Tak,nudzi mi się i nie mam wiekszych problemów

Otóż kupiłam dzis rano w malym sklepiku m.in modelinę za 4zl (cena mniej ważna),modelina nie daje sie kleić,rozsypuje się ..sprawdzam..data ważnosci minęła w grudniu 2011..
I teraz -co byscie zrobiły?
Oddalybyscie taki towar ze smieszną ceną kilku zlotych?Bo sie nie nadaje do użytku?
Dodam,że 1cm tej modeliny próbowalysmy rozbroić-więc jakby jest uzywana-ale sie nie udało i spojrzałam na datę produkcji grudzień 2010,okres ważności 1 rok.
4 zlote,a nawet 3,99..grosze..
Z drugiej strony pamietam czasy jak na te 4zł musialam zapieprzac godzine(nascie lat temu )
Gdyby to bylo npj akies Tesco,czy Real,po prostu bym oddała.
A tu mały rodzinny sklep..-taki co jest w nim szwarc ,mydło i powidlo.W sumie głupio tak iśc.
Co sadzicie?