Dodaj do ulubionych

Muszę się wygadać

07.12.12, 01:04
Pisząc ten post, zwyczajnie w świecie się wyżalam. Jest mi ciężko.
Od jakiegoś czasu wszyswtko zaczyna mi sie powoli walić. Zaczęło się w sumie od tego, jak straciłam pracę. Nagle. Nie spodziewałam się, i to był dla mnie cios. I od tego czasu nie mogę znaleźć pracy w zawodzie, mimo że zawód raczej na czasie i ciągle się rozwijający. Miałam rózne dorywcze prace, ale to jednak nie to. Próbowałam też załozyć własny biznes - w sumie pieniądze miałam, plan dobry (a przynajmniej tak mi się wydawało) - niestety nie wypaliło, a jeszcze miałam w związku z tym kilka innych problemów. Ale to bym jeszcze jakoś przebolała.
Ale zaczyna się tez źle dziać w moim małżeństwie. Pewnie niektore osoby popukają się w głowe, jak to przeczyatają, ale chce to wyrzucić z siebie. Związałam się z byłym hazardzistą - wiedziałam o tym (dowiedziałam się od współnych znajomych, zresztą on to sam przyznał), więc byłam świadoma, że to zawsze jakies ryzyko, ale zdecydowałam się na małżeństwo. I, niestety, chyba zaczynam tego coraz bardziej żałować. Zdaje się, że po kilku latach, wracają zmory z przeszłości - wiadomo. Mąż niby pracuje, ale coraz więcej czasu spędza poza domem, pieniądze coraz bardziej topnieją, ale maż ma na to rozmaite wymówki - a to musiał pożyczyć koledze, a to ktoś potrzebuje pomocy, a to musi coś tam kupić it. itd. Już nawet nie chce mi się tego słuchać. Dotychczas nikomu nie musiał pożyczać, nie musiał nagle czwgoś tka kupować - nagle zaszła taka ,,konieczność''. Mało tego - coraz częściej się kłócimy, on jest nerwowy, coraz bardziej unika mnie, prawie w ogóle się nie widujemy - ostatnio mieliśmy jechac do znjaomych - i nagle zmienił zdanie, bo mu cos wypdało. Ale to nie jedyna taka sytuacja. Już kilka razy podobnie było, i zaczynam się martwić, że wróciło swoje uzależnienie, chociaż mam nadzieję, że to nie to.
Jeszcze martwię się o swoją przyjaciółkę- od dłuższego czasu źle się czuje, była u kilku specjalistów, nie ma za dobrych ogólnych wyników badań, czekają ją jeszcze bardziej szczegółowe. Jest, niestety, podejrzenie nowotworu.
Wiem, że marudze i się żale, ale nie mam sil już czasami. Powoli przytłacza mnie to wszystko.
Więc przepraszam za narzekanie, ale chciałam to chociaż wirtualnie wyrzucić.
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: Muszę się wygadać 07.12.12, 01:32
      przykro czytac, jak życie bywa do dupy.
      Co do pracy, to wiesz, jest w celu utrzymania siebie i rodziny....

      Z nowotworem też da sie wygrac, a na razie jeszcze na sto procent nie wiadomo, że to to.
      • mvszka Re: Muszę się wygadać 07.12.12, 05:00
        > Co do pracy, to wiesz, jest w celu utrzymania siebie i rodziny....

        nie sądzę, żeby autorka wątku nie wiedziała po co się pracuje, tym bardziej, jeśli jest żoną hazardzisty.Mam taką koleżankę w pracy, to jest po prostu kanał, jak w każdym nałogu, bliska osoba jest najbardziej krzywdzona a najmniej może pomóc. Praca może być a pieniędzy nie będzie, potem brakuje nawet pracy, a męża nakarmić trzeba.
        W przypadku mi znanym pan przegrywał pieniądze od szefa na paliwo na cały tydzień a potem pożyczał od sąsiada, oddawała oczywiście żona
        • gazeta_mi_placi Re: Muszę się wygadać 07.12.12, 09:57
          Ten Pan nie czasem z Małopolski?
      • mvszka Re: Muszę się wygadać 07.12.12, 05:01
        przykro czytac, jak życie bywa do dupy.

        do dupy to bywają najczęściej wybory ludzkie, ale cóż taka ludzka natura, żeby zmądrzeć, trzeba najpierw być głupim
    • upartamama zrób u notariusza rozdzielność majątkową 07.12.12, 07:34
      natychmiast.
      • swaska79 Re: zrób u notariusza rozdzielność majątkową 07.12.12, 08:05
        I własnie coraz częściej o tym myślę. Biorąc jeszcze pod uwagę to, co się dzieje, to obawiam się, że nie ma wyboru.
        • swaska79 Re: zrób u notariusza rozdzielność majątkową 07.12.12, 08:06
          Chociaż przede wszystkim muszę znaleźc stałą, pewną prace - i w swoim zawodzie. To wtedy da mi większa pewność.
          • thegimel Re: zrób u notariusza rozdzielność majątkową 07.12.12, 08:55
            Praca pracą, ale rozdzielność już, chyba, że chcesz spłacać czyjeś długi potem. I musisz się dowiedzieć na co idą te pieniądze. Dużo wskazuje na powrót do nałogu niestety i w takiej sytuacji postawiłabym sprawę na ostrzu noża: albo się chłopie leczysz albo koniec. Lepiej być samej z problemami finansowymi (swoimi) niż mieć jeszcze do kompletu męża hazardzistę z długami.
            • swaska79 Re: zrób u notariusza rozdzielność majątkową 07.12.12, 09:45
              Tez mam podejrzenia (zresztą wszystwko coraz bardziej na to wskazuje), że kasa idzie na hazard.
              Tylko to nie jest tak, że nie rozmawiałam z nim. On sam dobrze wie, że patrze mu na ręce, zresztą jak juz wspomniałam, pytałam się go na co ta kasa, czemu tak nagle zaczęła topniec, to usłyszałam to, co napisałam w pierwszym poście. Tyle że ja w to po prostu nie wierze. Wiem od jego otoczenia, że jak wczesniej się w to wpakowal, to robił podobnie.
              Dlatego to już całkiem mnie załamało. Nie dosć, że ja sama mam trudnosć w znalezieniu pracy, tu jeszcze taka sytuacja z bliska przyjaciółką, to jeszcze, jakby było mało, u męża się odezwał nałóg.
              I obawiam się, że z namówieniem go na leczenie ponownie może być problem, a tez nie wyobrażam sobie spłacania długów hazardowych.
      • princesswhitewolf Re: zrób u notariusza rozdzielność majątkową 07.12.12, 08:23
        popieram calkowicie uparta mame. ROZDZIELNOSC MAJATKOWA - NATYCHMIAST

        najpierw racjonalne dzialania, potem emocje.
        • lestrange_e Re: zrób u notariusza rozdzielność majątkową 14.12.12, 17:49
          Przede wszystkim nikt o zdrowych zmysłach nie wiaże sie z hazardzista.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka