Dodaj do ulubionych

Co można mówić ciężarnej?

16.03.13, 09:49
Równocześnie z tym, że moja bliska kuzynka jest wreszcie w długo wyczekiwanej ciąży, okazał się wyraźnie fakt, że jej mąż jest uzależniony (do tej pory dziewczyna starała się ukrywać problem). Chciałam z nią poważnie o tym porozmawiać, powiedzieć o tym jak to widać z boku, że jest współuzależniona i to bardzo, namawiać ją mocno na pomoc terapeuty, przedstawić wcześniejsze sytuacje które się zdarzały i unaocznić jej że podejmuje niewłaściwe działania wobec męża, a tym samym pomaga mu w piciu i sama zakłada sobie pętlę na szyję (np tak dziwnie kieruje swoim życiem zawodowym, że staje się od męża zależna finansowo...itd).
Wcześniej nie wiedziałam skąd u niej różne dziwne nastroje, stany depresyjne, itde. Myślałam, że tak endo przezywa problemy z zajściem w ciązę.
Od kiedy jej mąż pokazał że jest uzależniony wszystkie puzzle się złożyły w całość.
Chciałabym jej pomóc, spróbować wyciągnąc ją z tego w czym utkwiła, uświadomić jej pewne rzeczy by inaczej spojrzała na swoją sytuację i zobaczyła to drugie dno, by nie zamiatała problemu pod dywan tylko wzięła byka za rogi i bardziej świadomie skutków działała...
Wiem, że napotkam na opór, bo dziewczyna jest współuzależniona.
Dlatego wiem, że kilka pierwszych rozmów by było mało przyjemnych i niejako wymuszonych przeze mnie...
A ona jest w ciąży. I co jak się mocno zdenerwuje i coś się z ciązą zacznie dziać?
Ruszać temat pomimo ciąży?
Poczekać aż urodzi?
Olać pomoc z zewnątrz (bliskiej osobie) uznając, że niech sobie tkwi w co sama weszła?

Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 09:54
      Raczej się z tą pomocą nie narzucaj bo osiągniesz efekt odwrotny.
      • roodolff Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 09:59
        Zgadzam się. Uzależnienia to ciężka sprawa. Wg mnie nie do ruszenia dla laika dopóki sama zainteresowanie nie dojrzeje do zmian. Próbowałam pomóc kiedyś przyjaciółce... Dowiedziałam się, że przy uzależnianiach szybko w kręgu osoby (współ)uzależnionej znajduje się ktoś gotów do pomocy, kto gładko wchodzi w tę rolę (jak ja wtedy), ale faktycznie nie pomaga tylko odgrywa jakiś tam scenariusz (ten sam dla wielu przypadków). Mnie nie udało się pomóc i nie wiem czy dokładnie przekazałam, co mi wówczas tłumaczono (kilka lat minęło - btw. kontakt z ówczesną przyjaciółką zerwany, wybrała nałóg sad )
        • stoijedna Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 10:22
          Bardziej chcę pomóc kuzynce niż jej mężowi, jednak on jest dla mnie obcy a ona "moja krew". Zresztą nie mam ochoty sama ich "leczyć" , bardziej zależy mi na wstrząśnięciu dziewczyną by jednak odważyła się udać po fachową pomoc i terapię.
          Sama kiedyś się dałam wciągnąć w pomoc koleżance która rozwodziła się z mężem przemocowcem, ona akurat zawisła emocjonalnie na mnie robiąc ze mnie swojego psychologa, kosztowało mnie to wiele energii, i drugi raz nie dam się w taką rolę wmanewrować by brać czyjeś problemy na swoje barki i walczyć za tego kogoś. Koleżanka sobie poradziła, jest wdzięczna, ale ja wiem że popełniłam błąd bo za bardzo się zaangażowałam osobiście a powinnam więcej wtedy wymagać od niej działania i zmian.
          Chciałabym jednak swoją wiedzę na temat uzależnień przekazać kuzynce i postarać się nakłonić ją do terapii, nie podejmować za nią działań ale dać jej wiedzę od której ucieka i uświadomić, że nie da się wszystkiego zamieść pod dywan, że już widać jak zakłamała swoją rzeczywistość, że jest rozwiązanie problemu- i trzymanie się problemu a ona musi dojrzeć i decydować o swoim życiu świadomie...na razie prowadzi grę, że albo jest małą dziewczynką "och mężu opiekuj się mną bo taka jestem eteryczna" albo matką swojego męża która go pilnuje i kontroluje i ciężko wzdycha... Chciałam jej uświadomić, że z jakiegoś powodu ona podejmuje takie zachowania zamiast dojrzałych, partnerskich, wymagających szacunku do siebie samej.... A jak znajdzie ten powód, to reszta sama się rozwiąże...
          • zona_mi Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 11:27
            Daj jej adres i telefon do najbliższego ośrodka leczenia współuzależnień i bądź gotowa wysłuchać, jeśli ona tego zechce. Nic więcej nie możesz zrobić.
            Ew. podrzuć jej jakąś dobrą lekturę, np. Małżeństwo na lodzie.
    • mirmunn Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 09:57
      cześć, Alino
    • morekac Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 09:57
      Myślę, że daruj sobie, przynajmniej na razie. To nie jest dobry czas na zabieranie się za wszystko na raz... i za branie byka na rogi.
      A skoro twoje propozycje pomocy nie są chętnie widziane - być może nie dotarła jeszcze do dna.
      • stoijedna Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 10:06
        Obawiam się, że z małym dzieckiem i bez własnej kasy, i z podporządkowaną piciu męża głową, utkwi już całkiem w czarnej d.... A w związku z tym, że nie widujemy się często (mieszka w innej miejscowości) nie będę w stanie jej pomóc gdy choćby fizycznie gdy się po tym dnie będzie poniewierać... sad
        • antyideal Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 10:47
          Wazne, zeby miala z kim pogadac, nawet przez telefon,
          jak zacznie pograzac sie w czarnej d... , a niewatpliwie bedzie gorzej.
          Wiec dawaj jej chocby takie wsparcie, a do zmierzenia sie z problemem
          musi dojrzec sama



          Alinko...wink
          • stoijedna dlaczego obrażasz ludzi? 16.03.13, 11:02
            to naprawdę zaczyna być wkurzające.
            nie wiem kto bardziej szkodzi forum, jakaś trollica zakładająca podpuchy, czy forumowicze, którzy ekscytują się jej wątkami a potem latają z wywieszonym językiem po forach i wszystkich wokoło oskarżają o bycie trollem z swojej przeszłości.
            jak masz obsesję to odejdź od komputera i wróc jak ci minie.
            bo na razie zachowujesz się podle oskarżając postronne bogu-ducha-winne osoby o swoje fobie i o coś czego one nie zrobiły. nie dociera to do ciebie i do jeszcze kilku osób tutaj?
            wiesz co to są fałszywe pomówienia? wiesz co to jest nękanie?
            dorośnij.
            • antyideal Re: dlaczego obrażasz ludzi? 16.03.13, 11:08
              smile

              • antyideal Re: dlaczego obrażasz ludzi? 16.03.13, 11:29
                Wiesz, jesli nie jestes Alinką to zerknij na ten wątek i przekonaj sie dlaczego
                odechciewa sie powaznego traktowania cudzych problemow na forach.
                A przy okazji problem podobny do Twojego wiec moze skorzystasz
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,143121848,,Szczeka_mi_opadla_.html?s=0

                • stoijedna Re: dlaczego obrażasz ludzi? 16.03.13, 11:45
                  Jakbyś przegapiła - moderator do bani na tym forum.

                  Kilka osób na forum psuje mi wątek (dla mnie istotny) bo są chorzy z obsesji na punkcie jakiegoś tutejszego trolla.
                  Fałszywe oskarżenia w internecie to rzecz wyjątkowo obrzydliwa moim zdaniem.
                  To tak, jakby babska latały po wsi z językiem rozpowiadając , że tamta sąsiadka to jest na pewno złodziejka bo ta co kiedyś ukradła to też sadziła hiacynty w ogródku.
                  Generalnie chore.
                  Generalnie na forum trudno się bronić i udowadniać, że nie jest się wielbłądem, a forumowicze nie mają na tyle przyzwoitości i kultury by nie wykorzystać zabawy z trollem do zadziobania przy okazji innych tematów innych osób.
                  Efekt fali.
                  Jasne, można olać, w końcu to tylko forum. Niemniej temat dla mnie ważny dziś, i czekanie rok, aż foremki ochłoną i się przerzucą na jakąś inną obsesję i będzie można spokojnie rozmawiać na temat uzależnienia w związku ?.... nienormalne.
                  Fakt, że się rzucają na postronne osoby jest żenujący i świadczy o niskim morale i pewnej niedojrzałości do istnienia w grupie bez stosowania przemocy emocjonalnej. Właściwie żal tych bezpodstawnie się czepiających foremek pogrążonych w swojej obsesji, no ale cóż, nie będę zbawiać całego świata , może dorosną kiedyś do normalności a może nie.
                  Na tę chwilę bardziej mnie interesuje fakt, że wątek dla mnie istotny został zasypany ich oskarżeniami iż jestem kim nie jestem, i ważny temat który chciałam przeanalizować na forum dzieciowo-ciążowym z racji sytuacji - został wyrzucony w błoto przez ich fałszywe oskarżenia i insynuacje.
                  Czy za psucie wątków i podłe insynuacje te napastliwe babony nie powinny zostać przywołane do porządku? Jakiś czas temu był tu wątek by blokować trollicę bo czyni zło, w tym momencie te osoby zachowują się tak samo, niszczą mi wątek, piętnują fałszywie moją osobę, fałszywie oskarżają, wyśmiewają sie z poważnego tematu. Tylko dlatego, że założyłam temat związany z alkoholizmem, a jakiś troll też ich nabrał na alkoholizm.
                  No sorry.

                  • antyideal Re: dlaczego obrażasz ludzi? 16.03.13, 11:53
                    Zły czas sobie wybralas - no sorry.


                    Forum dzieciowo- ciazowe....mówisz o ematce ?big_grin

                  • shellerka Re: dlaczego obrażasz ludzi? 16.03.13, 16:11
                    oj tak! moderacja jest tu do czterech liter. przez trzy dni usuwały zgłoszone do skasowania posty o treści: "jesteś pop...olona" i "i to mocno pop...olona", podpisane pod moją wypowiedzią.

                    nie od dziś wiadomo, że kierują się osobistymi animozjami i sympatiami i dawno skostniały i powinny abdykować, żeby zachowac resztki godności smile
    • oldrena1 Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 10:29
      Alinko, czy jak ci tam... pisz opowiadania, skoro masz takie ciśnienie grafomańskie.
      Może ktoś to wyda i prócz satysfakcji będziesz miała dodatkowe pieniądze na waciki.
      • stoijedna Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 10:34
        Nie interesuje mnie wasza psychoza na punkcie jakiegoś trolla. Nie masz nic do dodania do tematu to odejdź wreszcie od komputera i wyjdź na powietrze a nie kap jadem latając po wątkach za swoimi obsesjami i szkodząc postronnym ludziom.
        • an_ni Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 11:08
          nie ma ofiar są tylko ochotnicy
        • marychna31 stiijedna 16.03.13, 11:33
          a jak sobie dałas rade z bratem alkoholikiem (o którym piszesz na forum uzależnienia)?
    • zona_mi stoijedna 16.03.13, 11:43
      Z pytaniami do moderatora zapraszam na priv, nie zakładaj, proszę, ekstra wątków na ten temat.
      • marychna31 Re: stoijedna 16.03.13, 11:46
        eeee....wątek można było potraktować jako socjologiczy i organizacyjny zarazemwink Jakie kary powinien przewidywać kodeks forum za przewinienie dopisywania nieodpowiadających założycielom watków odpowiedzismile
        • stoijedna Re: stoijedna 16.03.13, 11:52
          nie śmiej się, akurat jedno z forów kilka lat temu się rozpadło właśnie przez kilka osób, które do każdego tematu właziły i gadały ze sobą co im ślina na język przyniesie. zniszczyły forum całkowicie, bo zrobiły z niego bagno dla kilku osób bawiących się w wąskiej klice między sobą, gadających o swoich obsesjach i tym samym tępiących resztę.
      • stoijedna Re: stoijedna 16.03.13, 11:47
        no fajnie, tylko co mi da, że sobie z Tobą pogadam poza forum i powiesz standardową formułkę że nic się z tym nie da zrobić. jak tutejsze maupy pogrążone w obsesji mi zniszczyły temat i podle nadal atakują?
        • mirmunn Re: stoijedna 16.03.13, 11:48
          Nikogo na forum nie możesz do niczego zmusić.
          Ani do zainteresowania twoim wątkiem.
          Ani do odpisywania - w ogóle - czy też pisania tego, co ty byś chciała.
          Ani do niewyrażania opinii, jaka by ona nie była.
          Ani do wyrażania opinii.
          Ani do uważania/nieuważania za trolla, żabę, czy psychola smile
          Ani w ogóle do niczego...
          • stoijedna Re: stoijedna 16.03.13, 11:56
            Oczywiście że nie mogę zmusić. Ale jak hurtem stadem mnie forumowiczki o coś oskarżają i się na mnie wyżywają gdyż nie umieją sobie z trollem poradzić (przemoc), a moderator wie, że oskarżają fałszywie, to oprócz rozkładania rąk i udawania, że nic nie widzi, mógłby np wykasować ich wypowiedzi jako niezwiązane z tematem przewodnim. Tym bardziej, że zgłaszam problem.
        • zona_mi Re: stoijedna 16.03.13, 11:54
          Moderator nie poda na forum informacji, mówiącej o tym, czy ktoś jest alinką, czy nie jest, czy iksińska ma jeden nick, a igrekowska dwanaście - tego się nie robi.

          Jeśli znajdziesz wpisy, które są obraźliwe - mam na myśli łamanie zasad, netykiety, a nie jedynie osobiste odczucia, bo te są zbyt indywidualne, by według nich oceniać wypowiedzi użytkowników - to proszę o sygnał, z pewnością zareaguję.
          Tak samo z każdym, kto będzie używał nieodpowiednich określeń w stosunku do innych emam.
          • aquarianna Re: stoijedna 16.03.13, 20:30
            zona_mi napisała:

            > Moderator nie poda na forum informacji, mówiącej o tym, czy ktoś jest alinką, c
            > zy nie jest, czy iksińska ma jeden nick, a igrekowska dwanaście - tego się nie
            > robi.

            A poza forum? wink
            • zona_mi Re: stoijedna 16.03.13, 22:38
              Poza forum też nie, oczywiście.
              smile
    • marychna31 stoijrdna 16.03.13, 11:47
      a mogłabyś przysłać na forum katus118? Strasznie jestem ciekawa czy ktoś z jej najbliższego otoczenia zowu nie zszedł był.
      • zona_mi A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 11:58
        Stoijedna przestanie wyzywać od babonów, a Wy, jeśli nie chcecie odpowiadać konstruktywnie, to tego nie róbcie, co?
        I będzie znowu miło.
        • stoijedna Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:08
          Babony to i tak łagodne określenie na tak żenująco się zachowujące osoby. Potrzebują się na kimś wyżyć i upatrzyły sobie ofiarę, czemu nie, to takie fajne.
          Ja nie potrzebuję, żeby było miło, tylko żeby dyskutować na temat. Jeśli stadem mnie na tym forum linczują bo coś sobie ubzdurały, to chyba znak, że coś chorego dzieje się na tym forum. I tak na marginesie - miej to na uwadze w moderowaniu, bo nadmiar tak zaburzenie reagujących na wątki osób- którym nie stawiasz granicy w odpowiednio wczesnym momencie- może forum zniszczyć. Mówię z doświadczenia.

          W każdym razie - widzę, że błędnie założyłam, iż na tym forum spotkam osoby życiowo mądre i doświadczone w sprawach małżeńsko-dzieciowych-ciążowych.
          Bywam tu czasem, ale widzę, że szkoda czasu tracić, bo forum zdominowały osoby o mentalności gimnazjalistek, a kilka mądrych i rozsądnych ginie w tłumie..

          To się trzymaj i foremki w ryzach też, bo Ci tu slamsy zrobią..
          • zona_mi stoijedna 16.03.13, 12:23
            Serdecznie dziękuję za garść dobrych rad dotyczących moderowania.

            Tobie dam jedną - zanim założysz wątek, skorzystaj z wyszukiwarki, bo temat alkoholizmu w rodzinie został na forum omówiony po wielekroć, tak na marginesie - także w Twoich wątkach.

            A babon -> babsko to słowa nacechowane pogardą, także mogą być odebrane jako obraźliwe, jako moderator zwracam Ci uwagę, byś ich nie używała.
            • stoijedna Re: stoijedna 16.03.13, 12:39
              Można się było spodziewać, że odwrócisz kota ogonem.

              Ostatnio mnie okradziono, niewielka kwota ale kradzież jest. Przez 3 miesiące policja się "zajmowała" moją sprawą , przy czym z góry założyli że i tak nie wykryją , ale papiery wypełnić trzeba, a na końcu jak ich komendant pogonił, to kilka razy dziennie dzwonili za mną żeby sobie te papiery w bazie uzupełnić bo muszą mieć kompletne, żeby wykazać, iż przestępstwo było!działali! mają wszelkie dane, mają dokumentację, ..i mają umyte ręce.
              Mniej więcej na takim poziomie działa moderowanie: huraaa! jest wyzwisko podane na tacy to można moderować! ufff...wykazałam się. A jakikolwiek bardziej skomplikowany problem to już rozkładanie rąk i tylko zapewnianie sobie papierologii żeby było widać, że się przecież coś robiło!a jakże! Dość popularna metoda w tym kraju.

              Temat dotyczył "Co można mówić ciężarnej..." .
              Tutaj go pozwoliłaś rozwalić, a wklejony na innym forum - wykasowano, bo przecież jest już tutaj.
              Szkoda słów.
              • zona_mi Re: stoijedna 16.03.13, 12:44
                Słońce, dopowiedziałam ci merytorycznie, więc się odczep, bo rzeczywiście zaczyna to już zakrawać na chęć zrobienia na siłę aferki.
                EOT
                • stoijedna Re: stoijedna 16.03.13, 12:47
                  czegoś tu nie rozumiem - nie wykasujesz się za słownictwo do mnie typu "odczep się" i za niekulturalne protekcjonalne "słońce"? wyczerniłaś nicka żeby sobie wreszcie bluznąć? a pod czerwonym piszesz urzędowo i merytorycznie?
                  • imasumak Dobrze się czujesz? 16.03.13, 15:57
                    Zona bluzga? W którym miejscu? "Odczep się" nie jest eleganckie, ale nie jest bluzgiem, a ty się rzeczywiście przyczepiłaś.
                    '
        • a.va Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:09
          Wiesz co, Zona, ten wątek dobrze świadczy o tym, że jednak trolle powinny być przez moderację usuwane z forum. Bo jak się za bardzo rozhasają, to potem faktycznie nie da się spokojnie pogadać - nikt nie chce być kolejny raz nabrany na gierki trolla.
          • stoijedna tylko bez hipokryzji 16.03.13, 12:16
            ale chwila, gierki trolla to raz.
            a zachowanie tych niby "świętych" oburzonych na trolla - to dwa.
            Sorry, ale te które się na mnie rzuciły nie zachowały się lepiej niż troll. mogły zwyczajnie nie zabierać głosu w tym wątku, ale nie, musiały jad upuścić, nieważne że krzywdzą postronnych bez dania racji, wążne że same sobie "dobrze" robią choć zachowują się niegodnie.

            nie zachowały się lepiej.

          • zona_mi Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:18
            Racja, tylko nie wiadomo na pewno, czy stoijedna jest trollem, więc założenie, że tak właśnie jest, z góry skazuje jej wątki na takie akcje, jakie emamy były właśnie uprzejme urządzić.

            Czy dawno temu pisałam o tym, by nie karmić trolla, jeśli się kogoś za takiego uzna?
            Pomijam brak wiedzy, czy jest, ale całą resztę - huzia na stoijedną, bo MOŻE jest alinką.
            A gdyby nią była, to wystarczyłoby NIE ODPOWIADAĆ.

            I - powtarzam - moderacja nie usuwa kolejnych nicków emam, nawet jeśli wie, że nie są pierwszymi, bo regulamin nie zabrania wypowiadać się pod różnymi loginami. Wiele z Was ma po kilka czy kilkanaście nicków i nie trolluje, tylko dawkuje wiedzę na swój temat w taki sposób. I ma do tego prawo.
            • marychna31 Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:26
              Stiujedna ma w swoim watku kilka odpowiedzi merytorycznych ale jak widac bardziej emocjonują ją te dotyczące jej tożsamości.
              • zona_mi Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:27
                Nie tylko ona nie skupia się na zasadniczym temacie wątku.
            • a.va Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:28
              Ale właśnie dlatego, że nie wiadomo, czy ktoś jest trollem, czy nie, po takich akcjach jak ostatnia Aliny, dyskusje kuleją. Gdyby było wiadomo, że ktoś, kto ewidentnie trolluje, jest usuwany z forum, forumowicze nie musieliby się zastanawiać, czy odpowiadają trollowi czy nie i rozmawialiby normalnie.

              Używanie wielu nicków nie jest trollowaniem. Trollowanie to jątrzenie, tworzenie dyskusji po to, żeby wywołać burzę. Jeśli ktoś ma potrzebę stworzyć nowy nick, żeby popisać anonimowo, to nie oznacza, że jest trollem.
              • zona_mi Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:42
                Trolle bez trudu mogą obejść blokadę, szczególnie jeśli mają zmienne IP, więc naprawdę najlepszym sposobem jest nie wdawanie się w jałowe dyskusje, szczególnie jeśli widać, że są jątrzeniem.
                Nie ma lepszego sposobu.
                Tym bardziej, że admini, nawet zawodowi, nie siedzą na forum 24/h i nie są w stanie śledzić każdego wątku. Dlatego jestem przeciwna zrzucaniu własnej nieumiejętności powstrzymania się od wypowiedzi w kontrowersyjnych wątkach, co robi wiele ematek, na moderatorów, którzy "mają blokować trolle".
                Nie karmcie ich i tyle.
                A jak któryś łamie regulamin, to w końcu blokadę dostaje, to nie tajemnica.
                • a.va Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 12:52
                  Jak widać po ostatnich dniach, ta strategia może i brzmi dobrze, ale jest zupełnie nieskuteczna. Gdyby to forum należało do mnie, to jednak pomyślałabym o zmianie podejścia, tak żeby wątki przestały się sypać, bo ludzie się boją trolla. Nie należy, więc to nie moja brocha, tylko podpowiadam smile
          • m_incubo Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 16:26
            Ale o co chodzi? Ponosisz jakieś straty moralne czy wręcz materialne, bo odpowiedziałaś trollowi?
            Jest wątek, jest pytanie w wątku, masz coś do powiedzenia to odpisujesz.
            Po co jakieś bzdurne dywagacje, troll nie troll, podpucha nie podpucha? Alinka nie alinka? WTF? Twoje zdanie i opinia zmienią się w zależności od tego czy to prawdziwy problem czy nie?
            Jaracie się jak gimnazjalistki, poziomem żenady bijąc przy tym na głowę wszystkie forumowe trolle.
            Na litość boską, to tylko forum i jakaś anonimowa internautka zakłada wątek!
            • nangaparbat3 Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 16:48
              W pelni sie zgadzam, też nie widze rożnicy.
              • a.va Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 19:31
                Ty nie widzisz różnicy, ale, jak widzisz po tym wątku, inni widzą. I wychodzą takie beznadziejne wątki, jak ten. Z punktu widzenia właściciela forum jest to niekorzystne i tylko tyle.
              • nabakier Re: A może przestaniecie jednak? 16.03.13, 22:12
                :[
    • lelija05 Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 11:53
      Masz jakąś obsesję na punkcie uzależnień, czy zbierasz materiały do jakiejś publikacji?
      Metoda niezła, tylko musisz na jakiś czas zmienić forum, bo tu już się przejadło.
      • czar_bajry Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 14:18
        Boski wątekbig_grin
    • shellerka Re: Co można mówić ciężarnej? 16.03.13, 15:10
      ja bym chyba powiedziała, że jakby co, to ma we mnie wsparcie i gdyby chciała pogadać, ma walić jak w dym, ale sama bym nie zaczynała traktatów umoralniających zwłaszcza w kontekście uzależniania finansowego od męża i takich osobistych wycieczek.
      not your business.

      tego samego oczekiwałabym od kogoś, kto mi naprawdę dobrze życzy, a nie chce poprawiać sobie nastrój robieniem mi na siłę dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka