Dodaj do ulubionych

wynik po poronieniu kto pomoze?

12.02.13, 10:05
Pisalam na forum "Poronienie", ale nie ma odzewu, moze ktoras z Was mi wytlumaczy co mam rozumiec przez:
"fragmenty doczesnej czesciowo z cechami martwicy krwotocznej, kosmkow nie znaleziono"
do lekarza pojde dopiero w poniedzialek, pomozecie?
Obserwuj wątek
    • malwi.2 Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:03
      to jest chyba opis tego co wyskrobano, ja miałam podobne opisy, lekarz nic niepokojącego w tym nie widział, ale juz dobrze nie pamietam
      • niutaki Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:19
        No ja wiem, tylko myslalam ze ktos mi wytlumaczy CO to znacza, jak to nic niepokojacego? to w takim razie dlaczego poronilam?
        • malwi.2 Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:24
          u mnie z a pierwszym razem była prolaktyna za wysoka, za wysoka z drugim progesteron za niski, byłam załamana

          a potem się udało, będzie dobrze
          • niutaki Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:35
            dziekuje Ci bardzo za odpowiedz, pozdrawiam.
        • thegimel Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:37
          Mogłaś poronić przez zły poziom hormonów (można w kolejnej ciąży badać i reagować). Ale też mogłaś poronić, bo coś poszło nie tak w rozwoju. Zdarza się, często nawet o tym nie wiemy. Który to tydzień?
          • niutaki Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:59
            thegimel napisała: Który to tydzień?
            6 tydzien
            • thegimel Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 15:23
              Przy kolejnej ciąży badaj poziom hormonów, żeby wyeliminować poronienie spowodowane zbyt niskim ich poziomem. Ale całkiem możliwe, że było to poronienie wynikające z tego, że coś poszło nie tak.
    • intuicja77 Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 13:53
      takie badanie histopatologiczne nie da ci wyjaśnienia dlaczego poroniłaś .
      Robi się je głównie po to żeby wykluczyć zaśniad groniasty.

      Współczuję ci bardzo
    • pszczolaasia Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 14:30
      te wyniki nie powiedzia ci dlaczego poronilas...
      wspolczuje...
    • myelegans Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 14:39
      Niewiele informacji poza tym, ze ciaza byla.
      O przyczynach sie z tego nie dowiesz.

      przytulam.
      • niutaki Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 14:53
        Ech no wlasnie teraz widze po Waszych odpowiedziach, ze niczego mi ten wynik nie wyjasni, tyle tygodni nerwow, oczekiwania i wiem tyle co wiedzialamsad dziekuje Wam bardzo.
    • myelegans Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 15:22
      90% poronien to wady genetyczne plodu. Ot taka juz nasza koslawa biologia, w sumie nikt nie wie dlaczego, bo inne gatunki nie sa obarczone takim uposledzonym rozrodem.
      Badania genetycznych materialu poporonnego robione sa bardzo rzadko (jakosc materialu, koszt, czas), chyba ze zostalo poronione cale jajo plodowe, to w poronieniu naturalnym. Po zabiegu calego jaja plodowego nie ma, wiec material plodu i matki jest wymieszany i jakiekolwiek genetyczne badania sa prawie niemozliwe, a wyniki trudne do interpretacji.

      Z hormonami to jest sprawa tez nie taka prosta, bo badane w krwi nie daja zupelnie obrazu tego jakie jest stezenie w tkankach czyli np. w sciance macicy. Wiele badan pokazalo brak korelacji pomiedzy poziomem progesteronu w krwi, a poronieniem, zwlaszcza robionym z krwi, gdzie jest ten hormon bardzo rozcienczony. W sluzowce macicy, ktora ciaze podtrzymuje sa receptory progesteronu, ktore go wiaza, wiec stezenie jest o wiele wieksze niz w krwi. Poza tym, jezeli poziom progesteronu jest dobry, a poziom jego receptorow jest niski, to sytuacja jest odwrotna, i tego zadne badanie z krwi nie pokaze, a biopsji tkanki macicy na badanie poziomu progesteronu w takich przypadkach na pewno sie nie robi.
      Kobiety zawsze chca wiedziec co bylo przyczyna, bardzo rzadko po pierwszym, a nawet po kolejnych poronieniach mozna dotrzec to przyczyny. Pierwsze klasyfikuje sie do gentycznego przypadku i statystycznie nie podnosi ryzyka poronienia przy kolejnej ciazy, albo ryzyko nie jest wieksze niz w przypadku braku poprzedniego poronienia.

      Powodzenia, bedzie dobrze, wiele, bardzo wiele kobiet przechodzilo.
      • niutaki myelegans 12.02.13, 15:31
        Bardzo Ci dziekuje, na ten wynik i jakies wyjasnienie dlaczego tak sie stalo bardzo liczyl moj maz. Mysle nie bede robic sobie dodatkowych badan, bo raczej nie bedzie kolejnej ciazy. Jakos chyba sama sobie wkrecilam ze ten wynik wyjasni mi cokolwiek. Musze sie sama jakos z tym uporac.
        • myelegans Re: myelegans 12.02.13, 15:38
          Nie ma za co. Po pierwszym poronieniu lekarze nie zalecaja zadnych badan, jezeli masz juz dziecko to tym bardziej. Po kolejnych mozna sie przyjrzec immunologii, przeciwcialom p/ANA, ka, kwasom nucleinowym czyli anty-DNA, kardiolipidowym, bo te moga sie przyczyniac do powstawania minizlogow w kapilarach kosmowki i prawidlowgo krazenie krwi, ale rownie dobrze mozna przez pierwszy trymester brak baby aspirin, czyli 80mg albo cwiartke doroslej aspiryny w celach przecizakrzepowych.
          Poronienie na tak wczesnym etapie to prawdopodobnie genetyczne wady, temu trudno zapobiec jakakolwiek profilaktyka.
          Wszystko bedzie dobrze jakakolwiek decyzje podejmiesz.
          Sciskam
        • malwi.2 Re: myelegans 12.02.13, 15:43
          takie poronienia sie bardzo często zdarzają

          wiesz, jak ja się zapytałam ginekologa, czy zna kobiety, co maja dzieci po takich przejściach (bo byłam zdruzgotana) odpowiedział mi: "tak, pani"

          i sie nie mylił

          uporasz sie z tym, dbaj o siebie, stres robi duzo złego

          z kazdym dniem ból sie zmniejsza
          • guderianka Re: myelegans 12.02.13, 20:42
            Mój gin powiedział, że jeśli wyobrazić sobie kobiety stojące w rzędzie to co dwudziesta ma takie przejście za sobą. I jeszcze: jeśli wyobrazić sobie, że ciąża to książa na półce w bibliotece, to w większości przypadków sięgnie się po tę niewłaściwą. Natura sama sobie radzi eliminując to, co nie ma szansy przetrwać bo jest wadliwie. Wiem, że to boli, wiem że szukasz odpowiedzi, przyczyn, może winy w sobie. Ale..tak po prostu bywa....Ściskam
      • kiddy Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 14.02.13, 15:43
        Myelegans, ja też dziękuję za to wyjaśnienie. Jakiś czas temu czytałam o tym, że powoli odchodzi się od oznaczania poziomu progesteronu u ciężarnych. Wiele kobiet normalnie i bez problemów donosiło ciążę mimo niskiego progesteronu, równie wiele poroniło mimo dobrych wyników. Podobnie jest z suplementacją tego hormonu w ciąży. U nas ciągle się to robi i to bardzo często, ale w innych krajach nie, bo są badania, które wskazują, że to po prostu nic nie daje, a może nie być obojętne dla dziecka. Za to czytałam o podawaniu progesteronu przed zajściem w ciążę i kontynuowaniu suplementacji po zapłodnieniu jako sposobie dającym dużo lepsze rezultaty.
    • a.va Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 19:30
      Niutaki, bardzo mi przykro, trzymaj się.
    • mamusia1999 Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 12.02.13, 20:32
      tez mialam etap usilnego szukania przyczyn (poronilam 2 razy miedzy 1 a 2 dzieckiem). i to w niczym nie pomaga, to jest zagluszanie zaloby innymi akcjami/odczuciami: czekaniem na jakis wynik, spekulowaniem, co w nim bedzie, wizyte u specjalisty wyrzutami, ze czegos nie dopatrzylam.

      jestesmy najbardziej skomplikowanym stworzeniem na ziemi, zapewne bardzo rzadkim nawet na skale wszechswiata. prawidlowe polaczenie tak kompleksowych lancuchow DNA graniczy z cudem.

      po wczesnym poronieniu brakuje nam...pozegnania, miejsca i czasu zaloby. zapal swojemu Aniolkowi codziennie chociaz swieczuszke, najlepiej w miejscu jakos dla ciebie spirytualnym (tam gdzie sie modlisz, medytujesz, relaksujesz, czytasz wazne ksiazki), poslij w niebo balonik ze slowami milosci i pozegnania.

      sciskam cie mocno.
    • aagata4 Re: wynik po poronieniu kto pomoze? 14.02.13, 16:04
      Witaj,
      Przykro mi, że Cię to spotkało. Na stronie www.poronienie.pl na forum (które zaczęło od niedawna znowu działać) jest dyskusja, gdzie lekarz histopatolog wpisywał tłumaczenia. Możesz tam sobie sprawdzić. Choć z tego co pamiętam są tam tłumaczenia z łacińskiego na polski.

      Generalnie wynik histopatologiczny służy do wykluczenia jednej przyczyny czyli zaśniadu. Z tego co widzę tą przyczynę masz wykluczoną
      - to dobrze, bo to jedna z najpoważniejszych przyczyn, które ciężko się leczy i tak naprawdę często na próżno.

      Generalnie szukanie przyczyny poronienia ma znaczenie głównie psychologiczne, bo rzadko udaje się ją faktycznie znaleźć. Może ich być kilka, a lekarze poprzestają na znalezieniu jednej, która zresztą może a nie musi być tą przyczyną i każą próbować znowu.

      Sama musisz podjąć decyzję, czy próbujesz znaleźć przyczynę, może też i lekarza, co spróbuje znaleźć tą przyczynę. Czy też wolisz zdać się na przypadek albo modlitwę - jeżeli jesteś wierząca.

      Generalnie z doświadczenia wiem, że to się rzadko powtarza ponownie. Kiedy straciłam kolejną ciążę to sama odsunęłam sią od wszystkich tych koleżanek z którymi się wspierałyśmy nawzajem po stracie dziecka, bo one wszystkie urodziły kolejne dziecko bez większych problemów. Na GG miałam ich chyba 40 szt.

      Pozdrawiam i gdybyś miała jakieś pytania to chętnie pomogę. Na stronie www.poronienie.pl można napisac do administratorów i tez pomagają i udzielają informacji na temat poronień, możliwości pochowania tak małego dziecka a także i innych informacji.

      pozdrawiam

      Agata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka