Tak, dzisiejsza mgła mnie zainspirowała
Sprawa jest taka: mam trójkę dzieci: 7 lat 5 i 2,5. W zasadzie do tej pory nigdzie nie jeździliśmy na ferie zimowe, bo nie było czasu, ani pomysłu. Starszaki wyjeżdżały na tydzień-dwa do dziadków, ale to po prostu inne miasto.
Nie jeździmy na nartach i nie zamierzamy - nie ciągnie nas i nie bardzo mamy kasę, a wyobrażam sobie, że to jest droższe, niż wszsytko inne. Nie chce nam się wyjeżdżać za granicę do ciepłych krajów. Ani zimnych.
Co można robić w Polsce w ferie zimowe z dziećmi? Tak na tydzień-półtora? Wymyśliłam Kraków, albo Białowieżę - ale o ile w Warszawie jeździmy z dziećmi do lasu też zimą, to jednak po kilku godzinach wracamy do domu - a co robić w takiej Białowieży cały dzień w zimie a potem w hotelu?
Nie śmiejcie się, nie dokuczajcie, proszę. Zabieram się dopiero do tematu i chętnie usłyszę jakie Wy macie doświadczenia i pomysły.