boleklolek555 26.12.12, 21:21 Co się może stać (jeżeli są konsekwencje, to jakie), jak źle się poda zneczulenie stomatologiczne? Tzn. jak się wkłuje w złe miejsce? Pytanie dziwne, ale odp bardzo potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mruwa9 Re: Pytanie do stomatologów 26.12.12, 21:45 a to zalezy , gdzie sie wkluje i jakie znieczulenie. Szeroki temat. Generalnie w praktyce zadne powiklanie po znieczuleniu miejscowym w stomatologii nie pozostawia trwalych powiklan. Odpowiedz Link Zgłoś
boleklolek555 Re: Pytanie do stomatologów 26.12.12, 21:53 Dentocaine. Pytam, bo czytałem kiedyś, że źłe wkłucie może mieć konsekwencje, źe zawsze jakies ryzyko istnieje, ale dokładnie nie napisano wtedy, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Pytanie do stomatologów 26.12.12, 21:59 Kazda akcja powoduje reakcje. KAZDE znieczulenie daje konsekencje, chociazby w postaci..efektu znieczulenia. A dzialan niepozadanych i powiklan moze zdarzyc sie tyle, ze ksiazke mozna napisac. Na pocieche: praktycznie nigdy nie sa to dzialania niebezpieczne dla zycia, czy pozostawiajace trwale nastepstwa. Cos konkretnie chcesz wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
boleklolek555 Re: Pytanie do stomatologów 26.12.12, 22:18 Może to dziwnie zabrzmi, ale gdzie najlepiej się wkłuwać (bo wnioskuje, że stomatologiem jesteś, więc wiesz, co i jak)? Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Pytanie do stomatologów 26.12.12, 22:32 zalezy od tego, co sie chce znieczulic. Czasem podaje sie znieczulenie przy samym zebie, czasem w okolicy nerwu. Odpowiedz Link Zgłoś
boleklolek555 Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 16:00 Wiem, że to pytanie może już w ogóle głupio zabrzmi, ale czy Twoim zdaniem jest duże ryzyko, że coś się stanie, jak znieczulenie poda osoba, która owszem ma wykształcenie medyczne, ale nie jest stricte lek dent? Odpowiedz Link Zgłoś
karcia85 Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 16:14 Nie, lepiej żeby tego nie robiła. Jestem dentystką i wiem, co mówię (piszę). Podrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
boleklolek555 Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 17:22 Ta osoba wie sporo o stomatologii (higienistka stomatologiczna), ale skoro twierdzisz, że lepiej nie, to ok. Dzięki za odp. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Pytanie do stomatologów 26.12.12, 22:11 Mnie dawno temu pani dentystka wkłuła się w naczynie krwionośne i zrobił mi się wylew na pól twarzy. Schodził 4 tygodnie. Dowcipnie nie poinformowała mnie że gdyby to smarować liotonem 1000 lub czymś podobnym, to by schodził dwa razy szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
4calineczka Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 18:50 no nie wiem czy takie bezpieczne... mojemu tacie po dawce jak na byka do dziś nie wróciło czucie w wardze a mi (już zbaczając z tematu) podczas porodu pielęgniarka próbowała wbić przez pomyłkę wenflon w ścięgno zamiast w żyłę. wbijała na tzw. czuja. na moje krzyki - ból nie do opisania - kazała się uspokoić i skomentowała, że księżniczka przyszła rodzić. jak się kapnęła - było jej potem głupio - a ja do dziś mam zdrętwiałe dwa palce. lekarz powiedział, że powinno kiedyś przejść... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 19:23 moze nie tyle od znieczulenia co od zabiegu? Przy usuwaniu zebow z dolnej szczeki istnieje ryzyko naruszenia nerwu twarzowego wlasnie z takim m.in. efektem jaki opisujesz. Nie jestem detystka. Mialam usuwanego zeba madrosci operacyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 20:08 4calineczka napisał(a): > mojemu tacie po dawce jak na byka do dziś nie wróciło czucie w wardze > > Śmiem przypuszczać, że nie jest to kwestia dawki, tylko miejsca podania. Albo w ogóle wykonanego zabiegu, bez związku ze znieczuleniem. Pomijając już to, że "do dziś" nijak nie określa ile czasu upłynęło. Odpowiedz Link Zgłoś
panidemonka Nie jeatem stopmatologiem tylko była pacjenktą 28.12.12, 19:49 takiej jednej panie stomatolog. Mogę powiedzieć co czuje pacjent kiedy znieczulenie podano w złe miejsce. To był poważny zabieg wykonywany w pewnej klinice chirurgii szczękowej. Dostałam bardzo silne znieczulenie ale panie doktor ześliznęła się igła i zawartość strzykawki wylądowała w mojej jamie gębowej. Nie mogłam nic powiedzieć, nie mogłam zaprotestować werbalnie, bo usta i język zupełnie mi zdrętwiały, a pani "doktor" na moją gestykulację nawrzeszczała na mnie, że jestem niezrównoważoną panikarą i zabrała się do roboty. Wtedy ja zaczęłam wyć i jęczeć-innych dźwięków nie byłam w stanie wydobyć z siebie. Na szczęście wyłam i jęczałam wystarczająco głośno, żeby usłyszał to inny lekarz, taki z doświadczeniem. Wpadł do gabinetu, panią "doktor" odepchnął i dostałam znieczulenie w tym miejscu, w którym miało być podane. Dalej poszło bezproblemowo-zero bólu. Pani "doktor dostała solidny opr. od Pana doktora, a ja przeprosiny. Pani "doktor" podobno dopiero się uczyła tzn. nabierała wprawy. Ja wyszłam z kliniki ze zdrętwiała twarzą, językiem, niezdolna do wypowiedzenia jakiejkolwiek zrozumiałej sylaby, ale za to zadowolona, bo zbieg nie bolał, Bolało w domu przez 2 godziny, szybko się zgoiło. To w sumie banalny ale dość częsty i bolesny przypadek. Mogło być gorzej. Miałam szczęście, bo konsekwencje wkłucia się w nieodpowiednie miejsce mogą być gorsze. Trzeba szukać i wybierać sprawdzonych stomatologów cieszących się dobrą opinią. Odpowiedz Link Zgłoś
polyanna3 Re: Pytanie do stomatologów 28.12.12, 19:54 Higienistka nie może wykonywać znieczuleń! Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 zbiorczy komentarz 28.12.12, 20:37 zalezy. W miejscu,gdzie pracuje, do kompetencji higienistki zalicza sie wykonywanie wszelkich znieczulen miejscowych, stosowanych w stomatologii. Nasiekowych i przewodowych. Bez wykonania okreslonej liczby takich znieczulen nie mozna ukonczyc szkoly/studiow. Asystentka stomatologiczna ma w swoich kompetencjach wykonywanie zznieczulen nasiekowych. Jesli znieczula sie przewodowo, to efekt znieczulenia obejmuje polowe zuchwy (polowe jezyka po znieczulanej stronie i polowe wargi dolnej). To nie swiadczy o blednie wykonanym znieczuleniu, tylko jest to normalny objaw! Zdarza sie, ze podczas takiego znieczulenia uszkodzeniu ulegnie nerw- to nie blad, to powiklanie ( nie swiadczy o niekompetencji czy nieprawidlowo wykonanym znieczuleniu, bo zwykle wszystko zostalo wykonane jak nalezy, ale np. niewielka anomalia w polozeniu nerwu moze spowodowac takie powiklanie. Zwykle po jakims czasie, do kilku miesiecy, dolegliwosci mijaja). Niedopuszczalne dla mnie sa komentarze i zachowanie dentysty,ktory przybiegl, nawrzeszczal i odsunal lekarke od fotela. Kawal buca, ktory wymyslil sobie sposob na dowartosciowanie swojego przerosnietego ego. Jesli tamta sytuacja zle o kims swiadczyla, to wlasnie o nim, intruzie. W stomatologii nie zaklada sie wenflonow, stosowane preparaty sa bezpieczne i w malutkich ilosciach. Podreczniki podaja mozliwosc powaznych powiklan, ze wstrzasem anafilaktycznym i zgonem wlaczne, ale w praktyce nie spotkalam sie z tak powaznym przypadkiem, ani ja, ani nikt ze znanych mi stomatologow , wielu o kilkudziesiecioletniej praktyce i tysiacach podanych przez siebie znieczulen, nie mialo takiego przypadku (wstrzasu anailaktycznego). Czyli- teoretycznie ryzyko istnieje, w praktyce jest ono mikroskopijne, bardziej potencjalne, niz realne. Normalnie myslaca i przeszkolona osoba, czy to asystentka, czy higienistka, nie jest w stanie wyrzadzic pacjentowi krzywdy, podajac znieczulenie nasiekowe. Najczestszym powiklaniem po podaniu znieczulenia w stomatologii jest..niedostateczny efekt znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
boleklolek555 Re: zbiorczy komentarz 28.12.12, 21:10 Nie wiem, od czego to zależy, ale ta higienistka, o której ja wyżej wspominam, może normalnie asystować przy zabiegach, i wykonywać zabiegi prof-lecz., ale znieczuleń wykonywać nie może. No, ale na stomatologii się zna bardzo dobrze, anatomie głowy i szyi też zna b, dobrze. Niby wyżej jednej osobie odpisałem, żemoże rzeczwiście lepiej nie ryzykować i znieczulenie pozwolić wykonać tylko dentyście, ale z drugiej strony jak o tym myślę, to jednak mało prawdopodobne, żeby w jakikolwiek sposób hig stom . miała mnie ,,uszkodzić''. Zwłaszcza ze, tak jak pisze mruwa, naprawdę tragiczne konsekwencje to raczej przypadki milionowe. Odpowiedz Link Zgłoś
polyanna3 Re: zbiorczy komentarz 28.12.12, 22:12 mruwa ja sie kłócic nie zamierzam, bo widać że znasz sie na rzeczy, ale ucze się teraz w szkole dla higienistek i nam mówią że higienistki nie mogą wykonywać znieczuleń... Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: zbiorczy komentarz 29.12.12, 00:39 googlalam przed chwila i szukalam przepisow prawnych, okreslajacych zakres kompetencji higienistki i asystentki stomatologicznej. Nie znalazlam takiego zapisu, mam nadzieje, ze ustalajacy prawo stworza wkrotce jasne przepisy, okreslajace szczegolowo, co wolno, a czego nie wolno sredniemu personelowi medycznemu. Podanie znieczulenia , zwlaszcza nasiekowego, nie jest trudna ani niebezpieczna procedura, aczkolwiek, jak wszystko inne, wymaga, aby osoba je wykonujaca, wiedziala, co robi i dlaczego, oraz byla odpowiednio przeszkolona. Ja nie pracuje w Polsce i dlatego jest mi latwiej, bo zakres kompetencji kazdej grupy zawodowej jest dosc precyzjnie okreslony. Odpowiedz Link Zgłoś