Dodaj do ulubionych

Najpierw modlitwa, potem rączki :P

05.02.13, 09:24
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,13348668,Modlitwa_przed_myciem_rak__Zasady_kulturalnego_jedzenia.html#MT

I tak właśnie, małymi kroczkami i prawie niezauważenie stajemy się państwem wyznaniowym. Krzyża w Sejmie już nikt nie odważy się ruszyć. W urzędzie pocztowym - krzyże. Na porządku dziennym obraza uczuć religijnych (strasznie słabe te uczucia, bo niezmiernie łatwo je obrazić), klauzula sumienia etc. Ciąży z gwałtu o mały włos zakazanoby usuwać. Coś pominęłam?
Czekam na nieśmiertelne "a co ci szkodzi, to tylko tablica".
Naprawdę tylko ja czuję przerażenie?
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:28
      No Morgen... Chyba dawno cię forumowe katole po łydkach nie kąsały, jadu w rany nie sączyły i stęskniłaś się. Popcornu nie jadam, ale mam kawkę i będę śledzić wątek z zapartym tchem.
      • attiya Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:48
        dżihad zrobiłabym w szkole dziecka - państwowej - gdyby tam takie głupoty wieszano na ścianach uncertain
    • kawka74 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:36
      Dyrektorka uczy religii, to wiele wyjaśnia uncertain
      Swoją drogą, o ile wiem, katechetom nie wolno nawet pełnić funkcji wychowawcy, a co dopiero dyrektora - coś mnie ominęło?

      A rodzice też dobrzy - nikt nic nie mówi, boją się wypowiadać do mikrofonu, po cichu ktoś coś marudzi, ale głośno nie odezwie się nikt. To tak, jak z nauczaniem religii - wg prawa rodzice, którzy chcą, żeby ich dziecko chodziło na religię, mają obowiązek złożyć deklarację, a tymczasem jest odwrotnie, co tylko generuje konflikty.
    • demonsbaby Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:36
      komentarz uniwersalny: "aj tam, aj tam". Policji obyczajnej brakuje i siedziby ks. szydzyka na wiejskiej.

      Swoją drogą - oficjalna skarga do kuratorium, do RPD czy nawet RPO i tyle.
    • maja.london888 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:40
      Leżąc na patologii ciąży w państwowym szpitalu w Warszawie na wprost łóżka miałam wielki krzyż na ścianie, a codziennie rano odwiedzał nas ksiądz. Po co?
      • kozica111 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:15
        Bo mnie to podnosiło na duchu? Też leżałam, bardzo mi to pasowało i co teraz?Ksiądz mi tylko nie pasował bo był mało komunikatywny.
        • przystanek_tramwajowy Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:20
          kozica111 napisała:

          > Bo mnie to podnosiło na duchu? Też leżałam, bardzo mi to pasowało i co teraz?Ks
          > iądz mi tylko nie pasował bo był mało komunikatywny.

          To powinien przychodzić konkretnie do ciebie i wchodzić tylko do tych sal, gdzie ktoś wyraził takie życzenie. Może w jakiejś sali była matka, którą jego widok przygnębiał? Jej uczucia nie były ważne?
          • kozica111 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:27
            Nie mogłam wstawać, to co na korytarz mieli mnie wywozić? A mnie przygnębiał widok starszych pań bo mi ukochana ciotka zmarła to co może miały nie odwiedzać swoich krewnych? Weź.....
          • arwena_11 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:28
            A jak w jednej sali leżała osoba, która chciała księdza i która nie chciała, to co? Kogo uczucia ważniejsze? Zakładam, że żadna z osób nie mogła wstać i wyjść, skoro patologia ciąży?

            Jak byłam w szpitalu czy sama czy z dziećmi, to też ksiądz chodził, ale zawsze się pytał czy może wejść. Ostatnio jak byłam z córką, to miałyśmy jedynkę. Ksiądz bardzo miły, starszy, porozmawiał z nami, posłuchał jak córka śpiewa ( chciała się pochwalić, bo śpiewa w scholi ), zaprosił na mszę a córce zaproponował, że jak w niedzielę jeszcze będziemy, to może zaśpiewać psalm. Ona to uwielbia. No ale dla nas taka rozmowa to przyjemnosc.
            • przystanek_tramwajowy Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:31
              arwena_11 napisała:

              > A jak w jednej sali leżała osoba, która chciała księdza i która nie chciała, to
              > co? Kogo uczucia ważniejsze? Zakładam, że żadna z osób nie mogła wstać i wyjść
              > , skoro patologia ciąży?

              Miłosierna chrześcijanka uszanowałaby uczucia tej drugiej osoby. No, ale nie wymagajmy za wiele od katolików w tym kraju. Trzeba się cieszyć, że przynajmniej kamieniami nie ciskają w innowierców.
              • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:37
                no ale co, bo nie rozumiem. czemu tylko w jedną stronę? czemu tylko katolik ma sobie odmawiac ze względu na niewierzącego, a nie odwrotnie?? bo juz przesadziłaś w tym momencie.
                jakbym byla samotną matką i przeszkadzałoby mi to ze inne babeczki na sali są odwiedzane przez mężów to mogłabym zażądać zeby ze wzgląd na mnie tych meżów nie wpuszczac??
                • przystanek_tramwajowy Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:44
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > no ale co, bo nie rozumiem. czemu tylko w jedną stronę? czemu tylko katolik ma
                  > sobie odmawiac ze względu na niewierzącego, a nie odwrotnie?? bo juz przesadził
                  > aś w tym momencie.
                  > jakbym byla samotną matką i przeszkadzałoby mi to ze inne babeczki na sali są o
                  > dwiedzane przez mężów to mogłabym zażądać zeby ze wzgląd na mnie tych meżów nie
                  > wpuszczac??

                  Bo to przypadkiem nie wasza wiara ma usta pełne słów o miłosierdziu, współczuciu, pomocy bliźniemu itp.?
                  • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:52
                    > Bo to przypadkiem nie wasza wiara ma usta pełne słów o miłosierdziu, współczuciu, pomocy bliźniemu itp.?

                    Znaczy, że rezygnując z własnych praktyk religijnych okazuję miłosierdzie ateiście? Zdumiewający sposób myślenia.
                  • aguila_negra Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 23:05
                    przystanek_tramwajowy napisał:

                    > Bo to przypadkiem nie wasza wiara ma usta pełne słów o miłosierdziu, współczuci
                    > u, pomocy bliźniemu itp.?

                    Jak tak czytam to, co wypisujesz w tym wątku, to wstyd mi za to, że jestem ateistką.
                    • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 06.02.13, 08:20
                      Aguila, dzięki smile Przywracasz mi wiarę w ateistów.
                • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:46
                  dziennik-niecodziennik napisała:
                  > jakbym byla samotną matką i przeszkadzałoby mi to ze inne babeczki na sali są o
                  > dwiedzane przez mężów to mogłabym zażądać zeby ze wzgląd na mnie tych meżów nie
                  > wpuszczac??

                  Ale rozumiem, że nie miałabyś nic przeciwko, żeby Ci mężowie innych kobiet Ciebie odwiedzali, siadali przy Twoim łóżku i chcieli rozmawiać o swoich wartościach?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:13
                    jakbym miala to bym umiala grzecznie powiedziec ze nie, dziekuje.
                    nie zwyklam sie obrazac za to ze ktos chce ze mna porozmawiac.
                    • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:34
                      dziennik-niecodziennik napisała:
                      > jakbym miala to bym umiala grzecznie powiedziec ze nie, dziekuje.
                      > nie zwyklam sie obrazac za to ze ktos chce ze mna porozmawiac.

                      A jeżeli ten człowiek nie uszanowałby Twojego 'nie dziękuję'?
                      • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:41
                        to bym powiedziała patrząc głęboko w oczy "prosze odejść bo wezwę ochronę". a potem bym stopniowała naciski. tym niemniej nigdy mi sie nie zdarzyło by po drugim wezwaniu do zostawienia mnie w spokoju nie zostawiono mnie w spokoju. moze przekonująca jestem.

                    • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:34
                      I naprawdę uważasz, że to ma polegać na tym, że masz prawo powiedzieć: Nie dziękuję"? Bo ja uważam, że ktoś w ogóle nie ma prawa zwracać się do mnie z taka propozycją. Tak jak szef w pracy nie ma prawa robić mi awansów, na które tez mogłabym wszak powiedzieć: "nie, dziękuję". A jednak mi z samego faktu ich istnienia, uwłaczają.
                      Ostatnio w Indiach gwałciciele tak własnie argumentowali: "mogła powiedzieć, że nie chce".

                      Naprawdę nie rozumiesz procesów i mechanizmów społecznych. Tiu konkretnie: zawłaszczania przestrzeni publicznej przez ideologie.
                      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:41
                        a jak podchodzą jehowy, chodzą po domach i jak dla mnie narzucają się znacznie bardziej jakoś tu nikt się nie oburza
                        • olena.s Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:07
                          Bo twój dom - twoja twierdza.
                          A szpital, szkoła są wspólne - ani twoje, ani moje. I powinny dbać o komfort i równość każdego, i katolika, i ateisty, i wszelkich wyznań.
                          • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:09
                            > A szpital, szkoła są wspólne - ani twoje, ani moje. I powinny dbać o komfort i
                            > równość każdego, i katolika, i ateisty, i wszelkich wyznań.


                            w teorii, a w praktyce katol ci powie ze co ci to przeszkadza niem usisz patrzec
                      • kozica111 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:52
                        Przykład nietrafiony, w przypadku szefa zachodziłby stosunek podległości a więc brak równości - no chyba że uważasz że ksiądz jest otoczony takim majestatem że od razu jesteś "na przegranej pozycji"...
                    • jowita771 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:10
                      > jakbym miala to bym umiala grzecznie powiedziec ze nie, dziekuje.

                      A gdyby oni pytali Cie o to codziennie, a Ty codziennie byś dziękowała, to straciłabyś cierpliwość czy nie? Bo i tacy natrętni księża się zdarzają w szpitalach.
                • to_ja_tola Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:28
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > no ale co, bo nie rozumiem. czemu tylko w jedną stronę? czemu tylko katolik ma
                  > sobie odmawiac ze względu na niewierzącego, a nie odwrotnie?? bo juz przesadził
                  > aś w tym momencie.



                  Oj bo wiadomo,że w polsce to TYLKO katolik zły...wszysc innowiercy to tacy wspaniali ludzie...Wszystko rozumieją i są tacy przyjaźnie nastawieni.No przeciez to wiadomo.
                  • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:33
                    to_ja_tola napisała:
                    > Oj bo wiadomo,że w polsce to TYLKO katolik zły...wszysc innowiercy to tacy wspa
                    > niali ludzie...Wszystko rozumieją i są tacy przyjaźnie nastawieni.No przeciez t
                    > o wiadomo.

                    Może po prostu katolików jest więcej i są bardziej widoczni? W mediach raczej rabini nie grzmią i modlitw na ścianach szkół nie wieszają.
                    • to_ja_tola Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 19:58
                      araceli napisała:

                      > Może po prostu katolików jest więcej i są bardziej widoczni? W mediach raczej r
                      > abini nie grzmią i modlitw na ścianach szkół nie wieszają.


                      No może...chodzi o to,że tam się nie podnosi rabanu o to,że katolik to a tamto...
              • ira_07 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:42
                Ale co ma odwiedzający ksiądz do czyichś uczuć?

                > Miłosierna chrześcijanka uszanowałaby uczucia tej drugiej osoby. No, ale nie w
                > ymagajmy za wiele od katolików w tym kraju.

                Piękna manipulacja. Tylko o co chodzi? Ja rozumiem jakby ksiądz niewierzącym i innowiercom wchodził do pokoju na siłę i lał wodę święconą, ale co komu przeszkadza, że przychodzi do katolika? Dlaczego to ma uderzać w czyjeś uczucia, bo nie pojmuję. Jak do mnie przyszedłby mój ksiądz to bym chyba zabiła śmiechem katolika, który twierdziłby, że pastor mu uczucia rani udzielając mi Komunii.

                A co w sytuacji, gdy rodzi samotna matka a do sąsiadki przychodzi mąż? To dopiero przykre...

                Trzeba się cieszyć, że przynajmniej
                > kamieniami nie ciskają w innowierców.

                No. Od księdza odwiedzającego wiernych już tylko krok do hiszpańskiej inkwizycji.
                • jowita771 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:14
                  Nie tak dawno była sprawa dość głośna, pan leżał sam w szpitalnej sali, zdjął krzyż, bo mu przeszkadzał i zrobiła się afera, bo salowa miała dyskomfort, że pacjent śmiał zdjąć krzyż ze ściany. Byłoby śmieszne, gdyby nie było straszne.
            • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:47
              arwena_11 napisała:
              > A jak w jednej sali leżała osoba, która chciała księdza i która nie chciała, to
              > co? Kogo uczucia ważniejsze? Zakładam, że żadna z osób nie mogła wstać i wyjść
              > , skoro patologia ciąży?

              Od tego zdaje się są w szpitalach parawany big_grin
              • arwena_11 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:11
                Nigdy takiego nie widziałam w Polsce
            • to_ja_tola Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:27
              arwena_11 napisała:

              > Jak byłam w szpitalu czy sama czy z dziećmi, to też ksiądz chodził, ale zawsze
              > się pytał czy może wejść.

              No własnie..zdarzyło mi się kilka razy być w szpitalu,ale NIGDY nie widziałam,żeby ksiądz sam pchał się do sali.Zawsze wchodził i pytał,czy ktoś chce przyjąc księdza?
              • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:38
                to_ja_tola napisała:
                > No własnie..zdarzyło mi się kilka razy być w szpitalu,ale NIGDY nie widziałam,ż
                > eby ksiądz sam pchał się do sali.Zawsze wchodził i pytał,czy ktoś chce przyjąc
                > księdza?

                W miejscu gdzie teraz mieszkam dzień przed kolędą chodzi ministrant i pyta kto będzie przyjmował księdza. W dniu kolędy nikt nikogo nieproszony nie nachodzi. W poprzednim mieszkaniu też ministrant chodził dzień wcześniej. W dniu kolędy i tak ksiądz przyszedł bo 'on by chciał porozmawiać dlaczego nie'. To po co pytają jak ludzkiego wyboru nie potrafią uszanować? Tak oczywiście można powiedzieć 'a co Ci szkodzi porozmawiać' ale we własnym domu nie muszę się tłumaczyć obcemu człowiekowi z moich prywatnych poglądów.
                • to_ja_tola Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 20:02
                  araceli napisała:
                  zie przyjmował księdza. W dniu kolędy nikt nikogo nieproszony nie nachodzi.
                  > W poprzednim mieszkaniu też ministrant chodził dzień wcześniej. W dniu kolędy i
                  > tak ksiądz przyszedł bo 'on by chciał porozmawiać dlaczego nie'. To po co pyta
                  > ją jak ludzkiego wyboru nie potrafią uszanować? Tak oczywiście można powiedzieć
                  > 'a co Ci szkodzi porozmawiać' ale we własnym domu nie muszę się tłumaczyć obce
                  > mu człowiekowi z moich prywatnych poglądów.


                  No ja wiem...ja wszystko rozumiem,ale czy musi ciągle być takie narzekanie???Czy faktycznie wyznawcy innych religii sa tacy cacy?
                  Co wam da najeżdżanie na katolików?
                  Pewnie,że mają swoje za uszami i za bardzo się kościół "wtranżola" w sprawy państwa,ale szkoda tylko,że widzicie tych złyc katolików,a nie tych dobrych(lepszych)?
          • wuika Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:56
            Moja mama w ostatniej ciąży będąc leżała kilka tygodni na patologii ciąży. Przyłaził ksiądz i w dobroci swojego serduszka modlił się na tej sali "również za te, które te dzieci bez ślubu mają i chrzcić nie zamierzają". Taki ludzki pan suspicious
            • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:00
              Daleko szukać nie trzeba. Moja szwagierka leżąc na patologii została przydybana - brak obrączki. Ksiądz przysiadł na jej łóżko i drążył. Jeśli ktoś chce, proszę bardzo - niech rozmawia z księdzem, ale niech ksiądz nie czuje się uprawniony do zagadywania, albo niech chociaż pyta - czy ktoś ma ochotę na rozmowę.
              • thegimel Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:24
                Nawet zostawiając na boku kwestię wiary czy niewiary, szukanie obrączek na palcach ciężarnych jest bez sensu, bo część nie nosi z powodu spuchniętych palców.
        • helka.pentelka Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 20:30
          Ciebie kozica podnosiło,mnie widok krzyża dobijał, gdy leżałam w sali szpitalnej a mój noworodek walczył o życie.
          Symbol cierpienia tak walił mnie po oczach, że przestawiła łóżko
    • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:45
      chwalić Boga obowiązkowe to nie jest i bez modlitwy obiad tez wydadzą big_grin
      • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:20
        > chwalić Boga obowiązkowe to nie jest
        Ale niekulturalne.
        • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:39
          niezbyt fortunne bym raczej powiedziała. nie, nie bronię tej tablicy, ale szczerze mowiac rozbraja mnie robienie z niej jakiegoś problemu. przeciez to nic nie znaczy.
          • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:35
            > niezbyt fortunne bym raczej powiedziała. nie, nie bronię tej tablicy, ale szcze
            > rze mowiac rozbraja mnie robienie z niej jakiegoś problemu. przeciez to nic nie znaczy.
            Skoro ta tablica nic nie znaczy, to po co tam wisi?
            Ja widze na niej czarno na bialym, ze kulturalni uczniowie sie modla. Czyli, ze ci niemodlacy sa niekulturalni.
            Czy w Polsce narzucanie innym, zwlaszcza slabszym/dzieciom, swojej wiary jest legalne?
            • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:39
              mnb0 napisała:
              > > niezbyt fortunne bym raczej powiedziała. nie, nie bronię tej tablicy, ale
              > szcze
              > > rze mowiac rozbraja mnie robienie z niej jakiegoś problemu. przeciez to n
              > ic nie znaczy.
              > Skoro ta tablica nic nie znaczy, to po co tam wisi?

              A spróbują ją zdjąć to zobaczysz jaki wrzask będzie z powodu czegoś co 'nic nie znaczy'.
            • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:43
              bo ktoś kiedys powiesił, nikt nigdy nie powiedział że mu przeszkadza, to i tak wisi.
              • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:29
                Krzyże tez kiedyś ktoś powiesił, inni protestowali, ale wiszą nadal.
    • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:45
      a co ci szkodzi? to tylko tablica .
      A taka na powaznie jestem katoliczką ale robię swoje, niech sobie wieszają krzyże gdzie chcą, niech wieszają znaki religijne innych wyznań- co mnie to obchodzi? dostajesz dreszczy jak przechodzisz obok krzyża? zajmij się swoimi sprawami

      Ania
      • morgen_stern Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:46
        ahahaha długo czekać nie musiałam tongue_out
        • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:48
          jeśli się jeszcze nie zorientowałaś to podpowiem, że napisałam to w odpowiedzi na Twoje oczekiwanie
          • morgen_stern Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:50
            Zorientowałam się, odnoszę się do wypowiedzi po "na poważnie".
      • demonsbaby Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:25
        znaczy konkretnie gdzie widziałaś np. półksięzyce poza nielicznymi meczetami na wschodzie?

        Mnie ze snu zrywa o 6.00 bicie w dzwon w pobliskim kościele, ale jakoś o świcie imama nie słyszę?
        • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:54
          nie napisałam, ze widziałam, tylko, " a niech sobie wieszają", ja robię swoje. Umiem na szczęście traktowac księży jak zwykłych ludzi, są źli i dobrzy jak wśród pracowników. Jak idę do kościoła do idę do Boga i żaden ksiądz swoimi czasem durnymi kazaniami tego nie zmieni. Nie przeszkadzałby mi półksiężyc, tak jak nie przeszkadza mi baner reklamowy, zachowuję zdrowy rozsądek i tyle.

          Ania
          • ciociacesia no nie wiem 05.02.13, 15:43
            zawsze kiedy mysle o zawłaszczaniu przez religie przestrzeni publicznej mi sie persepolis przypomina
    • lelija05 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:46
      www.lubforum.pl/topic/7542-skandal-w-szkole-nr-51-w-lublin/
      Zdaje się, że tablica w stołówce, to nie jedyny problem.
      Kojarzy mi się jeszcze artykuł o zbyt dużej ilości mszy, w których dzieci muszą uczestniczyć, kosztem zajęć, ale nie mogę go znaleźć.
    • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:48
      morgen_stern napisała:
      > I tak właśnie, małymi kroczkami i prawie niezauważenie stajemy się państwem
      > wyznaniowym.

      Mnie najbardziej poraziły te słowa:
      'Sama się nie wychylała, ze względu na syna, ale z rozmów z rodzicami wie, że nie tylko ona ma takie zdanie.'

      Mam sporo znajomych, którzy chrzcili dzieci 'żeby w szkole nie miały gorzej'. Gorzej z czyjej strony? Kochających bliźniego katolików?
      • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:50
        > Mam sporo znajomych, którzy chrzcili dzieci 'żeby w szkole nie miały gorzej'. G
        > orzej z czyjej strony? Kochających bliźniego katolików?

        zapytaj znajomych. mnie tez to zawsze ciekawi jak tak słysze. ale odpowiedzi na pytanie nikt nie umie udzielić. to pewnie chodzi o tych mitycznych "wszystkich"... big_grin
      • demonsbaby nie myl pojęć 05.02.13, 10:07
        araceli napisała:

        >
        > Mam sporo znajomych, którzy chrzcili dzieci 'żeby w szkole nie miały gorzej'. G
        > orzej z czyjej strony? Kochających bliźniego katolików?

        Jaki katolik miłujący bliźniego? Który? Niejaka Pawłowicz może? Katolik nie jest chrześcijaninem, w innym razie swoich bliźnich by miłował. No chyba, że przykazanie miłości nawiązuje do starotestamentowego pojęcia obrzezanych wyznawców, a niewierzący - to nie bliźni, ale wróg tępiony przez błądzących w górach.
        • araceli Re: nie myl pojęć 05.02.13, 10:10
          demonsbaby napisała:
          > Jaki katolik miłujący bliźniego? Który? Niejaka Pawłowicz może? Katolik nie jes
          > t chrześcijaninem, w innym razie swoich bliźnich by miłował. No chyba, że przyk
          > azanie miłości nawiązuje do starotestamentowego pojęcia obrzezanych wyznawców,
          > a niewierzący - to nie bliźni, ale wróg tępiony przez błądzących w górach.

          Nie mylę pojęć bo właśnie o to chodziło. Gdyby katolicy zachowywali się jak nakazuje ich wiara to by nie było problemu strachu przed gorszym traktowaniem.
          • demonsbaby Re: nie myl pojęć 05.02.13, 10:13
            katolicy są urodzonymi wyznawcami z tradycji a nie z wyboru, to tak w ramach chrześcijaństwa i dorastania do wiary. Jak zatem ma dokonać słusznego wyboru i rozumieć doktryny wiary? Nie jest to możliwe.
          • ira_07 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 10:46
            Gdyby katolicy zachowywali się jak nak
            > azuje ich wiara to by nie było problemu strachu przed gorszym traktowaniem.

            Nawet na tym forum jematki przyznają, że ich niechrzczone dzieci nie są gorzej traktowane. To, że ktoś ma lęki to jest jego problem, naprawdę. Ja z katolikami nie mam żadnych problemów i nie miałam.
            • przystanek_tramwajowy Re: nie myl pojęć 05.02.13, 11:04
              ira_07 napisała:


              > Nawet na tym forum jematki przyznają, że ich niechrzczone dzieci nie są gorzej
              > traktowane. To, że ktoś ma lęki to jest jego problem, naprawdę. Ja z katolikami
              > nie mam żadnych problemów i nie miałam.

              To masz szczęście. Ja nie posyłam dziecka ma religię i nie pójdzie do komunii. Dowiedziałam się jakiś czas temu od jednej z matek, że podczas jednego ze spotkań z rodzicami drugoklasistów ksiądz był łaskaw wyczytać nazwiska dzieci, które nie przystępują do komunii i sugerował, żeby ktoś z obecnych nam przekazał nam, że jeszcze możemy się nawrócić, bo drzwi kościoła są otwarte. Poprosiłam rzeczoną matkę, żeby mu przykazała, coby te drzwi zamknął, bo mu co nieco pod sutanną przewieje. Przez chwilę miałam zamiar zrobić aferę, ale odpuściłam. W końcu kościół katolicki w wojnach religijnych i inkwizycji zaprawiony. Powinnam się chyba cieszyć, że krucjaty celem nawrócenia mojego dziecka nie zorganizował.
              • anek130 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 11:08
                dobrze jest tu szczekać na forum co? trzeba było dupsko ruszyć i iśc wygarnąc księdzu a nie tu teraz udawać jak to ty zagorzała przeciwniczka katolików, pusty śmiech mnie ogarnia jak dorosła osoba nie potrafi głosno i prosto w oczy wypowiedzieć swojego zdania przed księdzem, wójtem czy plebanem haha, apotem przedstawia się na forum jako nonkomformistka

                Ania
                • przystanek_tramwajowy Re: nie myl pojęć 05.02.13, 11:17
                  anek130 napisała:

                  > dobrze jest tu szczekać na forum co? trzeba było dupsko ruszyć i iśc wygarnąc k
                  > siędzu a nie tu teraz udawać jak to ty zagorzała przeciwniczka katolików, pusty
                  > śmiech mnie ogarnia jak dorosła osoba nie potrafi głosno i prosto w oczy wypow
                  > iedzieć swojego zdania przed księdzem, wójtem czy plebanem haha, apotem przeds
                  > tawia się na forum jako nonkomformistka

                  Nie jest przeciwniczką katolików jako takich, jedynie głupich, nawiedzonych, nietolerancyjnych i ujadających przy byle okazji. I pewnie zrobiłabym aferę, gdyby w tle nie było mojego dziecka. Niestety, po przytoczonym tekście proboszcza mogłam spodziewać się, że jeśli zrobię aferę, to będzie akcja odwetowa, na której ucierpi moje dziecko. A nie miałam ochoty na przenoszenie go do innej szkoły, bo ta jest akurat bardzo dobra. Więc zmilczałam.
                  • anek130 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 11:22
                    ale jak miałoby twoje dziecko ucierpieć skoro nie chodzi na religię ani nie pójdzie do komunii? czyli nie będzie miało z nimi nic wspólnego?
                    • przystanek_tramwajowy Re: nie myl pojęć 05.02.13, 11:27
                      Bo nie mam pewności, co ksiądz jeszcze będzie opowiadał o nas na spotkaniach? I nie mam pewności, jak odbiorą to inni rodzice i jak w związku z tym będą się odnosić później ich dzieci do mojego syna, a oni sami do mnie? Ludzie są różni - mniej i bardziej podatni na indoktrynację i tzw. głupie gadanie zwane również na tym forum p...rzeniem.
                      • anek130 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 11:29
                        a co cię obchodzi co ludzie gadają?????? i co sobie pomyśla? tutaj mozesz się swobodnie wypowiadac i zapewne nie obchodzi cię jak cię tu emmay ocenią ale w realu to tak się nie da??

                        Ania
                        • kota_marcowa Re: nie myl pojęć 06.02.13, 00:26
                          > a co cię obchodzi co ludzie gadają?????? i co sobie pomyśla?

                          Ją pewnie nic, ale 8latek wytykany palcami, z którym połowa klasy nie chce rozmawiać pewnie się przejmie.
                          • anek130 Re: nie myl pojęć 06.02.13, 08:52
                            bez sensu, myślisz, ż edzieci takie są? szczerze wątpię. Czy dla dzieci jest tak ważne aby na religię chodzić? nie zauwazyłam, żeby dzieci niechodzące na religię nie miały kolegów, a nawet przjaciół
                            • demonsbaby ty masz dzieci???? 06.02.13, 12:53
                              n/t
                              • anek130 Re: ty masz dzieci???? 06.02.13, 13:23
                                mam
                                • demonsbaby Re: ty masz dzieci???? 06.02.13, 13:33
                                  i twierdzisz, ze dziecko w wieku wczesnoszkolnym nie ulega poglądom ludzi dorosłych, ba autorytetów?
                                  To w kwestii komentowania dostosowania dzieci do ogólnych zasad współżycia w społeczeństwie i twoich szczerych powątpiewań na przenoszenie antypatii czy własnych poglądów na pojmowanie świata przez małe dziecko, które potem je pięknie odzwierciedla.
                                  • anek130 Re: ty masz dzieci???? 06.02.13, 14:24
                                    w tym konkretnym przypadku myślę, z egdyby dzieci nie słyszały od rodziców swoich , z e"A młody Kowalski to antychryst bo nie chodzi na religię" to same z siebie nie wykluczyłyby go ze swojego środowiska
                                    • demonsbaby Re: ty masz dzieci???? 06.02.13, 14:30
                                      dalej kpisz ze mnie i reszty dyskutujących.
                  • jowita771 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 14:24
                    No, księżom się czasem sporo wydaje. Syn mojej kuzynki wypisał się w religii, jak skończył osiemnaście lat. Szkoła była w innej miejscowości, ale tamtejszy ksiądz skontaktował się z proboszczem z parafii, w której mieszkali i pofatygował się do rodziców. Powiedział, że chłopak się na studia nie dostanie, jak na religię nie będzie chodził. Kuzynka przytomnie odpowiedziała, że syn się do seminarium nie wybiera.
              • jowita771 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 14:21
                > Dowiedziałam się jakiś czas temu od jednej z matek, że podczas jednego ze spotk
                > ań z rodzicami drugoklasistów ksiądz był łaskaw wyczytać nazwiska dzieci,

                A skąd miał nazwiska? Chyba, że dzieci ochrzczone. Jak moje wyczyta, to zrobię rozróbę, bo nie ma prawa mieć ich w swoich kajetach, nie zapisywałam ich tam.
                • przystanek_tramwajowy Re: nie myl pojęć 05.02.13, 14:30
                  Sądzę, że doniosła mu usłużna katechetka, która ma pewnie wgląd do dziennika i wie, które z dzieci do niej na zajęcia nie chodzi. Posty niektórych wierzących i praktykujących forumek i ich wycieczki osobiste jeszcze raz mnie przekonały, że lepiej było całą sprawę olać. Nie dla mojego spokoju. Dla spokoju kilkuletniego dziecka. Może zrobiłam to na zapas, ale gdyby moje obawy się potwierdziły, to skutki ewentualnej nagonki na moje dziecko mogłyby być trudne do zneutralizowania. Miałam kiedyś nieprzyjemność rozmawiać ze wzmiankowanym proboszczem i wyszłam z tej rozmowy roztrzęsiona i zapłakana, więc wiem na co tego pana stać.
                  • anek130 Re: nie myl pojęć 05.02.13, 14:35
                    czyli skoro się rozpłakałaś po rozmowie z księdzem to co to znaczY/ czyżbyś się przejęła jego słowami?
                    • demonsbaby Jest objawienie!!! 05.02.13, 14:37
                      Nie mogłam dojść, ale zaczęłam śledzić twoje teksty - w sensie posty .... Wreszcie doszłam o co chodzi - Pawłowicz, a nie stój ... Święta Inkwizycja smile Co tam na wiejskiej słychać???
                      • anek130 Re: Jest objawienie!!! 05.02.13, 14:47
                        żadna ze mnie zagorzała katoliczka, zdziwiłabyś się
                    • przystanek_tramwajowy Re: nie myl pojęć 05.02.13, 14:38
                      Nie, przejęłam się jego chamstwem. Ale ja zawsze byłam wrażliwa na chamów. Teraz zmądrzałam i o ile mogę nie wdaję się z nimi w dyskusję. Z chamem jak z idiotą - nie wdawaj się z nim w dyskusję, bo sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
      • ira_07 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:45
        G
        > orzej z czyjej strony? Kochających bliźniego katolików?

        No tych ICH.
        • przystanek_tramwajowy Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:47
          Zmykam z tego wątku, bo już czuję czyjeś zęby na swoich łydkach. Założę się, że to zęby jakiejś miłosiernej, kochającej bliźnich katoliczki.
          • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:16
            nie przesadzaj. zaraz sie okaże że kazdy przypadek kiedy wierzący się nie zgadza z niewierzącym to prześladowanie...
          • ira_07 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:08
            To do mnie? Po pode mną się podpięłaś.
    • lauren6 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 09:56
      Przeczulona jesteś. Jest napisane: modlitwa, nie jest napisane, że chodzi o modlitwę chrześcijańską. Wysłać jej na stołówkę komplet muzułmanów z dywanikami, niech przed i po posiłku składają modły do Allaha. Może pogadać z okolicznymi satanistami, by przed jedzeniem odprawili obrządek ku czci rogatego?
      Pani szybko wycofałaby się z pomysłu robienia świątyni ze stołówki.
      • attiya Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:01
        pójdę krok dalej i dopiszę, że jak nic chodzi tu o modlitwę żydowską, jak nic
        Dyrektorka owija głowę szalem - te emamy,które są dobre w tym temacie na pewno podpowiedzą jak owy szal się nazywa, zapala menorę i zaczyna modlić się z wszystkimi uczniami
        przecież to takie oczywiste, że w szkole JPII chodzi o modlitwę taką a nie inną
        naiwna jesteś jeśli myślisz, że chodzi o inną niż katolicka modlitwę
      • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:02
        lauren6 napisała:
        > Przeczulona jesteś. Jest napisane: modlitwa, nie jest napisane, że chodzi o
        > modlitwę chrześcijańską.

        Treści obu modlitw (przed i po) widzą na osobnych tablicach. Dyrektorka nie ukrywa o jaką wiarę chodzi.
    • eilian Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:07
      Ja czuję przerażenie, choć sama jestem teoretycznie katoliczką. A najbardziej przerażający jest strach, żeby się odezwać, jakby co najmniej jakiejś mafii mieli się narazić, więc lepiej się "nie wychylać". Ale tak jest w sumie wszędzie, nie tylko kościoła to dotyczy, ludzie są bierni, nawet jak im się coś nie podoba, to się nie sprzeciwią. Ostatnio miałam taką sytuację w przychodni, czekałam na wizytę 3 godz.! Bo taki pani dochtór ma system, że nie zapisuje na godziny i już. Wszyscy pod tymi drzwiami siedzą, psioczą, ale jak już wejdą do gabinetu, to potulni jak baranki. Tylko ja się odezwałam, a reszta patrzyła jak na pieniaczkę. Jak coś ma się zmienić, jeśli wszyscy tacy wycofani i strachliwi?
    • polyanna3 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:09
      ja sobie chadzam co niedzielę do kościoła, bo w niczym mi to nie przeszkadza, zresztą przy chcrzcie dziecka zobowiązałam sie wychowac go w duchu katolickim, ale nie znoszę jak mi coś sie kaze na siłę, albo w jakikolwiek sposób narzuca. A tu niestety muszę sie zgodzić z autorka wątku. Od dłuższego czasu narzekam na szkołę swojego syna, po co lekcje religii w ilości 2/tydzień ???? Już ilosc lekcji religii zrównała sie z ilościa lekcji wychowania fiz, za chwilę pewnie prześcignie..to nie wszystko, syn jest teraz w drugiej klasie , więc komunia- co chwilę zebrania w kościele, święcenie- medalinka, świecy, ksiażeczki.. śmieję sie ze jeszcze beda święcić gacie biskupa. Zdawanie oczywiście całego katechizmu na pamięć.. modle sie zeby już ta druga klasa sie skończyła.
      • burina Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:01
        > ja sobie chadzam co niedzielę do kościoła, bo w niczym mi to nie przeszkadza, z
        A ja jestem głęboko wierząca i już nie mogę chodzić na msze: bardzo mi przeszkadza wieczne napuszczanie jednych na drugich i to pod płaszczykiem dobrych intencji.
        > resztą przy chcrzcie dziecka zobowiązałam sie wychowac go w duchu katolickim, a
        Rzeczywiście bardzo katolickie jest hodowanie w dziecku poczucie, że katechizmu należy się nauczyć bez zrozumienia, na odwal się i nigdy, po zdaniu egzaminu przed I komunią, do niego nie wrócić...
    • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:41
      No przecież, co to szkodzi tongue_out Ciekawa jestem, czy jest egzekwowane. Tablica - skandal, rzecz jasna, ale czy opiekunka na stołówce FAKTYCZNIE pilnuje modlitwy?
    • amonette Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 10:56
      Przerażenie to ja czuję postawą rodziców. Nie pasuje to czy owo - to zachowajmy się jak dorośli ludzie i powalczmy o zmiany.
      A tak to wyszła bajka o strasznym wilku - czyli pani dyrektor. Wszyscy się jej boją okropnie, bo ma długie zęby i robi uaaaaa.
      Rozumiem, że nauczycieli mogła zastraszyć tak czy inaczej. Ale to duża szkoła - naprawdę wszyscy trzęsą portkami przed jedną osobą????
      I nie jestem pewna, czy nauczyciel religii może byc dyrektorem państwowej szkoły...
      • kozica111 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:09
        Jak jest dyskusja o świadkach Jehowy - że nagabują, zaczepiają to są głosy że wystarczy podziękować, odejść itp; /słuszne zresztą, jak ktoś nie jest zainteresowany/ - sama tak robię, nie trzaskam drzwiami przed nosem tylko dziękuje i wtedy wszystko ok.Natomiast obecność księdza w szpitalu budzi taką agresję i emocje....
        • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:18
          no. i księdzu jakoś nie mozna grzecznie powiedziec ze się go nie potrzebuje. porażka.
          • przystanek_tramwajowy Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:22
            Mówiłam, że się zlecą i będą gryźć? Z początku siedziały cicho, ale coraz bardziej się rozkręcają. Idę sobie zrobić drugą kawę i kanapkę, bo się zanosi na długą i zażartą dyskusję. Już padają argumenty o leniwym dooopsku niewierzącego. Ciekawe, co będzie dalej?
            • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:25
              najbardziej to niewierzący ujadają na te wierzące, może przelicz sobie głosy za i przeciw w tym wątku to zobaczysz kto bardziej pyszczy. czy ja cie obrażam i wyzywam od niewierzacycyh? wogóle mnie to nie interesuje co robisz i kogo udajesz, albo kim jestem albo nie. Wyznanie to bardzo osobista sprawa i tego się trzymam. I powiedziałabym o twoim dupsku dokładnie to samo, gdyby sprawa tyczyła nie księdza a np. nauczcyiela, upierdliwej sąsaidki itp.

              Ania
              • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:42
                anek130 napisała:
                > najbardziej to niewierzący ujadają na te wierzące, może przelicz sobie głosy za
                > i przeciw w tym wątku to zobaczysz kto bardziej pyszczy.

                Ale TEN WĄTEK jest o konkretnej kwestii tworzenia państwa wyznaniowego. Za czym tu są głosy 'za i przeciw'?
                • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:46
                  o jeny, tylko że to nie jest tworzenie państwa wyznaniowego no. mylicie pojęcia i tyle.
                  • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:48
                    dziennik-niecodziennik napisała:
                    > o jeny, tylko że to nie jest tworzenie państwa wyznaniowego no. mylicie pojęcia i tyle.

                    Ziarnko do ziarnka aż zbierze się miarka.
                  • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:53
                    Dobrze, nazwijmy to zawłaszczaniem przestrzeni publicznej. Lepiej? W świeckiej szkole nie może wisieć tablica z nakazem, a nawet sugestią modlitwy przed posiłkiem.
                    • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:56
                      wisieć może, nie może natomista byc to egzekwowane przez nauczycieli.
                      • kropkacom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:58
                        A jak myślisz po co ona tam wisi? Element wystroju?
                        • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:03
                          nie czytałam artykułu ale czy dzieci są do tego zmuszane? mają obniżone zachowanie z powodu tego, ż ejednak się nie modlą?
                          • kropkacom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:11
                            Kartka daje prawo do wtrącania się nauczycielom i wychowawcom do tego, czy dziecko chce, czy nie che się pomodlić. Nawet jeśli z tego prawa korzystają sporadycznie. Poza tym to komunikat dla wszystkich. Przypomina mi to kartkę o psach pilnujących posesję.
                            • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:13
                              no ale jesli zdarzyłoby się, ze czyjeś dziecko zostałoby zmuszone do modlitwy to chyba już rodzic wie, co w tej sprawie zrobić?
                              choć z drugiej strony jeśli chodzi na religię czyli jest uznane za katolika to to chyba nie jest jakiś przekręt/ rozumiem, jeślsi byłoby zmuszane dziecko do modlitwy, które ze względów wyznaniowych na religię w tej szkole nie uczęszcza.
                              Ania
                              • kropkacom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:22
                                Modlicie się przed posiłkami w domu? Chciałabyś aby dzieciak na stołówce był tak strofowany? Może to faktycznie jakiś wydumany problem... Na pewno i na szczęście nie mój.
                              • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:27
                                Ideą regulaminów/ spisów zasad jest to, że porządkują one elementy konieczne. Nie-niekonieczne. Modlitwa takim elementem koniecznym nie jest. Jest natomiast elementem religijnej indoktrynacji, na co zgody nie ma.
                                • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:42
                                  tylko dla tych co jak te głupie owce pozwalają się indoktrynować
                              • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:28
                                Moje zostało - w przedszkolu, nie chodziło na religię, zdarza się. I zmuszone nie jest tu właściwym słowem, bo nikt nad nim z batem nie stał, zostało skłonione/zmanipulowane. Poza tym - chodziłam na religię w podstawówce - nie byłam katoliczką i nie sądzę, żeby deklaracja w uczestnictwie w lekcjach religii była tożsama z deklaracją wiary.
                • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:49
                  za tablica i przeciw, za kosciołem i przeciw itd...
      • ashraf Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:20
        Też o tym pomyślałam. Gdyby rodzice się sprzeciwili, tablice prędko by zniknęły, a tak wszyscy kładą uszy po sobie i problemu nie ma uncertain
    • to_ja_tola Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:20
      ale się czepiacie....?
      W stanach na każdym kroku opowiadają o BOgu i jakoś nikt ich uczuć religijnych nie obraża.
      Dejta spokój już,bo to nudne.
      Sięę nagle okazało,że 3/4 polski /polaków nie wierzy w Boga...Sorki...wyznaje inna religię,bądź jest ateistąbig_grin
      Ile jeszcze.
      Żyj i pozwól zyc innym.
      • szeera Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 06.02.13, 01:19
        Masz na myśli Stany Zjednoczone Ameryki, czy jakieś inne stany? Bo jeśli USA, to jest dokładnie odwrotnie. Jasne, że tam mają ojców rydzyków na pęczki, jasne, że sporo Amerykanów to kreacjoniści i znajdziesz tam dowolne szaleństwa religijne. Ale inna jest reakcja państwa. Nie ma symboli religijnych w miejscach publicznych. Nie ma religii w szkołach. Nie ma duchownych w szpitalach. Z dni świątecznych, (wolnych od pracy) religijny charakter ma tylko Boże Narodzenie, reszta to święta państwowe. Rząd nie konsultuje wszystkiego z kościołami. Aborcja jest legalna, a antykoncepcja obecnie darmowa. W codziennym życiu ludzie bardzo uważają, żeby nie narzucać swoich przekonań religijnych tym którzy tego sobie nie życzą. Jedynie Świadkowie Jehowy chodzą po domach jak w PL, ale nawet oni są dużo mniej nachalni. Ja chyba wolę świeckie państwo w modelu zachodnioeuropejskim, ale nawet do USA w laickości Polsce jeszcze bardzo dużo brakuje.
        • szeera Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 06.02.13, 02:20
          A i oczywiście w USA nie ma czegoś takiego jak przestępstwo obrazy uczuć religijnych.
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 06.02.13, 08:54
            a ja słyszałam, że w kazdym hoetliku s USA w szafce nocnej jest biblia? i co???
    • beataj1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:26
      No nie wiem. Zastanawia mnie czy to jednak nie profanacja. Tak sie modlić z brudnymi rekami. Przecież nie wiadomo gdzie te ręce były wcześniej i co robiły. To żartobliwie.

      A powaznie.
      jestem jak najbardziej za takimi akcjami. Mało tego mam nadzieję że będzie ich coraz więcej. Nikt tak doskonale nie tworzy ateistów jak kościół i jego działania.
      Myślicie że dzieciaki nie myślą i nie łączą faktów. W podstawówce jeszcze sie słuchają ale w gimnazjum i liceum to już młodzież podchodzi krytycznie do przekazywanych im informacji. Z czasem większość z nich pokarze kościołowi gest Kozakiewicza.
      Wśród moich znajomych większość odsunęła sie od kościoła właśnie po takich akcjach i szeroko pojętych działaniach katechizacyjnych i umoralniających. Przedtem byli średnio zainteresowani albo obojętni. Teraz nie chcą mieć z ta organizacją nic wspólnego. Jeszcze parę lat, może zmiana pokoleniowa i mam nadzieję że będzie jak w Hiszpanii i Irlandii.

      Teraz nacisk społeczny w mniejszych miejscowościach jeszcze jest silny. Ale to się zmieni.
      I okaże się że nieochrzczenie dziecka to nie problem. Sama żyje bez ślubu i mam dziecko i nikt sie tym nie szokuje ani nie próbuje mnie nawracać. Ale ja mieszkam w dużym mieście. W małym może by był kłopot. Ale to się zmieni. O to jestem spokojna.
    • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:33
      dziennik-niecodziennik napisała:
      > niezbyt fortunne bym raczej powiedziała. nie, nie bronię tej tablicy, ale szcze
      > rze mowiac rozbraja mnie robienie z niej jakiegoś problemu. przeciez to nic nie
      > znaczy.

      Rozumiem, że tablica na ulicy " Mężowie, bijcie swoje zony, bo inaczej nie będą posłuszne" tez by Ci nie przeszkadzała, ostatecznie Twój mąż nie musi posłuchać wezwania..?
      Bo mnie by bardzo przeszkadzała. Albowiem byłaby wyrazem wartości, które maja mieć priorytet. a ja nie chcę, by mi ktoś wyznaczał priorytety, a już na pewno nie w przesztrzeni publicznej.
      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:38
        a ja się zgodzę z dziennik-niecodziennik. Tablica swoje a ja swoje. A Twój przykład, choć skrajny, raczej doprowadziłby mnie do śmiechu. Masz swoejgo męża za takie frajera, z ewziąlby sobie do serca to hasło? cały problem polega na tym, ze jesteśmy , niektózy, manipulowaniu mediami tak, z enawet tego nie wiemy. Włączmy swój rozum a wszystko będzie dobrze.
        Aia
        • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:49
          Czyli do faszyzmu czy nazizmu tez możemy wzywać publicznie? skoro ludzie mają mieć swój rozum, to w sumie po co zakaz, no nie?
          Albo do łamania prawa też możemy wzywać? Tablica "Okradnij babcię na ulicy, zrobisz to z łatwością"- też jest ok? Przecież Twój syn tego posłucha, tylko o to chodzi, co? Bo skoro media...to i nam wszystkim wolno robić z przestrzenią publiczną, co tylko nam się żywnie podoba?
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:51
            ale dlaczego zawsze jako argument wysuwa się skrajne przypadki i sytuacje?
            • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:54
              pal szesc ze skrajne, gorzej że w ogole nieprzystajace...
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:42
              Bo są wymowne?
          • jak.z.nut Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:31
            A teraz przełóż te swoje "analogie" na ludzki język...przecież to się kupy nie trzyma.
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:42
              Tobie się trzyma, nie moja wina.
        • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:53
          > cały problem polega na tym, ze jesteśmy , niektózy, manipulowaniu mediami tak, z enawet tego nie wiemy. Włączmy swój rozum a wszystko będzie dobrze.
          Caly problem polega na tym, kto przede wszystkim powinien wlaczyc swoj rozum. Jesli ktos wierzy, ze dziewica urodzila dziecko, to tym bardziej uwierzy, ze danonki to samo zdrowie.
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:57
            na szczęscie hasło że danonki są zdrowe to nie aksjomat
      • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:53
        ale nie przesadzaj. tablica proponowana przez Ciebie głosi treści karalne. jest jednak różnica.
        • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:25
          Odniosłam się do argumentu, że "co komu szkodzi, wszak nie musi wykonywać". Jak nie musi, to nie musi...

          Ta akcja z tablicą tez powinna być karalna, bo jest wyznaniową ingerencją w świecką przestrzeń publiczną. Polska jest państwem świeckim i wszystko, co narusza ten model, powinno być karalne. Tiu jest ewidentne naruszenie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:43
            jest jednak różnica.
            do analogii mogłabyś wziąć przykład z tablicą z napisem "przed posiłkiem powiedz do swojego sasiada "smacznego"". to mniej wiecej taki sam kaliber. a nie od razu do faszyzmu, nazizmu i bicia żon.
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:44
              Niestety, nie. ideologie należy porównywać z ideologiami, a nie z przykładami zasad sv.
              • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:45
                katolicyzm porównujesz do ideologii zbrodniczej?
                • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:48
                  Do ideologii w jej mechanizmach i schematach działania.
                  A tak w ogóle- to częściowo tak.
                  • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:49
                    a tak skrótow, bo napewno masz dużo do powiedzenia n aten temat, jakie to mechanizmy i schematy działają tak samo jak np. w faszyżmie?
                    • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:13
                      Tak, mam. Zajmowałam się tym nawet zawodowo.
                      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:15
                        no to odpowiedz
                • wuika Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:49
                  Historia na to zezwala.
                • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:01
                  > katolicyzm porównujesz do ideologii zbrodniczej?

                  katolicyzm sam w sobie jest ok tak jak inne religie czy gusla czy co tam kto lubi
                  katolstwo w wydaniu polskim robi wiecej zla niz pozytku
                  • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:16
                    zgadzam się częściowo, bo nie użyałbym słowa " w wydaniu polskim", w każdej ideologii są skrajnie wyznający, fanatycy
                    • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:21
                      w irlandii zmarla ostatnio kobieta podczas porodui
                      oczywiscie nastapila dyskusja o aborcji
                      oczywiscie biskup czy jakis inny katabas NIE to nie moze tak byc
                      premier odpowiedzial ze to panstwo swieckie zamieskzane nie tylko przez katolikow i swoja ideologiem moze sobie wsadzic w nos

                      wyobrazasz sobie cos takiego w katolskiej polsce
                      • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:26
                        jamesonwhiskey napisał:
                        > w irlandii zmarla ostatnio kobieta podczas porodui

                        No właśnie drogi Jamesonie - w Twoim irlandzkim raju, w przeciwieństwie do Polski ta kobieta ZMARŁA.
                        • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:55
                          w przeciwienstwie do czego
                          dzisiaj tez zmarla kobieta w karetce
                          w tym twoim raju
                          • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:59
                            jamesonwhiskey napisał:
                            > w przeciwienstwie do czego

                            Kobieta zmarła w Irlandii bo katolickie prawo tego kraju postawiło życie płodu powyżej jej życia. W Polsce tak nie ma. Owszem - była jakiś czas temu debata nad zaostrzeniem prawa na wzór irlandzki ale to nie przeszło. I tak - premier otwarcie wypowiedział się przeciw zaostrzeniu.

                            A ludzie w karetkach co jakiś czas umierają. I w Polsce i w Irlandii.
                            • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:02
                              Kobieta zmarła w Irlandii bo katolickie prawo tego kraju postawiło życie płodu
                              > powyżej jej życia. W Polsce tak nie ma. Owszem - b


                              wezzzzzzzz
                              a zgwalcona 14stolatka ktora katole zamkneli w jakims osrodku czy cos w ten desen
                              a ostatnio wygrala sprawe w trybunale europejskim
                              w polsce tak niema , pusty smiech mnie ogarnia jak czytam takie pierdoly
                              • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:06
                                jamesonwhiskey napisał:
                                > zgwalcona 14stolatka ktora katole zamkneli w jakims osrodku czy cos w ten desen

                                Akurat nie zgwałcona ale to inna broszka. Polska przegrała bo nie zastosowała się do swojego prawa. W Irlandii nie byłoby problemu bo prawo wyraźnie mówi, że zgwałcona nastolatka ma urodzić i basta.
                                • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:07

                                  > Akurat nie zgwałcona ale to inna broszka. Polska przegrała bo nie zastosowała s
                                  > ię do swojego prawa. W Irlandii nie byłoby problemu bo prawo wyraźnie mó


                                  no widzisz, prawo sobie a katole sobie
                                  skoncz juz bo bredzisz cos , idz do ksiedza polizac smietanke z kolana to cie ukoi
                                  • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:13
                                    jamesonwhiskey napisał:
                                    > no widzisz, prawo sobie a katole sobie

                                    Dokładnie - w Irlandii Katole sobie. W przypadku, który sam przywołałeś kobiecie przysługiwała aborcja. Prawo sobie a Katole w Irlandii sobie więc kobieta nie żyje. U was - nie u nas.
                                    • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:14
                                      > Dokładnie - w Irlandii Katole sobie. W przypadku, który sam przywołałeś kobieci
                                      > e przysługiwała aborcja. Prawo sobie a Katole w Irlandii sobie więc kobieta nie
                                      > żyje. U was - nie u nas.

                                      dokladnie, ale nauka z tego jest taka ze poslali czarnych na ksiezyc
                                      jaka nauka jest z przykladu tej nastolatki
                                      • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:16
                                        jamesonwhiskey napisał:
                                        > dokladnie, ale nauka z tego jest taka ze poslali czarnych na ksiezyc

                                        Tak? Od kiedy aborcja w IE jest dozwolona?
                        • paskudek1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:58
                          w przeciwieństwie do Polski to przypadek tej kobiety NAGŁOŚNIONO. Obawiam się że w Polsce bardzo wiele kobiet umiera bo "katolickie sumienie" nie pozwala lekarzom na dokonanie aborcji i pies z kulawą nogą się tymi kobietami, ich rodzinami, ewentualnymi osieroconymi dziećmi NIE interesuje. Bo najważniejsze w Polsce jest chronić "życie poczęte"
                          I idę o zakład że gdyby u nas taki przypadek jak w Irlandii nastą[pił i został nagłośniony to premier wcale by jasno nie powiedział że to państwo jest świeckie a przekonania części społeczeństwa nie mogą rzutować na wszystkich.
                          • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:01
                            paskudek1 napisała:
                            > w przeciwieństwie do Polski to przypadek tej kobiety NAGŁOŚNIONO.

                            Nagłośniono bo ta kobieta zginęła zgodnie z irlandzki prawem.
    • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:46
      > a co ci szkodzi? to tylko tablica .
      > A taka na powaznie jestem katoliczką ale robię swoje, niech sobie wieszają krzyże > gdzie chcą, niech wieszają znaki religijne innych wyznań- co mnie to obchodzi?
      > dostajesz dreszczy jak przechodzisz obok krzyża? zajmij się swoimi sprawami

      I wobec wszystkich zjawisk jesteś tak tolerancyjna? Mówisz: "robię swoje, a co mnie to obchodzi, niech sobie robią, co chcą"? Naprawdę? Czy tylko wobec tych, które Ci odpowiadają? A może tych, które leżą w Twoim interesie?
      Bo jeśli tak, to zrozum, że sprawa TEJ TABLICY nie leży w interesie innych ludzi, że godzi w ich poczucie wartości. Ba, przeczy wartościom demokracji. Wyobrażasz sobie tablicę, na ktorej ejst napisane: "NIE MÓDL SIĘ PRZED POSIŁKIEM"?
      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:52
        wyobrażam sobie, i jełśi mam w zwyczaju się modlić przed posiłkiem to bedę i żadna tablica tego nie zmieni rozumiesz?

        Ania
        • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:12
          a jak ktoś nie ma zwyczaju to tbalica tez tego nie zmieni...
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:14
            otóż to
        • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:15
          na wyspach Bergamuta podobno jest kot w butach.. i tylko wysp tych nie ma. Podobnie jak tablic - zalecających niemodlenie się przed posiłkiem, sygnowane przez dyrekcję szkoły.
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:17
            to chyba nie do mnie miałaś sie podpiąć, bo to nabakier wymyśliła te tablice z hasłem Nie módl się
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:35
              Przykłady abstrakcyjne i analogie widać są za trudne?
              • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:38
                nie zwykłam rozstrząsać tematów "a co by było gdyby", strata czasu
                • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:43
                  masz ten komfort, ja nie mam.
                • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:45
                  A szkoda, bo myślenie abstrakcyjne wiele uczy. Ba, jest podstawą do wyciągania wniosków.
                  • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:46
                    wnioski wyciąga się na podstawie faktów, wszystko inne to tylko przypuszczenia i hipotezy
                    • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:49
                      I tu się mylisz. Patrz: matematyka.
                      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:50
                        matematyka jest cała abstarkcją, znowu argument z czapy wzięty
                        • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:14
                          Modelowanie matematyczne jest narzędziem w socjologii- nie wiesz?
                          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:16
                            dobrze wiesz że nie piszesz na temat
                    • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:54
                      Na podstawie faktu istnienia tablicy z ww. instrukcją, sądzę, że jest niezgodna z obowiązującym prawem.
                      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:56
                        znajdź artykuł na to
                        • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:04
                          Polecam Konstytucję do czytania ze zrozumieniem.
                          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:14
                            nie polecaj tylko napisz który artykuł konstytucji mówi o tym
                            • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:22
                              Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Na przykład.

                              nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
                              • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:51
                                ktory to artykuł?
                                • demonsbaby Rozdział II 05.02.13, 13:57
                                  Rozdział II
                                  WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
                                  ...
                                  Art. 48.

                                  ust. 1
                                  Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
                                  • demonsbaby Re: Rozdział II 05.02.13, 13:58
                                    i odpowiednio zastosowanie do art 48 art. 53:
                                    Art. 53. ust. 3
                                    Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
                                  • anek130 Re: Rozdział II 05.02.13, 14:02
                                    no i co? ta tablica tego zabrania??? jak mówię naruszyłoby konstytucję gdyby nauczyciele egzekwował modlitwę lub gdyby dziecko ponosiło konsekwencje niemodlenia się.
                                    • jamesonwhiskey Re: Rozdział II 05.02.13, 14:04
                                      > no i co? ta tablica tego zabrania??? jak mówię naruszyłoby konstytucję gdyby na
                                      > uczyciele egzekwował modlitwę lub gdyby dziecko ponosiło konsekwencje niemodlen
                                      > ia się.

                                      niech zgadne jestes z glebokiej wiochy a ksiadz dobrodziej to twoj buk
                                      inaczej takiego zaciemnieia umyslu nie jestem sobie wytlumaczyc
                                      • anek130 Re: Rozdział II 05.02.13, 14:04
                                        niestety, pomyliłeś się
                                    • demonsbaby Konstytucja nie zezwala zatem 05.02.13, 14:04
                                      na narzucanie norm religijnych i przekonań poprzez ośrodki świeckie i publiczne, inne niż miejsca czci religijnej.
                                      • anek130 Re: Konstytucja nie zezwala zatem 05.02.13, 14:05
                                        jeju, ale samo zaiweszeie tablicy niczego nie narzuca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        • araceli Re: Konstytucja nie zezwala zatem 05.02.13, 14:08
                                          anek130 napisała:
                                          > jeju, ale samo zaiweszeie tablicy niczego nie narzuca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                          Czyli mamy uczyć dzieci, które tablice z zasadami są ok a które można olać? Wg, własnego widzimisię? To ja wywieszę tablicę 'miej w dupie dyrektorkę' - przecież ona niczego nie narzuca!

                                          Czysty absurd big_grin
                                        • demonsbaby narzuca 05.02.13, 14:11
                                          Narzuca światopogląd sprzeczny z ideologią i wolnością sumienia rodziców oraz dziecka przez nich wychowywanych. Jako, że tablica zawiera "zasady postępowania" w stołówce, a więc w domyśle "porządku" danego miejsca tożsamego z regulaminem wewnętrznym.


                                          Art. 53 w ust. 2 wskazuje wyraźnie - czym jest zasada wolności:
                                          Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
                                          • demonsbaby W ramach wolności wyznania pani dyrektor 05.02.13, 14:15
                                            zapomniała o g. 12.00 i przerwie na modły dla muzułmanów, tudziez tablicy informacyjnej w stołówce z treścią dla wyznających Allaha jak i buddystów, wyznawców bogini Kali, etc.

                                            Nie zapomniała? No to właśnie ograniczyła wybór wolności do wyznania. Złamała konstytucyjne zapisy. O emblematach przynależności religijnej Konstytucja nie wspomina.
                                          • anek130 Re: narzuca 05.02.13, 14:17
                                            masz dziecko? chodzi na religię?
                                            • demonsbaby Re: narzuca 05.02.13, 14:19
                                              Mam dziecko i chodzi na religię. I co ma piernik do narzucania światopoglądu przez zagorzałą katoliczkę, która 7latkom za chwilę płód aborcyjny pokaże w ramach krzewienia miłości chrześcijańskiej do nienarodzonych????
                                              • anek130 Re: narzuca 05.02.13, 14:25
                                                ale tu jakoś nie miałas obiekcji ze zapisując dziecko na religie ograniczasz jej swobodę wyznania? bo jak sądzę spejclanie ty religijna nie jestes? to po co dziecko tam uczęszcza?
                                                • demonsbaby Co to za argument? 05.02.13, 14:34
                                                  typu: q..tas

                                                  ponieważ - religia odbywa się w porach rannych w przedszkolu, na które uczęszcza 99% dzieci o wyznaniu pseudo-katolickim rodziców nie praktykujących i 1% pozostaje rodziców ateistów, którzy nie życzą sobie kontaktu z ideologią inną niż ichna - w stosunku do ich dziecka. Zasilam grono pseudo-katolików, ale przynajmniej raz przeczytałam oba testamenty - więc odpowiedzi udzielić mogę na nurtujące pytania dziecka. Młodzian wykazuje zainteresowanie, chce być z resztą dzieci a nie sam z kolegą w sali, pani katechetka dziecku się podoba - co mam stać w poprzek - niech chodzi. Gdybym usłyszała brednie od dzieciaka albo nie chodził by tam chętnie - żegnam zajęcia dodatkowe pt. "religia". I wszystko w temacie.

                                                  Czy to oznacza, że zajmując posadę pani dyrektor PAŃSTWOWEJ PLACÓWKI, jako hinduista MOGŁABYM WIESZAĆ NA ŚCIANIE jakiejkolwiek testy Krishna i uczyć mantry???? Ty ogarniasz swoim wąskim światopoglądem, swoje reakcje na takim etapie????
                                                  • anek130 Re: Co to za argument? 05.02.13, 14:38
                                                    a skąd wiesz że 99% rodziców to pseuokatolicy? to pierwsze pytanie
                                                    a odpowiedż na Twoje będzie taka sama, niecho sobie wiesza, a moje dziecko oczywiscie modlić się w jej religii nie będzie
                                                  • demonsbaby Re: Co to za argument? 05.02.13, 14:39
                                                    alez będzie się modlić, bo to będą zasady wywieszone na stołówce, a wżdy PAMIĘTAJ, że 7 i 10 latek PANI DYREKTOR SŁUCHAĆ SIĘ MUSI. Bo dyscyplina to dyscyplina.
                                                  • anek130 Re: Co to za argument? 05.02.13, 14:49
                                                    ja natomiast uważam, ze ani szkoła ani nawet ksiądz na religii nie ma na dziecko takiego wpływu jeśłi chodzi o religię jak rodzice
                                                  • demonsbaby Re: Co to za argument? 05.02.13, 15:00
                                                    tak? Nie widziałaś nigdy autorytetu wśród pedagogów?
                                                  • demonsbaby Z widzenia wiem 05.02.13, 14:42
                                                    anek130 napisała:

                                                    > a skąd wiesz że 99% rodziców to pseuokatolicy? to pierwsze pytanie


                                                    Zamiast na mszy w kościele z dziećmi to na spacerach albo w galeriach handlowych.
                                                  • anek130 Re: Z widzenia wiem 05.02.13, 14:50
                                                    to dopiero jest hipokryzja, jakby się wszyscy z religii wyspiali to nauczyciele religii nie miałby godzin i nie marnowal publicznych pieniedzy na wynagrodzenie,a tak- pozwlalacie im wierzyć że nadal sa potrzebni
                                                  • demonsbaby Jak to? 05.02.13, 14:53
                                                    hipokryzja? Hipokryzja jest regułą w tym państwie od wiejskiej zaczynając. Jak to? Toż to "lud pospolity" uchwalił religię w państwowych placówkach czy KONWENT BISKUPÓW, który ścisnął śmiesznych polityków mocna za jaja??
                                                  • kolpik124 Re: Jak to? 05.02.13, 18:17
                                                    Czyli ty jesteś ta 1% katolicka elita lepsza od 99% pseudo?

                                                    Jaka skromność big_grin
                                                  • demonsbaby Re: Jak to? 05.02.13, 20:00
                                                    a gdzie doczytałaś o 1 percencie, zaginęłam w twojej logice rozmytej.
                                    • przystanek_tramwajowy tablica 05.02.13, 14:09
                                      anek130 napisała:

                                      > no i co? ta tablica tego zabrania??? jak mówię naruszyłoby konstytucję gdyby na
                                      > uczyciele egzekwował modlitwę lub gdyby dziecko ponosiło konsekwencje niemodlen
                                      > ia się.

                                      Wiesz co? Zrobimy zrzutę, my niewierzący z tego forum i zamówimy tablicę, którą powiesimy w szkole, do której chodzi twoje dziecko. Napiszemy na niej: "Napluj do zupy dziecku forumki anek130". Rozumiem, że nie będziesz protestować, bo to tylko informacja i nikt nie musi się do niej stosować, plując twojemu dziecku do jarzynowej.
                                      • anek130 Re: tablica 05.02.13, 14:12
                                        rozumiem ż eto jak zawsze skrajny przykład, ale dobrze odpowiem tak jak poprzedno. Dopiero naplucie spodowałoby konsekwencje dla tego, który to zrobi.
                                        • demonsbaby Re: tablica 05.02.13, 14:16
                                          anek130 napisała:

                                          > rozumiem ż eto jak zawsze skrajny przykład, ale dobrze odpowiem tak jak poprzed
                                          > no. Dopiero naplucie spodowałoby konsekwencje dla tego, który to zrobi.

                                          I tak samo dla pani dyrektor, która zajmuje posadę państwową a nie prywatną w katolickiej szkole.
                            • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:23
                              Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:54
        i mówimy tu o wierze, co jest bardzo osobistą sprawą i jak wiesz nawet na rozmowie kwalifikacyjnej nikt nie ma prawa cię o to zapytać. Wiec dlaczego wysnułas wniosek ze wobec wszystkiego jest tolerancyjna? jestem wobec takich rzeczy które nie wyrządzają nikomu krzywdy. A rzeczona Tablica zrobiłąby krzywdę gdby komuś spadła na głowę.

        Ania
        • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:47
          No to teraz pomyśl: od kiedy to osobiste sprawy wyciąga się na publiczną tablicę i czyni składnikiem regulaminu / składu zasad?
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:53
            ale ja cały czas pwtarzam - niech sobie wiszą, dzieci z pewnością nie robia z tego takiego halo jak mamuski- ja bym swojemu dziecku powiedziała, ze jak nie chce się pomodlić przy wszystkich to niech tego nie robi- i zaden nauczcyiel tego nie zmieni.
        • nangaparbat3 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:41
          anek130 napisała:
          jestem wobec takich rzeczy któr
          > e nie wyrządzają nikomu krzywdy. A rzeczona Tablica zrobiłąby krzywdę gdby kom
          > uś spadła na głowę.

          I tu się mylisz, szkola jest podstawowa, dzieci małe, poważnie podchodzą do wymagań nauczycieli, mozesz je taka tablicą i wymaganiami dzielić, wpędzać w poczucie winy, wyzwalać zachowania konformistyczne, wreszcie robić wodę z mozgu. A to wszystko krzywdzi.
      • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 11:57
        > I wobec wszystkich zjawisk jesteś tak tolerancyjna? Mówisz: "robię swoje, a co
        > mnie to obchodzi, niech sobie robią, co chcą"? Naprawdę? Czy tylko wobec tych,
        > które Ci odpowiadają? A może tych, które leżą w Twoim interesie?

        wobec wszystkich ktore nie stanowią zagrożenia dla mnie i innych.

        > Bo jeśli tak, to zrozum, że sprawa TEJ TABLICY nie leży w interesie innych ludz
        > i, że godzi w ich poczucie wartości. Ba, przeczy wartościom demokracji.

        ale w jaki sposób? ja rozumiem żeby tam było napisane ze "jak sie nie pomodlisz nie dostaniesz obiadu" albo "módl się bo jak nie to jestes głupi i wredny". OK. ale samo sformułowanie "módl sie przed posiłkiem"? no bez żartów.

        > Wyobrażasz sobie tablicę, na ktorej ejst napisane: "NIE MÓDL SIĘ PRZED POSIŁKIEM"?

        tak. wyobrażam sobie. tez by mi nie przeszkadzała.
        • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:06
          > ja rozumiem żeby tam było napisane "módl się bo jak nie to jestes głupi i wredny". OK
          Napisane jest:
          "Zasady kulturalnego spożywania posiłków: Pamiętam o modlitwie przed i po jedzeniu"
          Czyli ktos, kto nie modli sie przed posilkiem, tym samym nie przestrzega zasad kulturalnego spożywania posiłków. Uczniowie niewierzacy sa tym samym napietnowani jako niekulturalni. Jak mozna w ogole oceniac czyjas kulture po jego wierze? Ja uwazam te tablice za uwlaczajaca godnosci uczniow nie-katolikow.
          • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:13
            dobrz, jesli tak jest sformułowane to faktycznie, brzmi źle. tylko zwróc uwage ze jestes chyba jedyna ktora zwraca uwage na TEN aspekt, bo wiekszosci przeszkadza fakt ze napisano cos o modlitwie.
            • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:16
              zgadzam się , faktycznie niefortunnie użyto słowa "kultura" w tym kontekście.
              • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:49
                > zgadzam się , faktycznie niefortunnie użyto słowa "kultura" w tym kontekście.
                ??? Raczej niefortunnie uzyto slowa "modlitwa" w tym kontekscie. Kontekstem jest - przypomnijmy - stolowka szkolna, a nie jakis klasztorny refektarz. Bezprawnie wlaczono modlitwe do szkolnego badz co badz regulaminu. I o to sie wszystkim rozchodzi.
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:22
              Gdyby nie było tego sformułowania, tez by nie było ok, bo stołówka w szkole ŚWIECKIEJ nie powinna tworzyć regulaminu wyznaniowego.
              Gdyby było tylko "przed i po posiłku pomódl się" -też byłoby źle.
              • dziennik-niecodziennik Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:46
                ale to nie ejst regulamin, na litość wszelaką.
                jak ktoś sie nie pomodli - obiad dostanie. jak ktoś nie umyje rąk - też dostaje. niemodlenie sie i niemycie rak nie sktkuje ze strony szkoly NICZYM.
                • wuika Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:49
                  Poza określeniem (przez tę oto karteczkę) dziecka jako niekulturalne. Ale przecież co komu szkodzi...
                • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:50
                  T0o co to jest? Bo nie rozumiem? Skład jakichś zasad, tak? Przecież to napisałam.
                  Po co on w ogóle?
                • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:57
                  A czymze sa "Zasady kulturalnego spożywania posiłków" jesli nie regulaminem? To JEST regulamin stolowki. Zasady do przestrzegania. Niewierzacy sa juz na starcie tymi, co nie przestrzegaja zasad.
                • lady-z-gaga Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:20
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > ale to nie ejst regulamin, na litość wszelaką.
                  > jak ktoś sie nie pomodli - obiad dostanie. jak ktoś nie umyje rąk - też dostaje

                  Jak ktoś się nie pomodli - wolno mu, ale ma wyciągnąc wniosek, że postępuje źle. Tak, jak ten, kto rąk nie myje. Jesli to nie jest indoktrynacja, to co?
                  • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:23
                    lady-z-gaga napisała:
                    > Jak ktoś się nie pomodli - wolno mu, ale ma wyciągnąc wniosek, że postępuje źl
                    > e. Tak, jak ten, kto rąk nie myje. Jesli to nie jest indoktrynacja, to co?

                    Na ścianach wszelakich instytucji wiszą tablice informacyjne. Mamy uczyć dzieci do których punktów mają się stosować a które mogą olać? Tłumaczyć dziecku, że punkt 1 (wyróżniony większymi literami) może sobie podarować ale punkt 2 jest już ważny?
                    • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:53
                      tablica informacyjna jak nazwa wskazuje jest od informowania a nie jest zbiorem zasad
                      • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:56
                        anek130 napisała:
                        > tablica informacyjna jak nazwa wskazuje jest od informowania a nie jest zbiorem
                        > zasad

                        Tablica z napisem 'ZASADY kulturalnego spożywania posiłków' nie jest zbiorem zasad?
                        • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:04
                          jest, ale tak jak mówię, dopóki ni ewyciaga się konsekwencji z niemodlenia to niech sobie wisi
                          • lady-z-gaga Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:24
                            dopóki ni ewyciaga się konsekwencji z niemodlenia to n
                            > iech sobie wisi

                            big_grinbig_grinbig_grin
                          • wuika Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 20:02
                            Nie, niech sobie nie wisi. Bo uczy i dzieci i opiekujących się nimi wtedy dorosłych (niech któryś spróbuje wyegzekwować modlitwę, pomodlę się za niego suspicious), że są zasady i zasady. Że część zasad jest do olania. Że autorytet, który wspomina, że dobrze jest umyć ręce przed jedzenie może być tak samo skretyniały jak ten, który mówi, żeby przed jedzeniem się modlić.
              • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:52
                Sedno sprawy. Fajnie odwracać nieistniejącego kota ogonem, że gdyby było na tablicy "nie zmawiamy modlitwy przed posiłkiem" i tak bym to robiła. Nikt nie zakazuje. Nie może jednak być nakazu, nie wolno sugerować, że to obowiązek.
                • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:55
                  a jak w szkole będzie wisiało hasło "pij mleko będziesz wielki" to co zrobis? jełsi akurat twoje dziecko jest alergikiem i mleka pić nie może???
                  • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:10
                    Zakaż reklam orzeszków ziemnych - strasznie uczulają. Poza tym - to nie Ty mówiłaś, że gdybaniem się nie zajmujesz, bo szkoda czasu? Wisi w jakiejś szkole takie hasło? Widzisz różnicę między modlitwą w stołówce w konkretnej placówce, a zaleceniem picia mleka (które ma nota bene zastępniki dla alergików).
                    • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:18
                      robie tak jak ktos tu wyzej napisał, podaję skrajny przyklad. czy nie uważałabys wówczas, ze twoje dziecko jest dyskryminowane i zmuszane do picia mleka takimi hasłami, ten kto nie pije będzie mały? tak jak ten kto się nie modli przed posiłkiem jest niekulturalny? hah
                      • mnb0 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:25
                        Czym innym jest haslo reklamowe, a czym innym regulamin, ktorego trzeba przestrzegac, nie uwazasz?
                        W tym konkretnym przypadku dzici niewierzace sa zrownane z tymi, ktore biegaja po sali albo nie myja rak. Nie sadzisz, ze to grube przegiecie, ktore nie powinno w ogole miec miejsca, a zjakiegos powodu ma, w swieckiej szkole? Polska jednak JEST panstwem wyznaniowym, skoro takie praktyki sa dozwolone.
                        • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:54
                          pisze też w regulaminie, zeby nie biegać a dzieci i tak to robią, i wierzące i niewierzące i co?
                          • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:02
                            anek130 napisała:
                            > pisze też w regulaminie, zeby nie biegać a dzieci i tak to robią, i wierzące i
                            > niewierzące i co?

                            Biegają i robią ŹLE. Mogą zostać za to ukarane.
                          • paskudek1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:08
                            i w związku z tym, że biegaja nauczyciel dyżurny ma prawo zwrócić uwagę, że biegać NIE NALEŻY oraz wskazać stosowny punkt na tablicy z ZASADAMI w którym mowa jest o 'nie bieganiu" na stołówce. idąc dalej tym tokiem rozumowania nadgorliwy nauczyciel może zwrócić uwagę dziecku, które NIE MODLI się przed posiłkiem i wskazać na stosowny punk na tablcy z ZASADAMI obowiązującymi w stołówce szkolnej. Ponadto dziecko które bierga a np. pomodliło sie przed jedzeniem może się czuć dyskryminowane kiedy pani zwróci mu uwagę "nie biegaj" i zripostować to "A Jasio nie pomodlił się, a tam jest napisane że trzeba pamiętać o modlitwie".
                            Jak widzę nadal panuje pogląd, co gorsza poglębia się cały czas, że udogodnienia dla wierzących nijak nie powinny tym niewierzącym przeszkadzać. natomiast niewierzący żadnych "uczuć wyższych' nie posiadają i generalnie 'co wam szkodzi?" Wątek o ochrzczeniu dziecka bez wiedzy i zgody rodziców pokazał to dobitnie, tutaj jest tylko kontynuacja. Coi wam szkodzi i co wam szkodzi. A otóż SZKODZI chociaz ja wierząca jestem. Chcę żyć w państwie ŚWIECKIM które szanuje uczucia WSZYSTKICH ludzi a nie tylko wyznawców Chrystusa. Czy to jest tak ciuęzko zrozumieć do jasnej cho..lery???
                            • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:24
                              a we wspomnianej przez ciebie sprawie z ochrzczeniem dziecka przez lekarza? to ja nie rozumiem, skoro rodzice sa niewierzący to dla nich przecież ten znak krzyża uczyniony nad dzieckiem nic nie znaczy, gdyby ksiądz pomachał mu reką nad czołem teZ by była awantura? przecież nie ma na to zadnego dokumentu , a dziecko nie stało się automatycznie Dzieckiem Bożym.
                              Uważam że wiecej szumu robią osoby niewierzące i dlazego? skoro te rytuały katolickie nic dla ich nie znaczą????? to tak jakby dziecko miało zadeklamowac wierszyk przed jedzienem.
                              • paskudek1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:38
                                widzę właśnie że każdy postem pokazujesz że NIE ROZUMIESZ, nie jesteś w stanie wyjść poza swoje własne odczucia, wydaje ci się że jak ktoś nie wierzy to obrzędy religijne mu wiszą bo nie wierzy. I "ślepe kółko się zamyka" jak mawiał pewien mój wykładowca. Otóż nie anek, to tak nie działa. Niewierzący MAJĄ PRAWO do poszanowania ich przestrzeni niewiary. A przestrzen publiczna powinna być w jak największym stopniu właśnie neutralna, żeby nikomu niczego w kwestii światopoglądowej, w kwestii wiary nie narzucać. Nie jesteś w stanie zrozumieć dlaczego rodzic niewierzący może czuć się oburzony faktem, ze ktoś ochrzcił jego dziecko. Nawet jeżeli formalnie ten chrzest ważny nie jest. Nie możesz zrozumieć czemu niektórym przeszkadza w ŚWIECKIEJ stołówce modlitwa wymieniona wśród ZASAD kulturalnego spożywania posiłków. Nie możesz zrozumieć bo już tak przesiąknęłaś tym, że Polska jest katolicka, że wszyscy to katolicy, że wydaje ci się iż WSZYSCY TO WSZYSCY, babcia też. A tej nieszczęsnej garstce którzy nie są nie powinno nic przeszkadzać. Bo oni przecież NIE WIERZĄ to co im szkodzi prawda?
                                Nie anek, tak to nie działa. Konstytucja RP ma jasne zapisy o neutralności światopoglądowej, o prawie rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, o rozdziale państwa i kościoła. Sugerowanie w stołówce szkolnej że modlitwa przed posiłkiem jest jedną z ZASAD jest naruszeniem tych przepisów. Bo modlitwa jest kwestią jak najbardziej osobistą i intymną i w swieckiej szkole nie ma miejsca na takie punkty regulaminów, zasad itp. Bo dzisiaj są to tylko "niewinne zasady, co ci szkodzi" a za chwilę stanie się częścią regulaminu szkoły bo "co ci szkodzi". Na tej samej zasadzie kiedyś była katecheza tylko 1 godzinę w tygodniu i trzeba się było na nią zapisać, dzisiaj są dwie godziny w tygodniu i trzeba się z niej wypisać.
                                I uprzedzając twoje pytanie: mam dziecko, ochrzczone, było u komunii i nie ma to NIC wspólnego z tym, że ja chcę żyć w państwie ŚWIECKIM które szanuje wszystkich swoich obywateli. I nie dzieli ich na katolików i resztę której "nie powinno przeszkadzać"
                                • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:44
                                  więc ok, przyjmuję do wiadomości to, że dla niewierzącego polanie święconą wodą jednak powoduje jakieś wzdrygnięcie- nie miałm pojęcia że są na to w ogóle wrażliwi.
                                  I akurat jestem całą sobą, aby religia wróciła do salek przy kościołach, niech sobie kto chce na religię, ale naprawdę jesteśmy krajem katolickim. Może przestalibyśmy być gdyby "niewierzacy", niepraktykujący się wypisali z owego zgromadzenia, ale skoro matki nie wierzą, nie chcą wierzyć, oburzają się na wspomniane zasady modlitwy, a tak naprawdę nic z tym nie robią, nie buntują się - o przepraszam tu na forum owszem- to długo jeszcze będziemy krajem :katolickim"- smai sobie jesteśmy winni.

                                  Ania
                                  • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:46
                                    Ania, zrozum- NIE JESTEŚMY KRAJEM KATOLICKIM. Jesteśmy krajem ŚWIECKIM.
                                    • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:51
                                      inaczej może - chcelibyśmy być świeckim
                                      • paskudek1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:56
                                        nie - formalnie, w oparciu o KONSTYTUCJĘ RP jesteśmy krajem świeckim. To niektózy ludzie chcieliby żebyśmy byli krajem wyznaniowym i robią wszystko aby powoli to przeforsować. Te wszystkie symbole religijne w paśstwowych urzędach "co wam szkodzi?", te uroczystości religijne przy okazji świąt państwowych, fakt że w kalendarzu sa chyba tylko TRZY święta państwowe wolne od pracy a katolickich znacznie więcej, dążenie do całkowitego zakazu aborcji wi imię ochrony życia poczętego i szafowanie przy tym Biblią, to powoływanie się posłów na Biblię jako wyznacznik stanowienia prawa. I to ciągłe, nieśmiertelne "co wam szkodzi" do wszystkich którzy osmielą się powiedzieć "przeszkaza nam...", robienie z tych protestująych oszołomów jak np. z Palikota bo ośmielił sie zaprotstować przeciwko krzyżowi w Sejmie.
                                        • kolpik124 Ne, nie jesteśmy krajem świeckim. 05.02.13, 18:21
                                          Jesteśmy krajem neutralnym światopoglądowo, a to coś innego.
                                          • nabakier Re: Ne, nie jesteśmy krajem świeckim. 05.02.13, 18:28
                                            Neutralny swiatopoglądowo = świecki. Antyreligijny = laicki. Może o to Ci chodzi?
                                          • demonsbaby Re: Ne, nie jesteśmy krajem świeckim. 05.02.13, 19:57
                                            Neutralny światopoglądowo to specyficzne zobrazowanie. Rozwiń.
                                      • demonsbaby jesteśmy państwem świeckim 05.02.13, 15:03
                                        anek130 napisała:

                                        > inaczej może - chcelibyśmy być świeckim

                                        nie opieramy się na sądownictwie duchownym, a główny kleryk nie jest prezydentem. Policja obyczajna - gdzie???
                                  • demonsbaby Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:48
                                    To nie jest kraj katolicki, a pełen psycho-katoli. To raz. Dwa- skoro jesteś tolerancyjną katoliczką to szanuj mniejszość w tym kraju, bo w doopie mam czy wyznania jest w 95% katolickiego a RESZTA TO CHRZEŚCIJANIE i ateiści plus muzułmanie - nie żyję w Watykanie. Jest państwo, jest konstytucja - prawo świeckie ma mieć poszanowanie, a żadna i niczyja religia - kumasz? Miejsce kultu religijnego i żegnam, tam sławić bogów swoich.
                                  • paskudek1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:52
                                    poproszę o zapis w Konstytucji RP w którym zawarto stwierdzenie że Rzeczypospolita Polska jest kraje katolickim", artykuł poproszę. Bo póki co, to ja wiem że zyjemy, przynajmniej TEORETYCZNIE w kraju świeckim czy ci się to podoba czy nie. Polska NIE JEST krajem wyznaniowym chociaz jak widac wielu chcialby aby tak było. I jak to napisała w poscie załozycielskim morgen małymi kroczkami i po cichutku, na zasadzie "co wam przeszkadza" próbuje się tego dokonać.
                                    • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:56
                                      ja nie chcę zeby tak było i jak juz pisałam lepiej by było aby religia wróciła tam skąd przyszła, ale my sami niestety robimy wszystko aby uznawano nas za katolików - czytaj: większośc dzieci chodzi na religię
                                      • paskudek1 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:58
                                        a ci którzy się buntują są nazywani oszołomami i pytani "co wam szkodzi" min przez takich jak ty. I ślepe kółko się zamyka. Ja sama nie miałam odwagi nie posłać dziecka na religię. I co? Nie oznacza to że mi pewne sprawy nie przeszkadzają. Chciałabym żeby zastrzeżenia obywateli kraju były brane poważnie a nie z punktu "ale co ci szkodzi?"
                                        • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:03
                                          paskudek1 napisała:
                                          > a ci którzy się buntują są nazywani oszołomami i pytani "co wam szkodzi" min pr
                                          > zez takich jak ty. I ślepe kółko się zamyka. Ja sama nie miałam odwagi nie posł
                                          > ać dziecka na religię. I co? Nie oznacza to że mi pewne sprawy nie przeszkadzaj
                                          > ą. Chciałabym żeby zastrzeżenia obywateli kraju były brane poważnie a nie z pun
                                          > ktu "ale co ci szkodzi?"

                                          Niech sobie katolicy zadadzą pytanie 'a co ci szkodzą związki partnerskie gejów'. Nosz kurka wodna! Przynajmniej konsekwencją w swoim zachowaniu mogliby się wykazać big_grin
                                          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:42
                                            mi nie przeszkadzają
                                      • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:09
                                        Kolejne objaśnienie: demokracja nie jest dyktaturą większości. Do jednego z ważniejszych zadań demokracji należy ochrona mniejszości przed opresją większości.
                                        Każdej mniejszości (legalnej) przed każdą większością. Być może kiedyś polscy katolicy, jako mniejszość, będą potrzebowali tej ochrony, i zechcą się do tego odwoływać. W niektórych krajach już się odwołują.
                              • maggi9 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:40
                                Jak tak to Tobie jak rozumiem by nie szkodziło, żeby duchowny innej wiary np. muzułmanin ochrzcił Twoje dziecko bez Twojej wiedzy i zgody?
                                • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:45
                                  nie robiłabym ztego afery na pół Polski, bo dla mnie te gesty nic by nie znaczyły
                                  • maggi9 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 20:29
                                    Wybacz ale jakoś w to nie wierzę.
                                    A pozostawiając kwestię wiary jest to działanie wbrew woli innych osób.Do wszystkiego można doczepić "a co ci szkodzi?" tylko wtedy robi się mniej fajnie.
                  • laquinta Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:17
                    A jak w jakiejs szkole wisi haslo - uzywaj kondomow- to co zrobisz, jesli jestes Syrenka?
    • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:04
      Nieodmiennie mnie zdumiewa, że w kraju pełnym oświeconych ateistów średnio jedno dziecko w klasie nie chodzi na religię. Myślę, że konformizm własnego środowiska powinien przerażać niewierzących znacznie bardziej niż rzekome próby tworzenia "państwa wyznaniowego".
      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:11
        brawo !!!!!
      • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:17
        . Myślę, że konformizm własnego
        > środowiska powinien przerażać niewierzących znacznie bardziej niż rzekome próby
        > tworzenia "państwa wyznaniowego".

        nikt nie che miec problemow
        a milosciwi katole potrafia wykonczyc kazdego
        • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:26
          > nikt nie che miec problemow a milosciwi katole potrafia wykonczyc kazdego

          Ciekawe, w jaki sposób?
          • demonsbaby bynajmniej 05.02.13, 17:28
            wskazywanie palcem i skazaniem dziecka na ostracyzm.

            Nie? No przecież, jak dziecko nie bogobojne to pewnie od pedała, qrwy i alkoholiczki pochodzi? Znowu nie? A no pewnie, że nie to "murzyn", ot egzotyka w szkole.
            • kolpik124 Re: bynajmniej 05.02.13, 18:22
              Jaki ostracyzm?

              Było kilka wątków gdzie argument rzekomego ostracyzmu doszczętnie obalono smile
              • demonsbaby Re: bynajmniej 05.02.13, 20:05
                No fakt, musze przemyśleć, czy takowy w grupie dzieci by istniał... hmmm ależ skądże smile Przecież dzieci nie opierają się na atawizmach, dlatego zamiast argumentu siły trafia do nich wzorzec przywódcy stada - jąkający się albo gruby tudzież inaczej wyglądający od reszty dzieci ...że też wcześnie to do mnie dotarło?

                Ale i tak lepsza aborcja piecykowa w moim kraju w imię katolickiej ustawy o nieograniczaniu wolności decyzji smile Zawsze to alternatywa smile
                • kolpik124 Re: bynajmniej 05.02.13, 21:37
                  Jakbyś wyostrzyła swoją mętna logikę, mogłabyś prowadzić program popularnonaukowy. Z taką naukawą elokwencją big_grin

                  Katolicy zdzierali ci majteczki w przedszkolu czy też pluli do zupy?
                  • jowita771 Re: bynajmniej 05.02.13, 21:54
                    O zdzieraniu majteczek przez katolików, a szczególnie pasterzy, bym milczała na twoim miejscu. To nie jest dobry pomysł, żeby z czyms takim wyskakiwać, jak chcesz bronić swojego kościoła.
                  • demonsbaby Re: bynajmniej 06.02.13, 11:10
                    uuuu no wszak pedofilii brak jest w sutannach smile wymyślili sobie na scenie międzynarodowej.... hahahaha
      • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:20
        No nie bardzo, w klasie mojego syna w gimnazjum nie chodzi trzech. a w liceum mojego syna nie chodziła większość.
        • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:27
          > a w liceum mojego syna nie chodziła większość.

          Wagarowała czy była wypisana?
          • wuika Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:29
            Powinnaś zapytać: wagarowała, czy nie była zapisana.
            • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:33
              Ok, nie czepiajmy się imiesłowów. Jeśli było tak, jak pisze Nabakier, sądzę, że ta szkoła/klasa była w mniejszości. Jeżeli coś się w tej kwestii zmienia, to jest to bardzo dobry trend.
              • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:40
                Nie, ta klasa nie była w mniejszości. w większych miastach ten trend już istnieje od jakiegoś czasu. Są klasy w liceach gdzie niemal nikt nie chodzi i religia wypada z ramówki. Wreszcie może wypaść, bo do zeszłego roku nie mogła, nawet jakby nikt nie chodził. teraz może. I o to się krk pluł przeciw- bo wiedział, co się święci.
                To jest kwestia kilku lat, jak religia samoistnie zniknie ze średnich szkół w większych miastach.
                • ksionzka Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:58
                  za moich niedawnych czasów nie chodziliśmy na religię bo jedna godzina mniej..niestety nic więcej się za tym nie kryło.
          • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:37
            Była wypisana. Nota bene, mniejszość chodząca powinna być zapisana, a nie ci niechodzący wypisani- to też element bezprawia.
      • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:50
        Żyję w takim razie w bańce mydlanej, bo w klasie syna 5 osób nie chodzi na religię, mają etykę. Poza tym - naprawdę mam tak, że innym do sumień nie zaglądam i nie obchodzi mnie, kto wierzy niedzielnie, kto nie wierzy a posyła - i z jakich względów, nie tropię - o, ta to ateistka, a ochrzciła. Po prostu chcę, żeby respektowano mój światopogląd jako równy - nie mniej ważny, nie więcej, chcę, żeby interpretowano prawo zgodnie z jego literą, a nie z interpretacją większości.
    • yenna_m Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:08
      nie tylko Ciebie, morgen, to przeraża
    • ilonka001988 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:42
      Stajemy się państwem wyznaniowym? Ja bym właśnie powiedziała - dopiero zaczynamy sobie zdawać z tego sprawę i okazuje sie, że wielu osobom to się nie podoba. A to już bardzo dużo.
      Sorry, ale ja chodziłam do szkół państwowych w latach 1995/2007. Różnych, w różnych miastach. Szkoła i wychowanie religijne się przenikały, dla mnie to było jedno "życie", komunie/bierzmowanie były wpisane w życie szkoły tak samo jak egzaminy końcowe. Msze na rozpoczęcie roku, rekolekcje na których była sprawdzana obecność, brak sensownej edukacji seksualnej, kult Jana Pawła (te wszystkie apele, bo rocznica, bo pielgrzymka, bo coś tam), mam wymieniać dalej? Ksiądz, który wymagał dopasowania zajęć pozalekcyjnych do godzin różańca/rorat/dróg krzyżowych/majowych. Wszyscy uznawali to za normalkę, gromadnie chodząc do kościoła popołudniami a potem szalejąc po nastolatkowemu.
      Nie wyobrażam sobie w tym systemie dziecka innego wyznania niż katolickie - by było kompletnie odizolowane. Szczególnie w młodszym wieku.
      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:48
        ale w tych czasach , patrząc na forum, jest więcej rodzin niewierzacych lub niepraktykujących i mimo to boją się odezwać głośniej, nadal posyłają dziecko na religię, chrzczą, posyłają na komunię- czego ja nie jestem w stanie pojąć, bo jak się z czymś nie zgadzam to tego nie robię, a przeciez nie ma przymusu np. komunii
        • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:55
          Bo tak działa system, który zawłaszcza. Ludzie się boją i w końcu nawet nie wiedzą czego. Musi minąć trochę czasu, by zrozumieli, że ich już sąsiedzi nie będą pomidorami obrzucać, szef nie wyleje z roboty, a nauczyciel nie zemści się na dziecku, że to nie chodzi na religię. A ta tablica pokazuje, że jednak zagrożenie nadal istnieje.
          Przerzucasz teraz winę na ofiary. Mogły odmówić. Mogły szefa trzasnąć w pysk. Itd. To jest postawienie sprawy na głowie. win system, że tak udupił ludzi. System religijny.
          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:59
            tak, jestesmy ciągle ogłupiani wszystkim, nie tylko religią (dla tych niewierzących), ale chyba trzeba by to zmienic? nic innego mnie tak nie denerwuje jak pyszczenie na forum, rzucanie jadem, a jak się staje face to face z księdzem to nagle języka w gębie nie ma jedna z drugą.
            • wuika Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:03
              Spoko luz. Jak ma, to jest zrzędliwą babą, co to pewnie chłopa nie ma, to sobie problemy robi. Bo co jej chodzi, tak łazi i się awanturuje. Mało było przykładów, jak wywalczyć trzeba było to, żeby dziecko miało opiekę podczas religii, na którą nie jest zapisane? Jakie jest zdziwienie, że dziecko nie może sobie zostać w sali przedszkolnej, do której przychodzi katechetka? Pyszczący rodzic zawsze jest potem określany jako problematyczny i stwarzający kłopoty tam, gdzie ich nie ma.
            • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:04
              a jak się staje face to face z księdzem to n
              > agle języka w gębie nie ma jedna z drugą.

              ty chyba nawet nie stajesz tylko odrazu lizanie owlosionego kolanka
              • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:20
                zawsze jesteś taki cyniczny jak brakuje argumentów? żenada
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:41
              Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że ludzie tylko na forum jazgoczą, a a realu nic nie robią? Co to za uogólnienie. Jestem apostatką, nie chrzczę dziecka, nie posyłam na religię. Nie jestem sama.
              Ale nie każdy musi być apostatą, by nie być człowiekiem religijnym. Co to za argment, że: "gada na forum"? Dobrze, że gada, przynajmniej wymienia się z innymi doświadczeniami.
              Zobacz, co robisz: najpierw, że nie odmawia, potem, że gada...Coś musi zrobić, musi być pierwszy krok, nie? Albo trzeci czy setny.
              • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 13:59
                przeciez to chyba logiczne, ż enie mam na myślki wszystkich, jak każdy tu zastosowałam uogólnienie, bo któas z matek pisała, że nie robiła rabanu z powodu tego, co ksiądz wygadywał na spotkaniu komunijym,za to tutaj to potrafi ostro się takiemu zachowaniu księdza przeciwwstawić. I jeśłi chodzi o Ciebei to czy nie jest tak, że jeśłi już robisz tak jak uważasz, nie posyłasz dziecka do komunii, nie ochrzciłaś? nie zyje ci się lepiej ze świadomością, że zrobiłaś "po swojemu" ? i napewno nie emocjonujesz się takimi sprawami jak te matki, któe na forum jazgoczą a w realu nie odważą się w zyciu przeciwwstawic proboszczowi z własnej parafii?

                Ania
                • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:20
                  Ależ emocjonuję się, tylko na innym poziomie, niż ks. proboszcz. Na poziomie np. wartości chrześcijańskich wpisanych do ustaw oświatowych. Na poziomie świeckiej przestrzeni publicznej jako takiej.
                  Protestuję przeciw temu, by ludziom zamykać buzie argumentem: "jazgoczesz na forum więc pewno w realu nic nie robisz".
                  • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:32
                    a wracjac do tablicy, czy ktoś sprawdza czy wszystkie dzieci umyły rączki przed obiadem? i czy przypadkiem nie zostaną ukarane za niemycie? pewnie nie, wiec czemu się tak emocjonujecie tym zapisem o modlitiwe?
                    • mondovi Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:34
                      Można wymagać mycia rąk przed posiłkiem. Nie można wymagać, ani sugerować modlitwy.
                      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:38
                        a gdzie pisze, że można wymagać mycia rąk przed posiłkiem?
                        • demonsbaby W Sanepidzie 05.02.13, 14:45
                          jest napisane - jak nie wiesz gdzie. A pod rygor kontroli z powiatowych i wojewódzkich stacji sanitarnych placówki państwowe podlegają. Również z tablicami informacyjnymi na temat higieny spożywania posiłku. Zdziwiona? Na stronę głównej stacji i czytaj rozporządzenia właściwe.
                          • anek130 Re: W Sanepidzie 05.02.13, 14:46
                            no ale jak nie będe myła to ktoś mnie za to ukarze?
                            • demonsbaby ukarze dyrekcję za brak informacji edukujących 05.02.13, 14:50
                              na poziomie szkolnym czy wczesnoszkolnym w kwestii utrzymywania higieny.
                            • nabakier Re: W Sanepidzie 05.02.13, 14:51
                              Dobrze, wytłumaczę: bo zalecenie mycia rąk jest zalecenie dotyczącym wszystkich ludzi, czyli nikogo nie represjonuje (jako oczywistość), a zalecenie modlitwy, która dotyczy niektórych, podany ogółowi, staje się represją.
                              • anek130 Re: W Sanepidzie 05.02.13, 14:52
                                ale może jest niezgodne z moim światopoglądem
                                • demonsbaby jak siejesz zarazki 05.02.13, 14:57
                                  i jest to twój światopogląd - pochwal się tym w opiece społecznej albo wal do Woj. Stacji, żeby zainteresowała urzędników opieki.
                                  Stanowisz potencjalne zagrożenie epidemiologiczne - a tu już Sanepid narzędzia do karania ma.
                                  Jak się bada czerwonkę w szkołach albo przedszkolach - na podstawie czego? Po co jest potem obowiązek stawiennictwa w stacji celem badań?
                                • nabakier Re: W Sanepidzie 05.02.13, 15:11
                                  > ale może jest niezgodne z moim światopoglądem

                                  To wtedy jak najbardziej masz prawo upominać się o swoje prawa. Być może trzeba będzie tablicę o myciu rąk zdjąć, jako uderzającą w Ciebie.
                                  • demonsbaby uprawnienia inspektorów sanit.-epidem. 05.02.13, 15:27
                                    Na co wobec Was może sobie teraz pozwolić inspektor sanitarno-epidemiologiczny? Bez waszej zgody osoby może zacząć was leczyć i poddać szczepieniom ochronnym z rygorem natychmiastowej wykonalności z użyciem środków przymusu bezpośredniego. Z asystą policji, straż granicznej lub żandarmerii wojskowej.

                                    Osobę zakażoną, ale także wyłącznie podejrzaną o zakażenie, można poddać zabiegom sanitarnym, szczepieniom ochronnym, można poddać kwarantannie i leczeniu czyli po prostu zamknąć.Można hospitalizować i izolować na dowolnie długi czas.


                                    sejmometr.pl/prawo/125602
                                    wolnemedia.net/prawo/no-i-po-wolnosci-zamknie-was-nawet-sanepid/
                                    • anek130 Re: uprawnienia inspektorów sanit.-epidem. 05.02.13, 15:44
                                      nie każde niemycie rak prowadzi do chorób zakaźnych, tak jak nie kazda modlitwa czyni z człowieka katolika, dla większości jest to odklepanie wierszyka
                                      • demonsbaby doczytaj dokładnie 05.02.13, 15:46
                                        "podejrzenie choroby" a nie stwierdzenie choroby. Jeżeli w szkole będzie czerwonka inna gonka - to wystarczy stwierdzić, że z twoim światopoglądem "mycie rąk" jest niegodne - choć to przeczy wszelkim doktrynom religijnym w każdym wyznaniu.
                                        • anek130 Re: doczytaj dokładnie 05.02.13, 16:00
                                          pytanie kto będzie znał mój swiatopoglad? gdybym nalezała do sekty pt. "Precz z higieną" możnaby przypuszczac, że rak nie myję,choc pewności nie ma. Tak jak mozna przypuszczac, że dzieci które chodza na religie moga równiez modlic się przed posiłkami. Dla trójki dzieci niechodzącycyh na religię to nie ma znaczenia, bo modlitw pewnie żadnych nie znają
                                          • demonsbaby Re: doczytaj dokładnie 05.02.13, 16:03
                                            No sama go postulujesz? Nie? Aha to tylko pseudo-katolicy są przez Ciebie okrzyknięci hipokrytami, bo "puszczają dzieci" na religię, w domu nie praktykując i dra się, że im nie pasuje... ale Ty ze swoimi poglądami schowanymi w kieszeń hipokrytką nie jesteś?

                                            Jak to było z dżbłem i belką?
                                            • anek130 Re: doczytaj dokładnie 05.02.13, 16:06
                                              nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Gdybym nalezała do owej sekty moje dziecko nie myło rąk również w szkole/
                                              • demonsbaby Re: doczytaj dokładnie 05.02.13, 17:58
                                                1) właściwość terytorialna i rzeczowa sanepidu - było mottem głównym w założeniu, dlaczego "mycie rąk" należy uważać za zasadę zachowania higieny w stołówce, a nie jako dobrowolność zachowania. Bo taki zapis winien się znajdować poza zdrowym rozsądkiem. Podobnie jak w miejscach użyteczności publicznej - zakaz palenia papierosów. Poza tym szkoła to nadal ośrodek edukacyjny.
                                                2) nikt nie zmusza do mycia rąk. Nikt. Ale w zbiorowiskach grupowych, gdzie istnieje zagrożenie powstania epidemii tyt. brudu - taki inspektor ze stacji sanit.epidem. może i ma do tego uprawnienia. Co więcej instytucje państwowe, gdzie przebywają dzieci i młodzież, są obarczone bardziej restrykcyjnymi wymogami - tu np. grypa, czerwonka, inne zakażne.
                                                3) sama zaczęłaś dyskusje z osobami, które jawnie wyznają "dla spokoju" i nie siana zamętu wśród katolickiej społeczności posyłają dzieci na religię. Sama jednak, gdyby twój światopogląd stanowił znaczną mniejszość, nie przyznałabyś się do tego.Stąd był ostatni komentarz.
                                                pytanie kto będzie znał mój swiatopoglad?
                                          • nabakier Re: doczytaj dokładnie 05.02.13, 16:07
                                            Wtedy granicą Twojego roszczenia jest uniwersalna granicy, jaką jest krzywda drugiego obywatela. Przy czym za krzywdę nie uważamy brak realizacji jego postulatu tupu: "ja chcę jej wlać, bo tak chcę".
                              • anek130 Re: W Sanepidzie 05.02.13, 14:55
                                a może w tej konkretnej szkole wszyscy chodza na religię? stąd Pani dyrektor wysnuła wniosek, słuszny zresztą, że wszyscy są katolikami? i skoro modlą się na religii to nie zaszkodzi również przed posiłkiem? bo jak sądzę oburzają się głównie mamy, których dzieci na religię chodzą, i tam sie modlą o zgrozo.
                                • nabakier Re: W Sanepidzie 05.02.13, 15:06
                                  Ania, to jest szkoła publiczna. I rejonowa.
                                  Z tego już tytułu wynikają określone wymogi- tu: świeckości.

                                  Ale, pominąwszy powyższe, musiałby to być niezwykły zbieg okoliczności, by chodzili do niej sami katolicy. Zresztą dyrektorka podaje, że jest troje uczniów, którzy nie chodzą na religię. Zatem, sama widzisz.
            • jowita771 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:51
              > py
              > szczenie na forum, rzucanie jadem, a jak się staje face to face z księdzem to n
              > agle języka w gębie nie ma jedna z drugą.

              Skąd w ogóle pomysł, że ktoś się boi księdza czy nie potrafi się z takim pokłócić? Z doświadczenia? Mam dla ciebie niespodziankę - nie wszyscy mamy takie same doświadczenia i nie ma obowiązku stać na baczność przed księdzem. To taki sam człowiek, jak ty czy ja, masz ochotę i zasłuży - to możesz go opieprzyć.
              • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:58
                o chyba nie czytałas wszystkich wypowiedzi, któras, pewnie bezmyślnie, przyznała się do tego tu na forum, że oburzyło ją zachowanie księdza ale isc z nim pogadac i sprzeciwić sie temu głośno już nie poszła
                • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:19
                  (Już podawałam Echtom): badania Zimbardo, Milgrama i Ascha. Zacząć od Ascha i jego badań nad konformizmem.
          • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:25
            > Bo tak działa system, który zawłaszcza. Ludzie się boją i w końcu nawet nie wiedzą czego. Musi minąć trochę czasu, by zrozumieli, że ich już sąsiedzi nie będą pomidorami obrzucać, szef nie wyleje z roboty, a nauczyciel nie zemści się na dziecku, że to nie chodzi na religię.

            Nabakier, z całym szacunkiem, nie chrzań. Zawłaszczyć można tylko tchórzliwych i bezideowych, którzy sami nie wiedzą, co jest dla nich ważne. A wymyślanie nieistniejących prześladowań to doskonała wymówka dla leniwych konformistów. Taki świadek Jehowy nie ulegnie naciskom obcego "systemu religijnego" - i o dziwo, ma w społeczności poważanie.
            • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:27
              popieram
            • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:54
              Echtom, nie chrzanię. Polecam badania Zimbardo (eksperyment więzienny, "Efekt Lucyfera") , Asha i Milgrama w zakresie podlegania autorytetom, siłom społecznym i konformizmu.
              To są mechanizmy wyższe, i tylko jednostki (czytaj: wyjątki) im nie ulegają. Przykro mi też, bo wolałabym, żeby wszyscy ludzie byli silni, wewnątrzsterowni itd. ale nie są. Nie z ich winy.
              • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:56
                Ps. Albo niższe (te mechanizmy)- zależy, jak spojrzeć.
              • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:32
                I te systemy tak same z siebie się tworzą, czy jednak stoją za tym jacyś ludzie? Za bardzo odpuszczasz, pisząc o biednych konformistycznych niewiniątkach. Parę ideologii przetrwało dlatego, że ich wyznawcy byli gotowi nawet oddać za nie życie. Znienawidzony przez Ciebie Kościół zdominował rzymskie imperium, bo Rzymianie nie byli gotowi umierać za Jowisza, a chrześcijanie byli gotowi umierać za Chrystusa. Dziś w Europie już nie są i dlatego islam ma się coraz lepiej. A w katolickiej Polsce, w której niewierzącym nie grozi żadne realne niebezpieczeństwo, ateiści odpuszczają ze strachu przed gadaniem jakiejś ciotki, sąsiadki czy księdza. Gdyby byli konsekwentni, zamiast zwalać na system, system już dawno by się rozpadł.
                • demonsbaby Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:44
                  nie demonizuj, bo akurat ten naród jest tak nacjonalistyczny, rasistowski i nietolerancyjny, jak mało który w Europie. No może poza Ukrainą. Nie grozi nam fala szyitów powyżej 5% populacji ani uciekinierów z Czeczeni.

                  Tu jak widać czarnoskóry ma problem z normalnym funkcjonowaniem, znany pod katolickim hasłem "murzyn", bo o homosach nie wspomnę i rozwiązłości seksualnej grupowej.
                • nabakier Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:49
                  I ludzie, i systemy za tym stoją. Pardon, ale trochę opiszę to branżowo- systemy są autopojetyczne, czyli samosterowne i samorozwijające się. Czasem za pomocą ludzi, a czasem mimo nich. Niestety. Nie poradzisz na to- to biologia, tu odsyłam do Maturany I Vareli.
                  Nie ja odpuszczam, to biologia tak to ustawia.
                  • echtom Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 20:14
                    I tak w każdym wątku będziesz się starała udowadniać, że jesteś biednym żuczkiem miażdżonym przez katolicki walec? Różnimy się - ja wolę brać odpowiedzialność za swoje życie, zamiast zwalać ją na systemy.
                • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:51
                  > życie. Znienawidzony przez Ciebie Kościół zdominował rzymskie imperium, bo Rzym
                  > ianie nie byli gotowi umierać za Jowisza, a chrześcijanie byli gotowi umierać z
                  > a Chrystusa. Dziś w Europie już nie są i dlatego islam ma się coraz lepiej. A w
                  > katolickiej Polsce, w której niewierzącym nie grozi żadne realne niebezpi

                  w swoim katolskim zapluciu nie widzisz ze chodzi o tolerancje i poszanowanie kazdej wiary i wyznania ,co prawdopodobnie zniszczy europe ale to nie jest istotne
                  z drugiej strony krzewienie wiary przez katoli wyzynajac nie wiernych jest dla ciebie ok
                  pelne milosierdzie ale tylko jak jestes naszej wiary , wszytkich innych trzeba wyrznac
                  ZALOSNE
                  • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 16:02
                    jak na razie to nikt tu z opluwających nie szanuje naszej wiary
                    • araceli Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 16:03
                      anek130 napisała:
                      > jak na razie to nikt tu z opluwających nie szanuje naszej wiary

                      ŻE CO?????
                      • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 16:08
                        no tak tak, szczególnie słowo"KATOL" ma dośc pejoratywny wydźwięk nieprawdaz? a pojawiło się kilkakrotnie
                        • jamesonwhiskey Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 16:11
                          k, szczególnie słowo"KATOL" ma dośc pe

                          umyslowo ograniczona osoba najczesciej baba
                          zapatrzona w ksindza dobrodzieja jak w obrazek
                          kradnie spinacze biurowe z pracy a w niedziele lezy krzyzem w kosciele
                          • anek130 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 16:22
                            to chyba nie o mnie mowa?
    • morekac Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 12:58
      Jak to w tym kawale o Jasiu było:
      "My w domu nie musimy się modlić przed posiłkiem, bo moja mama dobrze gotuje."
      A w tej stołówce widocznie jest to uzasadnione, i to bardzo...
      • nangaparbat3 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 15:43
        big_grin
    • mstrzalka porównując z tym co się dzieje w UK 05.02.13, 13:44
      czyli szerzeniem się tam islamu i terrorem muzułmanów to już chyba wole nasze krzyże. swoją drogą dzięki temu, że nasz kraj postrzegany jest jako katolicki a nie multi kulti jak UK muzułmanie jeszcze nie próbują przejmować naszych miast i ulic. Tak, krzyże stwarzają mniejsze zagrożenie moim zdaniem.
      • anek130 Re: porównując z tym co się dzieje w UK 05.02.13, 14:07
        własnie, ciekawe co by powiedziały nasze antyklerykalne emamy gdyby tak zalała nas fala islamu
        • jamesonwhiskey Re: porównując z tym co się dzieje w UK 05.02.13, 14:08
          > własnie, ciekawe co by powiedziały nasze antyklerykalne emamy gdyby tak zalała
          > nas fala islamu


          no a ja sie wlasnie pytam dlaczego wisi tam tablica z modlitwa katolicka
          a nie ma modlitwy prawoslawnej muzulmanskiej czy jakiejkolwiek innej
          • anek130 Re: porównując z tym co się dzieje w UK 05.02.13, 14:14
            ciekawe czy emmay tak samo by się piekliły gdyby na tablicy pisło że 5 razy na dzien nalezy zwócić się w sronę mekki i paść na kolana i bić czołem w podłogę.Zapewne nie, bo to przeciez obca religia, z nimi trzeba kulturalnie, pokazac jacy jesteśmy gościnni itd- tylko na swoich mmay odwagę spluwac
            • nabakier Re: porównując z tym co się dzieje w UK 05.02.13, 14:21
              Co Ty gadasz? skąd takie domniemanie, że nie?
            • wuika Re: porównując z tym co się dzieje w UK 05.02.13, 20:05
              Na 'swoich' spluwamy, gdyż są tacy łaskawi, że za pokazanie im środkowego palca na próby indoktrynacji reagują JEDYNIE piekląc się i gadając, jak to obraża się ich uczucia religijne. A wspomniani przez Ciebie nie swoi wezmą i się i 50 ludzi dookoła wysadzą. Rzeczywiście, powód do domu - już nie mordujecie ludzi o innych poglądach. Brawo!
      • princess_yo_yo Re: porównując z tym co się dzieje w UK 06.02.13, 14:52
        na czym polega to zawlaszczanie? mamy juz symbole muzulmanskie w parlamencie i szpitalach? ostatnio dosc czesto wizytuje przybytki nhs i jakos nie zauwazylam. pewnie malo spostrzegawcza jestem.
    • jowita771 Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:04
      Nie posłałabym dziecka do szkoły, gdzie dyrektorem jest nauczyciel religii, ani do takiej, której patronem jest JPII czy ktoś podobny. I słusznie, jak się okazuje.
    • marl-enna Re: Najpierw modlitwa, potem rączki :P 05.02.13, 14:37
      A u nasz ksiądz tak przeżywa, że krzyże mają być ściągnięte. Masakra. A w sejmie niech się najlepiej zajmą normalnymi sprawami a Boga zostawią w spokoju. Ludzie umierają na świecie a oni się zastanawiają czy krzyż ma być czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka