13.10.12, 22:53
Żona czasem ma napady chuci macierzyńskiej. Pytanie czy zaszaleć znowu czy trzymać się jednak rozsądku suspicious Z potencjalnych minusów to różnica wieku (4 lata lub więcej między najmłodszymi), metraż chaty (65), kolejne 250 tysiaków które trzeba skądś wziąć w ciągu najbliższych 20 lat itp. Po drugiej stronie chęć żony wink
Z trzeciej strony, jak kobita ma mieć żal do końca życia że jednak nie spróbowaliśmy...
Temat pewnie wałkowany do wyrzygu, ale co tam wink
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Trzecie? 13.10.12, 22:59
      a jak Ty się czujesz z taką ewentualnością?
      • lisciasty_pl Re: Trzecie? 13.10.12, 23:10
        yenna_m napisała:
        > a jak Ty się czujesz z taką ewentualnością?

        Jak każdy facet, porwać się na takie coś to zgroza i makabra, ale dzieci takie jak mam teraz czyli w miarę podrośnięte i ogarnięte to lubię suspicious Dlatego nie pisałem o sobie bo to w zasadzie nic nie wnosi wink
        • yenna_m Re: Trzecie? 13.10.12, 23:16
          jak lubicie dzieci i dobrze czujecie się w rodzinnych klimatach - to "kupować" kolejnego malucha! smile

          kwestia mieszkania - rzecz względna - może za jakiś czas uda się zmienić na większe
          nie przyjmowałabym tego za kryterium decydowania się na dziecko

          pytanie, czy czujesz, że dasz finansowo radę i nie zarżniecie się
          (masz dzieci w wieku przedszkolnym to mniej więcej wiesz, ile trza z siebie kasy wycisnąć i czy będziecie mieli na tyle dobrą sytuację, żeby kupno kolejnej pary butów, kurtki, i zbliżajacych się terminów opłat za mieszkanie nie były totalnie stresogenne)
        • mika_p Re: Trzecie? 13.10.12, 23:31
          Wiesz, za kilka lat potencjalne trzecie też będzie podrośnięte i ogarnięte. Dasz radę te kilka lat wytrzymać?
    • kamelia04.08.2007 Re: Trzecie? 13.10.12, 23:24
      z pomieszczeniem w mieszkaniu nie bylo by problemu sa teraz takie rozwiązania na 3 dzieci na raz.

      Problem miałabys z samochodem, bo trza by kupic cos, co pomiesci 3 foteliki dziecięce plus was dwoje.


      A w ogóle, to w tym cały jest ambars, zeby dwojechciało na raz, wiec jesli oboje chcecie, to tak.
      jesli oboje macie w miare przwidywalna prace, to tez plus.
    • imasumak Heh, bardzo optymistyczna prognoza finansowa ;) 13.10.12, 23:44
      1042 zł/miesiąc to trochę mało, zwłaszcza jak dziecię wejdzie w wiek edukacyjny wink
      Cóż, pomyśl jakbyś mógł zwiększyć dochód i zabierajcie się do dzieła! wink
      • lisciasty_pl Re: Heh, bardzo optymistyczna prognoza finansowa 14.10.12, 00:18
        imasumak napisała:

        > 1042 zł/miesiąc to trochę mało, zwłaszcza jak dziecię wejdzie w wiek edukacyjny
        > wink

        Zaraz jematki Cię zeżrą i powiedzą że 500 na dziecia/miesiąc to rozpusta ;P

        > Cóż, pomyśl jakbyś mógł zwiększyć dochód i zabierajcie się do dzieła! wink

        Zwiększanie dochodu zazwyczaj łączy się z dłuższą nieobecnością w domu, pytanie czy montować trzecie bo fajnie ale mieć mniej czasu dla wszystkich uncertain
    • soczek_bez_gazu Re: Trzecie? 14.10.12, 00:26
      rób a co ci tam. Widać że odnajdujesz się jako ojciec rodziny smile Poza tym jak już macie dwójkę to nie ma bata za trzecim znajdzie się dwójka tej samej płci która można upchnąć razem w pokoju.
    • guderianka Re: Trzecie? 14.10.12, 08:27
      Ja jestem zwolenniczką większej różnicy wieku, świetnie póki co się sprawdza. Mamy mieszkanie takie jak Wy. Nie zyjemy wszyscy na kupie, jest wesoło ale każdy ma "swój kawałek podłogi" A kasa...to tylko kasa tongue_out
      Ja marudzę o czwartym-jednak Mąż twardy i oporny uncertain
    • kai_30 Re: Trzecie? 14.10.12, 09:36
      Ja mam dużo większą różnicę wieku między chłopakami - 14, 12 i 3 lata. I bardzo fajnie mi się to trzecie dziecko ma wink Finansowo, owszem, budżet jest dużo bardziej napięty, bo jednakowoż mieszkania na 53 metrach nie wytrzymaliśmy psychicznie, ale "napiętość" budżetu wiązała się też z tym, że przez pierwsze trzy lata życia Najmłodszego pracowałam w bardzo mocno ograniczonym wymiarze godzin. Teraz wracam do zarabiania, i robi się łatwiej.

      Trzecie dzieci są cool - sama jestem trzecim dzieckiem, z podobną różnicą wieku wink
    • anika772 Re: Trzecie? 14.10.12, 11:30
      U nas odwrotnie, mąż chciałby trzecie, ja nie za bardzo. Przeszkód nie ma, jedynie moje wygodnictwo... Może jeszcze przemyślę.
      Zgódź się, co Ci szkodzismile
    • dorotakatarzyna Re: Trzecie? 15.10.12, 10:12
      Wstrzymać się, lepiej kupcie szczeniaka, albo kota weźcie. Ty wiesz, ile to problemów z trójką dzieci? Do auta ciężko upchnąć, w dłuższą trasę zmieścić to masakra, bo ciasno. Nawet wczasy kupić dla pięciu osób to sztuka wyższa. Zawsze jak wubieramy hotel, to mamy bardzo ograniczony wybór, tylko w niektórych przewidziano dla trójki dzieci.
      A ile kosztują te wszystkie zajęcia dodatkowe, te wyjścia do kina, czy do aquaparku - zgroza.
      Na same podręczniki dla trójki wydaję dobrze ponad 1000 złotych, a jeszcze każdemu plecak, zeszyty, przybory, strój galowy, buty, kurtki, masakra. I nie licz, że młodsze ponosi po starszym. Albo wyjdzie innej płci, albo jak na złość nie będzie pasowało wink
      No i chałupa też nie za wielka - ze trzy pokoje pewnie? Ciasno, a każdy potworek chciałby mieć własny pokój, a i wy byście chcieli trochę spokoju... A zapewniam, że przy trójce spokoju nie ma! Możecie zapomnieć o takim pojęciu wink
      U mnie dziewięciolatka, piętnastolatka i szesnastolatek. Wiem co mówię smile
      • lisciasty_pl Re: Trzecie? 16.10.12, 23:59
        dorotakatarzyna napisała:

        > Wstrzymać się, lepiej kupcie szczeniaka, albo kota weźcie.

        Kot już jest, urodzony w kwietniu. Żonka napomyka że może drugiego kota, żeby ten obecny miał się z kim bawić, poza naszą trzodą suspicious

        > U mnie dziewięciolatka, piętnastolatka i szesnastolatek. Wiem co mówię smile

        Zdaję sobie sprawę (albo mi się wydaje że sobie zdaję) z kosztów, problemów logistycznych itp., dlatego zarzuciłem temat żeby zobaczyć opinie ludzi suspicious Może pokażę ten wątek żonce, choć mam obawy suspicious
    • triss_merigold6 Re: Trzecie? 15.10.12, 10:17
      Metraż mały. My przy dwójce już się dusimy na 76m2.
      U mnie różnica wieku to niecałe 7 lat, IMO bardzo sensowna. Przy zdecydowanie większej kasie zrobilibyśmy trzecie, ale wtedy musiałabym mieć pomoc domową i niańkę w jednym na co dzień.
    • jajko54 Re: Trzecie? 15.10.12, 11:02
      my już mielismy z mężem taką dyskusję i decyzja zapadła na nie sad żal na pewno jakiś pozostanie ale jest jak jest. nikt nikogo nie zmuszał do takiej decyzji, jest wspólna.
      u Was widze gł. argument na nie -metraż, no chyba że macie perspektywy zwiększyć
    • echtom Re: Trzecie? 15.10.12, 11:14
      Troje dzieci to spory wysiłek finansowy i logistyczny, ale jeśli dwoje ludzi jest gotowych go podjąć, można zaryzykować. Metraż i liczba pokoi ma znaczenie przy nastolatkach, maluchy można wrzucić do jednego.
    • princesswhitewolf Re: Trzecie? 15.10.12, 11:22
      różnica wieku (4 lata lub więcej między najmłodszymi)

      a to duza roznica czy mala wg ciebie? bo dla mnie nawet 20 lat roznicy nie jest istotne...
    • joxanna Re: Trzecie? 15.10.12, 11:43
      To zależy jak bardzo i jak długo będziecie żałowaćsmile.

      Bo my jednak zdecydowaliśmy się na trzecie, wychodząc z założenia, że przyszłości nie znamy. I w zasadzie jest 50% szans, że będzie gorzej, ale też 50% szans, że będzie lepiej. Ale na pewno nie będziemy żałować, że się zdecydowaliśmy.

      Zresztą, poza osobistą chęcią, u mnie duże znaczenie miały wypowiedzi różnych osób - nikt nie żałował, że miał za dużo dzieci, ale sporo osób na starość żałowało, że miało za mało.
      • triss_merigold6 Re: Trzecie? 15.10.12, 11:47
        Mnie przeraża z lekka perspektywa organizowania logistyki przy trójce i tego pisku. Dwójka jest wystarczająco głośna i roszczeniowa na razie.wink
      • eliszka25 Re: Trzecie? 15.10.12, 14:17
        tak joxanna, ja tam mam takie motto zyciowe, ze wole zalowac, ze cos zrobilam, niz ze nie zrobilam smile. z decyzja o trzecim jeszcze czekamy. maz by chcial, ale ja poki co jestem wypompowana, bo mlodszy daje popalic od urodzenia. moze jak podrosnie, to sie zdecyduje. choc w sumie to juz coraz bardziej zaczynaja mnie ruszac takie malenstwa wink
    • gato.domestico Re: Trzecie? 15.10.12, 14:52
      mam jedynaka wiec nie pomoge...generalnie podobno kobiety maja czasem takie jazdy smile
      • tebacha Re: Trzecie? 15.10.12, 18:16
        Mamy czwórkę, marzymy o piątym, polecam.
    • sadosia75 Re: Trzecie? 15.10.12, 18:19
      Mnie też się marzy trzecie.
      Na początku to mąz bardziej chciał mieć trzecie. Ja byłam raczej na nie. No ale z czasem zaczęłam myślec poważniej o trzecim dziecku.
      I teraz biorąc pod uwagę fakt, że nie mam już lat 20 myślimy nad adopcją dziecka. No ale to jeszcze temat mało poruszany. Kiedyś mieliśmy plany zostać rodziną zastępczą. Może i do tego tematu wrócimy.
      Tak czy siak ja marzę o trójce albo i piątce dzieci. Jestem mentalnie wielodzietna i dobrze mi z tym smile
    • kosmitka06 Re: Trzecie? 15.10.12, 18:51
      Czasami zazdroszczę, chociaż może nie tyle co zazdroszczę a podziwiam niektóre kobiety jak decydują się na więcej dzieci.
      Troje, czworo, pięcioro... przeżyć tyle ciąż, porodów- dla mnie to po prostu masakra. A co dopiero mówić o wychowaniu takich mróweczek uncertain
      Chociaż to też jest nic w porównaniu do tego czy da się tym dzieciom zapewnić odpowiednią przyszłość. Czy jedno po drugim nie będzie chodziło w podartych butach, czy dzieci nie będą głodne bo może przyjść taki czas że zabraknie pieniążków na życie (oczywiście i przy jednym taka opcja jest możliwa). Czy najstarsze nie będzie w pełni obarczone opieką nad najmłodszym?!
      Możecie mnie zjechać wink Ale ja takiego życia sobie nie wyobrażam. Nie wyobrażam sobie siedzenia w tym hałasie i płaczu bo każde z osoba i wszyscy na raz coś chcą.

      Ale to Wasza decyzja. Jeżeli oboje jesteście ZA i wiecie że dacie radem, a wszelkie inne przeszkody to pikuś to czemu nie?!
      • joxanna Re: Trzecie? 16.10.12, 09:18
        >Nie wyobrażam sobie siedzenia w tym hałasie i płaczu bo każde z osoba i wszyscy na raz coś chcą.<

        A wyobrażasz sobie siedzenie wśród radosnych, rozbawionych i uśmiechniętych dzieci? Bo nawet jak jest ich trójka, to to w dalszym ciągu są dzieci. I częściej są rozbawione i uśmiechnięte, niż rozryczane. Poza tym, mimo, że jest ich trójka to rosną i stają się coraz bardziej samodzielne, to nie jest tak, że do matury będą płakać i jednocześnie czegoś chcieć od rodzicówsmile

        Nie, nie namawiam Cię do trójki, ale nie ma co przesadzać z tym płaczemsmile
        • kosmitka06 Re: Trzecie? 16.10.12, 11:46
          joxanna napisała:

          > A wyobrażasz sobie siedzenie wśród radosnych, rozbawionych i uśmiechniętych dzi
          > eci?

          No właśnie napisałam że podziwiam niektóre kobiety wink
          • zuzanna56 Re: Trzecie? 16.10.12, 13:22
            Nie powiem ci oczywiście czy się decydowac czy nie.
            W jakim wieku jesteście? Czy chcecie brać kredyt i kupowac większe mieszkanie czy chcecie mieszkać w 65m2 w piątkę? Czy kredyt nie obciąży za bardzo budżetu? Jesteście osobami które bardzo chcą mieć dużą rodzinę?

            Ja miałam taki pęd w pewnym wiekuwink Nie zdecydowałam się, choć wyprowadzilismy się z 65m2 do dwa razy większego domu. Jest miejsce, ale także kredyt, dwa samochody, drogie dojazdy. Przy 2 osobach pracujących jest ok, ale przy 1 i trójce dzieci byłoby niefajnie. No i nie mam 3 dziecka, czasem myślę, że szkoda.
            • lisciasty_pl Re: Trzecie? 17.10.12, 00:05
              zuzanna56 napisała:

              > W jakim wieku jesteście?

              Ja 32, żonka 28.

              > Czy chcecie brać kredyt i kupowac większe mieszkanie c
              > zy chcecie mieszkać w 65m2 w piątkę? Czy kredyt nie obciąży za bardzo budżetu?

              Marzy nam się domek (pewnie jak 90% populacji suspicious ).
              Kredytu nie mamy, bo mamy ten komfort że mieszkamy w mieszkaniu po babci.
              Zarobki mamy takie sobie, żyć się da ale odłożyć nie za bardzo uncertain

              > Jesteście osobami które bardzo chcą mieć dużą rodzinę?

              Żona tak, ja hm... jak to każdy facet, za naście lat czemu nie, ale żeby się zebrać już teraz
              i wpaść znowu w obsrane pieluchy, spanie 3h/dobę itp. to nie bardzo wink

              > Ja miałam taki pęd w pewnym wiekuwink Nie zdecydowałam się, choć wyprowadzilismy
              > się z 65m2 do dwa razy większego domu. Jest miejsce, ale także kredyt, dwa samo
              > chody, drogie dojazdy. Przy 2 osobach pracujących jest ok, ale przy 1 i trójce
              > dzieci byłoby niefajnie. No i nie mam 3 dziecka, czasem myślę, że szkoda.

              To właśnie jest główny powód mojego gdybania... Żona by chciała ale się waha bo kasa, miejsce, problemy. Tylko czy za ileśtam lat człowiek nie będzie żałował że jednak nie poszedł na żywioł? Nie wiem czy jest jednoznaczna odpowiedź na taki problem ale próbuję znaleźć suspicious
              • dorotakatarzyna Re: Trzecie? 17.10.12, 09:49
                A czy żona ma pracę, do której na sto procent będzie mogła wrócić? Trójka dzieci w CV wygląda niekorzystnie - ja pracy nie znalazłam, zawsze padało pytanie co z dziećmi.
                W jakim wieku są starsze dzieci? Żeby nie zrobić im krzywdy. Najstarsze czuje się skrzywdzone, bo jest najstarsze, i nkit już nie pamięta, że jest dzieckiem. A naprawdę najbardziej pokrzywdzone są średniaki - najwięcej problemów jest potem z nimi. Moja średnia, gdy urodziła się najmłodsza, miała 5,5 roku - w tym momencie zachorowała na bielactwo, zdaniem lekarki na skutek stresu.
                Jeśli piszesz, że nie możecie odłożyć, to naprawdę nie warto. Przeszłam się ostatnio po dziale dziecięcym - ceny pieluch, mleka, kaszek i zupek przyprawiają o zawrót głowy. Kiedy kupowałam je 9 lat temu, były dużo niższe... A potem jeszcze przedszkole albo opiekunka. A potem - jak już wspominałam - podręczniki i cała reszta. Szlag mnie trafia, jak muszę na sam komitet wydać trzy stówy, bo dzieci w trzech różnych szkołach. Obecnie przy trójce koszt rozpoczęcia szkoły (państwowej) to około dwa tysiące, które trzeba wydać prawie na raz. Nie licz na to, że podręczniki będzie miało jedno po drugim - rząd nam w takim tempie funduje reformy edukacji, że nie ma szans.
                Myślę, że lepiej żałować, że nie można sobie pozwolić - zwłaszcza, że jesteście bardzo młodzi, niż żałować, że ma się za dużo dzieci i nie ma szans na lepsze życie. Macie jeszcze z dziesięć lat na taką decyzję. Może kiedyś nie będzie kryzysu, wszyscy będą mieli dobrą pracę i dużo pieniędzy...
    • baltycki No popatrz:-) 16.10.12, 14:16
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/1YoBcsfbS2DdNSsGjB.jpg

      Moze i Ty nabierzesz ochoty?
      (Nie, to nie ja, to moj ziecwink)
    • joanna29 Re: Trzecie? 17.10.12, 12:58
      Przyszłość nie jest pewna, może być gorzej ale może być i lepiej. O ile sytuacja życiowa może się za x lat poprawić lub pogorszyć, o tyle po przekroczeniu pewnego wieku już na dziecko się nie zdecydujesz.
      Ja sama bym chciała trzecie, też się głęboko zastanawiam i tyko strach, że może być gorzej a nie lepiej mnie powstrzymuje przed świadomym kolejnym macierzyństwem. Liczę, że mi matka natura pomoże podjąć decyzje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka