Dodaj do ulubionych

Wariaci na wesoło.

05.10.12, 21:26
Macie w sobie magnes przyciągający wariatów, dziwolągów itp?
Siedzicie w pustym autobusie/tramwaju/poczekalni wchodzi taki lekko podejrzany typ i już wiecie, że na pewno usiądzie obok was i będzie chciał z wami podzielić się życiowymi spostrzeżeniami?
ja mam czasem wrażenie, że nad moją głową zapala się wielki czerwony wykrzyknik dokładnie w tym momencie,w którym taki lekko nie do końca normalny człowiek wchodzi do pomieszczenia ew. pojazdu. No i nie ma zmiłuj i na pewno usiądzie obok mnie i zechce jeszcze ze mną pogaworzyć. chyba ten wykrzyknik go na mnie naprowadza. taki wewnętrzno-zewnętrzny gps.
Ostatnio przysiadł się student,który mając na uszach słuchawki podrygiwał w rytm muzyki i mrugał do mnie "zachęcająco" puszczając oko i zadzierając usteczka w dziubek.
Mam na swoim koncie "podrywów" też starszego pana,który dostrzegł mnie na samym szarym końcu autobusu i przedzierał się w moją stronę przez wspólpasażerów . a jak już dotarł do mnie to mi powiedział "dała by się pani zaprosić na winko " i tu wyjmuje kartonik z winkiem big_grin
Z trudem panu odmówiłam " ależ nie ma nawet 17" na co pan mi odpowiada " gdzieś na świecie jest już 17 " big_grin
wszystkie babcie co to szukaja towarzystwa też lgną do mnie. i jak waśniewska mieszkała w krakowie to zostałam silą wciągnięta do dyskusji na jej temat na przystanku tramwajowym.
a potem waśniewską widziałam w tramwaju big_grin przy rurze smile

No to ... ma ktoś jeszcze ten wykrzyknik nad głową?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:31
      ja mam smile
      Jechalam 304 do pracy ,tłum jak cholera,ale znalazlam miejsce siedzące.Naprzeciwko poczciwy staruszek patrzy sie na mnie i usmiecha.Odzwajemniłam uśmiech.A on wyciaga czekolade zza pazuchy i mi daję-to dla pani!!
      A ja speszona podziekowalam i powiedziałam,że coreczka sie ucieszy...
      Ale w tramwaju/autobusie staram sie czytac zalegle lektury,więc wtedy nikt mnie nie zaczepia.
      Na osiedlu -jak zaczepiaja mnie żule ,aby wyzebrac jakies grosze-odzywam się do nich po angielsku,albo po francusku..smile i mam spokój tongue_out
      • sadosia75 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:34
        Książki nie działają wink
        Jadę 14 czytam książkę. obok siedzi jakiś starszy pan. przewracam na drugą stronę a pan do mnie " chwila ja jeszcze nie skończyłem czytać"
        musiałam wysiąśc w połowie drogi bo nie mogłam uspokoić ataku śmiechu big_grin
        • viviene12 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:55
          sadosia75 napisała:

          > Książki nie działają wink
          > Jadę 14 czytam książkę. obok siedzi jakiś starszy pan. przewracam na drugą stro
          > nę a pan do mnie " chwila ja jeszcze nie skończyłem czytać"

          Cudnesmile

    • thegimel Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:35
      Kumpela ma. Może dlatego, że ma 180 wzrostu i ogólnie efektowna jest. Dosiadali się do niej ocieracze, jakiś koleś na siedzeniu obok zaczął się masturbować. Na szczęście jest pyskata i riposta wujka Staszka nie jest jej obca, więc raczej szybko się odczepiają.
    • antyideal Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:44
      sadosia75 napisała:

      > Ostatnio przysiadł się student,który mając na uszach słuchawki podrygiwał w ryt
      > m muzyki i mrugał do mnie "zachęcająco" puszczając oko i zadzierając usteczka w
      > dziubek.

      Wyobraziłam to sobie, zwłaszcza te usteczka big_grin
    • zuwka Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:47
      no ja coś w sobie mam jednak, bo przez ostatnie kilkanaście lat miałam sporo dziwnych sytuacji:
      - zostałam dwukrotnie znienacka złapana za cipkę (za przeproszeniem) na ulicy . Raz przez osobę chorą psychicznie, kiedy wracałam ze szkoły, drugi raz przez jakiegoś wyrostka, kiedy niosłam dwie siaty i miałam zajęte ręce (obie sytuacje w liceum)
      - raz szłam do koleżanki i zaczepił mnie koleś w samochodzie, pytając o drogę. Ja wtedy młoda i durna (podstawówka) nie zauważyłam, że wali sobie konia w tym czasie. Dopiero jak nie zareagowałam zapytał wprost "ładnego mam fiutka?" uciekałam gdzie pieprz rośnie. Do stróżówki pobliskiej fabryki
      - kiedy dostałam pierwszą pracę, w autobusie ZTM koleś uszczypnął mnie w pośladek. Ja siedziałam przy oknie, on przy brzegu. Uszczypnął mnie kiedy przechodziłam do wyjścia (żałuję, że nie przywaliłam mu w łeb torbą wtedy)
      - we wczesnej podstawówce chodziłam na zajęcia tańca towarzyskiego. Mniej więcej co drugi tydzień spotykałam kolesia, mocno wiekowego, który stał sobie ze spodniami opuszczonymi do kolan i cieszył się, że młode dziewczynki peszą się na jego widok. Powiedziałam mamie, ale nie udało się nam upolować go wspólnie sad

      dodam, że nie ubieram się jakoś wyzywająco. Raczej stonowanie. Nie wiem co ze mną jest, że przyciągam zboków.
      • jowita771 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:23
        Jak byłam młodsza, koło dwudziestki, zdarzyło mi się raz w pociągu, jeszcze pociąg nie ruszył, naprzeciwko mnie usiadł facet. Strategiczne miejsce miał przykryte kurtką, ale widać była, że się masturbuje. Zaczęłam się na gościa patrzeć dość wrednie, aż się speszył i poszedł. A raz w autobusie miejskim chłopak stanął koło mnie dość blisko, chociaż było dużo wolnego miejsca, i zaczął dotykać mojego uda. Nie tak wprost, tylko niby mimochodem wierzchem dłoni się ocierał. Też się zaczęłam gapić i zdejmować rękawiczkę, żeby my sypnąć w pysk, ale zorientował się, że się na to zanosi i się zmył.
        Miałam też sąsiada młodszego o parę lat, który dziewczynom pokazywał przyrodzenie. Wszystkie sąsiadki miały wątpliwą przyjemność oglądać wiele razy, ja i kumpela tylko raz, bo zamiast się speszyć, zaczęłyśmy się gapić i głośno domagać mikroskopu. Więcej nam nie pokazał, ale my nie raz jeszcze zagadywałyśmy go na temat mikroskopu. Omijał nas potem szerokim łukiem.
        A kiedyś w autobusie widziałam taką akcję: dziewczyna chciała wysiąść ostatnimi drzwiami, a na końcu autobusu siedziało z pięciu młodych chłopaków. Któryś klepnął ją w tyłek, a ona dała w pysk pierwszemu z brzegu. Powiedział, że ała i to nie on, ale przeprosił. Reszta niby rechotała, ale widać było po minach, że stracili rezon.
        • zuwka Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:34
          no widzisz? a ja w nastolęctwie i dzieciństwie nie byłam taka cwama. Teraz na te wszystkie sytuacje zareagowałabym zgoła inaczej.
          Nie każdy w wieku 10 - 19 lat ma powszechnie do czynienia z przyrodzeniem męskim. Nie mówiąc już o "wrednym patrzeniu", "daniu w pysk" i ciętej ripoście wuja Staszka na widok tegoż przyrodzenia
          • jowita771 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:41
            Toż ja się bałam! Ale jednocześnie byłam wściekła, bo nerwus jestem.
    • gato.domestico Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 21:52
      na babcie mam sposób...nie odzywam sie tylko przytakuje big_grin a potem kiedy nastepuje pytanie...mówie cos po angielsku ze nie rozumiem i np jak dojechac gdzies tam big_grinDDD babcie sie pesza smile i jest spokój
    • monia111175 sadosia 05.10.12, 21:56

      mam to samo, hehehe
      dokłądnie tak jak piszesz,często jak wracałam z pracy-a pracowałam w Katowicach,miasta0dworca ćpunów--to tacy oczywiscie gdzie siadali,koło mnietongue_out
      ale wiesz co,spojrzałam na twój nick?rocznik????
      może to rocznik przyciaga takich osobnbikówsmile
      aaaaa ja jeszcze zawsze miałam''powodzenie''u pijaków i starych kawalerówtongue_out
      uffff
    • yenna_m Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:03
      tym studentem to ja byłam sadosiu wink

      czy miewam takie przygody? no zdarzało się smile
    • echtom Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:12
      Pan z winkiem uroczy smile
      • viviene12 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:15
        echtom napisała:

        > Pan z winkiem uroczy smile
        >
        Pan_Czytelnik tez niezlysmile
        Wyobraz sobie, ze spotkalabys ich rownoczesnie - moglibyscie urzadzic sobie kacik literacki przy winku
    • naomi19 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:22
      Mój chłop to się dziwi ilekroć razem wychodzimy. Zawsze musi się coś wydarzyć. Mam tak w sklepach, ludzie mnie zaczepiają. Ostatnio starszy pan zatrzymał mnie w Auchan i szepnął na uszko: jest niezła promocja parówek, weźmie pani jedną paczkę, to drugą berze pani za 1gr!
      Albo innym razem, ktoś mi wyrywa gazetkę z rąk, przegląda i uprzejmie dziękuje uśmiechając się. Oj różne rzeczy się dzieją, ale wiele osób twierdzi, że przyciągam świrusków, dziś zagadał do mnie w Biedronce pan, bardzo zagubiony przy bułkach, nie wiedział jak je wyciągnąć, strasznie się śmiał i miał niezły ubaw, że bułek nie potrafi wyciągnąć. Zapytał mnie, pokazałam mu i smialiśmy się razem wink
      Dawno temu w autobusie, jakich chłopak bawił się moimi włosami, stwierdził, że są takie ładne, że musi, to już było za wiele, przesiadłam się. W tym samym autobusie zawsze, powtarzam zawsze siadała obok mnie taka starsza kobieta, która całą drogę (a autobus jechał 75min) gadała do siebie, wymachiwała rękoma, mówiła masę przekleństw. Nie wiedziałam, czemu siada zawsze koło mnie, kiedyś usiadła, a ja bezczelnie się przesiadam, bo uznałam, że tego dnia nie dam rady, a ona... wstała za mną i usiadła obok mnie!!!
      • jowita771 Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 22:25
        > masę przekleństw. Nie wiedziałam, czemu siada zawsze koło mnie, kiedyś usiadła
        > , a ja bezczelnie się przesiadam, bo uznałam, że tego dnia nie dam rady, a ona.
        > .. wstała za mną i usiadła obok mnie!!!

        O w mordę! Lubi Cię chyba.
    • pruszynkaaa Re: Wariaci na wesoło. 05.10.12, 23:22
      Ja ma wrażenie, że mam na czole wypisane "informacja". Masa ludzi stoi na przystanku, ale to tylko mnie wypytują "jak dojechać..." albo "gdzie można kupić..." czasami to aż śmieszne jest smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka