Odbieranie dzieci

15.03.13, 11:28
Co sądzicie. Bo widuje takie scenki w szkole, jedno dziecko szarpie drugie, mamusia agresora przygląda się i uśmiecha, komentuje jak dziecko się "intensywnie" bawi, widzę , że kobieta w ogóle nie zamierza przerwać szarpaniny, tamto dziecko szarpane było przerażone, nawet się nie broniło, podeszłam do małego potworka , złapałam za rękę i mówię puść, puściło i odeszło, mama zaprezentowała szczyt oburzenia, albo :jedno dziecko podchodzi do drugiego i wali je w głowę, tak po prostu w obecności własnego ojca, a ojciec mówi: synku, odłóż zabawkę. Qrczę odbiera się rodzicom dzieci, bo jest biednie,albo że dostały klapsa, a czy nie powinno być kar dla rodziców, którzy dają przyzwolenie na agresję swoich dzieci????
    • aneta-skarpeta Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 11:48
      tak, do domu dziecka od razu
      • jktasp Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 11:56
        no wiesz aneta skarpeta- trochę za ostro, choć może wstrząs byłby dobrym lekarstwem dla niektórych rodzicówwink))
        • aneta-skarpeta Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 12:33
          jaki wstrząs?
          • iwoniaw Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 12:39
            No jak to jaki wstrząs? Taki solidny, żeby na przemoc nie pozwalali big_grin W myśl idei "przestań Jasiu bić dzieci, bo ci przypie...lę" big_grin
            • jktasp Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 12:42
              Czyli, że jesteś za tolerowaniem przemocy wśród dzieci....
              • iwoniaw Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 12:53
                Pomiędzy tolerowaniem przemocy wśród dzieci a aplikowaniem wstrząsu rodzicom strony agresywnej widzę jeszcze parę opcji, zwłaszcza na etapie "raz widziałam, jak w szatni Jaś dał w łeb Krzysiowi i nie wiem, co było dalej ani skąd się to zachowanie wzięło".
    • carmita80 Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 12:50
      Jesli to mialo miejsce w szkole i rodzic agresora nie reagowal a rodzica ofiary nie bylo (tak zrozumialam) to gdzie byl nauczyciel i czemu nie zareagowal? Toja rola (rozumiem ze nie je jestes nauczycielka) nie jest reagowanie w sposob jaki opisalas a zwrocenie uwagi rodzicowi i nauczycielowi.
      • aneta-skarpeta Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 13:52
        mój syn, ktoregos dnia wracajac ze szkoły, miał taka sytuacje
        wracali grupa, sniegu po kolana

        4 chlopców i 2 dziewczyny

        jak to w tym wieku zabawa- nacieramy dziewczyny!!!

        generalnie wrzaski, piski, ganianie, ciaganie po sniegu

        idzie pani
        obuzona - kobiet sie nie bije!!!! jak was wychowali

        a mój syn mówi- mamo, ale nikt nikogo nie bił, po prostu się wszyscy wygłupialiśmy
    • olena.s Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 13:08
      W opisanej sytuacji ciała daje szkoła, ponieważ nie zapewnia, że tak powiem, ciągłości wychowania. Leży także komunikacja z rodzicami, którzy powinni wiedzieć, jakie zachowanie jest pożądane, jakie reakcje - właściwe. W efekcie problemy się nawarstwiają.
      • jktasp Re: Odbieranie dzieci 15.03.13, 20:54
        Z mojego punktu widzenia ciała dała ta matka, dlatego, że nic jej nie zwalnia z obowiązku zajmowania się swoim dzieckiem. Nie ma też prawa narażać czyjegokolwiek bezpieczeństwa na szwank. Rozmowa z tą osobą o tyle nie miała sensu, że przede wszystkim trzeba było zabezpieczyć tamto dziecko i nie było na co czekać.Poza tym nie było płaszczyzny do rozmowy , ona widziała zło w całkowicie czym innym, szkoda czasu na wykłócanie się przy dzieciach, bo na 100% byłaby dyskusja ja o chlebie ona o niebie. W poniedziałek pofatyguję się do psychologa szkolnego pogadac o tej sytuacji, może mnie zruga a może coś wymyślimy.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja