Dodaj do ulubionych

Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :)

26.12.12, 18:30
Znacie takich? wink
Idziecie na imprezę,opowiadacie kawał z dość ciekawa puentą,9 na 10 osob załapie i sie smieje,jedna ma głupia minę..bo nie wie o co kaman big_grin
Sytuacja z wczoraj.Pytamy ze smiechem kolegę,który ma w domu noworodka,Szymona.
-No jak tam wigilia?Ile Szymonek zjadl potraw?
-yyy..żadnej !..- plus głupia mina świadcząca o tym,że uważa nas za debili,skoro o to pytamy..

big_grinDDD

znacie takie przypadkismile
wątek LAJTOWY
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:34
      O tak, zdarzają się takie osoby big_grin
    • czar_bajry Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:36
      A co nie wiecie że noworodek tylko mleko jada?tongue_outsmirk
      • miaowi Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:40
        Koniecznie z cysia.
      • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:41
        czar_bajry napisała:

        > A co nie wiecie że noworodek tylko mleko jada?tongue_outsmirk

        hahaha-dokładniesmile
        Pamietam jeszcze jak( czasy nastoletnie 18,19lat) byłyśmy w knajpie i pytałysmy facetów (chłopaczków raczej ,wiek 18-25),tak dla jaj
        -Ej,jestes jeszcze dziwicem?
        Wszyscy sie smiali,ale znalazł sie taki,który pouczyl nas z mądrą miną
        -Dziewczyny,nie mówi się dziewicem,tylko prawiczkiem!!!
        • czar_bajry Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:06
          Dziewczyny,nie mówi się dziewicem,tylko prawiczkiem!!!

          Widocznie jeszcze byłbig_grin
    • ewcia1980 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:42
      no to chyba ..... ja ..... bo tekst o noworodku jak dla mnie wcale nie śmieszny.



      • pocztarenata Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:51
        Mój teść nigdy nie łapie dowcipów wink A już jak coś opowie to nikt nie wie o co chodzi.
        Dodatkowo nie znosi kabaretów typu KMN lub Ani Mru Mru. Cały czas nadaje o Ludwiku Sempolińskim albo Kiepskich. Mnie Kiepscy nie bawią, nie znoszę ich, brzydzą mnie.
        • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:06
          pocztarenata napisała:

          > Mój teść nigdy nie łapie dowcipów wink A już jak coś opowie to nikt nie wie o co
          > chodzi.
          > Dodatkowo nie znosi kabaretów typu KMN lub Ani Mru Mru. Cały czas nadaje o Ludw
          > iku Sempolińskim albo Kiepskich. Mnie Kiepscy nie bawią, nie znoszę ich, brzydz
          > ą mnie.

          autentycznie zauważyłam,że to lączy te osoby smile
      • kroliczyca80 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:57
        Ja również tak sobie cichaczem próbuję to wytlumaczyćwink
        Dziwic też mnie zastanawia...
        Jak nic o mnie ten wąteksad
      • mamaemmy ewcia 26.12.12, 19:18
        ewcia1980 napisała:

        > no to chyba ..... ja ..... bo tekst o noworodku jak dla mnie wcale
        > nie śmieszny.
        >
        > bo on nie miał byc śmieszny .Było to pytanie zartobliwe,po prostu
        Wystarczyło odpowiedziec żartem.
        Czasem warto wyjąć ten kij z doopki
        >
        • kroliczyca80 Re: ewcia 26.12.12, 19:21
          A co Ty byś żartobliwie odpowiedziała na miejscu taty Szymka? Tak z ciekawości pytam. Bo pewnie potrafisz wymyślić, skoro od ludzi oczekujesz.
          • mama_kotula Re: ewcia 26.12.12, 19:24
            kroliczyca80 napisała:
            > A co Ty byś żartobliwie odpowiedziała na miejscu taty Szymka? Tak z ciekawości
            > pytam. Bo pewnie potrafisz wymyślić, skoro od ludzi oczekujesz.

            Pewnie coś w rodzaju "zjadł tylko barszcz, bo powiedział, że karpia nie jada". Wzdech. Cha cha cha. Chi chi chi.
            • kroliczyca80 Re: ewcia 26.12.12, 19:28
              Liczę, że mamaemmy wysili się na jakieś subtelne nawiązanie do mleka w kontekście wigilijnym...
              • mamaemmy Re: ewcia 26.12.12, 19:30
                kroliczyca80 napisała:

                > Liczę, że mamaemmy wysili się na jakieś subtelne nawiązanie do mleka w kontekśc
                > ie wigilijnym...

                nie wysiliłam się sad
              • rosapulchra-0 Re: ewcia 26.12.12, 21:04
                Na miejscu tatusia zawołałabym matkę dziecka i spytała, co dziś jadła.
                BTW kroliczyca, wyjmij ten kij z tyłka, bo uwiera wszystkich, którzy chcą ci odpowiadać.
            • totorotot Re: ewcia 26.12.12, 21:52
              Pewnie coś w rodzaju "zjadł tylko
              barszcz, bo powiedział, że karpia
              nie jada".
              > Wzdech


              No tak mógł odpowiedzieć, ale brak mu poczucia humoru i poprzestal na palmfejsie.
          • mamaemmy Re: ewcia 26.12.12, 19:29
            kroliczyca80 napisała:

            > A co Ty byś żartobliwie odpowiedziała na miejscu taty Szymka? Tak z ciekawości
            > pytam. Bo pewnie potrafisz wymyślić, skoro od ludzi oczekujesz.

            Może tak jak np odpowiedzial inny nasz znajomy?(mamy w tym roku zatrzęsienie malutkich dzieci naokolo)
            To samo pytanie,tylko imię inne.I plec smile
            -Tak,kluski z makiem i pół karpia !

            Ale to był facet,który po prostu jest wyluzowany i nie bierze wszystkiego serio wink




            -
          • sanrio Re: ewcia 26.12.12, 21:18
            o błagam cię! jest mnóstwo opcji odpowiedzi, choćby zwyczajne "zjadł wszystkie 12"
            • maligna567 Re: ewcia 26.12.12, 22:33
              ale jakie mnostwo, zasadniczo są dwie: "żadnej" (nieśmieszna) albo "..." (<- tu wstawić dowolną potrawę, bo naprawdę nie ma różnicy między odpowiedzią "barszcz" a "karp", i to jest tak niespodziewane i zaskakujące, że aż podobno śmieszne).
          • maligna567 Re: ewcia 26.12.12, 22:39
            kroliczyca80 napisała:

            > A co Ty byś żartobliwie odpowiedziała na miejscu taty Szymka? Tak z ciekawości
            > pytam. Bo pewnie potrafisz wymyślić, skoro od ludzi oczekujesz.

            ja to bym dała odpowiedź pytyjską: "Suchar".
            • mamaemmy Re: ewcia 26.12.12, 22:48
              maligna567 napisał(a):


              >
              > ja to bym dała odpowiedź pytyjską: "Suchar".

              I super !
              Ale pewnie 70% osób z tego watku sprawdzi co znaczy "odpowiedz pytyjska" !!! big_grin
              za to nikt sie do tego nie przyzna wink
              • baltycki Re: ewcia 26.12.12, 22:51
                To od "pyty"? smile
                • iwles Re: ewcia 26.12.12, 23:03

                  jak najbardziej, wszak, kto "pyta" nie błądzi.
                  • agaja5b Re: ewcia 28.12.12, 09:57
                    iwles napisała:

                    >
                    > jak najbardziej, wszak, kto "pyta" nie błądzi.
                    >
                    ... a "pyta "to taki brzydki wyrazsmile
        • ewcia1980 Re: ewcia 26.12.12, 19:56
          > > bo on nie miał byc śmieszny .Było to pytanie zartobliwe,po prostu

          moim (i zapewne nie tylko moim) zdaniem - nie było żartobliwe ale .... głupie


          > Czasem warto wyjąć ten kij z doopki

          to też ma być zapewne żartobliwe uncertain
          no cóż .... mamy inne poczucie humoru
      • feniks_z_popiolu Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:27
        i to chyba też ja, bo dla mnie jakiś płaski ten żart o noworodku
        • mamaemmy feniks 26.12.12, 19:31
          feniks_z_popiolu napisał:

          > i to chyba też ja, bo dla mnie jakiś płaski ten żart o noworodku

          a więc Tobie tez rzucam rękawice.
          dawaj dowcip NIE PŁASKI smile

          p.s pytanie to było żartobliwe OMG,jak to trzeba wszystkim tlumaczyc tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:06
          feniks_z_popiolu napisał:

          > i to chyba też ja, bo dla mnie jakiś płaski ten żart o noworodku

          A dla mnie twoja reakcja bardzo miałka..
    • mama_kotula Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:56
      mamaemmy napisała:
      > Znacie takich? wink
      > Idziecie na imprezę,opowiadacie kawał z dość ciekawa puentą,9 na 10 osob zała
      > pie i sie smieje,jedna ma głupia minę..bo nie wie o co kaman big_grin

      Taaa. To ja.
      • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:13
        mama_kotula napisała:

        >
        > Taaa. To ja.

        nie,Kotula,uwierz mi,to NIE TY big_grin
        >
        >
    • demonii.larua Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 18:59
      Moja zacna osoba :F plebejskie dowcipy niskich lotów mnie nie bawią tongue_out
      big_grin big_grin
      • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:01
        demonii.larua napisała:

        > Moja zacna osoba :F plebejskie dowcipy niskich lotów mnie nie bawią tongue_out
        > big_grin big_grin

        odezwała się szlachta big_grin big_grin big_grin
        • demonii.larua Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:06
          No ba big_grin
        • wioskowy_glupek Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:09
          Wiesz kolega odpowiedział po prostu zgodnie z prawdą, pytałaś ile mały zjadł potraw to powiedział że żadnej smile Czego on miał nie załapać ? Na pewno dowcip załapał tylko może nie miał ochoty w tej samej konwencji odpowiadać wink

          Ale z grubsza wiadomo o co chodzi, takiego kumpla w szkole, niczego nie łapie od razu się obraża, porażka...
        • sanrio Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:21
          ale za to bawią ją własne dowcipy co widać po załączonych szerokich uśmiechach, to też cennetongue_out
    • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:07
      To nie o mnie, ja nawet na takie jak ten o Szymku noworodku co nie jada wigilijnych potraw, litosciwie udaje ze sie smieje... tongue_out
      Nawiasem mowiac, by zdobyc moje serce a nawet sympatie, trzeba umiec mnie rozsmieszyc. Dla mnie poczucie humoru swiadczy dobitnie o poziomie intelektualnym. Jaki poziom, taki humor.
      • jak_matrioszka Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:09
        Wyslalabym ikonke subtelnego chichotu, ale nie umiem wink
      • mamaemmy ma_dre 26.12.12, 19:16
        -ma_dre napisała:


        >Dla mnie poczucie humoru swiadczy dobitnie o poziomie intelektualnym. J
        > aki poziom, taki humor.

        Okej,przekonaj mnie-rzuc dowcip na wyzszym poziomie intelektualnym .
        Tak łatwo krytykować,a ja podalam tylko jeden,dwa przykłady tongue_out
        Podrzuć taki na Twoim poziomie.
        • kroliczyca80 Re: ma_dre 26.12.12, 19:19
          Tu raczej nie chodzi o kawały, ale o dowcip sytuacyjny... To coś o Szymku noworodku też śmieszyło Was, być może, w konkretnym czasie i przestrzeni, w otoczeniu konkretnych osób... Chyba...?
          • sabka22 Re: ma_dre 26.12.12, 19:23
            Ale to śmieszyć nie miało jako kawał...ja na takie teksty odpowiadam także żartem a koleś myślał że serio pytacie,lubię mieć w koło siebie takie osoby które potrafią się wczuć w każdą sytuację,tą z żartami również.
            • mamaemmy Re: ma_dre 26.12.12, 19:33
              sabka22 napisała:

              > Ale to śmieszyć nie miało jako kawał...ja na takie teksty odpowiadam także żart
              > em a koleś myślał że serio pytacie,lubię mieć w koło siebie takie osoby które p
              > otrafią się wczuć w każdą sytuację,tą z żartami również.



              jezus maria,po 24 postach w koncu ktos zrozumiał o co mi chodzi !! big_grin big_grin
              • feniks_z_popiolu Rozumiem, że rozumiesz :) 26.12.12, 19:38
                , iż nie każdy musi mieć ten sam poziom przyswajania dowcipów. A ten był , jak dla mnie "taki sobie". I tyle.
                • mamaemmy Re: Rozumiem, że rozumiesz :) 26.12.12, 19:41
                  feniks_z_popiolu napisał:

                  > , iż nie każdy musi mieć ten sam poziom przyswajania dowcipów. A ten był , jak
                  > dla mnie "taki sobie". I tyle.

                  napisałam ci juz wczesniej-napisz lepszy.Porównamy wink
                  p.s choc moj to nie był dowcip akurat tongue_out
                • ma_dre Re: Rozumiem, że rozumiesz :) 27.12.12, 13:58
                  byl wrecz taniutki jak barszcz uncertain

                  Zdanie, ktore kocham i ktore doprowadzilo mnie do gejzera smiechu, niestety podam tlumaczenie, a wiadomo tlumaczenie jest jak kobieta... :

                  Wrog jest glupi, mysli ze to my jestesmy wrogiem, podczas gdy to on...
              • aquarianna Re: ma_dre 28.12.12, 13:35

                > jezus maria,po 24 postach w koncu ktos zrozumiał o co mi chodzi !! big_grin big_grin

                Bez przesady, ja zrozumiałam od razu wink
          • mamaemmy Re: ma_dre 26.12.12, 19:24
            ale chciałabym poznac taki własnie wg ma_dre humor na poziomie.Tyle.

            a tamto-było to pytanie żartem,więc wiadomo,że nie na powaznie.
            • nandadevir Re: ma_dre 26.12.12, 19:31
              pomimo dużej sympatii do ciebie, ..bardzo cieńki ten dowcip byl. Nic na siłę
              • mamaemmy nandadevir:) 26.12.12, 19:35
                nandadevir napisała:

                > pomimo dużej sympatii do ciebie, ..bardzo cieńki ten dowcip byl. Nic na siłę

                Wklejam wypowiedz Sabki,bo tłumaczy wszystko
                smile O TO CHODZIŁO smile
            • miaowi Re: ma_dre 26.12.12, 19:32
              osoby, które nie łapią dowcipów bardzo często zasłaniają SIĘ tym, że "żarty na niskim poziomie ich nie śmieszą".
              • mamaemmy Re: ma_dre 26.12.12, 19:36
                miaowi napisała:

                > osoby, które nie łapią dowcipów bardzo często zasłaniają SIĘ tym, że "żarty n
                > a niskim poziomie ich nie śmieszą".

                o to to
                • demonii.larua Re: ma_dre 26.12.12, 19:43
                  E do kitu, wątek miał być lajtowy - ja się tak nie bawię big_grin
                  • miaowi Re: ma_dre 26.12.12, 19:50
                    No to dla rozładowania atmosfery - jeden z moich byłyc hw każdym mailu z kawałami doszukiwał się jakiegoś obrazoburstwa. A jak ktoś mu wysłał maila z jakimiś fokami, to zapałał świętym oburzeniem, że ktoś zwierzęta do niecnych celów wykorzystuje. Stał się dla mnie uosobieniem drętwoty.
                    • demonii.larua Re: ma_dre 26.12.12, 19:56
                      Ja poniekąd też mogę uchodzić za drętwą, bo zawieszam się niemiłosiernie i nie rzadko łapię z opóźnionym zapłonem, palę dowcipy (dlatego ich nie opowiadam). Na swoją obronę mam jedynie to, że potrafię wyskoczyć z czymś niczym Filip z konopi czym niekiedy setnie rozbawiam towarzystwo big_grin
                      • miaowi Re: ma_dre 26.12.12, 20:00
                        No widzisz, a tamten się wiecznie obrażał. U trzydziestoparoletniego faceta foch wychodził dość żałosnie.
              • ma_dre Re: ma_dre 27.12.12, 17:16
                lapie, lapie, nawet ten o szymku, ale nie lubie taniochy
            • ma_dre Re: ma_dre 27.12.12, 17:20
              humor na poziomie to humor nieoczywisty, to humor, na ktorego zajarzenie trzeba jakiegos ulamka sekundy mimo wszystko... taki humor co zaskakuje. Co zaskakuje w tym pytaniu o to ile noworodek zjadl potraw wigilijnych? Nic... No chyba, ze ktos mysli w takim tempie, ze ma czas sobie powiedziec : "no czekaj, czekaj, przeciez on tylko mleko...?"
        • ma_dre Re: ma_dre 27.12.12, 13:55
          Kochana, a kto powiedzial ci ze ja te dowcipy wymyslam? Jak lubisz opere to tez sama komponujesz ?
      • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 13:34
        > Dla mnie poczucie humoru swiadczy dobitnie o poziomie intelektualnym. J
        > aki poziom, taki humor.

        Ale tu nie chodzi o poczucie humoru, tylko o to, że facet nie załapał o co biega.
        Też mamy takiego pana w towarzystwie, któremu trzeba po literce tłumaczyć. Czasem mam wrażenie, że celowo robi z siebie idiotę. Jakiekolwiek z nim rozmowy na poziomie abstrakcji wyższym niż przeciętny wprawia go w nie lada konsternację. A rozmówcę w zażenowanie. Przy czym gość jest bardzo inteligentny. Ale do bólu zero-jedynkowy, nie łapie ironii, sarkazmu, pure-nonsensu, żarcików itp.
        • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:00
          smile
          Ano właśnie-sedno sprawy smile
    • kamelia04.08.2007 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:38
      czasem to nie człowiek jest głupi, tylko dowcip od czapy i nie ma sie po prostu z czego smiac.

      Nie kumam tego twojego dowcipu. Jak dla mnie jest durny.
      • mamaemmy kamelia 26.12.12, 19:40
        Tu jedna wyjasniła o co chodzi w moim poście-bo widzę,że nie zrozumialaś big_grin
        • kamelia04.08.2007 Re: kamelia 26.12.12, 19:44
          dobra kobieto, racz przyjąc do wiadomosci, ze ten twój dowcip był sredni, a nie obrażaj sie na słuchaczy i nie sugeruj, że sa inteligentni inaczej.
          • mamaemmy Re: kamelia 26.12.12, 19:46
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > dobra kobieto, racz przyjąc do wiadomosci, ze ten twój dowcip był sredni, a nie
            > obrażaj sie na słuchaczy i nie sugeruj, że sa inteligentni inaczej.

            to nie był dowcip nawet OMG,dalej nie zrozumiałaś tongue_out tongue_out ?
            • morgen_stern Re: kamelia 26.12.12, 19:50
              Cokolwiek to było, naprawdę było średnio zabawne.
              • rosapulchra-0 Re: kamelia 26.12.12, 21:26
                MamoEmmy, chodzący ideał morgen przyszedł cię wychowywać! Znaczy napiętnowana jesteś znakiem rosy wink
          • imasumak Re: kamelia 26.12.12, 19:51
            Ale to nie miał być dowcip Kamelio, a lajtowe zagadnięcie. Nie udawajmy, że wszystkie humorystyczne rozmowy towarzyskie to wysokich lotów żarty sytuacyjne i trzepanie wysublimowanymi dowcipami jak z rękawa.
            Ja bym pewnie na miejscu tego kolegi odpowiedziała coś w stylu, że Szymona najbardziej bar mleczny interesuje i nie byłaby to może najlotniejsza odpowiedź, ale za to zdradzająca pewien luz.
            • morgen_stern Re: kamelia 26.12.12, 19:54
              Nie chodzi o to, że każdy tu jest mistrzem dowcipu, tylko podawanie AKURAT TEGO powiedzonka jako przykład jest średnio fortunne.
              • imasumak Poza tematem Morgen :) 26.12.12, 19:56
                Jaki zapach kupiłaś w końcu mamie?
                • morgen_stern Re: Poza tematem Morgen :) 26.12.12, 20:07
                  Dopisałam w tamtym wątku smile CK Obsession Night, zachwycona była, a przynajmniej takie sprawiała wrażenie.
                  • imasumak Re: Poza tematem Morgen :) 26.12.12, 20:36
                    Nie doczytałam. Ale zapach zacny, nie dziw że się rodzicielce spodobał smile
            • mamaemmy Re: kamelia 26.12.12, 19:56
              imasumak napisała:

              > Ale to nie miał być dowcip Kamelio, a lajtowe zagadnięcie. Nie udawajmy, że wsz
              > ystkie humorystyczne rozmowy towarzyskie to wysokich lotów żarty sytuacyjne i t
              > rzepanie wysublimowanymi dowcipami jak z rękawa.
              > Ja bym pewnie na miejscu tego kolegi odpowiedziała coś w stylu, że Szymona najb
              > ardziej bar mleczny interesuje i nie byłaby to może najlotniejsza odpowiedź, al
              > e za to zdradzająca pewien luz.


              rany..42 wpisy i druga osoba,nie -trzecia-załapała smilesmile

              Ja podalam tylko jeden,jedyny przykład obrazujący to ,o co mi chodzi.
              Pierwszy z brzegu,bo akurat ostatni,z wczoraj.
              Nie chodziło o to,czy akurat TO jest smieszne,tylko o takich ludzi ktorzy po prostu nie łapią tongue_out
              • ma_dre Re: kamelia 27.12.12, 17:24
                Ale moze nie lapia, bo nie chca lapac? Szczerze mowiac to na takie jak ten o szymku, ktory bardziej podchodzi pod wyglupy niz pod humor, ja wzruszam ramionami.
              • aquarianna Re: kamelia 28.12.12, 13:40
                > Nie chodziło o to,czy akurat TO jest smieszne,tylko o takich ludzi ktorzy po pr
                > ostu nie łapią tongue_out

                Jak widzisz, ludzi, którzy kompletnie nie łapią, masz całe mnóstwo nawet tutaj na forum wink
                • mamaemmy Re: kamelia 28.12.12, 14:02
                  aquarianna napisała:

                  > > Nie chodziło o to,czy akurat TO jest smieszne,tylko o takich ludzi ktorzy
                  > po pr
                  > > ostu nie łapią tongue_out
                  >
                  > Jak widzisz, ludzi, którzy kompletnie nie łapią, masz całe mnóstwo nawet tutaj
                  > na forum wink


                  hahahahaha-faktycznie smile
            • rosapulchra-0 Re: kamelia 26.12.12, 21:23
              Otóż to!!
            • ciociacesia pytanie jak pytanie 27.12.12, 16:11
              ale pretensje do znajomego ze nie zajarzył i nie odpowiedzial zartem sa głupie.
        • kroliczyca80 Re: kamelia 26.12.12, 19:49
          Mamemmy, zakładam, że 100% dziewczyn wpisujących się w tym wątku WIE o co Ci chodzi... ROZUMIEMY, że to było żartobliwe pytanie, a nie poważne pytanie co zjadł noworodek. Staramy Ci się jednak delikatnie wytłumaczyć, że nie każdemu chce się udawać, że śmieszne jest coś, co śmieszne po prostu nie jest. Nie każdy śmieje się na siłę, bo tak "wypada" i nie każdy wymyśla banialuki w stylu "barszczyk i pół karpia". A sama przyznałaś, że nic bardziej błyskotliwego nie dało się na miejscu taty Szymka wymyślić.
          Owszem, inaczej te teksty brzmią tutaj, rozkładane przez nas na czynniki pierwsze, a inaczej w danej sytuacji, gdy atmosfera wesoła i może ludzie podpici. Wtedy śmieszy prawie wszystkowink Ale przyjmij opinię części forum, że gag o noworodku jest cieniutki i Twoja propozycja "żartobliwej odpowiedzi na niego" takoż. I WIEMY że to nie dowcip... O ranyuncertain
          • mia_siochi Re: kamelia 26.12.12, 20:17
            kroliczyca80 napisała:

            > Mamemmy, zakładam, że 100% dziewczyn wpisujących się w tym wątku WIE o co Ci ch
            > odzi...

            Myślę, że to błędne założenie.
          • rosapulchra-0 Re: kamelia 26.12.12, 21:30
            kroliczyca80, mów za siebie, a nie za całe czy nawet za połowę forum, tak? suspicious
          • totorotot Re: kamelia 26.12.12, 22:00
            > ku jest cieniutki i Twoja
            propozycja "żartobliwej odpowiedzi
            na niego" takoż. I
            > WIEMY że to nie dowcip... O
            ranyuncertain


            Po prostu następnym razem dajcie koledze też zajarac, to Wam powie, ze Szymek wpierdzielil choinkę, krowy i pół obory.
          • jagienka75 Re: kamelia 28.12.12, 08:57
            Staramy Ci się jednak delikatnie wytłumaczyć, że nie każdemu chce
            > się udawać, że śmieszne jest coś, co śmieszne po prostu nie jest. Nie każdy śm
            > ieje się na siłę, bo tak "wypada


            Dokładnie.
            • aquarianna Re: kamelia 28.12.12, 13:53
              Lotność umysłu i poczucie humoru polega też na tym, że nawet w przypadku słabych dowcipów potrafi się znaleźć ciętą, nawet lekko złośliwą ripostę, a nie stoi się z rozdziawioną gębą i znakiem zapytania w oczach lub odpowiadając na pytanie wprost, jakby było zadane poważnie.
              • jagienka75 Re: kamelia 28.12.12, 14:00
                a co ty do mnie z tą rozdziawioną gębą? czy ja gdzieś napisałam, że reaguję tak na "dowcip"? aidiotyzmy mnie nie bawią i nie śmieję się ze wszystkimi, tylko po to, żeby się komuś przypodobać. jeśli Ty tak lubisz, to ok.
                • aquarianna Re: kamelia 28.12.12, 14:06
                  jagienka75 napisała:

                  > a co ty do mnie z tą rozdziawioną gębą? czy ja gdzieś napisałam, że reaguję tak
                  > na "dowcip"? aidiotyzmy mnie nie bawią i nie śmieję się ze wszystkimi, tylko p
                  > o to, żeby się komuś przypodobać. jeśli Ty tak lubisz, to ok.

                  O rany, tu mamy wręcz książkowy przykład "lotności" wink
                  Dziecko drogie, nie pisałam o Tobie, tylko po prostu pozwoliłam sobie na ogólny komentarz akurat pod Twoim postem, bo tak mi w tym momencie pasowało.
                  • mamaemmy Re: kamelia 28.12.12, 14:13
                    big_grin big_grin
                  • jagienka75 Re: kamelia 28.12.12, 14:19
                    > O rany, tu mamy wręcz książkowy przykład "lotności" wink


                    no, niech Ci będzie. ciężko u mnie z myśleniem .usatysfakcjonowana?

      • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 17:27
        Kamelia, co sadzisz o Les Inconnus?

        Jak reagujesz na to :



        Osobiscie turlam sie big_grin
        • kamelia04.08.2007 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 23:27
          ale piekny akcent, wziełabym ich za przybyszów z Białorusi czy Ukrainy. Az miło posłuchać.

          Szczerze powiedziawszy jestem z póxniejszej emigracji i dla mnie PC, to nie to samo co dla nich wink

          Niezłe, niezłe smile
          • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 16:50
            Ale te Polske pamietasz, nie? Ja pamietam i musze stwierdzic, ze Les Insonnus wspaniale wczuli sie w tamtejsza atmosfere naszego kraju big_grin
            • kamelia04.08.2007 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 29.12.12, 01:26
              końcówke lat 80-tych sobie przypomne, ale nie sytuacje polityczna.
              Już bardzie lata 90-te
    • baltycki Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:49
      mamaemmy napisała:
      > plus (...) mina świadcząca o tym,że uważa nas za debili
      Przeciez zalapal w lot, z kim ma do czynienia smile
      • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:52
        baltycki napisał:

        > mamaemmy napisała:
        > > plus (...) mina świadcząca o tym,że uważa nas za debili
        > Przeciez zalapal w lot, z kim ma do czynienia smile

        ee niee,przeciez Ciebie tam nie było smile
        • kroliczyca80 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:53
          Nooo, baltycki, stajesz w szranki z tą błyskotliwa i jakże żartobliwą ripostą? ;>
      • feniks_z_popiolu baltycki :) 26.12.12, 19:53
        no to pojechałeś smile
        • rosapulchra-0 Re: baltycki :) 26.12.12, 21:32
          Jak zwykle obniżył poziom posta udając, że tak intelektualnie zagadał.
      • toxicity1 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:54
        He, he - i tak oto w ramach "lajtowego watku" mamaemmy dwoi się i troi, aby "ludziom, którzy nie łapia w lot" wyjaśnić, jak bardzo zabawna była scenka w watku założycielskim.

        Dopiero to doprowadziło mnie do śmiechu...tongue_out
        • morgen_stern Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:58
          Kolejny dowód na to, że należy czasem wobec swoich żartów być nieco bardziej krytycznym, zamiast od razu podejrzewać ludzi o brak poczucia humoru i kije w tyłkach smile
          • kosheen4 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 23:15
            morgen_stern napisała:

            > Kolejny dowód na to, że należy czasem wobec swoich żartów być nieco bardziej kr
            > ytycznym, zamiast od razu podejrzewać ludzi o brak poczucia humoru i kije w tył
            > kach smile
            >


            nie w tyłkach, ale w doopkach. nie zrozumiałaś! położyłaś cały dowcip. sad
        • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 19:59
          toxicity1 napisała:

          > He, he - i tak oto w ramach "lajtowego watku" mamaemmy dwoi się i troi, aby "lu
          > dziom, którzy nie łapia w lot" wyjaśnić, jak bardzo zabawna była scenka w watku
          > założycielskim.
          >
          > Dopiero to doprowadziło mnie do śmiechu...tongue_out

          po raz enty mowie,ona nie miala byc zabawna.. nie o to tu chodziło tongue_out
          • imasumak Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:03
            Ej, nie tłumacz się, szkoda prądu wink
            • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:08
              smile
              czuje się jak na marsie smile
              • mallard Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 08:57
                mamaemmy napisała:

                > smile
                > czuje się jak na marsie smile

                Nie Ty jedna Mamo, nie Ty jedna...
          • toxicity1 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:08
            mamaemmy napisała:

            > toxicity1 napisała:
            >
            > po raz enty mowie,ona nie miala byc zabawna.. nie o to tu chodziło tongue_out

            Z kazdym Twoim kolejnym postem upewniam się w przekonaniu, że to TY nie wiesz, o co tak właściwie Ci chodziło...

            Piszesz o kawale ze swietną puentą i ilustrujesz to tą cieniutką historyjką...
            Więc jak???
          • ewcia1980 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:40
            > po raz enty mowie,ona nie miala byc zabawna.. nie o to tu chodziło tongue_out

            no to sprecyzuj wreszcie o co ci chodziło.
            bo raz piszesz o dowcipie ze świetną puentą (i podajesz .... swój przykład uncertain
            mi odpisujesz, że to miało być "żartobliwe pytanie" i oczekiwałaś odpowiedzi żartem
            (a chcesz czy nie chcesz żart jest czymś co ma rozśmieszyć )
            a teraz twierdzisz, że scenka nie miała być zabawna

            przyjmij do wiadomości, że wyskoczyłaś z głupim tekstem
            kogoś mogło to rozśmieszyć i odpowie w podobnym stylu
            drugiego wcale nie musi i wcale nie znaczy to, że ten ktoś "ma kij w doopce" czy "nie łapie w lot".
          • rosapulchra-0 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:34
            mamaemmy napisała:
            >
            > po raz enty mowie,ona nie miala byc zabawna.. nie o to tu chodziło tongue_out
            >
            >

            Daj spokój, nie zrozumieją.
    • antyideal Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:00
      Czasem naprawde nie ma czego (sie) złapac,
      a udawac nie kazdy lubi
    • baltycki Kto "nie złapie" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:26
      ma_dre, nie czytaj, prosze.

      Informatycy rozmawiaja (jak zwykle) o komputerach, programach, trojnach itp. itp.
      Po 2 godz. dyskusji jeden mowi:
      - Tak ciagle o tych kompach, moze raz o czyms innym?
      - Ale o czym?
      - Aaaa..... np. o d..ach.
      Po dlugim milczeniu..
      - Moja karta graficzna jest do d..y.

      (przepraszam)
      • ma_dre Re: Kto "nie złapie" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 17:44
        no widzisz, to juz milsze od tego o szymku noworodku, usmiechnelam sie wink

        lubie humor zydowski, brytyjski, polski absurdalny tez jest niezly, francuski jest czesto sytuacyjny, a taki nie za bardzo lubie... choc De funès jest na prawde dobry moim zdaniem...
        -----------------------------------------------------------
        Dość kajania się! tongue_out Kij ci w oko zazdrośniku!
    • nenia1 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:45
      O matko, ale się przychrzaniacie do mamyemmy sad
      Przecież dziewczynie nie chodziło raczej o to, żeby gość pękał ze śmiechu jedną ręką klepiąc się po udach a drugą ocierając łzy radości z twarzy, ale o pokazanie jak niektórzy zupełnie nie mają poczucia humoru w konwencji pewnej absurdalności czy abstrakcyjności żartu.
      Nie chodzi o to, jak bardzo śmieszny był żart mamyemmy, ale o poważną reakcję pana, połączoną z przekonanie, że żartujący pyta zupełnie serio.
      Ja wiem, że żart mamyemmy to nie skecz Monty Pythona, zresztą, i ich skecze dla całkiem sporej grupy osób są zupełnie niezrozumiałe, ale reakcja pana jest po prostu sztywna. Aż dziw, że Mumio taką popularność zdobyło, osobiście poznałam człowieka, który był w 100% przekonany, że w Mumio występują ludzie umysłowo opóźnieni.
      • baltycki Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:57
        nenia1 napisała:
        > Przecież dziewczynie nie chodziło raczej o to
        Nieeeee?

        > Nie chodzi o to,
        Serio?
        smile smile smile
        • imasumak Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:59
          Serio. I ja się z Nenią zgadzam! O! tongue_out
          • baltycki Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:44
            imasumak napisała:

            > Serio.
            Ima, badz dobra kobieta, powiedz mi na ucho, to w koncu jadl ten Szymek, czy nie? wink
            • nanuk24 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 22:06
              Szymek nie zdarzyl nic zjesc, bo nazlopal sie piwska i przespal cala wigilie.
            • imasumak Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 22:21
              Ja tam nie wiem, nie znam chłopa wink.
      • rosapulchra-0 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:38
        Nenia, szkoda twojego czasu, ONE WIEDZĄ LEPIEJ.
      • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:08
        > Aż dziw, że Mumio taką popularność zdobyło, osobiście poznałam
        > człowieka, który był w 100% przekonany, że w Mumio występują ludzie umysłowo op
        > óźnieni.

        OJP big_grin
        • mamaemmy Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:15
          wczoraj mnie to do łez rozbawiło big_grin
    • sarling Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 20:51
      No to mój mąż taki jest.
      Z jednej strony ma bardzo fajne poczucie humoru, zauważa jakieś śmieszne niuanse, śmiejemy się bardzo, ale nie jarzy kawałów - muszę mu dokładnie tłumaczyć dlaczego jest śmieszny, kompletnie nie pojmuje akcji seriali (jeśli nie ogląda pilnie od początku).
      • elske Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:29
        Mam dosc specyficzne poczucie humoru. Moj maz zawsze probowal sobie zartowac, ja ciagnelam zart dalej z bardzo powazna mina, on nie lapal ze to zart i zaczynal stekac , ze nie mam poczucia humoru. Dopiero po kilku latach go oswiecilo big_grin.

        Przed swietami poszedl do fryzjera. Wlosy ciela mu moja kolezanka.W trakcie rozmowy , dowiedzial sie, ze ma zwariowana zone. Wrocil zaskoczony. Gdyby uslyszal, ze jego zona jest powazna, stateczna, to wszystko by sie zgadzalo. Ale zwariowana? 13 lat razem i taka niespodzianka tongue_out.
    • rosapulchra-0 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:21
      Oglądamy bajkę pt.: "Skok przez płot" w towrzystwie dwóch dorosłych osób (para) plus moje dzieci. Jest tam taka scena, w której zwierzęta przerabiają skunksicę na kotkę i w pewnym momencie pojawia się korek od wina w łapie żółwia oraz tekst: co? korek?? nie odważ.. ała..!
      Ja się zaczęłam głośno śmiać, mój mąż też i nasze dzieci również, para oglądająca z nami tę bajkę patrzyła na nas jak na dziwolągów..
      • susan_atkins Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 13:13
        aha. ale jesteś zwariowana, taka śmieszka. a powiedz, w tej scence z kreskówki to gdzie śmieszny moment, bo przeoczyłam?
    • malwa51 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:34
      Owszem, to ja bede ta 1 na 10. Zdarzalo sie,ze sie ludzie smiali ze mnie - wprost , ze nie zajarzylam, a o kawale w miedzyczasie zapomnieli wink (Nie, nie mam traumy ani za zle, sama sie wtedy smieje)

      Ale ja mam chyba Aspergera, bo w ogole jakiekolwiek sytaucje spoleczno-socjalne i gadki-szmatki to dla mnie mordega. Zawsze byla i wciaz jest. Wychodze z przyjecia, a zmeczenie materialu i bania taka, jakbym te pare godzin kamienie turlala popijajac bimbrem, a nie intergrowala sie grzecznie ze spolecznoscia przyjeciowa popijajac Fante....
      • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 21:25
        Nie snobuj z tym Aspergerem... Kazdy "odmieniec" diagnozuje sobie dzis aspergera uncertain Rain mana ogladalas??? Rozpoznajesz siebie? Nie? No to skoncz z tym aspergerem. Wiem, ze to troche przerysowane, ale dzis kazdy kto w d... dziure ma jak mawial dziadek wojskowy, doszukuje w swoich dziwactwach autyzmu czy chociaz aspergera. Jak mnie to wkurza!!! Bylabys aspim to mialabys diagnoze. Sorry. Musialam to napisac.
        • malwa51 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 23:26
          Rainmana nie ogladalam. Nie lubie ogladac filmow w ogole, chyba ze stricte dokumentalne (nie mylic z "oparte na prawdziwej historii"). Jak juz cos ogladam, to po lebkach i "w locie", siedzienie i wslepianie sie w ekran przez srednio 2 godziny to strata czasu.

          Odpowiedzialam na pytanie autorki watku: znam takich, sama nie lapie w lot, zamiast tego analizuje: "dlaczego on tak powiedzial, jakiej odpowiedzi oczekuje?" Kawaly, skecze czy celne riposty rzadko mnie smiesza. Od dziecka. Stad moje przezwiska w podstawowce: "tepak, ciemniak, manekin". Nie wiem, czy obecnie to "nie lapanie" budzi politowanie, czy smiech (smiech czasem, sama wiem wink - po prostu tak mam. Kiedy ktos wita mnie zartem (albo mnie sie wydaje, ze zartem) usmiecham sie, odczekuje chwile i mowie, z czym przyszlam.

          W kregu znajomych meza wysilac sie nie musze, on prowadzi sobie zycie towarzyskie w pokoju, ja siedze przy kompie / czytam / bawie sie z maluchem. Rodzina meza wie, ze mnie spotkania rodzinne i gadanie mecza, wiec nie aktywuja mnie na sile, spotykam ich raz na pare miesiecy, a wtedy - u tesciowej siedze przy jej kompie/ bawie sie jej wypasionym aparatem foto, u siostry meza przy lapku jej faceta i ogladam, czasem wyrazajac uznanie, jego dokonania graficzne. Przerzucamy sie uprzejmosciami nt potomstwa "Marysia jezdzi jak zawodowy dzokej; to Jas narysowal? Super!"
          Mieszkam poza PL, wobec czego ludziom majacym ochote na gadke-szmatke moge powiedziec, ze nie mowie po tutejszemu (akcent).

          W moim dziecinstwie (PRL) posiadanie diagnozy bylo pietnem, autyzm kojarzyl sie z dziecmi kompletnie bez kontaktu. Moze i tylko jestem dziwna, ze mam cos z Asp twierdzi maz, ktory pracowal m in z takimi i to on chcial, zebym poszla do poradni, choc nie wiem w jakim celu. Moj syn ma diagnoze-niediagnoze, ale przed nim cale zycie i tu warto walczyc.

          Diagnozowac _siebie_ nie mam juz chyba potrzeby wink Mam juz "z gorki", a meczarnie szkolno-studencko-zawodowe - tam, gdzie moze bylaby przydatna, sie skonczyly. Do czego bylaby mi potrzebna (ewentualna) diagnoza teraz?
          • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 15:16
            No fakt ze masz cos ... bo "normalna" ematka naskoczylaby na mnie i zmieszla z blotem, a ty odpowiadasz rzeczowo wink najwazniejsze jest jednak ze normalnie funkcjonujesz w spoleczenstwie i ogolnie dobrze sie ze soba czujesz (takie mam wrazenie), wiec diagnoza ani terapia nie sa ci potrzebne. Ot, taka twoja uroda, jedni maja szesc palcow, inni wszsytko biora doslownie, i tyle; Takie zycie. Ale nie piesz wiecej ze pewnie masz aspergera, bo sa ludzie, ktorzy marza, by ich dziecko z aspergerem czy innym autyzmem mialo takie zycie jak ty....
        • franza.kafki Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 13:19
          A gdzie dorosły może sobie zdiagnozować Aspergera? I na co mu się taka diagnoza przyda? Zupełnie poważnie pytam.
          • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 15:23
            Jesli dorosly sam zadecyduje ze chce sobie zdiagnozowac aspergera, bo go u siebie podejrzewa, to pewnikiem diagnoza nie jest mu potrzebna wink

            No a jesli ktos z otoczenia takiej osoby chce jej pomoc to sa stowarzyszenia, wystarczy wstukac w Googla. Na co moze sie przydac? Ano zeby skierowac na terapie, jesli istnieja na tyle przykre objawy ze tego wymagaja.

            Nie diagnosuje sie aspergera by byc towarzysko bardziej interesujacym... Przypomina mi sie watek z FK o panu z domniemanym ZA o bogatym zyciu towarzyskim uncertain Durnota jakich malo.
        • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:18
          ma_dre napisała:

          > Nie snobuj z tym Aspergerem... Kazdy "odmieniec" diagnozuje sobie dzis asperger
          > a uncertain Rain mana ogladalas???

          A co ma piernik do wiatraka?

          • triss_merigold6 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:27
            To, że brak pojmowania dowcipów, aluzji, odniesień etc. nie musi być usprawiedliwiany ciężkim zaburzeniem jakim jest autyzm. Może świadczyć po prostu o wrodzonym braku lotności.
            • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:47
              triss_merigold6 napisała:

              > To, że brak pojmowania dowcipów, aluzji, odniesień etc. nie musi być usprawiedl
              > iwiany ciężkim zaburzeniem jakim jest autyzm. Może świadczyć po prostu o wrodzo
              > nym braku lotności.

              Pytam się co ma zespół Aspergera do konkretnie RainMana?
              To tak, jakby MaDre napisała "amputowali ci pierś? nie? to znaczy, że nie masz raka"
              • triss_merigold6 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:51
                ZA to też ze spektrum autyzmu?
                • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 14:55
                  triss_merigold6 napisała:

                  > ZA to też ze spektrum autyzmu?

                  Owszem, ale RainMan nie miał ZA.
                  I tylko o to mi chodziło smile
                  Ale zdaję sobie sprawę z tego, że dla masy ludzi (w tym MaDre) jeśli ktoś nie mnoży w pamięci 154545787 x 454668447 i nie ma swoich odwiecznych, upierdliwych rytuałów, to znaczy, że z pewnością nie ma ZA. Bardzo błyskotliwa i jakże ekspresowa diagnoza wink
                  • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 15:31
                    A co niby mial? Autyzm wysoko funkcjonujacy to wlasnie ZA. Nie jestem masa ludzi i na autyzmie i ZA znam sie niestety choc wolalabym nie. Znam wiele osob tym dotknietych i nie opieram wiedzy na Rain manie. Nie zrozumialas mojej wypowiedzi. Dla mnie doszukiwanie sie w sobie uposledzenia ze spektrum autyzmu, podczas gdy ma sie udane zycie rodzinne i zawodowe jest, jak by to powiedziec, groteskowe? Bo zadnego znacznego uposledzenia tu byc nie moze. A jesli jakies jest, miesci sie w granicach normy. Kto mowi "norma", wyklucza kalectwo. Ty widzisz mnozenie w pamieci 154545787 x 454668447 i rytualy, ja widze niemoznosc zawiazania sznurowek, utrzymania szczoteczki do zebow, odkrecenia butelki, zalatwienia jakiejkolwiek sprawy w urzedzie, czasem wrecz braku kontroli nad potrzebami fizjologicznymi... roznie bywa. Mnozenie w pamieci to tylko dodatek dla gawiedzi.
                    • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 15:51
                      ma_dre napisała:

                      > A co niby mial?

                      Autyzm po prostu (najprawdopodobniej tzw. dziecięcy).
                      ZA to zaburzenie, która ma powiązanie z autyzmem, ale nie jest nim stricte.

                      > Autyzm wysoko funkcjonujacy to wlasnie ZA.

                      Sugeruję jednak dokształcić się w terminologii.

                      > Znam wiele osob tym dotknietych i nie opieram wiedzy na Rain manie. Nie zrozumialas
                      > mojej wypowiedzi.

                      Napisałaś komuś, że skoro nie zachowuje się jak Rain Man, to znaczy, że nie ma ZA.
                      Głupszej "diagnozy" nie spotkałam.

                      > Dla mnie doszukiwanie sie w sobie uposledzenia ze spektrum autyzmu, podczas
                      > gdy ma sie udane zycie rodzinne i zawodowe jest, jak by to powiedziec, grotesko
                      > we?

                      Na czym opierasz swoją wiedzę? Może podziel się doświadczeniem, bo ja znam przynajmniej 2 dorosłe osoby ze zdiagnozowanym ZA, które mają rodziny i pracują zawodowo! Cud?

                      > Ty widzisz mno
                      > zenie w pamieci 154545787 x 454668447 i rytualy, ja widze niemoznosc zawiazania
                      > sznurowek, utrzymania szczoteczki do zebow, odkrecenia butelki, zalatwienia ja
                      > kiejkolwiek sprawy w urzedzie, czasem wrecz braku kontroli nad potrzebami fizjo
                      > logicznymi... roznie bywa.

                      Tak, choroba niejedną ma postać i stadium. Ale dla Ciebie autyzm to chyba tylko i wyłącznie postać Rain Mana. Trochę za mała wiedza, jak na osobę, która uważa, ze zna się na temacie. Nie kompromituj się.
                      • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 16:58
                        Na tym, ze naleze do kilku stowarzyszen rodzicow dzieci autystycznych, draze temat juz 6 lat, spotkalam autystykow w roznym wieku i roznym stopniu niepelnosprawnosci, spotykam sie z ich rodzicami, czytam literature i wiem ze granice jesli chodzi o autyzm i aspergera sa dosc plynne.
                        Autyzm dzieciecy... ??? A jak sie to nazywa gdy dziecko podrosnie, autyzm starzejacy sie?
                        -----------------------------------------------------------
                        Dość kajania się! tongue_out Kij ci w oko zazdrośniku!
                        • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 18:44
                          > wiem ze granice jesl
                          > i chodzi o autyzm i aspergera sa dosc plynne.

                          Oczywiście, ale Rain Man nie cierpiał na zespół Aspergera.
                          Nie wiem już jak mam to prościej wyjaśnić.

                          > Autyzm dzieciecy... ??? A jak sie to nazywa gdy dziecko podrosnie, autyzm starz
                          > ejacy sie?

                          Litości, to po prostu nazwa jednostki chorobowej.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Spektrum_autystyczne
                          • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 19:29
                            wez juz nie mecz mnie z tym autyzmem, dopier... sie jak rzep do psiego ogona. Nie wiedzialam ze w Rain manie daja dokumentacje medyczna do poczytania. Co sie tak upierasz co mial a co nie mial jakby to wlasnie mialo tu najwieksze znaczenie? Zupelnie pasujesz do kawalu golone / strzyzone. Nie interesuje mnie ani tlumaczyc ci skad mam wiedze na temat tego schorzenia, choc i tak napisalam ci zbyt wiele, ani wiedziec skad ty czerpiesz te swoja niezachwiana. Masz dziecko autystyczne? Czy jestes terapeuta z bozej laski, jakich spotkalam na peczki?
                            • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 29.12.12, 11:44
                              ma_dre napisała:

                              > wez juz nie mecz mnie z tym autyzmem, dopier... sie jak rzep do psiego ogona. N
                              > ie wiedzialam ze w Rain manie daja dokumentacje medyczna do poczytania. Co sie
                              > tak upierasz co mial a co nie mial jakby to wlasnie mialo tu najwieksze znaczen
                              > ie?

                              Ma o tyle, że to Ty sama zrobiłaś burzę w szklance wody udowadniając dziewczynie (Malwie), że skoro nie widzi w sobie Rain Mana, to znaczy, że wymyśla głupoty o swoich problemach. O to i tylko wyłącznie o to mi chodziło. O Twoje niesłuszne i niczym niepoparte wnioski. Cała reszta, to jedynie reakcja na kolejne bzdury, które po drodze wymyślałaś, czyli teorie na temat tego, jak to ludzie wmawiają sobie choroby, jak to lekarze szafują diagnozami i tak dalej.

                              > Masz dziecko autystyczne? Czy jestes terapeuta z bozej laski, jakich spotkalam na peczki?

                              Nieważne kim jestem i co mam, a czego nie mam, nie muszę na forum publicznym podawać szczegółów z mojego życia prywatnego. Pomijając już, że to, o czym piszę, to podstawy, więc tym bardziej zaskakuje mnie Twoja niewiedza (lub luki w wiedzy dotychczasowej), jako matki chorego dziecka.
                      • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 17:38
                        "Na czym opierasz swoją wiedzę? Może podziel się doświadczeniem, bo ja znam przynajmniej 2 dorosłe osoby ze zdiagnozowanym ZA, które mają rodziny i pracują zawodowo! Cud?"

                        Alez dlaczego mialoby mnie to dziwic? Jestem na tyle w temacie, ze wiem ze sa terapie, ktore potrafia "czynic cuda". Zreszta wszystko zalezy od stopnia uposledzenia. Mam wyjatkowo ciezki przypadek w domu, gdyby to byl asperger, bylabym szczesliwa.
                        Poza tym zalezy jak dawno zostaly zdiagnozowane. Przez kogo. I po co?
                        Jesli diagnoza jest rzetelna to nie widze problemu, aby przy odpowiedniej terapii moc dosc dobrze funkcjonowac... Jesli tylko osoby takie znajda na swojej drodze odpowiednio kochajace, wyrozumiale i cierpliwe osoby, wszystko moze potoczyc sie jak w bajce. Z drugiej zas strony jak czytam o wysypie dyslektykow w Polsce to smiem watpic w rzetelnosc niektorych diagnoz...

                        Spotkalam matke, ktora wyleczyla swoje autystyczne dziecko, ktore dzis jak slyszy matke dzielaca sie doswiadczeniami z innymi rodzicami, pyta "znowu opowiadasz jak bylem autystykiem??". Wiec roznie to moze byc. A jak to tylko czas pokaze.

                        Moja gwaltowna reakcja, jak juz chyba pisalam wynika z faktu, ze sa ludzie (ktorzey mnie niezmiernie draznia, bo sa policzkiem dla ludzi z realnym problemem), ktorzy wygrzebia sobie jeden czy dwa objawy, np fascynacje jakims tematem, brak poczucia humoru, jakies natrectwo i juz, od razu szafuja wielkimi slowami! To tak jakby czlowiek z tluszczakiem czy tori mandibuli wykrzyknal "mam nowotwor!". Dopoki cos jest w granicach normy i nie utrudnia, ani nie czyni niemozliwym normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie, diagnoza wydaje sie byc na wyrost!!
                        • mamaemmy ma_dre... 28.12.12, 17:46
                          ma_dre napisała:

                          Zreszta wszystko zalezy od stopnia uposle
                          > dzenia. Mam wyjatkowo ciezki przypadek w domu, gdyby to byl asperger, bylabym s
                          > zczesliwa.

                          teraz rozumiem wszystkie Twoje posty sad
                          Współczuje szczerze,znam temat od podszewki ,choć z najgorszej możliwej strony sad Tyle że nie chodzi o moje dziecko. Takiego zycia nikomu nigdy nie życzę sad
                        • aquarianna Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 18:37
                          > Alez dlaczego mialoby mnie to dziwic?

                          Nie wiem, to raczej ja powinnam Ci zadac pytanie, dlaczego nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że mieć ZA to nie zawsze znaczy być człowiekiem totalnie nieudolnym życiowo. I że jeśli ktoś (tutaj Malwa) pisze, że z jakichś powodów podejrzewa u siebie tę dysfunkcję, to mu nie wyjeżdżaj z porównaniem do Rain Mana i nie stawiaj dziwnych diagnoz, bo lekarzem nie jesteś.

                          > Jestem na tyle w temacie, ze wiem ze sa t
                          > erapie, ktore potrafia "czynic cuda".

                          Nie chodzi tylko o terapię, tylko o stopień dysfunkcji. Są łagodniejsze jej formy i tacy ludzie potrafią żyć w społeczeństwie, choć niewątpliwie jest im dużo ciężej.

                          > Poza tym zalezy jak dawno zostaly zdiagnozowane. Przez kogo. I po co?

                          A jakie to ma znaczenie w tej dyskusji? Są zdiagnozowane i tyle.

                          > Z drugiej zas strony jak czytam o wysypie dyslektykow w Pol
                          > sce to smiem watpic w rzetelnosc niektorych diagnoz...

                          Dlaczego? Co Cię upoważnia do stawiania takich tez?

                          > Moja gwaltowna reakcja, jak juz chyba pisalam wynika z faktu, ze sa ludzie (kto
                          > rzey mnie niezmiernie draznia, bo sa policzkiem dla ludzi z realnym problemem),
                          > ktorzy wygrzebia sobie jeden czy dwa objawy, np fascynacje jakims tematem, bra
                          > k poczucia humoru, jakies natrectwo i juz, od razu szafuja wielkimi slowami!

                          Wybacz za moją dosadność, ale gó... wiesz o problemach innych ludzi. Nie tylko Ty je masz, więc daruj sobie teksty o wymyślaniu sobie chorób przez innych, o snobowaniu się na "posiadacza" ZA, bo jest to po prostu żenujące. To, że Twoje dziecko jest bardzo chore nie znaczy, że ludzie, których problem ten dotyka w mniejszym stopniu, nie mają prawa doświadczać swoich kłopotów w zwykłym życiu.

                          > Dopoki cos jest w granicach normy i nie utrudnia, ani nie czyni niemozliwym
                          > normalnego funkcjonowania w spoleczenstwie, diagnoza wydaje sie byc na wyrost!!

                          Ale nie Ty wydajesz te diagnozy na litość boską i nie Ty ustalasz co i komu w jakim stopniu utrudnia życie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Po kim jak po kim, ale po osobie, która sama ma chore dziecko, nie spodziewałabym się takich herezji.

                          Przepraszam, jeśli Cię dotknęłam, ale nic mnie tak nie wzburza jak postawa "moja choroba/choroba mojego dziecka jest ważniejsza niż to, co ktoś tam sobie wymyślił". A taką właśnie tutaj zaprezentowałaś.
                    • aandzia43 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 18:38
                      Autyzm wysokofunkcjonujący to nie to samo co zespół Aspergera, Rain Man nie miał autyzmu wysokofunkcjonującego (za to na deser autyzmu miał zespół savanta), a ludzie z ZA miewają nierzadko udane życie społeczne i rodzinne. To tak gwoli ścisłości. Współczuję szczerze sytuacji życiowej i życzę dużo siły, optymizmu i szczęścia na niełatwej drodze.
                      • malwa51 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 20:18
                        Autyzm wysokofunkcjonujacy nazywa sie tak chyba wlasnie dlatego, ze nie widac go na pierwszy rzut oka wink - pamietam jakas mame (z Holandii?), piszaca o swoim synku na blogu; pisala tam m. in . , ze osoby postronne moglyby autyzmu jej dziecka nie zauwazyc w ogole. A diagnoze chlopaczek mial.
                        O swoim napisalam, ze ma "nie-diagnoze", bo brzmiala ona: "Cos jest z nim nie tak na pewno, ale nie wiemy jeszcze co" -powiedziano nam tylko,zebysmy sie zglosili wczesniej niz data nastepnej wizyty - o ile bedzie potrzebny mu w p-lu asystent.

                        To maz uznal mnie za Asp - przyniosl jakis test, gdzie po odpowiedzeniu na pytania (baardzo wiele) wychodzilo na wykresie. I mnie cos tam wyszlo, choc wiemy wszyscy, ze diagnozy sie nie stawia po jednym tescie, tylko po szeregu wizyt u specjalisty wink Gdyby ktos spotkal mnie w realu, uznalby mnie pewnie za osobe dziwaczna i mocno wycofana.
                        Choc szczerze mowiac, nawet do zartow nie-smieszacych sie usmiecham, bo jakos tak glupio bez odzewu dla zartownisia. W szkole, p-lu tego systemu reakcji i odpowiedzi nie mialam opracowanego i ogladalam teatrzyki z kamienna twarza. A zarty doroslych mnie jako dziecko przerazaly, bo w ogole nie wiedzialam, co z tym zrobic. Stalam, patrzylam i dygalam z przerazonymi slepiami. O ile dzieci nazywaly mnie tepak, to dorosli "dzikus".
                        Przed dziecmi chowalam sie pod lozkiem w ciemnym pokoju (no, przeciez nie pojda do ciemnego pokoju czy skladziku tongue_out taka koncepcje mialam, czasami zreszta bledna). I potrafilam tak lezec pare godzin pod lozkiem, czekajac az wizyta znajomych matki sie zakonczy, jednoczesnie majac swiadomosc, ze dostane mocny opieprz od matki i rodzicow tychze dzieci, ze jestem ten "dzikus" i sie nie bawie.

                        Jako dziecku bylo mi ciezko, teraz to pikus.
                        • aandzia43 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 23:12
                          No to miałaś dzieciństwo z przebojami. Mnie i mojej córce pewien odróżniajacy od reszty rówieśników brak poczucia humoru i rozumienia niuansów słownym zaczął mijać w okresie wczesnoszkolnym i dobiłyśmy do normy (jeśli to tak można nazwać). Ale sytuacji śmiesznych dla postronnego obserwatora, a denerwujących dla nas trochę było smile
      • ida771 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 30.12.12, 07:45
        ja mam podobnie. strasznie mi ciężko rozmawiac o "niczym", o pogodzie, odpowiadac na pytanie "co tam, na spacerek?", ... a spotkanie w okolicznosciach piwnych w pubie jest katorga.
        Uwielbiam natomiast gdy w towarzystwie jest osoba która naprawde potrafi żartowac, słowem, gestem mimika, od razu mi serotonina idzie w góre.
        Jakis czas temu mialam w pracy takiego wesołego stazyste, ale niestety go przeniesli... pod skrzydła babki znanej z tego ze jest hetera jakich malo. Widac juz po niej ze pod jego "opieką" bardzo zmiekła i jej swiat zrobił sie kolorowy.
        To nie chodzi o to ze ktos nie lapie w lot. Raczej nie odnajduje sie w tej konwencji.
    • tosterowa Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 21:44
      Ja czasem tak mam ;P
    • baltycki mamoemmy, to jadl ten Szymek, czy nie? n/t 26.12.12, 22:00
      wink
      • mamaemmy baltycki 26.12.12, 22:04
        rozbawiasz mnie big_grin
        uczciwie musze przyznac ,że jestes totalnym przeciwieństwem taty Szymka tongue_out
        • baltycki Re: baltycki 26.12.12, 22:21
          Caly ten watek "zabawny".
          Watek w zasadzie o niczym, o "dupereli", ale nawet taki daje sie wykorzystac do wbijania szpil, obrazania, dokopania urojonemu wrogowi.
          Smieszne i jednoczesnie zalosne.

    • nutka07 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 22:22
      No to ja bym Ci odpowiedziala w taki sposob i z taka mina, zebys zaczela mi tlumaczyc ze noworodkowi nie daje sie barszczyku, nawet postnego tongue_out
      Historyjke ubrawilabym jakims wzdeciem u noworodka wink

      I to Wy byscie mieli takie miny jak Wasz 'nielapiacy' kolega, no ale ja w takim wkrecaniu jestem dobra wink

      A co do samego tekstu, to ja wiem o co Ci chodzi, spodziewalabym sie od kogos reakcji w stylu 'pol karpia', kiedys dawno temu tez tak zartowalam, odpowiadalam, teraz mnie to juz meczy. Taki styl jest dla mnie oklepany do bolu, bardziej niz bidet na ematce smile


      Moze podaj inny przyklad z kolega wink
    • kosheen4 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 26.12.12, 23:22
      mamaemmy napisała:

      > Znacie takich? wink
      > Idziecie na imprezę,opowiadacie kawał z dość ciekawa puentą,9 na 10 osob załapie i sie
      > smieje,jedna ma głupia minę..bo nie wie o co kaman big_grin

      znamy takich, znamy...
      ale przykład z tym noworodkiem ni cholery nie jest adekwatny - to nie żaden dowcip z dobrze wkomponowaną puentą, tylko pierwszorzędnie czerstwy suchar suspicious
      • adellante12 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:23
        Godny Familiady na ten przykład???
    • guderianka Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:11
      YYYY, ja
      Co w tym śmiesznego niby ? tongue_out
      • mallard Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:16
        guderianka napisała:

        > YYYY, ja
        > Co w tym śmiesznego niby ? tongue_out

        No następna, ratunku!!!
        • guderianka Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:37
          No następna, ratunku!!!

          wink
          wybacz
          p.s. monty python też mnie nie śmieszy csiiii wink
          • mallard Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:44
            guderianka napisała:

            > wink
            > wybacz

            No kurde, ciężko będzie!
    • adellante12 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:22
      W wiekszosci takich przypadków znam niepełnosprytnych którzy opowiadaja płaskie dowcipy wywołujace usmiech politowania jak ten autorki wątku, albo kawały opowiadane nieudolnie z długaśną brodą ...
      Potem sie dziwia ze znajduja się tacy co z uprzejmosci się nie smieją...
      Bo wybacz autorko ale obydwa twe przykłady zarówno z potrawami Szymka jak z dziwicami to po prostu brodzik intelektualny...
      • mallard Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 09:34
        adellante12 napisał:

        > Bo wybacz autorko ale obydwa twe przykłady zarówno z potrawami Szymka jak z dziwicami > to po prostu brodzik intelektualny...

        Tu chodzi o tych, którzy W OGÓLE NIE ŁAPIĄ, nawet (a może przede wszystkim wtedy?) kiedy mają do czynienia z intelektualnym Rowem Mariańskim!
        A sam dowcip z Szymkiem może rzeczywiście średnio wyszukany.
        Są też tacy, którzy łapią, ale drażni ich taki rodzaj dowcipu i mają do tego prawo.
        • edelstein Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 15:50
          Czyli za LAPANIE uwaza sie smiech nawet z durnego tekstu.To ja jestem nie lapiacatongue_out
          • mallard Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 09:30
            edelstein napisała:

            > Czyli za LAPANIE uwaza sie smiech nawet z durnego tekstu.To ja jestem nie lapiacatongue_out

            Edel, jeśli to odpowiedź na mój post (a podpięcie na to by wskazywało), to polecam Ci ostatnie w nim zdanie.
    • asia_i_p Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 15:30
      Weź poprawkę na to, że on mógł być niewyspany, a wy dziewiąci z rzędu, którzy mu zadają to błyskotliwe pytanie.
    • edelstein Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 15:47
      Teksty durne pomijam milczeniem,a tekst o Szymku durny byl,na miejscu ojca tez bym sie na odpowiedz. nie silila.Nie wiem co takiego smiesznego byloby w odpowiedz:calego karpia,trzy lity barszczu<wstaw dowolne>.Prowokator musi rzucic fajnym tekstem,by dostac riposte,a nie odgrzewanym milion razy kotletem.
      • mallard Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 09:35
        edelstein napisała:

        > Prowokator musi rzucic fajnym tekstem, by dostac riposte, a nie odgrzewanym milion razy
        > kotletem.

        O, z tym się zgadzam w stu procentach!

        P. S. Cytując Ciebie dodałem spacje za przecinkami, przepraszam... wink
    • louisse Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 18:31
      Mamoemmy, mam znajomych z poczuciem humoru, podobnym do Twojego. My to nazywamy: przyciężkawym poczuciem humoru. Tzn. oczywiscie jako osoba w gruncie rzeczy spoleczna, cos tam dodam w stylu pół karpia i barszczyk, ale w duszy mysle sobie, ze biedni są. Ale posmiejemy się z żartu i dalej im się wydaje,tacy smieszni są, że maja taki lotny humor, ze oj. i o to chodzi, żeby mieli dobre mniemanie o sobie. Z innych tego rodzaju tekstów: po wakacjach o opaleniznie: gdzie tak się opalilas? nad zalewem zegrzynskim pewnie, hahaha. o nowym dziecku: ciekawe do kogo podobny, pewnie do listonosza, hahaha. o grubym brzuchu w 9 miesiącu: a to pewnie blixniaki będą, hahaha, po imprezach alkoholowych: opowiesci jak fajnie bylo pozygac, super zabawa, a ten to z balkonu nawet, hahaha, itd. Unikamy ich jak ognia, z powodu tej ogolnej przyciezkawosci intelektualnej, ale co kto lubi.
      • mamaemmy louisse :) 27.12.12, 19:03
        louisse napisała:

        > Mamoemmy, mam znajomych z poczuciem humoru, podobnym do Twojego. My to nazywamy
        > : przyciężkawym poczuciem humoru.Z innych tego rodzaju tekstów: po wakacjach o opaleniznie: gdzie tak
        > się opalilas? nad zalewem zegrzynskim pewnie, hahaha. o nowym dziecku: ciekawe
        > do kogo podobny, pewnie do listonosza, hahaha. o grubym brzuchu w 9 miesiącu: a
        > to pewnie blixniaki będą, hahaha, po imprezach alkoholowych: opowiesci jak faj
        > nie bylo pozygac, super zabawa, a ten to z balkonu nawet, hahaha, itd. Unikamy
        > ich jak ognia, z powodu tej ogolnej przyciezkawosci intelektualnej, ale co kto
        > lubi.

        Cóż,skoro uważasz po jednym zdaniu,że teksty powyżej są w moim stylu-to tyle ci powiem,że zupelnie nie trafilaś... Ale to twoja sprawa smile
        • maligna567 Re: louisse :) 27.12.12, 19:19
          > Cóż,skoro uważasz po jednym zdaniu,że teksty powyżej są w moim stylu-to tyle ci
          > powiem,że zupelnie nie trafilaś... Ale to twoja sprawa smile

          nie tyle ona uważa, ile Ty to jasno dałas do zrozumienia, najpierw pisząc o kawałach z ciekawą puentą, a potem ilustrując to megasucharem. Gdybyś napisała: znacie takich, sytuacja towarzyska, rodem z poranno-poniedziałkowych pogawędek w korporacyjnej kuchni z managerem, przypadkowo spotkanym, jak też czeka, aż kawa się zaparzy i jest drętwo i ktos opowiada pseudo ktoś opowiada żart z dupy i dziewięc osób się zaśmieje.... a potem zilustrowała to noworodkiem, to byłoby to adekwatne. Być może źle dobrałaś przykład, ale o to pretensje możesz mieć tylko do siebie samej.
          • maligna567 Re: louisse :) 27.12.12, 19:20
            sorry, mysz mi jakos dziwnie zaznacza i edytuje, mialo byc oczywiscie "i ktos opowiada pseudo zart z dupy".
          • mamaemmy Re: louisse :) 27.12.12, 19:21
            no masz racje,zle dobralam przyklad i mogę mieć pretensje do siebie samej sad
            • larrisa Re: louisse :) 27.12.12, 21:58
              No tak, przykład może nie najlepszy wybrałaś, ale ci bardziej lotni załapali o co chodzi. Reszta z grobową miną tłumaczy ci, ze twój dowcip był kiepski, jakby o to chodziło w tej historii.
              • morgen_stern Re: louisse :) 28.12.12, 09:34
                Naprawdę myślisz, że ludzie nie zrozumieli, o czym chciała napisać? smile po prostu uczepili się tego przykładu, bo był nietrafiony i nieśmieszny, trudno się było powstrzymać.
              • rosapulchra-0 Re: louisse :) 28.12.12, 11:59
                larrisa napisała:

                > No tak, przykład może nie najlepszy wybrałaś, ale ci bardziej lotni załapali o
                > co chodzi. Reszta z grobową miną tłumaczy ci, ze twój dowcip był kiepski, jakby
                > o to chodziło w tej historii.

                O to to to!
                I nie o brak poczucia humour tu chodzi, ale o zwykłe dowalenie się do autorki wątku. A tak dla sportu panie szafują swoimi nieskazitelnymi opiniami, coby się we własnych mniemaniach lepiej poczuć.
            • laquinta mamaemmy..:) 28.12.12, 12:22
              To juz masz swoja odpowiedz. Oczy wychodza ze zdziwienia, ze ludzie moga byc tak malostkowi i upierdliwi. To, ze ktos nie rozumie dowcipu sie zdarza, ale taki maly zarcik o Szymonie i zaklopotany pytaniem tatus i te e-mamuski oburzone, to juz jest kosmos durnoty. Nie martw sie. Smialam sie wczoraj jak durna kiedy czytalam ten watek. Czytalam tez mojej rodzinie. Wszyscy pogladalai sie ze smiechu. Polska komedia. big_grin
              • mamaemmy Re: mamaemmy..:) 28.12.12, 14:11
                Przyznam się,że i ja czytam na glos u mnie w domu niektóre teksty smile
                Ale lubie emamę i rozumiem,że każdy może mieć inne zdanie,nie każdy trybi w takim samym stopniu wink Pomijając typowe dopie...nki i obrażanie innych -to watek ciekawy jest bardzo smile
                • laquinta Re: mamaemmy..:) 28.12.12, 14:43
                  mamaemmy napisała:

                  Pomijając typowe dopie...nki i obrażanie innych -to watek
                  > ciekawy jest bardzo smile

                  I pouczajacy. Jednak mamy w sobie, my Polacy, przyciezka matolkowatosc i nie chodzi tutaj o poziom dowcipow, ale o taki obrazalski sposob patrzenia na swiat. Wszystko nas obraza, nawet niewinny zarcik stawia emamusie na nogi w obronie wlasciwie niewiadomo czego.
                  Lubimy smiac sie z innych, ale nie z siebie. smile
                  • mamaemmy Re: mamaemmy..:) 28.12.12, 14:52
                    o to to smile

                    Ale mnie emama nauczyła dystansu do siebie (choć zawsze go mialam sporo) i patrzenia na wszystko z innej perspektywy .Przez 8 lat zmieniłam spoooro poglądów -oczywiscie nie tylko przez forum wink
                    Jednak wczoraj czytałam ten wątek tak jakby z boku i pomyślalam sobie,że może nie chcialabym aby moje dziecko kiedyś spedzało na takim "zjadliwym" forum czas .. Mnie zycie dało tak po dupie,że teraz nie przejmuję sie byle czym (a juz na pewno nie tym,że ktos ma inne zdanie niz ja,lub klepiąc po klawiaturze obraża mnie ),ale moja Emka jest baardzo wrazliwa.
                    Przypomnial mi sie film "Sala samobojców".
                  • rosapulchra-0 Re: mamaemmy..:) 29.12.12, 16:18
                    Wszystko nas obraza, nawet niewinny zarcik stawia emamusie na nogi w obronie wlasciwie niewiadomo czego.
                    Lubimy smiac sie z innych, ale nie z siebie.


                    Święte słowa! Święte słowa!
        • totorotot Re: louisse :) 27.12.12, 23:09
          Cóż,skoro uważasz po jednym
          zdaniu,że teksty powyżej są w
          moim stylu-to tyle ci
          > powiem,że zupelnie nie trafilaś...
          Ale to twoja sprawa smile



          Mamoemmy, drugi dzień z rzędu mam beke z tego wątku, im bardziej udowadniasz swoje wysublimowane cięte poczucie humoru, tym bardziej się turlam, aż mi się zmarszczki za uszami utrwaliły.
          • mamaemmy Re: louisse :) 27.12.12, 23:19
            totorotot napisała:



            mam beke

            OJP
            wracaj może na ławkę pod blokiem tongue_out
            • totorotot Re: louisse :) 28.12.12, 00:35
              > wracaj może na ławkę pod
              blokiem

              Nie ma ławki, bo Szymek zeżarł
    • inguszetia_2006 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 19:39
      Witam,
      Tak, znam. I w całej sprawie nie chodzi wcale o to - moim zdaniem, jasna sprawa - czy dowcip jest mniej lub bardziej ciężki/na miejscu/ nie na miejscu/śmieszny/nieśmieszny etc. tylko o to, że niektórzy nie podejmują rękawicy, nie potrafią odnaleźć się w każdej sytuacji językowej, kołek im wyrasta w gardle jakiś taki. A po co tak? Można głupi dowcip przerobić na fajną rozmowę, gdzie obie strony turlają się ze śmiechu. Tylko tej iskry trzeba, żeby przemienić coś drętwego w coś fajnego. Z moją przyjaciółką rozmawiamy tylko dowcipami i bawimy się słowami. Jak dzwonię do niej i mówię - "To ja", to ona mi odpowiada - "a To ja".
      I zaczynamy się śmiać i potem tak rozmawiamy przez 10 minut, przerzucając się durnowatymi durnowatościami. I potem dzwonimy jeszcze raz, bo zapomniałyśmy, o co nam chodziło.
      A kiedyś na imprezie u koleżanki, jak zeszło sie na wina i ich jakość i temat zaczął mnie nudzić, to stwierdziłam jak znawca, z kamiennym obliczem, modulując głos jak kaznodzieja, że najlepsze wino to jest wino wytrawne,jak się je rozrobi wodą pół na pół i doda łyżkę cukru na kieliszek;-D Zapanowała konsternacja i cisza. Sytuację uratowała gospodyni, rzucając hasło -Żartowała! I potem już było dobrze na imprezie, bo wszyscy wiedzieli, że jak coś mówię, to nie musi być na serio;-P Tak, zdecydowanie niektórzy nie trybią. Ci co trybią odnajdują się cudownie na każdej imprezie i już zostają razem do końca, w bezpiecznym towarzystwie.
      Pozdr.
      Ing
      • ma_dre Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 27.12.12, 21:35
        no to u nas jest :

        "- gidze jestes?
        - tutaj!
        - jak to tutaj, skora ja tez tutaj jestem i cie nie widze!?"

        albo
        "- czesc, to ja!
        - jak to ja? nie ja tylko ty! JA to ja".

        z tym ze nie trwa to u nas dlugo bo to meczace
      • rosapulchra-0 Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 12:04
        Inguszetia, zapomniałaś, że to ematka jest? I takie elementarne tłumaczenia są tu jak bełkot traktowane? suspicious Wyjdź i przeproś! I żeby się to więcej nie powtórzyło! No! uncertain
      • exactly_like_me Re: Ludzie którzy "nie łapią" w lot- lajtowo :) 28.12.12, 13:39
        Z moją przyjaciółką rozmawiamy tylko dowcipami i bawimy się słow
        > ami. Jak dzwonię do niej i mówię - "To ja", to ona mi odpowiada - "a To ja".
        > I zaczynamy się śmiać i potem tak rozmawiamy przez 10 minut, przerzucając się d
        > urnowatymi durnowatościami.


        big_grin
        Czy Ty przypadkiem przyjaźnisz się z moja ciotką? Zawsze jak dzwonimy do siebie to zaczynamy rozmowę identycznie smile)

        a co do wątku. Jestem osobą, która "łapie" i czasem na nawet niewybredne zarty odpowiadam ripostą wink
        Nie powinnam sie chyba do tego przyznawać, gdyż dla większości to był " żart" niskich lotów wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka