Dodaj do ulubionych

Stosujecie się do zasad?

31.01.13, 11:28
Takich jak na przykład godziny przyjmowania (kiedy wiadomo, ze ktoś i tak jest na miejscu wcześniej), godziny kiedy można dzwonić na konsultacje, zamówić wizytę u lekarza?
Obserwuj wątek
    • carmita80 Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:31
      Oczywiscie, ze tak. Dziwne pytanie.
    • bsl Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:34
      ja tak , a ty ?
      • to_ja_tola Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:52
        bsl napisała:

        > ja tak , a ty ?

        pewnie nie i próbuje wyniuchać czy ona jedna?wink
    • sumire Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:34
      tak, wręcz obsesyjnie. pod tym względem jestem bardzo akuratna. czasami żałuję.
    • braktalentu Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:36
      Nie bezwzględnie. Jeżeli mam potrzebę, to ustalam czy w tym wypadku ominięcie generalnej zasady jest możliwe? Np. pytam, czy pani doktor będzie uprzejma przyjąć mnie wcześniej, lub, czy mimo wywieszki na drzwiach mogę skorzystać z biblioteki, skoro pani / pan już jest. Liczę się z odpowiedzią odmowną, bez podania przyczyny.
    • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:36
      On tyle o ile są to zasady logiczne a nie chwilowe widzimisię. Są wypisane godziny to się stosuję. Jeżeli lekarz się spóźnia (zazwyczaj) to wymagam by przyjął mnie pomimo że właśnie upłynął czas jego pracy. Jeżeli np. pielęgniarka w recepcji wprowadzi "zasadę" że najpierw obsłuży 10 pacjentek zanim wydrukuje mi receptę (po którą wpadałam na szybko przed pracą) to wtedy wyrażam swoją irytację tym pomysłem.
      • kropkacom Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:39
        Ja zawsze czekam nawet na receptę, ale czasami mam szczęście, bo niektórzy łamią zasady sami na moją korzyść. smile
        • kropkacom Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:45
          I tak, trzymam się zasad, bo wtedy jestem tez inaczej traktowana.
      • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:42
        Dodam że nie zawsze kurczowe trzymanie się zasad uważam logiczne. Np. jest sobie sklepik pod pewnym zakładem pracy. Czynny od 7.00 czyli tak jak zaczynają pracę w sąsiednim zakładzie. Ekspedjentka zawsze jest przed 7.00 ale nie obsłuży sporej grupy klientów, którzy chcieli by o 6.50 zakupić śniadanie do pracy. Nie i już.
        • antyideal Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:48
          A z jakiej racji mialaby otwierac wczesniej ?
          moze sama potrzebuje w spokoju zjesc sniadanie.
        • ala1262 Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:50
          chipsi napisała:

          > Dodam że nie zawsze kurczowe trzymanie się zasad uważam logiczne. Np. jest sobi
          > e sklepik pod pewnym zakładem pracy. Czynny od 7.00 czyli tak jak zaczynają pra
          > cę w sąsiednim zakładzie. Ekspedjentka zawsze jest przed 7.00 ale nie obsłuży s
          > porej grupy klientów, którzy chcieli by o 6.50 zakupić śniadanie do pracy.

          To co dla Ciebie jest nielogiczne, dla innych jest.
          Ja tez czesto przychodze do pracy wczesniej, zeby moc spokojnie zjesc sniadanie. W domu przed wyjsciem nie moge- zbiera mi sie na wymioty, musi troche czasu uplynac od obudzenia sie, musze miec troche ruchu (droga do pracy) zebym mogla cos przelknac.

          Trzymam sie ustalonych godzin- omijanie ich to nieokrzesanie.
          • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:59
            Ale wiesz że komuna się skończyła? tongue_out
            Jeśli prowadziłabym sklep w celach zarobkowych to logiczne było by dbać o klientelę. Jeśli spora grupa osób deklaruje chęć kupowania przed 7.00 to rozsądek nakazuje by otwierać sklep o tej właśnie porze.
            Późniejsze narzekanie na brak dochodów przy takim podejściu to dopiero nieokrzesanie.
            • deszcz.ryb Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:05
              > Jeśli prowadziłabym sklep w celach zarobkowych to logiczne było by dbać o klien
              > telę. Jeśli spora grupa osób deklaruje chęć kupowania przed 7.00 to rozsądek na
              > kazuje by otwierać sklep o tej właśnie porze.
              > Późniejsze narzekanie na brak dochodów przy takim podejściu to dopiero nieokrze
              > sanie.

              Ogólnie się zgadzam, z tym, że to nie problem ekspedientki [bo ona sama nie może przecież zdecydować, że będzie otwierać pół godziny wcześniej no i sama sobie za tę dodatkową pracę nie zapłaci przecież] tylko problem właściciela sklepu.

              A odpowiadając na pytanie autorki wątku: tak, stosuję się do zasad, i przychodzę w ściśle wyznaczonych godzinach.
            • carmita80 Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:06
              chipsi napisała:

              > Ale wiesz że komuna się skończyła? tongue_out
              > Jeśli prowadziłabym sklep w celach zarobkowych to logiczne było by dbać o klien
              > telę. Jeśli spora grupa osób deklaruje chęć kupowania przed 7.00 to rozsądek na
              > kazuje by otwierać sklep o tej właśnie porze.
              > Późniejsze narzekanie na brak dochodów przy takim podejściu to dopiero nieokrze
              > sanie.

              A o kogo konkretnie chodzi, o wlascicielke sklepu czy pracownice? Wlasciciel wie co robi, to jego wybor. Pracownica zaczyna od 7 i od tej godziny jej placa, logiczne ze jest wczesniej, jednak obsluge klientow zaczyna wg godziny otwarcia sklepu. Klienci moze powinni zasugerowac wlascicielowi zmiane godziny otwierania sklepu.
              • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:09
                Przepraszam, nie zaznaczyłam od razu że w sklepie pracuje jego właścicielka.
            • ala1262 Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:10
              chipsi napisała:

              > Ale wiesz że komuna się skończyła? tongue_out
              > Jeśli prowadziłabym sklep w celach zarobkowych to logiczne było by dbać o klien
              > telę. Jeśli spora grupa osób deklaruje chęć kupowania przed 7.00 to rozsądek na
              > kazuje by otwierać sklep o tej właśnie porze.
              > Późniejsze narzekanie na brak dochodów przy takim podejściu to dopiero nieokrze
              > sanie.

              Ale co ma piernik do wiatraka.
              Nie rozmawiamy tutaj o dochodach, komunie (swoja trzeba miec talent zeby tak gladko przejsc od stosowania sie do godzin otwarcia do komuny i dochodow!) tylko o zwyklej ogladzie. Z tego samego powodu nie przychodzi sie w gosci przed wyznaczonym czasem. (ciekawe czy z przyjmowania gosci tez przefruniesz na odlegle jak Alaska tematy?)
              • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 13:43
                > Nie rozmawiamy tutaj o dochodach, komunie (swoja trzeba miec talent zeby tak g
                > ladko przejsc od stosowania sie do godzin otwarcia do komuny i dochodow!) tylko
                > o zwyklej ogladzie.

                Może ja mam talent a może Tobie zwyczajnie brak wiedzy tudzież cierpisz na sklerozę jeśli nie widzisz związku miedzy podejściem do pewnych spraw związanych z pracą i traktowaniem klienta a komuną właśnie.
                I rozmawiamy o dochodach bo te właśnie właściciel sklepu traci ustalając takie a nie inne zasady.
                Gdybym ja wykonywała pracę wg swoich zasad a nie widzimisię klienta to wysłałabym siebie na bezrobocie.
                • ala1262 Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 16:56
                  > Może ja mam talent a może Tobie zwyczajnie brak wiedzy tudzież cierpisz na skle
                  > rozę jeśli nie widzisz związku miedzy podejściem do pewnych spraw związanych z
                  > pracą i traktowaniem klienta a komuną właśnie.
                  > I rozmawiamy o dochodach bo te właśnie właściciel sklepu traci ustalając takie
                  > a nie inne zasady.
                  > Gdybym ja wykonywała pracę wg swoich zasad a nie widzimisię klienta to wysłałab
                  > ym siebie na bezrobocie

                  Zwiazek jest, ale nie w tym kontekscie w jakim toczy sie rozmowa. Kogo tu obchodza dochody tej sklepikarki? Oprocz Ciebie nikogo.

                  • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 01.02.13, 09:40
                    Wątek jest o zasadach i o tym też pisałam, przestań się pieklić i przeczytaj spokojnie ze zrozumieniem proszę.
                    Nie napiszę Ci gdzie, wbrew temu co sugerujesz, mam dochody tej sklepikarki.
                    • ala1262 Re: Stosujecie się do zasad? 01.02.13, 15:50
                      > Wątek jest o zasadach i o tym też pisałam, przestań się pieklić i przeczytaj sp
                      > okojnie ze zrozumieniem proszę

                      No dobrze. Wytlumacz mi, co ma wspolnego etykieta (tu: uprzejme przestrzeganie godzin otwarcia) klienta z dochodami tej pani slepikarki. NIe pytam o zwiazek miedzy godzinami otwarcia a dochodami, zauwaz, wiec oszczedz mi tlumaczenia oczywistosci, ze dluzsze godziny otwarcia = wieksze dochody. Prosze o wskazanie zwiazku miedzy savoir-vivre a dochodami.
                      big_grin
            • landora Re: Stosujecie się do zasad? 01.02.13, 10:15
              Oczywiście, że byłoby logiczne, ale wiele osób ma problemy z elastycznym podejściem do własnego biznesu. U nas na osiedlu był warzywniak, którego właściciel wyjeżdżał na wakacje w środku sezonu owocowego, w lipcu.
        • to_ja_tola Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:56
          chipsi napisała:

          Ekspedjentka zawsze jest przed 7.00 ale nie obsłuży s
          > porej grupy klientów, którzy chcieli by o 6.50 zakupić śniadanie do pracy. Nie
          > i już.


          Moja koleżanka tak ma...Dojeżdża do pracy 30km.Pracę zaczyna od 9tej,często jest w pracy od 8.30 i ludzie się pieklą,że nie otwiera.
          Ale stanąć po drugiej stronie można zrozumieć.Pracuje 9h dziennie,za te 0,5h dziennie nikt jej nie płaci,więc z jakiej racji.?
          • chipsi Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:01
            Nie mam żalu do pracownika bo to nie on ustala zasady o których mowa, tylko do właściciela (chociaż w opisanym przypadku to ta sama osoba).
    • karra-mia Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 11:53
      tak, chyba że są to sytuacje awaryjne, jakieś wypadkowe. Ale ogólnie to trzymam się takich zasad i tego samego oczekuję od klientów. I też nie obsłużę nikogo min wcześniej, dlatego że już jestem, bo jestem wcześniej nie bez powodu najczęściej i mam jeszcze coś do zrobienia.
    • asia_i_p Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:06
      Tak, szanuję swój czas wink. Wiadomo, że jeśli wiadomo, że ktoś jest na miejscu wcześniej, to pewnie akurat w ten dzień, kiedy postanowię z tego skorzystać, on zjawi się akurat o czasie - takie prawo Murphy'ego.
      • antyideal Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:20
        Szlag czlowieka moze trafic przez takich co to dbaja, zebym sie nie nudzila
        jak juz jestem wczesniej na miejscu pracy wink

        Dopuszczam jedynie taka sytuacje kiedy przychodze np.do lekarza na
        umowiona godzine i jest prawdopodobienstwo, ze jestem ostatnim pacjentem.
        Nie probuje wejsc do gabinetu ale sygnalizuje, ze juz jestem i bywa, ze
        lekarz przyjmuje mnie caly szczesliwy, ze odbebni sprawe wczesniej
        i pojdzie do domu czy gdziekolwiek.
    • nabakier Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 12:36
      Staram się. Generalnie lubię, jak obie strony przestrzegają umów. Niestety, obserwuję, jak instytujce i urzędnicy naciągają zasady pod siebie. Wtedy czasami wdaję się w polemikę z nimi i prezentowanymi przez nich zasadami. Bywa, że skutecznie.
    • iwoniaw Tak i wnerwiają mnie osoby, które nie 31.01.13, 12:55
      Oczywiście, że do urzędów/sklepów/biur/przychodni lekarskich/szkoły/uczelni przychodzę/dzwonię w godzinach ich pracy. Przecież w innym czasie jest zamknięte/nikt nie odbiera.

      I tak, jeśli mam termin rozmowy/wizyty/konsultacji wyznaczony na 9.00, to nie domagam się obsługi o 7.00 (bo niby z jakiej paki?) ani nie przychodzę o 10.00 (a jeśli jakaś katastrofa mnie zatrzymała, to liczę się z możliwością, że moja "kolejka" mogła już przepaść i tylko od dobrej woli osób obsługujących sprawę i możliwości czasowych zależy, czy coś jeszcze załatwię).

      Natomiast najbardziej osłabiają mnie staruszki w "mojej" przychodni, które mając wyznaczoną wizytę np. o 14.00 siedzą w poczekalni od 10.00, nieprzychylnie komentują, że ktoś wchodzi wcześniej (bo na wcześniej się umówił, co za niespodzianka), albo wręcz i awantury wszczynają, że "tyle osób już weszło, a ona przyszła wcześniej niż oni i dwie godziny tu siedzi" (na szczęście lekarka wyczytuje kolejno pacjentów wg grafiku z rejestracji, więc te afery panie robią sobie a muzom).
    • jowita771 Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 13:32
      Stosuję się, bo po coś są. I nie rozumiem, co to ma do rzeczy, że ktoś jest na miejscu wcześniej, może przygotowuje stanowisko pracy albo pije kawę, ma prawo, to jego czas.
    • pszczolaasia Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 13:47
      generalnie tak.
    • dziennik-niecodziennik Re: Stosujecie się do zasad? 31.01.13, 17:10
      stosuję się. jak przychodze przed czasem i widzę że osoba na ktorą czekam to i tak czekam. czasem zaznaczam jakos swoją obecnosc na miejscu, bo istotnie, moze np lekarz ma mnie zapisaną jako ostatnią pacjentkę, mogłby przyjąć i isc wczesniej do domu.
      ale nie dobijam sie i szczerze nienawidzę jak sie do mnie dobijają. ja w Biedronce czy inszej piekarni nie szarpię za klamkę pół godziny przed otwarciem czy pół godziny po zamknieciu...
    • katharsisss Re: Stosujecie się do zasad? 01.02.13, 09:58
      Ja się stosuję.
      Kiedyś pracowałam w biurze obsługi, które otwarte było od 10.00. Natomiast przychodzić ktoś musiał o 9.00, bo było trochę pracy do wykonania przed otwarciem - jakies posumowanie z dnia poprzedniego, rozliczenia, przygotowanie umów i dokumentów na kolejny dzień, itp. I co najmniej kilka razy w tygodniu musiała zjawić się jakas zbłakana dusza, co dobijała się mimo wielkeigo napisu "czynne 10.00 - 20.00" już o 9.30. Pech chciał, że mieliśmy szklane drzwi, więc siedzący w środku pracownik był świetnie widoczny. Nie raz ludzie robili awantury. A obsłużyć wcześniejszego klienta po prostu się nie dało - tam obsługa trwała nierzadko pół godziny, poza tym niezbędne były dokumenty, które powinny być przygotowane właśnie podczas tej godziny przed oficjalnym otwarciem. Nawet kilka pisemnych skarg na nas poszłosmile
    • spacey1 Re: Stosujecie się do zasad? 01.02.13, 21:01
      Pracowałam wiele lat temu w księgarni. Wigilia, księgarnia czynna do godz.16. ja - zaproszona na wieczerze wigilijną kilkadziesiąt kilometrów od mojego miejsca zamieszkania i pracy. 10 minut przed 16 mamy ogromna kolejkę do kasy, ludzie na ostatnią chwilę zostawili sobie zakup prezentów. Cała załoga oczywiście chciałaby jak najszybciej zakończyć pracę, która jak na wigilię i tak trwała dość długo, i udac się do rodzin. Pozwoliłyśmy sobie o 15.50 zamknąć drzwi księgarni, i tak długa kolejke miałysmy obsługiwać do jakiejś 17 albo dłużej. Dostałam wtedy niewąski ochrzan od klienta, który koniecznie chciał wejść. Ja tylko zaczęłam zdanie od "ja myslałam..." i usłyszałam "Pani tu nie jest od myślenia". Na kolację dojechałam o jakiejś 20, pociągiem, sama po ciemku i w mrozie. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, ze to ja nie przestrzegałam zasad. księgarnia była czynna do 16. Ale ja nigdy nie wiedziałam, czy to oznacza, że ja mam mieć otwarte drzwi do 16? To oznaczało de facto nierzadko prace o godzinę dłużej. Ktos tu złamał zasady - pewnie ja. Ale w tym przypadku uważam, że klient z kolei wykazał się kompletnym brakiem empatii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka