No własnie używacie ich?
Bo tego lata coś nam słonko nie dopisuje no i trzeba by jakoś tą opaleniznę
nadrobić, a jeszcze z codziennymi obowiąkami i przy zajmowaniu się dzieckiem
to też nie zawsze jest czas żeby złapać tych parę promyków słońca nawet jak
już fajnie pogoda dopisuje.
A jeżeli używacie to moze polecicie jakiś?
Mam również czasami problem z nimi , bo niby równomiernie nałoże , czekam aż
wchłonie, a tu potem się okazuje ze wyglądam jak jakiś gepard

)
Macie na to jakieś rady albo jakiś sprawdzony sposób?
Qrde, a teraz są różniste samoopalacze to twarzy,szczerze mówiąc to
chciałabym spróbowac ale jakoś się boje tych geparcich cętków!
Nie chcę być postrachem osiedla

)))
Pozdrawiam!