których kokardka jest naprawdę najlżejsza i najbardziej znana).
    • best_bej Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 15:19
      I jeszcze podawanie do chrztu przez kobietę będącą w ciąży!
      Koleżanka miała taką sytuację- okazało się ze przyszła matka chrzestna jej dziecka jest w ciąży. To już wg jej rodziny dyskwalifikowało ją do podawania do chrztu, bo chrzczone dziecko będzie miało potem problemy z mową i w ogóle będzie od tego upośledzone, a na wsi to niejeden taki przypadek już był. Baby normalnie w histerię wpadły i płakały.
      Koleżanka poszła więc do księdza dopytać się jak to jest, ten pośmiał się i dał swoje błogosławieństwo, ale to rodziny nie przekonało- bo dla pieniędzy to on wszystko powie!
      Rodzina zamiast ciężarnej zaproponowała mnie, zupełnie nie przeszkadzał im fakt że ja nie mogę podawać bo ani u komunii ani u spowiedzi nigdy nie byłam,i w ogóle nie jestem katoliczką, przecież nie muszę się księdzu przyznawaćsmile
      dodam że to wyżej wymieniona rodzina bardzo naciskała na chrzest, bo jak to tak bez chrztusmile
      • anyx27 Re: zabobony dotyczące dzieci 22.09.12, 16:07
        best_bej napisała:

        > I jeszcze podawanie do chrztu przez kobietę będącą w ciąży!

        O to to! też słyszałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka