Dodaj do ulubionych

co piszemy o sobie

26.01.13, 11:30
e-matka w ciąży pracuje w likwidowanej włąśnie części firmy i pisze :
A co jeśli poszłabym na l4?kto wtedy będzie mi wypłacał ew. chorobowe i macierz. firma czy zus?
e-matki odpowiadają:
Po co Tobie te zmartwienia i jeszcze w dodatku w ciąży? Ja na Twoim miejscu poszłabym na L4 i cieszyła się ciążą.
tak ty bądż bardzo uczciwa ale ciebie kopną w d... bez tłumaczeń, bierz L4 i zmykaj,
Oczywiście chroni ją ciąża. Ciężarnej nie można zwolnić choćby firma miala olbrzymie klopoty finansowe, likwidowała stanowiska i wycofywała marki.
. I takie kilkumiesięczne L4 nie jest mile widziane, bez wzgledu na to czy uzasadnione czy nie.
a niby czemu? kto jej tam będzie udowadniał czy była na l4 zasadnie czy nie..
.

Właśnie zatrudniam młodą kobietę w swojej firmie...

Mam również dziecko. Jest uczciwym człowiekiem, mam nadzieję, że nie czyta e-matki. Byłoby mi wstyd.

Na forum RiCD jest długi wątek o kobiecie, która nie ma pracy od dawna, jest 2,5 roku po rozstaniu z mężem i ma bardzo poważne kłopoty finansowe. Jedno dziecko wychowuje ona, drugie mieszka z byłym mężem.
Rady forumek :
- wystąp o alimenty, jak nie masz za co żyć niech ci maż płaci.
-poszukaj w jego firmie, na pewno cie oszukał i należą ci się jakieś pieniądze
Rada – skoro pieniędzy nie masz na jedzenie, zrób cokolwiek – np. idź poodśnieżaj ludziom domy - otrzymała komentarz forumek
- jak możesz proponować taką upokarzającą pracę…

Mam swoje lata, pracę, mam rodzinę, mam dom płacę podatki i na NFZ.
Kiedy wyemigruję z tego kraju, to nie dla pieniędzy, ale żeby nie być oblepiona taka parszywą hipokryzją.
Po prostu to jest obrzydliwe.

Jeżeli poniżej pojawia się komentarze poniżej w stylu :
-masz prace to stać cię na uczciwość, ciekawe co by był jakby do garnka nie miała czego włożyć
-uczciwe dziecko? Zobaczymy jak dorośnie i kopnie w d.. taką durna matkę
-jak ci się nie podoba to wynos się z tego kraju nikt cie tu nie potrzebuje
-znalazła się święta uczciwa , już ci wierze
itp
uważam za podobnie obrzydliwe, jak przytoczone wyżej cytaty z forum.

Nie zmienię świata, ale przynajmniej napisze, jakie te wszystkie wypowiedzi są wstrętne.
I kiedy dzieci będą kradły i kłamały i nie chciały się uczyć i pracować to przynajmniej żeby było wiadomo dlaczego.
Zostały nauczone : łatwiej ukraść.





Obserwuj wątek
    • akseinga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 11:42
      Gratuluję postawy. Żyj i daj żyć innym.
      • akseinga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 11:45
        A ty jaką radę dałabyś autorce wątku o likwidacji zakładu pracy. Zostanie zwolniona w ciąży i nie ma szans na zatrudnienie przez nalbliższe 1,5 roku, a dziecko to duże wydatki. Ciekawa jestem Twojej rady Pani Uczciwa.
        • kon_tro_janski Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:00
          akseinga napisała:

          > A ty jaką radę dałabyś autorce wątku o likwidacji zakładu pracy. Zostanie zwoln
          > iona w ciąży i nie ma szans na zatrudnienie przez nalbliższe 1,5 roku, a dzieck
          > o to duże wydatki. Ciekawa jestem Twojej rady Pani Uczciwa.

          ma swoja firme, wiec nic nie stoi na przeszkodzie, by zatrudnila ta kobiete u siebiewink
          czy stac ja az na taka wspanialomyslnosc?

          • lady-z-gaga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:46

            Autorkę powinny zatrudnić raczej te, ktore są hojne z cudzej kieszeni. Albo nawet bez pracy, wesprzec finansowowink
            Ciekawe, czy własną kasę rozdawałyby tak samo ochoczo, jak próbują rozdawać cudzą.
            • ardzuna Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:47
              To nie jest kasa pracodawcy tylko z ZUS. Nas wszystkich ale ja osobiscie wolę żeby dla dobra przyszłych pokoleń kobieta w ciąży miała co jeść i za co kupić lekarstwo jeśli będzie potrzebne.
              Ze swojej składki odpaliłabym jej na te kilka miesięcy (sama rzadko korzystam z zasiłku chorobowego).
    • kon_tro_janski Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:01
      och och ach ach, jaka ja jestem WSPANIALA!!!
      • ledzeppelin3 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:06
        50 lat komuny i przyzwolenie na nieuczciwość zrobiło swoje.
        Polacy uważaja, że kraść to nie wstyd. Wstyd "donosić" ze sąsiad tłucze żonę i wstyd sie schylic po kupę Ukochanego Czworonoznego Pupila
        • anorektycznazdzira Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 19:01
          BINGO!
    • to_ja_tola Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:11
      osobiście uważam,że każdy kombinuje....
      ematki tez piszą tylko z perspektywy swoje stołka.
      Kobieta w ciąży martwi sie o swoją przyszłość i zakombinuje...
      Każdy kombinuje.
      Taka ematka za kilka lat wyląduje na stołku w osobie pracownika i tez kombinuje....
      Taka jest mentalność polaków.
    • kropkacom Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:11
      Wszystko ładnie. Może nie ja to powinnam napisać, bo siedzę w domu tongue_out, nigdy nie miałam swojej firmy, ale z doświadczenia innych: niewielu jest ludzi, którzy przy dobrej pracy i uczciwym traktowaniu przez przełożonego kombinują. Tak, zaraz się odezwa panie, które napiszą, że one to cud, miód, orzeszki, a pracownik swoje. O nie... To po prostu nie ma przełożenia na rzeczywistość. Proszę popatrzeć na krajowy rynek pracy, pensje, rodzaje umów, ilość nie wypłaconych w terminie wynagrodzeń i tak dalej.
      • kropkacom Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:14
        A priori nieuczciwości i kombinowania nie popieram. Po każdej ze stron.
        • ledzeppelin3 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:18
          Mąż ma pod sobą (he he) kilkanaście osób i rozlicza ich z diet po wyjazdach służbowych. Nagminnie zdarza się "niejedzenie" na wyjeździe, a po podróży spraszanie całej rodziny do knajpy na koszt firmy..
          • kropkacom Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:22
            Znam ludzi, którzy samochód służbowy uważali za swój. Zresztą nie wnikam. Pani pracodawca też robiła oszczędności ich kosztem. Teraz mają własna firmę. smile
            • to_ja_tola Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:25
              kropkacom napisała:

              . Pani
              > pracodawca też robiła oszczędności ich kosztem. Teraz mają własna firmę. smile



              Nooo,to już wiem za co mój szef kupił hektary ziemi na Mazurachwink
          • baltycki Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:49
            ledzeppelin3 napisała:

            > Nagminnie zdarza się "niejedzenie" na wyjeździe,
            > a po podróży spraszanie całej rodziny do knajpy na koszt firmy..
            A co w tym nieuczciwego? Spraszaja na swoj koszt, bo to ich pieniadze. Diety naleza sie im nawet jesli "niejedli".
          • przeciwcialo Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:20
            No to chyba na p[izzę bo ile teraz dieta wynosi? całej rodziny nie da się nakarmic za kilkadziesiąt złotych.
      • to_ja_tola Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:19
        kropkacom napisała:

        . O nie... To po prostu nie ma przełożenia na rzeczywistość. Prosz
        > ę popatrzeć na krajowy rynek pracy, pensje, rodzaje umów, ilość nie wypłaconych
        > w terminie wynagrodzeń i tak dalej.


        wiesz?nie napiszę,że ja jestem taki"cud,miód i orzeszki" staram się jak mogę,aż w pracy słyszę,"po co się ty starasz,skoro sam szef to olewa?"
        Teraz się też zastanawiam "po co?"
        Mój szef robi nas w uja na kązdym kroku...na każdym!
        Dlatego też byłam prawie całą ciążę na L4 własnie dlatego,że on mnie w uja też robi....
        • kropkacom Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:26
          Wiesz, dorosłe osoby raczej powinny dojrzalej rozwiązywać takie problemy. Tylko znowu ale: powtórzę, ze bardzo wielu pracodawców kombinuje już przy podpisywaniu umowy (część pensji do reki pod stołem, umowa zlecenie na zwykłym etacie i tak dalej). No z czym do ludzi? Jaki przykład?
    • ksionzka Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:51
      A niech radzą, niech chodzą bez powodu na l4. Pracodawca w końcu doczeka momentu aż laska urodzi, wróci i ją zwolni, mając niemiłe doświadczenie za szybko kobiety nie zatrudni. komu robimy na złość? komu robimy dobrze? sobie, może na krótką metę.
      • iwles Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:06

        ale pracodawca nie może zwolnic kobiety w ciąży, chyba że ogłosi upadłość, ale nie dotyczy to sytuacji likwidacji tylko stanowiska, na którym pracowała cięzarna. Więc czy pójdzie ona na zwolnienie czy nie, i tak pracodawca musi jej płacic. A nawet pójście na zwolnienie bardziej będzie mu sie opłacało, bo płacić będzie tylko 33 dni, później płaci ZUS.
        W sytuacji likwidacji stanowiska pracy ciężarnej, musi dla niej znaleźć inne stanowisko i wypłacac jej pensję ( w wysokości nie mniejszej niż dotychczas) do samego porodu.
    • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 12:58
      zbiorcza odpowiedź na pytanie:
      czemu być uczciwym? skoro i tak pracodawca/pracownik cie oszuka. I będziesz uczciwy i nikt tego nie zauważy i tylko będziesz stratny.

      Mam w nosi mojego pracodawce, kiedy jestem uczciwa.
      Za to nie mam w nosie własnego odbicia w lustrze co rano. I dlatego będę uczciwa, nie dlatego, ze mi się to opłaci, tylko tak się czuje z sobą dobrze, a jak będę oszukiwała - to będę się czuć źle.

      Moje dobre samopoczucie jest warte więcej od lewego L-4 .
      Jeden zapłaci 6000 pln za telewizor i inny za wakacje a dla mnie mój widok w lustrze jest wart o wiele więcej.
      Żadna dla mnie szlachetność . Płace za to co jest dla mnie najwięcej warte: moje zdanie o sobie samej.
      Z perspektywy lat, wcale takie drogie to nie jest.


      • kon_tro_janski Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:06
        maslo maślane.
        w tamtym watku, gdzie była mowa o L4, nawet się nie odezwalas , za to rady innych tak cie wzburzyly, ze az musialas watek o tym zalozyc, gdzie piejesz peany na swoja czesc i bijesz piane nad nieuczciwoscia innych.
        chyba na jatke liczysz.

        och ach, jaka ja jestem CUDOWNA!!!
        • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:15
          Liczne na myślenie.
          Liczę na to , że 1 osoba może pomyśli, że może fajnie pracować a nie kraść. i wyłudzanie to tez kradzież.
          I takie tam inne ...

          Czy jestem cudowna? Tak bym tego nie nazwała. Jestem normalna. Istotnie, podoba mi się to.
          • redheadfreaq Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:11
            Przeraża mnie świat, w którym uczciwy człowiek jest postrzegany jako kompletny frajer.
      • akseinga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:13
        wszystko racja, ale jeszcze raz zapytam : jaka jest Twoja rada dla ciężarnej której zakład pracy ma być zlikwidowany? Ok spojży rano w lustro i powiek "taaak jestem uczciwa" ale jak spojży w oczy dziecka któremu nie bedzie w stanie zapewnić godnych warunków.
        • akseinga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:15
          SPOJRZY SPOJRZY - oczywiście
        • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:19
          rada musi być dopasowana do konkretnej sytuacji.
          Może wystarczy przyjść i pracodawcy i powiedzieć ;
          jestem w ciąży, pan likwiduje stanowisko, boje się, że tracę prace. proszę o prace w innej marce pana firmy. Jestem dobrym pracownikiem, a jak wrócę po macierzyńskim będę najbardziej uczciwym i lojalnym pracownikiem pana firmy.
          jak pan naprawdę nie ma pieniędzy na moje stanowisko proszę polecić mnie gdzie indziej.
          jestem dobrym pracownikiem, nie powstydzi się pan za mnie.

          ja bym u siebie zostawiła.

          Lub jest milion innych sposobów.

          • przeciwcialo Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:25
            Ha, ha, ha...
            Lubię czasem poczytac takie egzaltowane poesty.
            • bsl Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:27
              przeciwcialo napisała:

              > Ha, ha, ha...
              > Lubię czasem poczytac takie egzaltowane poesty.

              smile no jak w bajce , i wszycy zyli długo i szczęsliwie smile
          • akseinga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:26
            Ale to chodzi o likwidację zakładu pracy. Sama jestem zwolenniczką uczciwego stawiania sprawy, ale są w życiu sytuacje kiedy człowiek staje pod ścianą. Pdam Ci taki przykład: mąż zachorował na nowotwór i przebywał na zwolnieniu lekarskim potem na zasiłku rehabilitacyjnym , teraz wrócił do pracy, ale był jedynym z nielicznych którzy nie zostali zwonieni przez pracodawcę. Nawet na komisji w ZUS-ie pani sie dziwiła, ze jeszcze go zwolnili bo większość pracodawców tak robi jak tylko minie okres ochronny.
          • iwles Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:29

            Ale ona nie musi przychodzić do pracodawcy i się płaszczyć, bo prawo jej to gwarantuje!
            To pracodawca powinien z nią porozmawiać i zaproponować inne miejsce pracy !
        • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:22
          BTW godnych warunków?
          co to są godne warunki?
          Ile kubków niekapków jest godnymi warunkami?
          Może po prostu wystarczy dziecku powiedzieć:
          OK jak byleś mały mieliśmy duże kłopoty finansowe i nie było nas stać na wiele rzeczy bo wolałam być uczciwa niż wyłudzić pieniądze.
          Tak zrobiłam i się teraz tego nie wstydzę, skoro żyjesz, to z głodu nie umarłeś i ci wystarczyło. Taka była moja decyzja.

          Właśnie w ten sposób się wychowuje uczciwe dzieci.
          • noname2002 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:41
            co to są godne warunki?
            > Ile kubków niekapków jest godnymi warunkami?
            > Może po prostu wystarczy dziecku powiedzieć:
            > OK jak byleś mały mieliśmy duże kłopoty finansowe i nie było nas stać na wiele
            > rzeczy bo wolałam być uczciwa niż wyłudzić pieniądz

            Co za egzaltowane bzdety. Moze wystarczy potem powiedziec dziecku: nie mielismy jak cie nakarmic i dlatego nam Cie odebrano?
            • lady-z-gaga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 19:16
              > Co za egzaltowane bzdety. Moze wystarczy potem powiedziec dziecku: nie mielismy
              > jak cie nakarmic i dlatego nam Cie odebrano?


              To dopiero jest egzaltowany bzdet nad bzdetami.big_grin
              wg Ciebie w Polsce odbiera się dzieci głownie dlatego, że mamusia nie wyłudziła lewego zwolnienia?
              jak to się ma do postu autorki? ona nie ma czternasciorga dzieci, nie napisała, że jest samotną matką i mieszka w regionie największego bezrobocia
              dlaczego lekką rączką dajesz jej prawo do oszustwa, w imię nakarmienia dziecka?
              skąd wiesz, że wyłudzone pieniądze są naprawdę niezbędne?
    • landora Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:23
      Nieuczciwość jest u nas mocno zakorzeniona, oszustwo i łamanie przepisów nie jest potępiane - patrz wątki o przekraczaniu prędkości (ponoć to "normalne"). Oszukują pracownicy, pracodawcy, studenci i uczniowie. Tym czasem zgłoszenie nieuczciwości na policję czy do odpowiedniego urzędu jest pogardzane - traktowane jak donosicielstwo, a nie jako obywatelski obowiązek...
      I póki nie zmieni się mentalność, to w kraju nie będzie dobrze i normalnie.
      • akseinga Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:40
        A może jest odwrotnie i to nasz kraj nie pozostawia wyboru i zmusza do nieuczciwości dla przeżycia . Nie mówię oczywiście o pokoleniach roszczeniowej patologii która pozostaje całe życie na utrzymaniu państwa.
        • lusitania2 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:54
          akseinga napisała:

          > A może jest odwrotnie i to nasz kraj nie pozostawia wyboru i zmusza do nieuczci
          > wości dla przeżycia .

          nie jest odwrotnie.
          Ale oczywiście takie akseingi i podobne tole muszą sobie znaleźć wytłumaczenie dla własnej nieuczciwości.
        • dziennik-niecodziennik Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 13:58
          a ja uważam że jak taka ciężarna pracowała i odprowadzała składki to moze isc na l4 z palcem w nosie. zapracowała sobie na te pare miesiecy spokoju, i fizycznie, i finansowo.
          co innego jakby nigdy nie pracowała - wtedy istotnie byloby to korzystanie z cudzych pieniedzy. ale tak?...
          • joana.mz Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:20
            dlaczego tak uważasz? Myślisz, że składka chorobowa pokryje zasiłek chorobowy i macierzyński? Wrzuć sobie w wyszukiwarkę pierwszy lepszy kalkulator wynagrodzeń - przy pensji brutto 1600 miesięcznie składka chorobowa to tylko 39zł miesięcznie.

          • baltycki Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:29
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > a ja uważam że jak taka ciężarna pracowała i odprowadzała składki
            > to moze isc na l4 z palcem w nosie. zapracowała sobie na te pare miesiecy spokoju,
            > fizycznie, i finansowo.
            Ja tez, ja tez pracowałem i odprowadzałem składki,
            ja tez zapracowałem sobie na te pare miesiecy spokoju fizycznego i finansowego.
            Moge?
            • przeciwcialo Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:44
              A urodzisz dziecko? Jaki bedzie efekt twojech "siedzenia"?
            • dziennik-niecodziennik Re: co piszemy o sobie 27.01.13, 14:05
              jak bedziesz w tym czasie nosił w brzuchu, rodził i karmił piersią dziecko to prosze bardzo.
        • karra-mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:40
          nie jest odwrotne.
          Mój pracodawca nie jest wobec mnie uczciwy, ma bardzo tanią siłę roboczą, mogłabym kombinować. Nie kombinuję, jestem uczciwa dla siebie samej, żeby móc w lustro spojrzeć bez obrzydzenia. Jest ciężko, ale z czystym sumieniem.
          • przeciwcialo Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:46
            No ale przez nieuczciwości szefa głodna nie chodzisz?
            • karra-mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:51
              nie chodzę głodna, bo pracuje też mąż.
          • lauren6 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:50
            Ciekawe czy nadal byłabyś takim chodzącym wzorem uczciwości, gdybyś była singielką w ciąży, która zaraz może stracić jedyne źródło dochodu. Każda jest super mądra i uczciwa gdy może sobie poteoretyzować znad klawiatury. Perspektywa się trochę zmienia jak przychodzi widmo głodu i braku dachu nad głową.

            Jakbyśmy mieszkali w państwie opiekuńczym, które faktycznie pomaga matkom w bardzo trudnej sytuacji materialnej, mogłabym się czepiać. Ale żyjemy gdzie żyjemy i żeby przeżyć trzeba się dostosować do warunków panujących wokół. Wielu pracodawców staje na głowie by się pozbyć niewygodnego pracownika w postaci ciężarnej lub młodej matki, więc dlaczego one nie mają kombinować, żeby mieć co do garnka włożyć? Przecież tych pieniędzy nie przepuszczą na hazard i prostytutki, tylko wydadzą na potrzeby nowego obywatela naszego kraju. Mnie nie boli jeśli ZUS (w tym również ja) da im zastrzyk finansowy.
            • karra-mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:56
              Ja się nie odniosła do tej konkretnej sytuacji, nie czytałam nawet tamtego wątku - szczerze mówiąc.
              Ale zauważam pewne sprzeczności - niejeden był już tutaj wątek o L4 w ciązy i wtedy prawie każda ematka najeżdżała na ciężarne, innym razem znów L4 jesteście w stanie wytłumaczyć. Ciekawe...
              A może któraś z ematek, będących pracodawcami, pomyślałaby o pomocy dla tej jednej konkretnej ciężąrnej? Nie lepiej by tak było. zamiast kazać jej kombinować, oszukiwać, narażać się również w pewnym stopniu na jakieś konsekwencje, można by było pomysleć nad pomocą dla niej, może gdzieś znajdzie się miejsce dla chętnej do pracy, lojalnej, uczciwej bądź co bądź dziewczyny?
              Pisząc o uczciwości, piszę o moich własnych odczuciach.
            • landora Re: co piszemy o sobie 27.01.13, 00:51
              > Jakbyśmy mieszkali w państwie opiekuńczym, które faktycznie pomaga matkom w bar
              > dzo trudnej sytuacji materialnej, mogłabym się czepiać.

              ...to byśmy płacili wyższe podatki. Państwo opiekuńcze tez idealne nie jest, rodzi patologię - przejedź się do UK i popatrz na ludzi żyjących odp okoleń na benefitach...

              Wielu pracodawców staje na głowie by się pozbyć niewygodnego pracownika w postaci ciężarne
              > j lub młodej matki, więc dlaczego one nie mają kombinować, żeby mieć co do garn
              > ka włożyć?

              A dlaczego pracodawcy kombinują, żeby się pozbyć młodej matki czy ciężarnej? Wcale się im nie dziwię, pracownik taki to kupa problemów. Oczywiście, przy tym nie powinni łamać prawa, ale prawo jest chore, a kontrole ułomne. Pracodawca też nie ma nieskończenie głębokich kieszeni. W UK nie ma np., zwolnienia na chore dziecko, u nas jest, najczęściej biorą je kobiety - chciałabyś, żeby Ci pracownik co drugi tydzień znikał? Czy wolałabyś się go jak najszybciej pozbyć i zatrudnić kogoś, kto będzie pracował? Tak, wiem, ze to nieludzkie, niemoralne itd.
              To samo z lewymi L4 w ciąży - strach zatrudnić młodą kobietę, bo zaraz zajdzie w ciążę i zniknie na 9 miesięcy, a zwolnić jej nie można - nawet, jeśli się w pracy zupełnie nie sprawdza. A pracodawca też miewa rodzinę i dzieci, a koszty zatrudnienia są powalające.
        • landora Re: co piszemy o sobie 27.01.13, 00:34
          > A może jest odwrotnie i to nasz kraj nie pozostawia wyboru i zmusza do nieuczci
          > wości dla przeżycia . Nie mówię oczywiście o pokoleniach roszczeniowej patologi
          > i która pozostaje całe życie na utrzymaniu państwa.

          Być może w niektórych przypadkach.
          Ale państwo chyba nie zmusza studentów do ściągania, kierowców do nielegalnego parkowania i przekraczania prędkości, pasażerów do jazdy na gapę?
    • sanrio Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:04
      a o co tak w ogóle ci chodzi? Poprzeklejałaś jakieś wypowiedzi wyrwane z kontekstu i opatrzyłaś bardzo chaotycznymi komentarzami - nie wiem czy to twoje myśli czy dalszy ciąg wypowiedzi. Co do:
      > Właśnie zatrudniam młodą kobietę w swojej firmie...
      >
      > Mam również dziecko. Jest uczciwym człowiekiem, mam nadzieję, że nie czyta e-ma
      > tki. Byłoby mi wstyd.

      masz również dziecko, które jest uczciwym człowiekiem i nie czyta ematki - wspaniale ale co z tego?

      Konkretnie napisz o co ci chodzi bo ciężko zrozumieć.
      • carmita80 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:45
        Tez nie rozumiem o co chodzi? Podobno bezprawne jest zwolnienie kobiety w ciazy, skoro cala firma nie upada, wiec wystarczy pracodawce poinformowac o fakcie a on musi zapewnoc prace i place do porodu. W czym wiec problem? Po co kobieta w ciazy w takiej sytuacji jak ta z innego watki ma prosic pracodawce o niezwalnianie jej deklarujac i obiecujac przy tym wdziecznosc w wyrazona poprzez bycie wzorowym.pracownikiem koro prawnie on i tak zwolnic jej nie moze? Uczciwosc i dzialanie zgodnie z prawem obowiazuje obie strony, czyz nie? Kobieta, ktora bez podstaw wyludza zwolnienie lekarskie jest nieuczciwa podobnie jak lekarz takie zwolnienie wystawiajacy. Kobiety w ciazy maja prawo sie zle czuc, maja prawo do zwolnien lekarskich ale wciaz uczciwych. Jesli pracodawca musi zapewnic kobiecie w ciazy prace do porodu a potem ma prawobja zwolnic to trudno, tak to juz jest. Jak w takiej sytuacji wyglada sprawa zasilku macierzynskiego?
      • lusitania2 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:56
        sanrio napisała:


        >
        > Konkretnie napisz o co ci chodzi bo ciężko zrozumieć.

        konkretnie to wątek jest o byciu uczciwym.
        Widać to pojęcie ci obce.
        No ale nie martw sięcrying, nie jesteś sama, jak po odpowiedziach w wątku widaćsad
    • ardzuna Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 14:55
      kara_mia napisała:

      > Mam swoje lata, pracę, mam rodzinę, mam dom płacę podatki i na NFZ.
      > Kiedy wyemigruję z tego kraju, to nie dla pieniędzy, ale żeby nie być oblepiona
      > taka parszywą hipokryzją.
      > Po prostu to jest obrzydliwe.

      Jasne. Za granicą nie ma nadużyć. Hipokryzja nie występuje.
      Myśl zanim zaczniesz próbować nauczyć myślenia innych albo faktycznie wyemigruj czym prędzej. Mieszkanie w jednym kraju z ludźmi tak głęboko zakompleksionymi jest męczące.
      • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:31
        Wszędzie są oszuści, i nie ma miejsca na świecie wolnego od oszustów.
        Natomiast znam parę miejsc o 100 razy mniejszej skali występowania oszustw i bez społecznego przyzwolenia, co widać po wpisach.
        I tam tez planuje udać się na spokojną starość.

        • ardzuna Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:58
          Czytasz fora w językach tych krajów i uczestniczysz w dyskusjach? Czy po prostu wiesz lepiej?
          Jeśli wiesz lepiej to się najlepiej od razu wyprowadź. Nieszczęściem jest zbyt duża liczba osób ktróre wiedzą lepiej bez zastanawiania sie nad faktami.
          • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:06
            Czasem mieszkam, czasem dla nich pracuje. Czasem uczestniczę w życiu, czasem pisze na forach.
            • ardzuna Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:09
              A powiedz mi jeszcze złotko, jak hojne jest w tych krajach zabezpieczenie socjalne ciężarnych bez pracy tudzież rodzin z małymi dziećmi bez pracy?
              • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:25
                Chyba gorsze niż u nas.
                • ardzuna Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:51
                  To ciekawe. Jakie to kraje? Rozumiem że nie piszesz o Sudanie i Algierii tylko o krajach które są domyślnym calym "pozostałym światem poza Polską". Z nich hojnego zabezpieczenia dla rodzin nie mają bodaj tylko USA. Tam nie wiem jak z uczciwością, ale jeśli przejawia się ona w przekupywaniu kongresmanów przez oligarchów, żeby uchwalali rozwiązania dzięki którym Buffet płaci mniejsze podatki niż jego sekretarka, to masz rację. Tam jest uczciwie.
    • noname2002 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 15:55
      Na forum RiCD jest długi wątek o kobiecie, która nie ma pracy od dawna, jest 2,
      > 5 roku po rozstaniu z mężem i ma bardzo poważne kłopoty finansowe. Jedno dzieck
      > o wychowuje ona, drugie mieszka z byłym mężem.
      > Rady forumek :
      > - wystąp o alimenty, jak nie masz za co żyć niech ci maż płaci.
      > -poszukaj w jego firmie, na pewno cie oszukał i należą ci się jakieś pieniądze

      Taka uczciwa niby i klamiesz w zywe oczy. Kobieta z tamtego watku stracila prace jakies 2-3miesiace temu i nikt jej nie doradzal szukac pieniedzy w firnie meza, tylko PRZEPROWADZIC PODZIAL MAJATKU w tym firmy, zalozonej w czasie trwania malzenstwa a wiec wspolnej.
      • kara_mia Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:24
        -Kobieto, czy ty jesteś pewna, że podzial majątku nic nie da? A firma? Jeśli to jest jednoosobowa działalnośc, to należy ci się połowa jej wartości. Gorzej, jeśli to spółka z oo.
        -Tak, spotkałam się z tym w praktyce. (…wink W drugim przypadku żona nie miała nic wspólnego z firmą męża, jednak w wyniku podziału majątku żona otrzymała dom, a mąż firmę i samochód. I jak sugerowała sędzina, był to podział dośc niesprawiedliwy dla żony.
        -To co można zrobić, nie wiem, czy jest to już praktyka w sądach, ale jeszcze jakiś czas temu, z tego co wiem - nie, to podział składek emerytalnych, które wchodzą do majątku małżeństwa (w tym konkretnym przypadku, chyba do czasu ustanowienia rozdzielności majątkowej). To ewentualnie mogłaby Kobieta sprawdzić.
        -no, dobrze, a kupił po rozwodzie czy przed? bo od tego zalezy, czy ten jego nowy dom wchodzi do majątku wspólnego
        -IMHO wystąpienie o godziwe alimenty to nie jest żadna walka - przecież musi mieć jakieś pieniądze na bieżące utrzymanie (dzieci).
        -Wydaje mi się, że powinnaś wystąpić o alimenty na siebie i syna. Olej fałszywy honor i pozij męża.
        -Honor to można mieć, jak rachunki popłacone i brzuch napełniony. Inaczej to jest skrajna głupota.
        -Kobieto, ale ja nie rozumiem, jaki Ty masz dylemat?
        OCZYWIŚCIE, że wystąp o alimenty!
        Przecież wówczas, gdy sąd zasądzał, że nie płacicie sobie wzajemnie alimentów na dzieci to mieliscie mniej więcej równą sytaucję finansową. Teraz jest inaczej, prawda?



        cytować dalej?
        • noname2002 Re: co piszemy o sobie 26.01.13, 16:45
          Kobieto, czy ty jesteś pewna, że podzial majątku nic nie da? A firma? Jeśli to jest jednoosobowa działalnośc, to należy ci się połowa jej wartości. Gorzej, jeśli to spółka z oo.
          Podzial majatku(Były niewierny prowadzi dział.gosp od 1997 ( sama mu ją zakładałam ), oczywiście rozszerzył ją ostatnio. By uniknąć większych alimentów zlikwidował jedną część działaln. a na jej miejsce założył jednoosobową sp z o.o i wykazuje dochód jedynie 500 zł. Samych rat ma 9600 zł ( rata za nasz dom, rata za nowy dom w innym mieście, leasin na meca e-kl)
          były niewierny bezprawnie sam zrobił owy podział wynosząc z domu co chciał ( bo jemu się należy). Część z tamtych rzeczy już nie ma)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka