Dodaj do ulubionych

ZARA - inny świat

08.03.13, 19:41
Z okazji dnia kobiet urządziłam sobie z koleżankami rundkę po sklepach, zaczęłyśmy od kawy o 9h (tak wzięłyśmy sobie urlopy na tą okazję).
Później jeden sklep, drugi, trzeci, czwarty .... i Zara – no i inny świat, bo przy szatni stoi dziewczyna i liczy ciuchy i daje jakąś śmieszną cyferkę wdodatku wchodząc do szatni torebkę musisz przyłożyć do jakiegoś czytnika – szczerze to pamiętam takie akcje jak pierwsze galerie się otwierał z 12 lat temu.
Czy Zara to szczyt marzeń polek? Bo wygląda jakby była okradana na każdy sposób, a za tym się może kryć tylko wielki popyt na towar.
Dziewczęta nie kradnijcie, bo później człowiekowi wstyd robić tam zakupy.
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 19:47
      Uwielbiam Zarę. Chodzę tam popatrzeć na ... ludzi.
      Nic na to nie poradzę ale większość dziewczyn tam wygląda jak klony. Zwykle są ubrane od jednej sztancy i defilują (bo chodzeniem tego nazwać nie można) po sklepie.

      Często jak mam dużo czasu bo np muszę na kogoś poczekać siadam sobie na przeciw wejścia do Zary i oglądam klony. Koleżanka się ze mnie śmiała a potem usiadła ze mną i przyznała mi racje. Niby dziewczyny ubrane inaczej a jednak takie same.
    • lilka69 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 19:48
      mnie tez jest glupio ale widocznie w zarze kradna na potege.

      kiedys przymierzalam marynarke. nie w zarze ale h&m i w podszewce byla masa ( nie wiem ile, moze z 10!!!!!) tych klipsow ( tak to sie nazywa?).podszewka byla odpruta, nie zauwazylam, dopiero jak zalozlam marynarke i mi odstawala okropnie z jednej strony zauwazylam to. zanioslam do kasy ( chcialam ja jednak wziac po obnizeniu ceny , byla ostatnia w rozmiarze 36), pokazalam i wcale sie nie zdziwili. mowili , ze ludzie kradna na potege!!!!!!!
      • annajustyna Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 12:13
        A cene obnizyli?
    • mala_mee Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 19:49
      Podczas przecen (w Białymstoku - może gdzie indziej nie) torebkę trzeba było przykładać dwa razy. Na wejściu i na wyjściu.
      Owszem, kupuje tam chociaż sklep mnie wkurza. Więc znam to nie z opowieści. Panienki niektóre wszystkich traktują jak złodziei. Inne wszystkich jak motłoch.
      Nie wiem jaka filozofie ma firma ale czasem mam wrażenie, że chce klientkom pokazać gdzie ich miejsce.
      • aquarianna Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 18:10
        > Nie wiem jaka filozofie ma firma ale czasem mam wrażenie, że chce klientkom pok
        > azać gdzie ich miejsce.

        Podobnie w Bershce (bo to zresztą jeden i ten sam hiszpański badziewny Inditex). Kiedyś nie pozwolono mi wziąć kurtki do przymierzalni i kazano ją przymierzać - jak to pani ujęła - "na sklepie" przy dużym lustrze. Bo jak wezmę do przymierzalni, to potem mogę w niej ukryć inne rzeczy i w ten sposób ukryć. Do dzisiaj nie pojmuję logiki. Oczywiście kurtkę odwiesiłam i wyszłam ze sklepu już tam nigdy nie wracając. Mojej siostrze nie pozwolono wnieść do przymierzalni siatek z innych zakupów. Z podobnego powodu.
        • aquarianna Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 18:11
          > mogę w niej ukryć inne rzeczy i w ten sposób ukryć.

          Miało być "ukraść"

    • angazetka Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 19:52
      W Zarze nie bywam (absurdalny stosunek jakości do ceny), ale w wielu sklepach przed przymierzalniami dostaje się numerek z ilością wziętych rzeczy. Fakt, cyrku z torebką nigdzie nie robiłam.
      A co do kradzieży... W Tesco spytałam kiedyś ekspedientkę, dlaczego nie ma woreczków foliowych przy pieczywie. BO KRADNĄ - odparła. Woreczki. Foliowe. Do kupienia po 1,5 zł za 100 sztuk.
      • antyideal Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 19:58
        Cyrki z torebką robi tez Bershka ( poza tym tak zimno u nich w przymierzalni
        jakby bardzo swoich klientow nie lubili + upiorne oswietlenie )
        • mala_mee Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:02
          Bo to ta sama grupa. Massimo też ale tam już jakoś przyjaźniej jest.
      • vi_sovari Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 00:10
        Zdziwiłabyś się, co ludzie kradną. Pracowałam kiedyś w sklepie odzieżowym, kradli całą masę ubrań, ale nie tylko. Znikały również numerki, wieszaki... W marketach kradzież woreczków to normalka. Ludzie biorą je, żeby popakować zakupy i są mocno zdziwieni, wręcz oburzeni zwróceniem im uwagi, że rolka woreczków niekoniecznie przypada na jednego klienta. W biurze pewnej firmy, w której pracowałam, petenci kradli papier toaletowy (zwykły, szary), podstawki pod mydło, mydło w płynie i ręczniki papierowe. Chyba nic mnie w tym temacie już nie zdziwi, co najwyżej zniesmacza...
        • goodnightmoon Re: ZARA - inny świat 10.03.13, 00:32
          vi_sovari napisała:

          > W marketach kradzież woreczków to normalka.

          O matko, ja też kradnę woreczki w marketach! surprised
          Dokładnie w Lidlu, mają takie fajne woreczki na chleb - kupić tego nie można, pieczywo w Lidlu kupuję rzadko, więc biorę 1-2 dodatkowych. I nawet się z tym nie kryję!
    • iwoniaw Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 19:56
      Ostatnio w Zarze byłam w dziale dziecięcym, dziecię mierzyło jakieś miliony spodni i nikt nie kazał niczego skanować ani nie dawał numerków do przymierzalni - może to w dziale damskim albo tylko w niektórych sklepach ta polityka?
      • green-monkey Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 16:26
        A ja w ciucholalandzie chciałam kilka rzeczy przymierzyć i już wchodzę do przebieralni, a tu biegnie za mną ekspedientka i mnie zatrzymuje i musiała policzyć ile rzeczy biorę i wpisała do zeszytu, więc wychodzi, że wszędzie gdzie się da kradną, a od lat robię zakupy w tym sklepie, a od niedawna ten zeszyt został wprowadzony.
    • lady-z-gaga Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:00
      >przy szatni stoi dziewczyna i liczy ciuchy i daje jakąś śmieszną cyferkę

      To się nazywa przymierzalnia.
      Śmieszna cyferka to tzw numerek, zawsze zgodny z ilością przymierzanych ubrań.
      Czy to na pewno był urlop, czy może przepustka z więzienia?
      • marzeka1 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:04
        U mnie tak jest w Reserved- wynika pewnie stąd, że są takie które odpinają te klipsy i kradną.
        W Zarze raczej tylko bywam, bo bez sensu jest cena do jakości ubrań.
        • heca7 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:15
          Chyba nie w każdej jest tak. Byłam w sobotę (2 marca) w Zarze i weszłam do przymierzalni- dziecięcej z córką. Pies z kulawą nogą się nami nie zainteresował. Miałam parę bluzek i sukienkę. To samo w Reserved.
          Zajrzyjcie sobie do Hollistera czy tam Abercrombie&Fitch w Galerii Mokotów (Warszawa) wink Tam przymierzalnie od zewnątrz otwiera ekspedientka kluczykiem i liczy rzeczy , które się wnosi. Może wejść jedna osoba- chciał wejść ze mną mąż- nie wolno suspicious Dziewczyny na Zakupach mnie uświadomiły, że to normalne i że oni taki styl mają.
          • cilantre Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:24
            Jakoś w USA tego stylu nie mają - można mierzyć na tony bez takich cyrków.
            No, ale wiadomo - my w Polsce są ...
            • az.zalozylam.konto2012 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:47
              W A&F mają, drzwi na kluczyk, liczenie. Jak najbardziej.
            • aneta-skarpeta Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 00:35
              jakbysmy , jako naród, nie zachowywali sie jak dzicz ( niszczenie ciuchów, wyrywanie klipsów, kradzieze) to by nas inaczej traktowali

              warto podziękować naszym społecznym koleżankomsuspicious
      • mynia_pynia Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:23
        No to jest oczywista oczywistość, natomiast w dobie zaawansowanych rozwiązań anty kradzieżowych takie coś jest dla mnie śmieszne. Są takie czujniki które się umieszcza w szatni które reagują na rozwalenie klipsa.
        • maggi9 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:08
          A wycięcie?
          Bo przecież klipsy się nie tylko rozwala ale też po prostu wycina.Jak mnie poinformowała kasjerka kiedy się jej spytałam dlaczego u diabła te klipsy są tak dziko powpinane i czasem niszczą materiał.Bo ludzie wycinają.Na to chyba czujnik nie zareaguje, co?

          Mnie tam to wisi.Ja nie kradnę więc numerek mi nie przeszkadza, przykładanie torebki do czujnika też nie(chociaż się z tym nie spotkałam ale w Zarze nie byłam chyba ze 3 lata).Czym jest wzięcie numerka?Czy to serio taaaakie upierdliwe?

          Ale fakt, fakt-wstyd trochę, że ludzie tak kradną.
    • jadis76 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:21
      nigdy się nie spotkałam z koniecznością "skanowania" torebki
      może zara to nie jest szczyt marzeń, ale dziecięce ubrania kupuje prawie wyłącznie tam, dużo lepsza jakość niż innych dziecięcych ciuchów i wzory, które mnie i córkom bardzo odpowiadają
      • toxicity1 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 20:42
        W Berszce też skanują.
    • ganna_risatdinova Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 21:04
      Dlatego ja wolę kupować w butikach np. w Pretty One. Spokojnie sobie pochodzę po sklepie, wybiorę z 8-10 sztuk, pokażę paluszkiem i ekspedientka sama leci z tym do przymierzalni. A później posprząta po mnie resztę, której nie kupię.
      A poza tym cisza, spokój, ubrania idealnie wyprasowane wiszą sobie perfekcyjnie i równiutko na wieszakach, ehh, jeszcze 2 tygodnie i idę na wiosenne zakupy, już się nie mogę doczekaćwink.
      Ale np. w Orsay też zdarza mi się coś kupować. Wtedy oceniam rozmiar "na oko", czy 36 czy jednak 38 i kupuję bez przymierzania, bo to całe czekanie, przepychanie się, numerkowanie działa mi wybitnie na nerwy.
    • kerri31 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 21:09
      Ciebie już musieli przyłapać na kradzieży stąd te akcje przed szatnią, ja nie mam takich ekscesów w tym sklepie.
    • iziula1 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 21:50
      Dla mnie ZARA to świat szmat. Wymiętę, złej jakości szmatki.
      Kupiłam tam tylko jedną sukienkę.
      Wolę Orsey, De Facto ( polska firma ), Pretty One .
      Dla tego nie rozumiem moich koleżanek które co miesiac po wypłacie ruszają do ZARY na zakupy smile ale o gustach się nie dyskutuje.
      • ganna_risatdinova Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:00
        O, witam koleżankę, która również docenia Pretty One. Muszę przyznać, że rzadko spotykam kogoś, kto się tam ubiera, co mnie zresztą nie martwi, wręcz przeciwnie nawet, bo nikt nie ma ochoty spotykać na ulicy 10 klonów. To chyba cena jest zaporowa, lub mało kto ma dobry gust. W każdym razie ja przeklinam dzień, kiedy po raz pierwszy trafiłam do tego sklepu, bo już nigdy nie pozwolił mi o sobie zapomniećwink.
        • iziula1 Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:48
          ganna_risatdinova napisała:

          > O, witam koleżankę, która również docenia Pretty One. Muszę przyznać, że rzadko
          > spotykam kogoś, kto się tam ubiera, co mnie zresztą nie martwi, wręcz przeciw
          > nie nawet, bo nikt nie ma ochoty spotykać na ulicy 10 klonów. To chyba cena jes
          > t zaporowa, lub mało kto ma dobry gust. W każdym razie ja przeklinam dzień, kie
          > dy po raz pierwszy trafiłam do tego sklepu, bo już nigdy nie pozwolił mi o sobi
          > e zapomniećwink.

          Przyznam się,że muszę się zmusić by omijać ten sklep ... bo jak tylko tam wejdę zawsze wyjdę z garsonką, sukienką ewentualnie 2 bluzkami smile
          Za to mąż ma lepiej. Kupuje mi bony świąteczne Pretty One , które z największa przyjemnością realizuję. On zadowolony, ja też...czegóż chcieć więcej!
          • jak.z.nut Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 11:35
            Przecież PO i Zara to zupełnie dwa odmienne stylistycznie sklepy, nie wiem jak można porównywać...gusty. Dla mnie Pretty One jest dla babek korporacyjnych, natomiast Zara dla odrobinę bardziej wyluzowanychwink
        • lolinka2 Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 00:21
          Pretty One ma śliczne ciuchy.
          • vivaluna Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 00:40
            Te ubrania są straszne. Serio...nijak się mają do mody. Od lat zajmuję się modą i w życiu nie powiedziałabym że te rzeczy są śliczne, są bardzo przeciętne.
            • tereferefretka Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 08:14
              dokladnie.mieszkam w poblizu glownej 'siedziby' ze tak powiem tej firmy, baa kiedys z nimi wspolpracowalismy,jak sie nie nazywali tak swiatowo "pretty one",i nie mieli butiku m.in.w Złotych Tarasach, a szyli wtedy garsonki jako firma "MAK"

              niestety, niewiele się w ich szyciu od tamtej pory(a to juz 10lat) zmieniło.

              Firma pewnie ma swoje fanki,ale jak dla mnie te ciuchy są mocno przeciętne.
              • ally Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 23:55
                > dokladnie.mieszkam w poblizu glownej 'siedziby' ze tak powiem tej firmy, baa ki
                > edys z nimi wspolpracowalismy,jak sie nie nazywali tak swiatowo "pretty one",i
                > nie mieli butiku m.in.w Złotych Tarasach, a szyli wtedy garsonki jako firma "MA
                > K

                No tak, gdyby szyli w Bangladeszu, to co innego. Ale w Polsce? Prowincją wieje! wink
                • tereferefretka Re: ZARA - inny świat 11.03.13, 13:31
                  ally napisała:

                  > > dokladnie.mieszkam w poblizu glownej 'siedziby' ze tak powiem tej firmy,
                  > baa ki
                  > > edys z nimi wspolpracowalismy,jak sie nie nazywali tak swiatowo "pretty o
                  > ne",i
                  > > nie mieli butiku m.in.w Złotych Tarasach, a szyli wtedy garsonki jako fir
                  > ma "MA
                  > > K
                  >
                  > No tak, gdyby szyli w Bangladeszu, to co innego. Ale w Polsce? Prowincją wieje!
                  > wink


                  A ja tego nie napisałam smile Ceny są mocno nieadekwatne do tego szycia na 'prowincji',ot co wink
                  a ciuchy,jak ciuchy, widywałam lepsze za tą kasę, i nie z zary.
      • lola211 Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 10:20
        Orsey to badziew w wiekszosci.
    • vivaluna Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:15
      Lubię Zarę ale odwiedzam ją tylko na wyprzedażach wtedy to ciuchy mają wreszcie cenę adekwatną do wartości. Do skanowania torebki, wydawania numerkow już się przyzwyczaiłam, zabiło mnie jednak polecenie "panienki" -" ubrania zwracamy powieszone na wieszakach". Nie jestem bałaganiarą, zawsze oddaję ubrania na wieszkach, wręcz czasami mam obsesję poprawiania spadających ciuchów czy składania zmiętolonych dżinsów (w Zarze taki bałagan to nagminna sprawa).Jednak takie polecenie jest moim zdaniem niestosowne. Klientka nie jest od wieszania rzeczy, to obowiązek ekspedientki, to w końcu jej praca. Takie polecenie w zestawieniu z brudem panującym w przebieralniach - kłęby kurzu, pokrwawione waciki, plasterki to lekkie przegięcie.
      Ja pamiętam jak w Terranovie na początku działalności sklepu wszystkie torebki, torby trzeba było zostawiać w szafkach przed przymierzalniami. Jak stałam się posiadaczką karty kredytowej tylko na podpis to zrezygnowałam z wizyt w tym sklepie. Zawsze miałam wizję, że ktoś w momencie kiedy ja mierzę szmatę za 20 zł kroi mnie na mój 30 tys. limit.
      Co do kradzieży. Byłam świadkiem jak dziewczę przyodziane w kilka warstw ciuchów narzuconych w przymierzalni wymknęło się z H&M przy Marszałkowskiej. Ruszyło za panną kilku ochroniarzy ale nic nie wskórali - panna biegła jak gazela.
      • mvszka Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 11:24
        Ruszyło
        > za panną kilku ochroniarzy ale nic nie wskórali - panna biegła jak gazela.

        Moja koleżanka pracująca w jednym z warszawskich kasyn, opowiadała jak ochroniarze pracujący na zmianę w kasynie i w sieciówkach przynosili z nich ciuchy do sprzedania po okazyjnej cenie bo z dziurką po wyrwanym klipsie


        -
        Jedyną niezmienną rzeczą jest to, że wszystko się zmienia.
    • jematkajakichmalo Re: ZARA - inny świat 08.03.13, 22:23
      Kochana Zara to pikus. Bylam jakis czas w Kauflandzie i nawet czekolada milka mi piszczala przy wyjsciu... To dopiero wioska.
    • aneta-skarpeta Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 00:32
      w marksie, camaieu, z rok czy dwa lata temu w kappahlu, promodzie i pewnie w innych takze- dostajesz numerek z ilością ciuchów

      w hm czasto tez jest kooordynator przymierzalni- nie pamietam czy z numerkami
    • stuletnia_stokrotka Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 07:33
      no niektóre z was takie zdziwione..jakbyście nie wiedziały,że Polacy to w dużej części złodzieje i kombinatorzy.są tacy,którzy ukradną wszystko co ma jakąkolwiek wartość-albo i nie.
      u mnie w firmie notorycznie giną z toalety dla interesantów deski sedesowe,klapy,krany,małe kosze na śmieci,obsrane szczotki do sedesu.papieru nikt nawet na oczy tam nie widział tongue_out
      a wy się dziwicie,że ciuchy w sklepach kradną...
    • klubgogo Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 08:05
      W zarze czasami kupuję tylko coś dla córki, bo na dziecięcym jest względny spokój.
      Kiedyś kupowałam na damskim sporo rzeczy, jeśli zdążyłam między 10.00 a 10.30 od poniedziałku do piątku, bo tylko wtedy można cokolwiek znaleźć. Po tym czasie wszystkie ubrania są skotłowane jak kłębowisko węży. Nie wiem, dlaczego te wszystkie oglądające tam dziewuchy tak kłębią te ubrania, a obsługa nie nadąża ich układać. Te wszystkie zachowania są na tyle żenujące, że omijam już ten sklep. I te chore ceny - 600 zł za kurtkę niewartą nawet stówy.
    • franczii Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 08:09
      A we Wloszech w zarze obsluga sie zupelnie nie interesuje klientela, nie mowiac o protekcjonalnym traktowaniu. W koncu to masowa sieciowka, jeden z najtanszych sklepow. Jedyne co to kurteczki skorzane sa spiete lancuchami i na klodke. Przy wejsciu stoi pokaznych rozmiarow czarnoskory ochroniarz (samych czrnoskorych biora, ciekawe czemu), to tez typowa praktyka w tanich sklepach.
      Przymierzalnie tez sa brudne, z klebami kurzu na podlodze.
      • burina Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 17:55
        A we Florencji każą się ustawić w kolejce, numerek dają i nie daj Boże, jakby facet chciał czekać przed kabiną np. po to, żeby rozmiar odpowiedni podać, bo obsługa jest zajęta składaniem i odwieszaniem (i vice versa w dziale męskim).
    • lauren6 Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 08:15
      Zara to sklep gdzie jest olbrzymia marża. Nie ma w nim przecen z prawdziwego zdarzenia. Nie wątpię, że są tam kradzieże, jednak myślę, że mają to wkalkulowane w cenę ubrań. Dlatego wszelkie rewizje i traktowanie klienta jak potencjalnego złodzieja odebrałabym za zwykłe chamstwo i poszła do innego sklepu.

      W niektórych sieciówkach spotkałam się z tym liczeniem ciuchów i jest to kłopotliwe, bo jak robię zakupy to zazwyczaj biorę więcej niż 2 bluzki. Potem jest cały cyrk, z odkładaniem ciuchów na kupke przed przebieralnią, a potem wymienianie ich tak by zawsze liczba na numerku się zdarzała.

      Z przykładaniem torebki do jakiegoś czytnika się nie spotkałam. Nie zrobiłabym zakupów w takim sklepie, bo to już dla mnie przesada.
    • lola211 Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 10:06
      W Zarzei jej sostrze Bershka faktycznie skanuje sie torebki.
      Wchodze tak czasem,ale raczej nie kupuje,bo nic fajnego nie znajduje.
    • duzeq Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 11:09
      Ja pamietam jeszcze czasy jak Zara faktycznie innym swiatem byla, ale w pozytywnym slowa znaczeniu. Ciuchy byly szyte w Portugalii, sklepow nie bylo od zarabania, jakosc byla jak najbardziej adekwatna do ceny.

      Teraz mnie ta chinszczyzna za astronomiczna cene tylko rozsmiesza i nie kupuje tam nic. Nooo, czasami cos w Massimo Dutti.

    • jak.z.nut Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 11:30
      Nigdy się z czymś takim w Zarze nie spotkałam.
    • amonette Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 11:49
      W sieciówkach nic nowego. Np Stradivarius też ma taki obyczaj.
      • duzeq Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 12:15
        Stradivarius to tez Zara wink.
        Albo inaczej: Stradivarius tez nalezy do Inditex.
    • thegimel Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 11:52
      Traktowanie klienta jak potencjalnego złodzieja jest irytujące mocno, a w Polsce jest powszechne niestety. I to klient musi udowadniać, że nie jest złodziejem. Z drugiej strony kary są dość łagodne i złodzieje znakomicie wiedzą za ile mogą wynieść, żeby dostać tylko mandat za wykroczenie. Owszem, kradzieży jest sporo, ale pamiętam jeszcze z UK, że tam też był to problem. Na tyle sporo, że gazety o tym pisały. A jakoś podejście do klienta jest inne. Właziło się do sklepu z siatami z innego sklepu i nikt nie gonił i nie oczekiwał spowiadania się z zawartości tychże. I nie pamiętam, żeby łaził za mną przyklejony do mnie ochroniarz - w PL się zdarzyło, nie jest to przyjemne - zwłaszcza, że w życiu nic nie ukradłam. Kiedyś pan ochroniarz przyczepił się do foremek, które miałam w worku pod wózkiem - ok, pokazałam, że nic innego tam nie było, ale miło byłoby gdyby pan ochroniarz przeprosił za bezpodstawne podejrzenia.
      • malwa51 Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 17:10
        "U mnie" tongue_out (Skandynawia) - jesli wlazisz do sklepu z jakiegos rodzju pojemnikiem, torebka, plecak itp - musisz liczyc sie z tym, ze ktos (obsluga, ochrona) zechce zajrzec do srodka. Wisi na ten temat stosowna kartka. Ja notorycznie tak wlaze i pokazuje bez proszenia - czasem zagladaja, czasem nie chca i tylko machaja reka. Jesli wnosze na teren spozywczaka snikersa z innego spozywczaka, okazuje tegoz snikersa z paragonem, bez pytania.
        Tak samo - kupujesz jakas torbe, walizke w samoobslugowym - otwieraja te kupowana i ogladaja wszystki jej wneki.

        Z numerkami tez sie tu spotkalam, to nie "tylko w Polsce". Ze skanowaniem torebki nigdy, ale 1. nie bywam w drogich sklepach (numerki chyba w HM byly?) 2. nie mam torebki.
        W zarze nie bylam nigdy. Wikszosc sklepow ma bramki, jak czule nie wiem wink
        • thegimel Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 20:35
          Ale jak jest to przeprowadzone uprzejmie i wiadomo, że są takie zasady, to co innego. U nas się zdarza, że się ochroniarz do Ciebie przyczepi, bo mu się Twój wyraz twarzy nie spodoba i łazi przyklejony i na ręce patrzy. No, niemiło bywa.
    • ladnyusmiech Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 18:31
      Kradną dużo. Mam dwie znajome- jedna pracuje a druga pracowała nie tak dawno właśnie w Zara. Dziecięcych aż tak nie kradną, najwięcej damskie. Jak dziewczę złapie w sklepie złodzieja ma dużą premie. Jeśli znikają ogromne ilości rzeczy przez długi okres to podejrzewają kreta i po kolei zmieniają całą załogę - tak słyszałam.
      Kilka lat temu byłam w W-wie na szkoleniu. Czekając na pociąg poszłam za złote tarasy na rundkę po sklepach. Również były "czytniki torebek" i numerki. Nie wiem jak teraz może zwyczaje się tam zmieniły.
      Koleżanki wspominały, że dobrze ubrane kobiety (nie nastolatki) czy matki z dziećmi kradną, więc dobrze pilnują wszystkich bo nie sposób na wygląd wyłapać złodzieja.
      O ile obsługa nie jest chamska, niegrzeczna czy nie śledzi mnie po sklepie to niech mają swoje zwyczaje. Nie przeszkadzają mi takie praktyki jak numerki czy czytniki torebek.
    • lonely.stoner Re: ZARA - inny świat 09.03.13, 19:10
      Zara to w ogole ceny ma kosmiczne. Numerki daja tez w UK- w niektorych sklepach mozna tylko iles tam rzeczy wniesc do przymierzalni- co mnie zniechcecalo, bo kazali np. zabrac 6 ze soba, potem sie ubrac, wyjsc i wrocic po kolejne 6, no kuzwa...
      a w Polsce juz zdarzylo mi sie wielokrotnie ze 'piszczalam' na bramakch i zaraz zlatywal sie ochroniach i kazal mi pokazywac zawartoscc torebki- ale z reguly uprzejmie i mowil ze czesto inne zakupy tak piszcza. Pamietam ze raz to wlasnie moje buty z Zara piszczaly (kupione w UK- rozmagnesowali mi je zebym juz nie piszczala), a kolejnym razem w takim eksluzywnym butiku w Zlotych Tarasach smile niewiadomo z jakiego powodu?? ale dziwnie sie czulam - tak jakbym cos przeskrobala chociaz nic zlego nie zrobilam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka