Dodaj do ulubionych

sprzątam się

17.12.12, 14:05
Któraś z Was przy okazji wątku o gusłach napisała, że trzeba posprzątać swój dom, jeśli chce się poukładać swoje życie.

Sprzątam. Przy zbieraniu wszystkich śmieci, które miał posprzątać już dawno małżonek (zamiast tego obejrzał ciurkiem 4 sezony House MD) ruszyło mnie. Sprzątam, ryczę i wygląda na to, że koniec świata jednak nastąpi - a przynajmniej tego, w którym dotychczas byłam. Ulało mi się, pękłam i zaczyna mi się rysować drastyczny plan zmian (drastyczny w sensie bardzo radykalnych zmian).

Posprzątam (się też), spakuję i wyniosę - najwcześniej jutro, najpóźniej w Nowym Roku. Jeżeli uda mi się zahaczyć w mniej ambitnej pracy blisko domu (okaże się w środę) - kładę wypowiedzenie w korpo. Schowam się, wyliżę rany i wrócę do gry.

Taka przestroga przed zbyt refleksyjnymi świątecznymi porządkami wink.
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: sprzątam się 17.12.12, 14:10
      >Przy zbieraniu wszystkich śmieci, które miał posprzątać już dawno mał
      > żonek (zamiast tego obejrzał ciurkiem 4 sezony House MD)
      ruszyło mnie. Sprzątam
      > , ryczę i wygląda na to, że koniec świata jednak nastąpi - a przynajmniej tego,
      > w którym dotychczas byłam. Ulało mi się, pękłam i zaczyna mi się rysować drast
      > yczny plan zmian
      (drastyczny w sensie bardzo radykalnych zmian).

      czy plan zaklada uzycie sierkiery i czy mamy pomoc usunac plamy i ukryc cialo ? smile
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 14:16
        big_grin big_grin big_grin

        Kusząca propozycja! smile Niestety, siekiera została na działce, a sam obiekt chwilowo w celach służbowych przebywa jakieś 150 km od domu (szlag!).

        Zostaje więc psychiczne wsparcie przy pakowaniu walizek smile.

        Jak mnie tak ruszyło przy ogarnianiu z grubsza, to się boję teraz umyć kible, czy okna wink.
        • czarnaalineczka Re: sprzątam się 17.12.12, 14:20
          dasz rade smile
          a w ogóle to gratuluje, bo decyzja trudna, ale bardzo wazna i budujaca smile

          przy pakowaniu jak najbardziej wspieram smile
          • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 14:25
            Heh, czasem nie ma innego wyjścia. Czuję się jak Todie z Gumisiów i trochę mi się już znudziło, bo pamiętam siebie sprzed etapu Todiego i nadziwić się nie mogę, gdzie teraz jestem i dlaczego. A było wziąć panią od sprzątania...

            Dzięki!
        • malila Re: sprzątam się 18.12.12, 11:17
          alpha.sierra napisała:
          > Jak mnie tak ruszyło przy ogarnianiu z grubsza, to się boję teraz umyć kible, c
          > zy okna wink.

          Ale jeśli dobrze zrozumiałam, to już w zasadzie nie Twoje kible i okna, tak? To niech on sobie myje - niech też se życie uporządkujewink
          • alpha.sierra Re: sprzątam się 18.12.12, 11:28
            Okna mu zostawię. Ale z kibli ja tez korzystam i mnie już trafiło big_grin.
    • redheadfreaq Re: sprzątam się 17.12.12, 14:29
      Łączę się w.... no chyba nie bólu, ale raczej Głębokim Postanowieniu. W sobotę stwierdziłam, że pieprzę to, w czym siedzę i zaczynam noch einmal w pojedynkę.

      (W razie czego służę plastikowymi workami, szpadel też mogę skombinować)
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 14:36
        No mówię, że koniec świata się zbliża? big_grin Od Łodzi zaczął (dobrze kojarzę)? Jakby co, to dysponuję starym, bardzo pakownym kombi - daj znać, jeśli trzeba wywieźć pół mieszkania (mieści się bez składania siedzeń).

        Jeśli coś nie działa - trzeba zmienić strategię. Cóż. Życie.
        • czarnaalineczka Re: sprzątam się 17.12.12, 14:41
          nie koniec tylko początek smile
          • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 14:46
            Podoba mi się to smile.

            Wprawdzie zdroworozsądkowo rozważam jeszcze mediacje, ale nie-zdroworozsądkowo - nawet nie mam już ochoty. Mam ochotę odzyskać siebie - przede wszystkim.
      • nutka07 Re: sprzątam się 17.12.12, 14:59
        No to dziewczyny witajcie w klubie smile



        A co do mieszkania, to moje zawsze odzwierciedla moj stan psychiczny smile
        • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 15:11
          Moje (już za chwilę exa) mieszkanie: brud, syf i malaria, koty latają, do łazienki strach wejść - efekt pobytu męża kilka dni w domu i nawału pracy w mojej firmie przed urlopem = ja miałam mniej czasu, a ten który miałam, poświęcałam dziecku, nie szczocie; rolet nie potrzebuję, przez szyby i tak już nic nie widać.

          Mój związek: Todie z Księciuniem, próbowaliśmy się dogadać, nie dajemy rady;

          Moja obecna praca: porażka, wszystko leży i kwiczy.

          Czas na zmiany, zanim wpadnę w poważną depresję.

          Nutka, łączę się w Głębokim Postanowieniu. Zobaczymy, na ile będziemy wytrwałe smile.

          Idę pojeździć na odkurzaczu, bo jednak jeszcze do jutra przynajmniej tu zostaję, a ten syf mnie przerasta.
          • nutka07 Re: sprzątam się 17.12.12, 15:44
            Niestety nie moge zastosowac ciecia hirurgicznego, nad czym bardzo boleje.
            Mediacji juz nie przewiduje, bo nie widze celu.
            Potrzebuje czasu na dzialanie.

            A Ksiaze, Ksiaze wlasciwie nie wiem co z nim jest, u niego zawsze tak samo, wszystko w porzadku, tylko czasami na balagan w domu narzeka wink
            • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 16:05
              U mnie nie będzie to komfortowe cięcie, bo muszę się wyprowadzić do mamy, najdłużej na rok. Koniecznie muszę się wymiksować z pracy (piszę pracę na podyplomówkę, praca docelowa będzie w przyszłym roku), dopóki nie dostanę pracy docelowej - w obecnej pracy już po prostu też psychicznie nie wyrabiam. Dużo mi się nawarstwiło i chyba chirurgiczne cięcie to jedyna opcja.
    • monika3411 Re: sprzątam się 17.12.12, 15:33
      Ja też wspieram w Postanowieniu smile
      U mnie posprzątane pół roku temu, jest trudno, ale świeżo. Czasami tak trzeba.
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 16:10
        Jest lepiej? Lżej?
    • feniks_z_popiolu Re: sprzątam się 17.12.12, 15:41
      Weź, nie strasz. Przede mną jeszcze porządek w kuchennych szafkach i umycie drzwi.
      Cholera, może jednak nie ruszać? Napięcie bowiem rośnie już od kilku dni a przed nami jeszcze walka z nożami i rybami wink
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 16:00
        Rozważ panią do sprzątania big_grin.
    • yenna_m Re: sprzątam się 17.12.12, 16:12
      ostro Ci się ulało

      nie za bardzo emocjonalnie?
      nie warto tego przemyśleć, zamiast ulegać emocjom, które wybuchły pod wpływem frustracji?
      w sensie: poczekać i po kilku dniach, gdy emocje posprzątaniowe opadną, zapytać się siebie, czy to właśnie taka decyzja jest najlepsza?
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 16:19
        Warto. Było już myślane i dyskutowane. I była na chłodno podjęta decyzja, z odroczonym terminem realizacji.

        A teraz po prostu wszystkie emocje, które musiały iść na bok - puściły. Byłam sama w domu, na urlopie i puściło. I pomimo, że teraz już odpuściło, to jednak okazuje się, że trzeba radykalnie.

        Żeby nie było - to nie chodzi o to, że facet nie posprzątał mieszkania, tylko oglądał serial. To jest pierdoła i wielokrotnie takie pierdoły olewałam. Zebrało się sporo innych rzeczy: postawa Księciunia, brak wsparcia, wieczne wymagania i bez dawania czegokolwiek w zamian. Wymaganie ode mnie, nie od siebie. Jestem przerażona tym, kim teraz jestem i jak mało jest mnie we mnie. Jestem przerażona tym, że będąc w związku od dwóch lat jestem praktycznie samotną matką. I tym, jak daję dupy w pracy usiłując ogarnąć dziecko i dogodzić Księciuniowi. Rozmowy dają tydzień poprawy i zaczyna się od nowa.

        Sprzątanie tylko uwolniło emocje. I naprawdę to nie była decyzja podjęta pod wpływem chwili.
        • yenna_m Re: sprzątam się 17.12.12, 16:21
          jak przemyślana - to inna broszka

          powodzenia wobec tego Tobie życzę i trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło po Twojej myśli smile
        • hamerykanka Re: sprzątam się 17.12.12, 16:30
          Gratuluje decyzji i trzymam kciuki. Bardzo dobrze robisz.
          • yen26 Re: sprzątam się 17.12.12, 16:34
            a ja zazdroszcze decycji Sama mam ochote tak zrobic, nawet mam drugie mieszkanie Tylko pracy brak a 4latek na stanie Więc siedze tu dalej Moze kiedys...Trzymam kciuki kiss
            • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 19:54
              Heh, będzie dobrze. Ja nie mam mieszkania, a praca niepewna: za dużo rzeczy zawaliłam próbując łapać 10 srok za ogon. Poza tym to nie jest praca dla mnie.

              Trzymam kciuki, żeby wszystko Ci się ułożyło!
          • alpha.sierra Re: sprzątam się 17.12.12, 19:52
            Dzięki dziewczyny! Cały czas jeszcze łudzę się, że może on się jakoś ogarnie - ale biorąc pod uwagę poprzednie doświadczenia, to przywołuję się do porządku i metaforycznie daję sobie po łbie.
            • czarnaalineczka Re: sprzątam się 17.12.12, 19:58
              jak cie najda watpliwosci to pomysl o wszystkich kobietach ktore sa ci bliskie : mamie , siostrze i kogo tam masz
              i przede wszaystkim o coreczce
              i pomysl czy jej bys zyczyla bycie w takim zwiazku ?
              i jesli ( co oczywiste) im tego nie zyczysz to czemu sobie mialabys to robic ?
              • alpha.sierra Re: sprzątam się 18.12.12, 11:11
                A widzisz, tak o tym nie myślałam. Dzięki! smile
    • inguszetia_2006 Re: sprzątam się 17.12.12, 20:24
      Witam,
      Sprzątaj, sprzątaj, to działa, tylko nie wiem, na jakiej zasadzie;-P Mam nadzieję, że żadne siły nieczyste nie maczają swych czarnych łap w tym wspaniałym dziele wyrzucania;-D Jestem święcie przekonana, że ci się uda, bo masz mocną i dobrą kartę ambicji i zmian. To jest na pewno ten czas. Nie mylisz się. Moc jest z tobą. Naprawdę, dobry, choć trudny czas przed tobą, przeprowadzek, jak najbardziej, ale krzywda cię nie spotka, nie bój żaby. Przygotuj się na ekstremalne sytuacje i ekstremalne rozwiązania. Teraz albo nigdy. Nie mylisz się, pamiętaj, teraz się nie mylisz. Aha, i nie szukaj mężczyzn idealnych, bo ich nie ma, nie występują w przyrodzie, innymi słowy;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 18.12.12, 11:14
        Inguszetia, dzięki! Wiem, że ideałów nie ma i mam jednak dylemat, czy ten egzemplarz po prostu nie jest idealny, ale nie taki zły, czy jednak trzeba trochę podwyższyć swoje wymagania. I wiesz co? Wiem, że niektórzy tkwią w gorszych związkach. Ale widzę też lepsze związki, niz mój. A ponieważ mój się nie polepsza, wręcz przeciwnie, to cóż.

        Trzymam Cię za słowo z tą ambicją i zmianą smile.
    • polifonia1983 Re: sprzątam się 17.12.12, 20:35
      Rada może wydać się głupia, ale jestem po siedmiu przeprowadzkach, w tym dwóch burzliwych.
      Zanim się spakujesz, usiądź i zrób sobie na spokojnie listę wszystkiego, co chcesz zabrać.
      Idiotycznie jest potem wspominać, miałam taki obraz, miałam kiedyś album....
      Potem napisz jeszcze pomysł planu wychowawczego, im bardziej szczegółowy, tym lepiej. Łącznie z ustaleniem świąt, ferii (nawet jeśli dziecko jeszcze nie chodzi do szkoły), miejsca/miejsc zamieszkania dziecka, niektórzy do planu wpisują także to, że dziecko jest z nimi w ich urodziny itd.
      Pakuj się według listy, plan wychowawczy przedstaw do weryfikacji/ustaleń itd.
      Jak się ogarnie - super. Jak nie, jesteś już w połowie drogi.
      Uszy do góry.

      • alpha.sierra Re: sprzątam się 18.12.12, 11:15
        Super rada! Usiądę z nim dzisiaj i zrobimy podział, co kto bierze i jak się podzielimy opieką nad Małą. Dzięki wielkie!
        • e_madziq Re: sprzątam się 18.12.12, 11:27

          mocno Ci kibicuję, masz niewiarygodnie dużo siły, oby Ci jej wystarczyło jak najdłużej,
          • alpha.sierra Re: sprzątam się 18.12.12, 11:32
            Dzięki! Łatwiej się mówi, niż wykonuje smile. Dam znać w styczniu, jak wyszło. Teraz bardzo bym chciała, żeby jutro wyszedł mi niecny plan zmiany pracy - byłoby super, od razu pojechałabym do korpo z wypowiedzeniem!
    • princy-mincy Re: sprzątam się 18.12.12, 11:35
      To prawda.
      Jakoś na wiosnę poczułam, ze żyje w zawieszeniu, taki dzień światka, strasznie zle się czułam, choć obiektywnie nie było się do czego przyczepić.
      Gdy sobie przemyslalam wszystko na chłodno, poczynilam postanowienia uporządkowania mojego życia.
      Rozmowilam się z chłopem (choć nie chodziło o rozstanie), wykonałem dawno odkładane czynności i uporzadkowalam dom, uprzatnelam cały bagalan- w domu i w życiu. I od tego czasu jest ok.
      • alpha.sierra Re: sprzątam się 18.12.12, 13:38
        Zazdroszczę i życzę sobie tego samego wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka