Dodaj do ulubionych

Koty mnie lubia

09.10.12, 20:30
Koty mnie lubia, a ja nie wiem zani za co, ani po co :o Cale zycie tak mialam, moze mi ktos jakas teorie przedstawi? Jeden sie we mnie "zakochal" w zeszlym tygodniu, codziennie przylazil ogladac jak parkuje pod domem i przyglada mi sie z mojej werandy przez okno wieczorami, a teraz wlazl do domu i musze go sama wyprowadzic, bo Mlodej nie daje sie podejsc (do mnie sam przyszedl na glaskanie i lizanie rak).
Kot jest sasiadow, nie ze wyrzucam bezdomnego na mroz smile
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 20:31
      No widocznie nadajesz się na spłacacza rat kredytu i masz w sobie coś co powinien mieć profesjonalny wykładacz kociego jedzenia.
      Jednym słowem w dwóch słowach : same zalety !
      • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 20:39
        No nie do wiary! Wywalilam kota na dwor, a zanim zdazylam wejsc do domu to on juz tam byl! Mimo Mlodej stojacej na strazy (wzial i sie przeslizgnal, spryciarz).
        I w dodatku zarty jest, wciagnal starego chipsa paprykowego z podlogi (nie, nie odkurzalam jeszcze po weekendzie).
        • sadosia75 Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 20:43
          Pogódź się z tym, że od czasu do czasu wpadnie do was żeby sprawdzić czy sobie bez kociarstwa dajecie radę wink
          • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 20:50
            Ja sie boje ze mu sie spodoba i zacznie kumpli sprowadzac. Pierwszy rok po zakupie domu nie moglam drzwi na werande otwierac, bo mi koty do domu wlazily i potem trzeba bylo przed wyjsciem sprawdzac czy jakis sie gdzies nie schowal. To sie do watku "czego nie robic" nadaje: nie nalezy zostawiac otwartych drzwi na werande bez nadzoru, albo przed wyjsciem z domu sprawdzac ile jest w nim kotow. Raz zamknelismy (z niewiedzy) dwa, schowaly sie w piwnicy, na szczescie sikac im sie nie chcialo...
            • sadosia75 Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 20:54
              Znajomi kupili piękny dom na działce oddalonej od ludzi ok. 5 km.
              Mieli też pięknego ONka a dla ONka w ogrodzie buda co by sobie mógł pies wybierać gdzie chce spać. Buda kosztowała majątek ( dwie komory, ogrzewana, z otwieranym dachem, no cuda cudeńka ) po jakimś miesiącu pies nie wchodzi do budy. a tam żyje sobie kot. ich sąsiada kot. a razem z nim jego nowa dziewczyna...
              kota wykastrowali na współę z sąsiadem, dziewczyna się ostała u znajomych, pies wrócił do budy a znajomi teraz boją się tam zaglądać bo nigdy nie wiadomo wink
              Więc jak widzisz nie jesteś jedyną kocią ofiarą. ciesz się, ze cię nie eksmitowali big_grin
              • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 21:09
                No i wiadomo skad sie biora pogloski ze koty wredne sa wink

                Umowilismy sie z kotem ze po "Bones" idzie do domu, a w kazdym razie na dwor i ze bedzie uwazal przechodzac przez jezdnie (mieszka po drugiej stronie ulicy). Teraz znalazl sobie koralika Mlodszej i sie nim bawi.
            • echtom Re: Koty mnie lubia 21.10.12, 13:05
              To masz na myśli?

              fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/487444_467433466635346_1911355633_n.jpg
    • czarnaalineczka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 21:11
      ja mojego znalazlam w lozku po imprezie tongue_out
      • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 21:17
        Ten nie jest i nie bedzie moj, jest sasiadow i musialabym sie wyprowadzic z takim kradzionym czworonogiem big_grin
        • czarnaalineczka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 21:20
          to kot decyduje czyj jest a raczej kogo uznaje za personel
          • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 21:25
            Nie ze mna te numery.
            Jeszcze tylko Mentaliste sobie obejrzymy i won!
            • dorcia1234 Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 21:58
              a może on się boi wracać do domu tak późno i po ciemku? zadzwoń po sąsiada albo odprowadź kocinkę do domu. I wytłumacz koniecznie, ze to ty przebrzydła zatrzymałaś stwora u siebie wbrew jego woli smile
              • eliszka25 Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 22:07
                no to niezly agent z tego kota smile.

                mnie tez koty lubia. przylaza sie do mnie lasic nawet obce czasem, a jak pojde do kogos, kto ma kota, to kot na 100 % po krotkim zastanowieniu sprobuje usadowic mi sie na kolanach albo chociaz poocierac o nogi. ja tez lubie koty, problem polega "tylko" na tym, ze mam alergie na kocia siersc i po zbyt bliskim kontakcie zasickaja mi sie oskrzela i trace zdolnosc oddychania. kurde, a moze wszystkie koty z okolicy zgadaly sie i chca mnie zamordowac?
                • eliszka25 Re: Koty mnie lubia 09.10.12, 22:08
                  zaciskaja mi sie oskrzela mialo byc smile
    • princy-mincy Re: Koty mnie lubia 10.10.12, 09:11
      mnie tez koty lubia choc nigdy nie zabiegalam o ich towarzystwo
      jednego przywiozlam ze stolicy do mojego obecnego domu (przez 3 mce codziennie mi sie rozplaszczal na szybie okiennej gdy wracalam do mieszkania w stolicy po pracy) nie mialam sumienia jej wywalac, zostawala wiec u mnie a ze zima sie zblizala to zabralam futro ze soba po wyprowadzce z Warszawy

      kiedys siostra wziela na 3 tygodnie kotke kolezanki, ktora musiala wyjechac zagranice
      siostra kotke karmila, czyscila jej kuwete a kotka ani na nia nie spojrzala natomiast uwielbiala spac na moich kolanach i przychodzila sie tylko do mnie miziac

      kotka sasiadow tez nie da sie nikomu obcemu dotknac a do mnie przylazi i razem z moimi kotami spi na fotelu obok mojego biurka, gdy pracuje (mam biuro w domu)

    • czarnaalineczka Re: Koty mnie lubia 10.10.12, 13:20
      i z kim kot spal ? tongue_out
      • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 20.10.12, 23:56
        Nie wiem z kim kot spi, bo spi u siebie w domu. Dzis znow przylazl i Mloda postuluje zeby mu dac tunczyka w oleju (z puszki, tylko takiego mamy), bo wyglada na glodnego i wylizuje nam okruszki spod stolu (dorsz w pomidorach byl na obiad, jest resztka jesli to lepsze od tunczyka).
        Ktos mi szybko powie czy taki tunczyk lub dorsz kotu nie zaszkodzi?
        • czarnaalineczka Re: Koty mnie lubia 21.10.12, 00:01
          nie badz zyla podziel sie z kotem tongue_out
          • jak_matrioszka Re: Koty mnie lubia 21.10.12, 00:02
            Nie jestem zyla, ja mu zaszkodzic nie chce wiec pytam co lepsze.
    • yenna_m Re: Koty mnie lubia 21.10.12, 00:08
      czarownica jesteś wink
      czarownice wszystkich krajów, łączmy się! big_grin
    • jak_matrioszka Re: Jak puka kot? 21.10.12, 00:13
      To jeszcze Wam powiem ze w stosunkach z kotem nastapil pewien postep: teraz juz nie czeka az sami otworzymy drzwi, nauczyl sie pukac! Zgadniecie jak puka kot?
      • m_incubo Re: Jak puka kot? 21.10.12, 00:14
        Ogonem smile
      • yenna_m Re: Jak puka kot? 21.10.12, 00:16
        łapką? smile
        • jak_matrioszka Re: Jak puka kot? 21.10.12, 00:25
          Kot puka calym soba! Bierze rozped, skacza na szybe w drzwiach balkonowych, zderza sie z nia na wysokosci okolo pol metra i ora szklo pazurami jadac w dol, tworzac tym samym niezapomniany efekt dzwiekowy.
          To juz kolejny kot jakiego znam, ktory puka w ten sposob. Dobrze ze szyby mam ze szkla hartowanego, bo nie wiem czy sasiad ma OC na kota wykupione wink
          • yenna_m Re: Jak puka kot? 21.10.12, 00:33
            cóż
            moje: drą ryje, stoją, stroją miny, opierają łapki o drzwi, drapią, pukają, ryje drą, czasem napsocą, najchętniej pozrzucają, robiąc niemiłosierny hałas
            ale to balkon, a nie drzwi wejściowe
            i jednak słychać bezczelne wrzaskuny kudłate
            • jak_matrioszka Re: Jak puka kot? 21.10.12, 00:56
              Twoje, yenna, Twoje. A ten nie jest moj, on sasiedzki, no i mlody, to troche sie chyba krepuje drzec mordke. Fakt ze to drzwi balkonowe tez ma spore znaczenie, przez szybe widzi swiatlo to sie dobija smile
              Na dzisiaj koniec. Zjadl troche tunczyka, rozgryzl Mlodszej zolty balonik, gwizdnal rozowy i z nim uciekl.
              • yenna_m Re: Jak puka kot? 21.10.12, 01:01
                wiesz, obawiam się, że już Twój tongue_out
                zacznie drzeć ryja, zobaczysz tongue_out
                a potem wejdzie jak do siebie i walnie się na kanapie tongue_out
                • jak_matrioszka Re: Jak puka kot? 21.10.12, 01:22
                  Kanapa duza, miejsca dla mnie i kota wystarczy. Gorzej ze on po stole lazi, tego go musze oduczyc.
                  Jak to wlasciwie jest w kwestii wlasnosci kota? Sasiad go kupil (dostal?), sasiad go karmi, szczepi, generalnie ponosi wszelkie koszta, a ja kota mam w ogrodku (codziennie) i w domu (teraz zadko, ale jak przyjda cieple dni i drzwi balkonowe beda staly otworem to pewnie czesciej). Kot jest norweski lesny, ale jezykowo bestia zdolna i po polsku juz calkiem niezle rozumie, lepiej niz sasiedzi wink
                  • yenna_m Re: Jak puka kot? 21.10.12, 01:38
                    no to kot sąsiada
                    ale norweskie to wyjątkowo parszywe bestie
                    jak se we łbie upitolą, że kogoś lubią, to przechlapane
                    przyjdzie taki, wydrze się, że miau, a potem bezczelnie walnie albo na kolana człowieka, a najchętniej obok, bardzo chętnie natarczywie wpychając łeb pod rękę, albo na kolana, albo chociaż opierając o kolana, żeby głaskać, bo ludziom ręce wyrośli tylko i wyłącznie do głaskania kotów
                    no i otwierania lodówek, rzecz jasna
                    bo jak głaskania będzie dosyć, to bestia popatrzy wymownie na Ciebie i każe zrobić przegląd żarcia wink

                    acha, uzdolnione toto językowo
                    po polsku gada toto równie dobrze jak po norwesku
                    i po stole można nauczyć, że się nie chodzi (jak człowieki patrzą)
                    menda włochata z takiego norwega, mówię Ci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka