krejzimama
27.09.12, 09:43
Dwu, trzyletnie dziecko emamy ze śpiewem na ustach zdobywa szczyty górskie i jest to oczywiscie jego pasja.
Czy potem jest jakiś postęp? Sześcilatki to wbiegają na Rysy? Dziesięciolatki w sandałkach pomykają na Mount Blanc w przerwach pomiędzy jazdą konna, kursem kreatywnego malowania farbkami oraz czytaniem Prousta?
"...W wolnym kraju wolno pogardzać każdą religią i przedmiotami religijnej czci."
/ prof. Jan Hartman /