Dodaj do ulubionych

Po powrocie z wymiany

14.10.12, 19:42
Właśnie wróciłam z wymiany szkolnej z młodzieżą niemiecką.
Dziewięć dni spędziłam w Loeningen i Cloppenburgu, Dolna Saksonia - czyli w tym raju chowanych bez przegrzewania i bez kościelnej indoktrynacji wysportowanych i społecznie uświadomionych dzieci kulturalnych kierowców.

Przy szesnastu stopniach widziałam dzieci w kurtkach zimowych i czapkach, bo wiało, a dzień wcześniej było dziewięć stopni. W szkole - państwowej - w każdej sali wisiał krzyż, metr na pół metra i nikomu nie przeszkadzał bardziej niż wahadło Foucaulta w hallu (a nawet chyba mniej, bo krzyży nie popsuli, a wahadło i owszem, używając go jako liany), ani kościoły katolickie ani ewangelickie nie wyglądały na wymarłe. Religia, jak przekonania polityczne i sposób spędzania wolnego czasu, była sprawą naturalną i niedrażliwą. Pod koniec wymiany nasi uczniowie niemiłosiernie dali w kość uczniom niemieckim w siatkówkę, bo jednak nasze trzy godziny wf tygodniowo to więcej niż ich dwie. Porządek w szkole był rano i pod wieczór - pomiędzy uczniowie śmiecili chyba gorzej niż nasi. Przejść przez ulicę tam, gdzie nie ma świateł, trudniej było tylko w Warszawie, porównywalnie we Wrocławiu, w Trzebnicy jednak łatwiej.

Odetchnęłam z ulgą - jednak ludzie nie różnią się tak bardzo od innych ludzi, jakby można było przypuszczać, czytając emamę wink.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 19:53
      Ktoś postulował, że w Dolnej Saksonii jest inaczej? A jak z prawem do aborcji?
      • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:21
        Ad. 1. Postulowano nieraz, że to tylko w Polsce taki ciemnogród, że przegrzewanie dzieci i kiepscy agresywni kierowcy to polska specjalność, oraz że polskie dzieci są w szarej końcówce, jeśli chodzi o wysportowanie, a Polacy, jeśli chodzi o dbałość o dobra wspólne i ducha obywatelskiego. Ad. 2. Nie wiem, jak jest z prawem do aborcji.
        • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:27
          To jest czytanie życzeniowe. Ty za to pojechałaś udowodnić sobie, ze jest inaczej. No, musiało ta być smile
          • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:58
            Nie, ja pojechałam przypilnować uczniów, niechętnie zresztą, ale nie miał kto jechać. Uczciwie spodziewałam się, że będzie bardzo inaczej niż u nas i byłam zażenowana swoim zacofaniem - stąd zdumienie, że aż tak bardzo zacofana nie jestem.
            Zwłaszcza co do kierowców moje zaskoczenie było głębokie i szczere - pierwszego szoku doświadczyłam, kiedy kierowca wpakował się trąbiąc w środek przechodzącej przez ulicę wycieczki uczniów i jeszcze popukał się w czoło; drugiego, kiedy dokładnie tak samo została potraktowana przeprowadzająca mnie przez ulicę niemiecka nauczycielka (jedyna jej reakcja to pogodne stwierdzenie - nie jeździ się tak szybko przed szkołą).
            • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:01
              - pierwszego
              > szoku doświadczyłam, kiedy kierowca wpakował się trąbiąc w środek przechodzące
              > j przez ulicę wycieczki uczniów i jeszcze popukał się w czoło; drugiego, kiedy
              > dokładnie tak samo została potraktowana przeprowadzająca mnie przez ulicę niemi
              > ecka nauczycielka (jedyna jej reakcja to pogodne stwierdzenie - nie jeździ się
              > tak szybko przed szkołą).

              nastepnym razem spojrz na blachy, moze zagadka wyjasni wczesniej niz myslisz
              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:09
                big_grin
              • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:41
                Jasne, jasne... Trzeba jakoś się bronić smile
        • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:42
          asia_i_p napisała:

          > Ad. 1. Postulowano nieraz, że to tylko w Polsce taki ciemnogród, że przegrzewan
          > ie dzieci

          ja widze prz y10 stopniach rankami teraz dzieciaki w kurtkach i t-shirtach, wiec nie generalizowalabym

          kiepscy agresywni kierowcy to polska specjalność

          w De jezdzi sie zdecydowanie spokojniej po drogach, uwierz
          a to ze sie nie przechodzi mierdzy samochodami bez przejscia to coz, chyba normalne

          >
          • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:52
            Ja nie mówią o przechodzeniu bez przejścia, tylko o przechodzeniu po przejściu bez świateł. Było ciężej.
            • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:55
              asia_i_p napisała:

              > Ja nie mówią o przechodzeniu bez przejścia, tylko o przechodzeniu po przejściu
              > bez świateł. Było ciężej.

              na pasach trudniej niz w Polsce?
              Nie zartuj, w Polsce czasemi trzeb astac grzecznie piec minut na przejsciu zeby przeskoczyc na druga strone. W De przez kilkanascie lat mi sie to nie zdazylo, samochody zawsze sie zatrzymuja.
              • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:02
                To może w mojej Trzebnicy taka oaza - bo u nas zawsze najpóźniej trzeci z kolei stanie. Albo to otrąbienie, o którym piszę niżej, tak mnie spłoszyło, że potem, no nie wiem, za mało stanowczo stałam przy tym krawężniku, ale nie stawali. Jeszcze inna opcja - że to jakiś lokalny problem, bo w wiadomościach Hallo Niedersachsen, o ile mi mój niemiecki na zrozumienie pozwolił, mówili o złym traktowaniu rowerzystów na drodze, że ginie im jeden dziennie/jeden na tydzień (wiem, że to istotna różnica, ale nie chce przekłamać, a nie zrozumiałam, o które z tych dwóch chodzi).
                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:14
                  Zrob przysluge i zostan w Trzebnicy.Znam sporo nauczycieli jezdzacych na wymiany i jeszcze ani jeden nie powiedzial czegos pozytywnego o Niemczech,ale proszek i slodycze z Aldiego to chetnie zabieraja w droge powrotnabig_grin
                  • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:36
                    i jeszcze pewnie też nie wiedzą, że niemieckie proszki mają więcej pachnideł, bo polskie przepisy w tej dziedzinie są bardziej restrykcyjne niż niemieckie i u nas do proszku tyle "ulepszającej" chemii nie da się upchnąć? wink
                    • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:41
                      Spytaj ich,ja nie mam potrzeby przywozrnia proszkow z Polskibig_grin
                      A nie,sorry powiedzieli cos pozytywnego,ze slodycze sa tanszetongue_out nieodmiennie zachwyca mnie jak niektorzy w ciagu paru dni wsio widzieli i wsio wiedza.To ja po latach wciaz nowe rzeczy poznaje.
                      • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:47
                        a, rozumiem smile
                        ja też jeszcze wiele się uczę, choć ładnych parędziesiąt lat mieszkam na granicy - no, prawie, granicę mam jakieś 50 m w prawo (mając nos na południe) smile

                        a słodycze są tańsze, owszem smile
                        proszek zaś czuć dokładnie, jak ktoś z Niemiec przywozi - ale znajomi przygraniczni fakt, nie biorą smile
                • szmytka1 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:10
                  twoj niemiecki musi być rzeczywiście słaby, bo dzień i tydzień po niemiecku zupełnie nie sa do siebie podobne i nijak ich nie można pomylić
                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:13
                    big_grin no,ale,ze PKP jest cudownym srodkiem lokomocji to zrozumialawink
              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:07
                Bierzesz ja powaznie?ona przeciez pojechala udowodnic,ze w Pl jest lepiej pod kazdym wzgledem.Polska to istny kraj sportowcow,pilkarze nie wyszli z grupy,a w Londynie zdobyto trzy medale na krzyztongue_out zaklinanie rzeczywistosci za pomoca wyjazdu 9dniowego nic nie da.
                • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:42
                  to ja dorzucę 3 grosze, jako że mieszkam w mieście przygranicznym - nasi koszykarze (poziom szkoły średniej) mieli ćwiczyć po niemieckiej stronie, na ichniej hali, z ich trenerem

                  nasza drużyna była o tyle silniejsza, że Niemcy dostawali wycisk przy każdej rozgrywce drużynowej - i w końcu zaczęli się burzyć, że Polacy w sumie nie powinni z nimi ćwiczyć, bo i dlaczego, niech sobie idą do siebie i już

                  ...właśnie, nie wiem, jak się temat skończył, zapytam przy okazji zaprzyjaźnionego nastolatka
                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:51
                    Jakos wasze opowiesci nie maja przelozenia na rzeczywistosc.Polska od1939 nie wygrala ani razu z Niemcami w pilke nozna,ilosc medali zdobytych na olimpiadach plasuje Niemcy w pierwszej 10,Polske gdzies na 30miejscu.
                    • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:03
                      rozumiem, że przedstawione fakty nie pasują do Twojej rzeczywistości

                      ale Asia moim zdaniem ma rację, różnicy wielkiej nie ma - Niemcy stadnie spożywcze zakupy robią w Polsce, czeszą się i tankują stojąc w kilometrowych kolejkach, a Polacy jeżdżą do nich na basen, bo ozonowany, a nie chlorowany, a do tego te słodycze smile i rewelacyjny plac zabaw, z drewnianymi domkami - super - a my jakies ichnie zabytki, bo wycieczki ściągają po uliczkach połazić
                      Niemcy i Polacy wymienią tez dzieci w przedszkoalch i szkołach, mamy dwójkę niemieckojęzycznych w naszym

                      za to służby porządkowe w Niemczech - ja piszę o tym, co widzę - po niemieckiej stronie nei sprzątają w weekendy i w niedzielę po południu na spacer po niemieckiej stronie nie polecam się wybrać, bo chodniki zawalone są odchodami psimi

                      za to w Polsce służby porządkowe takich kup wcale nei sprzątają, mamy za to psie-pakiety

                      ludzie jak ludzie, jest ok, ale bez szału w żadną stronę
                      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:34
                        Spozywka w Pl?w Pl jest duzo drozej,benzyna od pewnego czasu. w tej samej cenie co w De.
                        Jak to nie sprzataja w weekendy,w niedziele na starym jest czysto,a mieszkam w miescie gdzie stare ma tytul najdluzszej teki Europy.Jak sie wraca do domu tak jak ja to wlasnie panowie w pomaranczowym zaczynaja sprzatac.Chodnikow zawalonych psimi odchodami nie widzialam jak zyje,owszem trafiaja sie raz na jakis czas wyjatkowo.Na moim osiedlu jeszcze zadnej nie ujrzalam,dopiero poza granicami tegoz.
                        • landora Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:06
                          Zgadzam się, moim zdaniem w Niemczech jest czyściej, obejścia są bardziej zadbane, trawka koszona. Ładnie, zwłaszcza w małych miasteczkach, bo już na przykład w Berlinie tak fajnie nie jest. No ale to jest wielkie miasto, w dodatku zadłużone i z ogromną liczbą imigrantów.
                          Za to jedno zauważyłam na minus - zimą jechaliśmy do Berlina i do granicy było ładnie odśnieżone, a za granicą zaspy że hej. Na autostradzie jedna nitka zamknięta z powodu śniegu, cały Berlin zasypany i nic nieodgarnięte. W szoku byłam.
                          • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 18:36
                            nic nie poradzę, u mnie jest jak opisałam, trudno

                            zgadzać się ze mną nie trzeba, przyjechac obejrzeć - i owszem
                            kawy się możemy nawet napić razem smile polskiej
                            do Niemieć na kanapki rybne za to się przejdziemy smile
                    • baltycki Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:06
                      edelstein napisała:

                      > Polska od1939 nie wygrala ani razu z Niemcami w pilke nozna
                      Pani sie myli, psze Pani. Polska wygrala z Niemcami w 1943 roku.

                      "Obóz koncentracyjny "Gross Rosen" był jednym z najstraszliwszych miejsc kaźni II wojny światowej. Leżący w pobliżu dzisiejszej Rogoźnicy w Dolnośląskiem, w historii zapisał się też niezwykłym bohaterstwem więźniów, którzy, choć trudno to sobie dzisiaj wyobrazić – walczyli ze swoimi oprawcami w meczach piłkarskich."
                      "Wśród słynnych meczy obozowych zapamiętano m. in., ten, w którym Polacy zagrali przeciwko niemieckim więźniom funkcyjnym."
                      "W tym niezwykłym meczu Polacy wygrali z Niemcami 1:0."

                      wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/pilkarze-z-piekla-na-ziemi-to-oni-wygrali-z-niemca,1,5210168,wiadomosc.html
                      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:24
                        Takie samo zwyciestwo jak i to opisane w siatkowke czy koszykowke.Nie liczy sie.
                        • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:28
                          w sumie może się dla Ciebie nie liczyć, ale równie dobrze możesz szybko udowodnić, że Niemcy sa we wszystkim lepsze, bo mają większą powierzchnię kraju - to też będzie argument nie do zdarcia wink
                          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:39
                            Co to znaczy dla mnie moze sie nie liczyc?dla nikogo sie nie licza oprocz Polakow chcacych podbudowac swoje ego.Polacy nigdy nie wygrali.Punkt.Wasz wujek Jozek grajacy na podworku z Hansrm sie nie liczytongue_out
                            • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 18:38
                              to znaczy, że ja bym wzieła pod uwagę, gdyby Twoje dziecko wygrało jakiś mecz smile
                              a dla Ciebie moze to kompletnie znaczenia nie mieć, to się nazywa różne punkty widzenia smile
                    • baltycki Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:21
                      edelstein napisała:

                      > Polska od1939 nie wygrala ani razu z Niemcami w pilke nozna
                      "Obóz koncentracyjny "Gross Rosen" był jednym z najstraszliwszych miejsc kaźni II wojny światowej. Leżący w pobliżu dzisiejszej Rogoźnicy w Dolnośląskiem, w historii zapisał się też niezwykłym bohaterstwem więźniów, którzy, choć trudno to sobie dzisiaj wyobrazić – walczyli ze swoimi oprawcami w meczach piłkarskich."
                      "Pokazowe mecze w piłkę nożną wprowadzono w KL Gross-Rosen w połowie 1943 roku decyzją Lagerfuhrera – Waltera Ernstbergera."
                      "Wśród słynnych meczy obozowych zapamiętano m. in., ten, w którym Polacy zagrali przeciwko niemieckim więźniom funkcyjnym"
                      "W tym niezwykłym meczu Polacy wygrali z Niemcami 1:0
                      wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/pilkarze-z-piekla-na-ziemi-to-oni-wygrali-z-niemca,1,5210168,wiadomosc.html
                      . .
                    • mdro Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:06
                      > Jakos wasze opowiesci nie maja przelozenia na rzeczywistosc.Polska od1939 nie w
                      > ygrala ani razu z Niemcami w pilke nozna

                      Wygrywała wielokrotnie...
                    • agni71 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:25
                      Jedna o koszykówce, a druga o piłce noznej. Mozna sie dogadać wink

                      • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:45
                        Na koszykówka owa Pani nie miała żadnych argumentów, więc sięgnęła po piłkę nożną smile
                  • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:03
                    Ha, ha, ha ale niedobre z was dziewczyny smile niedziela wieczór, a wy tu takie rzeczy wypisujecie. Dałybyście edel posiedzieć z niemiecką rodziną. Teraz dziewczyna od komputera nie odejdzie.
                    • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:28
                      Wspolczuje wszystkim,ktorzy jeszcze sa na etapie komputera stacjonarnego.Ja juz od dawna internet mam w smartphonie i nie musze siedziec w jednym miejscu.Wszyscy juz spia,bo jutro przedszkole i praca.
                      • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:46
                        Tu zupełnie nie chodzi o to czy ty siedzisz czy komputerze stacjonarnym, laptopie czy smartphonie. Tu chodzi o czas jaki poświęcisz/asz na ten wątek. Ktokolwiek cię zna wie, ze będziesz się rzucać jak pchła, bo nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że kogoś Niemcy nie rzuciły na kolana. Strasznie to w gruncie rzeczy żałosne.
                        • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:05
                          Zalosne to jest cos innego,ale nie bede pisac,bo mnie wytnatongue_out Polacy uwielbiaja leczyc kompleksy kosztem narodu Niemieckiego.Swietnie jest to widoczne na tym forum.Niemcy =2wojna to wrecz klasyka i musi sie to pojawic w kazdym watku gdzie choc jedno slowo pada o De.W tym z reszta tez juz bylo o obozach koncentracyjnych.
                          Dziwnym trafem to nie ja odczuwam potrzebe zakladania watkow o Niemczech.Wuec kto sie rzyca,to sie rzuca.Jak zwykle udzial w polskim triatlonie upowaznia do grania specjalistybig_grin
                          • mdro Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:10
                            Rzucasz się, rzucasz. Coś sobie w ten sposób udowadniasz?
                            • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:23
                              Nie mierz mnie swoja miaratongue_out
                              Ostatnia rzecza jaka bym zrobila bylaby przeprowadzka do Polski.Na szczescie takie nieszczescie mi nie grozi.
                              • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:30
                                Ufff, co za ulga...to faktycznie szczęście, dla nas też.
                                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:42
                                  Ja sie nawet obawiac nie musze.Masz jak zwykle zero do powiedzenia w temacie watku,w sumie to zero pasuje swietnie do tego co sadze po twoich wpisach.
                            • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 07:11
                              Nie rzuca się. Zwyczajnie broni swojego zdania w przeciwieństwie do was (wasze utyskiwanie mi przypomina rzucanie czegośtam w przeręblu suspicious).
                              • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:32
                                Ja, ja, gut, gut, rosa. Ona broni swoj kraj i wyraża swoje zdanie, my jesteśmy idiotkami i rzuamy g... I ty wierzysz, ze ktoś bierze twoje zdanie poważnie? Pomyśl chwilę, to akurat nie boli.
                          • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:18
                            No i zobacz, taki wspaniały ten naród niemiecki wśród, którego mieszkasz, a przesiadujesz na polskim forum i zakompleksionych polek radzisz się w sprawie kurtki.
                            • easyblue :D:D:D 14.10.12, 23:28

                            • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:36
                              Jestem pod wrazeniem,argument trolla gazety juz w ruchu,nastepnym razem wymysl cos mniej ogranego.
                            • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:09
                              larrisa napisała:

                              > No i zobacz, taki wspaniały ten naród niemiecki wśród, którego mieszkasz, a prz
                              > esiadujesz na polskim forum i zakompleksionych polek radzisz się w sprawie kurt
                              > ki

                              A czemu się dziwisz? Może akurat w jej okolicy nie mieszkają żadne inne Polki, zaś Niemki niezwykle rzadko raczą się zaprzyjaźniać z Polkami, zatem skoro nie ma tam koleżanek musi pytać na forum.
                          • scher Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:16
                            edelstein napisała:

                            > kosztem narodu Niemieckiego.

                            Ortografia, kotku!

                            PS. Mnie też deutsche Luft nie rzuca na kolana.
        • noname2002 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:47
          I NIE MA CHODNIKÓW!!!(w Polsce oczywiście)
    • mysia-mysia Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:20
      pocieszę cię: po tym jak zaczęłam zwiedzać różne kraje, przestałam wierzyć że Polska jest zacofana smile

      kilka przykładów: w Pradze automaty z biletami na komunikację miejską notorycznie połykają monety i nie wydają biletów
      z pewnego lotniska pod Paryżem nie wyjedziesz transportem publicznym jeśli przyleciałaś o 17 lub później
      Piza (tak, ta we Włoszech, z krzywą wierzą) mimo posiadania tak sławnego zabytku jest bardzo brzydkim miastem, z odpadającymi tynkami pokrytymi graffiti, i to nawet w samym centrum!
      w UK (tu akurat mieszkam) nie ma zwyczaju zmiany opon na zimowe, jest za to zwyczaj przybierania postawy "znowu nas zasypało śniegiem i nie można się ruszyć z domu, co za wielka tragedia"
      • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:29
        No ale tam śnieg jak długo leży? W tej Anglii znaczy. W Brnie z kolei mi czasami źle wydała, ale częściej automat wydał za dużo big_grin Co do reszty to nie wiem...
        • mysia-mysia Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:39
          no jednak to nie włochy, w ciągu ostatnich pięciu lat co zimę padał śnieg, czasem utrzymywał się z tydzień, więc wydaje mi się że warto jednak wymienić, zamiast siedzieć w domu i biadolić smile
          • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:46
            Tydzień? Pewnie maja uniwersalne.
            • mysia-mysia Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:50
              nie wiem czy one są uniwersalne bo sama nie jeżdżę smile wiem za to że jak śnieg spadnie to zamykane są szkoły, ludzie nie chodzą do pracy... moja menadżerka swego czasu odwoziła ludzi do domów swoją terenówką a następnego dnia ich przywoziła smile

              nawet autobusy w moim mieście nie jeździły, aczkolwiek po jakichś dwóch dniach takiego "kataklizmu" wróciły na trasy i nawet nie było opóźnień
              • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:54
                Sama widzisz. U nas śniegu jak na lekarstwo ostatnio i coraz cieplejsze zimy a przez pół roku jeździ się obowiązkowo na zimówkach.
                • mysia-mysia Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:56
                  no ale przynajmniej jest się przygotowanym smile
                  • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:01
                    Tak, ja coraz dłużej czekam na śnieg, a już od 1 listopada na zimówkach. Jesteśmy przygotowani jak diabli, a i tak potem bałagan jest nie z winy kierowców.
              • hanalui Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 00:10
                mysia-mysia napisała:

                > nie wiem czy one są uniwersalne bo sama nie jeżdżę smile
                No to sie doszkol zamiast bzdury opowiadac. Na tydzien czy 2 sniegu jak dobrze pojdzie nikt nie będzie wyskakiwac z kasy i bawić sie w składowanie opon na 2 tygodnie.

                wiem za to że jak śnieg
                > spadnie to zamykane są szkoły, ludzie nie chodzą do pracy... moja menadżerka sw
                > ego czasu odwoziła ludzi do domów swoją terenówką a następnego dnia ich przywoz
                > iła smile
                Czyż to nie fajne wink ? A po co ryzykować połamanie nóg, rozbite samochody jak można przeczekać? To sie nazywa dbanie o bezpieczeństwo społeczeństwa w okresie który sie często niezdarza tongue_out

                > nawet autobusy w moim mieście nie jeździły, aczkolwiek po jakichś dwóch dniach
                > takiego "kataklizmu" wróciły na trasy i nawet nie było opóźnień

                Bo jeżdżenie i ryzykowanie wypadkiem, zwłaszcza ze umiejętnośc jazdy po śniegu i lodzie nabywa sie jeżdżąc po nim a nie czytając o tym, mogłyby być dużo bardziej kosztowne niż odwołanie autobusów.
              • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 07:30
                No właśnie. Sama nie jeździsz, a wypowiadasz się jak znawca.. Od 20 lat jestem czynnym kierowcą, mieszkam w górzystym mieście w UK i jakoś zimówki mi są potrzebne jak plaster na.. plecy suspicious
                Dodam, że mam troje dzieci w wieku szkolnym i tylko RAZ się zdarzyło, że nie poszły do szkoły z powodu pogody. I nie dlatego, że śnieg spadł, ale dlatego, że powstało oblodzenie na jezdniach i mróz był na tle duży, że szkoła nie dała rady z ogrzewaniem.
                BTW, mamy październik, tak? Pogoda w tej chwili jest taka, że chodzimy w bluzkach z krótkim rękawkiem i w sandałach, bez skarpet ofkors suspicious
                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:16
                  Dorzucmy,ze wiekszosc Polakow nie potrafi poruszac sie po autostradach,bez wzgledu na pogode.Obojetnie czy sa to polskie czy zagraniczne autostradytongue_out
      • paszczakowna1 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:32
        > Piza (tak, ta we Włoszech, z krzywą wierzą) mimo posiadania tak sławnego zabytk
        > u jest bardzo brzydkim miastem, z odpadającymi tynkami pokrytymi graffiti, i to
        > nawet w samym centrum!

        Piza nie jest brzydka, bez przesady. Nie jest tak ładna jak kilka innych miast toskańskich, ale stań sobie nad Arno i popatrz z mostu na miasto - brzydka? Jest śliczna. A tynki odpadają, bo leży nad morzem (mniej niż 10 km), powietrze jest wilgotne i trzeba by w kółko remontować. (Jeszcze gorzej wygląda Wenecja, mimo wkładanych w nią pieniędzy.) No, że ściany pomazane, to fakt.
    • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:23
      A, i chyba najlepsza perełka - organizatorka wymiany ze strony niemieckiej stwierdziła, że jeżdżą pociągami, polskie pociągi są wcale niezłe, a po przekroczeniu granicy niemiecko-polskiej, jakość obsługi w pociągu WZROSŁA (wyjaśniłam jej, że to dlatego, że jechali Intercity i że z polskimi kolejami to trochę jak z opowieściami Lovecrafta - jest normalnie, podejmujesz jedną złą decyzję skręcając o przecznicę za wcześnie, i zaczyna się horror).
      • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:47
        Moja córka wróciła z wymiany 1,5 tyg. temu - Berlin+Verden (Dolna Saksonia), jej komentarz:
        - pociąg - jechali z Berlina do Verden - bajka, szczególnie czystość toalet,
        - było bardzo zimno i większość czasu przechodziła w zimowej kurtce - dzisiaj jezdziła na rowerze w cienkiej bluzie,
        - w domach również bardzo zimno - ja już od kilkunastu dni rozpalam wieczorem w kominku,
        - szkoła - cudo - ale biorąc pod uwagę wygląd V LO we Wrocławiu nie trzeba wiele żeby się zachwycić
        • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:11
          Te szkoły to nie tylko porównanie z piątką - miejsca tam nie żałują i wyposażenia też nie. Trochę powiedziałabym stawiają na jakość i wygodę, a nie na ilość czy na nowoczesność. Komputerów mniej zdecydowanie niż w naszej szkole, ale w lepszym stanie, bardzo dużo instrumentów muzycznych, w szkole realnej fajnie wyposażona sala do nauki gotowania, pokój nauczycielski po naszym sprawił, że szczena lekko mi opadła - każdy miał krzesło, mieli szatnię, kuchnię z ekspresem do kawy i zmywarką do naczyń, osobne toalety i osobną bibliotekę.

          Natomiast już typy ludzkie były bardzo podobne jak u nas, wręcz widziałam niektóre moje koleżanki.

          Widać, że to jest bogatsze państwo, ale ludzie są po prostu jak ludzie - mieszanka ciepłolubnych i chłodnolubnych, wysportowanych i ciap jak ja, dobrych i złych kierowców.
          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:24
            Nie wychodze z podziwu,ludzie latami obserwuja jakas kulture,jej zwyczaje i tubylcow,a ty w 9dni wszystko rozkminilastongue_out pisz ksiazke.
            • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:28
              W 9 dni rozkminiłam tylko, że pewne uogólnienia robione na tym forum między innymi przez ciebie wydają się niekoniecznie sprawdzać i że tam też ludzie są różni.
              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:37
                Taaa bo jakis twoj rodak prawie cie na pasach nie rozjechal i jakas Niemka powiedziala ci ze macie fajne pociagi,pewnie intercity jechala myslac,ze to 2klasatongue_out
                W katolickim przedszkolu mego syna nie ma kruyzy,a kosciol otwarty jest tylko w niedziele i z okazji wielkich okazji,takie tlumy sa,ze moge spokojnie przed domem zaparkowactongue_out
                Nie rozsmieszaj mnie,bo g...widzialas.
                • duzeq Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:09

                  > Taaa bo jakis twoj rodak prawie cie na pasach nie rozjechal "

                  Ale to wiesz czy tak glupio przypuszczasz? Bo ja widuje chamow jak jezdze po DE, na niemieckich blachach. Zakladasz bezsensownie, ze kazdy jest Polakiem? BO?
          • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:29
            To ja napiszę, ze w szkole młodych (nie wiem jak jest w innych zaznaczam) nauczyciele pierwszego poziomu mają pokoje nauczycielskie przy swoich klasach. Znaczy z naszego rocznika dwie klasy i dwie nauczycielki mają pokój wspólny między klasami. Dobry bajer, co? big_grin
          • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:37
            > Widać, że to jest bogatsze państwo, ale ludzie są po prostu jak ludzie - miesza
            > nka ciepłolubnych i chłodnolubnych, wysportowanych i ciap jak ja, dobrych i zły
            > ch kierowców.

            Często bywam zagranicą i kompleksów nie mam i uważam, że jest wiele rzeczy, którymi możemy się pochwalić. Mam rodzinę w Niemczech i owszem, nasze dzieci wypadają często w porównaniach korzystniej - znajomość języków, matematyki itd., ale nie ma się co łudzić Niemcy są dużo bogatsze i widać to po stanie dróg, pociągów, o szpitalach nawet nie wspomnę. W agresję na przejściach wprost trudno mi uwierzyć - byłam w Niemczech kilkadziesiąt razy i nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło.
            • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:42
              Ja nie twierdzę, że agresja jest nagminna - twierdzę, że się zdarza, a nawet mniej, twierdzę, że mi się zdarzyła. Widać za to rzeczywiście bogactwo i duży zmysł praktyczny w wykorzystaniu tego, co jest - na przykład urządzenie sali do informatyki w tej szkole, w której byłam, miało coś, co u nas byłoby chyba technicznie dostępne - podgląd nauczyciela na pulpity uczniów i możliwość zdalnego zatrzymania ich komputerów. Tylko u nas na to nie wpadli.
              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:46
                Zadziwiajace,ludziom ktorzy zyja od lat lub od lat bwaja sie nie zdarzylo,a tobie w ciagu 9dni jak najbardziej.Viv ci dobrze radzila,powinnas byla spojrzec na rejstracje lub leb kierowcy.
                • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:48
                  O ile aluzję do rejestracji rozumiem (nie będę utrzymywać, że spojrzałam i była niemiecka, bo nie spojrzałam), o tyle nie łapię aluzji do łba. Polskie są inne niż niemieckie?
                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:53
                    Idz do warku o Polakach za granica to pojmieszbig_grin ja odroznie z daleka,Polact sa brzydcy.
                    • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:32
                      Tak, polacy są brzydcy, na szczęście opinie niemek mają w miejscu gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
                      Nikt tu nie rozpacza, polacy cieszą się, że żyją w kraju pięknych kobiet, a nie to co biedni niemcy.

                      Nie słyszałaś nigdy po czym kierowcy orientują się, że są w Niemczech? Po krowach, bo ładniejsze od kobiet.
                      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:45
                        Ty i te twoje stereotypybig_grinCo watek o zagranicy,jezdzisz po emigrantkach.Normalne to nie jest.
                      • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:47
                        Dobre z tymi krowami big_grin
                      • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:36
                        Eeeeej no nie przejmuj sie tak, moj maz Polak na pewno nie jest brzydki, no i nie wyglada na rasowego Polaka w skarpetach i sandalach wink

                        A co do urody panow to musze powiedziec ze z wiekiem sklaniam sie ku slowianskiej urodzie, ostatnio jestem cicha wielbicielka Rosjan no Polakow tez wink

                        Uroda rzecz gustu smile
                  • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:30
                    Jak pozyjesz troche na obczyznie to bedziesz rozpoznawala nie tylko Polakow ale i inne nacje wink
                  • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:22
                    asia_i_p napisała:

                    > o tyle nie łapię aluzji do łba. Polskie są inne
                    > niż niemieckie?

                    z palcem w nosie mozna na ulicy odróżnic polski łeb od łba miejscowego. Każdy z nich jest inaczej utrzymany.
                    Pomijam tu kolor skóry.
                    • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:44
                      A konkretnie?
              • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:47
                No i właśnie dlatego namawiam córkę na IB i studia zagranicą.
                Mamy fajne i mądre dzieci, ale warunki i system nauki mocno przestarzałe.
              • baltycki Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:55
                asia_i_p napisała:

                > Ja nie twierdzę, że agresja jest nagminna - twierdzę, że się zdarza,
                > a nawet mniej, twierdzę, że mi się zdarzyła.
                Nie wytlumaczysz paniom uwazajacym, ze kazdy germaniec jest wzorowym kierowca. Mnie jeden chcial przejechac na przejsciu, przelecialem przez maske, sprawa w sadzie, otrzymalem odszkodowanie za straty i rekompensate za bol i cierpieniasmile.
                Oczywiscie nie wyciagam z tego wniosku, ze germancy sa zlymi kierowcami, ten byl zlym.

                > podgląd nauczyciela na pulpity uczniów
                Kolezanka uczy informatyki w polskiej szkole i podglad ekranow uczniow posiada.
                • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:58
                  No widzisz, a u mojej siostry w gimnazjum uczniowie wpadli w dziką panikę, jak im się komputer na filmie pornograficznym zawiesił, więc chyba ich nauczycielka nie miała wink. Muszę naszym informatykom doradzić, bo to była fajna rzecz, a jeśli komputery są już w sieci, to myślę, że raczej prosta.
                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:02
                  Lach,lach,lach.Kolko wzajemnej adoracji,nie rozumiem czego szukasz w kraju,ktory taki okropny jest.
                  • easyblue :D:D:D 14.10.12, 23:39
                    Ktoś ci płaci za tą komedię, jaką z siebie robisz? big_grin
                    • rosapulchra-0 Re: :D:D:D 15.10.12, 07:57
                      easyblue napisała:

                      > Ktoś ci płaci za tą komedię, jaką z siebie robisz? big_grin
                      A ty masz coś mądrzejszego w temacie wątku do napisania?suspicious
                      • easyblue Re: :D:D:D 15.10.12, 13:59
                        Rosa, spójrz z boku na to, co ona pisze. To dziecinada i do tego prymitywna.
                        Przeczytałam cały wątek i mam nieodparte wrażenie, ze dziewczyna leczy kompleksy. To typowe dla niektórych Polaków - łyknął trochę zagranicy i już mu Polska śmierdzi. Więc po co siedzą na polskich forach? Dlaczego nie piszą na niemieckich? Bo nie potrafią niemieckiego i byli by dla Niemców pośmiewiskiem? Nie musi być patriotką, ale wypadało by nie przynosić obciachu Polsce a właściwie sobie, zachowując się w takich sposób, jak to czyni tu, na forum.
                        • rosapulchra-0 Re: :D:D:D 15.10.12, 14:38
                          Z tego, co pamiętam, to Edel mieszka w DE od 18 r.ż., więc nie chwilę, jak młoda emigracja, mało tego, ma obywatelstwo niemieckie, a w tm przypadku znajomość języka jest wymagana, nieprawdaż?
                          • baltycki Re: :D:D:D 15.10.12, 14:43
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > Z tego, co pamiętam, to Edel mieszka w DE od 18 r.ż., więc nie chwilę, jak młod
                            > a emigracja, mało tego, ma obywatelstwo niemieckie, a w tm przypadku znajomość
                            > języka jest wymagana, nieprawdaż?
                            Oczywiscie, ze nieprawda.
                            Wystarczy dziadek w Wehrmachcie.
                          • nutka07 Re: :D:D:D 15.10.12, 14:44
                            Calkowicie abstrahujac od Edel, to mialam okazje poznac pania z obywatelstwem niemieckim, Niemke tak sie przedstawiala, nie znajaca dobrze jezyka niemieckiego.
                          • easyblue Re: :D:D:D 15.10.12, 17:42
                            To jeszcze gorzej, skoro mieszka od 18rż i nie zasymilowała się, za to przesiaduje na polskich forach.
                            A język niemiecki nie jest wymagany dla otrzymania obywatelstwa.
                            • viviene12 Re: :D:D:D 15.10.12, 18:07

                              > A język niemiecki nie jest wymagany dla otrzymania obywatelstwa.

                              oo expert sie znalazl
                              najpierw sie doksztalc, potem pisz
                              od dobrych kilku lat wymagany jest egzamin na poziomie B1, nie jest to wprawdzie Bogwieco
                              ale odroznisz spokojnie dzien od tygodnia i miesiaca, zapewniam


                              • baltycki Re: :D:D:D 15.10.12, 18:53
                                viviene12 napisała:

                                > od dobrych kilku lat wymagany jest egzamin na poziomie B1,
                                > nie jest to wprawdzie Bogwieco
                                > ale odroznisz spokojnie dzien od tygodnia i miesiaca, zapewniam

                                Zapewniam, ze odrozni wiecej.. znacznie wiecej..

                                Zdanie egzaminu Goethe-Zertifikat B1: Zertifikat Deutsch (ZD) świadczy o solidnym opanowaniu podstaw niemieckiego języka potocznego, co umożliwia porozumiewanie się we wszystkich ważnych sytuacjach życia codziennego.

                                Zdając egzamin kandydat potrafi na przykład
                                •zrozumieć dokładnie ważne informacje zawarte w codziennych dialogach i komunikatach, które można usłyszeć w miejscach publicznych oraz w radio,
                                •zrozumieć dokładnie ważne informacje zawarte w artykułach prasowych, statystykach i opisach dotyczących dnia codziennego,
                                •napisać spójną prywatną lub półoficjalną wiadomość, jak np. list czy e-mail,
                                •prowadzić nieskomplikowaną konwersację na interesujący go temat, wyrazić krótko swoje zdanie oraz zareagować adekwatnie na opinie swoich rozmówców,
                                •w codziennych sytuacjach opowiedzieć o czymś, zaproponować albo uzgodnić coś z rozmówcą.
                                www.goethe.de/lrn/prj/pba/bes/gzd/plindex.htm
                                > A język niemiecki nie jest wymagany dla otrzymania obywatelstwa.
                                Mysle, ze to nieporozumienie.
                                Spaetaussiedlerom nie nadawano/nie nadaje sie niemieckiego obywatelstwa, oni je posiadali/posiadaja, odziedziczyli po przodkach w chwili urodzenia.
                                • easyblue Re: :D:D:D 15.10.12, 21:09
                                  > nie nadaje sie niemieckiego obywatelstwa, oni je
                                  > posiadali/posiadaja, odziedziczyli po przodkach w chwili urodzenia.
                                  Masz rację.
                                  Autorka wątku zapewne posiada takie dziedziczone obywatelstwo.
                                  • viviene12 Re: :D:D:D 15.10.12, 22:57
                                    easyblue napisała:

                                    > > nie nadaje sie niemieckiego obywatelstwa, oni je
                                    > > posiadali/posiadaja, odziedziczyli po przodkach w chwili urodzenia.
                                    > Masz rację.
                                    > Autorka wątku zapewne posiada takie dziedziczone obywatelstwo.

                                    autorka watku jest polska nauczycielka, detektywie
                                    • easyblue Re: :D:D:D 16.10.12, 22:14
                                      Polską nauczycielką, pracującą w Niemczech i nienawidzącą Polaków? surprised Coraz weselej.
                                      • gazeta_mi_placi Re: :D:D:D 16.10.12, 22:16
                                        Która ma dziadka w SS i babcię z AK.
                                      • iwles Re: :D:D:D 16.10.12, 22:31
                                        easyblue napisała:

                                        > Polską nauczycielką, pracującą w Niemczech i nienawidzącą Polaków? surprised Coraz we
                                        > selej.

                                        Nie, polską nauczycielką, pracująca i mieszkającą w Polsce i wydaje mi sie, że Polaków lubiącą smile
                                        Mowa o autorce wątku, a nie jest nią Edelstein.
                                      • viviene12 Re: :D:D:D 16.10.12, 22:53
                                        easyblue napisała:

                                        > Polską nauczycielką, pracującą w Niemczech i nienawidzącą Polaków? surprised Coraz we
                                        > selej.

                                        ja piernicze, jednak to prawda ze wiekszosc wprawdzie umie czytac ale nie rozumie tresci
              • kai_30 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:47
                asia_i_p napisała:

                na przykład urządzenie sali do in
                > formatyki w tej szkole, w której byłam, miało coś, co u nas byłoby chyba techni
                > cznie dostępne - podgląd nauczyciela na pulpity uczniów i możliwość zdalnego za
                > trzymania ich komputerów. Tylko u nas na to nie wpadli.

                Asiu, wpadli. Takie oprogramowanie do sal informatycznych jest dostępne, i rzeczywiście jest genialne - nauczyciel ze swojego pulpitu zarządza komputerami uczniów, może każdej grupie dać inne zadania do zrobienia, przełączać podgląd na poszczególne komputery, a w przypadku kiedy uczniowie robią nie to, co trzeba, może albo udzielić upomnienia (okienko wyskakuje), albo zamknąć stronę, na której uczeń siedzi zamiast rozwiązywać zadania, albo zwyczajnie wyłączyć mu wszystko wink

                Tylko że takie oprogramowanie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych. Kwestia kasy, niestety.
      • ally Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 19:35
        > A, i chyba najlepsza perełka - organizatorka wymiany ze strony niemieckiej stwi
        > erdziła, że jeżdżą pociągami, polskie pociągi są wcale niezłe,

        Jest takie określenie: "odjechał komuś peron". Pasuje jak ulał.
    • lucasa Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:35
      asia_i_p napisała:

      Religia, jak przekonania polityczne i sposób spędzania wol
      > nego czasu, była sprawą naturalną i niedrażliwą.

      U mojego syna (UK), na zakonczenie zbiorki zuchowej jest zawsze krotka modlitwa. Juz widze jaka bylaby jatka w PL.
      A
    • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:48
      Niech zgadne zobaczylas co chcialas zobaczyc,wow przez cale dziewiec dni w dodatku.Tyle lat tu zyje,a pidobnych obserwacji nie poczynilam.
    • echtom Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 20:56
      Myślę, że nie czujesz się zawiedziona komentarzami wink
      • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:20
        Jeden, dość oczywisty, nie padł.
        Prawdę mówiąc spodziewałam się przynajmniej jednego: "Ludzie nie różnią się od ludzi? No toś Amerykę odkryła". W sumie sama się podłożyłam banalnością tezy, ale okazało się, że i najbanalniejsza może być kontrowersyjna.
        • noname2002 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:00
          Nie wiem czy to banalne spostrzeżenie, na tym forum ciągle czytam, że Polacy są
          -brzydsi
          -brudniejsi
          -ponurzy
          -narzekają
          -są fanatycznymi moherowymi katolikami
          -grubsi
          -niewysportowani(te wątki o fitnesie i bieganiu to pewnie tylko emigrantki zakładająsmile))
          i to wszyscy są tacy!
          • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:38
            Sluchaj moze czesc tych okreslen dotyczy po prostu Polakow na emigracji wink
    • annajustyna Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:18
      A w Bawarii zebrania partyjne odbywaja sie na plebanii. I nikt nie krzyczy, ze Kosciol sie miesza do polityki. Ba, religie trzeba deklarowac przed baba w urzedzie meldunkowym i w skarbowce (podatek i to calkiem wysoki). Sa jednak pewne plusy RP wink:
      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:30
        A w mpim miescie burdel sasiadowal z kosciolem,ksiadz i szef mogli sobie rece przez plot podac.Burdel dalej istnieje,kosciol zburzono pod zabudowebig_grin
        • annajustyna Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:47
          Dobre i niestety jak pasujace do naszych czasow wink.
          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 21:59
            Byl artykul obszerny o tym,pastorowi zupelnie nie przeszkadzalo sasiedztwo,ale widocznie kosciol przeszkadzal wlascicielowi przybytku.No wiesz,rano czlowiek chce z puffu wyjsc,a tam ludzie na msze idabig_grina w puffie slychac spiewy koscielnetongue_out
            Nie wyobrazam sobie,by w Pl wogole zburzono kosciol,o takiej sytuacji jak ta u nas,nawet nie wspomnewink
    • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:20
      Ja Ci powiem dlaczego dzieciaki chodzily cieplej ubrane, bo jest inny klimat.
      Ja mojemu mezowi nie wierzylam jak mowil ze tutaj przy np.5 na plusie jest gorzej niz w Polsce przy minusowej temperaturze.
      A teraz naprawde wole polskie mrozy niz tutaj 0, bo jest naprawde zimno, powietrze jest wilgotne, przeszywajacy wiatr.
      Kiedys wlasnie wyjezdzalam w lutym, lalo, bylo 7 na plusie, zimno i nieprzyjemnie, wysiadam w Krakowie -10 i jest fantastycznie, piekny mrozik, nic mnie nie przeszywa smile

      Co do kierowcow to ja mieszkam tu ladnych pare lat, to moze raz czy dwa razy w roku zdarzylo sie ze ktos mnie nie przepuscil.
      A jak podchodzilam do ulicy z dzieciakami to ZERO stresu, bo hamuja nim podeszlam do pasow.
      Kiedys chcial mnie przejechac jakis kolorowy, to tak w temacie ogladania 'lbow' za kierownica.
      Co nie oznacza ze nie ma Niemcow piratow drogowych.


      I mam takie pytanie a ta klasa z ktora mialas stycznosc to bardzo mieszana byla?
      • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:26
        *hamowali
      • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 22:28
        Nie miałam styczności z całą klasą, tylko z osobami z różnych klas, tak samo po polskiej stronie. Wymiana jest organizowana na poziomie szkolnym, nie klasowym.

        A o jaki typ mieszania czy chodzi? Bo jeśli o etniczny, to w szkole na pewno widywałam osoby ciemnoskóre i o typie azjatyckim, choć to były pojedyncze osoby. Jeśli o religijny, to moja gospodyni wyjaśniła (niepytana), że w szkole jakieś 80% to katolicy a 20% ewangelicy (zakładam, że spomiędzy wierzących, bo nie wierzę, żeby nie było tam agnostyków i ateistów, ale ani mój poziom niemieckiego, ani jej poziom angielskiego nie pozwalały na wyjaśnianie kwestii wink ). Jeśli o jakiś inny, doprecyzuj jaki wink, może będę pamiętała.
        • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:16
          Chodzi mi o ilosc niemieckich dzieci i dzieci z rodzin emigrantow (ktore tez moga miec obywatelstwo).
          Ale pewnie nie rozmawialas na takie tematy wink

          Mam tu niedaleko podstawowke i sie dowiedzialam jakis czas temu, ze w klasach pierwszych jest lacznie 2 Niemcow i bylam w szoku smile kiedys tak nie bylo. Jakies dzieci tez byly przeniesione do innej szkoly.

          No i teraz sie zastanawiam gdzie rodzice posylaja te swoje niemieckie dzieci wink
          • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:35
            Nie rozmawialiśmy o tym. Nazwiska były, jak dla mnie, z brzmienia niemieckie, rodziny te, z którymi się widywałam, raczej mieszkały na miejscu przynajmniej drugie-trzecie pokolenie (zakorzenieni wyraźnie na miejscu dziadkowie). Z urody ja nie rozróżnię - nie mam oka jak Kamelia i Edelstein, żeby odróżnić "niemiecki łeb" od "polskiego łba", a tym bardziej od rosyjskiego czy francuskiego. Jedna dziewczyna mi się rzuciła w oczy, bo miała rude włosy, bardzo bladą cerę, wydłużone rysy twarzy jak u Van Dycka i obstawiałam, że może być jeszcze bardziej z północy, bo takie opisywał Mann.
      • olena.s Temperatura 15.10.12, 06:20
        O Niemczech się nie wypowiem, ale o temperaturze, drogie panienki, mogę jak najbardziej: to co widzimy na podziałce termometru za oknem to nie jest to, co czujemy na skórze. Dlatego tu i ówdzie wprowadzono do prognoz pogody taki termin jak "temperatura odczuwana", na który wpływa wilgotność powietrza, wiatr etc.
        • nutka07 Re: Temperatura 15.10.12, 11:54
          Dokladnie, ja w mojej niemieckiej pogodzie mam cos takiego smile
          • easyblue Re: Temperatura 16.10.12, 22:24
            > w mojej niemieckiej pogodzie mam cos takiego smile
            Takie podawanie temperatury jest już od dawna normą. Moze tylko prócz TV, gdzie lepiej wygląda temperatura "termometrowa", niż odczuwalna.
            meteo.icm.edu.pl/
            meteo.icm.edu.pl/php/meteorogram_list_coamps.php?ntype=2n&fdate=2012101612&row=133&col=96&lang=pl&cname=Warszawa
            • nutka07 Re: Temperatura 16.10.12, 23:39
              Dopoki dzieci do przedszkola nie poszly to mialam w nosie pogode, a teraz codziennie rano sprawdzam, stad wiem wink
      • allatatevi1 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:36
        chciał cię przejechać "jakiś kolorowy"
        no coż wyjechałaś ale buracką mentalność zabrałaś ze sobą, za takich rasistów jak ty jest mi najbardziej wstyd za granicą
        • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:59
          Wooow to bylo na temat tego ze Niemiec chcial ja 'przejechac', powinnam wlozyc w cudzyslow kolorowy albo napisac innego koloru skory.
          Wiesz ten kolorowy tez moglbyc Niemcem nie? Nawet Polakiem, wtedy moze bylabym polrasitka.

          Wstydz sie wstydz, ja juz sie nie wstydze za rodakow.
          Za siebie tez nie musze.
    • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:20
      ja sie ciesze, że teza jaka sobie postawiłas przed wyjazdem, znalazła póxniej potwierdzenie tongue_out


      Pozwól jednak, ze ci wyjasnie to i owo odnosnie klimatu i tych "głupich" Niemców, co przegrzewaja dzieci.
      Otóż, Polska i Niemcy sa w tej samej strefie czasowej, pomimo tego wschód oraz zachód słońca sa o róznej porze. Róznica jest co najmniej godzine, tzn. w Polsce wschód słońca jest co najmniej godzine wczesniej niz w Niemczech (u mnie prawie półtorej godziny), wieczorem analogicznie w Polsce sie sciemna wczesniej, niz w tamtym niemieckim miasteczku.
      U mnie o godzinie 7 rano jest szarówka.

      Wyobraź sobie, ze zaprowadzasz dziecko do przedszkola na 8.00 - patrzysz na termometr ok. 7.30-7.45, a tam +4 albo + 6 stopni (czasem i +2). No to ty mi powiedz, jaka ty kutrke temu dziecku włozysz. Chyba nie letnia kurteczke, bo masz z głowa w porządku. Wkładasz kurtke zimowa, wkładasz czapke i do przedszkola/szkoły. Wiadomo, ze w ciagu dnia sie zrobi +10 czy +16 stopni, ale rano jest zimno.

      Dodam ci jeszcze, ze przez prawie cały wrzesień moja córka przebierała sie w czasie przerwy obiadowej. Rano szła ubrana w długi rekaw i kurtke, bo było +6+8 stopni, a jak wracała do przedszkola po obiedzie, to była w bluzce z krótkim rekawem i wdziankiem, bo było i dwadziescia pare stopni. Nierzadko jeszcze okulary słoneczne i krem z filtrem.


      W sprawie klimatu, to u nas klimat jest duzo bardziej wilgotny i jak jest głupie -5 w zimie, to ludzie szczekaja zebami z zimna. Osobiscie wole polska sucha zime, niz tutejszy wilgotny przymrozek.


      Co do przechodzenia na przejsciu bez swiateł, to zapraszam do mnie. Przechodze max. po pierwszym samochodzie i tylko dlatego go przepuszcam, ze jest blisko pasów, nastepny juz mnie przepuszcza. W ogóle jak widzisz człowieka stojacego przy przejsciu, to sie sama zatrzymujesz i go przepuszczasz, bo pieszy na pierwszeństwo.
      • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:34
        Jedyna teza, jaką stawiam, to że ludzie są podobni do innych ludzi.
        Czyli zarówno wśród polskich jak i niemieckich rodziców znajdą się przegrzewający i nie przegrzewający, oraz dzieci zmarźluchy i dzieci morsy. Itd. itp.

        Tezę taką można uznać za wybitnie nieodkrywczą, za zbyt oczywistą, żeby zakładać o niej wątek, za dowód, że autorka tezy nudzi się ciężko i powinna, jak elegancko mówią Amerykanie "get a life". Nie wiedzieć czemu, okazuje się ona tezą kontrowersyjną, a w opinii niektórych jawnie fałszywą.
        • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 14.10.12, 23:58
          No coz ja widze diametralna roznice miedzy Polakami i Niemcami.Polakow toleruje na forum,z prostego powodu,zawsze moge zrobic sie offline.Kiedys mnie to narzekanie i zawisc irytowalo,teraz bawi.No,a druga roznica panowie z Pl poza paroma wyjatkami sa zwyczajnie brzydcy i ogolnie odstreczajacy.
          Gdyby ludzie byli tak podobni do siebie jak prawisz to w De bylaby druga Polska.Chron nas borze muj.
          • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 00:11
            edelstein napisała:

            > No coz ja widze diametralna roznice miedzy Polakami i Niemcami.


            ja zas widze diametralna róznice miedzy Polska a Niemcami. Niemcy (ludzie), swoja droga sympatyczni, a juz bardziej sympatyczni, jak ktos mówi po niemiecku wink

            W tym roku nocowałam w małym hoteliku w dolnej saksonii. bardzo to bylo ciekawe doswiadczenie, bo poogladałam sobie dolnosaksońska wieś. Poprostu człowiekowi z zachwytu szczeka opada. Tez porzadek, poukładane, wystrzyzone równiutko, te obejscia zadbane, itd, itp.

            Zreszta przypominał sobie tez moje studia w stolicy Saksonii. Niby blok wschodni, ale i tak róznice widac.

            Nie wspominam juz o przejeździe miedzy Ahlbeckiem a Świnoujsciem. Trzeba byc slepym, by nie widzec róznicy.
            • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 01:00
              A szczerze mówiac mnie się o wiele bardziej podoba artystyczna Francja, w wielu miejscach nadzarta przez ząb czasu, w innych zaniedbana, w jeszcze innych pełna zapachów, historii i słońca. Jest po prostu różnorodna, żywa i ciekawa, w odróżnieniu od nudnych, równo docietych Niemiec gdzie nawet kwiatki wyglądaja jak sadzone na rozkaz.
              • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:16
                larrisa napisała:

                > A szczerze mówiac mnie się o wiele bardziej podoba artystyczna Francja, w wielu
                > miejscach nadzarta przez ząb czasu, w innych zaniedbana, w jeszcze innych pełn
                > a zapachów, historii i słońca. Jest po prostu różnorodna, żywa i ciekawa,


                ach, Francja to zupełnie co innego. Jej róznorodnośc jest jej skarbem, a jak jeszcze dodamy Martynike, Gwadelupe czy Reunion, to mamy na prawde przeogromne bogactwo. Nie ma brzydkiej Francji (pomijam banlieue), bo każdy region ma w sobie cos pieknego, Francja stawia na turystyke i w prawie każdym mieście jest informacja turystyczna, z rzeczy wydawołoby sie prozaicznych mozna zrobic atrakcję.

                Niemcy tez mi sie podobają i ciagle mam dylemat moralny, Francja czy Niemcy
                • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:20
                  kamelia04.08.2007 napisała:


                  > Niemcy tez mi sie podobają i ciagle mam dylemat moralny, Francja czy Niemcy

                  No wlasnie, tez kiedys mialam ten dylemat, zwlaszcza ze w Niemczech mieszkaja moi rodzice, siostra i sporo blizszych i dalszych krewnych, a rodzice i siostra blisko granicy z Francja wiec zawsze jak u nich jestesmy odwiedzamy Francje. Dwa rozne kraje a kazdy ma w sobie cos co lubie. Jednak i tak pokochalam Anglie i tak jak kiedys mialam dylemat Niemcy czy Francja tak po zamieszkaniu w Anglii dylemat zniknalsmile
                  • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:32
                    Ja bym w zyciu nie miał dylematu gdybym miał wybierać z tych 3 krajów, Francja bez chwili wahania.
                    Samo jedzenie nie pozostawia złudzeń, nie mówiąc już o pogodzie i kobietach.
                    • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:53
                      sniyg napisał:

                      > Ja bym w zyciu nie miał dylematu gdybym miał wybierać z tych 3 krajów, Francja
                      > bez chwili wahania.
                      > Samo jedzenie nie pozostawia złudzeń, nie mówiąc już o pogodzie i kobietach.

                      Ja jestem heterowink
                      • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:05
                        Ja też, dlatego patrzę na kobiety i Niemkom i Angielkom mówię stanowcze NIE.

                        Francuzki, Polki i Ukrainki to najpiękniejsze kobiety Europy.
                        • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:15
                          Na tle 19-letnich Niemek 25-30-letnie Polki ( w tym jedna matka dwójki dzieci) w jednym hotelu wyglądały jak miss, przeciętnie jedna noga Polki (wszystko jedno w jakim wieku) odpowiadała jednej trzeciej nogi przeciętnej młodej Niemki (starsze Niemki już całkiem pomińmy tu milczeniem).
                        • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:26
                          sniyg napisał:

                          > Ja też, dlatego patrzę na kobiety i Niemkom i Angielkom mówię stanowcze NIE.

                          Dla mnie uroda kobiet krajow, ktore wybieram do zamieszkania nie jest kryterium jakie biore pod uwage.
                    • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:43
                      sniyg napisał:

                      > Ja bym w zyciu nie miał dylematu gdybym miał wybierać z tych 3 krajów, Francja
                      > bez chwili wahania.
                      > Samo jedzenie nie pozostawia złudzeń, nie mówiąc już o pogodzie i kobietach.


                      Francja przyciaga mnie swoja wspaniała i róznorodna kuchnia, bogactwem serów, win, szampanów, cydrów. Za tym bym na pewno płakała. Oczywiscie piekno tego kraju też jest argumentem za.
                      Co do pogody, to róznie z tym, z tego powodu ma u mnie kreche Normandia, za tutejsza pikardyjska podoga tez nie przepadam, ale to juz lepsze niz ten przeszywający wiatr Normandii, nieźle tez jest w Nord-Pas-de-calais. Południa Francji nie znam (jeszcze).


                      Niemcy sa piekne, zadbane, zarobki sa niezłe, ale kuchnia w porównaniu z francuska, to taka sobie.

                      Anglia - nie. tam nie ma normalnego chleba i normalnych piekarni. Do tego ruch lewostronny, plus sróbki wkrecane tez na odwrót. To nie ma moej nerwy. wink
                      • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:28
                        kamelia04.08.2007 napisała:


                        > Anglia - nie. tam nie ma normalnego chleba i normalnych piekarni.

                        ? Jak najbardziej sa normalne piekarnie i normalny chleb.

                        Do tego ruch lewostronny,
                        Kwestia przyzwyczajenia, dla mnie dzwiny jest prawostronny ruchwink


                        plus sróbki wkrecane tez na odwrót.

                        ? Jakie srobki?

                        Ja Anglie pokochalam najbardziej z krajow, ktore mialam okazje poznac lepiej i nie przeprowadzilabym sie do innego kraju w Europie, ewentualnie sprobowalabym zycia w USA, na kilka lat.
                        • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:28
                          najma78 napisała:

                          > ? Jak najbardziej sa normalne piekarnie i normalny chleb.


                          kazdy, kto tam był, to mi mówił, że nie ma piekarni i chleb jest inny (niz polski) - taki tostowy.
                          A juz na pewno rózni sie to ich pieczywo od tego we Francji.


                          > Kwestia przyzwyczajenia, dla mnie dzwiny jest prawostronny ruchwink

                          może i tak



                          > ? Jakie srobki?


                          kierunke zakrecania srób nie jest przeciwny od tego w Europie? i jeszcze czy nie sa zamienione miejscami kurki z ciepła i zimna woda? u nas zimna jest z prawego.


                          > Ja Anglie pokochalam najbardziej z krajow, ktore mialam okazje poznac lepiej i
                          > nie przeprowadzilabym sie do innego kraju w Europie, ewentualnie sprobowalabym
                          > zycia w USA, na kilka lat.


                          tylko nie USA. Jamais, never....
                          Na pewno ma swój urok ta Anglia, trzeba by sprawdzic. Jak na razie Francja, ewentualnie Niemcy.
                          • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:52
                            kamelia04.08.2007 napisała:

                            > kazdy, kto tam był, to mi mówił, że nie ma piekarni i chleb jest inny (niz pols
                            > ki) - taki tostowy.

                            Kazdy kto tam byl mowi...myslalam ze ty tam mieszkalas i wieszwink Ja tam mieszkam ladnych pare lat i kupuje chleb od ladnych paru lat (ten z polskich piekarni w Anglii mi nie smakuje) i zareczam ze piekarnie sa i normalny chleb tez, najrozniejsze rodzaje. Tostowy chleb to tostowy chleb i tyle. Nawet w supermarketach sa piekarnie i mozna kupic rozne rodzaje chleba, takze polish bloomer, z ziarnami, orkiszowe czy razowe, jest ich masa. Oczywiscie, ze chleb sie rozni od polskiego czy francuskiego czy niemieckiego itd. to chyba normalne. Mi osobiscie najbradziej odpowiedal chleb belgijskiwink

                            > A juz na pewno rózni sie to ich pieczywo od tego we Francji.

                            To chyba normalne, niemiecki czy polski tez rozni sie od francuskiego.


                            > może i tak

                            Kwestia ruchu ulicznego jest naprawde kwestia przyzwyczajenia, na poczatku dziwnie ale po czasie staje sie to normalne.

                            > kierunke zakrecania srób nie jest przeciwny od tego w Europie? i jeszcze czy ni
                            > e sa zamienione miejscami kurki z ciepła i zimna woda? u nas zimna jest z prawe
                            > go.

                            Nie wiem, srobki przykrecam czy odkrecam na tyle rzadko, ze nie ma to dla mnie znaczenia i nie zauwazylam zadnych roznic. Kurki z zimna woda sa po prawej stronie. Roznia sie gniazdka elektryczne, sa dwa krany zazwyczaj nawet w nowych domach, okna otwieraja sie na zewnatrz (co ma akurat sens, bo gdy wieje to okna dopycha a nie wpycha do srodka) i pewnie znajdzie sie jeszcze pare rzeczy innych.

                            > tylko nie USA. Jamais, never....
                            > Na pewno ma swój urok ta Anglia, trzeba by sprawdzic. Jak na razie Francja, ewe
                            > ntualnie Niemcy.

                            Zalezy co kto lubi, kazde miejsce na ziemi ma swoj urok, roznia sie ludzie mentalnoscia.
                            • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 19:33
                              Dzizas.. te legendy o angielskim chlebie.. sciana Tworzą je ci, którzy kupują najtańsze marketowe gó... za 50 pensów, bo żal im wydać więcej niż 1 funta na pieczywo suspicious
                              Osobiście, dla dzieci kupuję polskie pieczywo w Asdzie, a dla siebie Hovis'a kupuję, bo lubię suspicious
                              • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 22:39
                                rosapulchra-0 napisała:

                                > Dzizas.. te legendy o angielskim chlebie.. sciana Tworzą je ci, którzy kupują
                                > najtańsze marketowe gó... za 50 pensów, bo żal im wydać więcej niż 1 funta na
                                > pieczywo suspicious

                                A czy wogole mozna kupic jakies pieczywo za 50p? wink Rzeczywiscie, urban legend, ale sa tacy co w to wierza. Ja rozumiem, ze nie kazdy musi lubic angielskie/brytyjskie pieczywo, ale twierdzenie, ze innego niz tostowe nie ma to juz przesada. Jak dotad jedyne czego odpowiednika brytujskiego nie znalazlam to kefir, oczywiscie mam na mysli polskie produkty. Nie uzywam wlasciwie, ale faktycznie nie spotkalam sie z czyms takim.

                                > Osobiście, dla dzieci kupuję polskie pieczywo w Asdzie, a dla siebie Hovis'a ku
                                > puję, bo lubię suspicious

                                A w mojej asdzie polskiego chleba nie maja, powaznie, szukalam kiedys dla gosci z pl i nie mieli. Ja najbardziej lubie pieczywo z sainsburys, morrisons i tesco - to supermarkety ale wole lokalne piekarnie, mam swoje ulubione, no i pieke tez sama jak mam czas i ochote, nawet zakwas mamwink
            • noname2002 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:05
              Najsympatyczniejszych i najbardziej chętnych do pomocy tubylców spotkałam na Słowacji.
              Widząc mnie i koleżankę z mapą miasta sami podeszli i pytali jak pomóc smile
          • larrisa Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:01
            Ach, ty tolerujesz polaków na polskim forum smile cóż za ulga, bo już się bałam, ze nas tu nie tolerujesz i kazesz nam się wynosić.
          • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:49
            Może i możesz zrobić sobie "off line", ale jakoś siedzisz na tym paskudnym (paskudnym bo polskim) forum piątek, świątek i niedziela.
        • vocativa Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 00:00
          asia_i_p napisała:

          > Jedyna teza, jaką stawiam, to że ludzie są podobni do innych ludzi.
          > Czyli zarówno wśród polskich jak i niemieckich rodziców znajdą się przegrzewają
          > cy i nie przegrzewający, oraz dzieci zmarźluchy i dzieci morsy. Itd. itp.

          Bo problem polega na tym, że Twoja teza wydaje się być trafna, ale nie uwzględniłaś jednego wyjątku. Ludzie wszędzie są podobni, no ale chyba OCZYWISTE JEST,że w Polsce gorsiwink

          A tak w ogóle to witaj w krajuwinkMam nadzieję, że niedługo się zobaczymysmile
          • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 00:17
            W przyszły weekend jesteście w domu?
            • vocativa Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 00:33
              Tak, zapraszamysmile
              • azjaodkuchni Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 02:55
                Wiecie co Wam napiszę, że w singapurskim ciemnogrodzie w klasie krzyża nie zobaczysz, ale portret prezydenta i jego żony ( poprawny model rodziny) wisi w każdej klasie tak samo jak flaga państwowa. Codziennie rano śpiewa się hymn i nie ma opcji żeby było inaczej. Dzieciaki przy + 25 chodzą w kurtkach a do marketu to już obowiązkowo i długie spodnie i czasem szalik. A wielu chińczyków nigdy nie używało chusteczki do nosa. A po ulicach wszyscy jeżdżą jak ostatnie ofiary. Żenada jakaś. Na szczęście metro jeździ szybko i sprawnie, ale w koło wyspy więc przejechanie kilku kilometrów może trwać bardzo bardzo długo. A słodycze mają okropne prawie niejadalne za to kosmetyki chemię w ogromnym wyborze super tanie. Od Ciemnogród w najbogatszym kraju świata.

                azjaodkuchni.blogspot.sg/
                • czytelniczka1488 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 06:16
                  Mieszkam w De więc, moje obserwacje są takie, nie wszyscy kierowcy są super kulturalni, moją koleżankę na przejściu dla pieszych walnęła Niemka która miała dwa promile we krwi. Potrafią jeździć tylko po autostradach w mieście masakra , dużo z nich nie potrafi wykonać poprawnie wiele manewrów. Jak spadnie śnieg są sparaliżowani bo nie potrafią jeździć w takich warunkach.Języki obce dla nich trudna nauka. Wokoło domów i na mieście czyściutko za to w domach syf. Mając do wyboru tyle super sklepów z super ciuchami nie potrafią się ubrać , wyglądają jak wieśniaki. W firmie mojego męża w której pracuje 100 facetów tylko on i drugi majster który jest Serbem mają wyższe wykształcenie.(właściciele też nie mają ) Otyłość gdzie się nie obejrzeć dzieci oraz dorośli masakra.Żeby być sprawiedliwą jest też wiele rzeczy które mi się podobają ,ale to temat na inny wątek.
                  • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 08:21
                    Czytelniczko, mieszkasz w Kompleksowie?
                  • donkaczka Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:04
                    i tak sie sieja rozne dziwne stereotypy

                    co do wyksztacenia - system ksztalcenia w de jest totalnie inny niz w pl, nie ma parcia na studia, bo po prostu wiekszosci ludzi nie sa potrzebne, na przygotowanie do konkretnego zawodu wystarczy ukierunkowany ausbildung
                    zeby byc dobrze zarabiajacym informatykiem w banku wystarczy matura i wspomniany ausbildung, studia przydaja sie dopiero gdy ktos celuje w stanowiska kierownicze i zamierza robic kariere, a niektorzy ludzie po prostu nie maja tego w planach
                    w polsce za to magistrow jak burkow, a wcale nie idzie to w parze z solidnym wyksztalceniem i przygotowaniem do zawodu niestety

                    w niemczech ludzie jezdza autami kulturalniej, widac to szczegolnie w sytuacjach wymagajacych ustapienia pierwszenstwa, wlaczenia sie do ruchu
                    nikt tu nie otrabi nieudolnego kierowcy, ktory z mozolem jakis manewr wykonuje, nikt nie trabi na snujace sie nauki jazdy, ale wyjatki sie zdarzaja i moze to byc zarowno emigrant jak i miejscowy dziadek z nerwica
                    tym niemniej po paru latach jezdzenia w de odczuwa sie wyraznie roznice po przyjezdzie do polski

                    a co do przegrzewania - niemcy sie lubia opatulac, oj lubia, jak sie raz zrobi chlodniej to raz dwa trzy wskakuja w kurtki i kozaki i nawet plus 15 na drugi dzien ich nie skloni do rozebrania, wiec komicznie czasem bywa jak ide z moimi dziecmi gdzies, moje maja dlugie spodnie i krotkie rekawki i bawia sie z dziecmi w kurtce i czapce.. masakra

                    a co do otylosci - ja widze sporo grubych dzieci i doroslych, ale 90% to sniadoskorzy emigranci, grube biale dzieci widuje bardzo rzadko
                    ostatnio czytalam jakies opracowania, ze otylosc u dzieci dramatycznie rosnie, tyle ze nikt w powodu poprawnosci politycznej nie sprawdzi jak sie rozklada waga w zaleznosci od pochodzenia/narodowosci dzieci, a to by pewnie rozjasnilo nieco obraz
                    • mysia125 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:25
                      donkaczka napisała:

                      > ostatnio czytalam jakies opracowania, ze otylosc u dzieci dramatycznie rosnie,
                      > tyle ze nikt w powodu poprawnosci politycznej nie sprawdzi jak sie rozklada wag
                      > a w zaleznosci od pochodzenia/narodowosci dzieci, a to by pewnie rozjasnilo nie
                      > co obraz

                      Berlinczycy napisali - z imienia i nazwiska. Ze u nich gros dzieci z nadwaga pojawiajacych sie na badaniach sprawdzajacych gotowosc szkolna pochodzi z takich to a takich dzielnic, zamieszkanych w wiekszosci przez dzieci pochodzenia takiego to a takiego. Czytalam kilka dni temu.
                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:56
                    To jest straszne,by nie powiedziec zalosne.Zyjesz w Niemczech i nawet nie zauwazasz roznicy w systemie nauczania w tym kraju,a w Pl i twierdzisz,ze w De ludzie sa niewyksztalceni.Strach sie bactongue_out
                    Otylosc,w tej chwili Polska przegonila Niemcybig_grin
                    • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:59

                      no i proszę, wystarczyło, że tylko Edelstein się przeprowadziła, aby w Polsce się pogorszyło, a w Niemczech polepszyło uncertain
                      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:11
                        No i prosze,wystarczy,by ktos napisal cos dobrego o de i od razu te same nicki dostaja piany na ustachbig_grin
                        • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:18

                          no i proszę, jak to z logiką u niektórych jest problem.
                          Zdanie A: Na forum panuje teoria: "wszędzie jest o niebo lepiej, niż w Polsce, nigdzie takich zachowań, jak w Pl nie spotkacie".
                          Asia_i_p znalazła co najmniej jeden przykład, że w Niemczech jest podobnie, jak w Polsce.
                          I to wystarczy, aby stwierdzić, że zdanie A jest fałszywe.
                          cbdu.
                          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:23
                            I ym przykladem jest m.in kierowca,ktorego pochodzenia nie znatongue_out polskie autobusy namietnie rozwalaja sie na obcych drogach,pewnie to wina autostrad w innych krajachbig_grinoczywiscie skoro wypadek jest za granica to spowodowal go tubylecbig_grin
                            • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:28

                              ależ skąd, Niemcy nigdy nie powodują wypadku:

                              www.rmf24.pl/raport-wypadek-autokaru/wypadek-autokaru-fakty/news-rok-wiezienia-za-wypadek-polskiego-autokaru-kolo-berlina,nId,609632
                              Edelstein, skończ już, bo, to co uprawiasz tutaj na forum, pachnie mi propagandą: "deutsche deutsche über alles" uncertain
                              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:33
                                Nie czytaj jak ci przeszkadza.Amen.
                                • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:43
                                  Amen.
                                  • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:46
                                    raczej jawohl
                            • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:29
                              Nie, to nie wina autostrad, ale wspaniałych niemieckich kierowców.

                              Za zabicie 14 Polaków ta Niemka dostała dwa lata w zawieszeniu.
                              Parodia sprawiedliwości

                              tvp.info/informacje/swiat/wyrok-za-wypadek-polskiego-autokaru/7535610
                              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:36
                                Od dawna wiadomo,ze polacy sa najlepszymi kierowcami swiata i jezdza bezwypadkowo,kulturalnie i ogolnie naj,naj.Gdyby nie moj refleks to za takiego polskiego debila poszlabym siedziec.Zmiazdzylabym jego auto jak puszke sardynek.Jezdzenie po pl to gehenna.Niemcy to przy tym raj.
                                • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:41
                                  Edel, wszyscy już wiedzą od dawna, że w niemczech nawet szczury są większesmile

                                  Ale jak lubisz pisz sobie dalej, skoro ci to pomaga...
                                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:49
                                    Argumenty sie skonczyly?ojojoj
                              • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:57
                                To nie była Niemka, tylko Polka z niemieckim paszportem i obywatelstwem, a nawet jeśli nie to na pewno miała polskie korzenie, lub przynajmniej jednego polskiego korzenia.
                                • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:47
                                  Np. dziadka w AK.
                              • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:59
                                sniyg napisał:


                                > Za zabicie 14 Polaków ta Niemka dostała dwa lata w zawieszeniu.
                                > Parodia sprawiedliwości


                                nie zabicie, a spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym. tak, kara jest niewelka za te 14
                                ofiar. Z drugiej strony trzeba by zajrzec w akta, by wiedziec, czy kara jest mala czy smiesznia mala.
                              • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:04
                                ale teraz przed poszkodaowanymi oraz przed rodzinami ofiar otwiera sie droga do wytoczenia powództwa na drodze cywilnej i uzyskania odszkodowania.
                                Sad przeciez stwierdził, ze ona ponosi cała winę. Kobieta może sie nie wypłacic do końca zycia i to chyba jest gorsze (pomijajac oczywiscie swiadomośc, że jest winna smierci 14 osób).

                                To na tyle, bo rozmamiamy o nieprawomocnym wyroku.
                        • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:24
                          Rzeczywiście, wątek się zaczął od wychwalania Niemiec...
                          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:29
                            Od obalenia tezy,ktora autorka wysmarowala na podstawie 9dniowego pobytu w jednym miejscutongue_out
                            • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:34

                              ale to wystarczy, żeby znaleźć choć jeden przykład takiego samego "złego" zachowania, które, wg forumowej teorii, należy tylko do Polaków.
                              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:40
                                Przyklad tego samego zlego zachowania u kierowcy,ktorego pochodzenia nie zna i nawet nie zerknela na tablice.Ale by bylo jakby sie okazalo,ze w grupe wjechal gosciu na polskich numerach.Wcale by mnie to nie zdziwilo gdyby to nie byl niemiec.
                                • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:44
                                  Powiem więcej, to na pewno nie był Niemiec. Nie istnieje ani jeden zły niemiecki kierowca, nikt nie ginie w niemieckich wypadkach, ba nawet niemieckich wypadków nie ma. Żeby Niemcy wiedzieli o co chodzi z tymi wypadkami nakręcono serial alarm fur cobra 11.
                                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:53
                                    Tak,tak juz wiemy,ze polacy jezdza najlepiej na swiecie i z ta kultura noemieckich kierowcow to bujda na resorachbig_grin
                                • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:44

                                  no tak, ale ty już przyjęłaś, że to na pewno nie był Niemiec, bo Niemcy absolutnie tak nie jeżdżą. I bronisz tej swojej teorii, zamiast przyjąć do wiadomości że ludzie są różni, bez względu na pochodzenie i narodowość.
                                  • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:51
                                    Ludzie sa rozni no i?biorac pod uwage osoby mieszkajace w de dluzej niz 9dni wychodzi na to,ze szanowna autorka miala ogromnego pechatongue_out
                                    • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:56

                                      pecha dla ciebie, bo "udowodniła", że tam, gdzie mieszkasz, wcale tak idealnie sielsko-anielsko nie jest ? no tak, masz pecha.
                                      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:01
                                        Faktycznie udowodnila,chyba kpmus ograniczonemu.Wystarczy przeczytac wpisy mieszkajacych w Niemczech ,jedna przeciw wszystkim.Pocieszaj sie dalejbig_grin
                  • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:24
                    czytelniczka1488 napisała:

                    > Mieszkam w De więc, moje obserwacje są takie, nie wszyscy kierowcy są super kul
                    > turalni, moją koleżankę na przejściu dla pieszych walnęła Niemka która miała dw
                    > a promile we krwi. Potrafią jeździć tylko po autostradach w mieście masakra , d
                    > użo z nich nie potrafi wykonać poprawnie wiele manewrów. Jak spadnie śnieg są s
                    > paraliżowani bo nie potrafią jeździć w takich warunkach.Języki obce dla nich tr
                    > udna nauka. Wokoło domów i na mieście czyściutko za to w domach syf. Mając do w
                    > yboru tyle super sklepów z super ciuchami nie potrafią się ubrać , wyglądają ja
                    > k wieśniaki. W firmie mojego męża w której pracuje 100 facetów tylko on i drugi
                    > majster który jest Serbem mają wyższe wykształcenie.(właściciele też nie mają
                    > ) Otyłość gdzie się nie obejrzeć dzieci oraz dorośli masakra.Żeby być sprawiedl
                    > iwą jest też wiele rzeczy które mi się podobają ,ale to temat na inny wątek.


                    Najwyrazniej mieszkasz w jakims Sozialbrennpunkt Neu Kölln albo inny Marzahn albo inny Offenbachsmile
                    Niemcy statytstycznie nie sa grubsi niz Polacy, tylko ze w De dotyczy to glownie nizszej warstwy spolecznej, wiadomo - smieciowe zarcie jest tanie, hobbys kosztuja, wiec siedza przed TV i zra te chipsy.
                    A co do wyzszego wyksztalcenia - nie wszedzie jest ono potrzebne, niemieckie Aubildung w konkretnym zawodzie jest o wiele wiecej warte niz niejedne polskie studia w szkolkach wyzszych, najwyraziej w pracy Twojego meza nie jest ono potrzebne.


                    • czytelniczka1488 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:25
                      jak by nie było potrzebne, to by tam nie pracowałwink
                      • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:31
                        czytelniczka1488 napisała:

                        > jak by nie było potrzebne, to by tam nie pracowałwink

                        znam mnostwo osob po studiach w Polsce pracujacych w De na stanowiskach nie wymagajacych studiow.

                        • czytelniczka1488 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 20:51
                          tam akurat wymagali
                          • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 23:09
                            czytelniczka1488 napisała:

                            > tam akurat wymagali

                            no coz, po polskim ogolniaku nie ma sie zawodu, wiec trzeba go jakos zdobyc. W Dena to miejsce czesto wystarczy Ausbildung
                            W Polsce praktycznie kazdy pracownik biurowy musi miec studia, w Urzedach Miejskich, Wojewodzkich kazdy musi byc mgr, tylko pytanie ile to jest faktycznie warte.
                            • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 23:19
                              viviene12 napisała:

                              > no coz, po polskim ogolniaku nie ma sie zawodu, wiec trzeba go jakos zdobyc. W
                              > Dena to miejsce czesto wystarczy Ausbildung
                              > W Polsce praktycznie kazdy pracownik biurowy musi miec studia, w Urzedach Miejs
                              > kich, Wojewodzkich kazdy musi byc mgr, tylko pytanie ile to jest faktycznie war
                              > te.

                              W pl taki trend, faktycznie warte niewiele albo nic, ale tak wyglada w Polsce system edukacji i taki rynek pracy, studiuje kto tylko moze, a ze to funta klakow warte...najbardziej irytujace jest to wymaganie wyzszego wyksztalacenia na stanowiskach, gdzie to nie potrzebne i w stosunku do osob, ktore pracuja po iles tam lat i nagle musz sie doksztalcac, bo ich stanowiska wymagaja wyzszego. Ida wtedy na zaoczna administracje, politologie czy inne bzdety, wydaja kase i traca czas i nerwy po to aby papier miec, ktory niczego zupelnie nie zmienia.
                              • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 00:02
                                najma78 napisała:

                                >najbardziej irytujace jest to wymaganie wyzszego wyksztalacenia na st
                                > anowiskach, gdzie to nie potrzebne i w stosunku do osob, ktore pracuja po iles
                                > tam lat i nagle musz sie doksztalcac, bo ich stanowiska wymagaja wyzszego. Ida
                                > wtedy na zaoczna administracje, politologie czy inne bzdety, wydaja kase i tra
                                > ca czas i nerwy po to aby papier miec, ktory niczego zupelnie nie zmienia.


                                otóz to. Idzie sobie taka urzedniczka na najtańsze prywatne zaoczne studia licencjackie, bo w ustawie jest, że urzedniczka ma miec wyzsze wykształcenie.
                                No i "studiuje" tez pedagogike, administracje czy resocjalizacje, bo łatwo, bo tanio, bo musi.
                                Nic, a nic to jej nie wnosi. Klnie ona na czym swiat stoi, bo na jej stanowisku pracy wystarczy matura i umiejetnosc czytania i pisania. Interesanci wcale nie sa lepiej i szybciej obsłużeni, ale w papierach mamy, ze wykształecenie jest wyższe (zawodowe), no i to nic nie kosztuje, bo kobieta płaci czesne z własnej kieszeni i zajęcia ma poza czasem pracy. Sprytne, nie?


                                Juz lepiej by było, by tych urzedników na kursy doszkalajace wysłali, przepisów pouczyli, obsługi interesanta. Tyle, że to kosztuje, to trzeba zorganizowac w czasie pracy.
                              • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 00:56

                                > W pl taki trend, faktycznie warte niewiele albo nic, ale tak wyglada w Polsce s
                                > ystem edukacji i taki rynek pracy, studiuje kto tylko moze, a ze to funta klako
                                > w warte...najbardziej irytujace jest to wymaganie wyzszego wyksztalacenia na st
                                > anowiskach, gdzie to nie potrzebne i w stosunku do osob, ktore pracuja po iles
                                > tam lat i nagle musz sie doksztalcac, bo ich stanowiska wymagaja wyzszego. Ida
                                > wtedy na zaoczna administracje, politologie czy inne bzdety, wydaja kase i tra
                                > ca czas i nerwy po to aby papier miec, ktory niczego zupelnie nie zmienia.

                                dokladnie to mam na mysli
                                W DE wystarczy czesto dobre Ausbildung, teoria polaczona z praktyka, po ktorym sie jest lepiej przygotowanym do pracy niz po niejednych bzdurnych studiach teoretycznych.
                            • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 23:22
                              Moim zdaniem nie "co to warte", ale raczej "po kiego grzyba". Po kiego grzyba wymaga się mgr. w pracy tego typu?
                              • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 23:30
                                No po kiego, ale tez co to warte? Co jest warta administracja po zaocznych itp.? W wielu krajach to sie wogole nie liczy. Sa kierunki medyczne, informatyka, zwiazne z chemia itp. na kilku najlepszych polskich uczelniach, ktorych ikonczenie plus znajomosc jezyka daje szanse na prace na swiece. A po co sekretarce czy pani w biurze czy na poczcie studia? Ja tego nie wiem.
                                • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 08:24
                                  W tym kontekście myślę sobie, że może ta anglosaska metoda edukacji wyższej czyli college plus studia jest jednak lepsza? Bo sam college daje szerszą wiedzę ogólną, ale nie jest wysilonym imitowaniem pracy naukowej?
                • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 08:08
                  Hi hi. U mnie nikt nie jeździ jak ofiara, wszyscy jeżdżą jak mordercy. Założę się, że ani w De, ani w PL, ani nawet na twoim podwórku pas awaryjny nie jest używany do wyprzedzania z prawej z prędkością circa 80-100km/h? Wolicie tak?
                  A w szkołach państwowych wiszą dziesiątki portretów umiłowanego władcy i niemniej umiłowanego następcy tronu, że nie wspomnę o jej wysokości szejce.
        • menodo Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:15
          asia_i_p napisała:

          > Jedyna teza, jaką stawiam, to że ludzie są podobni do innych ludzi.
          > Czyli zarówno wśród polskich jak i niemieckich rodziców znajdą się przegrzewają
          > cy i nie przegrzewający, oraz dzieci zmarźluchy i dzieci morsy. Itd. itp."

          Ale po co ta teza? W dodatku niejedyna i sformułowana tak, abyśmy my Polacy mogli się pokrzepić...
          Naprawdę nic innego z tego pobytu - wymiany w Niemczech nie zapamiętałaś?
          Jesteś nauczycielką? Ile masz lat?

          Wiesz, moja córka też kilka lat temu - jeszcze w gimnazjum - była na wymianie w Niemczech.
          I muszę przyznać, że jej wrażenia z tego pobytu były o wiele ciekawsze.
          Naprawdę, dużo się od niej dowiedziałam - głownie na temat tego, jak wygląda niemiecki system edukacji, jak spędza wolny czas młodzież z Hauptschulle na niemieckiej prowincji, jak wyglądają relacje nauczyciele - uczniowie w tamtejszej szkole...Spontaniczne, pozbawione uprzedzeń, a przede wszystkim kompleksów obserwacje 14-latki - nieaspirujace do teorii na temat tego "jacy są Niemcy". Ona doskonale zdawała sobie sprawę, że jej wrażenia byłyby inne, gdyby trafiła do środowiska zamożnej młodzieży z gimnazjum w Berlinie.

          A co mieli do powiedzenia polscy nauczyciele/opiekunowie? No mniej więcej to, co ty - nasze dzieci są lepsze w nauce i sporcie, hurra, pobiliśmy Niemców ! Ale to dlatego, że my polscy nauczyciele harujemy od świtu do nocy za te marne grosze, a tamtym się w duuuupach poprzewracało od tych luksusów jakie mają.
          Moje dziecko, jej koleżanki i ich rodzice wiele razy umieraliśmy ze wstydu z powodu braku ogłady, jaką wykazywała się polska kadra w czasie pobytu niemieckich dzieci w Polsce.

          Żeby nie było - mówię o nauczycielach z przeciętnego warszawskiego gimnazjum. Na etapie licealnym córka spotkała już innych nauczycieli i nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek z nich dzielił się na ematce refleksjami na twoim poziomie.
          • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:20
            menodo napisała:

            > Ale po co ta teza? W dodatku niejedyna i sformułowana tak, abyśmy my Polacy mog
            > li się pokrzepić...

            Prawda, co za faux pas.

            Przecież tu po powrocie z wymiany powinno się pisać jedynie to co może nas Polaków zdołować...
            Ja nie wiem, co z tymi ludźmi się dzieje, jak można tak szargać tradycję...
          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:27
            Pisalam juz powyzej,ze mialam kontakt z nauczycielami na wymianach i moge to tylko potwierdzic co napisalas.
          • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:36
            Menodo, ale to normalne, że się porównuje - zwłaszcza, kiedy człowiek jedzie napompowany stereotypami, że tam za granicą to dopiero jest cywilizacyjny raj. W 1985 roku byłam w Rzymie i nie odczułam specjalnej różnicy. W 3 lata później pojechałam na szwedzką prowincję i tam różnice mnie powaliły, choć również zetknęłam się z takimi "swojskimi" elementami jak zepsuty automat telefoniczny i obijanie się w godzinach pracy. O Niemczech się nie wypowiem, bo byłam tylko na paru weekendowych wycieczkach.
            • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:47
              I tu jest pies pogrzebany,nie wypowiesz sie,bo malo widzialas,za to autorka po 9dniach jest specjalistkabig_grin Jak jade do innego kraju,calkowicie koncentruje sie na pozytywach,pyszne jedzenie,czystosc,przyjazne zachowania.Nie wracam do siebie z piczuciem u mnie nie jest zle,bo nie musze sie dowartosciowywac ani dowartosciowywac panstwa w ktorym zyje.
              • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:52
                Ja we Włoszech byłam niewiele dłużej, bo 14 dni, i był to czas wystarczający na rozmowy z ludźmi i poczynienie wielu obserwacji.
                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:57
                  Opinia rozumiem wyrobiona o calych Wloszech?wink taki przyklad,wez obojetnie jakiego Niemca z NRW i niech jedzie na 14dni do Bayernu.Dam sobie reke uciac,ze mocno go zdziwi tamtejsze zycie,podejscie itd.nie mowiac juz o barierze jezykowejwinkNawet swieta sa roznetongue_out
                • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:36
                  echtom napisała:

                  > Ja we Włoszech byłam niewiele dłużej, bo 14 dni, i był to czas wystarczający na
                  > rozmowy z ludźmi i poczynienie wielu obserwacji.
                  >
                  niezwykle powierzchownych dodaj, urlop ma sie wszach nijak do codziennego zycia
                  • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:41
                    W takim razie można mieć pojęcie tylko o życiu we własnym mieście, bo w innych regionach kraju też bywa się przeważnie jako turysta.
                    • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:58
                      echtom napisała:

                      > W takim razie można mieć pojęcie tylko o życiu we własnym mieście, bo w innych
                      > regionach kraju też bywa się przeważnie jako turysta.
                      >

                      Powiem wiecej, kilkunastodniowego pobytu w jakims kraju i wiedzy o zyciu zdobytej na tej podstawie nie mozna nawet okreslic jako powierzchowne. Naprawde nie wiedzisz roznicy w zyciu w danym kraju czyli pracy zawodowej, wychowywania dzieci, szkolen, uczestniczenia w zyciu lokalnych spolecznosci, zyciu religijnym, turystycznych roznorakich wyjazdach, pobytach w szpitalach, przychodniach, ogladaniu tv, czytaniu prasy, wspolzyciem z mieszkancami itd. a pobytem wakacyjnym? W roznych rejonach kraju tez bywa sie turystycznie, ale mieszkajac w danym kraju mozna te rejony odwiedzac czesciej, spotykac ludzi z rejonow w ktorych sie nie mieszka, bo np. sie przeprowadzili itd. poznawac sytuacje na biezaco z tv chociazby i widziec dane rejony na tle calego kraju, w ktorym sie zyje a nie przyjechalo na chwile. Im dluzej mieszka sie w jakims kraju tym lepiej sie go poznaje choc i tu potrzeba znajomosci jezyka i checi.
                      • hanalui Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 18:23
                        najma78 napisała:
                        > Powiem wiecej, kilkunastodniowego pobytu w jakims kraju i wiedzy o zyciu zdobyt
                        > ej na tej podstawie nie mozna nawet okreslic jako powierzchowne.

                        Ba...ja bym powidziala wiecej...nawet mieszkajac w swoim wlasnym kraju okazuje sie ze panie Warszawiaczki/Wroclawiaczki/Szczeciniaczki (zamierzone) guzik wiedza o tym jak zycie w Podlaskiem, Kieleckiem czy zapyzialej Galicji. O tych ciagle przewijajacych sie zdziwieniach ze gdzies tam sie mowi ze sie wychodzi na pole, ubiera sie plaszcz, bluzka z dlugim/na dlugi rekaw, a pantofle to tylko do lazienki i z powrotem
                    • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:16
                      No a nie?
                      Zauważ, ile jest sarkania na tzw. warszawiaków i ich rozmaite zachowania. A przecież te zachowania irytują dlatego, że wynikają a) z różnic między Nowym Światem a Nową Wólka, róznicą dochodów, aspiracji, możliwości, oraz b) tego, jak mieszkańcy Nowego Światu i Nowej Wólki oceniają wzajemnie swoje dochody, aspiracje i możliwości.
              • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:53
                edelstein napisała:

                > Jak jade do innego kraju,calkowicie koncentruje si
                > e na pozytywach,pyszne jedzenie,czystosc,przyjazne zachowania.

                Zapomniałaś dodać, że z wyjątkiem Polski big_grin
                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:58
                  W Polsce mieszkalam,wiec zego kraju nie biore pod uwage z prostego powodu,znam go.
              • noname2002 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:46
                ak jade do innego kraju,calkowicie koncentruje si
                > e na pozytywach,pyszne jedzenie,czystosc,przyjazne zachowania.Nie wracam do sie
                > bie z piczuciem u mnie nie jest zle,bo nie musze sie dowartosciowywac ani dowar
                > tosciowywac panstwa w ktorym zyje.

                Buhahahhaha, po prostu padłam ze śmiechu big_grin Przeczytaj sobie dwoje posty z wycieczek do Polski big_grin
                • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:52
                  Buhhaha juz to wyjasnilam gdzies tam w watku.Polske znam nie tylko z wycieczek,zylam w tym kraju,wiec jadac i stwierdzajac,ze nic sie nie zmienilo mam inne perspektywy niz ktos po weekendzie raz w zyciu w innym krajutongue_out
            • menodo Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:58
              echtom napisała:

              > Menodo, ale to normalne, że się porównuje - zwłaszcza, kiedy człowiek jedzie na
              > pompowany stereotypami, że tam za granicą to dopiero jest cywilizacyjny raj."

              Ale od ludzi wykształconych, np. nauczycieli, można by oczekiwać, że nie będą aż tak napompowani stereotypami albo przynajmniej będą ich świadomi?
              Zwłaszcza kiedy ktoś wyjeżdża jako opiekun grupy i nie są to zwykłe kolonie, a dość istotne przedsięwzięcie, mające niezwykle szlachetną misję, jakim jest polsko-niemiecka wymiana młodzieży?


              • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:05
                Ale skąd wiesz, że autorka wątku źle się wywiązała ze swojej misji i nie poczyniła żadnych innych obserwacji? W tym wątku nie pisze szczegółowego sprawozdania z wymiany, tylko skupia się na jednym aspekcie.
                • menodo Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:09
                  echtom napisała:

                  > Ale skąd wiesz, że autorka wątku źle się wywiązała ze swojej misji i nie poczyn
                  > iła żadnych innych obserwacji?"

                  Oczywiście, że nie wiem tego. Mam nadzieję, że jej uczniowie nie usłyszeli tekstów w stylu - zobaczcie te przegrzane, grube niemieckie dzieci, uważajcie - jedzie niemiecki kierowca, zwróćcie uwagę, jakie warunki pracy mają ci o wiele słabsi od polskich niemieccy nauczyciele....itp.
                  • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:25
                    Nie obawiaj się - nie usłyszeli. Zwłaszcza, że uwagi o tuszy to nie moje, a i sens mojego pierwszego postu nie był taki, że Niemcy przegrzewają dzieci - bo nawet nie oceniałam, czy tym dzieciom było ZA ciepło - tylko, że niemieckim dzieciom też zdarza się włożyć zimową kurtkę i czapkę przy ciepłej pogodzie. Że o kierowcach nie było sensu mówić, bo w jednym wypadku sami widzieli, w drugim ich to nie dotyczyło, a zresztą tu moja teza była dokładnie taka sama - że są i tacy, i tacy. Warunki pracy podziwiałam, owszem, i pozwoliłam sobie na powiedzenie przy uczniach, że fotografuję salę od muzyki, żeby pokazać staroście, jak powinna wyglądać - ale skąd przekonanie, że uważam nauczycieli niemieckich za słabszych?

                    Nie wiem czemu dopisałaś agresję do mojego czystego zaskoczenia, że pojechałam oglądać różnice kulturowe, a zobaczyłam podobieństwa między ludźmi.

                    I to chyba w sumie jest optymistyczny wniosek, że to, co łączy różnych ludzi, okazało się dużo liczniejsze i silniejsze od tego, co ich różni, że nie różnimy się wcale tak bardzo od innych, a inni nie różnią się od nas. Nie czuję, w jaki sposób taki wniosek może kogoś obrażać.

                    Kpina w tonie pierwszego postu była bardziej z napotykanych tu na forum zdań "że nikt tak nie przegrzewa dzieci jak Polacy, wszędzie lekko ubrane, a w Polsce w zimowej kurtce i czapce", "że Polacy to najgorsze sieroty sportowe w Europie i mają najmniej wf-u", itd. itp. Bo okazało się, że to są różnice dorabiane na siłę i że - że się tak powtórzę - ludzie są wszędzie ludźmi. I nie chcę w zamian dorobić obrazu, że w Niemczech przegrzewają dzieci - tylko, że niektórzy czasem też przegrzewają. Tak jak niektórzy Polacy.

                    9 dni to za mało, żeby sobie zbudować pełną wizję, ale wystarczająco dużo, żeby dostrzec, że przedstawiona przez innych wizja była uproszczona i upomnieć się o trochę mniej uogólniające spojrzenie.
                    • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 18:15
                      "że Polacy to najgorsze sieroty sportowe w Europie i mają najmniej wf-u", itd. itp. Bo okazało się, że to są różnice dorabiane na siłę i że - że się tak powtórzę - ludzie są wszędzie ludźmi.

                      Naprawde po jednym wygranym meczu siatkowki uznalas, ze 3 godziny wf w polskiej szkole powoduja ze robia sie wysportowani a polski sport to przyklad dla reszty Europy? Sorry ale tak to zabrzmialowink A co gdyby doszlo do rewanzu i by przegrali?

                      Mysle, ze po 9 dniach obserwacji trudno wyciagac jakiekolwiek wnioski a juz stwierdzac, ze tak naprawde to jest podobnie jest przesadasmile Moze po 9 miesiacach moglabys wiecej powiedziec, choc mysle, ze 9 lat byloby ok.
                      • asia_i_p Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 18:38
                        Nie, ja nie wyciągnęłam wniosku, że polski sport to przykład dla Europy. Ja wyciągnęłam wniosek, że z wysportowaniem przeciętnego młodego Polaka najwyraźniej nie jest tak katastrofalnie, a już na pewno nie mamy najmniej wf-u w szkole (no jakby nie patrzył 3x45 minut nijak to nie jest mniej niż 2x45 minut). Gdyby doszło do rewanżu i by przegrali, nie podważyłoby to mojej tezy, bo ona jest taka, że u nas jest, jak wszędzie, różnie.

                        Oczywiście, że 9 dni to za mało, żeby stwierdzić, że jest podobnie - ale dość, żeby stwierdzić, że nie jest tak zupełnie inaczej, jak mówili i żeby zauważyć, że to nie są jacyś alieni, tylko bardzo do nas podobni ludzie.

                        I ja zaczynam mieć takie niepokojące wnioski, że w drugą stronę byłoby tak samo. Że gdybym pojechała na tę straszną Białoruś, czy do tej okropnej Korei, to choć systemy polityczne byłyby inne, ludzie też okazaliby się podobni. Że te słynne różnice narodowościowe to bardziej różnice nawyków niż charakterów - ale to chyba dobrze, nie?
                        • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 19:05
                          Nie, ja nie wyciągnęłam wniosku, że polski sport to przykład dla Europy. Ja wyciągnęłam wniosek, że z wysportowaniem przeciętnego młodego Polaka najwyraźniej nie jest tak katastrofalnie, a już na pewno nie mamy najmniej wf-u w szkole (no jakby nie patrzył 3x45 minut nijak to nie jest mniej niż 2x45 minut). Gdyby doszło do rewanżu i by przegrali, nie podważyłoby to mojej tezy, bo ona jest taka, że u nas jest, jak wszędzie, różnie.


                          O tym napisalas przed chwila, a z twojego pierwszego watku wynika cos zupelnie innegowink

                          Oczywiście, że 9 dni to za mało, żeby stwierdzić, że jest podobnie - ale dość, żeby stwierdzić, że nie jest tak zupełnie inaczej, jak mówili i żeby zauważyć, że to nie są jacyś alieni, tylko bardzo do nas podobni ludzie.

                          Uwazam, ze z 9-dniowego pobytu mozesz jedynie stwierdzic, ze owszem wizualnie i w niektorych sytuacjach to sa do nas podobni ludzie, co jest oczywiste, w koncu to ludzie tak jak my, ale tu jednak chodzi o cos zupelnie innego a mianowiecie o zycie i jego wiele roznych aspektow a to mozna poznac po o wiele dluzszym czasie obserwacji z bardzo bliska.

                          I ja zaczynam mieć takie niepokojące wnioski, że w drugą stronę byłoby tak samo. Że gdybym pojechała na tę straszną Białoruś, czy do tej okropnej Korei, to choć systemy polityczne byłyby inne, ludzie też okazaliby się podobni. Że te słynne różnice narodowościowe to bardziej różnice nawyków niż charakterów - ale to chyba dobrze, nie?

                          Mysle, ze to sa roznice w mentalnosci, bo poszczegolni ludzie tak indywidualnie sa podobni.
                          • najma78 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 19:09
                            Podobni w tym, ze jeden bedzie oziebly, inny gadatliwy, trzeci balaganiarz a czwarty roztargniony, ale narodowo beda mieli podobna mentalnosc. Mysle, ze to jest wlasnie czynnik majacy najwieksze znaczenie dla emigrantow, bo ci ktorzy mentalnie sa podobni do ludzi zyjacych w miejscach do ktorych sie przeniesli najszybciej sie aklimatyzuja i czuja jak i siebie.
                        • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 20:16
                          > I ja zaczynam mieć takie niepokojące wnioski, że w drugą stronę byłoby tak samo
                          > . Że gdybym pojechała na tę straszną Białoruś, czy do tej okropnej Korei, to ch
                          > oć systemy polityczne byłyby inne, ludzie też okazaliby się podobni. Że te słyn
                          > ne różnice narodowościowe to bardziej różnice nawyków niż charakterów - ale to
                          > chyba dobrze, nie?

                          Nie do końca. To znaczy oczywiście, może być polski pedant, i niemiecki szalony improwizator i zapewne jakbysmy się hurtem powymieniali noworodkami, to eks-Polacy w Korei okazaliby się pracusiami ze skłonnością do techniki, zaś eks-Koreańczycy w Polsce śpiewaliby "Góraaaaalu" i latali na pielgrzymki, jasne, ale jednak są liczne różnice kulturowe. Gdzieś przycina się pewne cechy, a paręset kilometrów dalej - inne. No i jednak jest tak, że ludzie dostosowują się do głównego nurtu otoczenia.
                          Mi osobiście wydaje się, że wśród ważnych różnic kuturowych znajdują się między innymi takie jak
                          1) aprobowalny poziom i forma kontroli społeczeństwa nad jednostką.
                          4) Waga przywiązywana do rozmaitych cech (np: większa niezależność/samodzielność w USA i większa plemienność/rodzinność w PL).
                          3) Jednostka a grupa: mam wrażenie że w Azji grupa ma o wiele większą wagę niż w Europie, a w Azji prawa jednostki są dla bardzo wielu ludzi trochę takim 'fiu-bdździu'. I tak dalej, i tak dalej.
                        • pade Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 13:41
                          mój syn ma od lat 4 godziny wf-u tygodniowosmile
                          a poza tym w szoku jestem, że tak łagodną osobę jak asia_i_p można w ten sposób odebrać...
                          • menodo Re: Po powrocie z wymiany 17.10.12, 16:04
                            pade napisała:
                            a poza tym w szoku jestem, że tak łagodną osobę jak asia_i_p można w ten sposób
                            > odebrać..."

                            Ale co ma do tego łagodność Asi w sytuacji, gdy Asia świadomie chyba postanowiła sprowokować forumowe hieny? W dodatku zrobiła to tak mało inteligentnie, że osoby - które teoretycznie mogłyby ją poprzeć - albo się nie odezwały, albo ją wyśmiały.
                    • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 19:55
                      > I to chyba w sumie jest optymistyczny wniosek, że to, co łączy różnych ludzi, o
                      > kazało się dużo liczniejsze i silniejsze od tego, co ich różni, że nie różnimy
                      > się wcale tak bardzo od innych, a inni nie różnią się od nas. Nie czuję, w jaki
                      > sposób taki wniosek może kogoś obrażać.

                      Asiu, ale Ty to poważnie piszesz? Nigdy nie byłaś zagranicą, nie znasz żadnego obcokrajowca, że myślałaś, że oni są tacy inni?
                      W LO brałam udział w wymianie z uczniami z Holandii. Pamiętam jak przyjechali do nas ze śpiworami i konserwami, bo myśleli, że my tu jeść nie mamy co, zdziwieni byli, że mieszkamy w normalnych domach/mieszkaniach, że każdy ma swoje łóżko itp., ale to było ponad 20 lat temu!
                      Wiele razy byłam zaskoczona rewelacjami, które wyczytałam na tym forum, ale Ty przebiłaś wszystko, od godziny nie potrafię przestać się śmiać...

                      • menodo Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 20:21
                        > Asiu, ale Ty to poważnie piszesz? Nigdy nie byłaś zagranicą, nie znasz żadnego
                        > obcokrajowca, że myślałaś, że oni są tacy inni? "

                        Po przeczytaniu innych postów w tym wątku doszłam do wniosku, że Asia podjęła się polemiki z jakimiś chorymi poglądami wygłaszanymi na forum przez niektóre panie emigrantki, ale zgadzam się, że nie wyszło to zręcznie.
                        • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 20:41
                          Ja w ogóle nie mogłam zrozumieć o co chodzi.
                          Dobrze, że nasze dzieci nie czytają tego forum, wróciły szczęśliwe, z niecierpliwością czekają na rewizytę, zupełnie nie świadome, jak bardzo powinny się różnić od niemieckich rówieśników.
                      • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 21:07
                        Wiesz ludzi często śmieszy to czego nie rozumieją.
                        Ty po prostu nie zrozumiałaś do czego wypowiedź asi się odnosi, a asia pisze o tym w ostatnim zdaniu.

                        > Odetchnęłam z ulgą - jednak ludzie nie różnią się tak bardzo od innych ludzi, jakby można było przypuszczać, > czytając emamę

                        Dla każdego kto bywa tu częściej kontekst jest oczywisty. Ale być może ty akurat bywasz tu rzadko, w związku z czym go nie łapiesz.
                        • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 08:44
                          > Wiesz ludzi często śmieszy to czego nie rozumieją.
                          > Ty po prostu nie zrozumiałaś do czego wypowiedź asi się odnosi, a asia pisze o
                          > tym w ostatnim zdaniu.
                          > > Odetchnęłam z ulgą - jednak ludzie nie różnią się tak bardzo od innych lu
                          > dzi, jakby można było przypuszczać, > czytając emamę

                          Masz rację, nie zrozumiałam, bo do głowy mi nie przyszło, że ktoś może te forumowe rewelacje traktować poważnie. To tak jakby ktoś wierzył w czarną wołgę porywającą ludzi na ulicy.
                          • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 11:29
                            d.wludyka napisała:

                            > Masz rację, nie zrozumiałam, bo do głowy mi nie przyszło, że ktoś może te forum
                            > owe rewelacje traktować poważnie. To tak jakby ktoś wierzył w czarną wołgę por
                            > ywającą ludzi na ulicy.

                            Wiesz są tacy, na których plują a oni się cieszą, że to deszcze leci.

                            Dziwne, że tyle śmiechu wzbudza ktoś, kto stwierdza, że czarnej wołgi jednak nie ma, a ten kto się upiera, że jest, jakoś nie śmieszy.

                            Może gdybyś ty i podobni tobie obeznani ze światem, zabrali czasem głos, gdy ktoś zaczyna "starszyć wołgą" takie wątki nie musiałby by powstawać.
                            A tu jakoś zawsze prościej zbesztać tego, kto podnosi nieco głowę i nie daje sobie wmówić, że jest kiepski, a dziwna cisza zapada jak ktoś ewidentnie pisze same najgorsze rzeczy o polakach.

                            Po prostu przyzwyczajona jesteś, że ktoś ciągle podkreśla gorsze cechy naszych rodaków w stosunku do mieszkańców innych krajów, więc nawet nie reagujesz, podczas gdy inna optyka wzbudza zdziwienie.
                            Dlatego śmieszy cię, a nawet oburza asia, a zupełnie nie śmieszy edel, która wypisujesz głupsze rzeczy, niż historia czarnej wołgi.
                            • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 13:20
                              Ależ ja nie jestem przyzwyczajona do podkreślania gorszych cech naszych rodaków i absolutnie się z takimi opiniami nie zgadzam, poprostu nie dyskutuję z osobami głoszącymi takie poglądy tak samo jak z kimś, kto się upiera, że widział czarną wołgę.

                              Asia mnie nie oburzyła tylko rozśmieszyła, bo wyszło, że jednak w czarną wołgę uwierzyła.
                              A najlepszym komentarzem wypowiedzi Edel jest, moim zdaniem, brak komentarza.

                              Owszem zwiedziłam kawałek świata, ale jakie to ma znaczenie? Naprawdę uważasz, że nie wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i trochę logicznego myślenia żeby nie dać sobie wmówić, że za granicą mieszkają inni ludzie? Jeszcze rozumiałabym zdziwienie gdyby to była wymiana z dziećmi z dzikich plemion w Afryce czy krajów islamskich, ale z Europy? Owszem Niemcy (i nie tylko) są bogatsze, pięknych dróg i innej infrastruktury im zazdroszczę, ale czy naprawdę uważacie, że to automatycznie sprawia, że wszyscy mieszkańcy tych krajów są lepsi, mądrzejsi i mają zawsze rację? Znajomych też tak dzielicie?
          • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:57
            A to ciekawe, ci piszesz o reakcjach grona pedagogicznego.
            • menodo Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:50
              olena.s napisała:

              > A to ciekawe, ci piszesz o reakcjach grona pedagogicznego."

              Ale co Cie tak ciekawi? I o grono której szkoły mojego dziecka Ci chodzi?
              • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:14
                Że w jednej szkole oczywistą reakcją było porównywanie 'kto komu' a w drugiej, twoim zdaniem, reakcje byłyby inne.
                • menodo Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:40
                  olena.s napisała:

                  > Że w jednej szkole oczywistą reakcją było porównywanie 'kto komu' a w drugiej,
                  > twoim zdaniem, reakcje byłyby inne."

                  Ale co chodzi? Porównywałam przeciętne gimnazjum w Warszawie (aczkolwiek wyselekcjonowaną w nim klasę) i elitarne liceum - dziwi Cię, że w tych szkołach mogą uczyć różni nauczyciele ?
      • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 08:28
        > Pozwól jednak, ze ci wyjasnie to i owo odnosnie klimatu i tych "głupich" Niemcó
        > w, co przegrzewaja dzieci.

        Dopiszę jeszcze jeden argument - w Polsce odwożę córkę pod same drzwi szkoły samochodem (podobnie wielu innych rodziców), w Niemczech córka dojeżdżała do szkoły rowerem. W Polsce trudno ją przekonać do założenia czapki zimą, tam nosiła większość czasu. Kurtki kupionej specjalnie na wyjazd i noszonej przez większość pobytu (miała ze sobą również 2 cieńszą) jeszcze w Polsce nie założyła.

        Zgadzam się całkowicie z tezą, że ludzie wszędzie są podobni, kompleksy przestałam mieć już dawno, zawsze widzę zarówno zalety i wady odwiedzanego kraju. Niestety swoją tezę dosyć niefortunnie sformułowałaś i przy pierwszym czytaniu faktycznie odniosłam wrażenie, że chcesz wszystkich przkonać jakie te Niemcy beznadziejne.

        • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 08:45
          O, to, to. W Niemczech macie klimat wilgotniejszy, z wpływami morskimi, u nas w Polszcze jest suchszy, kontynentalny.
          • wtopek Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:20
            tjaa, w Polsce stepy, w Niemczech lasy deszczowe, po przekroczeniu Odry wilgotność rośnie o 50%
            • kamelia04.08.2007 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 09:36
              wtopek napisał:

              > w Polsce stepy, w Niemczech lasy deszczowe, po przekroczeniu Odry wilgotn
              > ość rośnie o 50%

              najpierw zobacz na mapie w Wikipedii, dokąd ona dokładnie pojechała, a potem pierdziel te swoje trzy po trzy. Dolna Salsonia, to nie to samo co Saksonia. Tak samo jak Nowy Jork nie lezy obok Yorku.

              Nawet w Polsce klimat sie rózni w zalezności od regionu. Inny masz w Świnoujsciu i Miedzyzdrojach, a inny w Krosnie, inny we Wrocławiu, a inny w Augustowie. Na geografii w podstawówce sie chyba spało.
              • wtopek Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:03
                dziękuję, za przyznanie mi racji smile))
              • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:18

                > najpierw zobacz na mapie w Wikipedii, dokąd ona dokładnie pojechała, a potem pi
                > erdziel te swoje trzy po trzy. Dolna Salsonia, to nie to samo co Saksonia. Tak
                > samo jak Nowy Jork nie lezy obok Yorku.

                ... a Cloppenburg nie jest czescia sklepu Peek&Cloppenburg
                >
                smile

                wysiadam z tej dyskusji, bo mnie rozwala normalnie
            • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:02
              Geografia kulejetongue_out Tu gdzie mieszkam,snieg jest czyms wyjatkowymtongue_out
            • d.wludyka Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:37
              > tjaa, w Polsce stepy, w Niemczech lasy deszczowe, po przekroczeniu Odry wilgotn
              > ość rośnie o 50%

              Nie znam tego rejonu Niemiec i nie wiem czy to norma czy przypadek, ale w czasie gdy była tam moja córa niestety tak było - u nas piękna słoneczna pogoda, temperatura +20, tam 11-15, deszcz i zimny wiatr. Zresztą popatrz dzisiaj - Wrocław 19, Verden 11 i deszcz.
              Przed wyjazdem wychowawczyni uprzedzała nas, że w tamtejszym rejonie panuje klimat zbliżony do tego w Suwałkach + w programie była wycieczka nad morze, tylko dzięki tej uwadze dopakowałam córze ciepłą kurtkę i czapkę, na całe szczęście.

            • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:46
              A nie?????????? Przecież od zachodu na wschód lecąc wyłącznie przez Polskę też te różnice można zauważyć. One, wiesz, nie zależą od granic panstwowych.
              W Niemczech jest sporo wilgotniej i są większe opady niż w Polsce. Niemcy zdaje się średnio ponad 900 ml, Polska - sporo mniej (poniżej 700).
              • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:39
                Noo, np. u mnie na ogol zamiast zimy jest pora deszczowa wink
                • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:52
                  nutka07 napisała:

                  > Noo, np. u mnie na ogol zamiast zimy jest pora deszczowa wink
                  >

                  a moge z ciekwosci zapytac, w ktorym landzie mieszkasz?

                  • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 00:30
                    NRW

                    Osma moja zima teraz bedzie, do tej pory byly dwie prawie prawdziwe wink
                    • viviene12 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 00:51
                      tak pytam bo u mnie podobnie w Hessen
                      u mnie -nasta z kolei, ale dopiero od 2-3 lat snieg widze smile
    • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:16
      > Oj, żal ci tłuste (..) ściska, ze nie jesteś na jej miejscu, co? suspicious

      Rosa, ale czemu zazdrościć ludziom, którzy dla pieniędzy wyzbyli się własnej tożsamości? Niedawno widziałam się z koleżanką, która od ponad 20 lat mieszka we Francji, nawet zrobiła tam karierę, i podczas rozmowy myślałam, że ja bym jednak nie chciała płacić takiej ceny.
      • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:19
        Nastepna,ktora wie lepiej dlaczego mieszkam w De.Nie zapomnij dorzucic tekstu o starym Niemcu,ktorego podobno posiadambig_grin
      • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:32
        Ale skąd wiesz, że dla pieniędzy? Skąd wiesz, że pozbyli się własnej tożsamości? I co, w tym przypadku, rozumiesz przez tożsamość?
        Bo ja to widzę zupełnie inaczej. Twoja znajoma od ponad 20 lat mieszka we Francji, znaczy się przynajmniej połowę przeżytego swego życia. No to gdzie tę karierę miała robić? W Bydgoszczy? A może w Moskwie?
        • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:48
          No tak, niektórzy wyjeżdżają za wielką miłością albo uciekają z kraju ogarniętego wojną. Tożsamość - z jakim krajem się identyfikujesz po latach emigracji, jakim językiem swobodniej mówisz, jak wymawiają/piszą Twoje imię i nazwisko. Czasem trzeba być bardziej niemieckim/angielskim/francuskim od Niemców/Anglików/Francuzów, żeby zaistnieć w ich kraju.
          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:04
            Albo wyjezdzaja do rodziny,albo wracaja spowrotem po wywozce.Emigracja ma milion oblicz i nie kazde mozna nawet emigracja nazwac.
          • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:27
            I polskim niż Polacy, nieprawdaż?
          • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 12:26
            Inna wymowa nazwiska to wyzbywanie sie swojej tozsamosci?

            No, no Echtom tego sie po Tobie nie spodziewalam smile
    • mysia125 Trzy grosze 15.10.12, 10:20
      Nie czytalam wszystkiego, bo tyle stron na smartfonie mi sie wiesza wink

      Asiu_i_p, kazdy niemiecki land jest tak odrebny, jak odrebne panstwo. Trudno w to uwierzyc, ale np. dzieciak z jednego landu moze miec problem z przeprowadzka do innego landu z powodu roznic w programie szkolnym. To, co widzialas, to jedna okolica w jednym z landow - zapewniam Cie, ze mieszkancy kazdego innego landu powiedza Ci cos innego.

      Bez przegrzewania chowane
      W szkolach w moim landzie dzieciaki nie maja korytarzy "do spacerowania" - przerwy niezaleznie od pogody spedzaja na dworze. Jest dach laczacy chodnik miedzy budynkami na wypadek deszczu. Wc jest w oddzielnym budyneczku - zima nie zima, dzieciaki z klas wychodza tak, jak stoja. W grupach zabaw dla dzieciakow przedprzedszkolnych bezblednie poznaje dzieci polskie i rosyjskie - przychodza w rajstopach pod spodniami. Przedszkolaki wychodza na dwor przy kazdej pogodzie, spodnie na szelkach przeciwdeszczowe znane w Polsce z lidla czy tchibo to procz kaloszy i kurtki obowiazkowe wyposazenie przedszkolaka. U nas ciuchy te wisza na dworze pod daszkiem kolo wejscia do przedszkola, dzieciaki wychodza na dwor w normalnych ubraniach i ubieraja sie na dworze. Zyja wink

      Ale:
      W Berlinie, gdy cieplo jeszcze bylo i my latalismy bez kurtek, niemieckie dzieciaki czesto gesto popylaly w puchowkach i czapkach welnianych. Popularnosc butow typu UGG powoduje, ze chodza w nich takze latem wink

      Bez koscielnych indoktrynacji
      Dzieciaka mam w katolickiej szkole, wczesniej byl w ewangelickim przedszkolu, mlodszy tez jest w katolickim. Modla sie w przedszkolu przed obiadem, maja religie raz w tygodniu, w szkole tez jest religia, raz na jakis czas jest msza okolicznosciowa.

      Ale:
      Nikt nie sprawdza, czy dzieciak chodzi do kosciola i z tego nie odpytuje.
      Msza dla dzieciakow to ksiadz po cywilu siedzacy z nimi na podlodze na poduszkach i spiewajacy piosenki, zadnego naboznego ubogacania duszyczek. Religia w przedszkolu to kolejne zajecia z muzyki.
      Na religii w szkole sa opowiesci biblijne jako element kultury, nie ma modlitw. W zajeciach uczestnicza tez muzulmanie, bez uszczerbku dla zdrowia czyjegokolwiek.
      Komunie rodzice wyprawiaja we wlasnym zakresie, nie ma powszechnej akcji - wiec nawet dzieciaki nie sa swiadome, kto byl/bedzie u pierwszej komunii.
      Krzyz wisi, nikt nie zegna sie, w szkole religii ucza zwykli nauczyciele, niezwiazani stricte z kosciolem.

      Wysportowane
      Ty mialas do czynienia z nastolatkami, ja jeszcze mam dzieciuchy. Maja niesamowite zaplecze sportowe, z ktorego korzystaja. Nie znam miejsca, w ktorym bym widziala tylu biegajacych doroslych. w mojej dzielnicy sa 3 kluby pilkarskie, o ktorych wiem - wolontariusze robia tam non stop zajecia ze szkolki pilkarskiej, cala masa dzieciakow ma treningi 2-3 razy w tygodniu, zawsze na swiezym powietrzu, niewazne czy leje czy jest snieg. W Polsce nie do uwierzenia, pamietam, jakie przeboje robia rodzice w podstawowce, gdy niedajboze ma byc wuef na dworze.
      Moze pozniej im forma pada, bo popalaja i sporo podjadaja wink Rodzicow aktywnych sportowo jednak mozna im pozazdroscic. I zaplecza, zaplecza sportowego. I tych rzesz zwyklych ludzi, ktorzy chca swoj czas innym poswiecic.

      Kulturalni kierowcy
      Tu sie nie wypowiem, bo mi argumentow zabraklo wink
      Wszystko zalezy od sytuacji i okolicy - jak wszedzie. Ale generalnie tu jest bezpieczniej na drodze, bo ludzie jezdza zyczliwiej po miescie. Nie boje sie puszczac dzieciaka samego do szkoly, takze na rowerze.

      Ale:
      U nas w miescie przyjelo sie, ze sie strasznie trabi na maruderow, ktorzy na zoltym nie sa gotowi do startu i na pieszych, wyczyniajacych jakies sztuki. W Berlinie np. laza na czerwonym swietle, a u nas jest takze zolte dla pieszych.


      Wszedzie jest inaczej, to czy ktos sie przyzwyczai do innosci i ja oswoi zalezy jego samopoczucie na obczyznie. Zaakceptowalam to, czego nie moge zmienic i poprawiam to, co moge. A z calej reszty roznic na plus na korzysc nowego miejsca zamieszkania ciesze sie niezmiernie. I tyle. Pozdrowienia dla Trzebnicy, piekna okolica!

    • kawka74 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 10:44
      Ciekawa dyskusja. Czy to nasza cecha narodowa i pieniactwo wywozimy za granicę, czy to kwestia nieustającej potrzeby potwierdzania emigracyjnych wyborów, czy wreszcie przymus ubijania g... na pianę aż do omdlenia?
      • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:01
        Ja w tym wątku tylko podważam przekonanie emigrantek, że w Polsce wszystko jest złe, a u nich wszystko dobre, że ci, którzy nie wyjechali z Polski za granicę to tylko dlatego, że nie mieli możliwości, no i że obowiązkowo emigrantkom zazdroszczą smile Osobiście nic do emigrantów nie mam - ich życie, ich wybór, ja dokonałam innego i niech każdy będzie ze swojego zadowolony.
        • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:09
          Aj tam,aj tam,sa ladne zabytki i dobre jedzenie,tylko troche jakby malowink
        • kawka74 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:12
          Echtom - ja nie o Tobie piszę. Zwracam uwagę na fakt, że na luźne spostrzeżenia (bo z tekstu nie wynika, że Asia_i_p podaje prawdy objawione), że w Niemczech bywa różnie, odzew był taki, jakby Asia obraziła czyjąś matkę. Nazwanie takiej reakcji przesadną to chyba za mało.
          • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:18
            Ale ja właśnie o tym piszę - jak emigrantki rzuciły się na Asię, że ośmieliła się coś tam skrytykować, a jeśli ktoś staje po jej stronie, to na pewno zakompleksiony biedak, któremu nie udało się wyjechać tongue_out
            • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:26
              Oj, bo wy nic nie rozumiecie. Już to kiedyś olena wyjaśniała. One to z troski robią, chcą by wszyscy byli tak szczęśliwi, piękni, młodzi i bogaci jak one. Chcą byśmy wszyscy wyemigrowali po prostu i żyli w raju, jak one. A tu nagle taka z wymiany taka asia_i_ p...oli
              • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:51
                Ja myślę, że ona trolluje, owszem wróciła i wie że tam raj a nawet planuje się tam przenieść, ale boi się, że jak napisze że tam taki raj to wszyscy też się tam zaraz przeniosą, będą tłumy, aż w końcu trzeba będzie wprowadzić jakieś ograniczenia aby nie było tam przeludnienia, więc woli skłamać, że niby nie jest idealnie, a potem po cichu się spakuje i wyemigruje big_grin
            • kawka74 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:25
              OK, rozumiem.
              Ciekawe, z czego to wynika.
              • duzeq Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:44
                To wynika z zakompleksienia wobec srodowiska, w ktorym zyja i/lub wyjechania z jakiegos nieciekawego srodowiska w Polsce. Jezeli w PL np. zadawalas sie z palantami, to byle jaki cudzoziemiec, ktory cie poglaska, bedzie od razu jaskrawym dowodem, ze Polacy cudzoziemcom do piet nie dorastaja. Oczywiscie kazdy cudzoziemiec bedzie tez piekniejszy. W wersji absurdalnej byle zagraniczny robol z budowy bedzie w porownaniu do Polaka "sexowny" (pisownia oryginalna) i cudownie pachnacy.
        • sarah_black38 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:27
          Z moich obserwacji wynika, że niemieccy kierowcy tylko u siebie jeżdżą zgodnie z przepisami, są kulturalnymi użytkownikami dróg. Tylko jakoś ta kultura zanika po przekroczeniu Odry lub Nysy Łużyckiej . Kilka dni temu oglądałam reportaż o radarach wyłapujących kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Sporo z nich pochodzi zza zachodniej granicy. Mało tego , jest duży problem ze ściągnięciem mandatów od piratów drogowych.

          I przykład jak niemiecki kierowca zabił na przejściu ( z zielonym światłem dla pieszego) czternastoletniego chłopca. Gdzie to rodzice musieli udowodnić , że ich dziecko nie wbiegło na przejście z prędkością 60 km/h.
          • baltycki Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:32
            sarah_black38 napisała:

            > Z moich obserwacji wynika, że niemieccy kierowcy tylko u siebie jeżdżą zgodnie
            > z przepisami, są kulturalnymi użytkownikami dróg. Tylko jakoś ta kultura zanika
            > po przekroczeniu Odry lub Nysy Łużyckiej .

            No wez.. To byli polscy robotnicy sezonowi w samochodach na germanskich numerach.wink
            • olena.s Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:11
              > z przepisami, są kulturalnymi użytkownikami dróg. Tylko jakoś ta kultura
              > zanika
              > > po przekroczeniu Odry lub Nysy Łużyckiej .

              Gupiście towarzysze i towarzyszki.
              Kultura jest produktem sztucznym, o czym powinniście się byli dowiedzieć najpóźniej na etapie liceum. Stosuje się ją ta, gdzie się da, a nie tam, gdzie jest to absurdalne. I najlepiej widać to na drogach właśnie. Bo wymuszają na nas dostosowanie się do obyczaju lokalnego. Tam gdzie wszyscy przekraczają prędkość tylko absolutna minimalna mniejszość będzie jechała zgodnie z kodeksem, prawda?
              Osobiście mogę się zdecydowanie pochwalić jazdą w miejscu, gdzie jeździ się najgorzej na świecie, albo blisko, w zasadzie jestem kierowcą łagodnym i uprzejmym i co? I po miesiącu tutaj zaprzestałam używania kierunkowskazów, za to zaczęłam używać klaksonu.
              Przestałam wrzucać kierunkowskazy bo nie tylko nie robił tego prawie nikt, ale i dlatego, że moje wrzucanie nikomu nie dawało żadnego zysku. Niestety, tu auto prujące prawym pasem z wrzuconym prawym kierunkowskazem może znienacka skręcić w lewo i takie sztuki widuje się na codzień. Więc po co wrzucać kierunkowskaz, zamiast skupić się bardziej na szaleńcach prujących z lewa i prawa? Normalnie zdroworozsądkowa decyzja.
              Niestety druga strona medalu jest taka, że dostosowując się do marnych manier otoczenia tym samym wzmacniamy złe wzorce, nakręcamy drogową agresję, a jeżeli jeździmy w takim piekle dłużej, to potem trudno nam powrócić do innego stylu jazdy.
              Toteż zaczęłam znów używać kierunkowskazów.
            • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:23
              No cos moze byc na rzeczy wink

              Ja ostatnio jadac do Polski i po przekroczeniu granicy widzialam duzo Anglikow jadacych do naszej ojczyzny wink moze to Euro zachecilo ich do turystki smile
            • marychna31 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 21:07
              > No wez.. To byli polscy robotnicy sezonowi w samochodach na germanskich numerac
              > h.wink
              A skąd! To byli polscy złodzieje samochodów, którzy jeszcze nie zdążyli podmienić tablic rejestracyjnychwink
              • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 00:33
                To w takim razie musieli byc jacys inteligentni, ze nie zrobili tego odrazu w Nimeczech wink
                • marychna31 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 08:30
                  > To w takim razie musieli byc jacys inteligentni, ze nie zrobili tego odrazu w N
                  > imeczech wink
                  No oczywiście, że nieinteligentni! Jak to polscy, gdzie im tam do niemieckich złodziei- pięknych i inteligentnych.
                  • echtom Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 09:31
                    wink
                  • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 10:30
                    Zlodziej niemiecki to jakies zalosny oksymoron tongue_out
                    • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 16.10.12, 11:03
                      big_grin big_grin big_grin
          • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:35
            Tez nie jezdze po Pl zgodnie z przepisami,irytuja mnie ograniczenia predkosci,szczegolnie na autostradzie zapominam,ze w Pl to nie mozna tyle e fabryka dala gdy nie ma zadnych znakow.Staram sie stosowac,nie zawsze wychodzitongue_out
            • sarah_black38 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:41
              edelstein napisała:

              > Tez nie jezdze po Pl zgodnie z przepisami,irytuja mnie ograniczenia predkosci

              A w Niemczech stosujesz się do przepisów? Bo kara 50 PLN jest mniej bolesna niż 500 euro ? I nie mam na myśli autostrady, tylko zwyczajną drogę lub ulicę w mieście.
              • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:46
                Tylko autostradytongue_out z reszta wiele nieprzepisowych lub niebezpiecznych,albo jedno i drugie,manewrow wymuszaja inni kierowcy,opisywalam juz takich po ostatniej wizycie w Pl.
                Dostosowuje sietongue_out
                • duzeq Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:33
                  Dla mnie jest to pretensjonalne sciemnianie.

                  W DE czasami da sie bez ograniczen, czasami jest ograniczenie predkosci i dosyc czesto jakis piekny radar za owym ograniczeniem. Tez nie zwracasz uwagi wtedy na znaki?
                  Czy tylko teraz udajesz, ze OMG, w PL to zapominasz jak znaki wygladaja?
          • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:35
            sarah_black38 napisała:

            > Z moich obserwacji wynika, że niemieccy kierowcy tylko u siebie jeżdżą zgodnie
            > z przepisami, są kulturalnymi użytkownikami dróg.

            Są kulturalni u siebie z takich samych powodów jak angielscy kibice.
            Surowy i skuteczny system karny.
            • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:39
              > Surowy i skuteczny system karny.

              Czym w takim razie wytłumaczyć kulturę kierowców krakowskich? wink
            • edelstein Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:39
              Pare postow wyzej twierdziles,ze nie sa kulturalni,zdecyduj sietongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:18
          A któraż to z emigrantek napisała, że w Polsce jest wszystko złe? I że rodacy im zazdroszczą mieszkania za granicą? No któraż??
          Echtom, z całym szacunkiem, ale chrzanisz teraz na poziomie gazeciarza, że o innych trollach nie wspomnę.
          • iwles Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:32

            rosapulchra-0 napisała:

            > A któraż to z emigrantek napisała, [...] że rodacy im zazdroszczą mieszkania za granicą? No któraż??

            dokladnie, to ty napisalaś.
            Jeszcze dokładniej - to napisałaś w tym wątku.
            A jeszcze bardziej dokładnie, to ubrałaś to w troszkę inne słowa, coś o ściskaniu d....y z żalu wspomniałaś.
            • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:35
              rosa tak napisała??? Wierzyc się nie chcesad
              • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:46
                Mam nadzieje ze sie pozbierasz.
                W razie czego pisz smialo na forum.
            • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 19:54
              Nigdy i nigdzie tak nie napisałam.
              To tylko twoja, bardzo miałka zresztą interpretacja.
              Jak zwykle, ofkors suspicious
          • echtom Np. ta, poznajesz? 15.10.12, 14:13
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,139616058,139624465,Re_Po_powrocie_z_wymiany.html
            • rosapulchra-0 Re: Np. ta, poznajesz? 15.10.12, 19:58
              To teraz pokaż mi zdanie, w którym napisałam, że w Polsce jest zawsze źle? suspicious sciana
              • echtom Re: Np. ta, poznajesz? 16.10.12, 08:08
                Rosa, nie tylko Ty i nie tylko w tym wątku smile
                • rosapulchra-0 Re: Np. ta, poznajesz? 16.10.12, 23:47
                  Dlaczego kłamiesz?
                  Konfabulujesz teraz, że uogólniam, a to nieprawda. Nawet jeśli czytasz wybiórczo, to powinnaś trafić na moje tekst, w których wyraźnie piszę o zaletach Polski. A t, jak troll gazeciarz, powtarzasz po nim te jego oszczercze pierdoły. Wstyd mi za ciebie, bo naprawdę stawiałam cię zdecydowanie wyżej niż trolli.
        • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:30
          Wiesz co Echtom, wez Ty nickami pisz a nie ogolnie 'emigrantki' bo autentycznie jestes niesprawiedliwa i bzdury piszesz.

          A szpileczki wbijasz, tego tez sie po Tobie nie spodziewalam tongue_out
          Raczej jakiejs sensowej reakcji a nie typowej dla tego forum.
          Stoisz teraz po drugiej stronie barykady, a emgirantki to to, to i to... i niczym sie nie roznisz od podejscia bo u Was w Polsce to wszystko bee.
          • sniyg Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:33
            To trzeba nickami pisać, poważnie nie widać które?
            • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:33
              No coz chyba pierwszy raz musze siebie tak okreslic, jestem emigrantka chociaz absolutnie sie nia nie czuje, jestem po prostu Polka mieszkajaca w Niemczech wink a Echtom chcac nie chcac pisze o mnie(?) i przypisuje mi cos czego nie uwazam, to tak w skrocie smile
              • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:46
                > jestem po prostu Polka mieszkajaca w Niemczech wink

                I to jest właśnie ta niespójność, z którą mi osobiście byłoby trudno żyć i dlatego nie zazdroszczę. Przerobiłam emigranckie rozkminy jeszcze w latach 80-tych i stwierdziłam, że ja już wolę w biedzie, ale wśród ludzi, którzy mówią moim ojczystym językiem i łapią grepsy z "Misia". Kwestia priorytetów, po prostu wink
                • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:51
                  Kwestia znajomości języka, kultury i ludzi.
                  • kropkacom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:52
                    Tego nie ogarniesz przez 9, 14 czy nawet 30 dni.
                • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:03
                  No to ja Ci powiem, ze moj maz przyjechal tutaj bedac nastolatkiem i tez pewnych rzeczy nie lapie, no niestety smile
                  Na przyklad muzyki tak nie zna z lat 90tych, polskich wokalistow czy zespolow, cos moze mu sie kojarzy ale nie konieczenie wink

                  Jak ogladalam jakis film i jest jakas piosenka, to on potem ma skojarzenia z filmem a ja mu tlumacze, nie ta muzyka nie jest z filmu!!! wink
                  • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:21
                    *ogladam
          • echtom Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:10
            > A szpileczki wbijasz, tego tez sie po Tobie nie spodziewalam tongue_out

            Wątek mnie bawi, to dla rozrywki wbijam wink
            • nutka07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:35
              No dobra, juz wyluzowalam wink
    • allatatevi1 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:33
      Kurcze Asia jak ja cię świetnie rozumiem.
      Spędziłam kiedyś trochę czasu w "skandynawskim raju".

      Musiały minąć 2 tygodnie żeby posypali chodniki solą w zimę.
      Po większych opadach śniegu - 2 dni czekania na łaskawe odśnieżenie ulic, 3 dni na odśnieżenie chodników, a śnieżki rowerowe to odśnieżali dopiero po 5 dniach.
      Zresztą ich sposób odśnieżania - zwalić śnieg z ulicy na ścieżkę rowerową sad
      Przy minimalnych opadach śniegu - jakieś 2 cm, pociągi były poopóźniane po 8 (!!!) godzin.
      Agresja ludzi - ogromna - kiedyś jakiś samochód zastawił miejsce dla autobusu, to kierowca autobusu na niego zatrąbił - oczywiście koleś z samochodu musiał pobluzgać i pokazać faki zanim odjechał.
      Ponieważ miałam bardzo blisko do supermarketu, chodziłam tam na piechotę - z siatami stało się przed przejściem dla pieszych i czekało - bo to była niewielka uliczka przy supermarkecie, ale wszyscy tam na pełnym gazie.
      • rosapulchra-0 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 13:29
        Ojej sad A u mnie, jeszcze w Pogańskiej Dziurze, gdy oblodziło drogi i chodniki też (dziwne, prawda?), dziecka do szkoły jeden nie poszły, mało tego, gdy nastąpiły roztopy, to ogłaszano przez megafon na głównym deptaku, że można wchodzić na ulicę z gorącymi napojami, bo już da się chodzić bezpiecznie.
    • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 11:39
      Jakże to tak?? To ni ma tam Pani ichniego raju o którym tak często wspominają tutejsze emigrantki? I ludzie są ze swoimi przywarami jak i w Polsce? Niemożliwe sad
      Może chociaż kupę robią bardziej pachnącą od naszej?
    • robitussin Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 14:12
      > Odetchnęłam z ulgą - jednak ludzie nie różnią się tak bardzo od innych ludzi, j
      > akby można było przypuszczać, czytając emamę wink.

      Różnią się. Po jednym krótkim wyjeździe w jedno miejsce może nie jesteś w stanie tego zauważyć.
      Oczywiście nie wszyscy, ale generalnie rzecz biorąc jest inaczej, w każdym razie mi mentalność Niemców w wielu względach o wiele bardziej odpowiada niż nasze polskie bagienko. Od parunastu lat przynajmniej kilka razy w roku jeżdżę do Niemiec, w różne miejsca, zawodowo i turystycznie i tam czuję się normalnie. To znaczy normalniej niż w Polsce, kraju absurdów i zaskakujących zwrotów akcji. Na starość planujemy zresztą osiąść właśnie w tym kraju.
    • baltycki To jest chore. 15.10.12, 15:11
      Chyba nawet nazisci nie byli tak zaslepieni zeby twierdzic, ze kazdy germanski kierowca jezdzi zgodnie z przepisami a jesli jechal niezgodnie, to musial to byc zyd lub obcokrajowiec.
      • gazeta_mi_placi Re: To jest chore. 15.10.12, 16:36
        baltycki napisał:

        > Chyba nawet nazisci nie byli tak zaslepieni zeby twierdzic, ze kazdy ger
        > manski kierowca jezdzi zgodnie z przepisami a jesli jechal niezgodnie, to musia
        > l to byc zyd lub obcokrajowiec.

        Lubię to!
      • duzeq Re: To jest chore. 15.10.12, 16:37
        Alez oczywiscie, ze zakladanie iz kazdy germanski kierowca jezdzi zgodnie z przepisami to idiotyzm stworzony na potrzeby tego forum. Oni sa bardziej zdyscyplinowani, to fakt, niemniej niektorzy potrafia podniesc cisnienie czlowiekowi jak byle Wloch z Neapolu wink.
      • easyblue Re: To jest chore. 15.10.12, 22:01
        Takich kompleksów nie mają jednak rodowici Niemcy... Hitler był doskonałym tego przykłądem.
        • duzeq ???? 15.10.12, 22:20
          Ale ze co ty chcialas powiedziec...?
        • soczek_bez_gazu Re: To jest chore. 15.10.12, 23:22
          Hitler miał w ciul kompleksów.
        • soczek_bez_gazu Re: To jest chore. 15.10.12, 23:24
          Hitler miał w ciul kompleksów.
          • easyblue Re: To jest chore. 16.10.12, 10:10
            I właśnie dlatego chciał stworzyć rasę panów, za przedstawiciela której się oczywiście uważał.
    • sadosia75 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 15:41
      Asiu bo i Polak i Niemiec i Anglik i Szwed i każdy inny człowiek to tylko człowiek.
      i zdarzy się fajny, uprzejmy człowiek i zdarzy się buraczydło.I jednego i drugiego nigdzie nie brakuje. I w Niemczech spotkasz człowieka,który cię przez przejście bez świateł przepuści i w Polsce takich spotkasz. Ale też i tu i tu spotkasz takiego co to jeszcze obtrąbi, przejedzie i wsteczny wrzuci, żeby " dobić"

      A te co to twierdzą jak to zagramaniczne ludzie som lepsze bo som zagramaniczne... no cóż smile niech sobie twierdzą. jakoś muszą sobie samoocenę podnieść prawda?
    • ira_07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:27
      Co za dyskusja uncertain

      Kobieta wróciła z Niemiec. Zapewne wyobrażała je sobie, wedle powszechnie panującej opinii, za kraj nieporównywalnie lepszy niż Polska, z lepszymi ludźmi, totalnie świecki itd. Okazało się, że jest inaczej, że aż takich różnic jakie sobie wyobrażała nie ma. Że nie jest wcale tak, że Polak przy Niemcu to totalny dzikus, cham i prostak. No więc po wycieczce wyzbyła się kompleksów, zobaczyła kawałek innego kraju, jakiś pogląd sobie wyrobiła. NIGDZIE nie napisała, że Niemcy są beznadziejni, że Polska w 100% lepsza, że kraj poznała dogłębnie. Po prostu podzieliła się przemyśleniami. Ale, że przemyślenia mało popularne wśród rodaków (Polacy tacy sami jak inni? Niemożliwe, toż to hołota, pijusy i złodzieje, gdzie tam Polaka do Niemca porównać w ogóle?), to od razu musiał się pojawić głos, ze sobie z góry ustaliła TEZĘ.
      No jasne, a może w ogóle jeszcze nie pojechała, co?

      Jakby sobie ustaliła tezę przeciwną - że jej było wstyd, że taki porządek, a u nas syf na każdym kroku, to byłoby ok. Ale, że napisała, co zaobserwowała, a nie podoba się to niektórym, to oczywiście kobita ma kompleksy, oczywiście sama sobie postanowiła co sądzi o Niemcach zanim do ich kraju pojechała, a jak ktoś ją poparł i odparł naskakiwanie Edel, to też ma kompleksy i oczywiście w d. był i g. widział. Zrównać naród panów i ubermenschów? Fe!

      A prawda jest taka, że wielu Polaków ma bardzo wyidealizowany obraz Niemiec. Pamiętam jak mi szczena opadła, jak na kamienicy w Niemczech zobaczyłam "graffiti". Bo jak to, W NIEMCZECH? Bazgrolą po ścianach? No bazgrolą. Zdecydowanie mniej niż w Pl, ale byłam pewna, ze to zjawisko im obce.

      Nikt w tym wątku nie stwierdził, że Polska i Niemcy to takie same kraje. Po prostu Asi posypała się idealna wizja Niemiec, gdzie wszyscy tacy kulturalni, porządni i bijący Polaków na głowę pod każdym względem. Moi znajomi Niemcy twierdzą, ze nie przeżyli w Polsce "szoku kulturowego", ale to też pewnie tylko z wrodzonej grzeczności big_grin
      • ira_07 Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:28
        Zrównać naród panów i *ubermenschów? Fe!

        *Unter oczywiście.
        • lampka_witoszowska Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 18:43
          ja stwierdziłam, że takie same i szłu w żadną stronę nie ma smile
      • gazeta_mi_placi Re: Po powrocie z wymiany 15.10.12, 16:31
        >Kobieta wróciła z Niemiec. Zapewne wyobrażała je sobie, wedle powszechnie panującej opinii, za kraj nieporównywalnie lepszy niż Polska, z lepszymi ludźmi, totalnie świecki itd. Okazało się, że jest inaczej, że aż takich różnic jakie sobie wyobrażała nie ma. Że nie jest wcale tak, że Polak przy Niemcu to totalny dzikus, cham i prostak. No więc po wycieczce wyzbyła się kompleksów, zobaczyła kawałek innego kraju, jakiś pogląd sobie wyrobiła. NIGDZIE nie napisała, że Niemcy są beznadziejni, że Polska w 100% lepsza, że kraj poznała dogłębnie. Po prostu podzieliła się przemyśleniami. Ale, że przemyślenia mało popularne wśród rodaków (Polacy tacy sami jak inni? Niemożliwe, toż to hołota, pijusy i złodzieje, gdzie tam Polaka do Niemca porównać w ogóle?), to od razu musiał się pojawić głos, ze sobie z góry ustaliła TEZĘ.
        No jasne, a może w ogóle jeszcze nie pojechała, co?

        Podpisuję się pod Tobą smile
        Dla mnie też szokiem był widok palącej Niemki, no jak to, taki porządny naród, a palą papierosy ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka