edzieckomama
20.02.13, 07:34
dziewczyny, mam problem a może to mój mąz go ma.
Zacznę od początku.
Wstajemy o 5.30, tzn ja wstaje bo mąz mówi wstań pierwsza, ja jeszcze poleże.
Tym leżeniem zabiera mój czas, bo ja musze w pośpiechu wszystko robić, a tak jakby wstał to byśmy jakoś podzielili sie obowiązkami, korzystaniem z łazienki.Mamy godzinę na wszystko, ja robię kanapki męzowi, dziecku wszystko w pośpiechu, a mąz sobie leży;.
Codziennie awantury są. Ja ide do pracy od kilku lat ze stresem totalnym. Chciałam żeby w zamian mnie podwoził na przystanek, bo jedzie w tą samą stronę. Ale dziś to jestem wykończona, miałam wyjśc wczesniej ale obiecał mi ze mnie podwiezie, to ja zrobię mu w ostatniej chwili kanapki. Niestey siedzi w łazience do oporu, ja kanapki zrobiłam a on mnei wykiwał, ledwo zdązyłam na przystanek.
Tak jest przeważnie co drugi dzień.
Codziennie jak przyjedziemy to siedzi na kompie po 4 godziny i proszę go , skończ wczesniej to posiedzimy, pogadamy. Po tym jak go prosze to mija kolejna godizna po czym wyłącza i mowi ze jest zmęcozny idzie spać. Tak od 3,4 lat.
Nieraz łaskę zrobi i posiedzimy. Ale nic sie nie odzywa-totaki typ małomówny. To odrazu awantura bo ja się czepiam, zeby sie odezwał.
Jak ma temat to gada, a jak ja chce o czymś pogadać co go dotyczy nawet to ciągle zmęczony.
Seksu tez mało, małe mamy temperamenty, ok, ale nie mamy potrzeb akurat w tym samym czasie. Nie dośc że rzadko (raz na 2,3 tyg) to jeszcze ja nie chce akurat wtedy kiedy on, bo mam wrażenie że on znalazł czas bo ma ochotę.I tak koło zamknięte.
Kłotnie o to wkółko. Jestem tym zmeczona.
Ja nie wiem ktoś źle z nas robi. Gdzie jest wina.
Nie mówi komplementów, z tje storny jest obojętny. Nieraz podchodzi do mnie ale ja nie mam ochoty na jego przytulania, bo go nie ma kiedy potrzebuję tego naprawdę.
Co myśłicie na ten temat?