Dodaj do ulubionych

Papuga i kot...

21.02.13, 12:43
Dziewczyny,
mój 8letni syn zapragnął mieć papugę. W sumie to się cieszę, że zainteresował się posiadaniem zwierzaka, bo jeszcze 2 lata temu posądzałam go o to, że zwierząt to on lubić nie będzie wink
Ale do rzeczy. Wszystko fajnie. Powiedziałam mu, że zanim się zgodzę, żeby miał papugę musi mi udowodnić, że jest gotowy aby samodzielnie zajmować się zwierzakiem.
Jako, że mamy kota ma go przez cały tydzień "obsługiwać" - karmic i czyścić kuwetę.
Jak się sprawdzi i da radę to jestem skłonna kupić mu tę papugę - on nawet chce ze swoich pieniążków kupić i papugę, i klatkę.
Moją główną obawą jest... kot. Mamy dorosłego kocura, od niedawna zresztą. No i zastanawiam się czy da się jakoś ułożyć w domu posiadanie kota i ptaka.
Ma ktoś tak? Jakieś specjalne zabezpieczenia macie? Czy wystarczy jak klatka będzie wisiała na ścianie odpowiednio wysoko?
Wolałbym żeby kot nie zjadł papugi na obiad... wink
Obserwuj wątek
    • aanna6 Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:02
      ja mam 2 koty, psa, świnke morska i chomika , i wszystkie stworzonka toleruja sie nawzajem .
    • kerri31 Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:05
      Te zwierzęta się wykluczają. Nawet jak klatka bęzie wisieć to nie bezie dla kota przeszkodą by z megli lub drzwi na nią skakać. Kot jest zwinny , no chyba że masz persa lub jakiegoś innego leniwca.
      Jeśli to Rasa Europejska wink to odradzam. Ja miałam taki zestaw to nie szło kota od klatki odgonić mimo, ze klatka wydawałoby się była poza zasięgiem łap kota.
      Mimo, że papugę puszczałam zawsze przy zamknietych drzwiach po pokoju by sobie polatała ,kot wskakiwał na klamkę i je otwierał. Kiedyś dopadł tą biedną papugę i zrobił jej zębami dziurę w brzuchu. Krwawiła ale przeżyła. Zdechła jakiś miesiąc później, podejrzewam że na serce, bo ptaki mają je słabe. Kot nie odpuścił nigdy.
    • rulsanka Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:09
      Przede wszystkim papuga to zwierzę, które wymaga towarzystwa non-stop. Jeżeli nie jesteście cały czas w domu, to muszą być 2 papugi.
      Po 2 papuga musi latać, kilka godzin dziennie. Ma być wypuszczona z klatki. Papuga brudzi i niszczy, obgryza kabelki, książki, sra. Będąc w klatce sypie piórami i okruszkami jedzenia.
      Po 3 karmienie papugi wymaga przynoszenia jej świeżych gałązek i ziół z pola (trzeba się znać co nietrujące)
      Po 4 leczenie papug jest trudne, kosztowne i jest mało specjalistów.
      Po 5 w ślinie kota jest niebezpieczna dla zwierząt bakteria powodująca u nich sepsę.

      Podsumowując. Macie już kota. Nie kupujcie papugi, jeśli już zwierzę to drugi kot albo pies.
      • k1234561 Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:21
        Zgadzam się z rulsanką.Kot i jakikolwiek ptaszek się wykluczają.Mam kota i wiem,że żadna wysokość go nie odstraszy,przed dostaniem się do swej zdobyczy.Obojętnie czy byłaby to mucha czy papuga.Jakby się zorientował ,że na jego terenie jest łup w postaci ptaszka to do upadłego by walczył,żeby tego ptaszka dopaść.Nieważne jak i gdzie.Prędzej czy później skończyłoby się to tragicznie.Lepiej zaoszczędziś sobie i dziecku takich widoków.Kupcie kolejnego kotka albo psa jeśli już koniecznie ma być drugie zwierzątko w domu.Acha zwierzątka szczuro i myszopodobne też raczej sobie odpuście.Aczkolwiek zdarzają się pomyślne "związki" pomiędzy kotem a świnką morską czy szynszylą,ewntualnie królikiem,ale wszelkie myszki,szczurki,myszoskoczki odpadają z wiadomych względów.
      • doral2 Re: Papuga i kot... 21.02.13, 21:15
        rulsanka napisała:

        > Przede wszystkim papuga to zwierzę, które wymaga towarzystwa non-stop. Jeżeli n
        > ie jesteście cały czas w domu, to muszą być 2 papugi.
        > Po 2 papuga musi latać, kilka godzin dziennie. Ma być wypuszczona z klatki. Pap
        > uga brudzi i niszczy, obgryza kabelki, książki, sra. Będąc w klatce sypie pióra
        > mi i okruszkami jedzenia.
        > Po 3 karmienie papugi wymaga przynoszenia jej świeżych gałązek i ziół z pola (t
        > rzeba się znać co nietrujące)
        > Po 4 leczenie papug jest trudne, kosztowne i jest mało specjalistów.
        > Po 5 w ślinie kota jest niebezpieczna dla zwierząt bakteria powodująca u nich s
        > epsę. .."

        co z bzdury!!!
        najwyraźniej nie miałaś ani kota, ani papugi.
        • deszcz.ryb Re: Papuga i kot... 21.02.13, 21:32
          Prawdziwe jest prawie wszystko, chociażby to, że papugi to stworzenia bardzo towarzyskie i rzeczywiście powinny być dwie albo powinno się im poświęcać dużo uwagi. Papuga powinna latać a nie siedzieć w klatce [to w końcu ptak!]. Brudzi i niszczy, a jak lata, to sra gdzie popadnie. Trzeba przynosić jej gałązki, można też zioła, ale trzeba się na tym znać.

          Nie wiem, jak ze śliną kota.
          • deszcz.ryb Re: Papuga i kot... 21.02.13, 21:35
            > Nie wiem, jak ze śliną kota

            Nie dodałam: ale ślina mojego kota nigdy u mnie sepsy nie spowodowała, chociaz małpa gryzie i drapie do krwi. tongue_out
            • rulsanka Re: Papuga i kot... 21.02.13, 22:21
              Koty przenoszą bakterie pasteurella multocida, która powoduje stany zapalne, dla małych zwierząt często kończące się zakażeniem całego organizmu. Oprócz tego są bakterie bartonella powodujące chorobę kociego pazura.
              Jesteś dużo większa od papugi. Ilość bakterii i wielkość rany w stosunku to masy twojego ciała jest nieistotna.
        • rulsanka Re: Papuga i kot... 21.02.13, 22:29
          Skoro tak mówisz, to znaczy że jeśli miałaś te zwierzęta, to nie zapewniałaś im godziwych warunków. Przykre.

          Kota miałam niejednego. Papugi od 10 lat. Zresztą "manie" to nie wszystko, trzeba być dobrym obserwatorem i się dokształcać. Nie każdy, kto ma Burka w budzie zna się na psach. Ja uważam że znam się na papugach na poziomie eksperckim, sporo się na ten temat uczyłam i sporo też z nimi przeżyłam.
    • caroninka Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:13
      Mielismy kota, psa i papuge. Kot byl jej ciekawy i zagladal z kazdej strony, jakby ja tu z klatki "wyjac". Razu pewnego, przez nieuwage zosal wpuszczony do pokoju, po ktorym spacerowal papug. Na tym jego zainteresowanie nim sie skonczylo, bo zostal pogoniony przez piorzastego.
    • kosheen4 Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:14
      mam wrażenie, że decyzję już podjęłaś, skoro syn jest poddany "próbie kuwety".
      myślę że takie połączenie zwierząt jest niedobre. kot najprawdopodobniej będzie miał instynkt łowcy i będzie polował na papugę. papuga będzie żyła w stresie - mądry ptaszek Tweety, który robi kota w balona regularnie, to tylko kreskówka.
      • zoskaonly Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:36
        Dzięki za wszystkie cenne uwagi.
        Nie, decyzji nie podjęłam. Tu co prawda napisałam, że jestem skłonna, ale do syna poszedł przekaz, że się zastanowię wtedy poważnie.
        Ja wiem, że koty to łowcy. Dlatego się obawiam. Koty mam od zawsze i nie raz i nie dwa widziałam jak nasze dachowce polowały na wróble.
        Z tym, że po 1. klatka mogłaby być na sporej wysokości na pustej ścianie. Raczej nie ma opcji, żeby kot tam doskoczył, bo aż tak wysoko nie skacze, a w pobliżu nie ma żadnego mebla po którym mógłby się tam wspiąć. Po 2. syn bardzo się napalił na ptaka.
        Ale macie rację, że to będzie stresujące i dla ptaka, i dla nas, bo ciągle trzeba będzie pilnować zamykania drzwi.

        Muszę chyba syna przekonać do innego zwierzaka. Ale skoro nie ptak i nie myszowate to co zostaje?
        Żółw?
        • rhaenyra Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:46
          > Muszę chyba syna przekonać do innego zwierzaka. Ale skoro nie ptak i nie myszow
          > ate to co zostaje?

          pies

          • zoskaonly Re: Papuga i kot... 21.02.13, 14:57
            > pies

            smile
            Ma to być z założenia zwierzak, którym syn będzie mógł się w miarę samodzielnie zajmować.
            A pies na pewno do takich nie należy.
            Choć ja osobiście kocham psy i marzę, aby kiedyś psa mieć.
            • rulsanka Re: Papuga i kot... 21.02.13, 16:35
              "Ma to być z założenia zwierzak, którym syn będzie mógł się w miarę samodzielnie zajmować."

              To papuga tym bardziej się nie nadaje, to zwierzę wymagające dużej wiedzy, pracy i ciągłego towarzystwa. Chyba że pluszowa, wtedy może być.

              Jeśli chodzi o klatkę wysoko, to odpada, ptak musi mieć kontakt z ludźmi. Poza tym ptak lata, a wtedy może być wszędzie. Spokojna, wyluzowana papuga, spędza dużo czasu na podłodze.
            • rhaenyra Re: Papuga i kot... 21.02.13, 17:01
              > Ma to być z założenia zwierzak, którym syn będzie mógł się w miarę samodzielnie
              > zajmować.

              > A pies na pewno do takich nie należy.

              zolw tym bardziej

    • deszcz.ryb Re: Papuga i kot... 21.02.13, 17:13
      > Ale do rzeczy. Wszystko fajnie. Powiedziałam mu, że zanim się zgodzę, żeby miał
      > papugę musi mi udowodnić, że jest gotowy aby samodzielnie zajmować się zwierza
      > kiem.
      > Jako, że mamy kota ma go przez cały tydzień "obsługiwać" - karmic i czyścić kuw
      > etę.

      Pomysł idiotyczny. To nie ma nic wspólnego z prawdziwą odpowiedzialnością za zwierzę. Tylko osoba dorosła może się podjąć opieki nad zwierzęciem. Cóż z tego, że syn przemęczy się, sprzątając kuwetę, nawet codziennie przez pół roku? Tak małe dziecko NIE MOŻE być odpowiedzialne za ŻADNE zwierzę!

      Uświadom sobie, że jakiego byś zwierzaka nie wzięła, ostatecznie to TY będziesz musiała dopilnować, żeby zwierzę miało co jeść, było zdrowe, wybawione i szczęśliwe. I to TY będziesz musiała po nim sprzątać, chodzić do weterynarza/na spacery, usuwać zniszczenia itp. Dziecko wcześniej czy później się zwierzątkiem znudzi [i to całkiem normalne] i je zaniedba, Będziesz musiała nudzić, przypominać, męczyć go żeby spełnił swój obowiązek.

      Ogólnie - zwierzątko TAK, zwierzątko za które będzie odpowiedzialne tylko dziecko - stanowcze NIE.

      Aha, i papuga się nie nadaje do domu z kotem [zresztą musiałyby być ze 2 papugi, bo one nie lubią samotności]. Kot będzie na nie ciągle polował, a one będą wiecznie przerażone. Do domu z kotem albo drugi kot, albo pies [ale to więcej roboty], albo rybki [kupa roboty i fachowej wiedzy, ale za to jest to rozrywka dla kota wink ].
      • verdana Re: Papuga i kot... 21.02.13, 17:26
        Otóż to własnie. Po pierwsze zwierże nie jest czymś, na czym masz, nawet przez tydzień, eksperymentować z "odpowiedzialnością" syna. Nie mówiąc już o tym, że ośmiolatki z racji wieku nie są odpowiedzialne i mają do tego prawo. Mają prawo zapomnieć, zę skończyło sie jedzenie, albo zapomnieć, zę kuweta niewyczyszczona. Na tym polega bycie dzieckiem.
        Po drugie, nie powinno sie poddawać dziecka jakiejś "próbie", skoro nic z tego nie wyjdzie - on sie postara, a Ty jednak zwierzęcia nie kupisz.
        Po trzecie - zwierzę nie może należeć do dziecka. Bo nie jest rzeczą. Wszyscy domownicy powinni być za zwierzę odpowiedzialni. I to wcale nie uczy dziecka odpowiedzialności - bo przecież jesli zwierzęcia nie nakarmi, to chyba jednak ktoś to zrobi? Czy nie? I co wtedy?
    • majenkir Re: Papuga i kot... 21.02.13, 17:51
      Na Twoim miejscu to bym sie po prostu jeszcze dokocila wink.
    • sheer.chance Re: Papuga i kot... 21.02.13, 20:46
      Rok temu mialam bardzo podobna sytuacje. Moja wtedy 6-latka stwierdzila, ze marzy o papudze, bedzie to jej przyjaciel, ktorym sie bedzie zajmowala i w ogole bedzie cudnie... Troche mnie zaskoczyla, bo mamy juz psa i kota, ale z drugiej strony zwierzaki mi nie przeszkadzaja, wiec nie odmowilam od razu. Za to doszkolilam sie w temacie i wyszlo mi, ze papugi sa jednymi z najbardziej wymagajacych zwierzakow domowych. Potrzebuja obecnosci czlowieka i uwagi jak pies, a do tego zdecydowanie bardziej brudza i sa glosniejszesmile I zyja duzo dluzej.

      Corka nudzila i zrzedzila, az jej kupilam ksiazke o papugach i zapowiedzialam, ze najpierw musi sie wszystkiego o nich dowiedziec, bo skoro sama sie bedzie papuga zajmowac, to musi byc ekspertem. Ksiazka zostala dosc przyzwoicie przewertowana, wymagania porzadkowe i czasowe papugi zostaly odnotowane i na razie mam spokoj.

      Na pewno tygodniowy dyzur przy kocie nie jest zadnym gwarantem, ze syn bedzie sie z rowna pasja zajmowal potem papuga.

      • deszcz.ryb Re: Papuga i kot... 21.02.13, 20:59
        > Na pewno tygodniowy dyzur przy kocie nie jest zadnym gwarantem, ze syn bedzie s
        > ie z rowna pasja zajmowal potem papuga.

        Żaden dyżur przy żadnym zwierzęciu nie jest gwarantem, że dzieciak się będzie zwierzakiem zajmował. Przypuśćmy, że dziecko chce psa i np. przez miesiąc wychodzi z samą obrożą trzy razy dziennie "na spacer z psem". To przecież to WCALE nie wygląda tak, jak w rzeczywistości! W rzeczywistości się nagle okazuje, że psa trzeba wyprowadzać nie 3 razy dziennie, a czternaście, bo np. dostał sraczki. Albo się okazuje, że pies w ogóle dziecka nie słucha i nie może ono w ogóle z nim wychodzić.

        Albo - tu najbardziej prawdopodobny scenariusz - dziecko się znudziło zwierzakiem i nie chce mu się z nim spacerować, bawić się z nim, karmić go itp. CO się wtedy stanie ze zwierzakiem? Czy rodzice będą nudzić dziecku i przypominać o opiece [co dziecko będzie robiło coraz bardziej niechętnie], czy rodzice sami się zajmą zwierzakiem [zgrzytając zębami "bo nie tak miało być"], czy wreszcie zwierzak wyląduje gdzieś uwiązany do drzewa, w schronisku albo wyrzucony z samochodu?

        Dziecko nie jest w stanie ocenić trudności i uciążliwości, jakie wiążą się z opieką nad zwierzęciem. Dlatego decyzja o zwierzaku to decyzja całej rodziny, przy czym dorośli mają tu głos decydujący.
        • verdana Re: Papuga i kot... 21.02.13, 22:22
          Przysięgałam, gdy chciałam psa, ze to ja, ja same będę z psem wychodzić. I że reszta rodziny nie będzie musiała nic. Bo to ja chcę psa i to mój pies.
          Taaa, akurat. Z psem rano wychodzi nieszczęsny syn. Wieczorem nieszczęsny mąż. A ja jestem osobą dorosłą, odpowiedzialną, która wiedziała, jak to jest z psem. Więc trudno oczekiwać od dziecka, aby przez najbliższe kilkanaście lat samo zajmowało sie zwierzęciem. Dziecko w tym wieku może złożyć opietnicę na najbliższy tydzień - nie na dziesięć lat.
          • zoskaonly Re: Papuga i kot... 22.02.13, 11:46
            Wiesz, Verdana, ludzie są różni. Nie oceniaj wszystkich wg siebie.

            Ja mam kota. To jest z założenia głównie mój kot, bo to ja najbardziej chciałam go mieć.
            I nie obciążam nikogo z rodziny karmieniem go/obcinaniem pazurów/sprzątaniem kuwety. Co najwyżej mogę poprosić, i jak któryś z domowników ma czas i ochotę to mnie wyręczy, jeśli z jakiegoś powodu sama tego zrobić nie mogę.

            A mój starszy syn jest akurat dosyć odpowiedzialny jak na swój wiek. Młodszy jest zupełnie inny.
    • dorotakatarzyna Re: Papuga i kot... 22.02.13, 09:31
      Uważam, że nie da się mieć kota i papugi. Mieliśmy przez kilka dni, trzeba było szybko papudze nowego domu szukać. To samo było u moich rodziców. Ptaki przerażone, kot podekscytowany, tylko patrzy, jak dopaść ptaka. A nie ma pewności, że się go upilnuje. Papugę też trzeba z klatki wypuszczać, a to się może tragicznie skończyć.
    • zoskaonly Re: Papuga i kot... 22.02.13, 11:37
      Ok, to że papuga to jednak nie jest dobry pomysł to już wiem. I nawet prawie przekonałam o tym syna. Podoba mi się pomysł z książką - znajdę jakąś o papugach i mu dam, lubi czytać, niech poczyta o papugach.
      Natomiast widzę, że wiele osób jest bardzo przeciwnych w ogóle żeby dziecko miało zwierzaka.
      Wiadomo, że nie tylko on będzie całkowicie odpowiedzialny za to zwierzę. Przecież to ja kupię jedzenie, klatkę/terrarium, ja pojadę do weterynarza gdy będzie trzeba.
      Bardziej chodziło mi o taką codzienną opiekę, karmienie, dawanie wody, zabawa, nawet przy czyszczeniu klatki pomogę.
      Ale to najwyraźniej, wg wielu z Was, też 8latek nie jest w stanie podołać? Ciekawe, bo np. zmywarkę rozpakowuje (to jego obowiązek) bez mrugnięcia okiem i bardzo często zupełnie bez przypominania.
      Ja miałam w dzieciństwie wiele zwierząt. Może byłam odrobinę starsza, ale pamiętam, ze robiłam wszystko sama przy swoich zwierzakach.
      Kiedy jest w takim razie dobry wiek na posiadania zwierzaka przez dziecko? (Chodzi mi o małe zwierzę, nie psa czy kota)

      • zoskaonly Re: Papuga i kot... 22.02.13, 11:42
        >Ale to najwyraźniej, wg wielu z Was, też 8latek nie jest w stanie podołać? Ciek
        > awe, bo np. zmywarkę rozpakowuje (to jego obowiązek) bez mrugnięcia okiem i bar
        > dzo często zupełnie bez przypominania.

        Może dopiszę od razu, żebym nie została zjedzona: Broń Boże, nie porównuje zwierzaka do naczyń. Chodzi mi o samo podejście do obowiązków.
        • dorotakatarzyna Re: Papuga i kot... 22.02.13, 11:52
          Wszystko zależy od charakteru dziecka i jego obowiązkowości. Moja obecnie 10-latka bez problemu zajmuje się od roku chomikiem. Pozostałe zwierzęta - 2 psy i 3 koty są na mojej głowie, ponieważ na nastoletnie (16 i 17 lat) dzieci liczyć nie mogę. Ale to ja chciałam zwierzaki, więc się nimi zajmuję.
          • heca7 Re: Papuga i kot... 22.02.13, 12:31
            Właśnie w weekend matka koleżanki córki wspomniała o swoim kocie. Pewnego dnia dostali na przechowanie kanarka- wystawowego medalistę. Któregoś poranka przywitał ich własny kot ze zdechłym kanarkiem w pysku uncertain Kot nie był bynajmniej medalistą - dodała z przekąsem koleżanka.
          • zoskaonly Re: Papuga i kot... 22.02.13, 12:54
            Czyli macie kota, i to nie jednego i chomika? Udało się uniknąć zeżarcia tegoż przez któregoś z kotów? Jak?

            Jasne, że wszystko zależy od charakteru dziecka. Ale jak napisałam - syn jest dość obowiązkowy. Sam odrabia lekcje, sam się pakuje, sam sprząta swój pokój etc. Młodszy jest zupełnie inny i jeszcze długo zwierzaka mieć nie będzie.
      • black-cat Re: Papuga i kot... 22.02.13, 14:23
        Chomika kup. Mieszka sobie taki w klatce, wypuszczać go nie trzeba, biega w kółku. Kot będzie mógł sobie na niego popatrzeć, i tylko popatrzećsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka