Dziś Gazeta Wyborcza drukuje niektóre pytania.
I powiem wam szczerze, że niektóre są głupie.
To nawet nie chodzi o wykucie się kodeksu na blachę, ale na sformułowanie pytania. Na przykład to:
- czy godzinę po wyrwaniu zęba ze znieczuleniem można prowadzić samochód? - ale jakim znieczuleniem? Przecież sa różne. I ludzie różnie na nie reagują. Czasem pacjent ma wyrywany ząb w znieczuleniu ogólnym (ja tak miałam) i wtedy prowadzić raczej nie należy
Nie podeprę się żadna statystyką, ale mam wrażenie, że większość piratów drogowych zasady zna, ale ma je głęboko gdzieś.
Mam wrażenie, że te nowe zasady są drogą donikąd...