cyra.nka
16.03.13, 16:51
Czytam e-matke od bardzo dawna. Sama nigdy sie nie udzialalam, ale skoro ostatnio obraz idealnej e-matki zostal nieco skażony postanowilam poruszyc temat drazliwy, wywolujacy emocje, bo a nuz sie wyda ze jednak e-matki nie do konca takie swiete i idealne. Zdrada tu (forum) traktowana jest jako cos zlego, gorszace, odrazajacego. Byc moze tak jest.....ja jednak przyznam sie bez bicia ze sama sie jej dopuszczam. Mam za soba jedno malzenstwo zakonczone rozwodem, obecnie przebywam w kilkuletnim zwiazku partnerskim. Sa wzloty, sa upadki, jest pieknie jest zle - jak wszedzie. Pojawiaja sie pokusy i ja z nich korzystam. Dodaja mi energii, sil do codziennego zmierzania sie z codziennoscia. Wiem, wiem sa inne sposoby - ja lubie ten. Jestem wstretna? Moze. Jestem dzi...a ?(tak, spodziewam sie tych slow spod waszych klawiatur). Niech bede. Ale miz tym dobrze. Nie zebym sie puszczala na prawo i lewo. Mialam w swoim 30-letnim zyciu kilka romansow, wiec bez przesady. I napewno kiedy obecny sie skonczy......bedzie kolejny. Dzieki nim wiem ze zyje, czuje sie kobieta i jest mi dobnrze z tym. Paradoksalnie jestem lepsza "zona", matka, pracownica. A Wy? Do czego sie przyznacie? Jesli sie przyznacie.....Pozdrawiam