liliankaa77
08.03.13, 15:19
w innym wątku zostałam uznana za chamską, gdyż ośmieliłam się podziękować za związek z chłopem, który z racji wykonywania zawodu/pasji nie zajmuje się na co dzień dzieckiem
i napisałam, że ja bym nie chciała marynarza, żołnierza, pana pracującego za granicą i widującego dzieci 3 razy do roku, himalaisty
i tak uważam, że pan mający małe dziecko powinien się nim zajmować, przewijać, czytać bajki, a nie żona w połogu, a pan sobie na kolejny ośmiotysięcznik wskakuje
oczywiście czasem dzieje się źle i sytuacja finansowa zmusza do rozłąki ale nie o takiej tu mówimy
więc odważę się zapytać:
która z Was związałaby się z takim facetem?
która z Was mając małe dziecko zdecydowałaby się na widywanie go trzy razy do roku z racji swojej pracy/pasji?
która z Was mając np. roczne dziecko zdecydowałaby się pojechać sama na półroczne stypendium do Ekwadoru?
szanuję cudze zainteresowania, ale powinny istnieć pewne priorytety gdy dziecko jest małe
dziękuję za uwagę