Przepraszam jeśli już był taki wątek... ale jestem tu nowa

Mam problem ze swoją 4 miesięczną córeczką Emilką. Mała nie potrafi sama zasypiać, może wymagam za dużo ale staram sie z nią "ćwiczyć" zasypianie, więc gdy widze że jest bardzo śpiaca ide ją włożyć do łóżeczka problem w tym... że ledwo włożona do łóżeczka, rozbudza się tak jak by przespała ze 3h i zaczyna sie bawić... Niestety jedyny skuteczny sposób to usypianie na rękach... ale i tak po drugim podejsciu tzn odłożeniu do łóżeczka już śpiacej dzidzi to sukces... problem w tym że jest coraz cięższa aż boje sie pomysleć co będzie później... miał może ktoś taki problem ??? z góry dziekuje za odpowiedzi i rady pozdrawiam...