mynia_pynia
08.03.13, 19:41
Z okazji dnia kobiet urządziłam sobie z koleżankami rundkę po sklepach, zaczęłyśmy od kawy o 9h (tak wzięłyśmy sobie urlopy na tą okazję).
Później jeden sklep, drugi, trzeci, czwarty .... i Zara – no i inny świat, bo przy szatni stoi dziewczyna i liczy ciuchy i daje jakąś śmieszną cyferkę wdodatku wchodząc do szatni torebkę musisz przyłożyć do jakiegoś czytnika – szczerze to pamiętam takie akcje jak pierwsze galerie się otwierał z 12 lat temu.
Czy Zara to szczyt marzeń polek? Bo wygląda jakby była okradana na każdy sposób, a za tym się może kryć tylko wielki popyt na towar.
Dziewczęta nie kradnijcie, bo później człowiekowi wstyd robić tam zakupy.