Dodaj do ulubionych

Alimenty. Kilka pytan.

08.01.13, 10:28
Bardzo prosze o kilka porad.
Chce zĺozyc wniosek o alimenty. Do tego potrzebuje akt urodzenia dziecka. Czy wiecie moze ze wystarczyłoby ksero ww.? Mam tylko 1 egz. odpisu oryginalnego (reszta jest w tej chwili ze tak powiem niedostepna ze wzgledow technicznych). Czy ew. do zasiłku rodzinnego tez potrzebuje ksera?
Czy sprawa sadowa odbywa sie w miejscu mojego zamieszkania? Ojciec mieszka w innym miescie.
Czy to prawda ze we wniosku lepiej podac wyzsza kwote o jaka sie staramy, poniewaz Sad przewaznie ja i tak obniza. Ja akurat nie zaszaleje. Ojciec dziecka ma kiepską pracę wiec byłaby to kwota 350-450 zł.
Jest jeszcze cos takiego jak podpisanie ugody przed notariuszem. Czy ktos moze zna widełki cenowe za opłate?
Rozumiem ze idziemy tam razem.
Nie jestesmy małzenstwem. Rozstalismy sie. Ojcie dziecka przesyła nam niewielkie pieniadze (sam jest w kiepskiej sytuacji). Bardzo je kocha.
Chce sie zabezpieczyc. Majac status samotnej matki bedzie mi latwiej.
Pomieszkuemy katem u mego taty, ktory jest w kiepskiej sytuacji materialnej. Szukam prac dorywczych. Moglby mi przypilnowac dziecko co 2 dzien (moj tata). Tu gdzie mieszkam jest bardzo ciezko z praca. Teraz zaluje ze nie mam konkretnego zawodu, typu fryzjerka, krawcowa, kosmetyczka.

Bardzo prosze o jakis rady jak stanac na nogi. Musze to zrobic bo inaczej bedzie tragicznie. Szczerze mowiac juz tak jest....
Pomozcie nam prosze.....
Obserwuj wątek
    • piekielna-diablica Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 10:40
      1. odpis pełny aktu urodzenia w oryginale - w urzędzie dadzą ci za darmo jak powiesz ze do wniosku alimentacyjnego
      2. Pozew składasz w swoim sądzie rodzinnym
      3. Lepiej podać wyższą kwotę i ją umotywować
      4. Ugoda kosztuje kilkaset złotych (przynajmniej w Warszawie) ale nie wiem dokładnie ile - jeśli przed sądem zawrzecie ugodę to jest szansa że sędzia wrzuci koszty sądowe na koszt państwa
      5. Każde z was osobno dostaje listem poleconym wezwanie na rozprawę
      • moregore Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 10:53
        dziekuje smile
        Jesli chodzi i oryginał aktu urodzenia. Czy musze poprosic o wydanie go osobiscie? Dziecko urodzone w Warszawie. Ja teraz mieszkam na 2 koncu Polski. Nie stac mnie na pociag w tej chwili.

        Co do rozprawy sadowej. Ojciec dziecka dostaje wezwanie na sprawe do mego miasta? On tu musi przyjechac?

        Straszne ale teraz wszystko kreci sie u nas wokół pieniedzy.
        • przystanek_tramwajowy Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 11:03
          Możesz wysłać do właściwego USC prośbę o wydanie aktu (listem poleconym) a oni wyślą pod wskazany przez ciebie adres. Rozumiem, że ty uzyskasz go bezpłatnie. Ja musiałam załączyć kwit potwierdzający uiszczenie stosownej opłaty. Mają bodaj 2 tygodnie na wysłanie.
          • moregore Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 11:22
            Wysle taka prosbe do USC w Warszawie. Niestety nie stac mnie teraz na uiszczenie opłaty za wysłanie tego dokumentu.
            Tak jak pisalam jest bardzo zle...

            Mam tylko 1 egzemplarz oryginału odpisu aktu urodzenia.

            Zadaje durne i proste pytania. Wiem. Cofnęłam sie w rozwoju przez ta sytuacje, zwiazek, brak pieniedzy. ....

            Najwazniej
            • przystanek_tramwajowy Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 11:32
              O ile nie przysługuje ci darmowy dokument, to może być problem, jeśli nie wyślesz potwierdzenia. Ale zawsze możesz zadzwonić i się dowiedzieć. Opłata za moich czasów wynosiła około 20 zł.
              • moregore Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 12:01
                Nie mam zasilku z MOPSu. Dostalam 2 razy zasilek docelowy z MOPRU. Rodzinny mi sie nalezy jak podam ojca o alimenty.

                Co do kwoty alimentow. Moj ex dogadal sie ze swoja byla i placi jej alimenty 350 zl/misiecznie.
                Ma tez 2 dzieci z poprzednich zwiazkow na ktore nie placi. Panie uniosly sie honorem. Mnie nie stac na honor w takiej sytuacji bo moje dziecko musi miec poczucie bezpieczenstwa.

                Mam z nim dosc dobre stosunki. Wlasciwie to on wierzy ze do niego wroce.

                Jakos dziwnie mi zadac dla nas wiekszej kwoty niz ta, ktora placi na tamte dziecko. Tak jak pisalam. Podwinela mu sie noga. Kiedys zarabial dobrze, teraz ma prace za grosze.

                To wszystko jest dla mnie bardzo zenujace...
        • koronka2012 Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 13:04
          W dowolnym US wydają akt ślubu, urodzenia itd. Przynajmniej w Warszawie tak było, nie musialam jechać do tego, który go faktycznie wystawiał.
    • edelstein Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 11:44
      Po pierwsze glowa do gory,nie taki diabel straszny jak go maluja.Rozprawa bedzie w twoim miejscu zamieszkania chyba,ze masz meldunek gdzie indziej.Najlepiej jak usiadziesz i podliczysz wydatki na dziecko,przedszkole,zlobek,niania (wez cene ogolnie panujaca w danym rejonie)skoro chcesz wrocic do pracy,a wlasciwie musisz to te koszty tez dojda.Pampersy,mleko itd.itp.nie wiem czy w Pl istnieje odgorna tabela ile sie nalezy na dziecko w danym wieku.Wydanie aktu urodzenie chyba 20zl kosztuje,ale jesli masz zasilek z GOPS,MOPs powinni wydac za free.
    • koronka2012 Re: Alimenty. Kilka pytan. 08.01.13, 13:08
      Po pierwsze - łatwiej uzyskać tytuł egzekucyjny na podstawie orzeczenia sądu (nawet zatwierdzonej ugody) niż na podstawie umowy notarialnej.

      Po drugie - 350-450 zł, to dość śmieszna kwota, zważywszy na koszty przedszkola/opiekunki. W końcu pójdziesz do pracy, więc te koszty ci dojdą. W twojej sytuacji będą ci pewnei przysługiwały alimenty z FA, po co więc tak zaniżać koszty utrzymania?

      To, że ojciec mało zarabia nie jest istotne, tzn. istotne są jego możliwości zarobkowe, nie faktyczne dochody. I na szczęście, bo i tak wielu panów się miga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka