Dodaj do ulubionych

do obrońców GMO

23.11.12, 14:43
Sprawa jest dla mnie ważna i dlatego zakładam osobny wątek.

Zasadniczo - nie boję się roślin GMO a priori. Ale nie wszystko mnie do nich przekonuje. Co mianowicie:
1) jakoś nie słyszę, żeby obecne zmiany GMO były korzystne dla użytkowników. Kiedyś pisało się o tym, że tych roślin nie będzie trzeba spryskiwać - ale okazuje się, że trzeba. Więc jaką korzyść mielibyśmy mieć z tych roślin w zasadzie?
2) jak piszę o firmie na Msmile, to słyszę: dajcie przykład z Europy. No, ale Europa się póki co broni. Dlaczego nie mielibyśmy obserować problemów z tą firmą w innych krajach?
3) dlaczego nie mogą być oznaczone? Skoro jest nerw, wiele osób czuje sie podejrzliwie to dlaczego ich nie oznaczać? Bo to, że niby niczym się nie różni od zwyczajnych ziaren, to być może jest fakt, ale dlaczego w takim razie bio-rośliny nie mogą być oznaczone właśnie tak, jak życzą sobie ich klienci: bio, zrobione z 'tradycyjnych', nieGMO nasion?

Przekonajcie mnie. Ja naprawdę chcę usłyszeć argumenty, a nie wyzwiska.

Ale ilekroć coś piszę, pytam - najczęściej mi nie odpowiadacie. A jeśli - to wyzywacie mnie od idiotów. No, nie przekonuje mnie to do GMOsmile, raczej odbieram Wam jak jakąś sektę.

A ja się po prostu boję, że będzie jak z Klewkami - jak Lepper mówił, ze samolot lądował w Klewkach, to wszyscy się śmiali, żadnemu dziennikarzowi nie chciało się tyłka ruszyć do tych Klewek. A po kilku latach - nagle, proszę.

I tu to samo. Tylko, że możemy się obudzić w sytuacji, jak w USA - 90proc rynku (to było koło 2005 roku, teraz może inaczej) zbóż należy do jednej firmy. W dodatku opryskiwanie się nie zmniejszyło. Procesy o 'kradzież' po tym, jak te ziarna GMO zanieczyściły cudze pole.

Czy naprawdę tego chcemy? Dlaczego nie przyjrzeć się problemom, które tworzą się wokół roślin GMO, nie zapobiegać im - zamiast pakować się w to, bo 'nowoczesne'. Bierzmy 'nowoczesne', ale myślmy. Myślenie uszlachetnia.
Obserwuj wątek
    • esr-esr Re: do obrońców GMO 23.11.12, 15:10
      to ja zacznę smile nie jestem ani za, ani przeciw GMO. jeszcze nie wyrobiłam sobie zdania na ten temat. chciałabym wyprostować tylko kilka nieporozumień.
      1. ja mam dylemat moralny przy całkowitym potępieniu GMO ze względu na fakt że ze zmodyfikowanych roślin można stworzyć na przykład leki wyborcza.pl/1,75476,5752899,Super_lek_na_rany.html nie wiem czy odrzuciłabym możliwość leczenia tylko ze względu że to GMO. zastanawiasz się czy łykanie aspiryny jest moralne? tu jakoś nikt nie pamięta o historii firmy na B.
      2. jeśli chodzi o firmę na M to jej praktyki odnośnie pobierania opłat za genom są uzależnione od prawa autorskiego, a nie tego czy jest to GMO czy nie. tradycyjnie wyhodowane odmiany tego samego producenta też podlegają ochronie. po raz kolejny przypominam, że w Polsce takie prawo też obowiązuje (łagodniejsze, ale co do zasady podobne) agroplony.pl/produkcja-rolna/produkcja-roslinna/3329-ochrona-prawna-odmian-roslin--krok-po-kroku.html
      prawo w tym względzie jest, na szczęście, zależne od ustaleń UE i tak na przykład słynne ACTA dotyczyły również prawa ochrony genotypu, ale nikogo to nie interesowało. u nas, póki co, genom nie podlega prawu patentowemu, ale podlega ochronie.
      3. ja uważam że rynek sobie poradzi i skoro nie będzie znakować produktów GMO to wymyśli znaczek non-GMO (już masz bio, czy eko).
      4. w Europie nie można uprawiać GMO, ale sprowadzać już tak, więc zastanówmy się wszyscy czy takie na przykład płatki kukurydziane są GMO, czy nie?

      PS. skąd masz dane, że opryski się nie zmniejszyły? i jakie opryski, na co - szkodniki, grzyby, opryski dokarmiające roślinę, na chwasty? ja mogę powiedzieć jedynie tyle, że w Polsce jeszcze nie jest tak źle - to co Europa uznała za ogromne ograniczenia w zakresie np nawożenia, u nas bardzo często jeszcze nie jest normą (np ilość azotu na hektar). chemia też jest na tyle droga że nie lejemy jej tyle co w USA.
      • esr-esr Re: do obrońców GMO 23.11.12, 15:14
        BTW Polska została wezwana przez KE do wytłumaczenia powodu wprowadzenia tej kontrowersyjnej ustawy. Pamiętaj że Polskie ustawodawstwo musi być zgodne z unijnym.
      • joxanna Re: do obrońców GMO 23.11.12, 15:43
        Skąd mam info? Mam takie prywatne źródło, które jest bardziej niż ja zaangażowane, ale dlatego też próbuję je wypośrodkować - i dlatego szukam kontrargumentów, także na tym forumsmile

        Jeśli chodzi o opryski, to o jest cytat z jakieś publikacji MIT, jeśli dobrze pamiętam:

        Roundup Ready crops are resistant to glyphosate, the active ingredient in Roundup. So, if a farm uses Roundup Ready crops, the herbicide can be sprayed on crops to kill weeds without damaging those crops.

        Sytuacja była taka: najpierw kiedyś Monstanto wyprodukowało herbicyd Roundup. Bardzo skuteczny, likwidujący chwasty. Ale przy okazji niszczyło zboża. Więc Monstanto wyprodukowało zboża GMO, które są odporne właśnie na ten Roundup, dlatego też nazywają się Roundup Ready. I używa się tego w pakiecie - zboże + opryski. chwastów nie ma, ale czy dlaczego ma to być dobre dla konsumentów?

        No i w tym wszystkim jestem ja: nie wiem dużo o tym wszystkim, nie znam się, ale mnie to dotyczy. I mojej rodziny. A ponieważ Monstanto dało się poznać od bardzo złej strony, niejeden raz zarabiało na nieszczęściu - nie mam powodu wierzyć, ze teraz kieruje się czymś więcej niż swoim zyskiem, niezależnie od mojej szkody.
        • redheadfreaq Re: do obrońców GMO 23.11.12, 17:27
          Roundupu, jak zauważyłaś, używa się od 30 lat. Tak, jest to środek szkodliwy. Ale jest stosowany - zapewniam Cię - na każdym jednym polu, niebędącym uprawą ekologiczną. Czy oczekujesz od chleba, że będzie miał na sobie naklejkę "Roundup free"?
          • joxanna Re: do obrońców GMO 23.11.12, 19:19
            >Czy oczekujesz od chleba, że będzie miał na sobie naklejkę "Roundup free"? <

            Tak, jeśli mają to np. być modyfikacje genetyczne, to oczekuję, że będą na tyle zaawansowane, że obejdzie się bez oprysków. Nie widzę żadnej przewagi nad nieopatentowanymi zbożami, skoro i tak jest opryskiwane, więc dlaczego miałabym to kupować?

            W dodatku dzieje się to w klimacie pokątnego lobbyingu i zblatowania koncernu chemicznego z niby-tak-potężnym FDA. Albo nagle klimat - zakazywania informowania, bo niby jest takie samo, jak zwyczajne zboża. Coś jest nie tak, jeśli firma prowadzi tak agresywny lobbying.

            Tego typu GMO jest dla mnie bez sensu i nie widzę powodu propagowania go na siłę.

            Proszę o nowe GMO, które pozwoli np na uprawianie zbóż bez opryskiwania. Albo takiego, który da wyższe zbiory, np w Afryce. Albo te, które pozwalają na produkcję nowych generacji leków itp.

            Redheadfreq - zamiast mnie wyśmiewać podaj mi proszę argument nie do zbicia. przekonaj mnie.
            • princesswhitewolf Re: do obrońców GMO 23.11.12, 20:26
              >Czy oczekujesz od chleba, że będzie miał na sobie naklejkę "Roundup free"? <

              no przeciez chyba na calym swiecie sa sprzedawane produkty Organic czy Bio jakie po prostu oznaczaja, ze hodowla ekologiczna bez opryskow.
              Non GMO to inna informacja podawana...
            • esr-esr Re: do obrońców GMO 26.11.12, 09:46
              przewaga jest taka, że te "niepatentowane" (a to lekko mija się z prawdą - przeczytaj to, co napisałam o opłatach za nasiona w pl) są droższe w uprawie (bo np są mniej podatne na grzyby, a to najdroższa chemia) i mniej wydajne. realnie patrząc masz mniejsze koszty i więcej produktu - przewaga finansowa jest niepodważalna.
        • esr-esr Re: do obrońców GMO 26.11.12, 09:43
          roundup to jeden z wielu środków stosowanych we współczesnym rolnictwie. herbicyd, którego używa się też w celu wyrównania dojrzewania zbóż i rzepaku przed zbiorem. to jeden z co najmniej 5 oprysków stosowanych w produkcji, więc nie wiadomo czy ilość oprysków się nie zmieniła - wiadomo, że nie zmieniła się ilość oprysków roundupem. masz jeszcze opryski na choroby, grzyby, pleśnie, szkodniki, inne opryski na chwasty. dużą część nawozów dostarcza się poprzez oprysk.
          mnie zastanawia jedno - wiem, że monsanto jest wzorem gmo, ale zawsze mnie zastanawia dlaczego taki np basf, czy bayer nie są wrogiem współczesnej ludzkości, a tylko ta jedna firma? produkują to samo przecież - czyżby dobry czarny PR?
          jako osoba bezpośrednio zainteresowana ustawą o nasiennictwie mogę powiedzieć, że nie podoba mi się to że nie będę miała wiedzy czy kupowane przeze mnie nasiona są gmo czy nie. poza nazwą gatunku powinny być informacje o tym czy jest gmo, czy nie. analogicznie w skupie - osobny skup dla gmo i dla non-gmo. poza tym czekam na info ile kary za tą sfuszerowanę ustawę dowali nam unia.
      • 1monia4 Re: do obrońców GMO 26.11.12, 11:47
        A o co chodzi-z aspiryną i historią firmy B?Dlaczego jej lykanie mialoby być niemoralne
        • esr-esr Re: do obrońców GMO 26.11.12, 14:18
          pl.wikipedia.org/wiki/Bayer_AG producent cyklonu B
          transgeniczneorganizmy.wordpress.com/2010/04/27/bayer-przyznaje-ze-niemozliwe-jest-kontrolowanie-skazen-spowodowanych-przez-gmo/ producent organizmów GMO.
          poza tym produkuje chemię rolniczą - profil działalności ma częściowo zbieżny z krytykowana firmą monsanto.
    • paszczakowna1 Re: do obrońców GMO 23.11.12, 16:29
      > A ja się po prostu boję, że będzie jak z Klewkami - jak Lepper mówił, ze samolo
      > t lądował w Klewkach, to wszyscy się śmiali, żadnemu dziennikarzowi nie chciało
      > się tyłka ruszyć do tych Klewek. A po kilku latach - nagle, proszę.

      Nagle, proszę, co?
      • joxanna Re: do obrońców GMO 23.11.12, 16:38
        Nagle proszę - okazało się, że coś było na rzeczy. Kiedy mówił o tym Lepper - powszechny śmiech. A potem okazało się, że to nie była tak całkowicie bzdura.
        • paszczakowna1 Re: do obrońców GMO 23.11.12, 18:23
          > Nagle proszę - okazało się, że coś było na rzeczy. Kiedy mówił o tym Lepper - p
          > owszechny śmiech. A potem okazało się, że to nie była tak całkowicie bzdura.

          Była. Całkowita bzdura. Lepper w 2001 r twierdził, jakoby do Klewek przylatywali samolotem talibowie kupować wąglik (podkreślam czas, miejsce i działanie nie bez powodu). Kiedy i jak twoim zdaniem okazało się, że to nie kompletna bzdura?
          • joxanna Re: do obrońców GMO 23.11.12, 19:22
            Byli talibowie. Przylatywali samolotami. Afera wyszła ostatecznie większa i sprawa gorsza, niż wąglik. Ale nie - skoro mówił o tym Lepper, to znaczy, że wszystko bzdura, tak?
            • paszczakowna1 Re: do obrońców GMO 23.11.12, 22:26
              > Byli talibowie. Przylatywali samolotami. Afera wyszła ostatecznie większa i spr
              > awa gorsza, niż wąglik.

              Rozumiem, iż te mętne aluzje są do tajnego więzienia w Szymanach.

              Ale jest jeden "mały" problem - pierwszy samolot w Szymanach lądował w końcu 2002 roku (jest ujawniona księga lotniska), a Lepper swoje rewelacje wygłaszał w listopadzie 2001 roku (kiedy to CIA nawet nie miała potrzeby tajnego więzienia, bo też i więźniów jeszcze niewiele miała). Jak to wyjaśnisz? Lepper proroctwo wygłaszał?

              Drugi "mały" problem to to, że Szymany od Klewek dzieli dość znaczna odległość (sprawdź na mapie, coś 60 km).

              Trzeci "mały" problem to to, że opisane przez Leppera czynności handlowe domniemanych talibów nijak się mają do bycia więźniami poddawanymi torturom.

              (Czwarty problem to to, że źródłem Leppera był znany hochsztapler zmyślający to i rusz inne historie by się wyłgać od kolejnych wyroków, ale to już drobiazg w porównaniu do powyższego.)

              >Ale nie - skoro mówił o tym Lepper, to znaczy, że wszys
              > tko bzdura, tak?

              Nie, to wszystko bzdura, bo to wszystko bzdura, Lepper nic do tego nie ma.

              Wiem, że krąży legenda, jakoby Lepper mówił o więzieniu w Szymanach, ale, przykro mi, nic z tego.
              • paskudek1 Re: do obrońców GMO 26.11.12, 10:54
                ee tam, jakie proroctwo, Lepper po prostu antycypował smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka